Pokrzywka a tarczyca?

16.06.13, 15:03
Witam!
Od dwóch miesięcy męczę się z okropną pokrzywką od której puchną mi nawet stawy.
Podobno jedną z przyczyn może być tarczyca wiec lekarz zalecił mi zrobić parę badań.
Wydaje mi się, że wszystko jest z nią w porządku jednak chciałam się upewnić.
Bardzo proszę o poradę:

Moje wyniki:
w morfologi mam wyższe leukocyty, neutrocyty. Limfocyty, eozynocyty, bazocyty mam zaniżone.
Czynnik CRP mam również ponad normę (13,7) tak więc coś się w organizmie dzieje

TSH 2,806 (pół roku temu miałam 3,6)
IgE całkowite 72,70 [normy: 0 - 158,00]
FT3 60.67% [ wynik 5.32, norma (3.5 - 6.5)]
FT4 26.79% [ wynik 14.5, norma (11.5 - 22.7)]
anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]

W listopadzie robiłam też badania
Ferrytryna 4.83% [wynik:11.9, norma 95-1480]
Żelazo: 19.17% [wynik 57.7, norma (37 - 145) ]
Transferyna: 114.46% [wynik 383.13, norma (200 - 360) ]
Saturacja Transferyny: 31.07% [wynik 10.68, norma (20 - 50) ]
B12: 6.46% [wynik 244, norma (193 - 982) ]

Niby wszystko mieści się w normach czyli rozumiem, że wizytę u Endokrynologa mogę sobie darować?
Niepokoi mnie również, że w ciągu roku przytyłam 20 kg, po 10 kg na 6 miesięcy. Nie sadzę jednak aby to było winą diety.

Z góry dziękuję bardzo za wszelkie odpowiedzi.
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 16.06.13, 15:08
      Dodam jeszcze, że mam 28 lat.
      • djpa Re: Pokrzywka a tarczyca? 16.06.13, 21:24
        Witaj na forum smile
        Dużo ładnych badań zrobiłaś smile
        Endo jak najbardziej. Wygląda na niedoczynność tarczycy i anemię.

        TSH i fT4 są niby w normie, ale normy są szerokie i gdyby takie wyniki miała osoba 75 lat i więcej, to byłoby pewnie OK, ale u osoby młodej takie wyniki wskazują, że tarczyca źle pracuje. Potwierdza to takie duże przybieranie na wadze. Zrób też forumowy test na niedoczynność tarczycy.

        Anemia, bo ferrytynę i B12 też masz bardzo niskie, a transferyna jest powyżej normy - organizm stara się za wszelką cenę wchłonąć więcej żelaza. Gdybyś miała być w ciąży, to byłby kłopoty...

        Mając nieleczoną niedoczynność tarczycy i anemię, raczej nie schudniesz. Tak więc - do dzieła smile
    • muktprega1 Re: Pokrzywka a tarczyca? 16.06.13, 21:36
      Witaj
      FT3 60.67%
      FT4 26.79%

      Ta różnica miedzy obu hormonami świadczy o za małej ilości Ft4, którego nie ma zapasu i jest przetworzone w większości na Ft3. Idź do endo z tymi wynikami. Mam nadzieję, ze zareaguje na niskie zelazo zdecydowanie do suplementacji. Zrób test, który poleca Koleżanka wyżej i napisz jaki wynik.
      A masz USG tarczycy? Poproś o nie endom jak pójdziesz z wynikami, powodzenia smile
      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 10:10
        Dziękuję za odpowiedzi smile
        W teście wyszło mi 25 punktów "prawdopodobnie masz niedoczynność tarczycy; powinieneś otrzymać terapię substytucyjną hormonem tarczycy, nawet, jeśli wyniki badań będą w normie"
        W styczniu byłam u endokrynolog zrobiła mi szybko usg ale nie mówiła nic np. o rozmiarach wiem tyle, że nie mam guzków. Właściwie to podczas tamtej wizyty zupełnie mnie olała więc pewnie pójdę do innego endo wink

        Testów mam narobionych mnóstwo (większość za własne pieniądze, bo oczywiście NFZ praktycznie niczego nie refunduje ><wink bo ta pokrzywka nie daje mi normalnie żyć. Gdyby nie ona pewnie ograniczyłabym się znacznie. W każdym razie moje objawy już od jakiegoś czasu pasowały mi do niedoczynności. Boję się jednak, że przez to że mieszczą się w normach lekarz nie weźmie mnie na poważnie.
        • mama_dorota Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 10:26
          Radiolodzy robią często złą robotę w kwestii tarczycy. Jest na to wiele przykładów. Nie znają się na tym organie, więc ich nie słuchaj. Bierz opis i wyniki z krwi, a z tym do endo. Żelazo najlepiej zacząć suplementować już teraz, jeszcze przed wizytą. Często lekarze lekceważą słabe wyniki, ale w normie. Ja dobrze na tym wyszłam, że kilku z nich nie posłuchałam. Dzięki suplementacji mój stan zaczął się szybko poprawiać.
        • muktprega1 Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 11:28
          Może znajdź USG prywatnie i koniecznie z opisem?
          Do nowego endo możesz wziąć test internetowy, a przy okazji innych badań w przyszłości zrób koniecznie D3, moze tu leżą problemy skórne?
          Powodzenia, daj znać, co dalej smile
    • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 14:49
      Junima, Twój lekarz wydaje się niezły jeśli łączy pokrzywkę z tarczycą. Moja teściowa walczy z pokrzywką i puchnięciem ust od prawie 3 lat. Ostatnio miała rzut Hashimoto z nadczynnością, teraz weszła w niedoczynność. Dostawała sterydy, ale w tej chwili lekarze olewają sprawę. Niestety nie łączą wysypek z tarczycą (ja myślę ze związek jest) choć wszelkie diety eliminacyjne nie skutkują. Będę śledzić Twój wątek, może zyskam nowe argumenty.

      Uzupełnienia żelaza wymagasz natychmiast!
      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 15:34
        Nie wiem czy lekarz jest dobry. Poszłam do prywatnej dermatolog więc nie liczyła się z kosztami i dała mi skierowania na badania na praktycznie wszystko uncertain w tym między innymi cały pakiet na tarczycę. Ale przy okazji zrobiłam pantomogram (wszystko w porządku), próby wątrobowe (wyniki w normie) i badanie kału na lamblie (jutro się dowiem jakie są wyniki)
        Zrobiłam też ASO i RF ( mieści się w normach).
        Do endo razem z USG umówiłam się w sobotę. PO wizycie będę wiedzieć co mam robić dalej.

        Mam już dość tej pokrzywki i tego, że za większość badań trzeba płacić z własnej kieszeni 9ogólna dała mi tylko morfologię, TSH i próby wątrobowe)
        Witaminy D3 (25-OH D) również nie refundują, prawda?
        Mam skierowanie na oddział alergologiczny tyle, że w moim mieście (Lublin) ma on wątpliwą reputację. Więcej badań już nie zamierzam robić i pewnie jak znów mnie rozłoży to się w końcu wybiorę do szpitala.

        Będę informować w każdym razie jak mi idzie smile

        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 15:36
          Mam pytanie, czego dokładnie, jakich parametrów mam wymagać od badania USG tarczycy? Kompletnie się na tym nie znam smile
          • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 15:59
            Strukturę, przepływ krwi, echogeniczność, ewentualne guzki raczej wrzucają w opis, ale zdarza się że nie dają wymiarów. Tak wyglądało moje pierwsze usgsad Bez wymiarów tarczycy nie policzysz objętości, bez objętości nie będziesz mogła sukcesywnie sprawdzać czy tarczyca się zmniejsza/powiększa. Wymiary muszą byćsmile
          • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 19.06.13, 13:45
            Dodam tylko, że muszą być trzy (!) wymiary.
            Wybacz, ale zdarzyły się już opisy tarczycy dwuwymiarowej, albo samo tylko "w normie", czy "niepowiększona", co przy zaniku nic nikomu nie mówi i nie daje możliwości porównania do wcześniejszych czy późniejszych wyników.

            Wymiary w mm albo cm, a objętość w ml.
            • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 19.06.13, 16:22
              Ło matko! Dwa wymiary??? Ciekawe co i komu miał dać taki opis.
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 20.06.13, 19:32
      Wizyta u endo jest w sobotę a ja się zaczynam zastanawiać czy to nie jest wyszukiwanie sobie objawów na siłę. W końcu według lekarza ogólnego i znajomej studentki medycyny te wyniki są zupełnie w normie.
      Mam jeszcze podejrzenie, że mój stan to początki jakiejś choroby autoimmunologicznej typu RZS. Moja mama na to choruje tak więc możliwe, że u mnie się to tak rozwija.
      Te dwie choroby chyba czasem lubią iść w parze?

      Faktycznie od dłuższego czasu nie mam zupełnie na nic siły, za szybko przybieram na wadze i mam jeszcze wiele inny objawów typowych dla tarczycy.
      Ale nie wiem czy mam na tyle siły przebicia aby nie poczuć się u lekarza jak typowa hipochondryczka uncertain Zwłaszcza jeżeli z tylu stron słyszy się, że skoro wyniki są w normie to nie ma na siłę co się leczyć.
      Do lekarza na pewno pójdę, porobiłam tyle badań, że szkoda byłoby to wszystko zmarnować : )
      • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 21.06.13, 22:06
        Jeśli masz wątpliwości, to spisz sobie na kartce dolegliwości w punktach i przeczytaj je u endo z kartki, żebyś nie zapomniała języka w czasie wizyty smile

        A że masz powód do wizyty u specjalisty endokrynologa mówią choćby te wynik(które mu pokażesz, prawda)?
        TSH 2,806 (pół roku temu miałam 3,6)
        FT3 60.67% [ wynik 5.32, norma (3.5 - 6.5)]
        FT4 26.79% [ wynik 14.5, norma (11.5 - 22.7)]
        anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
        anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]

        Poszukaj na forum materiałów na temat tsh, jakie są normy i zalecenia do wdrażania suplementacji tyroksyną, na pewno znajdziesz, bo ciągle o tym piszemy.
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 12:11
      To ja już jestem po wizycie smile
      Trafiłam na wspaniałego lekarza który potraktował mnie poważnie.
      Nie podam dokładnych wyników USG ponieważ prześle mi je pocztą jednak wyszło, że tarczyca jest za mała. Z tego co pamiętam jeden płat 2 ml drugi 4 ml czyli razem mają 6 ml. Górna norma siedmiolatka.
      Mam połykać przez dwa miesiące euthyrox i żelazo. Podobno nie trafiłam w czasie bo w lecie trudniej tarczyca przyswaja leki więc potrwa to wszystko dłużej.
      Potem zobaczymy co dalej, bo być może trzeba będzie jeszcze sprawdzić nadnercza.

      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, bo gdyby nie one pewnie nie poszłabym do endokrynologa : )
      • zabol58 Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 18:08
        junima - podaj proszę namiar na swojego lekarza... zaczynam szukać endo w Lublinie smile
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 18:29
          Dr n.med. Marek Niewiedzioł ( marekniewiedziol.pl/index.php?url=7 )
          Chyba aż tak bardzo nie patrzy pod względem procentów ale bardzo uważnie robił USG i sam wziął pod uwagę coś takiego jak objawy niedoczynności tarczycy przy wynikach w normie ^ ^
          To chyba pierwszy lekarz który jest bardzo miły i słucha pacjenta. A przy okazji wszystko tłumaczył, rysował mi wykresy na tablicy abym jeszcze lepiej zrozumiała pewne rzeczy. Tak więc zrobił na mnie dobre wrażenie.
          A przy okazji jak na prywatnego lekarza nie jest strasznie drogi (70 zł za wizytę 60 za USG)

          Chyba powinnam założyć swój wątek, ale zostanę na tym, chociaż tytuł nie jest do końca trafiony smile
          • zabol58 Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 19:04
            Dzięki!
            Wezmę go pod uwagę i cenowo faktycznie ok smile
      • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 23.06.13, 18:07
        > Mam połykać przez dwa miesiące euthyrox i żelazo. Podobno nie trafiłam w czasie bo
        > w lecie trudniej tarczyca przyswaja leki więc potrwa to wszystko dłużej.
        > Potem zobaczymy co dalej, bo być może trzeba będzie jeszcze sprawdzić nadnercza.

        Ooo, to super, że tak dobrze trafiłaś (fajny doktor smile)!

        Rozumiem, że dwa miesiące masz łykać jakąś dawkę tyroksyny (nie piszesz jaką), a potem badania i dalszy ciąg łykania, tylko być może ze zmianą dawki, tak?

        Podpytaj doktora o co chodzi z tym latem i przyswajaniem leków, bo nic nie rozumiem.
        Tyroksyna to nie lek, a tarczyca nie ma przyswajać tyroksyny, tylko wręcz odwrotnie. Jakbyś łykała sterydy z powodu zapalenia tarczycy, to ok, ale tyroksyna? Hm, nie rozumiem...

        Nadnercza - o ile wiem, nadnercza sprawdza się PRZED wdrożeniem tyroksyny. Ale czy masz jakieś dolegliwości / objawy wskazujące na problemy z nadnerczami? Chyba nie pisałaś o takich?

        Wyjaśnienie może być takie - tyroksyna może być tolerowana dobrze, albo niekoniecznie, w tym drugim przypadku (a nie przekonamy się, póki nie zaczniesz łykać) powodem nietolerancji mogą być osłabione nadnercza. Może o to chodzi?
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 24.06.13, 10:56
          W zależności od tego jak się będę czuć mam zacząć od małej dawki ¼ 50tki przez pierwszy tydzień i dojść do całej tabletki w czwartym tygodniu. Jeżeli będę się czuć gorzej zwiększanie dawki mam przedłużyć na 2 tygodnie.

          Co do przyswajania leków to zrozumiałam, że chodzi o to, iż większość osób ma większe problemy z tarczycą na jesień i wtedy zgłaszają się najczęściej do endokrynologów. Ma to chyba związek z wyrzutem hormonów tarczycy które podlegają jakiejś cykliczności. Jak w krzywej ◠◡◠◡◠◡◠◡◠
          Ale za dwa miesiące przy kolejnej wizycie bardziej się go o to wypytam.
          Jeśli chodzi o nadnercza to ja jeszcze nic a nic na ten temat nie wiem. Tutaj nie pisałam o swoich objawach, (bo zaczęłam szukać co jest ze mną nie tak głownie przez tę pokrzywkę) ale jak weszłam na pierwszą lepszą stronę na temat nadnerczy to pewne rzeczy by mi pasowały. Ale pewnie są podobne i przy tarczycy.
          („• Ciągłe zmęczenie, na które nie pomaga sen. Pomimo przespanej nocy, budzisz się zmęczony. „Wypoczęty” to obce słowo dla ludzi z osłabionymi nadnerczami.
          • Wszystko wydaje się przykrym obowiązkiem. Nawet czynności poprzednio przynoszące radość.
          • Tendencja do szybkiego męczenia się. Wszystko wymaga więcej wysiłku. Spacer czasami wydaje się maratonem.
          • Zmniejszona zdolność do radzenia sobie ze stresem. Małe rzeczy, które ci nigdy nie przeszkadzały teraz cię denerwują. Nerwy w korkach, ciągły niepokój, wrzeszczenie na dzieci, niekontrolowane jedzenie, palenie tytoniu i branie narkotyków to niektóre z zachowań, które wskazują, że twoje nadnercza wołają o pomoc.
          • Dłuższy czas rekonwalescencji po chorobach, obrażeniach lub traumie. Przeziębienie, które złapałeś w październiku wciąż jest z tobą w grudniu. Przecięty palec goi sie tygodniami. Dwa lata po śmierci ojca ciągle jesteś unieruchomiony przez ból.
          • Mniej radości z życia. Niewiele rzeczy wydaje się ciebie interesować. Praca i związki wydają się puste, i prawie nigdy nie robisz nic tylko dla zabawy.
          • Łagodna depresja. Po co się wysilać, wszystko wydaje się bez sensu.
          • Zwiększony stan napięcia przedmiesiączkowego. Jesteś spuchnięta, zmęczona, humorzasta, masz skurcze i pożądasz czekolady – czy w ogóle może być gorzej?
          • Symptomy się pogarszają gdy opuszczasz posiłki lub gdy są one nieodpowiednie. Czujesz potrzebę konsumpcji słodkich przekąsek, coca coli i kawy, żeby uniknąć padnięcia na twarz.
          • Mniej skupione myśli, bardziej rozproszone. Często tracisz wątek myśli i jest ci coraz ciężej podejmować decyzje.
          • Mniej dokładna pamięć. Stałeś się tak nieobecny i roztrzepany, że mógłbyś zostać profesorem!
          • Zmniejszona tolerancja. Ludzie wydają się bardziej irytujący niż dawniej.
          • Trudności ze wstawaniem rano. Trzy dzwonku budzika a ty wciąż nie jesteś odpowiednio rozbudzony by podnieść głowę z poduszki.
          • Popołudniowy „dołek” około 15:00 czy 16:00.
          • Lepsze samopoczucie po wieczornym posiłku. Po 18:00 lub po kolacji, czujesz się znów żywy.
          • Zmniejszona produktywność. Wykonanie zadań zajmuje ci więcej czasu i jest ci trudniej przy nim wytrwać.
          • Tendencja do tycia, zwłaszcza w talii. Jednak wielu pacjentów skarży się też na spadek masy ciała.” )

          Ten endo powiedział też, że takie jak moje tycie nie jest symtomem tarczycy lecz byś może czegoś innego wiec musimy jeszcze poszukać. Co do leków, to chyba mam je brać a dopiero na następnej wizycie w zależności od tego jak się będę po nich czuła zdecydujemy co dalej. Chyba chce sprawdzić, czy mój organizm reaguje na te leki a jeśli nie to będziemy szukać dalej?
          Powiedział, że na następnej wizycie wszystko mi wyjaśni więc zobaczy się jeszcze.
          Uprzedził mnie też, że mogę się czuć lepiej po lekach ale przyjdzie czas, że będzie spadek formy i to podobno też jest normalne, co nie znaczy, że leki dalej nie działają (to też ma chyba związek z cyklicznością wyrzutu hormonów?)
          • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 24.06.13, 11:37
            ACHA! Na żelazo dostałam Tardyferon Fol jedną tabletkę dziennie.
            Skoro euthyrox mam łykać na czczo to żelazo wychodzi mi, że lepiej by było wieczorem.
            Mogą być te tabletki?
            • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 12:00
              Junima, b. się cieszę że dostałaś Euthyroxsmile Zobaczymy jak zadziała na pokrzywkę. Moja teściowa od zeszłego tygodnia leży na alergologii. Mimo leków pokrzywka wyskakuje. Lekarze są bezradni i mówią, że pewnie ukradkiem podjada. To jak narazie ich jedyne wyjaśnieniesad Teściowa wszystko co zje i robi zapisuje ale żadna regularność się z tego nie wyłania.
              A hormony leżą i kwiczą.
              • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 16:31
                A nic mi nie pisz o alergologii >< dzisiaj byłam w szpitalu ze skierowaniem. Tak mnie wysypało, ze już nie daję rady. Dowiedziałam się tylko, że od byle kogo nie przyjmują skierowań więc muszę poszukać kogoś konkretnego z oddziału żeby mnie przyjął. Tyle kasy wydałam w tym miesiącu na badania i lekarzy, że już nie mam ani siły ani ochoty dalej tego ciągnąć.
                Tyle, że puchną mi dłonie i stopy więc są dni, że z trudem chodzę. A oczekiwania na lekarzy się przeciągają >< Oszaleję przez tę swędząca wysypkę!
                Chcę jakieś testy ale widzę, że muszę jeszcze powalczyć >< Żeby było wiadomo co mi jest to poszłabym do jednego lekarza prywatnie ale możliwości jest zbyt wiele. Lekarzy i testów zbyt dużo abym dała radę finansowo. Jak ja nienawidzę NFZ-u!
              • katja127 Re: Pokrzywka a tarczyca? 11.07.13, 09:28
                U mnie pokrzywka wyskakiwała codziennie pomimo brania m.in. loratadyny jako objaw - jak się w kwietniu okazało - alergii na mleko i jajo. Przedtem brałam całą masę innych lekow, rzekomo mających mnie cudownie uleczyć z tej nieprzyjemnej swędzącej przypadłości. Odkąd mój nowy lekarz zdiagnozował mi te dwie główne alergie i po rozpoczęciu leczenia metodą biorezonasu magnetycznego w połowie kwietnia, jestem dziś po 13 tygodniach kuracji i pokrzywki nie ma. Od początku leczenia musiałam wyeliminować oba te produkty oraz jego wszelkie pochodne z diety, co przyszło mi z ogromnym trudem, bo i jajo i mleko występują w bardzo wielu produktach i potrawach. Wtedy, w kwietniu, jeszcze nie wiedziałam, że mam na tarczycy 2cm-wego guza - właśnie wczoraj się o nim dowiedziałam. Spędziłam całą noc czytając w internecie na temat chorob tarczycy i rozmawiając z moją siostrą (z diagnozą Hashimoto). Ale wracając do Twojej teściowej - wszystko możliwe, że "podjada" nieświadomie - może jest uczulona na coś a nie wie o tym. Dodam tylko, że w teście na alergię robionym u lekarza alergologa mleko i jajo nie wyskoczyło wcale. Po roku ciągłego łykania tabletek i czucia się jak "Królik dośwaidczalny" ("a jak te tabletki, które przepisałem miesiąć wcześniej? Nie pomagają i pokrzywka nadal się pojawia? A to przepiszemy teraz coś innego") zdecydowałam się na biorezonans i jak na razie terapia przyniosła pierwsze wymierne efekty - nie mam pokrzywki smile
          • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 14:14
            Tsh owszem ma wzrost i spadek sinusoidalny, ale w rytmie dobowym, nie półrocznym.

            W ciepłej porze roku my (nasz organizm) ma nieco mniejsze potrzeby energetyczne, czyli zużywamy nieco mniej hormonów tarczycowych, czyli tarczyca może ich produkować mniej, niż zimą, bo zapotrzebowanie zimą wzrasta. Ale z tsh ma to związek nieco pośredni.
          • katja127 Re: Pokrzywka a tarczyca? 11.07.13, 07:08
            witam wszystkich,
            Chciałabym dodać swoje trzy grosze co do związku pokrzywki i taczycy (tyle, co się niedawno dowiedzialam od mojej siostry, która już od kilku lat choruje i ma stwierdzoną chorobę Hashimoto). Ona dotarła do książek i bloga amerykańskiego lekarza Brownsteina, który jako objaw złej pracy tarczycy wymienia m.in. różnego rodzaju alergie. Krótko: jeśli tarczyca źle funcjonuje, tak samo źle funkcjonuje cały organizm, który zaczyna wtedy walczyć m.in. z różnymi alergenami. A pokrzywka jest objawem alergii (w moim przypadku np. była ona objawem alergii na mleko krowie) . Ja nie wiedząc o tym, że mam guza na tarczycy, zaczęłam leczyć alergie metodą niekonwencjonalną - biorezonansem magnetycznym, tzw. BICOMEM. Po 13 tygodniach jestem odczulona na "jajo" i "mleko" - uciążliwa pokrzywka ustąpiła - a męczyła mnie ponad rok, bo wtedy zaczęly sie moje złe samopoczucia, stany lekowe, problemy ze spaniem, męczliwość, płaczliwość i wiele wiele innych (przytoczone przez Ciebie objawy złej pracy nadnerczy, pasują do mnie w 100%, nawet ten punkt ze śmiercią ojca - mój tato zmarł w sierpniu zeszłego roku, a ja nie radzę sobie z tym tak samo dziś jak i wtedy - gdy odebralam telefon o jego śmierci). W moim przypadku moj lekarz rodzinny leczył mnie na depresję od kilku tygodni. W czwartek w zeszłym tyg. poszłam do niego powiedzieć mu że odstawiłam antydepresanty, bo nie mam depresji, tylko ciągłe złe samopoczucie i problemy ze snem, koncentracją, pamięcią itd. i że ma mi zrobić jakieś badanie krwi, bo może mi czegoś brakuje.
            Zrobił, a w następnego dnia już dzwonił do mnie, że mam anemię, silny niedobór żelaza i innych pierwiastków oraz coś nie tak z tarczycą - i że chyba tu leży przyczyna mojego złego samopoczucia. Wyznaczył mi termin na wczoraj na powtórzenie badania krwi pod względem tarczycy i zrobił usg - od razu znalazł 2cm-wego guza na prawym płacie. Na razie jeszcze nic konkretnego nie wiem, ale wczoraj - po rozmowie z moją siostrą zaczęłam kojarzyć pewne fakty. U mnie po prostu zeszły się objawy tarczycy z alergią, przypuszczam, że jak zaczęły się moje problemy z alergią i tą paskudną pokrzywką, to najprawdopodobniej zaczęły się też moje problemy z tarczycą. Co ciekawe, lek nie zlecił mi żadnych badań krwi, nie skojarzył wymienianych objawów z tarczycą. Dopiero jak zaczęłam szukać w inetrnecie i stwierdziłam, że objawy depresji pasują do mnie w 20-30 procentach, za to objkawy tarczycy w 90 - wymusiłam na nim badanie krwi. Ja dopiero zaczynam swoje dośwaidczenie z chorobą tarczycy, ale cieszę się że znalazłam ten wątek. Muszę zwrócić uwagę mojego Dok-a na sprawę nadnerczy smile Czytam Wasze wypowiedzi i muszę stwierdzić, że wiele mnie bardzo podbudowuje - dziś idę zrobić termin na badanie z radioizotopami smile
            • muktprega1 Katja127 11.07.13, 08:47
              Witaj smile
              Twoje doświadczenie i skojarzenie objawów jest ciekawe, załóż proszę swój osobny wątek i wklej również ten opis.

              > Krótko: jeśli tarczyca źle funcjonuje, tak samo źle funkcjon
              > uje cały organizm, który zaczyna wtedy walczyć m.in. z różnymi alergenami.

              Oczywiście, ale u nas endokrynolodzy uważają, że Hashimoto to typowa choroba tarczycy (TT - endokrynologiem) polemizowałam w wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145246759,145587878,Re_watki_i_artykuly.html
              Jeszcze zastanawia mnie często przeplatający się problem śmierci bliskich z którym trudno sobie poradzić i z chorobą. U mojej przyjaciółki jak i u mnie to po długotrwałym odchodzeniu Rodzica nastąpił poważny spadek zdrowia ( a było to dawno).
              Czy te przeżycia zaostrzyły istniejącą chorobę wcześniej, czy ją wyzwoliły? Oto jest pytanie.....
              Może jeszcze jakieś ciekawostki z bloga am?
              • katja127 Re: Katja127 11.07.13, 09:39
                nie mam pojęcia jak założyć osobny wątek. Po całonocnej lekturze różnych artykułów w internecie i wypowiedzi na forach polskich i niemickich, po kilkugodzinnej rozmowie z moją siostrą (ze zdiagnozowaną chorobą Hashimoto) też widzimy obie związek pomiędzy złym funkcjonowaniem tarczycy a złym funkcjonowaniem i ogólnym złym stanem oragnizmu. Postaram się namówić moją siostrę do wzięcia udziału w dyskusji, bo to właśnie ona czyta artkuły i ksiązki ze Stanów, na razie mogę tylko powiedzieć, że opinie amerykańskich lekarzy różnią się diametralnie od stanowiska polskich lekarzy, którzy traktują schorzenie tarczycy jako shcorzenie tarczycy właśnie a łączą go z naprawdę złym funkcjonowaniem całego organizmu. Nie wiem kiedy to się u mnie zaczęło, ale nasilone objawy zauważyłam u siebie ponad rok temu, w okolicach wiosny/lata. Mam tak skopany układ odpornościowy, że łapię infekcje szybciej niż moja czwórka dzieciakow, a to co złapię, meczy mnie conajmnie 10 x bardziej niż innych. Stąd też moje alergie - mleko i jajo to tylko czubek góry lodowej. Na szcęscie przestała mnie męczyć pokrzywka, co przy wszystkich innych objawach i nawarstwieniu niesprzyjających okoliczności powodowało wszystko to, co jest typowym objawem złego funkcjonowania tarczycy. w południe odbieram moje pierwsze wyniki : TSH i FT 3, wszystkie inne standardowe (hemoglobiny, żelazo, cukier itp), a w przyszly wtorek mam termin na radioizotopy. Na szczęsie mam na miejscu gabinet medycyny nuklearnej smile
                • natder Re: Katja127 11.07.13, 10:06
                  Dziewczyny - to, że chora tarczyca rozwala cały organizm to nic nowego ani odkrywczego. O tym powinien wiedzieć każdy lekarz. To nie wiedza tajemna przeznaczona dla magów. Na domiar złego chora tarczyca powoduje nie tylko złe funkcjonowanie fizyczne (układ pokarmowy, rozrodczy, kostny - KAŻDY) ale również psychiczne i duchowe.
                  Katja - super, że biorezonans Ci pomógł ale zastanawiałaś się dlaczego Twój organizm nie toleruje mleka i jaj? Myślę, że wiele badań i długa droga przed Tobą. Bo to nie ma być tak, że wiesz czego masz nie jeść tylko masz jeść wszystko a Twój organizm ma to trawić bez kłopotu. Czy tarczyca jest winna? Tak, na pewno. Ale samo uzupełnienie hormonów nie prowadzi do wyeliminowania wszystkich problemów. To już sprawdziło na sobie wiele, wiele osób z forów o chorobach tarczycy.
                  Może admin pomoże założyć Ci własny wątek? smile
                • muktprega1 Re: Katja127 11.07.13, 11:15
                  > nie mam pojęcia jak założyć osobny wątek.

                  Katja na stronie tytułowej:

                  forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html

                  klikasz w "rozpocznij nowy wątek" (na niebiesko) i masz, nadaj tytuł jakiś smile
    • junima USG 02.07.13, 12:04
      Przyszły mi wyniki: Rozpoznanie: tarczyca hipoplastyczna.

      LP: 1,0x1,39x2,98cm (2,17ml)
      PP: 1,50x1,43x3,76cm (4,22ml)
      Cieśń: 0,20cm

      Oba płaty tarczycy normoechogeniczne, jednorodne, pojedyncze pas, a hiperechogeniczne, przeciętnie ukrwione.
      Okoliczne węzły chłonne o charakterze odczynowym.

      Jakie ma znaczenie to, że tarczyca jest mniejsza? (Jak wspomniałam o tym mojej internistce to mi powiedziała, że każdy ma różne tarczyce i widocznie to jest taka moja uroda, że niekoniecznie wielkość musi o czymś świadczyć uncertain Ale endo mówił już, że to sygnał, że coś jest nie tak)
      • muktprega1 Re: USG 02.07.13, 12:35
        No to masz wiele potwierdzeń Hashi:

        - ponad normę przeciwciała
        - większe Ft4 nad Ft3 (nie masz zapasu w organizmie, większość przetworzona na Ft3)
        - mała tarczycę ( zjedzona przez przeciwciała) - USG tarczycy z całkowitą objętością 6,39 ml, podczas gdy obj. tarczycy dorosłej kobiety 13-19 ml

        Internistka do kitu z tym powiedzeniem:
        > każdy ma różne tarczyce i widocznie to jest t
        > aka moja uroda, że niekoniecznie wielkość musi o czymś świadczyć

        Na temat tzw. urody tarczycy, to ja się tutaj przez parę lat naczytałam, a co następna osoba z problemami, to coraz bardziej urodziwa tarczyca sad
        Trafiłaś na bardzo sensownego endokrynologa, (jest czego zazdrościć) jeśli chodzi o dawkowanie stopniowe, i w ogóle przepisaną doraźnie 50, przepisał Ci też żelazo smile

        > Okoliczne węzły chłonne o charakterze odczynowym.

        Zdarzały się Hashimotki z takim odczynowym charakterem świadczącym o istniejącym stanie zapalnym. Dobrze, ze zrobiłaś USG, będziesz miała do porównania za rok.
        • junima Re: USG 03.07.13, 16:23
          "muktprega1 napisała:
          No to masz wiele potwierdzeń Hashi: "


          Tego to się bym nie spodziewała. Na razie endo nic mi na ten temat nie wspominał. Ale ja zaczęłam się już troszkę denerwować crying
          Teraz to i tak nie pozostaje mi nic innego tylko grzecznie brać leki i czekać dwa miesiące.
          Zastanawiam się (bo lekarz dał mi dwie opcje) czy zwiększać dawki leku co tydzień czy co dwa tygodnie. Na razie po paru dniach brania 12,5 nic nie czuję.

          Zastanawiam się też nad zrobieniem witaminy D3 jednak lekarze mi odradzają robienie tego w lecie. Zamiast tego mam się wystawiać na słońce 15 minut dziennie
          • pies_z_laki_2 Re: USG 04.07.13, 10:30
            > Zastanawiam się (bo lekarz dał mi dwie opcje) czy zwiększać dawki leku co tydzi
            > eń czy co dwa tygodnie. Na razie po paru dniach brania 12,5 nic nie czuję.

            Podnoś więc częściej, skoro nic nie czujesz, to znaczy, że to za mała dawka, ale też, że nie jest za wysoka, czyli nie jest za szybko smile

            > Zastanawiam się też nad zrobieniem witaminy D3 jednak lekarze mi odradzają robi
            > enie tego w lecie. Zamiast tego mam się wystawiać na słońce 15 minut dziennie

            Jasne, wystawiaj się, ale bez filtra i nie tylko twarz, a całe ramiona, nogi, brzuszek, kwadrans dziennie skórze nie szkodzi, a na pewno podnosi poziom D3, ktorego nam wszystkim bardzo brakuje.
            • natder Re: USG 04.07.13, 18:48
              Jak już suplementujesz tyroksynę i żelzo to zbadaj jeszcze:
              - poziom wapnia we krwi;
              - poziom magnezu we krwi;
              - poziom witaminy d3;
              - poziom parathormonu;
              I poszukaj wątku o objawach tężyczki utajonej spowodowanej brakiem magnezu i wapnia w organizmie.
              Reakcje alergiczne powodowane sa przez braki wapnia w tkankach - może to jest trop w Twoim przypadku, poczytaj jakie objawy daje brak wapnia i magnezu w tkankach. Zdrowia i cierpiwości!
              • junima Re: USG 04.07.13, 20:22
                Dziękuję bardzo!
                Właściwie to czemu nie, skoczę jutro z rana i zrobię te badania. A stężenie fosforanu ? Wymieniają to również razem w pakiecie magnez wapń.
                Zastanawiam się nad tą witaminą D3. To drogie badanie i czy jak przyjdę z wynikami do lekarza to nie zostanę zbyta przez to, że mamy lato?

                I dziękuję bardzo o informację dotyczącą tężyczki utajonej. Zabieram się za lekturę.

                Ogólne czuje się bardzo źle, jestem wypruta z wszelkiej energii. Każda nawet najprostsza rzecz jest dla mnie dużym wysiłkiem po którym muszę odpocząć. Już zapomniałam jak to jest mieć energię i cieszyć się życiem sad




                • natder Re: USG 04.07.13, 21:00
                  Fosforany jak masz chęć i kaskę zbadaj, mogą być wysoko i może to być skutek niedoczynności.
                  Jak poczytasz o tężyczce to dowiesz się, że daje objawy takie same jak niedoczynność. Objawy mogą się wzajemnie przeplatać, wycofywać się a potem wracać tak, że naprawdę ciężko stwierdzić co jest od czego. Generalnie jak jest choroba przewlekła skutkująca niedoborami to masz dużą szansę na niedobory i d3 i wapnia i magnezu. Ważne by razem z poziomem tychże zbadać i parathormon i poziom wit. D3.
                  • junima Re: USG 05.07.13, 10:33
                    Na dwa wyniki jeszcze muszę poczekać ale mam już:

                    wapń: 44.44% [wynik 2.3, norma (2.1 - 2.55) ]
                    magnez: 42.86% [wynik 2, norma (1.7 - 2.4) ]
                    Fosforany nieorganiczne (Fosfor nieorganiczny): 76.92% [wynik 1.3, norma (0.8 - 1.45) ]

                    Chyba nie ma się czego przyczepić bo są w normie smile
                    • mama_dorota Re: USG 05.07.13, 11:30
                      W normie to czasem trochę mało, ale są blisko środka, więc raczej nie ma się czego czepiać.
                      • natder Re: USG 05.07.13, 11:51
                        Bez poziomu PTH i wit d3 nie da się tych wyników zinterpretować smile
                        Można mieć magnez i wapń we krwi w granicach normy i mieć potężne niedobory magnezu i wapnia w tkankach. Ja tak mam smile
                        Podaj wynik parathormonu jak już będziesz mieć.
                        • junima Re: USG 05.07.13, 13:19
                          dziwne, że wyniki już są, bo mówili mi, że czeka się na nie około tygodnia
                          Parathormon: 65.27% [wynik 45.9, norma (10 - 65) ]
                          bardzo bym prosiła cię natder o interpretację smile


                          Witamina D3 (25-OH D): -35% [wynik 12.5, norma (30 - 80) ] no nieźle. Będę musiała poczytać co zrobić z tym dalej.
                          • natder Re: USG 05.07.13, 13:55
                            Noooo D3 leży i kwiczy sad
                            Parathomon na takim poziomie oznacza, że wapń który znajduje się w Twojej krwi pochodzi z Twoich kości.
                            A jak nie wierzysz to zrób badanie gęstości kości smile
                            Albo znajdź gabinet neurologiczny w którym można zrobić próbę tężyczkową.
                            Poszukaj artykułów dr Toruńskiej.

                            D3 koniecznie do suplementacji dużymi dawkami, plus wapń, a żeby wchłaniał się wapń musisz brać również magnez.
                            • natder Re: USG 05.07.13, 14:03
                              Aha - Twoja pokrzywka wg mnie ma przyczynę w braku wapnia w tkankach.
                              O tym, jak doszłam do tego, że mam tężyczkę i jak szybko pozbyłam się alergii utrudniającej mi życie od kilku lat poczytaj w moim wątku:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,,Interpretacja_wynikow.html?s=1
                              Wpisy od 18 maja 2013
                              • junima Re: USG 07.07.13, 21:24
                                Naprawdę bardzo dziękuję! Dziękuję wszystkim.
                                To niesamowite, że w ciągu niecałego miesiąca dowiedziałam się więcej niż w ciągu, no nie wiem paru lat (odkąd czuję się nie tak jak powinnam^ ^)
                                Dzięki takim miejscom jak to nabiera się sił aby zawalczyć o siebie. A jest to ważne bo nie raz po spotkaniach z lekarzami odechciewa się wszystkiego sad

                                natder piszesz "A jak nie wierzysz to zrób badanie gęstości kości smile
                                Albo znajdź gabinet neurologiczny w którym można zrobić próbę tężyczkową. "
                                spróbuję, boję się tylko, że wywalczyć takie badania w moim przypadku będzie ciężko crying
                                Jeszcze raz dziękuję i zabieram się za czytanie smile
                                • natder Re: USG 07.07.13, 23:05
                                  A ja myślę, że jak powiesz lekarzowi, że masz niski poziom d3 to skierowanie na badanie gęstości kości powinnaś dostać bez problemu. Po prostu spróbuj.
                                  Co do próby tężyczkowej to szukałabym prywatnie, ja byłam ostatnio na NFZ u neurologa i pomimo wyłożenia pani dr "kawy na ławę" zamiast skierowania na badanie dostałam receptę na antydepresanty wink
                                  • junima Re: USG 08.07.13, 13:14
                                    Skąd ja to znam uncertain na mnie od zawsze patrzą jak na hipochondryczkę.
                                    Miałam problem z jelitami wrażliwymi to nawet gastrolodzy patrzyli się na mnie z politowaniem radząc wizytę u psychiatry.
                                    Gdy długo chorowałam na różne przewlekłe przeziębienia i anginy to musiałam wywalczyć skierowanie do laryngologa bo zdaniem mojej lekarki na pewno nie miałam problemów z migdałkami. Nawet jak jeden lekarz zalecił mi ich usunięcie to internistka podważyła jego decyzję mówiąc, że inni mają gorzej. Drugi laryngolog również powiedział, że powinnam usunąć ale jej zdanie do tej pory się nie zmieniło pomimo, że od usunięcia migdałków nie choruję na przeziębienia i anginy już ładnych parę lat.
                                    Leczyłam się nawet (przez te jelita wrażliwe, nerwicę i stany depresyjne) ponad rok u psychiatry ale żadne leki mi nie pomagały. Teraz sądzę, że to nie z moją psychiką jest problem ale z czymś innym.
                                    Ale i tak, pomimo, że widać u mnie przez tę nieszczęsną pokrzywkę to, że coś niedobrego się dzieje z moim organizmem czuję się jakbym sobie na siłę wymyślała choroby i próbowała wyłudzać badania i skierowania big_grinDD

                                    Byłam dziś u dermatologa i przy okazji powiedziałam o d3. Dostałam tabletki VIGANTOLETTEN 1000 taka dawka to nie za mało? Zastanawiam się czy to wykupić czy raczej spróbować jeszcze u innego lekarza. Bo chyba lepsze są kropelki i dawka 5000?
                                    • junima Re: USG 08.07.13, 13:25
                                      *Jelitami drażliwymi oczywiście ~_~
                                    • junima Re: USG 08.07.13, 14:55
                                      szkoda, że nie można edytować bo denerwuje mnie takie pisanie postu pod postem.

                                      A czy przy moim poziomie B12: 6.46% [wynik 244, norma (193 - 982) ] warto powalczyć i o suplementację tej witaminy?
                                      • natder Re: USG 08.07.13, 16:05
                                        1000j. d3 to dawka dla dzidziusia moja droga a Ty chyba trochę większa jesteś? wink
                                        Koniecznie d3 5000j., myślę, że 2 miesiące conajmniej.
                                        B12 leży i kwiczy - jak nie chce Ci się prosić o zastrzyki to kup sobie b12 w płynie pod język, ma bardzo dobre opinie, ja właśnie też zaczęłam je stosować bo żal mi kłuć tyłka...
                                        • mama_dorota Re: USG 11.07.13, 12:01
                                          U mnie nawet taka b12 1000mg w tabletkach zdała egzamin. Niektórych żołądek po niej boli, ale ja nic takiego nie czułam. Po 3 tygodniach suplementacji tymi tabletkami nie mam żadnych objawów niedoborów, wynik zadowalający i utrzymuje się tak od ponad roku, nie spada, ale hormony tarczycy mam na przyzwoitym poziomie też od ponad roku.
                                          • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 13:09
                                            Witam Was.
                                            Mam prośbę o podpowiedź co do suplementacji magnezu, potasu, b12, d3 i kolejności podawania w ciągu dnia, co po czym.
                                            Rano biorę Eutyrox, za godzinę lek na wrzody, potem śniadanie i co dalej?
                                            Mam Hashimoto i niedobory pierwiastków powyżej.
                                            Czy mogłybyście podać np. link do jakiegoś wątku na ten temat?
                                            Z góry dziękuję
                                            • mama_dorota Re: USG 12.07.13, 13:47
                                              Wątek jest tutaj:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,132268520,132268520,Preparaty_do_suplementacji.html?wv.x=2
                                              Ale to jest wątek osobisty junima, więc najlepiej załóż swój. Akurat link do wątku o preparatach też jej się przyda.
                                              • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 16:34
                                                Dzięki za link wątku o suplementach.
                                                Wątek założyłam ,ale prawie nikt mi nie odpowiedział na wołanie o pomoc " Czy to chora tarczyca?", więc się lekko obraziłam na cały świat jak to osoby z rozchwianą tarczycą i potem było mi wstyd. Emocje opadły, psychika się unormowała i znowu wróciłam do czytania forum, bo bardzo mi pomogło w zrozumieniu siebie.
                                                Rybeczka vel dawny szlaczek
                                            • natder Re: USG 12.07.13, 13:51
                                              Rybeczko - a co bierzesz na wrzody?
                                              Obawiam się, suplementacja przy jednoczesnym łykaniu tabletek hamujących wydzielanie kwasów żołądkowych niespecjalnie ma sens ponieważ niewiele z tych suplementów wchłoniesz.
                                              Wrzody masz potwierdzone badaniem gastroskopowym?
                                              • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 16:28
                                                Kiedyś miałam stwierdzone, teraz tylko nasilone objawy, gastroskopia 5 sierpnia.Biorę Nolplazę i dietka lekkostrawna + siemię lniane mielone i olej lniany.
                                                • muktprega1 Re: USG 12.07.13, 18:43
                                                  Rybeczko, moje doświadczenie z zapaleniem błony śluzowej żołądka (bez helikobacter) widoczne w gastroskopii, przeszło po rocznym wprowadzeniu tyroksyny, może Twój problem leży w źle dobranej dawce?
                                                  • rybeczka1 Re: USG 13.07.13, 23:03
                                                    Tyroksynę biorę na razie od 2 miesięcy w minimalnej dawce 12.5, najpierw 6,25 3 tygodnie bo więcej nie toleruje moje serducho.
                                                    Ale może akurat mój żołądek też się uspokoi jak osiągnę jakąś równowagę hormonalną.
                                                    Moją endokrynolog zaniepokoił jeszcze lekko ponad normę wapń, zrobiłam wapń zjonizowany, pathormon i wapń w moczu i czekam na wyniki. Czy ktoś miał może za wysoki wapń we krwi i wie o czym może świadczyć.
                                                    Przepraszam, że używam nie swojego wątku
                                                  • rybeczka1 Re: USG 14.07.13, 07:01
                                                    założyłam swój wątek,żeby nie nadużywać gościnności Junimy- "Hashimoto i co dalej, jak z tym zyć". Zapraszam
                                                  • muktprega1 Re: USG 15.07.13, 08:18
                                                    Rybeczko, nie odnalazłam Twojego wątku na żadnym z 3 forów:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,24776,Hashimoto.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,24712,Tarczyca_doroslych_i_dzieci.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
                                                    w tym ostatnim mama_dorota założyła dla Ciebie smile
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145678709,145678709,Watek_rybeczki1.html
                                                  • rybeczka1 Re: USG 23.07.13, 21:56
                                                    Bardzo dziękuję, widocznie coś namieszałam w poprzednich wątkach, wkleiłam wszystko na ten założony przez Mamę Dorotę.
    • junima Suplementacja 02.08.13, 22:55
      Dobra, uzbroiłam się w różne tabletki. Nigdy w życiu tyle nie wcinałam leków co teraz

      rano godzina 6 Euthyrox juz 50tka

      a potem nie wiem co jak najlepiej łykać.
      Mam Tardyferon-fol 80 mg+ 0,35 mg kwasu foliowego
      Zakupiłam też witaminę B12 10 µg (400% zapotrzebowania).
      Znalazłam jeszcze w domowej apteczce jakiś zestaw Vitaminum B
      Udało mi się też wreszcie dostać Vigantol (tylko nie mam pojęcia z czym to najlepiej rozcieńczać. Może być olej lniany budwigowy? czy lepiej woda, mleko?)

      A do tego powinnam wcisnąć gdzieś jeszcze magnez, okazjonalnie witaminę C1000 (bo miewam problemy z pęcherzem)
      i przede wszystkim jeszcze leki na uczulenie rano i wieczorem crying(

      kurcze czuję się jak emerytka... a nie mam siły teraz nawet się zagłębiać w forum, bo w tym momencie mnie to emocjonalnie, czasowo i intelektualnie przerasta...

      • ola_dom Re: Suplementacja 03.08.13, 14:24
        junima napisał(a):

        > Udało mi się też wreszcie dostać Vigantol (tylko nie mam pojęcia z czym to najlepiej
        > rozcieńczać. Może być olej lniany budwigowy? czy lepiej woda, mleko?)

        Ja piję Vigantol po śniadaniu - na łyżeczkę nabieram trochę herbaty i wkraplam do tego krople. Vigantol już jest tłusty, dodatkowo w posiłku też jest zawsze jakiś tłuszcz, więc chyba nie ma potrzeby wlewania go do dodatkowego tłuszczu, z którym witamina miałaby się przyswoić. Tak mi się wydaje, po przeczytaniu ulotki postanowiłam zażywać go właśnie tak.
        I wkrótce się okaże, czy zadziałało, bo skończyłam właśnie jedną butelkę, a dziś rano poszłam na badania krwi.

        • ola_dom Re: Suplementacja 05.08.13, 11:19
          ola_dom napisała:

          > Ja piję Vigantol po śniadaniu - na łyżeczkę nabieram trochę herbaty i wkraplam
          > do tego krople. Vigantol już jest tłusty, dodatkowo w posiłku też jest zawsze jakiś tłuszcz,
          > więc chyba nie ma potrzeby wlewania go do dodatkowego tłuszczu, z którym
          > witamina miałaby się przyswoić. Tak mi się wydaje, po przeczytaniu ulotki
          > postanowiłam zażywać go właśnie tak.
          > I wkrótce się okaże, czy zadziałało, bo skończyłam właśnie jedną butelkę, a dziś rano
          > poszłam na badania krwi.

          No i chyba ta metoda jest skuteczna, bo mój poziom wit.D w sobotę wyniósł... uwaga, uwaga...:
          53,71!
          w czerwcu było: 25,2
          a w kwietniu: 13,4

          Co ciekawe - zmienili (przynajmniej w Medicoverze) opis tego, co jest normą przy wit.D.
          Jeszcze w czerwcu formułowali to tak:
          wartość prawidłowa 30-100
          wartość bardzo niska 10-30
          niedobór <10
          wartość toksyczna >100


          a teraz piszą tak:
          poziom zalecany: => 30
          hipowitaminoza : =< 20
          niedobór: 21 - 29


          "niedobór" to jednak poważniej brzmi niż "wartość bardzo niska", może zaczną zwracać teraz większą uwagę na wit.D.
          Zrezygnowali też z opisywania nadmiaru - pewnie od lat nikt taki się im nie trafił smile.
      • mama_dorota Re: Suplementacja 05.08.13, 13:26
        Ja łykałam żelazo i b12 razem, ale nie spodziewaj się uzupełnić niedoborów tymi słabymi 10-kami. Ja próbowałam i po zakończeniu listka, gdy nie miałam nowego objawy wracały. Musi być dawka ok. 1000 albo zastrzyki. Te pomogą ci tylko na bieżąco. D3 po prostu prosto do ust jak niemowlę, brałam zaraz po tamtych. C warto brać razem z żelazem, bo żelazo wchłania się najlepiej z kwaśnym sokiem lub z c. Nie wiem jak z magnezem, ale jeśli nie jest wskazane brać go z żelazem, to tamto wzięłabym z obiadem, a magnez na noc.

        Przeciwalergiczne nocą bez problemu, rano chyba 30 minut po euthyroxie, ale warto przestudiować też ulotkę.

        Czucie się jak emerytka jest w niedoczynności typowe, sama zobaczysz, jak ci przejdzie. Pamiętam, jak sobie myślałam, że skoro człowiek czuje się tak staro prze 40-ką, to co będzie w wieku 60+, 70+, faktycznie pewnie można wtedy nie chcieć już żyć. Jak mi się samopoczucie zmieniło w ciągu kilku miesięcy i poczułam się znów młodo, to uwierzyłam, że tarczyca ma aż taki duży wpływ na organizm.
        • junima Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 08:30
          chciałabym wreszcie to poczuć, ten przypływ energii. Na razie ciągle mam zastój.
          Na zastrzyki nie mam oczywiście nawet co liczyć. Nie mogę sobie wyobrazic, aby jakiś lekarz się na nie zgodził. Chyba, że z neurologiem mi coś w końcu wyjdzie.

          Oglądałam zdjęcia z tego roku i jestem przerażona. Nie nawet już nie moją wagą, gdzie w ciągu 2 lat zmiana jest ogromna ale TWARZĄ O_O Wyglądam strasznie niedojrzale, jak dziecko, bardzo infantylnie. Mam jakieś dziwne poczucie, że to nie jest moja prawdziwa twarz, bo niby zawsze wyglądałam młodo ale nie aż tak infantylnie crying(
          • natder Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 08:47
            To czemu nie kupisz b12 w płynie (1000j. witaminy w 1ml.)??
            • junima Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 09:04
              zapomniałam, że taka istnieje big_grin dziękuję za przypomnienie smile
              • junima Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 09:14
                a zapomniałam, ponieważ w aptece powiedzieli mi, że dostępna jest tylko w tabletkach a o kroplach nie słyszeli smile
                • natder Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 09:30
                  Bo w aptece jej nie znajdziesz.
                  Ja osobiście witaminy takie jak d3, b12 czy inne suplementy jak selen kupuję na najpopularniejszym serwisie aukcyjnym.
                • pies_z_laki_2 Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 25.08.13, 22:38
                  A to ciut zacofani są, w mojej jest niemal cała oferta Solgara, Now Foods i paru innych znanych firm. A jeśli czegoś nie mają, to zapisują i sprowadzają z hurtowni.

                  A najtaniej i najłatwiej kupuje się tu:
                  - www.iHerb.com
                  • junima Odczucia po 2 miesiącach brania leków 30.08.13, 14:01
                    Dziękuję za wszystkie sugestie. Na dniach kupię jakieś lepsze suplementy z B12 ale...

                    Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję. Ani po żelazie ani po B12 i D3 ani po Euthyroxie uncertain W przyszłym tygodniu porobię badania (lekarz chce tylko: TSH i FT4 oraz ferrytynę) zapiszę się do endokrynologa i w sumie nie wiem co powiedzieć...
                    Przynajmniej pokrzywka nie pojawia się tak często jak dawniej ale brak energii i sił dalej mi doskwiera.

                    Spodziewałam się większych zmian crying(

                    Do neurologa udało mi się zapisać dopiero na listopad uncertain
                    • junima Re: Odczucia po 2 miesiącach brania leków 18.10.13, 21:20
                      Z opóźnieniem ale zawsze. Dopiero zrobiłam badania i dopiero jutro wybieram się do endo.
                      TSH 2,266 - 49.74%
                      FT4 15,47 - 35.45%
                      Ferrytyna 35,5 9.07 %

                      Czuję się jak zwykle , czyli byle jak. Aż boję się jutra i tego, co powie mi endo...
                      Ale przynajmniej pokrzywka ustała...
                      • muktprega1 Re: Odczucia po 2 miesiącach brania leków 19.10.13, 08:38
                        Czemu nie zrobiłaś Ft3, przecież wiesz, ze potrzebne....
                        Niziutkie Ft4 świadczy o zdecydowanie za niskim poziomie tyroksyny...

                        >Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję.

                        badaniaFt4 i Ft3 robimy po 4 tygodniach od wprowadzenia dawki, 2 m-ce to dużo. Po proporcjach pomiędzy nimi widać czy i mniej więcej ile dołożyć tyroksyny. Jesteś na 50?
                        Ferrytyna nadal nisko, ale to wzajemna zależność: niskie poziomy hormonów - niskie niedobory.

                        Doczytałam, że masz niski poziom D3, przy takich niedoborach nie podniesiesz 1000 to nie ma znaczenia, Tobie potrzebne jest 5000 dziennie
                        • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 09:52
                          muktprega1 napisała:
                          > Czemu nie zrobiłaś Ft3, przecież wiesz, ze potrzebne....
                          > Niziutkie Ft4 świadczy o zdecydowanie za niskim poziomie tyroksyny...


                          wiem, ale mój lekarz zalecił na razie tylko te badania, zobaczę jak sobie poradzi z tymi wynikami. Na dorabianie samego ft3 jest chyba już za późno?


                          > >Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję.
                          >
                          > badaniaFt4 i Ft3 robimy po 4 tygodniach od wprowadzenia dawki, 2 m-ce to dużo.
                          > Po proporcjach pomiędzy nimi widać czy i mniej więcej ile dołożyć tyroksyny. J
                          > esteś na 50?


                          Tak, 50. Niestety tak wyszło, że nie miałam ani czasu ani pieniędzy aby robić badania i znów wybrać się do (jak by nie było prywatnego) lekarza sad
                          Zamierzam się go spytać jeszcze od nadnercza bo ten temat tez mnie ciekawi.


                          > Ferrytyna nadal nisko, ale to wzajemna zależność: niskie poziomy hormonów - nis
                          > kie niedobory.
                          >
                          > Doczytałam, że masz niski poziom D3, przy takich niedoborach nie podniesiesz 10
                          > 00 to nie ma znaczenia, Tobie potrzebne jest 5000 dziennie


                          Dziękuję, że chciało ci się doczytywać smile

                          Zaopatrzyłam się w buteleczki D3 tak więc z tym nie ma problemu ^^ Ale 5000 tysięcy to chyba jednak dużosmile Ile to kropel? Po ilu dniach powinnam sprawdzić wapno?

                          Ok, lecę do mojego endo i potem zdam relacje... Te 4 miesiące zleciało nie wiadomo kiedy, teraz jak o tym pomyśle to faktycznie to jednak za długo uncertain
                          • natder Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 11:13
                            Junima musisz się kochana zmobilizować, badania co 4 tygodnie i co 4 tygodnie ew. korekta dawki, niedobory uzupełnia się dużymi dawkami - 5000j. d3 będzie w sam raz, mniejsza dawka cie nawet nie popieści.
                            • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 13:57
                              natder napisała:

                              > Junima musisz się kochana zmobilizować, badania co 4 tygodnie i co 4 tygodnie e
                              > w. korekta dawki, niedobory uzupełnia się dużymi dawkami - 5000j. d3 będzie w s
                              > am raz, mniejsza dawka cie nawet nie popieści.

                              Wiem, powoli nabieram do tego sił.

                              Zwiększono mi dawkę do 75
                              następnym razem mam zrobić wszystkie badania
                              TSH, FT3, FT4

                              i dodatkowo jeszcze: prolaktynę, bo dalej mam, mały ale zawsze mlekotok
                              testosteron, DHEA-S, Androstendion
                              bo pomimo depilacji laserowej, w niektórych miejscach mam nadmierne owłosienie.

                              Co do żelaza i ferretyny lekarz powiedział mi, że kiedy ferrytyna jest powyżej 30 to jest to już dobry wynik no ale przepisał mi jeszcze Tardyferon-Fol i kropelki (Devicap- mam jeszcze Vigantol mam nadzieję, żę to można mieszać)na D3 tyle, że zalecił mniejsza dawkę 4 krople... akurat z tym dawkowaniem się chyba nie posłucham.

                              I jeszcze coś, z czego zdałam sobie sprawę dopiero po wyjściu z gabinetu. Zaczęłam po dłuższej przerwie brać tabletki antykoncepcyjne i zapomniałam o tym mu wspomniećuncertain A część badań mam zrobić między 3-5 dniem cyklu. No i nie wiem jak się to ma do tabsów uncertain
                              • natder Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 16:41
                                Słuchaj tabletki anty zwiększają zapotrzebowanie na tyroksynę o mniej więcej 25 mikro.
                                Właśnie dokopałaś niechcący swojej gospodarce hormonalnej, która i tak jest w fatalnym stanie, przewiduję, że w najbliższym czasie będziesz się czuć coraz gorzej pomimo zwiększenia dawki.
                                Wszystkie rzeczy o których piszesz uważam spowodowane są niedoczynnością i to dużą, nie wiemy jakie masz FT3 ale sądzę, że na granicy dolnej normy.
                                Wg mnie najpierw doprowadzamy hormony tarczycowe do odpowiedniego poziomu a potem wprowadzamy antykoncepcję hormonalną.
                                Jesteś w dużej niedoczynności i Twoje jajniki prawdopodobnie w ogóle nie pracują, Ty nie zajdziesz w ciążę nawet jak będziesz bardzo chcieć...
                                Nie słuchaj lekarza co do ferrytyny, bierz żelazo i zwiększaj dawkę hormonów, zwiększałabym na Twoim miejscu do 100 mikro, przy tabletkach anty ta 75 będzie za mała smile
                                D3 kup sobie firmy puritan's pride na all...ro - większość z nas je stosuje i jeszcze nikomu poziom tej witaminy nie urósł ponad normę.
                                Trzymaj się i działaj, tu nie ma co czekać, życie Ci ucieka wink
                          • muktprega1 Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 20.10.13, 10:32
                            > Zaopatrzyłam się w buteleczki D3 tak więc z tym nie ma problemu ^^ Ale 5000 tys
                            > ięcy to chyba jednak dużosmile

                            Żadna z nas nie pisze tego, co nie jest zgodne z art medycznymi smile
                            Jak podrążysz temat i wpiszesz w wyszukiwarkę forumową to znajdziesz. Na niebiesko na pierwszej stronie jest przypięty temat:
                            ""Najważniejsze wątki i artykuły" - też znajdziesz na temat D3
                            ale dostałaś gotowca smile i pierwsza zasada któregokolwiek forum - NIE SZKODZIĆ - żelazna zasada, a gdyby ktoś popełnił błąd w interpretacji, to zaraz jest skorygowany przez światlejszą Koleżankę, także spokojnie, dla Ciebie wskazanie 5000 jednostek codziennie D3.

                            www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
                            • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 00:35
                              No to się załatwiłam uncertain A pytałam się ginekolog czy to nie przeszkadza uncertain
                              No nic, wybiorę drugie opakowanie i jednak rzucę te tabletki w cholerę.
                              Po długim oczekiwaniu na maila z zapytaniem nie wytrzymałam i dziś zadzwoniłam do mojego endo z pytaniem co zrobić z tym fantem. I najbardziej mnie przekonało to, aby po skończeniu tabletek odczekać dwa okresy i dopiero zrobić badania. Czyli znów całą diagnoza przedłuży się o 3 miesiące uncertain
                              Ale wole to niż gdybać czy poziomy danych hormonów są dla mnie normalne.

                              Powiem szczerze, ze wypowiedzi dotyczące płodności są troszkę przerażające... Za rok chciałabym zacząć się starać o dziecko...

                              A co do witaminy D3 to czytałam tutaj wcześniej, że 1000 jednostek czyli 5 kropelek (?) wystarczy no ale zaczynam na poważnie dokształcanie się.
                              Dziękuję Wam bardzo, naprawdę bardzo mi pomagacie.
                              • ola_dom Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 09:40
                                junima napisał(a):

                                > A co do witaminy D3 to czytałam tutaj wcześniej, że 1000 jednostek czyli 5 kropelek (?)
                                > wystarczy no ale zaczynam na poważnie dokształcanie się.

                                Przy "naszych" niedoborach - nie wystarczy.
                                Wiosną, przy poziomie ok. 13, miałam pić 20 kropli Vigantolu (ok. 13 000 jednostek wit.D) przez dwa tygodnie, a potem na stałe 8 kropli (5333 jednostek wit.D).
                                Więc dawka 5000 wydaje się być jak najbardziej optymalna.
                                Przez całe lata straszono nas (pamiętam jeszcze ze szkoły), że trzeba uważać na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (więc także wit.D), bo przedawkowane poważnie szkodzą. I pewnie tak jest - tyle że jak do tej pory nie spotkałam się z przypadkiem, żeby ktoś miał nadmiar tej witaminy.
                                Ostatnio WRESZCIE zaczynają ją poważniej badać, jej wpływa na zdrowie itp. i w związku z tym także zmieniają normy.
                                W samym np. Medicoverze jeszcze niedawno podawali w normach "wartość toksyczną >100 jednostek" - teraz już nawet tego nie piszą, bo najwyraźniej nie zdarzają się w Polsce takie przypadki.
                                • junima wit. D3 31.10.13, 10:36
                                  Zatem podwyższam dawkę smile

                                  Od 4 miesięcy słyszę już od lekarzy, że każdy u nas ma niedobory tej witaminy. Niestety podchodzą do tego w ten sposób, że skoro to jest powszechny problem to nie ma się czym przejmować i łaskawie mogę sobie połykać z 3 kropelki uncertain
                                • mama_dorota Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 10:38
                                  Te informacje o wartościach toksycznych wynikały z przeprowadzonych w latach 70. badań, w których tkwił błąd. Teraz zostało to skorygowane, a witaminę d3 odkrywa się na nowo. Lekarze ogólni zaczynają się na niej znać coraz lepiej, szkoda, że przy okazji nie dokształcają się z tarczycy. Endokrynolog, u której ostatnio byłam i widać było, że zna się na niedoborach też mówiła, że dawkę 1000 to każdy powinien w sezonie jesienno-zimowym przyjmować, a w niedoborach znacznie więcej.
                                  • ola_dom Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 11:01
                                    mama_dorota napisała:

                                    > Te informacje o wartościach toksycznych wynikały z przeprowadzonych w latach 70. badań, w których tkwił
                                    > błąd.

                                    o, to ciekawe. Pamiętasz może, o jaki błąd chodziło?
    • junima styczniowe badania :/ 20.01.14, 21:52
      Witam po dłuższej przerwie smile

      Na początek podam wyniki najnowszych badań^^
      TSH: 15.97% [wynik 1.101, norma (0.55 - 4) ]
      FT4 38.84% [ wynik 15.85, norma (11.5 - 22.7)]
      FT3 24.33% [ wynik 4.23, norma (3.5 - 6.5)]

      Testosteron: 12.79% [wynik 21.93, norma (14 - 76) ]
      Prolaktyna: 23.11% [wynik 8.9, norma (2.8 - 29.2) ]
      DHEA-SO4: 81.56% [wynik 380.13, norma (25.9 - 460.2) ]
      Androstendion: 125.33% [wynik 4.06, norma (0.3 - 3.3) ] !

      Brałam 75 euthyroxu i chyba mi ładnie zeszło TSH w dół smile
      Androstendion wskazuje chyba na to, że może problem nie leży w tarczycy?

      W sobotę idę do endo bardzo ciekawa jestem co mi powie...
      • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 08:50
        Problem przynajmniej częściowo leży w tarczycy. Świadczą o tym niskie poziomy ft3 i ft4. Górna połowa normy to konieczność, jeśli nie jesteś starszą panią. Kierowanie się samym TSH mało komu wychodzi na zdrowie. To, że TSH spadło świadczy o tym, że syntetyczna tyroksyna jest pomocna, organizm ją zauważył, ale nawet jeśli u ciebie TSH dobrze odzwierciedla samopoczucie, to staraj się, aby nie miało więcej niż 1.
        • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:06
          Dzięki za odpowiedź.

          Co mam zatem zrobić skoro po tabletkach ft3 i ft4 mi spadają?
          Bardzo ciekawi mnie co powie mi na ten temat mój endo. Ogólna zaczęła mnie straszyć, że niepotrzebnie łykam tabletki, że to nie zabawa, namieszam sobie w hormonach itp. itd.

          Na początku roku wpadłam w panikę, że przedobrzyłam z euthyroxem, ponieważ pewnego dnia napuchł mi kark z tyłu a z przodu na mostku wybuliło mi jakby żelową poduszeczkę , jakby wodą podeszło.
          Nie wiem czy ma to związek z tarczycą ale byłam przerażona. Ktoś tak kiedyś miał?

          Test wyszedł mi z wynikiem 24

          Samopoczucie mam różne, nerwowość mi spadła ale to z tego powodu, ze się złamałam i poszłam do psychiatry po tabletki.
          Tabletki antykoncepcyjne o których pisałam wcześniej odstawiłam, żeby dodatkowo nie mieszać sobie w gospodarce hormonalnej.
          Od ponad tygodnia jestem też na diecie od dietetyczki, więc już czuję się troszkę lżejsza, mam nadzieję, że przynajmniej ruszę troszkę ten swój metabolizm przez odżywianie.
          Jednak jeśli chodzi o tę energie życiową to dalej jest po staremu. Sprawę pogarsza to, że przytyłam. Przy 160 cm ważę 85 kilo. Nie mam siły się ruszać smile

          Mam prawie 30 lat, chciałabym mieć za jakiś rok, dwa dziecko, czas goni i się zastanawiam czy to mi w ogóle wyjdzie uncertain
          • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:12
            Masz hashimoto. W tej chorobie tarczyca ulega zniszczeniu, więc produkuje coraz mniej hormonów i trzeba brać coraz więcej z tabletki. Też miałam stany depresyjne przed leczeniem i na jego początku (wtedy chyba było najgorzej). Trzeba dojść do optymalnego dla siebie poziomu hormonów, a nie brać antydepresanty. To błędna ścieżka, bo antydepresanty negatywnie wpływają na pracę tarczycy. Naprawdę jesteś już niedaleko eutyreozy, tylko dawkę trzeba powolutku podnosić. Może wtedy podniosłaś za szybko? A może bez tego z powodu niedoczynności to samo by się zrobiło?

            A lekarkę ogólną to bym zmieniła, bo widać, ze zupełnie nie wie o co chodzi z hashimoto.
            • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:18
              Nie każdemu ta choroba postępuje w tym samym tempie. Moja koleżanka zaczęła się leczyć rok przede mną, miała hormony wolne na poziomie 20% i teraz dobrze się czuje na dawce 62,5 mcg, już od ponad roku. Ja zaczęłam z ft4 około 40% i bardzo szybko musiałam dojść do dawki ponad ok. 100. Niedawno robiłam USG i okazało się, że z mojej i tak już małej, ale jednorodnej tarczycy (ok. 10 ml, przy normie dla kobiet 13-18 ml) zrobiło się ok. 6 ml i to niejednorodnej, wewnętrznie zniszczonej. Gdybym nie brała hormonów, to chyba ustawić sobie przy łóżku dźwig do podnoszenia się do pozycji stojącej. A teraz czuję się dobrze, mam energię na normalne życie, pozbyłam się alergii na słońce, pamięć i koncentracja uwagi mi wróciły, dzięki czemu zdałam egzamin.
              • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:20
                Musisz się dokształcić, bo w twoich wypowiedziach widać, że też nie do końca czujesz o co w tym chodzi. Czytaj forum albo przeczytaj "Jak żyć z hashimoto".
            • natder Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:18
              Nic dodać nic ująć.
              Z takim poziomem hormonów nie dziwi kiepskie samopoczucie a i z ciążą może być problem.
              Skąd weźmiesz siły i energię do zajmowania się maluszkiem?
              Endo do zmiany bezwzględnie.
            • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:29
              Ale jak mam mieć hashimoto jeżeli miałam
              anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
              anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]
              a " badanie poziomu w/w przeciwciał (najczęściej aTPO i antyTG) – powinny istotnie przekraczać normę (niewielkie przekroczenia normy ujawniają się również przy innych schorzeniach tarczycy) – głównie tyczy się to aTPO, antyTG nie zawsze występuje w nadmiarze "

              Jedynie tarczyce mam małą bo objętość (przypomnęsmile) to 6,39 ml

              Tak, powinnam się dokształcić,wiem... ale z jednej strony dałam sobie czas aby sobie za bardzo niczego nie wkręcać. (Wiadomo jak to jest gdy czyta się, szczególnie w internecie... u mnie rodzina i tak mi już zarzuca, że na siłę szukam w sobie chorób (:
              A gdy ktoś pyta się mnie o wyniki i je podaję to pogrążam sama siebie uncertain
              Przykładem jest ta ogólna, która gdy spytała się mnie o wyniki naskoczyła na mnie, że nie ma zupełnie podstaw blablabla smile) )
              A z drugiej miałam wypadek samochodowy wiec sprawa tarczycy odeszła trochę na bok na jakiś czasuncertain
              Ach! Trudno jest się przemóc, zwłaszcza, że ja po lekturze tego forum (mało ale jednak) wiem swoje a podczas wizyty u endokrynologa wszystko trafia szlag bo lekarze mówią co innego smile
              No, przynajmniej Androstendion mam ponad normę to może coś się ruszy ^^


              Muszę kupić tę książkę a w sobotę spytam się konkretnie, czy mam hashimoto?
              Zastanawiam się też czy przypadkiem nie mam jednak Cushinga :]
              • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:41
                A jak myślisz? Od czego masz tak małą tarczycę, jak nie od Hashimoto? Od 1/3 do 1/2 objętości, którą powinnaś mieć. Przeciwciała ją niszczą okresowo, nie zawsze uda się je złapać we krwi, a USG daje obraz ich działania. Ja przy takiej tarczycy jak ty i masie ok. 55 kg potrzebuję dawki tyroksyny 100, a okresowo potrzebowałam nawet więcej.

                No i te spadające poziomy hormonów mimo leczenia tyroksyną nie daj ci do myślenia? Dałaś sobie czas, żeby sobie nic nie wkręcać, a nie dokształcasz się, tylko czekasz. No i masz efekty.

                Trwa wyścig z chorobą o twoje samopoczucie... Ona hula sobie w najlepsze, a ty czekasz.
                • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:48
                  Nie czekam, łykałam grzecznie dawkę 75 wink
                  A wiesz co mi lekarze mówią na temat mojej tarczycy? Że to taka moja uroda, nie wiadomo jaką miałam wcześniej więc nie da się stwierdzić czy to od choroby czy po prostu tak już mam.
                  Mój endo co prawda tak nie mówi, bo on jest dość polecany i sam mi powiedział, że jest mała ale reszta już tak nie twierdzi : )

                  Za ostatnie badania wydałam prawie 200 zł nie mam tyle pieniędzy aby powtarzać je zbyt często. Aż boję się pójść do państwowego endokrynologa, (tylko po to aby on mi zlecił badania) ciekawe czego się nasłucham smile
                  • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:56
                    Wiele z nas słuchało takich wypowiedzi, także porad, aby pójść do psychiatry. Dlatego właśnie funkcjonuje to forum. Też mi powiedziano, że mała tarczyca też może dobrze działać. Dzięki djpa z forum jednak zdecydowałam się sprawdzić skąd moje złe samopoczucie i zdiagnozowano mi Hashimoto.

                    Skoro nie wiesz gdzie jest prawda musisz sama się wgłębić w temat, uzbroić w wiedzę, bo tak pierwszy lepszy medyk zrobi ci wodę z mózgu.

                    Zapotrzebowanie na tyroksynę związane jest także z wagą. Jeśli przy pewnej dawce waga wzrośnie, to i poziom hormonów we krwi spada, no bo z pustego to i Salomon nie naleje. Jeśli aktywność codzienna wzrośnie, to tak samo. Jeśli robi się zimniej, to też, jeśli tarczyca zmaleje, też.

                    Gdy dowiedziałam się co mi jest, to przeczytałam 2 książki, przeczytałam mnóstwo wątków z forum, miałam mnóstwo rozmów z doświadczoną koleżanką i dzięki temu wyszukałam w swoim otoczeniu wiele osób z tym samym problemem. Nic im nie wmówiłam, tylko pokazałam drogę, bo Hashimoto to teraz plaga, która dotyczy prawdopodobnie co trzeciej, czy nawet drugiej dorosłej kobiety. Nie myśl, że przesadzam. Wiele z nich nie ma diagnozy, tylko cierpi na depresję, anemię, ciągłe zmęczenie, nerwowość, nie mówiąc o niektórych chorobach psychicznych.
                    • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:03
                      Dziękuję Ci bardzo, że w ogóle chce Ci się wysilać aby odpisywać takiemu uparciuchowi jak ja smile
                      Chyba potrzebuję porządnego kopa w d...^^
                      Jakby to chodziło o jakiegoś mojego zwierzaka czy osobę na której mi zależy to siedziałabym po nocach czytając wszystko ci się da a jak wypada na mnie to odwlekam to w nieskończoność...
                      Faktycznie muszę to zmienić. Ile można jęczeć, że nic się nie chce i na nic nie ma się siły ^^

                      Jeszcze raz dziękuję, zdecydowanie muszę tu częściej zaglądać <3
                      • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:10
                        Tak działa niedoczynność, że się nie chce i w tym problem. Wiele osób nawet do lekarza nie może się wybrać. Ale naprawdę warto. Masz już diagnozę, niepełną, ale wystarczyła, aby otrzymać leczenie, więc uwierz mi, jak weźmiesz sprawy w swoje ręce i nie odpuścisz, to najprawdopodobniej w ciągu 6 do 12 miesięcy dojdziesz do siebie i zaczniesz tryskać energią.

                        Jeśli ważne jest dla ciebie, aby nie wydawać zbyt wiele pieniędzy na badania, to na razie, z powodu niskich poziomów wolnych hormonów, możesz badać samo TSH i na podstawie tego i objawów dobierać dawkę, zwiększając o ćwiartkę z dawki 25, o która możesz poprosić lekarza ogólnego. Test forumowy jest za darmo, traktuj go tak samo, jak badanie krwi. Załóż zeszyt i notuj każdego tygodnia jak się czujesz i pytaj na forum.

                        Naprawdę będzie dobrze smile
                  • pies_z_laki_2 Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 22:36
                    >cryingWiadomo jak to jest gdy czyta się, szczególnie w internecie... u mnie rodzina i tak mi już
                    > zarzuca, że na siłę szukam w sobie chorób (:

                    Co za (piiiiiii - wycięłam, bo nie uchodzi takich słów używac na forum publicznym...)! To ona jest tam po to, żeby cię dołować, czy leczyć???

                    A z drugiej strony ja wolę wiedzieć, czyli czytać, szukać, pytać i słuchać, im więcej wiem, tym jestem spokojniejsza... nie nakręcam się i nie nam ani jednego hipochondryka, jak coś jest nie tak, to po prostu szukam przyczyn i sposobów rozwiązania problemu. Nic sobie nie muszę wkręcać, wszystko czego szukałam w ciągu ostatnich kilku lat się sprawdziło, co wcale mnie nie cieszy, zresztą. I tylko dlatego teraz jest lepiej, bo sama tego szukałam, sama drukowałam materiały źródłowe dla lekarzy, sama parłam do przodu, nie skorzystałam ze skierowania do psychiatry... To ciało, a nie psyche szwankuje!!!
      • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 08:52
        A robiłaś ostatnio test? Jaki wynik? Objawy?
        • muktprega1 Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:54
          Jedynie tarczyce mam małą bo objętość (przypomnęsmile) to 6,39 ml
          Zacytuję za Hashi-Tess ze stronki:
          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142557216,142563596,Re_FT4_ponad_norme_Prosba_o_ocene_wynikow_.html
          "...są dwie odmiany hashimoto.
          jedno
          to limfocytarne zapalenie tarczycy
          drugie
          zanikowe zapalenie tarczycy.
          To drugie występuje u Ciebie.... w zanikowym zapaleniu tarczycy najważniejsze jest usg,
          a p/ciała p/tarczycowe z reguły nie występują. "

      • junima Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 16:11
        Zamówiłam książkę Jak żyć z Hashimoto? wydanie III. Tak więc się dokształcę smile
        Znalazłam tez swoje inne badania o które poprosiłam zważywszy, że biorę wit D3

        sód: 10% [wynik 136, norma (135 - 145) ]
        potas: 56.25% [wynik 4.4, norma (3.5 - 5.1) ]
        wapń: 10.91% [wynik 2.26, norma (2.2 - 2.75) ]

        widzę, że wapń mi zmalał bo wcześniej miałam 42,86 % i sód jest niziutko.
        Powinnam się przejmować?
        • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:27
          Trudno powiedzieć, czy się przejmować, chyba że masz gdzieś wynik poziomu parathormonu. Ale suplementować trzeba, bo zjedzie jeszcze niżej. Ja musiałam ostatnio suplementować, ale biorąc 5000j d3 dobiłam do dobrego poziomu w kilka tygodni, więc ostrożnie. Magnezu brałam 1-2 tabletki slow magu dziennie, bo tężyczki nie mam.
          • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:31
            Chodziło mi o to, że czasem wysoki poziom wapnia bierze się z tego, że pth wyciąga go z kości. Tak więc teraz może być gorzej lub lepiej, niż wtedy.
          • junima Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:35
            Ja nie wiem czy mam czy nie, musiałabym się chyba wybrać do Warszawy w tym celu bo jak po wypadku odwiedziłam polecanego nawet neurologa i zapytałam się przy okazji o tężyczkę to tak na mnie naskoczył, że aż mi się głupio zrobiło. Nie miałam nic do gadania. Gdy się go zapytałam gdzie w Lublinie mogę to sprawdzić to powiedział, że tylko w szpitalach. Więc już wiem, że na sprawdzenie nią mam co tutaj liczyć uncertain

            Przy pierwszych wynikach z lipca, gdzie wapń miał jeszcze 44.44 % Parathormon był 65.27%
            Najnowsze wyniki miałam z grudnia ale już bez Pth. Kto wie jak jest teraz? badania błyskawicznie tracą na ważności, musiałabym za każdym razem chyba robić pełny pakiet, żeby cokolwiek wiedzieć uncertain
            • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:42
              Wyniki lecą na łeb na szyję w niedoczynności. Przy dobrym poziomie hormonów jest już znacznie lepiej. Właściwy poziom witaminy d3 też powinien utrzymać wapń w ryzach. PTH był dobry, d3 bierzesz, więc nie jest źle, ale musisz wapń uzupełniać i m/w po miesiącu przerwać suplementację i oznaczyć jego poziom, bo jeśli będzie ci się wchłaniać tak, jak mnie, to przy dłuższej suplementacji grozi ci kamica, jeśli tak, jak natder, której organizm słabo wapń wchłania lub też ma duże niedobory, to będziesz uzupełniać długo. U mnie badanie wapnia kosztuje tylko 6 zł. Może uda się namówić lekarza rodzinnego na zbadanie go, jak pokażesz swój niski wynik przy suplementacji d3?
              • junima Re: styczniowe badania :/ 28.01.14, 10:55
                Ostatnio mi dała te badania więc mogą być problemy. Ale te 6 zł to przeboleję :-p
                Bardziej wykańczające są te całe pakiety hormonalne tarczyca plus nadnercza. No ale jak mus to mus.
                W ogóle chyba u rodzinnej będę musiała przemilczeć, że się leczę na tarczycę i już o nic nie prosić bo osttanio podniosła raban, ze endokrynolog mnie oszukuje (bo mam bardzo dobre wyniki i mogę sobie zrobić krzywdę) i ona musi mieć od niego zaświadczenie od niego o leczeniu. A nie wiem czy on może mi takie w sumie dać skoro wyniki mam w normie a leczymy objawy. (na razie nie pytałam go nawet o to, może za miesiąc na następnej wizycie)
        • junima Po wizycie w styczniu. 28.01.14, 10:50
          No i jestem po wizycie.
          Podwyższamy dawkę euthyroxu do 88. Kiedy zapytałam się czy mam Hashimoto mój endo odpowiedział, że dokładnie to się to nazywa choroba d"Orda ponieważ moja tarczyca ma postać zanikową. (i podobno u nas wrzuca się wszystko do jednego wora i nazywa hashimoto, hmmm....) Ale objawy mam Hashi więc mogę spokojnie czytać o tej chorobie smile

          No i dalej diagnozujemy czy mam problem w jajnikach czy jednak z nadnerczami. Mam wziąć na noc jakąś tabletkę a rano sprawdzić kortyzol.
          No i krzywą cukrową dwupunktową... zastanawiam się czy takie coś wystarczy...
          • junima Re: Po wizycie w styczniu. 28.01.14, 11:10
            A i jeszcze co do tego niskiego poziomu FT3 i FT4 i przeliczania na procenty. Mój endo mówi, że to nie zawsze się sprawdza, (choć dla obserwacji mogę sobie to robić) i w moim wypadku trzeba patrzeć jeszcze na inne rzeczy. Procentowe jest dla mnie super, bo mogę sobie porównywać wyniki ale to i tak jest jedna "milionowa" norma we krwi, wyrywek z tego wszystkiego co mamy w organizmie, mówił dużo nie za dużo z tego zrozumiałam big_grinDD Z tym, że poziom ich mam poniżej połowy na razie nie mam się co przejmować. Ft3 jest takim hormonem, który maleje albo wzrasta w zależności od zapotrzebowania organizmu. Organizm sobie sam to reguluje i np. novothyral naprawdę w ostateczności się stosuje, bo trzeba monitorować i obliczać itp. itd.
            • pies_z_laki_2 Re: Po wizycie w styczniu. 02.02.14, 15:21
              Mądrego masz doktorka smile Zazdroszczę smile

              Tak, do jednego worka wrzuca sie obie odmiany, ale leczenie i tak jest to samo...
          • muktprega1 Re: Po wizycie w styczniu. 03.02.14, 08:57
            Tak, choroba d'Orda już nie raz przewijała się przez forum smile

            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,133224547,133261828,Re_Zapalenie_tarczycy_rodzaje_.html
            no i sam Piesek ładnie rozpracowała temat, jak to ma w zwyczaju smile

            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,135944640,135964362,Re_Hashimoto_choroba_Orda.html
            • junima Re: Po wizycie w styczniu. 06.02.14, 13:40
              Oba linki dokładnie przeczytałam wcześniej, nie było właściwie wyboru bo pod tym hasłem niewiele się wyświetla w google tongue_out

              Mnie ciekawi jeszcze jedno. Różnie czytałam (choć do książki jeszcze się nie dorwałam) ale czy w mojej sytuacji nie powinno się zażywać jodu?
              Moja teściowa ciągle proponuje mi kelp albo zioła na chorą tarczyce ale wszędzie jest tam jod uncertain
              Po sobie zauważyłam, że w życiu miałam "tylko" dwa poważne przypadki gwałtownego tycia oraz pogorszenia samopoczucia. Oba miały miejsce po pobycie nad morzem (Bałtyckim i nad kanałem La Manche) więc chyba nie ma co ryzykować.
              Ciekawi mnie tylko czy to może mieć coś wspólnego z moją tarczyca czy sobie to tylko wymyśliłam?
              • pies_z_laki_2 Re: Po wizycie w styczniu. 11.02.14, 06:23
                Jod dodatkowo suplementowany do soli jodowanej i innych produktów z zawartością tej jodowanej soli powoduje, że nasza tarczyca jest pobudzana do produkcji większej ilości hormonów, co przy ch. autoimmuno powoduje szybszą degradację gruczołu.
                Co innego kobiety w ciąży, ale ty w ciąży nie jesteś?
        • anetaer Re: prośba do junima 13.05.14, 21:51
          junima mogłabyś mi podać maila chciałam porozmawiać na temat tężyczki utajonej to dla mnie ważne
          • junima Re: prośba do junima 13.05.14, 22:30
            Jasne smile Nie mam tutaj konta więc muszę podać w tym temacie a więc zuuzuushii84@gmail.com
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 13.03.14, 19:22
      Witam znowu smile
      A więc idę do lekarza za tydzień i zaraz robię sobie znowu badania
      ale najpierw najważniejsze^^
      D3: od początku marca wzięłam sobie uderzeniową dawkę Vigantolu 1ml (40 kropli = 20 000 j.m D3) troszkę się przestraszyłam, że przesadziłam i poleciałam zrobić wapń
      wynik to Wapń całkowity: 66.67% [wynik 2.4, norma (2.1 - 2.55) ] czyli w normie. Zastanawiam się czy już nie za wysoki? No i już chyba sobie zmniejszę dawkę smile

      Mam też zrobić krzywą cukrową dwupunktową i pomyślałam sobie aby zrobić przy okazji krzywą insulinową ponieważ wyczytałam, że dobrze te badania ze sobą łączyć. Tyle, że w laboratorium różnie mi mówią. Raz, że się da a drugim razem, że nie powinno się robić tego razem. orientuje się ktoś może, czy to oznaczenie insuliny jakoś wpływa na krzywą cukrową?
      W tym temacie jestem zupełnie niezorientowana : /

      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 13.03.14, 19:32
        tak patrze i ostatnio miałam wapń: 10.91% [wynik 2.26, norma (2.2 - 2.75) ] tak więc nieźle mi podskoczyło smile

        Chyba zaszaleję i z ciekawości się zapiszę na próbę tężyczkową. Orientuje się ktoś ile to kosztuje? Pewnie pojadę do Warszawy do tej specjalistki od natder^^ dr Toruńskiej (?) bo u mnie w Lublinie tego chyba nie ma crying(
      • mama_dorota Re: Pokrzywka a tarczyca? 14.03.14, 08:38
        Nie widzę powodu, aby robić krzywą insulinową i glukozową jednocześnie. Mój syn miał 5-punktową (co 30 minut) w akademii medycznej, ale powiedziano nam, że krew musi być z żyły, nie z palca. Wcześniej w innym szpitalu robili mu glukozową z palca i to jest podobno błąd.

        D3 nie powinno się brać więcej niż 10.000j na dobę.

        Na temat próby tężyczkowej nie pomogę, ale osobiście obdzwoniłabym szpitale i gabinety w tym celu, zanim bym się wybrała z Lublina do Warszawy wink. No chyba że przy okazji.
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 13:57
          A dlaczego? Czytałam, że te dwa badania najlepiej robić razem dla lepszej diagnostyki.
          I o co chodzi Ci z tym pobieraniem krwi z palca? To chyba nie jest zależne od tego czy robi się samą krzywą glukozową czy razem z insuliną? U mnie robi się badania z żyły smile

          Już zmniejszyłam D3, ale powiem, że nie wiem od czego ale troszkę czuję się lepiej.
          Mam więcej energii chociaż z rana co i tak jest znacznym sukcesem.
          Niestety średnio tak po 15 ostatnio mam jej gwałtowny spadek i zawroty głowy.
          No nic może się to wyrównasmile

          Na próbę tężyczkową zapisałam się w poniedziałek. Znalazałam jednak w lublinie (neurolog jednak wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nie wykonuje się tego w Lublinie confused)
          Boję się smile
          • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 15:17
            Junimo, krzywą cukrowa i insulinową zdecydowanie należy robić razem! Robienie kilku pobrań insuliny bez podania glukozy jest bez sensu. Pobranie z żyły. Przed zrobieniem krzywej zazwyczaj robi się pobranie z palca dla sprawdzenia czy możesz w ogóle robić to badanie. Jeśli wynik glikemii na czczo byłby bardzo zły, to nie wolno podać glukozy.
            Krzywa 2pkt to własciwie nie jest krzywa, tylko prostasmile 3 pkt to minimum. Moze sobie dopłać za trzecie pobranie? Chodzi o to, żeby zobaczyć jak organizm zachowuje się na czczo, jak po podaniu glukozy i czy po 2h po jej podaniu wszystko wraca mniej więcej do poziomu wyjściowego. Krzywa powinna mieć kształt trójkąta. Jeśli jest płaska to źle. No ale najpierw zrób badanie, później pogadamywink
            I jeszcze... Przed badaniem pijesz tylko wodę, w trakcji czekania na pobranie żadnego chodzenia, wychodzenia z przychodni itd. Weź sobie książkę i siedź na miejscu, to wynik będzie wiarygodny.

            Przed próbą tężyczkowa powinnaś przez przynajmniej 3-4 dni nie brać magnezu. Jak wygląda sprawa z wit D, nie wiem. Ja nie brałam.
            • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 18:45
              Dzięki czupakabra27 smile
              Zobaczyłam, że endo w skierowaniu napisał test insulinowy 0 - 120/min nie wiem czemu ciągle miałam w głowie, że to miała być zwykła krzywa cukrowa uncertain
              Z tego co pamiętam, to powiedział, że takie oznaczenie w zupełności wystarczy, hmm...

              Magnezu teraz i tak nie zażywam więc powinno być ok^^
              • djpa Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 19:20
                Można brać więcej niż 10000IU D3 - czytałam o praktykach podawania dawek typu kilkadziesiąt tysięcy D3 raz na tydzień przy niedoborach D3 - ale to nie w Polsce.
                Gdy się opalamy na porządnym słońcu, produkujemy więcej niż 10000IU D3 w ciągu pół godziny.

                Z drugiej strony nie poleca się brania więcej niż 40000IU D3 codziennie i z badań wynika, że rozłożenie dużych dawek D3 na dawkę codzienną jest bezpieczniejsze niż walenie mega dawki raz na tydzień.
              • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 22:19
                Insulinooporność bada się robiąc naraz dwie krzywe, cukrową i insulinową.
                Na czczo cukier i insulinę
                Pijemy dawkę glukozy
                Po godzinie badamy cukier (i ew. insulinę, ale to można pominąć, wtedy mamy insulinę dwupunktową)
                Po dwóch godzinach od wypicia glukozy
                Mamy wtedy trzypunktową krzywą cukrową i dwu lub trzypunktową krzywą insulinową.
                Mniej się nie opłaca, jak już i tak siedzisz w przychodni, to zrób porządne badania!
                Na czczo możesz też pobrać krew na inne parametry, trójkę tarczycową, czy próbę wątrobową, albo na cokolwiek innego.
    • junima Tężyczka 17.03.14, 18:51
      Zrobiłam dziś próbę tężyczkową i wyszło, że ją mam smile
      Nie mogę się doczekać, jak pokażę wynik temu neurologowi który mnie wyśmiał mówiąc, że sobie coś ubzdurałam smile
      To by wiele wyjaśniało, mam nadzieję, że da się ją wyleczyć tak, że poczuję się wreszcie dobrze...
      To tylko dzięki temu forum dowiedziałam się o tężycce i poszłam w końcu na to badanie.
      natder (jeśli przypadkiem to czytasz^^) Dziękuje Ci bardzo!

      Jeszcze tyle badań w tym tygodniu mnie czeka, pójdę z torbami ^^
      • natder Re: Tężyczka 17.03.14, 20:55
        Proszszszsz... wink
      • pies_z_laki_2 Re: Tężyczka 18.03.14, 10:09
        Nie mogę napisać, że się ciesz, że masz tęzyczkę, to chyba zrozumiałe... ale cieszę się, że wiesz co ci jest i masz otwartą drogę do wyjścia z kłopotów smile

        Pisz co dalej bo ciekawa jestem jakie dostaniesz zalecenia.
        • mama_dorota Re: Tężyczka 18.03.14, 12:47
          Ciekawe jaki związek ma ta tężyczka z pokrzywką z tematu wątku.
          • junima Re: Tężyczka 18.03.14, 14:39
            Od pokrzywki w kwietniu minie mi rok od sierpnia już jej nie miałam więc zdążyłam o niej zapomnieć smile
            ale z objawów pasowałoby do mnie:

            Objawy psychiczne:

            wzmożona pobudliwość
            duszność spoczynkowa
            niepokój
            lęk i napady paniki
            obniżenie nastroju
            zaburzenia snu (nadmierna senność/bezsenność)
            ogólne osłabienie
            stałe uczucie zmęczenia
            trudności w koncentracji
            zaburzenia pamięci
            problemy z mową: zacinanie się
            drażliwość

            Objawy narządowe

            U osób z tężyczką utajoną stosunkowo często występuje też zespół jelita drażliwego i powtarzające się infekcje dróg moczowych - tak, bardzo często miewam problemy z pęcherzem, i od dawna mam zespół jelita drażliwego

            kurczę mięśni - przeważnie łydek i stóp
            parestezje
            drętwienie i mrowienie kończyn
            zawroty głowy
            nadmierna potliwość
            objawy pozapiramidowe (sztywnienie mięśni, niepokój psychoruchowy, mimowolne skurcze)
            kula w gardle
            bóle brzucha i mdłości

            Tak jak zaczęłam czytać o tej tężyczce to ważne jest aby znaleźć dobrego lekarza. I już załamałam ręce, bo gdzie ja takiego znajdę? crying
            • junima Re: Tężyczka 20.03.14, 13:11
              Ok, będę jutro robić badania przed wizytą u endo i się zastanawiam czy tyle wystarczy?
              Potas
              Wapń całkowity
              fosforany nieorganiczne
              Parathormon
              Magnez
              TSH
              FT 4 i 3
              Kortyzol
              I tak sporo zapłacę... więc zastanawiam się czy nie darować sobie na razie ferrytyny i B12. Umknęło mi coś?
      • junima Re: Tężyczka 21.03.14, 17:56
        Mam jeszcze pytanie odnośnie tego badania które mam opisane tak:
        "Wnioski: Elektromiograficzna próba tężyczkowa z mięśnia I międzykostnego grzbietowego prawego DODATNIA.
        Obserwowano wyładowania tripletów które pojawiły się w 1 minucie niedokrwienia i hiperwentylacji oraz multipletów które pojawiły się w pierwszej minucie hiperwentylacji bez niedokrwienia. Wyładowania utrzymywały się do 2 minuty obserwacji.
        Wskazana konsultacja endokrynologiczna celem dalszej diagnostyki w kierunku tężyczki."

        Wszędzie czytam, że z tym problemem najlepiej udać się do neurologa natomiast tutaj wszyscy odsyłają mnie do endo.
        Dziś natomiast ostatni raz spotkałam się z neurologiem. Pokazałam mu to badanie na co on odpowiedział, że to jeszcze wcale nie znaczy, że mam tężyczkę.
        To prawda? Ja nie wiem czy będę miała siły na użeranie się z lekarzami którzy dalej nawet po tym badaniu będą mnie zbywać uncertain
        • junima Re: Tężyczka 21.03.14, 19:05
          Właśnie spojrzałam w lustro i się przeraziłam.
          Zrobiło mi się to już drugi raz od początku roku i przechodziło dokładnie tak samo.
          Zaczęło się potwornym bólem karku który promieniował na tył głowy. Totalny brak sił. czuję się od paru dni fatalnie. No i się stało. Kark z tyłu mam napuchnięty a z przodu pomiędzy mostkiem i wgłębieniem w szyi zrobiła mi się wypukłość.
          Już trzem lekarzom o tym opowiedziałam ale każdy to totalnie zbył mówiąc, że nic nie daje takich objawów.
          Moja przyjaciółka przewertowała internet i mówiła, że gdzieś wyczytała, że takie objawy mogą być przy zapaleniu tarczycy i nadnerczy.
          Ale wszyscy to olewają (endo, neurolog i ogólna)
          Ja czuję się bardzo bardzo źle. Dochodzi do tego rozchwianie emocjonalne, padam z nóg, wszystko mnie boli. Czuję się jakbym miała mieć grypę ale przy grypie się nie puchnie uncertain
          Nie za bardzo miałam się gdzie też przewiać.

          Czy komuś coś to przypomina? Te objawy mnie przerażają crying(
          • muktprega1 Re: Tężyczka 22.03.14, 09:17
            Mnie przypominają rzut choroby....
          • pies_z_laki_2 Re: Tężyczka 22.03.14, 15:42
            Zrób zdjęcia, wydrukuj i pokaż lekarzom przy następnej wizycie, jakiś dowód musisz mieć na swoje słowa, nie wierzą ci, to niech zobaczą na własne oczy!
            • junima Re: Tężyczka 22.03.14, 16:52
              Na zdjęciach nie wychodzi, chłopak próbował mi zrobić. To nie jest ogromna gula, to czuć w dotyku jakby mi wodą podchodziło, delikatnie się rozlewa. To dopiero drugi raz ale jak na razie podobnie wygląda. Opuchnięcia utrzymują się tylko przez parę godzin. dziś jest już lepiej.
              "Mnie przypominają rzut choroby.... " tak, poczytałam sobie o tym i ewidentnie wszystkie moje symptomy na to wskazują. To twa już ponad tydzień. Poprzedni (chyba pierwszy aż tak wyraźnie odczuwalny) atak miałam na początku stycznia ale jeszcze nie zdawałam sobie sprawy co to znaczy. To wszystko jest dla mnie zupełnie nowe dopiero uczę się siebie. I za każdym razem łaczy się to z totalnym rozstrojeniem emocjonalnym.
              Moja rodzina już ze mną nie wytrzymuje smile)
              Do tego pogrzeb w rodzinie więc musiałam poodwoływać wszystkie badania i wizyty w tym tygodniu uncertain Ciekawe czy coś wyjdzie bo chyba do przyszłego tygodnia ten rzut przejdzie...
              • muktprega1 Re: Tężyczka 23.03.14, 00:12
                Od stycznia jesteś na 88 T4, a badań nie widać wink
                Jak trochę Ci przejdzie, to zrób je, wystarczy samo Ft3 i Ft4, bo jeśli to rzeczywiście rzut to będzie widoczny w niskich wynikach.
                • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 15:55
                  muktprega1 napisała:

                  > Od stycznia jesteś na 88 T4, a badań nie widać wink
                  > Jak trochę Ci przejdzie, to zrób je, wystarczy samo Ft3 i Ft4, bo jeśli to rzec
                  > zywiście rzut to będzie widoczny w niskich wynikach.

                  U endo byłam 28 stycznia tak więc minęło 56 dni czyli 1 miesiąc i 28 dni to chyba odpowiedni odstęp pomiędzy badaniami? Zwłaszcza, że czytałam, że 4 tygodnie to za mało aby cokolwiek zobaczyć w wynikach.

                  Zrobiłam badania:
                  TSH: 13.91% [wynik 1.03, norma (0.55 - 4) ]
                  FT4 48.57% [ wynik 16.94, norma (11.5 - 22.7)]
                  FT3 45.00% [ wynik 4.85, norma (3.5 - 6.5)]

                  Magnez: 57.14% [wynik 2, norma (1.6 - 2.3) ]
                  Wapań całkowity: 44.44% [wynik 2.3, norma (2.1 - 2.55) ]
                  Potas: 37.50% [wynik 4.1, norma (3.5 - 5.1) ]
                  Fosforany nieorganiczne: 29.69% [wynik 1, norma (0.81 - 1.45) ]

                  Kurcze nie jest tak źle więc nie wiem skąd te moje fatalne samopoczucie uncertain (nie wiem czy z takimi wynikami nowa endo w ogóle weźmie mnie na poważnie sad )
                  Czekam jeszcze na wynik parathormonu.
                  Jutro zrobię badanie kortyzolu po hamowaniu tabletką (i nie wiem czy powtórzyć badanie po południu bo nic mi o tym endo nie wspominał><wink
        • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 17:33
          Skąd jesteś? W Warszawie od diagnozowania tężyczki jest dr Toruńska (neurolog).

          B12 i D3 koniecznie zrób! Nie chcę się już powtarzać, poczytaj co pisałam w innych wątkach.

          Co do tej guli, to nie chcę straszyć, ale parę lat temu moja siostra cioteczna miała taką pojawiającą się (wraz z okresem) i znikającą gulę. Nawet na przyjęciu o tym gadałyśmy z babcią i mamą, "a to tarczyca, wszystkie kobiety w rodzinie mają z nią problemy". A potem się okazało, że to chłoniak... Trzeba być dobrej myśli, ale na pewno nie wolno tego ignorować!!!
          • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 17:53
            pindzia.lindzia napisała:

            > Skąd jesteś? W Warszawie od diagnozowania tężyczki jest dr Toruńska (neurolog).

            Z Lublina. Próbę tężyczkową już zrobiłam (tu na miejscu)i wyszła pozytywnie więc szczerze, to nie wiem co tu jeszcze diagnozować. Ale jak to oleją to się chyba wybiorę do Wawy i przy okazji zawitam u tej pani doktor smile

            > B12 i D3 koniecznie zrób! Nie chcę się już powtarzać, poczytaj co pisałam w inn
            > ych wątkach.

            OK, poczytam. D3 robiłam parę miesięcy temu i wyszło poniżej normy (teraz szkoda mi kasy na ponowne badanie może wyproszę u nowego endo)
            B12 wyszło mi niziutko jutro dorobię sobie razem z ferrytyną przy okazji badania kortyzolu.

            Co do tej guli, to nie chcę straszyć, ale parę lat temu moja siostra cioteczna
            > miała taką pojawiającą się (wraz z okresem) i znikającą gulę. Nawet na przyjęci
            > u o tym gadałyśmy z babcią i mamą, "a to tarczyca, wszystkie kobiety w rodzinie
            > mają z nią problemy". A potem się okazało, że to chłoniak... Trzeba być dobrej
            > myśli, ale na pewno nie wolno tego ignorować!!!

            Nie zamierzam, zwłaszcza, że poprzedzało to totalnie fatalne samopoczucie i jazdy emocjonalne. Totalnie się rozklejam tongue_out
            • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 19:52
              Wizyta w Warszawie to chyba dobry pomysł.

              D3 nie warto teraz badać, skoro wcześniej wyszło niskie. Po zimie ma się zawsze najniższy wynik w skali roku, więc załóż, że masz mniej D3 niż w badaniu i rozpocznij suplementację.

              Na B12 dobry jest B-complex od Purritan's Pride, z tym, że trzeba wziąć pod uwagę, że nie ma tam kwasu foliowego (B9), a gdy podbijasz poziom jednej z witamin B, to poziom reszty spada. Kwas foliowy też jest dla nas bardzo ważny.
              • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 20:04
                Właśnie doczytałam, że suplementujesz D3, ale nie rozumiem w jakich dawkach, teraz 10 000? W takim razie warto zrobić badanie.

                Motylki, słyszałyście o witaminie K2? To ona sprawia, że nie wapnieją narządy, kiedy uzupełniamy braki D3 i później wapnia. To podobno kolejna nierozłączna trójca. Przy 10 000 D3 dziennie zapotrzebowanie na K2 diametralnie wzrasta. Podobno najwięcej jest jej w pewnym rodzaju soi, no ale soja, właśnie, zła dla nas... Tak to długo długo nic, później gęsia wątróbka i ogólnie podroby mięsne. Tabletki mają mało K2 i są drogie. No i masz babo placek...
                • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 20:34
                  D3 to tak biorę nie biorę uncertain
                  Za każdym razem kiedy zaczynałam suplementować tę witaminę miałam problemy ze zdrowiem. Najczęściej dopadało mnie zapalenie pęcherza więc przestałam ją łykać na parę miesięcy (z różnych przyczyn, raz że jak się fatalnie czułam to nie miałam siły nic ponad obowiązkowe leki łykać a dwa, że chciałam sprawdzić, czy jak przestanę to problemy znikną. Sama nie wiem czy ma to jakiś związek muszę się jeszcze poobserwować dłużej i bardziej świadomie.)

                  Z b-12 to Vitamin B-Complex Sublingual Liquid with Vitamin B-12 jest chyba najlepsze? Nie brałam jeszcze tego, jak chciałam zamówić to akurat były wszędzie same shooty uncertain
                  jutro zobaczę jak sprawa wygląda a co do dr. Toruńskiej to zdecyduję po wizycie u endokrynologa ponieważ jeszcze muszę rozważyć kwestię problemu z nadnerczami (pewnie pojadę do niej bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tutaj potraktują mnie poważnie : - P )
                  • muktprega1 Re: Tężyczka 26.03.14, 09:14
                    sama uzupełniałam D3 z poziomu 9, nawet sobie nie wyobrażasz, jaka diametralna u mnie natąpiła poprawa. Uzupełnia się ok roku - nastaw się na to.
                    Ja na Twoim miejscu równolegle podniosłabym dawkę hormonu o jakąs 12, ale stopniowo, bo one chociaż na równym poziomie, co cieszy, ale dość nisko jak na tarczycówkę. Przedział na lepsze samopoczucie mieści się ok 60-80% niektórzy nawet więcej. Zobacz ile ci brakuje:
                    FT4 48.57%
                    FT3 45.00%

                    no i równolegle uzupełniać braki. Nastawiałam sobie komórkę na wszystkie suplementy przygotowane w małym pudełeczku do kieszeni i regularność zapewniona, a organizm się odwdzięczy smile
                    • junima Re: Tężyczka 26.03.14, 10:02
                      hormony nawet ładnie mi od stycznia podskoczyły,
                      TSH: 15.97% teraz TSH: 13.91%
                      FT4 38.84% teraz FT4 48.57%
                      FT3 24.33% teraz FT3 45.00%
                      mam nadzieję, że dalej będą się piąć w górę.

                      Też sobie ustawiłam aplikację w komórce, co chwila mi pika bo mam do tego jeszcze leki od psychiatry tongue_out
                      Z suplementacją wstrzymam się do 10 kwietnia bo na ten dzień mam umówioną wizytę u dr. Toruńskiej. Najlepsze jest to, że zapisy są przez internet ale nigdzie nie ma podanej ceny wizyty uncertain Ktoś wie ile ona teraz sobie liczy za wizytę?


                      • pies_z_laki_2 Re: Tężyczka 26.03.14, 19:13
                        > co chwila mi pika bo mam do tego jeszcze leki od psychiatry

                        O ile pamiętam, leki psychoaktywne podnoszą zapotrzebowanie na tyroksynę. Kto potwierdzi / zaprzeczy?
                        • muktprega1 Re: Tężyczka 27.03.14, 10:49
                          niestety psychotropy zaburzają wchłanianie tyroksyny i to dość znacznie, a w jakiej odległości czasowej bierzesz?
                          Mam bardzo złe skojarzenia z psychotropami, brałam bezsensownie 3 lata, ale nikomu nie przyszła do głowy tarczyca...
                    • mama_dorota Re: Tężyczka 26.03.14, 10:06
                      > no i równolegle uzupełniać braki. Nastawiałam sobie komórkę na wszystkie suplem
                      > enty

                      Ja tak samo smile.

                      Junima. Nie czekaj na regulację dawki aż 2 miesiące. 4 tygodnie czasem trochę to mało, ale 5-6 powinno wystarczyć. Jeśli musisz ograniczać wydatki, to badaj nawet samo TSH albo ft4, bo masz ciągle zapas w normie. Przy leczeniu tyroksyną powinno zejść poniżej 1. Muktprega dobrze ci radzi, a ja bym jeszcze dodała, że za 2-3 tygodnie możesz śmiało podnieść jeszcze o 12,5.

                      Przydałoby się tobie więcej niezgody na złe samopoczucie, trochę więcej wygodnictwa, mniej cierpiętnictwa.
                      • junima Re: Tężyczka 27.03.14, 14:42
                        muktprega1 napisała:
                        > niestety psychotropy zaburzają wchłanianie tyroksyny i to dość znacznie, a w ja
                        > kiej odległości czasowej bierzesz?
                        > Mam bardzo złe skojarzenia z psychotropami, brałam bezsensownie 3 lata, ale nik
                        > omu nie przyszła do głowy tarczyca...

                        Euthyrox biorę o godzinie 7, wit d około 14 (brałam, teraz odstawiłam do badania)
                        Od psychiatry Lafactin 75 mg około 11, Tritticoo Cr około 21/22
                        Zdecydowałam się na nie ponieważ psychicznie było mi dość ciężko, trudno się funkcjonuje kiedy na nic nie ma się energii i nie chce się wstać z łóżka. Teraz jest już lepiej. Zaczęłam wstawać dużo wcześniej i to jest na razie jedyny plus smile Leki pomogły mi na pewno odrobinę na stany lekowe oraz nerwicę (Ale to mi pasuje również do tężyczki - liczę, że dzięki leczeniu będę mogła odstawić leki od psychiatry - jakoś ciężko mi je nazwać psychotropami^^) ale daleko mi do psychicznego ideału. Energii nie mam dalej, jakiejś większej radości z życia również (chociaż mam powody aby się cieszyć ponieważ związek mam udany), zawaliłam praktycznie pracę, w tej chwili jestem bezrobotna bo nie mam siły aby się stresować ani walczyć o zlecenia czy też podnosić swoje kwalifikacje uncertain Jak słucham innych ludzi, jak się wspaniale czują po tabletkach od psychiatry to nie wiem o czym mówią. Mi minęły tylko lęki. Zaktywizować mnie jakoś nie dały radyuncertain

                        mama_dorota napisała:
                        > Junima. Nie czekaj na regulację dawki aż 2 miesiące. 4 tygodnie czasem trochę t
                        > o mało, ale 5-6 powinno wystarczyć. Jeśli musisz ograniczać wydatki, to badaj n
                        > awet samo TSH albo ft4, bo masz ciągle zapas w normie. Przy leczeniu tyroksyną
                        > powinno zejść poniżej 1. Muktprega dobrze ci radzi, a ja bym jeszcze dodała, że
                        > za 2-3 tygodnie możesz śmiało podnieść jeszcze o 12,5.
                        >

                        Zbyt wiele pieniędzy wydałam w ostatnim czasie na różne badania (zrobiłam USG piersi, badanie na tężyczkę, badania (za 200 zł) no i czeka mnie jeszcze wizyta u dwóch endo, ginekologa oraz dr. Toruńskiej w Warszawie) Wolałam zrobić wszystkie badania w podobnym czasie i jeszcze świeże skonsultować z lekarzami. Tak więc w tym wypadku tych parę tygodni nie robi mi różnicy.

                        > Przydałoby się tobie więcej niezgody na złe samopoczucie, trochę więcej wygodni
                        > ctwa, mniej cierpiętnictwa.
                        Zgodzę się z tym, niestety niezgoda na złe samopoczucie interpretowana jest najczęściej jako hipochondria smile Ale cudownie to ujęłaś, staram się teraz dużo bardziej uważać aby w oczach innych nie robić z siebie cierpiętnicy bo nikt by ze mną nie wytrzymał smile

                        OK, mam wyniki ostatnich badań (na parathormon jeszcze czekam uncertain)
                        Ferrytyna: 14.41% [wynik 50.5, norma (10 - 291) ]
                        Witamina B12: 58.86% [wynik 623, norma (211 - 911) ]

                        Ferrytyna jest nisko ale według mojego endo powyżej 30 jest na jak najbardziej odpowiednim poziomie uncertain
                        B12 to chyba bardzo dobry wynik?

                        no i ten nieszczęsny kortyzol (po hamowaniu tabletką o godzinie 22.40 a zbadany 8.45), bardzo bym prosiła kogoś o interpretacje ponieważ nie mam pojęcia jak mam ten wynik rozumieć uncertain
                        Kortyzol Wynik w surowicy 7,60 ng/ml (?)
                        Małym druczkiem pod napisem kortyzol napisane jest to:
                        Przed południem: 43-224
                        Po południu: 30,9-166,6
                        To są zupełnie jakieś inne jednostki niż te które znajduję w internecie uncertain np. ug/dl, umol/l


                        • mama_dorota Re: Tężyczka 27.03.14, 15:06
                          Pisząc o cierpiętnictwie miałam na myśli to, żebyś nie cierpiała niepotrzebnie po prostu.

                          I pamiętaj, ze celem głównym jest podniesienie hormonów do przyzwoitego poziomu (przynajmniej 60-70% ft4 i podobnie ft3, a może i więcej, ale to jest chyba minimum, aby czuć się w miarę dobrze), a tężyczki, anemie itp. to sprawy także ważne, ale nigdy się z nich nie wyliżesz, jeśli hormony będą za nisko.
                          • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 27.03.14, 17:04
                            mama_dorota ma rację, po pewnym czasie w depresji człowiek zwala winę tylko na siebie, zupełnie się poddaje. Ale jak można inaczej, skoro 15. lek nie działa, a 5. psychiatra załamuje ręce?
                            Ale koniec z tym, dość z bierną akceptacja ponurej rzeczywistości! W nowym temacie wypisałam trochę badań na temat wychodzenia z depresji różnymi metodami.

                            B12 ok, ferrytyna bardzo nisko. Odradzam Sorbifer, siarczan żelaza jest wyjątkowo drażniący dla ściany żołądka.
                            • junima Re: Tężyczka 29.03.14, 12:11
                              Ok. Mój endo dalej podtrzymuje dawkę euthyroxu 88.
                              Mówi też, że żelazo jest już w porządku, tak jak wcześniej pisałam - poziom 30 jest już odpowiednim zapasem a ja mam 50.5.

                              Zrobił mi też prostszy test na tężyczkę, ścisnął mnie ciśnieniomierzem i po minucie wykrzywiło mi palce smile Ech, byle do dziesiątego. Już nie mogę się doczekać zwłaszcza, że znów zaczęły mi się parestezje i znów odezwał się syndrom niespokojnych nóg smile

                              Musze jeszcze zrobić krzywą cukrowa z oznaczeniem insuliny bo dalej diagnozujemy nadnercza.
                              Oczywiście nikt nie ma pojęcia co może oznaczać te moje puchnięcie na mostku.
                              W poniedziałek idę do ginekologa/endokrynologa zobaczymy czy coś więcej powie.
                              Moją przyjaciółkę wysłała do szpitala na badania ale ona ma hiperprolaktynemię - to są bardziej kobiece sprawy. Ja pewnie się nie kwalifikuję tongue_out
                              • muktprega1 Re: Tężyczka 30.03.14, 11:32
                                > Mówi też, że żelazo jest już w porządku, tak jak wcześniej pisałam - poziom 30
                                > jest już odpowiednim zapasem a ja mam 50.5.

                                Wg mnie nie zupełnie, ponizej cytat, który często przytaczam z art, medycznego (niestety nie zanotowałam bezpośredniego źródła):

                                "Aktywność peroksydazy tarczycy zależy od żelaza, dlatego niedobór żelaza może prowadzić do niedoczynności tarczycy. Poziom ferrytyny powinien być w zakresie od 90-110 do osiągnięcia prawidłowego funkcjonowania tarczycy [Źródło: Paoletti]."

                                Więc trochę Ci brakuje wink

                                Można powiedzieć - Twoje samopoczucie w Twoich rękach, a wszelkie wskazówki w swoim wątku do działania już dostałaś, a co z nimi zrobisz, to Twój wybór smile
                                • junima Re: Tężyczka 31.03.14, 20:11
                                  Ja też mam wrażenie, że jeszcze trochę mi brakuje tego żelaza. Pisząc o wystarczającym poziomie przedstawiałam opinię mojego endo który również mówił mi o badaniach naukowych i art. medycznych : )
                                  Robię ostatnio wiele, czytam książkę o hashimoto, niedługo idę do szpitala na parę badań, jadę do Warszawy do neurologa w sprawie tężyczki, tak więc sporo się dzieje. Dużo czytam jednak muszę sobie to wszystko w głowie poukładać ponieważ wiele rzeczy mnie przerasta. Ja dopiero zaczęłam chorować, trudno mi się pogodzić z tym iż to choroba na całe życie. Nie jest łatwo mi się z nią zaprzyjaźnić i zaakceptować ją oraz siebie. Dopiero od niedawna jakoś sobie z tym radzę i zaczynam powolutku walczyć o lepsze samopoczucie : ) A i tak się w tym wszystkim jeszcze gubię^^
                                  • muktprega1 Re: Tężyczka 01.04.14, 19:02

                                    > Dopiero od niedawna jakoś sobie z tym radzę i
                                    > zaczynam powolutku walczyć o lepsze samopoczucie : ) A i tak się w tym wszystk
                                    > im jeszcze gubię^^

                                    poradzisz sobie smile zrozumienie przychodzi samo z czasem, najważniejsze, że chcesz smile
                                    • junima Re: Tężyczka 18.04.14, 08:56
                                      W przyszłym tygodniu wybieram się w końcu do doktor od tężyczki więc zrobiłam dodatkowe badania (w innym laboratorium, nie podali mi:
                                      Wapń zjonizowany RKZ 65.00% [wynik 1.06, norma (0.93 - 1.13) ]
                                      Witamina D3 metabolit 25(OH): 21.80% [wynik 40.9, norma (30 - 80) ] Wcześniej miałam niedobór -35%

                                      O_O No i niespodzianka! D3 ładnie mi podrosło więc skąd ta tężyczka? (lekarze na brak tej witaminy głównie zwracali uwagę kiedy mówiłam o tężyczce) Jestem bardzo ciekawa co mi powie.
                                      Z 25.03 Parathormon wyszedł mi tak: 62.55% [wynik 44.4, norma (10 - 65) ]
                                      Byłam też w szpitalu na badaniach, po świętach odbiorę wyniki. Porobili mi badania na hormony kobiece więc może wszystko ładnie mi się ułoży w całość. Zwłaszcza, że czekam również na wyniki badań w kierunku celiakii.
                                      • junima Re: Tężyczka 18.04.14, 09:00
                                        UPS^^, ucięło mi zdanie smile Miało być, że w nowym laboratorium nie podali mi norm do witaminy d3 więc wzięłam je sobie ze starego badania z innego labu.
                                        • muktprega1 Re: Tężyczka 19.04.14, 08:05
                                          Zadzwoń do nich, może mają inne normy??
                                          Pokaż poprzedni wynik lekarzowi z D3, a zrobiłaś co najmniej 2 tygodniową przerwę w suplementacji D3??
                                          • junima Re: Tężyczka 19.04.14, 12:24
                                            Z opóźnieniem dostałam PDfa wink D3: 15.57% [wynik 40.9, norma (30 - 100) ]
                                            Wysoko nie jest ale i tak jestem zaskoczona, że wzrosło z - 30% a nie brałam kropelek regularnie. Skończyłam je brać gdzieś tak w połowie marca tak więc minęło już co najmniej 3 tygodnie.

                                            Euthyrox podwyższyłam sobie do 110 i powiem, że ostatnio czuję się lepiej. Paznokcie zaczęły mi w końcu rosnąć smile Od lat nie miałam takich^^ i budzę się wcześniej tak więc są jakieś plusy.
                                            • angel310786 Re: Tężyczka 19.04.14, 16:26
                                              Witaj,chodzimy do tego samego endo (niewiedziol?)mi powiedzial ze poranny kortyzol mam za niski a łykanie euthyroxu dodatkowo" zabiera" ten kortyzol,jestem w dalszym ciagu diagnozowana,bo lekarz podejrzewa jeszcze ze cos jest nie tak z nadnerczami (przy swoim poziomie kortyzolu dostalam hydrokortyzol)
                                              Jesli chodzi o neurologa to chodzilam do dr alberta boguszewskiego z centermed na weteranow-konkretny chociaz ktos moze powiedziec ze wogole nie przejmuje sie pacjentem co wedlug mnie zupelnieto do nie pasuje ma specyficzne podejscie ale ja potrafilam sie z nim dogadac,moze sprobujesz u niego,bylam u niego na prywatnej wizycie bo na nfz trzeba bylo czekac 3 miesiace,ale zlecil rezonans magnetyczny jako ze bylam prywatnie nie mogl mi wypisac skierowania na nfz wiec kazal zejsc na dol do rejestracji i powiedziec ze on kazal znalesc najblizszy wolny termin-i czekalam na wizyte na nfz dokladnie 8 dni

                                              • angel310786 Re: Tężyczka 19.04.14, 16:34
                                                zaPomnialam jeszcze ze krzywa cukrowa jest najlepiej robic z insulina,niestety w lux medzie nigdy nie slyszeli o krzywej insulinowej,w kazdym badz razie przy kazdym pobraniu krwi na cykier pobieraja i na insuline,najlepeij jest zrobic 3 pkt na czczo po 1 h i po 2 h,
                                                Majac wynik na czczo glukozy i insuliny z jednego pobrania wyliczasz wskaznik HOMA :insulina na czczo (nU/l) x stezenie glukozy na czczo (mg/dl) / 405
                                                Mniej niz 1 to norma
                                                Wiecej badz rowne 1 wsklazuje na mozliwa insulinoopornosc
                                                Wiecej badz rowne 2-3 insulinoopornosc bardzo prawdopodobna
                                                Wiecej badz rowne 5 przecietna wartosc wskaznika wystepujaca o u osob z cukrzyca typu II

                                                jescze zapomnialam piszesz ze diagnozujesz sie w kierunku celiakii,idziesz do gastroenterologa czy sama prywatnie robisz pakiet na celiakie?
                                                • junima Re: Tężyczka 30.04.14, 16:27
                                                  angel310786 jak miło, że ktoś tu jest od tego samego lekarza smile dzięki za wskazówki.

                                                  Ja już po odbiorze wyników ze szpitala ( byłam tam na diagnostyce cyklu)
                                                  Tarczycowe hormony dostałam bez żadnych norm i raczej się ich nie doproszę.
                                                  TSH- 1,27
                                                  FT3- 4,09 pg/ml
                                                  FT4- 1,27 ng/dl
                                                  Anty-TPO- <10
                                                  W nocy wyszła mi lekko podwyższona prolaktyna więc mam hiperprolaktynemię. To bardzo ciekawe ponieważ nigdy prolaktyna nie wyszła mi powyżej normy gdy robiłam badania w laboratorium w dzień.

                                                  Nie wiem co może oznaczać kortyzol poniżej normy (godzina 13:50) -12.71% [wynik 2, norma (4.3 - 22.4) ] Tylko raz mi wyszedł taki, dwa pozostałe oznaczenia są chyba w normie.
                                                  LH w normie
                                                  Testosteron również
                                                  DHEA-S: 133.79% [wynik 421.5, norma (98.8 - 340) ]
                                                  Andostendionu nie mieli jeszcze wyników ale wcześniej miałam podwyższony. Tak więc zastanawia mnie czy jest coś nie tak.
                                                  Według ginekolog raczej wszystko w porządku.

                                                  Insulina po dwóch godzinach - 56,5
                                                  Insulina – 10,4 (3-25)
                                                  OGTT (75g)
                                                  Glikemia na czczo – 96
                                                  Po 2 h – 98
                                                  Tak więc chyba norma (gin powiedziała, że wszystko dobrze)smile Chociaż jak robię to obliczenie według Twoich wskazówek angel310786 10,4 x 96 / 405 = 2,4 to sama nie wiem... Więcej badz rowne 2-3 insulinoopornosc bardzo prawdopodobna ?

                                                  Ogólnie zalecenia ginekolog to ziołowe tabletki na prolaktynę Cyclodynon, Inofem – suplement diety oraz wysiłek fizyczny 3xw tygodniu. Wtedy ma się niby coś ruszyć. Zgodzę się z nią, bo wiem, że na mnie wysiłek dobrze wpływa ale ja nie mam siły na regularne uprawianie sportu. Od roku się posypałam, kolana mnie strasznie bolą, jednego tygodnia np. mam sporo energii a potem muszę swoje odchorować uncertain

                                                  Wieczorem podam (może kogoś zainteresuje) rozpiskę od dr Toruńskiej na moją tężyczkę.
                                                  Wysłałam chłopaka do apteki więc nie pamiętam ile tych magnezów dostałam smile
                                                  mama_dorota Oczywiście, że zrobiłam przerwę smile Ale też łykałam większe dawki w krótkim okresie. Może dlatego tak to wygląda?
                                                • junima celiakia 30.04.14, 16:54
                                                  Zapomniałam odpisać, że jeśli chodzi o celiakię to sama robię niestety badania. W diagnostyce akurat są te odpowiednie, całość wyniosła mnie jakoś 160 zł. Jeśli chcesz to mam całą rozpiskę od czego zacząć. (dostałam ją od miłej pani ze stowarzyszenia celiakii)

                                                  Wyniki wyszły mi w normie, została więc jeszcze tylko gastroskopia. Mam nadzieję, że zgodzą się na nią w Gastrmedzie. Traktują mnie tam bowiem chyba jak osobę troszkę chorą psychicznie (przez zespół jelita drażliwego) smile
                                          • mama_dorota Re: Tężyczka 22.04.14, 08:48
                                            Junima, zrobiłaś przerwę przed badaniem?
    • junima Tężyczka- zalecenia 30.04.14, 22:23
      Wizyta u dr Toruńskiej przebiegła bardzo szybko, mam sobie połykać do kontroli za dwa miesiące:
      Magne B6 max 2x2 (rano i południe)
      Magne B6 fast 1 saszetka/noc
      Devicap 3 kr/rano

      Gdy samopoczucie jest złe Chela-Mag B6® Forte SHOT

      Do tego dostałam Elicea 10 mg to tabletki antydepresyjne oraz na zaburzenia lękowe.
      Tyle smile Mogłam sobie w sumie darować tę wizytę i wyczytać wszystko w internecie smile
      • pindzia.lindzia Re: Tężyczka- zalecenia 01.05.14, 13:10
        Droga junimo, brałam Eliceę przez 3 lata i ona nie pomaga na lęki. Jedyny SSRI na lęki to paroxetyna, ale jej też nie polecam, w ogóle od SSRI najlepiej jak najdalej.
        Jeśli masz lęki i depresję związaną z tężyczką to polecam brać 600-800 mg czystego magnezu (w zależności od wagi), 4500 mg tauryny i 25 mg cynku dziennie. Zrezygnować z kawy, herbaty i alkoholu, jeść dużo produktów bogatych w magnez i może trochę inuliny (błonnik), aby to wchłanianie magnezu jeszcze zwiększyć. Dodatkowo te produkty poprawią Twoje wyniki tarczycowe.
        Wiem, że to co piszę, brzmi trochę kontrowersyjnie, ale proszę, zajrzyj do mojego tematu i tego o D3,B12 i magnezie albo najlepiej poczytaj stronie Georga Ebay'a (po angielsku), to wszystko zrozumiesz. Jeśli nie znasz angielskiego, to w miarę możliwości postaram Ci się wyłożyć teorię.
        • muktprega1 Re: Tężyczka- zalecenia 02.05.14, 09:41
          Absolutnie zgadzam się z Pindzią w sprawie - z własnego doświadczenia również w przyjmowaniu leków p/lękowych i p/depresyjnych

          Zbieram sobie w pliki tematyczne różną istotną wiedzę przy Hashi i chciałam przytoczyć tę stronkę tak dobrze przeanalizowaną przez kogoś:

          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,150296982,150296982,D3_magnez_B12_przy_Hashi_niedoczynnosci_depresji.html
          a to właśnie Twoja Pindziu big_grin



          • junima Re: Tężyczka- zalecenia 02.05.14, 20:51
            Co do przyjmowania antydepresantów... mam bardzo mieszane uczucia.
            Do tej pory brałam przepisane od psychiatry Latacin 75 oraz tritticco. Niestety od szpitala przestałam brać te tabletki, ponieważ nie miałam jak się umówić z moją psychiatrą i nierstety szlag trafił całą terapie. Dr Toruńska natomiast powiedziała mi, że to co do tej pory brałam nie za bardzo sprawdza się przy tężyczce (leki niby za bardzo usypiające) a ta Elicea według niej najlepiej podobno przy tej chorobie się sprawdza.
            Nie ukrywam, że trochę mnie podłamałyście dziewczyny sad Ja już nie wiem co miałabym brać. Największe problemy mam z lękami, ale chciałabym również aby coś mnie postawiło na nogi, zaktywizowało tak aby moja chęć do życia wróciła coś mi się zachciało chcieć i abym wreszcie miała energię.

            Mam brać też inofem który ma "Mio-inozytol który jest prekursorem w syntezie drugorzędowych przekaźników hormonów, takich jak GnRH, TSH oraz insulina. " Ciekawe jaki to będzie miało wpływ na moją tarczycę...Dodatkowo "Obniża też ciśnienie krwi, zmniejsza niekorzystny wpływ stresu i działa uspokajająco"

            Tak jakby się zastanowić to faktycznie niby mogłabym (ale bardzo się boję konsekwencji) zrezygnować z tych tabletek od psychiatry i zainwestować w magnez.
            Tylko ja z moim niskim ciśnieniem po tych wszystkich mieszankach to chyba zejdę smile
            pindzia.lindzia piszesz oczywiście, aby do tego dowalić jeszcze taurynę. Ale ja po wszelkiego rodzaju energetykach jestem całkowicie roztrzęsiona. Tabletki tego typu znoszę jeszcze gorzej. Boję się, że to nie byłby dobry pomysł.

            A komuś zechciało się przyjrzeć może mojemu postowi napisanemu troszkę wyżej?
            Mam powody aby się martwić o podwyższony androstendion i DHEA-S i jednorazowo obniżony kortyzol?
            W środę pójdę do Niewiedzioła i mi może coś powie ale do tego czasu wolałabym się przygotować a akurat na temat tych hormonów w internecie wiele nie ma uncertain
            • pindzia.lindzia Re: Tężyczka- zalecenia 03.05.14, 00:36
              Junima, relax, już wszystko wyjaśniam wink

              Inofem to tylko kwas foliowy z inozytolem, który właśnie obniża ciśnienie, czego Tobie nie polecamy i w takich śmiesznych dawkach tylko napędzisz kasę producentowi tego leku. Lepiej kup sobie jakiś porządny B-complex.

              Taurynę dodaje się do energetyków właśnie po to, żeby biednym studentom i pakerom serce nie pękło od kofeiny i guarany. Jest świetna właśnie na ten mięsień, dodatkowo podnosi poziom GABA, który reguluje poziom wapnia wewnątrzkomórkowego, niwelując lęki i zmulenie po wapniu.

              Co do magnezu, uwierz, po escitalopramie będziesz o wieleee bardziej senna. Będziesz się budziła niewyspana po 16 godzinach snu, aż będziesz miała kaca z tego spania i dalej będzie Ci mało! Ja zasypiałam na wykładach, gdy brałam escitalopram, jak i po każdym SSRI.

              A i właśnie, nie wiem, czy kogoś masz, ale zeeero libido. Staniesz się aseksualnym tworem. Ja ja to ordynarnie mówię "gdybym była facetem, to by mi nie stawał" big_grin

              A przede wszystkim - nie działa na lęki! Jedyne, co naprawdę działa na lęki to amisulpryd, porządna terapia poznawczo-behawioralna albo integracyjna oraz tauryna z magnezem. Tylko że po amisulprydzie nie masz okresu...

              Co do magnezu, kup sobie SlowMag i Taurynę, dojdź go 7-14 tabletek dziennie (kilka co 4-6 godzin) w zależności od Twojej wagi, do tego codziennie 3 tabletki Tauryny. Magnez zwiększaj stopniowo, aby zapobiec masakrze toaletowej i migrenom.

              Nie wiem, czy wiesz, co mam na myśli pisząc, że magnez to "stabilizator", ale dokładnie tak bym go określiła. Nie boję się (ja, która przez 3 lata nie wychodziła z domu po bułki sama), mam energię, inicjatywę, jestem kreatywna, pełna nadziei, a momentami odczuwam autentyczne szczęście. A uwierz mi, życie daje mi teraz nieźle po dupie. A ja dalej, prawą nogą przez lewą nogę i dalej mogę!

              To jest oczywiście Twoje życie, ludzie różnie tolerują leki i różnie reagują, ale jeśli jesteś tężyczkowa i masz objawy depresji, to o niedobór magnezu i wapnia aż się prosi jako przyczynę...
              • zakretasz Re: Tężyczka- zalecenia 03.12.14, 17:20
                ja też piję inofem, pomimo tego, że mam cukrzycę. Ale mogę go stosować bez obaw. Pytałam lekarza, a teraz nie muszę już nawet latać po recepty, bo kupuję w aptece bez.
                • pies_z_laki_2 Re: Tężyczka- zalecenia 05.12.14, 11:52
                  "Należy przestrzegać zasad zdrowego stylu życia."

                  To zalecenie z opisu Inozytolu rozbawiło mnie do rozpęku smile Sliczne!
      • mama_dorota Re: Tężyczka- zalecenia 05.05.14, 10:55
        Junima, a ja cały czas się uważam, że prawdopodobnie masz za niski poziom hormonów tarczycowych. Bazuję na tym, że w marcu miałaś oba ciut poniżej połowy normy i nie zauważyłam, abyś cokolwiek zamieniła. Ostatnie wyniki, chyba ze szpitala, są dla mnie niejasne, bo brakuje norm, a na pewno są z innej skali, niż te z marca, więc nie mam z czym porównać.

        Osobiście przy takim poziomie hormonów miałam lęki i problemy z nastrojem. Gdybyś już miała doświadczenie z okresu leczenia z wyższymi poziomami ft3 i ft4 przez kilka miesięcy i brakowałoby poprawy, to ok, należałoby uznać, ze to nie od tarczycy, ale u ciebie takiego doświadczenia brak, a ty prawdopodobnie leczysz skutki, zamiast zająć się porządnie przyczyną.

        Ja sama potrzebuję mieć poziom ft4 przynajmniej na poziomie 90%, ft3 może być trochę niżej, minimum 70%, poniżej pojawia się mniej lub więcej objawów niedoczynności. Sprawdziłam to. I wiedziałam o tym już pół roku po rozpoczęciu leczenia, gdyż wiedza o poziomie optymalnym dla siebie jest podstawą w leczeniu z niedoczynności. A ty leczysz się rok i ciągle godzisz wydajesz kasę nie w takiej kolejności, jak należy. Dlatego cierpisz.

        Przestaw się trochę, choć na kilka miesięcy. Spróbuj robić co kilka tygodni choćby samo ft3 i ft4, regularnie rób test na niedoczynność i po badaniach zawsze dostosuj dawkę w taki sposób, aby ft4 znalazło się w końcu w górnej ćwiartce normy. Mało jest na forum osób leczonych, którym naprawdę wystarcza niższy poziom.
        • junima Re: Tężyczka- zalecenia 07.05.14, 10:40
          mama_dorota co do leków, to ja ich już od jakiegoś czasu nie mam. W tamtym roku zaczęłam brać leki na to i od tamtej pory trzymałam się pod tym względem nieźle wink
          Ja ciągle odnoszę się do tego, co było dawniej przed leczeniem. Nawrotu lęków się tylko obawiam (z racji tego, że właśnie odstawiłam leki. To chyba oczywiste, że mogę się spodziewać i obawiać, że pomimo obecnego dobrego samopoczucia lęki i nerwica mogą wrócić) dlatego teraz o tym pisałam.
          Teraz też, po odstawieniu na razie się trzymam. Pod względem psychicznym obecnie czuję się dobrze smile

          Po zasugerowaniu na forum zwiększenia dawki Euthyroxu biorę 1 i 1/4 tabletki wychodzi więc 110. Obecnie czuję się coraz lepiej. A odkąd łykam magnez (może to na razie placebo bo minęło raptem parę dni) mam nawet siły do funkcjonowania. Czuję się też dobrze psychicznie smile Tak więc jest dobrze! Coraz lepiej smile
          • mama_dorota Re: Tężyczka- zalecenia 07.05.14, 10:49
            Rozumiem. Cieszę się, że jest lepiej. Magnez może szybko wpływać na samopoczucie. bardzo szybko, więc niekoniecznie placebo.
          • junima Re: Tężyczka- zalecenia 07.05.14, 10:56
            pindzia.lindzia Dzięki, zastosuję się do tego co piszesz. Przy okazji, mogłabyś mi doradzić jakąś Taurynę?
            Nic na głowę nie zamierzam w tej chwili brać, chyba, że poproszę psychiatrę o coś doraźnego na lęki jak afobam. Kiedyś mi to pomagało a wolę się ubezpieczyć na wszelki wypadeksmile (Uprzedzam, nie uzależniłam się nigdy od niego opakowanie starczało mi zawsze na dość długo. Jak było gorzej od razu przeszłam na inne leki)

            No ale nie wiem co mam myśleć w takim razie o tej Toruńskiej uncertain Powinna mi doradzić odpowiednie tabletki a nie jak się okazuje największy syf. Nie będę ich brała, bo doczytałam, że powodują mlekotok! Czyli to najgorsza z możliwych dla mnie opcji ><

            Co do libido, to ja (może przez zbyt wysoki poziom androgenów :-p) zawsze miałam je wysokie. Żyję w dość nietypowym związku, więc jak mi się trochę obniży to będzie nawet lepiej tongue_out Już teraz mam je niższe i się z tego cieszę tongue_out


            Dzisiaj idę do Niewiedzioła, ciekawe co powie na te moje androgeny.
            Inni lekarze patrzą na mnie (w tym ginekolog od tych badań ze szpitala) jakby cała wina była po stronie mojej otyłości (86 kg na 160 cm) i może mają rację. Ale ja przecież przytyłam tak szybko, że te hormony mogą być przyczyną a nie wynikiem mojego obecnego stanu uncertain
            • junima Re: Tężyczka- zalecenia 07.05.14, 12:19
              Ok, udało mi się dodzwonić do laboratorium szpitala i dostałam zakres norm.

              FT4 43.68% [ wynik 1.27, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 95.42% [ wynik 4.09, norma (1.8 - 4.2)]

              Cholera, nierówne są. Zresztą jak mamo-doroto smile napisałaś "Ja sama potrzebuję mieć poziom ft4 przynajmniej na poziomie 90%, ft3 może być trochę niżej, minimum 70%, poniżej pojawia się mniej lub więcej objawów niedoczynności."
              A u mnie jest na odwrót to chyba dalej jest coś nie tak.
              No nic, grunt, że się teraz dobrze czuję. Magnez działa^^. Tak jak czytam różne wpisy, to jeszcze dorzucę cynk. Na razie podgryzam orzechy brazylijskie (5) ale nie codziennie niestety ponieważ stety są trochę drogie.
              • mama_dorota Re: Tężyczka- zalecenia 07.05.14, 12:38
                Jeśli w % ft3 jest wyższe, niż ft4, to jest niedoczynność i dawka tyroksyny może być za mała, ale piszesz, że dobrze się czujesz.

                Może jeszcze warto zrobić test na niedoczynnosć, bo w niedoczynności jedne objawy dokuczają bardziej, inne mniej i do tych ostatnich niepotrzebnie się przyzwyczajamy. Choćby problemy z wagą mogą z tego wynikać.
            • pindzia.lindzia Re: Tężyczka- zalecenia 10.05.14, 18:40
              Ja brałam Taurynę Olimpu, kupiłam ją w sklepach dla kulturystów, ale raczej wszystkie tauryny są takie same. Sama przerzuciłam się na taurynian magnezu, takie 2w1, lepiej do mózgu trafia, ale drogi jak przekleństwo i u mnie jest zupełnie inna sytuacja, bo ja nie mam depresji tężyczkowej. U Ciebie chlorek czy cytrynian zdecydowanie dadzą radę. I dają smile
    • junima Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 08.05.14, 12:29
      Dobra, powoli się załamuję uncertain

      Podobno mam insulinooporność, hiperinsulinemię i podejżenia PCO.
      Musze sprawdzić czy jajeczkuję (czyli czeka mnie oznaczenie progesteronu miedzy 21-22 dniem)i będziemy działać dalej.
      Mam jeszcze sprawdzić dla wykluczenia nadnerczy 17 OH progesteron.

      Ale ta insulinooporność mnie totalnie dobiła, zawsze byłam szczupła a teraz się tak porobiło no... nie wiem jak ja zrzucę te 30 kg. Mam nadzieję, że dobre samopoczucie wynikające ze zwiększenia dawki ethyroxu i leczenia tężyczki utrzyma się jak najdłużej. Wtedy będę miała siłę działać do tej pory było to nierealnesmile
      • mama_dorota Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 08.05.14, 12:44
        Robiłaś ponownie test? Jaki wynik?
      • pies_z_laki_2 Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 08.05.14, 23:46
        > Podobno mam insulinooporność, hiperinsulinemię i podejżenia PCO.

        Jak dokładnie c to zdiagnozowali? Jakie miałaś wyniki krzywej cukrowej i krzywej insulinowej?
        No cóż, te paskudy często chadzają razem... ale z IO można żyć smile I schudnąć!!! I nie tyć smile

        Trzeba jednak przejść na specyficzną dietę, najlepiej rozpisaną przez dyplomowaną dietetyczkę (dziwnym trafem znam tylko dietetyczki-kobiety), bo nie każdy dietetyk się na tym zna.

        Poczytaj nieco na stronie o IO: - www.insulinoopornosc.com/ a w razie pytań, dziewczyny w grupie wsparcia na FB zawsze pomogą, doradzą, podpowiedzą smile

        Trzymaj się mocno, zapewniam cię, że z Hashi i IO naprawdę można schudnąć smile
        • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 09.05.14, 11:12
          Dziękuje ci za tę stronę. Już zapisałam się do grupy smile
          Badania zrobiono mi w szpitalu tak więc nie miałam wpływu na rodzaj krzywej.
          Glukoza na czczo - 96 (mg/dl) Insulina na czczo - 10,4 mU/l
          Glukoza po 2 h - 98 (mg/dl) Insulina po 2 h - 56,5 (mU/l)
          Wskaźnik HOMA wychodzi mi 2,47 ale mój endo robił jeszcze jakieś swoje wyliczenia.

          wcześniej ta strona wprowadziła mnie co prawda w błąd ponieważ mają napisane, że < 2 to IO a jest chyba na odwrót? tongue_out

          Będę miała problem z dietetyczką. Przerobiłam już dwie i raczej mi nie odpowiadały. Zresztą to spory wydatek. Nie dość, że nie kończy się na jednej dwóch wizytach to jeszcze przecież wzrastają wydatki na jedzenie, ech uncertain
          Może zrobię ostatnie podejście, ale najpierw muszę wykluczyć celiakię/alergię na gluten.

          Testu ze strony na razie nie zrobię, bo mam problem z obiektywnym stwierdzeniem jak się obecnie czuję. Musze odczekać aby zobaczyć, jakie objawy odeszły a jakie przyszły.
          • mama_dorota Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 09.05.14, 11:29
            > Testu ze strony na razie nie zrobię, bo mam problem z obiektywnym stwierdzeniem
            > jak się obecnie czuję. Musze odczekać aby zobaczyć, jakie objawy odeszły a jak
            > ie przyszły.

            To zrób 2 razy. Raz bardzo surowo, a raz mniej i podaj oba.

            Wg mnie dawkę tyroksyny powinnaś podnieść, chociaż o 12,5.
            • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 09.05.14, 11:54
              wynik: 23 jest duża szansa, że masz niedoczynność tarczycy.
              Teraz dostałam tabletki 112 mam podwyższyć to jeszcze o 12,5?
              A jak to jest z tym, że idzie lato, wtedy zapotrzebowanie się zmniejsza przecież?
              Zastanawiam się też czy nie brać tabletek na noc lub budzić się np około 3 lub 4 aby łyknąć tabletki.
              Od rana biorę tak dużo innych, że to jest już męczące smile
              • mama_dorota Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 09.05.14, 12:09
                To może przypomnij ostatnie wyniki, poprzednią dawkę i okres czasu na niej i obecną (od kiedy). Szukam i potrzebowałabym więcej czasu, by to zebrać. Ostatnio więcej o innych sprawach pisałaś.
                • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 09.05.14, 14:43

                  14-03-25 TSH -> 13.91 % FT3 -> 45 % FT4-> 48 %
                  14-04-12 TSH->24.17 % FT3-> 95.42 % FT4-> 43.68 %

                  to było na 88 bo chyba się nie liczy, że zdążyłam łyknąć dosłownie kilka tabletek 110?
          • pies_z_laki_2 Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 10.05.14, 15:11
            > Wskaźnik HOMA wychodzi mi 2,47 ale mój endo robił jeszcze jakieś swoje wyliczenia.

            No i na samym wstępie mamy problem z oszczędnościami u lekarza, co za baran (do jasnej anielki!!!) dał ci skierowanie na dwupunktową krzywą cukrową i insulinową? Skoro już i tak siedziałaś jak kołek dwie godziny, to co szkodziło dodać trzeci punkt w środku, czyli po godzinie!!! A wskaźnik Homa BYŁ dobrym predyktorem IO, ale w świetle ostatnich badań naukowych okazał się niestety zawodny, szczególnie przy innych mącących nam przypadłościach. Do diagnozy IO trzeba mieć trzy punkty, na czczo, po godzinie i po dwóch, bo skąd masz wiedzieć, czy insulina wzrasta czy nie wzrasta od razu po posiłku? U mnie po godzinie rośnie niebotycznie, a po dwóch jest całkiem ok, czyli mam IO, ale wskaźnik HOMA mam niezły i na jego podstawie pewnie diagnozy by nie było... Eh, medycy sad

            > Będę miała problem z dietetyczką.

            Zgłoś się do Katarzyny Kowalcze, albo Aldony Kopczyńskiej, obie mają klientki z Hashi i wiedzą co i jak, w dodatku chyba mogą pomóc przez net, ale na pewno nie bezpłatnie, bo przecież z tego żyją, że ustawiają dietę... Może zapytaj, czy jak prześlesz swoje wyniki i szczegóły w mailu, czy doradzą ci co i ile jeść (zdalnie, ale za pieniądze).

            > to jeszcze przecież wzrastają wydatki na jedzenie, ech uncertain

            Nieprawda. Jarzyny nie sa droższe, niż buły, słodycze i pizza. wiele produktów jesz nadal, tak jak teraz, a tylko odstawiasz niektóre produkty o wysokim IG / ŁG, w zamian używasz innych, o niższym IG / ŁG. Kasza jęczmienna czy gryczana niepalona nie są droższe, niż ryż smile Mąka owsiana czy gryczana (mielona w młynku w domu) nie jest droga, dynia czy marchewka jest bardzo tania, pestki słonecznika, siemię lniane, warzywka, zioła, mięsko i ryby nie zmieniają ceny smile Odrzucasz za to chleb, słodycze i kluchy, a to ci obniża koszty smile Nie kupujesz słodzonych kartoników, Coli czy innych bąbelków, pijesz herbatki ziołowe, czy zielone, soki wyciskane, no i wodę, to nie podnosi wydatków. To mit, że dieta dla IO czy dieta bg jest droga. Jeśli kupujesz gotowce o rocznej przydatności do spożycia, to pewnie tak, ale po co masz kupować, skoro 1) są drogie i co ważniejsze 2) są niesmaczne i mało zdrowe? Zresztą przy IO jada się niewiele węgli, dobrze więc by było, żeby wybierać tylko te dobrej jakości. A kontrolować to możesz robiąc posiłki samodzielnie, za co organizm ci tylko podziękuję smile

            > najpierw muszę wykluczyć celiakię/alergię na gluten.

            Ale po co? Potrzebujesz dla kogoś zaświadczenia, że masz celiakię? Przerobiłam to na sobie i uważam (jestem pewna!), że nie warto badać p.ciał i innych historii, szkoda na to naprawdę sporych pieniędzy. To samo, ale o wiele łatwiej i taniej uzyskasz, jeśli zrobisz próbną dietę bg na dwa czy cztery tygodnie. Jeśli poczujesz się lepiej, to do glutenu nie wracasz, jeśli będzie bez zmian, to nie gluten ci szkodzi i wtedy szukasz przyczyn problemów gdzie indziej. Badania z krwi wychodzą u Hashi mało miarodajnie, a badania genetyczne są drogie jak nieszczęście, nawet jeśli któreś wyjdą pozytywnie (czyli, że masz celiakię), to i tak jedynym sposobem "leczenia" tego jest dieta bg. A to możesz zrobić i bez kwitka, bo dieta bg nie szkodzi zdrowiu, a wręcz przeciwnie.
            • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 12.05.14, 11:11
              Nie baran, tylko to chyba jest norma, niestety. W szpitalu innych nie robią, nawet się o to pytałam. Położyli mnie na 3 dni do szpitala dostałam pakiet i nie miałam nic do gadania smile I tak się cieszę, że było za darmo. Gdzie mi teraz to powtórzą z NFZ tylko jak trzeba?

              Co do dietetyczki to myślałam o kobiecie z medycyny żywienia Małgorzata Desmond się nazywa i przyjmuje w cm gamma w warszawie. Miedzy innymi specjalizuje się w dietach przy chorobach autoimmunizacyjnych i cukrzycy. Tylko ona właśnie jest dość droga niestety. Ale jeśli miałabym już pójść do kogoś to chcę mieć poczucie, że posiada jakąś wiedzę. Bo ostatnia moja dietetyczka średnio sobie dawała radę niestety.

              Co do celiakii to ja wolałabym wiedzieć, na siłę nie chcę podążać za tą „modą” na eliminację glutenu. A jak nie będę miała pewności to łatwiej będzie mi się złamać pod naporem innych osób.
              • ola_dom Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 12.05.14, 12:37
                junima napisał(a):

                > Co do celiakii to ja wolałabym wiedzieć, na siłę nie chcę podążać za tą „modą” na eliminację
                > glutenu. A jak nie będę miała pewności to łatwiej będzie mi się złamać pod naporem innych osób.

                Moda modą, a jak komuś gluten wyraźnie szkodzi - to nie ma co patrzeć na modę-niemodę.
                Piesek napisał wszystko na ten temat, ja tylko dodam to, co zawsze powtarzam - od diety można poczuć się lepiej - a od papierka nie.
                Tym bardziej, że badaniami stwierdzisz "tylko" czy masz celiakię, czy jej nie masz, ale nie zbadają Ci, czy masz:
                - alergię na gluten
                - nadwrażliwość na gluten
                które dają nie mniej przykre objawy od celiakii, a ich leczenie sprowadza się do tego samego - niejedzenia glutenu.
                Faktem jest, że ja przeszłam na dietę (bez badań, ale jestem pewna, że mam celiakię, patrząc na objawy i historię rodzinną) trochę przed tym całym "boomem" na bezgluten. I CAŁE SZCZĘŚCIE, bo pewnie już bym się wykończyła. To prawda, że teraz trochę głupio przechodzić na dietę bez kwitka, bo patrzą na Ciebie jak na ofiarę mody - no ale trudno. Na mnie niektórzy też tak patrzą, ale to nie oni chorują, nie oni czują się podle, nie im skręca kiszki i wydyma brzuch do niemożliwości.
                Więc niech sobie patrzą.
                I jeszcze jedno mogę dodać - najwidoczniej jeszcze gluten nie dał Ci za bardzo popalić, skoro się wahasz i bronisz przed dietą. Dobrze to i źle smile.
                • princess_yo_yo Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 12.05.14, 20:24
                  a propos insulinoodpornosci, jako posiadaczka insulinomy i czestych zjazdow hipoglikemicznych musialam znalezc diete ktora pozwoli mi jakos przetrwac uprawianie sportu bez niemdlenia na ulicy zeby nie odkladac sobie za duzych zapasow tluszczu. i tak odkrylam PB2 - maslo orzechowe w proszku. nie wiem czy cos takiego funkcjonuje w pl ale podejrzewam ze tak, szukalabym w sklepach dla kulturystow, na polce w okolicach whey powder.
                  maslo orzechowe w proszku to swietny ladunek protein, praktycznie bez tluszczu i cukru. dwie lyzki to 45 kalori i takie dwie lyzki w malej misce platkow z mlekiem, owsianki, kubkiem jogurtu, sera wiejskiego i tak dalej to swietna sprawa. duzy ladunek wolno uwalniajacej sie energi przy niskiej wartosci kalorycznej.
                  • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 13.05.14, 22:33
                    Dziękuję ci bardzo. Musze koniecznie to wypróbować. Wszelkie inne propozycje dietetyczek niestety u mnie zupełnie się nie sprawdzały uncertain Lubię a raczej lubiłam uprawiać sporty, niestety zjazdy po wysiłku fizycznym zupełnie mnie wykańczały eliminując mnie na resztę dnia z życia. Bardzo by mi się przydała jakaś "recepta" na ten stan smile
                  • pies_z_laki_2 Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 14.05.14, 02:22
                    Princesko, ale PB2 - maslo orzechowe w proszku jest zrobione z orzechów... ziemnych, które orzechami de facto nie są big_grin W dodatku Hashi nie powinny jeść orzechów ziemnych... Czyli wolę zamiast tego jeść mąkę z orzechów włoskich albo laskowych, albo po prostu orzechy, albo... mak smile
                    • princess_yo_yo Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 14.05.14, 10:25
                      intrygujace, na czym polega problem pt orzech ziemny versus hashimoto? oczywiscie rozmawiamy o zrownowazonej diecie.
                      • ola_dom Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 14.05.14, 10:49
                        princess_yo_yo napisała:

                        > intrygujace, na czym polega problem pt orzech ziemny versus hashimoto? oczywiscie
                        > rozmawiamy o zrownowazonej diecie.

                        Należy do roślin strączkowych, które przy Hashimoto - jak pamiętam - są niewskazane.
                        Zanim jeszcze wiedziałam, że są niewskazane, wolałam ich unikać (wszelkich strączkowych), bo od dawna marnie się po nich czułam. Teraz już wiem, dlaczego.
                • mama_dorota Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 13.05.14, 13:49
                  To samo miałam napisać, choć o modzie jeszcze nic nie wiem. Pewnie my tutaj to w zaścianku żyjemy i trochę później do nas nowości dotrą. Wyeliminowałam gluten prawie przez przypadek, a dopiero potem dowiedziałam się, że są jakieś nietolerancje, celiakia. Junima, są powody, dla których warto mieć papierek i pewność, ale pamiętaj, że jak na papierku nie będzie, że masz, to nic nie znaczy, próbę z dietą i tak warto zrobić, bo tylko to daje ci pewność.

                  A skoro faktycznie moda jakaś jest, to może w końcu łatwiej będzie o bezglutenowe produkty. W Anglii w Tesco widziałam całe pełne półki, a u nas trzeba wiedzieć do jakiego sklepu w ogóle zajrzeć, żeby coś kupić, a i tak często wszystko strasznie drogie albo tak długo leży, że się przeterminowuje i sklepy nie chcą więcej sprowadzać.
                  • junima Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 13.05.14, 22:42
                    Ja też o modzie nic nie wiedziałam, dopóki znajomi na FB mnie nie uświadomili, że większość ludzi ma niby nieuzasadnionego pierdolca na punkcie glutenu. Potem po paru rozmowach z lekarzami okazało się, że i oni mają już wyrobioną opinię na temat pacjentów którym się niby nagle ubzdurała "alergia" na gluten bo wiecie, to teraz takie modne, dużo jest o tym w internecie i telewizji tongue_out Aż boję się wizyty u gastrologa, bo zaraz się okaże, że potraktują mnie jak idiotkę która naczytała się za dużo gazet uncertain

                    Ja i tak przeję na dietę bezglutenową, a może nawet powiem łagodniej, że wyeliminuję jego większą część. Tylko od 3 miesięcy poświęciłam się, i jem produkty zawierające go aż za dużo. Czuję się okropnie, znów puchnę, tyję mam problemy żołądkowe itp. ale wprowadziłam go po to aby zrobić badania (już zrobione) i gastroskopię z wycinkami. Potem z przyjemnością z niego zrezygnuję.
                    • ola_dom Re: Insulinooporność, hiperinsulinemia, PCO (?) 14.05.14, 10:42
                      junima napisał(a):

                      > Ja też o modzie nic nie wiedziałam, dopóki znajomi na FB mnie nie uświadomili,
                      > że większość ludzi ma niby nieuzasadnionego pierdolca na punkcie glutenu. Potem
                      > po paru rozmowach z lekarzami okazało się, że i oni mają już wyrobioną opinię
                      > na temat pacjentów którym się niby nagle ubzdurała "alergia" na gluten bo wiecie, to teraz
                      > takie modne, dużo jest o tym w internecie i telewizji tongue_out Aż boję się wizyty u gastrologa, bo
                      > zaraz się okaże, że potraktują mnie jak idiotkę która naczytała się za dużo gazet uncertain

                      Tak to trochę niestety teraz jest. Taka moda jest "obosieczna" - z jednej strony zwiększa się świadomość, a także dostępność produktów, ale z drugiej strony wielu traktuje Cię jak ofiarę kolejnej głupiej mody. Długo by o tym pisać i można to rozważać na różne strony.
                      NO TRUDNO. Wolę, żeby się ze mnie śmiali, niż ma mnie skręcać. Za długo i za mocno gluten już mi dał popalić, więc teraz jestem szczęśliwa, że wiem, że to jego mam nie jeść.

                      Tylko że z mojego punktu widzenia ze szkodliwością glutenu jest podobnie jak z niedoczynną tarczycą - wielu będzie mówić "to nie od glutenu" - tak jak mówią "to nie od tarczycy". A jak się odstawi gluten, to nagle wiele dziwnych i "kompletnie niezwiązanych" dolegliwości w cudowny sposób mija.
                      Tak samo jak po wprowadzeniu tyroksyny przy nie-do-końca-niedoczynnej tarczycy.
    • junima Przechowywanie witaminy D 15.05.14, 12:01
      Do tej pory używałam Vigantolu gdzie w ulotce napisane jest, że przechowuje się go w temperaturze poniżej 25 %
      Ja zawsze wrzucałam nowe opakowania do lodówki.
      Z rozpędu zrobiłam tak też z Devikapem a tu taka niespodzianka : Nie przechowywać w temperaturze powyżej 25 i Nie przechowywać w lodówce.
      Cholera, czyli co? Powinnam wywalić devikap? A jak to się ma do Vigantolu? Też źle robiłam przechowując go w lodówce?
      • mama_dorota Re: Przechowywanie witaminy D 15.05.14, 12:07
        O to chyba musisz zapytać producentów.
    • junima 17-hydroksyprogesteron 16.05.14, 13:53
      A zadzwonię i się spytam bo mnie to zaciekawiło smile

      Dostałam wyniki 17-OH-progesteronu ale nie wiem czy są w normie uncertain Chociaż jak jest niżej to chyba lepiej smile
      Pobierałam krew 4 dnia cyklu czyli w normach podanych z labu się nie łapię albo nie wiem jaka to faza uncertain

      Wynik w surowicy 0,7 ng/ml

      Faza folikularna: 0,10-0,80
      Faza lutealna: 0,6-2,3
      Doustna antykoncepcja: 0,14-1,11
      Postmenopauza: 0,13-0,51
      • pindzia.lindzia Re: 17-hydroksyprogesteron 16.05.14, 18:42
        Junima, łapiesz się w każdej poza postmenopauzalną. Na pewno dobrze przepisałaś wynik i normy?
    • junima Wszystko wraca do normy :) 18.06.14, 14:33
      Wreszcie mogę napisać, że czuję się dobrze smile

      Chyba dobrałam zestaw leków który postawił mnie na nogi <3
      Skończyłam na razie na 112 Euthyroxu.
      Nie jestem już ospała, budzę się rano i mam wreszcie energię smile
      A jak dobrałam jeszcze Glucophage to już w ogóle rewelacja bo nawet zaczęłam chudnąć tongue_out
      Tak więc jest coraz lepiej.
      WRESZCIE!

      Wyszło mi w końcu, że nadnercza są w porządku. Tylko ta IO i hiperinsulinemia się za mną ciągnęła. No i tężyczka z którą musiałam się rozprawić.
      Tylko... Łykam ten magnez choć mam po nim problemy żołądkowe. Ale to chyba mała cena za poprawę samopoczucia?^^
      Jestem trochę zawiedziona dr Toruńską. Podała mi maila aby w razie pytań pisać a już praktycznie miesiąc czekam na odpowiedź w sprawie biegunek po magnezie.

      Ale i tak jest dobrze. Byłam już tak podłamana, że nie wierzyłam iż w moim przypadku coś się polepszy. A tu taka niespodzianka!

      Chciałam wam wszystkim podziękować. Bez tego forum nie poradziłabym sobie.
      Byłam oporna na początku, ale to też wynikało z mojego totalnie złego stanu. Zarówno fizycznego jak i psychicznego.
      Naprawdę bardzo o Was ciepło myślę dziewczynykiss

      (zdaję sobie sprawę, że taki stan może nie trwać wiecznie więc chciałabym poprosić o rady jak podtrzymać taki stan jak najdłużej. I czego mogę się spodziewać, tak abym szybko zareagowała w razie kłopotów)

      DZIĘKUJĘ kiss


      • ola_dom Re: Wszystko wraca do normy :) 18.06.14, 15:10
        Gratuluję!
        I trochę zazdroszczę, bo przede mną jeszcze kawał(ek) drogi - ale takie wpisy dają nadzieję, że TO SIĘ MOŻE UDAĆ.

        Co do magnezu - jaki łykasz? Może jest go jednak za dużo, skoro masz biegunki?
      • mama_dorota Re: Wszystko wraca do normy :) 18.06.14, 16:02
        Świetnie, bardzo się cieszę.
        big_grin

        Pytasz, jak ten stan utrzymać. Jesteśmy skazane na zachwiania co jakiś czas, ale aby wracaćdo równowagi trzeba znać optymalny dla siebie poziom ft3 i ft4, byc może i TSH się w tym przyda. I pilnować, aby ten poziom się utrzymywał. Jak robi się źle i ten stan się utrzymuje, to robić badania i dostosowywać dawkę do tego, co wynika z badań. Co do niedoborów, to pamiętać objawy i reagować podobnie jak z hormonami.

        Taka moja rada.
      • pindzia.lindzia Re: Wszystko wraca do normy :) 18.06.14, 16:13
        Oj junima, kiedy się nauczysz: w sprawie biegunek to na forum, nie do lekarza, jak ze wszystkim wink

        Biegunka (o ile ma ścisły związek z magnezem, a nie np. z nietoleracją glutenu czy laktozy) to objaw nadmiaru magnezu. Po prostu zmniejsz dawkę, bo niedługo zaczniesz się źle czuć. Bo to jest tak: nadmiar magnezu => biegunka => zwiększone wydalanie magnezu w biegunce => niedobór magnezu => dno i kilometr mułu.. Oczywiście im lepiej przyswajalna forma, tym większe efekty przy mniejszej dawce i mniejszym ryzyku biegunki.

        Cieszę się, że masz się dobrze smile Ile tego magnezu bierzesz?
      • pies_z_laki_2 Re: Wszystko wraca do normy :) 20.06.14, 02:39
        A jaki, ile i kiedy łykasz magnez?
        Ma być cytrynian, asparginian, albo mleczan, ostatecznie chlorek (ten ostatni wchłania się najsłabiej).
        Może podziel na dwie dawki, z czego drugą przyjmuj w tabletkach na noc, a pierwszą w postaci oliwki magnezowej na skórę?
        • natder Re: Wszystko wraca do normy :) 27.06.14, 08:18
          Jak pojawia się biegunka zmniejszam dawkę magnezu. I pamiętaj o wapniu, koniecznie.
          Ja teraz też nie potrzebuję już 6 mikro na kg masy ciała, zmniejszyłam ilość slow magu i dawkę wapnia.
          Dzięki kuracji magnezem i wapniem pozbyłam się swojego uczulenia na słońce. Właśnie wróciłam z wakacji w Tunezji. Najlepsze wakacje od 10 lat, wcześniej każdy kontakt ze słońcem = wypryski, pokrzywka i zastrzyki z antyhistamin.
          Teraz 10 dni na słońcu i nic. Nie mogę wyjść z szoku wink
          • mama_dorota Re: Wszystko wraca do normy :) 27.06.14, 09:21
            Natder, a podniósł ci się także poziom wapnia we krwi? Pamiętam, że stał w miejscu dość długo.

            Ja też pozbyłam się (2 lata temu) uczulenia na słońce, ale pewnie miałam mniejsze niedobory wapnia, bo uczulenie przeszło już po kilku miesiącach suplementacji 3500j d3 + 3 tygodnie wapnia 200mg.
            • natder Re: Wszystko wraca do normy :) 27.06.14, 17:34
              Jak ostatnio badałam wapń był w normie pomimo, że nie brałam wapnia chyba około 2 tygodni ale hormony były ponad normę a nadczynność powoduje przyspieszenie gospodarki wapniowej i niestety ale wysoki poziom hormonów powoduje wyciąganie wapnia z kości - więc nie wiem czy ten prawidłowy poziom wapnia nie był spowodowany nadczynnością polekową.
              Będę teraz badać hormony na dniach to oznaczę też wapń, zobaczymy jaki będzie wynik na niższej dawce hormonów.
            • pies_z_laki_2 Re: Wszystko wraca do normy :) 29.06.14, 00:39
              Mnie też przeszło po wdrożeniu 5 tys. D3 smile
              • junima Re: Wszystko wraca do normy :) 01.07.14, 11:18
                Oj, zapomniałam odpisać smile

                o dawkach już pisałam, ale trudno się dokopać więc :
                To są cytryniany:
                Cytrynian trójmagnezowy Magne B6 max 2x2 (rano i południe)
                (Cytrynian magnezu, wodorocytrynian magnezu) Magne B6 fast 1 saszetka/noc
                Gdy samopoczucie jest złe chelat Chela-Mag B6® Forte SHOT - teraz nie łykam bo jednak jest to dość drogie

                2 tabletki Magne B6 max jeszcze jakoś znoszę ale jak tylko biorę więcej to zaczynają się problemy. (a przecież to za mało)

                Do tego devicap albo vigantol około 4-6 kropli zależy jak poleci
                więc nie wiem co z tym wapniem, zwłaszcza, że podobno D3 podwyższa jego poziom a ja w marcu i kwietniu wapń zjonizowany i całkowity miałam w granicach 65 %

                pomiędzy zażyciem magnezu i żelaza musi minąć co najmniej 2h
                a ile tak odczekać aby magnezu nie łączyć z wapniem ( i jeszcze w tym wszystkim jest to żelazo i d3 smile )

                A i wybieram się do dietetyczki z medycyny żywności która dobiera dietę przy chorobach autoimunologicznych czyli też przy Hashimoto.
                Zastanawiam się tylko jakie badania z NFZ'u porobić. A raczej wybłagać w przychodni tongue_out
                Mam IO, tężyczkę, Hashi więc w tym kierunku już mam porobione badania.
                A inne? Próby wątrobowe, morfologia coś jeszcze?

                Teraz jestem trochę podziębiona ale mam w planach zrobić sobie trójkę tarczycową aby zobaczyć jak tam to wygląda wtedy kiedy czuję się dobrze smile Bardzo mnie to ciekawi.
                Chyba byłoby w moim wypadku zbyt ryzykowne zmieniać teraz euthyrox na coś innego? (ale o to będe pytać jak zrobię nadania^^)
                • mama_dorota Re: Wszystko wraca do normy :) 01.07.14, 11:33
                  Na twoim miejscu na razie odpuściłabym sobie inne badania. Nazbieraj pieniędzy i powtórz to, co wyszło nieprawidłowo w październiku, a do tego czasu w razie potrzeby lub do sprawdzenia jak jest, gdy jest dobrze 3-kę tarczycową. Nawet jeśli coś by się okazało nieprawidłowe np. cholesterol czy próby wątrobowe, to wszystko może się niedługo unormować w wyniku leczenia.

                  Warto zbadać hormony, gdy jest dobrze, bo dzięki temu będziesz miała punkt odniesienia na przyszłość. Po infekcji warto odczekać z badaniami hormonów 1-2 tygodnie.
                  • junima Re: Wszystko wraca do normy :) 02.07.14, 09:01
                    No to nie będę kombinować.

                    Rozłożyło mnie totalnie przeziebienie dlatego mam pytanie odnośnie podnoszenia odporności.
                    czytałam, ze przy hashimoto to nie jest dobry pomysł.
                    Ale zastanawiam się nad czystkiem (Czystek jest jedną z najsilniej działających roślin wzmacniających układ immunologiczny u człowieka, będąc przy tym całkowicie pozbawionym działań ubocznych czy też możliwości przedawkowania. Herbatkę z czystka mogą pić przy tym również dzieci, już od 3 miesiąca życia.) i olejkiem z oregano.
                    U mnie nie znaleziono przeciwciał, tylko tarczyce mam malutką... może mogę więc zaryzykować? Może od razu mój organizm nie będzie tak siebie zżerał?
                    Tyle się ostatnio mówi o czystku, że sama z chęcią zaczęłabym go pić regularnie smile
                    • pies_z_laki_2 Re: Wszystko wraca do normy :) 03.07.14, 00:57
                      Czystek jest w modzie, tak jak poprzednio wilkakora, aloes, noni czy manuka...
                      Ja tam wolałabym łyżkę miodu gryczanego do śniadania, same zalety ma smile

                      A z olejkiem oregano trzeba bardzo uważać, bo może działać zbyt intensywnie.

                      Na twoim miejscu nie kombinowałabym teraz w żadną stronę z dodatkowymi lekami, ziołami czy olejkami, skup się na tym co już wiesz i popraw to co szwankuje, a jak uzupełnisz czego brakuje i nadal będzie będziesz się źle czuła, to wtedy zadziałasz w innym kierunku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja