Dodaj do ulubionych

Pokrzywka a tarczyca?

16.06.13, 15:03
Witam!
Od dwóch miesięcy męczę się z okropną pokrzywką od której puchną mi nawet stawy.
Podobno jedną z przyczyn może być tarczyca wiec lekarz zalecił mi zrobić parę badań.
Wydaje mi się, że wszystko jest z nią w porządku jednak chciałam się upewnić.
Bardzo proszę o poradę:

Moje wyniki:
w morfologi mam wyższe leukocyty, neutrocyty. Limfocyty, eozynocyty, bazocyty mam zaniżone.
Czynnik CRP mam również ponad normę (13,7) tak więc coś się w organizmie dzieje

TSH 2,806 (pół roku temu miałam 3,6)
IgE całkowite 72,70 [normy: 0 - 158,00]
FT3 60.67% [ wynik 5.32, norma (3.5 - 6.5)]
FT4 26.79% [ wynik 14.5, norma (11.5 - 22.7)]
anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]

W listopadzie robiłam też badania
Ferrytryna 4.83% [wynik:11.9, norma 95-1480]
Żelazo: 19.17% [wynik 57.7, norma (37 - 145) ]
Transferyna: 114.46% [wynik 383.13, norma (200 - 360) ]
Saturacja Transferyny: 31.07% [wynik 10.68, norma (20 - 50) ]
B12: 6.46% [wynik 244, norma (193 - 982) ]

Niby wszystko mieści się w normach czyli rozumiem, że wizytę u Endokrynologa mogę sobie darować?
Niepokoi mnie również, że w ciągu roku przytyłam 20 kg, po 10 kg na 6 miesięcy. Nie sadzę jednak aby to było winą diety.

Z góry dziękuję bardzo za wszelkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
      • djpa Re: Pokrzywka a tarczyca? 16.06.13, 21:24
        Witaj na forum smile
        Dużo ładnych badań zrobiłaś smile
        Endo jak najbardziej. Wygląda na niedoczynność tarczycy i anemię.

        TSH i fT4 są niby w normie, ale normy są szerokie i gdyby takie wyniki miała osoba 75 lat i więcej, to byłoby pewnie OK, ale u osoby młodej takie wyniki wskazują, że tarczyca źle pracuje. Potwierdza to takie duże przybieranie na wadze. Zrób też forumowy test na niedoczynność tarczycy.

        Anemia, bo ferrytynę i B12 też masz bardzo niskie, a transferyna jest powyżej normy - organizm stara się za wszelką cenę wchłonąć więcej żelaza. Gdybyś miała być w ciąży, to byłby kłopoty...

        Mając nieleczoną niedoczynność tarczycy i anemię, raczej nie schudniesz. Tak więc - do dzieła smile
    • muktprega1 Re: Pokrzywka a tarczyca? 16.06.13, 21:36
      Witaj
      FT3 60.67%
      FT4 26.79%

      Ta różnica miedzy obu hormonami świadczy o za małej ilości Ft4, którego nie ma zapasu i jest przetworzone w większości na Ft3. Idź do endo z tymi wynikami. Mam nadzieję, ze zareaguje na niskie zelazo zdecydowanie do suplementacji. Zrób test, który poleca Koleżanka wyżej i napisz jaki wynik.
      A masz USG tarczycy? Poproś o nie endom jak pójdziesz z wynikami, powodzenia smile
      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 10:10
        Dziękuję za odpowiedzi smile
        W teście wyszło mi 25 punktów "prawdopodobnie masz niedoczynność tarczycy; powinieneś otrzymać terapię substytucyjną hormonem tarczycy, nawet, jeśli wyniki badań będą w normie"
        W styczniu byłam u endokrynolog zrobiła mi szybko usg ale nie mówiła nic np. o rozmiarach wiem tyle, że nie mam guzków. Właściwie to podczas tamtej wizyty zupełnie mnie olała więc pewnie pójdę do innego endo wink

        Testów mam narobionych mnóstwo (większość za własne pieniądze, bo oczywiście NFZ praktycznie niczego nie refunduje ><wink bo ta pokrzywka nie daje mi normalnie żyć. Gdyby nie ona pewnie ograniczyłabym się znacznie. W każdym razie moje objawy już od jakiegoś czasu pasowały mi do niedoczynności. Boję się jednak, że przez to że mieszczą się w normach lekarz nie weźmie mnie na poważnie.
        • mama_dorota Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 10:26
          Radiolodzy robią często złą robotę w kwestii tarczycy. Jest na to wiele przykładów. Nie znają się na tym organie, więc ich nie słuchaj. Bierz opis i wyniki z krwi, a z tym do endo. Żelazo najlepiej zacząć suplementować już teraz, jeszcze przed wizytą. Często lekarze lekceważą słabe wyniki, ale w normie. Ja dobrze na tym wyszłam, że kilku z nich nie posłuchałam. Dzięki suplementacji mój stan zaczął się szybko poprawiać.
        • muktprega1 Re: Pokrzywka a tarczyca? 17.06.13, 11:28
          Może znajdź USG prywatnie i koniecznie z opisem?
          Do nowego endo możesz wziąć test internetowy, a przy okazji innych badań w przyszłości zrób koniecznie D3, moze tu leżą problemy skórne?
          Powodzenia, daj znać, co dalej smile
    • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 14:49
      Junima, Twój lekarz wydaje się niezły jeśli łączy pokrzywkę z tarczycą. Moja teściowa walczy z pokrzywką i puchnięciem ust od prawie 3 lat. Ostatnio miała rzut Hashimoto z nadczynnością, teraz weszła w niedoczynność. Dostawała sterydy, ale w tej chwili lekarze olewają sprawę. Niestety nie łączą wysypek z tarczycą (ja myślę ze związek jest) choć wszelkie diety eliminacyjne nie skutkują. Będę śledzić Twój wątek, może zyskam nowe argumenty.

      Uzupełnienia żelaza wymagasz natychmiast!
      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 15:34
        Nie wiem czy lekarz jest dobry. Poszłam do prywatnej dermatolog więc nie liczyła się z kosztami i dała mi skierowania na badania na praktycznie wszystko uncertain w tym między innymi cały pakiet na tarczycę. Ale przy okazji zrobiłam pantomogram (wszystko w porządku), próby wątrobowe (wyniki w normie) i badanie kału na lamblie (jutro się dowiem jakie są wyniki)
        Zrobiłam też ASO i RF ( mieści się w normach).
        Do endo razem z USG umówiłam się w sobotę. PO wizycie będę wiedzieć co mam robić dalej.

        Mam już dość tej pokrzywki i tego, że za większość badań trzeba płacić z własnej kieszeni 9ogólna dała mi tylko morfologię, TSH i próby wątrobowe)
        Witaminy D3 (25-OH D) również nie refundują, prawda?
        Mam skierowanie na oddział alergologiczny tyle, że w moim mieście (Lublin) ma on wątpliwą reputację. Więcej badań już nie zamierzam robić i pewnie jak znów mnie rozłoży to się w końcu wybiorę do szpitala.

        Będę informować w każdym razie jak mi idzie smile

          • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 18.06.13, 15:59
            Strukturę, przepływ krwi, echogeniczność, ewentualne guzki raczej wrzucają w opis, ale zdarza się że nie dają wymiarów. Tak wyglądało moje pierwsze usgsad Bez wymiarów tarczycy nie policzysz objętości, bez objętości nie będziesz mogła sukcesywnie sprawdzać czy tarczyca się zmniejsza/powiększa. Wymiary muszą byćsmile
          • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 19.06.13, 13:45
            Dodam tylko, że muszą być trzy (!) wymiary.
            Wybacz, ale zdarzyły się już opisy tarczycy dwuwymiarowej, albo samo tylko "w normie", czy "niepowiększona", co przy zaniku nic nikomu nie mówi i nie daje możliwości porównania do wcześniejszych czy późniejszych wyników.

            Wymiary w mm albo cm, a objętość w ml.
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 20.06.13, 19:32
      Wizyta u endo jest w sobotę a ja się zaczynam zastanawiać czy to nie jest wyszukiwanie sobie objawów na siłę. W końcu według lekarza ogólnego i znajomej studentki medycyny te wyniki są zupełnie w normie.
      Mam jeszcze podejrzenie, że mój stan to początki jakiejś choroby autoimmunologicznej typu RZS. Moja mama na to choruje tak więc możliwe, że u mnie się to tak rozwija.
      Te dwie choroby chyba czasem lubią iść w parze?

      Faktycznie od dłuższego czasu nie mam zupełnie na nic siły, za szybko przybieram na wadze i mam jeszcze wiele inny objawów typowych dla tarczycy.
      Ale nie wiem czy mam na tyle siły przebicia aby nie poczuć się u lekarza jak typowa hipochondryczka uncertain Zwłaszcza jeżeli z tylu stron słyszy się, że skoro wyniki są w normie to nie ma na siłę co się leczyć.
      Do lekarza na pewno pójdę, porobiłam tyle badań, że szkoda byłoby to wszystko zmarnować : )
      • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 21.06.13, 22:06
        Jeśli masz wątpliwości, to spisz sobie na kartce dolegliwości w punktach i przeczytaj je u endo z kartki, żebyś nie zapomniała języka w czasie wizyty smile

        A że masz powód do wizyty u specjalisty endokrynologa mówią choćby te wynik(które mu pokażesz, prawda)?
        TSH 2,806 (pół roku temu miałam 3,6)
        FT3 60.67% [ wynik 5.32, norma (3.5 - 6.5)]
        FT4 26.79% [ wynik 14.5, norma (11.5 - 22.7)]
        anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
        anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]

        Poszukaj na forum materiałów na temat tsh, jakie są normy i zalecenia do wdrażania suplementacji tyroksyną, na pewno znajdziesz, bo ciągle o tym piszemy.
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 12:11
      To ja już jestem po wizycie smile
      Trafiłam na wspaniałego lekarza który potraktował mnie poważnie.
      Nie podam dokładnych wyników USG ponieważ prześle mi je pocztą jednak wyszło, że tarczyca jest za mała. Z tego co pamiętam jeden płat 2 ml drugi 4 ml czyli razem mają 6 ml. Górna norma siedmiolatka.
      Mam połykać przez dwa miesiące euthyrox i żelazo. Podobno nie trafiłam w czasie bo w lecie trudniej tarczyca przyswaja leki więc potrwa to wszystko dłużej.
      Potem zobaczymy co dalej, bo być może trzeba będzie jeszcze sprawdzić nadnercza.

      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, bo gdyby nie one pewnie nie poszłabym do endokrynologa : )
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 22.06.13, 18:29
          Dr n.med. Marek Niewiedzioł ( marekniewiedziol.pl/index.php?url=7 )
          Chyba aż tak bardzo nie patrzy pod względem procentów ale bardzo uważnie robił USG i sam wziął pod uwagę coś takiego jak objawy niedoczynności tarczycy przy wynikach w normie ^ ^
          To chyba pierwszy lekarz który jest bardzo miły i słucha pacjenta. A przy okazji wszystko tłumaczył, rysował mi wykresy na tablicy abym jeszcze lepiej zrozumiała pewne rzeczy. Tak więc zrobił na mnie dobre wrażenie.
          A przy okazji jak na prywatnego lekarza nie jest strasznie drogi (70 zł za wizytę 60 za USG)

          Chyba powinnam założyć swój wątek, ale zostanę na tym, chociaż tytuł nie jest do końca trafiony smile
      • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 23.06.13, 18:07
        > Mam połykać przez dwa miesiące euthyrox i żelazo. Podobno nie trafiłam w czasie bo
        > w lecie trudniej tarczyca przyswaja leki więc potrwa to wszystko dłużej.
        > Potem zobaczymy co dalej, bo być może trzeba będzie jeszcze sprawdzić nadnercza.

        Ooo, to super, że tak dobrze trafiłaś (fajny doktor smile)!

        Rozumiem, że dwa miesiące masz łykać jakąś dawkę tyroksyny (nie piszesz jaką), a potem badania i dalszy ciąg łykania, tylko być może ze zmianą dawki, tak?

        Podpytaj doktora o co chodzi z tym latem i przyswajaniem leków, bo nic nie rozumiem.
        Tyroksyna to nie lek, a tarczyca nie ma przyswajać tyroksyny, tylko wręcz odwrotnie. Jakbyś łykała sterydy z powodu zapalenia tarczycy, to ok, ale tyroksyna? Hm, nie rozumiem...

        Nadnercza - o ile wiem, nadnercza sprawdza się PRZED wdrożeniem tyroksyny. Ale czy masz jakieś dolegliwości / objawy wskazujące na problemy z nadnerczami? Chyba nie pisałaś o takich?

        Wyjaśnienie może być takie - tyroksyna może być tolerowana dobrze, albo niekoniecznie, w tym drugim przypadku (a nie przekonamy się, póki nie zaczniesz łykać) powodem nietolerancji mogą być osłabione nadnercza. Może o to chodzi?
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 24.06.13, 10:56
          W zależności od tego jak się będę czuć mam zacząć od małej dawki ¼ 50tki przez pierwszy tydzień i dojść do całej tabletki w czwartym tygodniu. Jeżeli będę się czuć gorzej zwiększanie dawki mam przedłużyć na 2 tygodnie.

          Co do przyswajania leków to zrozumiałam, że chodzi o to, iż większość osób ma większe problemy z tarczycą na jesień i wtedy zgłaszają się najczęściej do endokrynologów. Ma to chyba związek z wyrzutem hormonów tarczycy które podlegają jakiejś cykliczności. Jak w krzywej ◠◡◠◡◠◡◠◡◠
          Ale za dwa miesiące przy kolejnej wizycie bardziej się go o to wypytam.
          Jeśli chodzi o nadnercza to ja jeszcze nic a nic na ten temat nie wiem. Tutaj nie pisałam o swoich objawach, (bo zaczęłam szukać co jest ze mną nie tak głownie przez tę pokrzywkę) ale jak weszłam na pierwszą lepszą stronę na temat nadnerczy to pewne rzeczy by mi pasowały. Ale pewnie są podobne i przy tarczycy.
          („• Ciągłe zmęczenie, na które nie pomaga sen. Pomimo przespanej nocy, budzisz się zmęczony. „Wypoczęty” to obce słowo dla ludzi z osłabionymi nadnerczami.
          • Wszystko wydaje się przykrym obowiązkiem. Nawet czynności poprzednio przynoszące radość.
          • Tendencja do szybkiego męczenia się. Wszystko wymaga więcej wysiłku. Spacer czasami wydaje się maratonem.
          • Zmniejszona zdolność do radzenia sobie ze stresem. Małe rzeczy, które ci nigdy nie przeszkadzały teraz cię denerwują. Nerwy w korkach, ciągły niepokój, wrzeszczenie na dzieci, niekontrolowane jedzenie, palenie tytoniu i branie narkotyków to niektóre z zachowań, które wskazują, że twoje nadnercza wołają o pomoc.
          • Dłuższy czas rekonwalescencji po chorobach, obrażeniach lub traumie. Przeziębienie, które złapałeś w październiku wciąż jest z tobą w grudniu. Przecięty palec goi sie tygodniami. Dwa lata po śmierci ojca ciągle jesteś unieruchomiony przez ból.
          • Mniej radości z życia. Niewiele rzeczy wydaje się ciebie interesować. Praca i związki wydają się puste, i prawie nigdy nie robisz nic tylko dla zabawy.
          • Łagodna depresja. Po co się wysilać, wszystko wydaje się bez sensu.
          • Zwiększony stan napięcia przedmiesiączkowego. Jesteś spuchnięta, zmęczona, humorzasta, masz skurcze i pożądasz czekolady – czy w ogóle może być gorzej?
          • Symptomy się pogarszają gdy opuszczasz posiłki lub gdy są one nieodpowiednie. Czujesz potrzebę konsumpcji słodkich przekąsek, coca coli i kawy, żeby uniknąć padnięcia na twarz.
          • Mniej skupione myśli, bardziej rozproszone. Często tracisz wątek myśli i jest ci coraz ciężej podejmować decyzje.
          • Mniej dokładna pamięć. Stałeś się tak nieobecny i roztrzepany, że mógłbyś zostać profesorem!
          • Zmniejszona tolerancja. Ludzie wydają się bardziej irytujący niż dawniej.
          • Trudności ze wstawaniem rano. Trzy dzwonku budzika a ty wciąż nie jesteś odpowiednio rozbudzony by podnieść głowę z poduszki.
          • Popołudniowy „dołek” około 15:00 czy 16:00.
          • Lepsze samopoczucie po wieczornym posiłku. Po 18:00 lub po kolacji, czujesz się znów żywy.
          • Zmniejszona produktywność. Wykonanie zadań zajmuje ci więcej czasu i jest ci trudniej przy nim wytrwać.
          • Tendencja do tycia, zwłaszcza w talii. Jednak wielu pacjentów skarży się też na spadek masy ciała.” )

          Ten endo powiedział też, że takie jak moje tycie nie jest symtomem tarczycy lecz byś może czegoś innego wiec musimy jeszcze poszukać. Co do leków, to chyba mam je brać a dopiero na następnej wizycie w zależności od tego jak się będę po nich czuła zdecydujemy co dalej. Chyba chce sprawdzić, czy mój organizm reaguje na te leki a jeśli nie to będziemy szukać dalej?
          Powiedział, że na następnej wizycie wszystko mi wyjaśni więc zobaczy się jeszcze.
          Uprzedził mnie też, że mogę się czuć lepiej po lekach ale przyjdzie czas, że będzie spadek formy i to podobno też jest normalne, co nie znaczy, że leki dalej nie działają (to też ma chyba związek z cyklicznością wyrzutu hormonów?)
            • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 12:00
              Junima, b. się cieszę że dostałaś Euthyroxsmile Zobaczymy jak zadziała na pokrzywkę. Moja teściowa od zeszłego tygodnia leży na alergologii. Mimo leków pokrzywka wyskakuje. Lekarze są bezradni i mówią, że pewnie ukradkiem podjada. To jak narazie ich jedyne wyjaśnieniesad Teściowa wszystko co zje i robi zapisuje ale żadna regularność się z tego nie wyłania.
              A hormony leżą i kwiczą.
              • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 16:31
                A nic mi nie pisz o alergologii >< dzisiaj byłam w szpitalu ze skierowaniem. Tak mnie wysypało, ze już nie daję rady. Dowiedziałam się tylko, że od byle kogo nie przyjmują skierowań więc muszę poszukać kogoś konkretnego z oddziału żeby mnie przyjął. Tyle kasy wydałam w tym miesiącu na badania i lekarzy, że już nie mam ani siły ani ochoty dalej tego ciągnąć.
                Tyle, że puchną mi dłonie i stopy więc są dni, że z trudem chodzę. A oczekiwania na lekarzy się przeciągają >< Oszaleję przez tę swędząca wysypkę!
                Chcę jakieś testy ale widzę, że muszę jeszcze powalczyć >< Żeby było wiadomo co mi jest to poszłabym do jednego lekarza prywatnie ale możliwości jest zbyt wiele. Lekarzy i testów zbyt dużo abym dała radę finansowo. Jak ja nienawidzę NFZ-u!
              • katja127 Re: Pokrzywka a tarczyca? 11.07.13, 09:28
                U mnie pokrzywka wyskakiwała codziennie pomimo brania m.in. loratadyny jako objaw - jak się w kwietniu okazało - alergii na mleko i jajo. Przedtem brałam całą masę innych lekow, rzekomo mających mnie cudownie uleczyć z tej nieprzyjemnej swędzącej przypadłości. Odkąd mój nowy lekarz zdiagnozował mi te dwie główne alergie i po rozpoczęciu leczenia metodą biorezonasu magnetycznego w połowie kwietnia, jestem dziś po 13 tygodniach kuracji i pokrzywki nie ma. Od początku leczenia musiałam wyeliminować oba te produkty oraz jego wszelkie pochodne z diety, co przyszło mi z ogromnym trudem, bo i jajo i mleko występują w bardzo wielu produktach i potrawach. Wtedy, w kwietniu, jeszcze nie wiedziałam, że mam na tarczycy 2cm-wego guza - właśnie wczoraj się o nim dowiedziałam. Spędziłam całą noc czytając w internecie na temat chorob tarczycy i rozmawiając z moją siostrą (z diagnozą Hashimoto). Ale wracając do Twojej teściowej - wszystko możliwe, że "podjada" nieświadomie - może jest uczulona na coś a nie wie o tym. Dodam tylko, że w teście na alergię robionym u lekarza alergologa mleko i jajo nie wyskoczyło wcale. Po roku ciągłego łykania tabletek i czucia się jak "Królik dośwaidczalny" ("a jak te tabletki, które przepisałem miesiąć wcześniej? Nie pomagają i pokrzywka nadal się pojawia? A to przepiszemy teraz coś innego") zdecydowałam się na biorezonans i jak na razie terapia przyniosła pierwsze wymierne efekty - nie mam pokrzywki smile
          • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 25.06.13, 14:14
            Tsh owszem ma wzrost i spadek sinusoidalny, ale w rytmie dobowym, nie półrocznym.

            W ciepłej porze roku my (nasz organizm) ma nieco mniejsze potrzeby energetyczne, czyli zużywamy nieco mniej hormonów tarczycowych, czyli tarczyca może ich produkować mniej, niż zimą, bo zapotrzebowanie zimą wzrasta. Ale z tsh ma to związek nieco pośredni.
          • katja127 Re: Pokrzywka a tarczyca? 11.07.13, 07:08
            witam wszystkich,
            Chciałabym dodać swoje trzy grosze co do związku pokrzywki i taczycy (tyle, co się niedawno dowiedzialam od mojej siostry, która już od kilku lat choruje i ma stwierdzoną chorobę Hashimoto). Ona dotarła do książek i bloga amerykańskiego lekarza Brownsteina, który jako objaw złej pracy tarczycy wymienia m.in. różnego rodzaju alergie. Krótko: jeśli tarczyca źle funcjonuje, tak samo źle funkcjonuje cały organizm, który zaczyna wtedy walczyć m.in. z różnymi alergenami. A pokrzywka jest objawem alergii (w moim przypadku np. była ona objawem alergii na mleko krowie) . Ja nie wiedząc o tym, że mam guza na tarczycy, zaczęłam leczyć alergie metodą niekonwencjonalną - biorezonansem magnetycznym, tzw. BICOMEM. Po 13 tygodniach jestem odczulona na "jajo" i "mleko" - uciążliwa pokrzywka ustąpiła - a męczyła mnie ponad rok, bo wtedy zaczęly sie moje złe samopoczucia, stany lekowe, problemy ze spaniem, męczliwość, płaczliwość i wiele wiele innych (przytoczone przez Ciebie objawy złej pracy nadnerczy, pasują do mnie w 100%, nawet ten punkt ze śmiercią ojca - mój tato zmarł w sierpniu zeszłego roku, a ja nie radzę sobie z tym tak samo dziś jak i wtedy - gdy odebralam telefon o jego śmierci). W moim przypadku moj lekarz rodzinny leczył mnie na depresję od kilku tygodni. W czwartek w zeszłym tyg. poszłam do niego powiedzieć mu że odstawiłam antydepresanty, bo nie mam depresji, tylko ciągłe złe samopoczucie i problemy ze snem, koncentracją, pamięcią itd. i że ma mi zrobić jakieś badanie krwi, bo może mi czegoś brakuje.
            Zrobił, a w następnego dnia już dzwonił do mnie, że mam anemię, silny niedobór żelaza i innych pierwiastków oraz coś nie tak z tarczycą - i że chyba tu leży przyczyna mojego złego samopoczucia. Wyznaczył mi termin na wczoraj na powtórzenie badania krwi pod względem tarczycy i zrobił usg - od razu znalazł 2cm-wego guza na prawym płacie. Na razie jeszcze nic konkretnego nie wiem, ale wczoraj - po rozmowie z moją siostrą zaczęłam kojarzyć pewne fakty. U mnie po prostu zeszły się objawy tarczycy z alergią, przypuszczam, że jak zaczęły się moje problemy z alergią i tą paskudną pokrzywką, to najprawdopodobniej zaczęły się też moje problemy z tarczycą. Co ciekawe, lek nie zlecił mi żadnych badań krwi, nie skojarzył wymienianych objawów z tarczycą. Dopiero jak zaczęłam szukać w inetrnecie i stwierdziłam, że objawy depresji pasują do mnie w 20-30 procentach, za to objkawy tarczycy w 90 - wymusiłam na nim badanie krwi. Ja dopiero zaczynam swoje dośwaidczenie z chorobą tarczycy, ale cieszę się że znalazłam ten wątek. Muszę zwrócić uwagę mojego Dok-a na sprawę nadnerczy smile Czytam Wasze wypowiedzi i muszę stwierdzić, że wiele mnie bardzo podbudowuje - dziś idę zrobić termin na badanie z radioizotopami smile
            • muktprega1 Katja127 11.07.13, 08:47
              Witaj smile
              Twoje doświadczenie i skojarzenie objawów jest ciekawe, załóż proszę swój osobny wątek i wklej również ten opis.

              > Krótko: jeśli tarczyca źle funcjonuje, tak samo źle funkcjon
              > uje cały organizm, który zaczyna wtedy walczyć m.in. z różnymi alergenami.

              Oczywiście, ale u nas endokrynolodzy uważają, że Hashimoto to typowa choroba tarczycy (TT - endokrynologiem) polemizowałam w wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145246759,145587878,Re_watki_i_artykuly.html
              Jeszcze zastanawia mnie często przeplatający się problem śmierci bliskich z którym trudno sobie poradzić i z chorobą. U mojej przyjaciółki jak i u mnie to po długotrwałym odchodzeniu Rodzica nastąpił poważny spadek zdrowia ( a było to dawno).
              Czy te przeżycia zaostrzyły istniejącą chorobę wcześniej, czy ją wyzwoliły? Oto jest pytanie.....
              Może jeszcze jakieś ciekawostki z bloga am?
              • katja127 Re: Katja127 11.07.13, 09:39
                nie mam pojęcia jak założyć osobny wątek. Po całonocnej lekturze różnych artykułów w internecie i wypowiedzi na forach polskich i niemickich, po kilkugodzinnej rozmowie z moją siostrą (ze zdiagnozowaną chorobą Hashimoto) też widzimy obie związek pomiędzy złym funkcjonowaniem tarczycy a złym funkcjonowaniem i ogólnym złym stanem oragnizmu. Postaram się namówić moją siostrę do wzięcia udziału w dyskusji, bo to właśnie ona czyta artkuły i ksiązki ze Stanów, na razie mogę tylko powiedzieć, że opinie amerykańskich lekarzy różnią się diametralnie od stanowiska polskich lekarzy, którzy traktują schorzenie tarczycy jako shcorzenie tarczycy właśnie a łączą go z naprawdę złym funkcjonowaniem całego organizmu. Nie wiem kiedy to się u mnie zaczęło, ale nasilone objawy zauważyłam u siebie ponad rok temu, w okolicach wiosny/lata. Mam tak skopany układ odpornościowy, że łapię infekcje szybciej niż moja czwórka dzieciakow, a to co złapię, meczy mnie conajmnie 10 x bardziej niż innych. Stąd też moje alergie - mleko i jajo to tylko czubek góry lodowej. Na szcęscie przestała mnie męczyć pokrzywka, co przy wszystkich innych objawach i nawarstwieniu niesprzyjających okoliczności powodowało wszystko to, co jest typowym objawem złego funkcjonowania tarczycy. w południe odbieram moje pierwsze wyniki : TSH i FT 3, wszystkie inne standardowe (hemoglobiny, żelazo, cukier itp), a w przyszly wtorek mam termin na radioizotopy. Na szczęsie mam na miejscu gabinet medycyny nuklearnej smile
                • natder Re: Katja127 11.07.13, 10:06
                  Dziewczyny - to, że chora tarczyca rozwala cały organizm to nic nowego ani odkrywczego. O tym powinien wiedzieć każdy lekarz. To nie wiedza tajemna przeznaczona dla magów. Na domiar złego chora tarczyca powoduje nie tylko złe funkcjonowanie fizyczne (układ pokarmowy, rozrodczy, kostny - KAŻDY) ale również psychiczne i duchowe.
                  Katja - super, że biorezonans Ci pomógł ale zastanawiałaś się dlaczego Twój organizm nie toleruje mleka i jaj? Myślę, że wiele badań i długa droga przed Tobą. Bo to nie ma być tak, że wiesz czego masz nie jeść tylko masz jeść wszystko a Twój organizm ma to trawić bez kłopotu. Czy tarczyca jest winna? Tak, na pewno. Ale samo uzupełnienie hormonów nie prowadzi do wyeliminowania wszystkich problemów. To już sprawdziło na sobie wiele, wiele osób z forów o chorobach tarczycy.
                  Może admin pomoże założyć Ci własny wątek? smile
                • muktprega1 Re: Katja127 11.07.13, 11:15
                  > nie mam pojęcia jak założyć osobny wątek.

                  Katja na stronie tytułowej:

                  forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html

                  klikasz w "rozpocznij nowy wątek" (na niebiesko) i masz, nadaj tytuł jakiś smile
    • junima USG 02.07.13, 12:04
      Przyszły mi wyniki: Rozpoznanie: tarczyca hipoplastyczna.

      LP: 1,0x1,39x2,98cm (2,17ml)
      PP: 1,50x1,43x3,76cm (4,22ml)
      Cieśń: 0,20cm

      Oba płaty tarczycy normoechogeniczne, jednorodne, pojedyncze pas, a hiperechogeniczne, przeciętnie ukrwione.
      Okoliczne węzły chłonne o charakterze odczynowym.

      Jakie ma znaczenie to, że tarczyca jest mniejsza? (Jak wspomniałam o tym mojej internistce to mi powiedziała, że każdy ma różne tarczyce i widocznie to jest taka moja uroda, że niekoniecznie wielkość musi o czymś świadczyć uncertain Ale endo mówił już, że to sygnał, że coś jest nie tak)
      • muktprega1 Re: USG 02.07.13, 12:35
        No to masz wiele potwierdzeń Hashi:

        - ponad normę przeciwciała
        - większe Ft4 nad Ft3 (nie masz zapasu w organizmie, większość przetworzona na Ft3)
        - mała tarczycę ( zjedzona przez przeciwciała) - USG tarczycy z całkowitą objętością 6,39 ml, podczas gdy obj. tarczycy dorosłej kobiety 13-19 ml

        Internistka do kitu z tym powiedzeniem:
        > każdy ma różne tarczyce i widocznie to jest t
        > aka moja uroda, że niekoniecznie wielkość musi o czymś świadczyć

        Na temat tzw. urody tarczycy, to ja się tutaj przez parę lat naczytałam, a co następna osoba z problemami, to coraz bardziej urodziwa tarczyca sad
        Trafiłaś na bardzo sensownego endokrynologa, (jest czego zazdrościć) jeśli chodzi o dawkowanie stopniowe, i w ogóle przepisaną doraźnie 50, przepisał Ci też żelazo smile

        > Okoliczne węzły chłonne o charakterze odczynowym.

        Zdarzały się Hashimotki z takim odczynowym charakterem świadczącym o istniejącym stanie zapalnym. Dobrze, ze zrobiłaś USG, będziesz miała do porównania za rok.
        • junima Re: USG 03.07.13, 16:23
          "muktprega1 napisała:
          No to masz wiele potwierdzeń Hashi: "


          Tego to się bym nie spodziewała. Na razie endo nic mi na ten temat nie wspominał. Ale ja zaczęłam się już troszkę denerwować crying
          Teraz to i tak nie pozostaje mi nic innego tylko grzecznie brać leki i czekać dwa miesiące.
          Zastanawiam się (bo lekarz dał mi dwie opcje) czy zwiększać dawki leku co tydzień czy co dwa tygodnie. Na razie po paru dniach brania 12,5 nic nie czuję.

          Zastanawiam się też nad zrobieniem witaminy D3 jednak lekarze mi odradzają robienie tego w lecie. Zamiast tego mam się wystawiać na słońce 15 minut dziennie
          • pies_z_laki_2 Re: USG 04.07.13, 10:30
            > Zastanawiam się (bo lekarz dał mi dwie opcje) czy zwiększać dawki leku co tydzi
            > eń czy co dwa tygodnie. Na razie po paru dniach brania 12,5 nic nie czuję.

            Podnoś więc częściej, skoro nic nie czujesz, to znaczy, że to za mała dawka, ale też, że nie jest za wysoka, czyli nie jest za szybko smile

            > Zastanawiam się też nad zrobieniem witaminy D3 jednak lekarze mi odradzają robi
            > enie tego w lecie. Zamiast tego mam się wystawiać na słońce 15 minut dziennie

            Jasne, wystawiaj się, ale bez filtra i nie tylko twarz, a całe ramiona, nogi, brzuszek, kwadrans dziennie skórze nie szkodzi, a na pewno podnosi poziom D3, ktorego nam wszystkim bardzo brakuje.
            • natder Re: USG 04.07.13, 18:48
              Jak już suplementujesz tyroksynę i żelzo to zbadaj jeszcze:
              - poziom wapnia we krwi;
              - poziom magnezu we krwi;
              - poziom witaminy d3;
              - poziom parathormonu;
              I poszukaj wątku o objawach tężyczki utajonej spowodowanej brakiem magnezu i wapnia w organizmie.
              Reakcje alergiczne powodowane sa przez braki wapnia w tkankach - może to jest trop w Twoim przypadku, poczytaj jakie objawy daje brak wapnia i magnezu w tkankach. Zdrowia i cierpiwości!
              • junima Re: USG 04.07.13, 20:22
                Dziękuję bardzo!
                Właściwie to czemu nie, skoczę jutro z rana i zrobię te badania. A stężenie fosforanu ? Wymieniają to również razem w pakiecie magnez wapń.
                Zastanawiam się nad tą witaminą D3. To drogie badanie i czy jak przyjdę z wynikami do lekarza to nie zostanę zbyta przez to, że mamy lato?

                I dziękuję bardzo o informację dotyczącą tężyczki utajonej. Zabieram się za lekturę.

                Ogólne czuje się bardzo źle, jestem wypruta z wszelkiej energii. Każda nawet najprostsza rzecz jest dla mnie dużym wysiłkiem po którym muszę odpocząć. Już zapomniałam jak to jest mieć energię i cieszyć się życiem sad




                • natder Re: USG 04.07.13, 21:00
                  Fosforany jak masz chęć i kaskę zbadaj, mogą być wysoko i może to być skutek niedoczynności.
                  Jak poczytasz o tężyczce to dowiesz się, że daje objawy takie same jak niedoczynność. Objawy mogą się wzajemnie przeplatać, wycofywać się a potem wracać tak, że naprawdę ciężko stwierdzić co jest od czego. Generalnie jak jest choroba przewlekła skutkująca niedoborami to masz dużą szansę na niedobory i d3 i wapnia i magnezu. Ważne by razem z poziomem tychże zbadać i parathormon i poziom wit. D3.
                  • junima Re: USG 05.07.13, 10:33
                    Na dwa wyniki jeszcze muszę poczekać ale mam już:

                    wapń: 44.44% [wynik 2.3, norma (2.1 - 2.55) ]
                    magnez: 42.86% [wynik 2, norma (1.7 - 2.4) ]
                    Fosforany nieorganiczne (Fosfor nieorganiczny): 76.92% [wynik 1.3, norma (0.8 - 1.45) ]

                    Chyba nie ma się czego przyczepić bo są w normie smile
                      • natder Re: USG 05.07.13, 11:51
                        Bez poziomu PTH i wit d3 nie da się tych wyników zinterpretować smile
                        Można mieć magnez i wapń we krwi w granicach normy i mieć potężne niedobory magnezu i wapnia w tkankach. Ja tak mam smile
                        Podaj wynik parathormonu jak już będziesz mieć.
                        • junima Re: USG 05.07.13, 13:19
                          dziwne, że wyniki już są, bo mówili mi, że czeka się na nie około tygodnia
                          Parathormon: 65.27% [wynik 45.9, norma (10 - 65) ]
                          bardzo bym prosiła cię natder o interpretację smile


                          Witamina D3 (25-OH D): -35% [wynik 12.5, norma (30 - 80) ] no nieźle. Będę musiała poczytać co zrobić z tym dalej.
                          • natder Re: USG 05.07.13, 13:55
                            Noooo D3 leży i kwiczy sad
                            Parathomon na takim poziomie oznacza, że wapń który znajduje się w Twojej krwi pochodzi z Twoich kości.
                            A jak nie wierzysz to zrób badanie gęstości kości smile
                            Albo znajdź gabinet neurologiczny w którym można zrobić próbę tężyczkową.
                            Poszukaj artykułów dr Toruńskiej.

                            D3 koniecznie do suplementacji dużymi dawkami, plus wapń, a żeby wchłaniał się wapń musisz brać również magnez.
                            • natder Re: USG 05.07.13, 14:03
                              Aha - Twoja pokrzywka wg mnie ma przyczynę w braku wapnia w tkankach.
                              O tym, jak doszłam do tego, że mam tężyczkę i jak szybko pozbyłam się alergii utrudniającej mi życie od kilku lat poczytaj w moim wątku:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,,Interpretacja_wynikow.html?s=1
                              Wpisy od 18 maja 2013
                              • junima Re: USG 07.07.13, 21:24
                                Naprawdę bardzo dziękuję! Dziękuję wszystkim.
                                To niesamowite, że w ciągu niecałego miesiąca dowiedziałam się więcej niż w ciągu, no nie wiem paru lat (odkąd czuję się nie tak jak powinnam^ ^)
                                Dzięki takim miejscom jak to nabiera się sił aby zawalczyć o siebie. A jest to ważne bo nie raz po spotkaniach z lekarzami odechciewa się wszystkiego sad

                                natder piszesz "A jak nie wierzysz to zrób badanie gęstości kości smile
                                Albo znajdź gabinet neurologiczny w którym można zrobić próbę tężyczkową. "
                                spróbuję, boję się tylko, że wywalczyć takie badania w moim przypadku będzie ciężko crying
                                Jeszcze raz dziękuję i zabieram się za czytanie smile
                                • natder Re: USG 07.07.13, 23:05
                                  A ja myślę, że jak powiesz lekarzowi, że masz niski poziom d3 to skierowanie na badanie gęstości kości powinnaś dostać bez problemu. Po prostu spróbuj.
                                  Co do próby tężyczkowej to szukałabym prywatnie, ja byłam ostatnio na NFZ u neurologa i pomimo wyłożenia pani dr "kawy na ławę" zamiast skierowania na badanie dostałam receptę na antydepresanty wink
                                  • junima Re: USG 08.07.13, 13:14
                                    Skąd ja to znam uncertain na mnie od zawsze patrzą jak na hipochondryczkę.
                                    Miałam problem z jelitami wrażliwymi to nawet gastrolodzy patrzyli się na mnie z politowaniem radząc wizytę u psychiatry.
                                    Gdy długo chorowałam na różne przewlekłe przeziębienia i anginy to musiałam wywalczyć skierowanie do laryngologa bo zdaniem mojej lekarki na pewno nie miałam problemów z migdałkami. Nawet jak jeden lekarz zalecił mi ich usunięcie to internistka podważyła jego decyzję mówiąc, że inni mają gorzej. Drugi laryngolog również powiedział, że powinnam usunąć ale jej zdanie do tej pory się nie zmieniło pomimo, że od usunięcia migdałków nie choruję na przeziębienia i anginy już ładnych parę lat.
                                    Leczyłam się nawet (przez te jelita wrażliwe, nerwicę i stany depresyjne) ponad rok u psychiatry ale żadne leki mi nie pomagały. Teraz sądzę, że to nie z moją psychiką jest problem ale z czymś innym.
                                    Ale i tak, pomimo, że widać u mnie przez tę nieszczęsną pokrzywkę to, że coś niedobrego się dzieje z moim organizmem czuję się jakbym sobie na siłę wymyślała choroby i próbowała wyłudzać badania i skierowania big_grinDD

                                    Byłam dziś u dermatologa i przy okazji powiedziałam o d3. Dostałam tabletki VIGANTOLETTEN 1000 taka dawka to nie za mało? Zastanawiam się czy to wykupić czy raczej spróbować jeszcze u innego lekarza. Bo chyba lepsze są kropelki i dawka 5000?
                                    • junima Re: USG 08.07.13, 14:55
                                      szkoda, że nie można edytować bo denerwuje mnie takie pisanie postu pod postem.

                                      A czy przy moim poziomie B12: 6.46% [wynik 244, norma (193 - 982) ] warto powalczyć i o suplementację tej witaminy?
                                      • natder Re: USG 08.07.13, 16:05
                                        1000j. d3 to dawka dla dzidziusia moja droga a Ty chyba trochę większa jesteś? wink
                                        Koniecznie d3 5000j., myślę, że 2 miesiące conajmniej.
                                        B12 leży i kwiczy - jak nie chce Ci się prosić o zastrzyki to kup sobie b12 w płynie pod język, ma bardzo dobre opinie, ja właśnie też zaczęłam je stosować bo żal mi kłuć tyłka...
                                        • mama_dorota Re: USG 11.07.13, 12:01
                                          U mnie nawet taka b12 1000mg w tabletkach zdała egzamin. Niektórych żołądek po niej boli, ale ja nic takiego nie czułam. Po 3 tygodniach suplementacji tymi tabletkami nie mam żadnych objawów niedoborów, wynik zadowalający i utrzymuje się tak od ponad roku, nie spada, ale hormony tarczycy mam na przyzwoitym poziomie też od ponad roku.
                                          • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 13:09
                                            Witam Was.
                                            Mam prośbę o podpowiedź co do suplementacji magnezu, potasu, b12, d3 i kolejności podawania w ciągu dnia, co po czym.
                                            Rano biorę Eutyrox, za godzinę lek na wrzody, potem śniadanie i co dalej?
                                            Mam Hashimoto i niedobory pierwiastków powyżej.
                                            Czy mogłybyście podać np. link do jakiegoś wątku na ten temat?
                                            Z góry dziękuję
                                            • mama_dorota Re: USG 12.07.13, 13:47
                                              Wątek jest tutaj:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,132268520,132268520,Preparaty_do_suplementacji.html?wv.x=2
                                              Ale to jest wątek osobisty junima, więc najlepiej załóż swój. Akurat link do wątku o preparatach też jej się przyda.
                                              • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 16:34
                                                Dzięki za link wątku o suplementach.
                                                Wątek założyłam ,ale prawie nikt mi nie odpowiedział na wołanie o pomoc " Czy to chora tarczyca?", więc się lekko obraziłam na cały świat jak to osoby z rozchwianą tarczycą i potem było mi wstyd. Emocje opadły, psychika się unormowała i znowu wróciłam do czytania forum, bo bardzo mi pomogło w zrozumieniu siebie.
                                                Rybeczka vel dawny szlaczek
                                            • natder Re: USG 12.07.13, 13:51
                                              Rybeczko - a co bierzesz na wrzody?
                                              Obawiam się, suplementacja przy jednoczesnym łykaniu tabletek hamujących wydzielanie kwasów żołądkowych niespecjalnie ma sens ponieważ niewiele z tych suplementów wchłoniesz.
                                              Wrzody masz potwierdzone badaniem gastroskopowym?
                                              • rybeczka1 Re: USG 12.07.13, 16:28
                                                Kiedyś miałam stwierdzone, teraz tylko nasilone objawy, gastroskopia 5 sierpnia.Biorę Nolplazę i dietka lekkostrawna + siemię lniane mielone i olej lniany.
                                                • muktprega1 Re: USG 12.07.13, 18:43
                                                  Rybeczko, moje doświadczenie z zapaleniem błony śluzowej żołądka (bez helikobacter) widoczne w gastroskopii, przeszło po rocznym wprowadzeniu tyroksyny, może Twój problem leży w źle dobranej dawce?
                                                  • rybeczka1 Re: USG 13.07.13, 23:03
                                                    Tyroksynę biorę na razie od 2 miesięcy w minimalnej dawce 12.5, najpierw 6,25 3 tygodnie bo więcej nie toleruje moje serducho.
                                                    Ale może akurat mój żołądek też się uspokoi jak osiągnę jakąś równowagę hormonalną.
                                                    Moją endokrynolog zaniepokoił jeszcze lekko ponad normę wapń, zrobiłam wapń zjonizowany, pathormon i wapń w moczu i czekam na wyniki. Czy ktoś miał może za wysoki wapń we krwi i wie o czym może świadczyć.
                                                    Przepraszam, że używam nie swojego wątku
                                                  • muktprega1 Re: USG 15.07.13, 08:18
                                                    Rybeczko, nie odnalazłam Twojego wątku na żadnym z 3 forów:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,24776,Hashimoto.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,24712,Tarczyca_doroslych_i_dzieci.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
                                                    w tym ostatnim mama_dorota założyła dla Ciebie smile
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145678709,145678709,Watek_rybeczki1.html
                                                  • rybeczka1 Re: USG 23.07.13, 21:56
                                                    Bardzo dziękuję, widocznie coś namieszałam w poprzednich wątkach, wkleiłam wszystko na ten założony przez Mamę Dorotę.
    • junima Suplementacja 02.08.13, 22:55
      Dobra, uzbroiłam się w różne tabletki. Nigdy w życiu tyle nie wcinałam leków co teraz

      rano godzina 6 Euthyrox juz 50tka

      a potem nie wiem co jak najlepiej łykać.
      Mam Tardyferon-fol 80 mg+ 0,35 mg kwasu foliowego
      Zakupiłam też witaminę B12 10 µg (400% zapotrzebowania).
      Znalazłam jeszcze w domowej apteczce jakiś zestaw Vitaminum B
      Udało mi się też wreszcie dostać Vigantol (tylko nie mam pojęcia z czym to najlepiej rozcieńczać. Może być olej lniany budwigowy? czy lepiej woda, mleko?)

      A do tego powinnam wcisnąć gdzieś jeszcze magnez, okazjonalnie witaminę C1000 (bo miewam problemy z pęcherzem)
      i przede wszystkim jeszcze leki na uczulenie rano i wieczorem crying(

      kurcze czuję się jak emerytka... a nie mam siły teraz nawet się zagłębiać w forum, bo w tym momencie mnie to emocjonalnie, czasowo i intelektualnie przerasta...

      • ola_dom Re: Suplementacja 03.08.13, 14:24
        junima napisał(a):

        > Udało mi się też wreszcie dostać Vigantol (tylko nie mam pojęcia z czym to najlepiej
        > rozcieńczać. Może być olej lniany budwigowy? czy lepiej woda, mleko?)

        Ja piję Vigantol po śniadaniu - na łyżeczkę nabieram trochę herbaty i wkraplam do tego krople. Vigantol już jest tłusty, dodatkowo w posiłku też jest zawsze jakiś tłuszcz, więc chyba nie ma potrzeby wlewania go do dodatkowego tłuszczu, z którym witamina miałaby się przyswoić. Tak mi się wydaje, po przeczytaniu ulotki postanowiłam zażywać go właśnie tak.
        I wkrótce się okaże, czy zadziałało, bo skończyłam właśnie jedną butelkę, a dziś rano poszłam na badania krwi.

        • ola_dom Re: Suplementacja 05.08.13, 11:19
          ola_dom napisała:

          > Ja piję Vigantol po śniadaniu - na łyżeczkę nabieram trochę herbaty i wkraplam
          > do tego krople. Vigantol już jest tłusty, dodatkowo w posiłku też jest zawsze jakiś tłuszcz,
          > więc chyba nie ma potrzeby wlewania go do dodatkowego tłuszczu, z którym
          > witamina miałaby się przyswoić. Tak mi się wydaje, po przeczytaniu ulotki
          > postanowiłam zażywać go właśnie tak.
          > I wkrótce się okaże, czy zadziałało, bo skończyłam właśnie jedną butelkę, a dziś rano
          > poszłam na badania krwi.

          No i chyba ta metoda jest skuteczna, bo mój poziom wit.D w sobotę wyniósł... uwaga, uwaga...:
          53,71!
          w czerwcu było: 25,2
          a w kwietniu: 13,4

          Co ciekawe - zmienili (przynajmniej w Medicoverze) opis tego, co jest normą przy wit.D.
          Jeszcze w czerwcu formułowali to tak:
          wartość prawidłowa 30-100
          wartość bardzo niska 10-30
          niedobór <10
          wartość toksyczna >100


          a teraz piszą tak:
          poziom zalecany: => 30
          hipowitaminoza : =< 20
          niedobór: 21 - 29


          "niedobór" to jednak poważniej brzmi niż "wartość bardzo niska", może zaczną zwracać teraz większą uwagę na wit.D.
          Zrezygnowali też z opisywania nadmiaru - pewnie od lat nikt taki się im nie trafił smile.
      • mama_dorota Re: Suplementacja 05.08.13, 13:26
        Ja łykałam żelazo i b12 razem, ale nie spodziewaj się uzupełnić niedoborów tymi słabymi 10-kami. Ja próbowałam i po zakończeniu listka, gdy nie miałam nowego objawy wracały. Musi być dawka ok. 1000 albo zastrzyki. Te pomogą ci tylko na bieżąco. D3 po prostu prosto do ust jak niemowlę, brałam zaraz po tamtych. C warto brać razem z żelazem, bo żelazo wchłania się najlepiej z kwaśnym sokiem lub z c. Nie wiem jak z magnezem, ale jeśli nie jest wskazane brać go z żelazem, to tamto wzięłabym z obiadem, a magnez na noc.

        Przeciwalergiczne nocą bez problemu, rano chyba 30 minut po euthyroxie, ale warto przestudiować też ulotkę.

        Czucie się jak emerytka jest w niedoczynności typowe, sama zobaczysz, jak ci przejdzie. Pamiętam, jak sobie myślałam, że skoro człowiek czuje się tak staro prze 40-ką, to co będzie w wieku 60+, 70+, faktycznie pewnie można wtedy nie chcieć już żyć. Jak mi się samopoczucie zmieniło w ciągu kilku miesięcy i poczułam się znów młodo, to uwierzyłam, że tarczyca ma aż taki duży wpływ na organizm.
        • junima Re: Suplementacja / Odczucia dotyczące wyglądu 21.08.13, 08:30
          chciałabym wreszcie to poczuć, ten przypływ energii. Na razie ciągle mam zastój.
          Na zastrzyki nie mam oczywiście nawet co liczyć. Nie mogę sobie wyobrazic, aby jakiś lekarz się na nie zgodził. Chyba, że z neurologiem mi coś w końcu wyjdzie.

          Oglądałam zdjęcia z tego roku i jestem przerażona. Nie nawet już nie moją wagą, gdzie w ciągu 2 lat zmiana jest ogromna ale TWARZĄ O_O Wyglądam strasznie niedojrzale, jak dziecko, bardzo infantylnie. Mam jakieś dziwne poczucie, że to nie jest moja prawdziwa twarz, bo niby zawsze wyglądałam młodo ale nie aż tak infantylnie crying(
                  • junima Odczucia po 2 miesiącach brania leków 30.08.13, 14:01
                    Dziękuję za wszystkie sugestie. Na dniach kupię jakieś lepsze suplementy z B12 ale...

                    Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję. Ani po żelazie ani po B12 i D3 ani po Euthyroxie uncertain W przyszłym tygodniu porobię badania (lekarz chce tylko: TSH i FT4 oraz ferrytynę) zapiszę się do endokrynologa i w sumie nie wiem co powiedzieć...
                    Przynajmniej pokrzywka nie pojawia się tak często jak dawniej ale brak energii i sił dalej mi doskwiera.

                    Spodziewałam się większych zmian crying(

                    Do neurologa udało mi się zapisać dopiero na listopad uncertain
                    • junima Re: Odczucia po 2 miesiącach brania leków 18.10.13, 21:20
                      Z opóźnieniem ale zawsze. Dopiero zrobiłam badania i dopiero jutro wybieram się do endo.
                      TSH 2,266 - 49.74%
                      FT4 15,47 - 35.45%
                      Ferrytyna 35,5 9.07 %

                      Czuję się jak zwykle , czyli byle jak. Aż boję się jutra i tego, co powie mi endo...
                      Ale przynajmniej pokrzywka ustała...
                      • muktprega1 Re: Odczucia po 2 miesiącach brania leków 19.10.13, 08:38
                        Czemu nie zrobiłaś Ft3, przecież wiesz, ze potrzebne....
                        Niziutkie Ft4 świadczy o zdecydowanie za niskim poziomie tyroksyny...

                        >Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję.

                        badaniaFt4 i Ft3 robimy po 4 tygodniach od wprowadzenia dawki, 2 m-ce to dużo. Po proporcjach pomiędzy nimi widać czy i mniej więcej ile dołożyć tyroksyny. Jesteś na 50?
                        Ferrytyna nadal nisko, ale to wzajemna zależność: niskie poziomy hormonów - niskie niedobory.

                        Doczytałam, że masz niski poziom D3, przy takich niedoborach nie podniesiesz 1000 to nie ma znaczenia, Tobie potrzebne jest 5000 dziennie
                        • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 09:52
                          muktprega1 napisała:
                          > Czemu nie zrobiłaś Ft3, przecież wiesz, ze potrzebne....
                          > Niziutkie Ft4 świadczy o zdecydowanie za niskim poziomie tyroksyny...


                          wiem, ale mój lekarz zalecił na razie tylko te badania, zobaczę jak sobie poradzi z tymi wynikami. Na dorabianie samego ft3 jest chyba już za późno?


                          > >Minęły dwa miesiące a ja jakoś szczególnie lepiej się nie czuję.
                          >
                          > badaniaFt4 i Ft3 robimy po 4 tygodniach od wprowadzenia dawki, 2 m-ce to dużo.
                          > Po proporcjach pomiędzy nimi widać czy i mniej więcej ile dołożyć tyroksyny. J
                          > esteś na 50?


                          Tak, 50. Niestety tak wyszło, że nie miałam ani czasu ani pieniędzy aby robić badania i znów wybrać się do (jak by nie było prywatnego) lekarza sad
                          Zamierzam się go spytać jeszcze od nadnercza bo ten temat tez mnie ciekawi.


                          > Ferrytyna nadal nisko, ale to wzajemna zależność: niskie poziomy hormonów - nis
                          > kie niedobory.
                          >
                          > Doczytałam, że masz niski poziom D3, przy takich niedoborach nie podniesiesz 10
                          > 00 to nie ma znaczenia, Tobie potrzebne jest 5000 dziennie


                          Dziękuję, że chciało ci się doczytywać smile

                          Zaopatrzyłam się w buteleczki D3 tak więc z tym nie ma problemu ^^ Ale 5000 tysięcy to chyba jednak dużosmile Ile to kropel? Po ilu dniach powinnam sprawdzić wapno?

                          Ok, lecę do mojego endo i potem zdam relacje... Te 4 miesiące zleciało nie wiadomo kiedy, teraz jak o tym pomyśle to faktycznie to jednak za długo uncertain
                            • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 13:57
                              natder napisała:

                              > Junima musisz się kochana zmobilizować, badania co 4 tygodnie i co 4 tygodnie e
                              > w. korekta dawki, niedobory uzupełnia się dużymi dawkami - 5000j. d3 będzie w s
                              > am raz, mniejsza dawka cie nawet nie popieści.

                              Wiem, powoli nabieram do tego sił.

                              Zwiększono mi dawkę do 75
                              następnym razem mam zrobić wszystkie badania
                              TSH, FT3, FT4

                              i dodatkowo jeszcze: prolaktynę, bo dalej mam, mały ale zawsze mlekotok
                              testosteron, DHEA-S, Androstendion
                              bo pomimo depilacji laserowej, w niektórych miejscach mam nadmierne owłosienie.

                              Co do żelaza i ferretyny lekarz powiedział mi, że kiedy ferrytyna jest powyżej 30 to jest to już dobry wynik no ale przepisał mi jeszcze Tardyferon-Fol i kropelki (Devicap- mam jeszcze Vigantol mam nadzieję, żę to można mieszać)na D3 tyle, że zalecił mniejsza dawkę 4 krople... akurat z tym dawkowaniem się chyba nie posłucham.

                              I jeszcze coś, z czego zdałam sobie sprawę dopiero po wyjściu z gabinetu. Zaczęłam po dłuższej przerwie brać tabletki antykoncepcyjne i zapomniałam o tym mu wspomniećuncertain A część badań mam zrobić między 3-5 dniem cyklu. No i nie wiem jak się to ma do tabsów uncertain
                              • natder Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 19.10.13, 16:41
                                Słuchaj tabletki anty zwiększają zapotrzebowanie na tyroksynę o mniej więcej 25 mikro.
                                Właśnie dokopałaś niechcący swojej gospodarce hormonalnej, która i tak jest w fatalnym stanie, przewiduję, że w najbliższym czasie będziesz się czuć coraz gorzej pomimo zwiększenia dawki.
                                Wszystkie rzeczy o których piszesz uważam spowodowane są niedoczynnością i to dużą, nie wiemy jakie masz FT3 ale sądzę, że na granicy dolnej normy.
                                Wg mnie najpierw doprowadzamy hormony tarczycowe do odpowiedniego poziomu a potem wprowadzamy antykoncepcję hormonalną.
                                Jesteś w dużej niedoczynności i Twoje jajniki prawdopodobnie w ogóle nie pracują, Ty nie zajdziesz w ciążę nawet jak będziesz bardzo chcieć...
                                Nie słuchaj lekarza co do ferrytyny, bierz żelazo i zwiększaj dawkę hormonów, zwiększałabym na Twoim miejscu do 100 mikro, przy tabletkach anty ta 75 będzie za mała smile
                                D3 kup sobie firmy puritan's pride na all...ro - większość z nas je stosuje i jeszcze nikomu poziom tej witaminy nie urósł ponad normę.
                                Trzymaj się i działaj, tu nie ma co czekać, życie Ci ucieka wink
                          • muktprega1 Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 20.10.13, 10:32
                            > Zaopatrzyłam się w buteleczki D3 tak więc z tym nie ma problemu ^^ Ale 5000 tys
                            > ięcy to chyba jednak dużosmile

                            Żadna z nas nie pisze tego, co nie jest zgodne z art medycznymi smile
                            Jak podrążysz temat i wpiszesz w wyszukiwarkę forumową to znajdziesz. Na niebiesko na pierwszej stronie jest przypięty temat:
                            ""Najważniejsze wątki i artykuły" - też znajdziesz na temat D3
                            ale dostałaś gotowca smile i pierwsza zasada któregokolwiek forum - NIE SZKODZIĆ - żelazna zasada, a gdyby ktoś popełnił błąd w interpretacji, to zaraz jest skorygowany przez światlejszą Koleżankę, także spokojnie, dla Ciebie wskazanie 5000 jednostek codziennie D3.

                            www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
                            • junima Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 00:35
                              No to się załatwiłam uncertain A pytałam się ginekolog czy to nie przeszkadza uncertain
                              No nic, wybiorę drugie opakowanie i jednak rzucę te tabletki w cholerę.
                              Po długim oczekiwaniu na maila z zapytaniem nie wytrzymałam i dziś zadzwoniłam do mojego endo z pytaniem co zrobić z tym fantem. I najbardziej mnie przekonało to, aby po skończeniu tabletek odczekać dwa okresy i dopiero zrobić badania. Czyli znów całą diagnoza przedłuży się o 3 miesiące uncertain
                              Ale wole to niż gdybać czy poziomy danych hormonów są dla mnie normalne.

                              Powiem szczerze, ze wypowiedzi dotyczące płodności są troszkę przerażające... Za rok chciałabym zacząć się starać o dziecko...

                              A co do witaminy D3 to czytałam tutaj wcześniej, że 1000 jednostek czyli 5 kropelek (?) wystarczy no ale zaczynam na poważnie dokształcanie się.
                              Dziękuję Wam bardzo, naprawdę bardzo mi pomagacie.
                              • ola_dom Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 09:40
                                junima napisał(a):

                                > A co do witaminy D3 to czytałam tutaj wcześniej, że 1000 jednostek czyli 5 kropelek (?)
                                > wystarczy no ale zaczynam na poważnie dokształcanie się.

                                Przy "naszych" niedoborach - nie wystarczy.
                                Wiosną, przy poziomie ok. 13, miałam pić 20 kropli Vigantolu (ok. 13 000 jednostek wit.D) przez dwa tygodnie, a potem na stałe 8 kropli (5333 jednostek wit.D).
                                Więc dawka 5000 wydaje się być jak najbardziej optymalna.
                                Przez całe lata straszono nas (pamiętam jeszcze ze szkoły), że trzeba uważać na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (więc także wit.D), bo przedawkowane poważnie szkodzą. I pewnie tak jest - tyle że jak do tej pory nie spotkałam się z przypadkiem, żeby ktoś miał nadmiar tej witaminy.
                                Ostatnio WRESZCIE zaczynają ją poważniej badać, jej wpływa na zdrowie itp. i w związku z tym także zmieniają normy.
                                W samym np. Medicoverze jeszcze niedawno podawali w normach "wartość toksyczną >100 jednostek" - teraz już nawet tego nie piszą, bo najwyraźniej nie zdarzają się w Polsce takie przypadki.
                                • junima wit. D3 31.10.13, 10:36
                                  Zatem podwyższam dawkę smile

                                  Od 4 miesięcy słyszę już od lekarzy, że każdy u nas ma niedobory tej witaminy. Niestety podchodzą do tego w ten sposób, że skoro to jest powszechny problem to nie ma się czym przejmować i łaskawie mogę sobie połykać z 3 kropelki uncertain
                                • mama_dorota Re: Odczucia po 4 miesiącach brania leków 31.10.13, 10:38
                                  Te informacje o wartościach toksycznych wynikały z przeprowadzonych w latach 70. badań, w których tkwił błąd. Teraz zostało to skorygowane, a witaminę d3 odkrywa się na nowo. Lekarze ogólni zaczynają się na niej znać coraz lepiej, szkoda, że przy okazji nie dokształcają się z tarczycy. Endokrynolog, u której ostatnio byłam i widać było, że zna się na niedoborach też mówiła, że dawkę 1000 to każdy powinien w sezonie jesienno-zimowym przyjmować, a w niedoborach znacznie więcej.
    • junima styczniowe badania :/ 20.01.14, 21:52
      Witam po dłuższej przerwie smile

      Na początek podam wyniki najnowszych badań^^
      TSH: 15.97% [wynik 1.101, norma (0.55 - 4) ]
      FT4 38.84% [ wynik 15.85, norma (11.5 - 22.7)]
      FT3 24.33% [ wynik 4.23, norma (3.5 - 6.5)]

      Testosteron: 12.79% [wynik 21.93, norma (14 - 76) ]
      Prolaktyna: 23.11% [wynik 8.9, norma (2.8 - 29.2) ]
      DHEA-SO4: 81.56% [wynik 380.13, norma (25.9 - 460.2) ]
      Androstendion: 125.33% [wynik 4.06, norma (0.3 - 3.3) ] !

      Brałam 75 euthyroxu i chyba mi ładnie zeszło TSH w dół smile
      Androstendion wskazuje chyba na to, że może problem nie leży w tarczycy?

      W sobotę idę do endo bardzo ciekawa jestem co mi powie...
      • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 08:50
        Problem przynajmniej częściowo leży w tarczycy. Świadczą o tym niskie poziomy ft3 i ft4. Górna połowa normy to konieczność, jeśli nie jesteś starszą panią. Kierowanie się samym TSH mało komu wychodzi na zdrowie. To, że TSH spadło świadczy o tym, że syntetyczna tyroksyna jest pomocna, organizm ją zauważył, ale nawet jeśli u ciebie TSH dobrze odzwierciedla samopoczucie, to staraj się, aby nie miało więcej niż 1.
        • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:06
          Dzięki za odpowiedź.

          Co mam zatem zrobić skoro po tabletkach ft3 i ft4 mi spadają?
          Bardzo ciekawi mnie co powie mi na ten temat mój endo. Ogólna zaczęła mnie straszyć, że niepotrzebnie łykam tabletki, że to nie zabawa, namieszam sobie w hormonach itp. itd.

          Na początku roku wpadłam w panikę, że przedobrzyłam z euthyroxem, ponieważ pewnego dnia napuchł mi kark z tyłu a z przodu na mostku wybuliło mi jakby żelową poduszeczkę , jakby wodą podeszło.
          Nie wiem czy ma to związek z tarczycą ale byłam przerażona. Ktoś tak kiedyś miał?

          Test wyszedł mi z wynikiem 24

          Samopoczucie mam różne, nerwowość mi spadła ale to z tego powodu, ze się złamałam i poszłam do psychiatry po tabletki.
          Tabletki antykoncepcyjne o których pisałam wcześniej odstawiłam, żeby dodatkowo nie mieszać sobie w gospodarce hormonalnej.
          Od ponad tygodnia jestem też na diecie od dietetyczki, więc już czuję się troszkę lżejsza, mam nadzieję, że przynajmniej ruszę troszkę ten swój metabolizm przez odżywianie.
          Jednak jeśli chodzi o tę energie życiową to dalej jest po staremu. Sprawę pogarsza to, że przytyłam. Przy 160 cm ważę 85 kilo. Nie mam siły się ruszać smile

          Mam prawie 30 lat, chciałabym mieć za jakiś rok, dwa dziecko, czas goni i się zastanawiam czy to mi w ogóle wyjdzie uncertain
          • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:12
            Masz hashimoto. W tej chorobie tarczyca ulega zniszczeniu, więc produkuje coraz mniej hormonów i trzeba brać coraz więcej z tabletki. Też miałam stany depresyjne przed leczeniem i na jego początku (wtedy chyba było najgorzej). Trzeba dojść do optymalnego dla siebie poziomu hormonów, a nie brać antydepresanty. To błędna ścieżka, bo antydepresanty negatywnie wpływają na pracę tarczycy. Naprawdę jesteś już niedaleko eutyreozy, tylko dawkę trzeba powolutku podnosić. Może wtedy podniosłaś za szybko? A może bez tego z powodu niedoczynności to samo by się zrobiło?

            A lekarkę ogólną to bym zmieniła, bo widać, ze zupełnie nie wie o co chodzi z hashimoto.
            • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:18
              Nie każdemu ta choroba postępuje w tym samym tempie. Moja koleżanka zaczęła się leczyć rok przede mną, miała hormony wolne na poziomie 20% i teraz dobrze się czuje na dawce 62,5 mcg, już od ponad roku. Ja zaczęłam z ft4 około 40% i bardzo szybko musiałam dojść do dawki ponad ok. 100. Niedawno robiłam USG i okazało się, że z mojej i tak już małej, ale jednorodnej tarczycy (ok. 10 ml, przy normie dla kobiet 13-18 ml) zrobiło się ok. 6 ml i to niejednorodnej, wewnętrznie zniszczonej. Gdybym nie brała hormonów, to chyba ustawić sobie przy łóżku dźwig do podnoszenia się do pozycji stojącej. A teraz czuję się dobrze, mam energię na normalne życie, pozbyłam się alergii na słońce, pamięć i koncentracja uwagi mi wróciły, dzięki czemu zdałam egzamin.
            • natder Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 10:18
              Nic dodać nic ująć.
              Z takim poziomem hormonów nie dziwi kiepskie samopoczucie a i z ciążą może być problem.
              Skąd weźmiesz siły i energię do zajmowania się maluszkiem?
              Endo do zmiany bezwzględnie.
            • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:29
              Ale jak mam mieć hashimoto jeżeli miałam
              anty-TG: 28.47% [wynik 1.17, norma (0 - 4.11) ]
              anty-TPO: 6.42% [wynik 0.36, norma (0 - 5.61) ]
              a " badanie poziomu w/w przeciwciał (najczęściej aTPO i antyTG) – powinny istotnie przekraczać normę (niewielkie przekroczenia normy ujawniają się również przy innych schorzeniach tarczycy) – głównie tyczy się to aTPO, antyTG nie zawsze występuje w nadmiarze "

              Jedynie tarczyce mam małą bo objętość (przypomnęsmile) to 6,39 ml

              Tak, powinnam się dokształcić,wiem... ale z jednej strony dałam sobie czas aby sobie za bardzo niczego nie wkręcać. (Wiadomo jak to jest gdy czyta się, szczególnie w internecie... u mnie rodzina i tak mi już zarzuca, że na siłę szukam w sobie chorób (:
              A gdy ktoś pyta się mnie o wyniki i je podaję to pogrążam sama siebie uncertain
              Przykładem jest ta ogólna, która gdy spytała się mnie o wyniki naskoczyła na mnie, że nie ma zupełnie podstaw blablabla smile) )
              A z drugiej miałam wypadek samochodowy wiec sprawa tarczycy odeszła trochę na bok na jakiś czasuncertain
              Ach! Trudno jest się przemóc, zwłaszcza, że ja po lekturze tego forum (mało ale jednak) wiem swoje a podczas wizyty u endokrynologa wszystko trafia szlag bo lekarze mówią co innego smile
              No, przynajmniej Androstendion mam ponad normę to może coś się ruszy ^^


              Muszę kupić tę książkę a w sobotę spytam się konkretnie, czy mam hashimoto?
              Zastanawiam się też czy przypadkiem nie mam jednak Cushinga :]
              • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:41
                A jak myślisz? Od czego masz tak małą tarczycę, jak nie od Hashimoto? Od 1/3 do 1/2 objętości, którą powinnaś mieć. Przeciwciała ją niszczą okresowo, nie zawsze uda się je złapać we krwi, a USG daje obraz ich działania. Ja przy takiej tarczycy jak ty i masie ok. 55 kg potrzebuję dawki tyroksyny 100, a okresowo potrzebowałam nawet więcej.

                No i te spadające poziomy hormonów mimo leczenia tyroksyną nie daj ci do myślenia? Dałaś sobie czas, żeby sobie nic nie wkręcać, a nie dokształcasz się, tylko czekasz. No i masz efekty.

                Trwa wyścig z chorobą o twoje samopoczucie... Ona hula sobie w najlepsze, a ty czekasz.
                • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:48
                  Nie czekam, łykałam grzecznie dawkę 75 wink
                  A wiesz co mi lekarze mówią na temat mojej tarczycy? Że to taka moja uroda, nie wiadomo jaką miałam wcześniej więc nie da się stwierdzić czy to od choroby czy po prostu tak już mam.
                  Mój endo co prawda tak nie mówi, bo on jest dość polecany i sam mi powiedział, że jest mała ale reszta już tak nie twierdzi : )

                  Za ostatnie badania wydałam prawie 200 zł nie mam tyle pieniędzy aby powtarzać je zbyt często. Aż boję się pójść do państwowego endokrynologa, (tylko po to aby on mi zlecił badania) ciekawe czego się nasłucham smile
                  • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 11:56
                    Wiele z nas słuchało takich wypowiedzi, także porad, aby pójść do psychiatry. Dlatego właśnie funkcjonuje to forum. Też mi powiedziano, że mała tarczyca też może dobrze działać. Dzięki djpa z forum jednak zdecydowałam się sprawdzić skąd moje złe samopoczucie i zdiagnozowano mi Hashimoto.

                    Skoro nie wiesz gdzie jest prawda musisz sama się wgłębić w temat, uzbroić w wiedzę, bo tak pierwszy lepszy medyk zrobi ci wodę z mózgu.

                    Zapotrzebowanie na tyroksynę związane jest także z wagą. Jeśli przy pewnej dawce waga wzrośnie, to i poziom hormonów we krwi spada, no bo z pustego to i Salomon nie naleje. Jeśli aktywność codzienna wzrośnie, to tak samo. Jeśli robi się zimniej, to też, jeśli tarczyca zmaleje, też.

                    Gdy dowiedziałam się co mi jest, to przeczytałam 2 książki, przeczytałam mnóstwo wątków z forum, miałam mnóstwo rozmów z doświadczoną koleżanką i dzięki temu wyszukałam w swoim otoczeniu wiele osób z tym samym problemem. Nic im nie wmówiłam, tylko pokazałam drogę, bo Hashimoto to teraz plaga, która dotyczy prawdopodobnie co trzeciej, czy nawet drugiej dorosłej kobiety. Nie myśl, że przesadzam. Wiele z nich nie ma diagnozy, tylko cierpi na depresję, anemię, ciągłe zmęczenie, nerwowość, nie mówiąc o niektórych chorobach psychicznych.
                    • junima Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:03
                      Dziękuję Ci bardzo, że w ogóle chce Ci się wysilać aby odpisywać takiemu uparciuchowi jak ja smile
                      Chyba potrzebuję porządnego kopa w d...^^
                      Jakby to chodziło o jakiegoś mojego zwierzaka czy osobę na której mi zależy to siedziałabym po nocach czytając wszystko ci się da a jak wypada na mnie to odwlekam to w nieskończoność...
                      Faktycznie muszę to zmienić. Ile można jęczeć, że nic się nie chce i na nic nie ma się siły ^^

                      Jeszcze raz dziękuję, zdecydowanie muszę tu częściej zaglądać <3
                      • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:10
                        Tak działa niedoczynność, że się nie chce i w tym problem. Wiele osób nawet do lekarza nie może się wybrać. Ale naprawdę warto. Masz już diagnozę, niepełną, ale wystarczyła, aby otrzymać leczenie, więc uwierz mi, jak weźmiesz sprawy w swoje ręce i nie odpuścisz, to najprawdopodobniej w ciągu 6 do 12 miesięcy dojdziesz do siebie i zaczniesz tryskać energią.

                        Jeśli ważne jest dla ciebie, aby nie wydawać zbyt wiele pieniędzy na badania, to na razie, z powodu niskich poziomów wolnych hormonów, możesz badać samo TSH i na podstawie tego i objawów dobierać dawkę, zwiększając o ćwiartkę z dawki 25, o która możesz poprosić lekarza ogólnego. Test forumowy jest za darmo, traktuj go tak samo, jak badanie krwi. Załóż zeszyt i notuj każdego tygodnia jak się czujesz i pytaj na forum.

                        Naprawdę będzie dobrze smile
                  • pies_z_laki_2 Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 22:36
                    >cryingWiadomo jak to jest gdy czyta się, szczególnie w internecie... u mnie rodzina i tak mi już
                    > zarzuca, że na siłę szukam w sobie chorób (:

                    Co za (piiiiiii - wycięłam, bo nie uchodzi takich słów używac na forum publicznym...)! To ona jest tam po to, żeby cię dołować, czy leczyć???

                    A z drugiej strony ja wolę wiedzieć, czyli czytać, szukać, pytać i słuchać, im więcej wiem, tym jestem spokojniejsza... nie nakręcam się i nie nam ani jednego hipochondryka, jak coś jest nie tak, to po prostu szukam przyczyn i sposobów rozwiązania problemu. Nic sobie nie muszę wkręcać, wszystko czego szukałam w ciągu ostatnich kilku lat się sprawdziło, co wcale mnie nie cieszy, zresztą. I tylko dlatego teraz jest lepiej, bo sama tego szukałam, sama drukowałam materiały źródłowe dla lekarzy, sama parłam do przodu, nie skorzystałam ze skierowania do psychiatry... To ciało, a nie psyche szwankuje!!!
        • muktprega1 Re: styczniowe badania :/ 21.01.14, 12:54
          Jedynie tarczyce mam małą bo objętość (przypomnęsmile) to 6,39 ml
          Zacytuję za Hashi-Tess ze stronki:
          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142557216,142563596,Re_FT4_ponad_norme_Prosba_o_ocene_wynikow_.html
          "...są dwie odmiany hashimoto.
          jedno
          to limfocytarne zapalenie tarczycy
          drugie
          zanikowe zapalenie tarczycy.
          To drugie występuje u Ciebie.... w zanikowym zapaleniu tarczycy najważniejsze jest usg,
          a p/ciała p/tarczycowe z reguły nie występują. "

      • junima Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 16:11
        Zamówiłam książkę Jak żyć z Hashimoto? wydanie III. Tak więc się dokształcę smile
        Znalazłam tez swoje inne badania o które poprosiłam zważywszy, że biorę wit D3

        sód: 10% [wynik 136, norma (135 - 145) ]
        potas: 56.25% [wynik 4.4, norma (3.5 - 5.1) ]
        wapń: 10.91% [wynik 2.26, norma (2.2 - 2.75) ]

        widzę, że wapń mi zmalał bo wcześniej miałam 42,86 % i sód jest niziutko.
        Powinnam się przejmować?
        • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:27
          Trudno powiedzieć, czy się przejmować, chyba że masz gdzieś wynik poziomu parathormonu. Ale suplementować trzeba, bo zjedzie jeszcze niżej. Ja musiałam ostatnio suplementować, ale biorąc 5000j d3 dobiłam do dobrego poziomu w kilka tygodni, więc ostrożnie. Magnezu brałam 1-2 tabletki slow magu dziennie, bo tężyczki nie mam.
          • junima Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:35
            Ja nie wiem czy mam czy nie, musiałabym się chyba wybrać do Warszawy w tym celu bo jak po wypadku odwiedziłam polecanego nawet neurologa i zapytałam się przy okazji o tężyczkę to tak na mnie naskoczył, że aż mi się głupio zrobiło. Nie miałam nic do gadania. Gdy się go zapytałam gdzie w Lublinie mogę to sprawdzić to powiedział, że tylko w szpitalach. Więc już wiem, że na sprawdzenie nią mam co tutaj liczyć uncertain

            Przy pierwszych wynikach z lipca, gdzie wapń miał jeszcze 44.44 % Parathormon był 65.27%
            Najnowsze wyniki miałam z grudnia ale już bez Pth. Kto wie jak jest teraz? badania błyskawicznie tracą na ważności, musiałabym za każdym razem chyba robić pełny pakiet, żeby cokolwiek wiedzieć uncertain
            • mama_dorota Re: styczniowe badania :/ 22.01.14, 17:42
              Wyniki lecą na łeb na szyję w niedoczynności. Przy dobrym poziomie hormonów jest już znacznie lepiej. Właściwy poziom witaminy d3 też powinien utrzymać wapń w ryzach. PTH był dobry, d3 bierzesz, więc nie jest źle, ale musisz wapń uzupełniać i m/w po miesiącu przerwać suplementację i oznaczyć jego poziom, bo jeśli będzie ci się wchłaniać tak, jak mnie, to przy dłuższej suplementacji grozi ci kamica, jeśli tak, jak natder, której organizm słabo wapń wchłania lub też ma duże niedobory, to będziesz uzupełniać długo. U mnie badanie wapnia kosztuje tylko 6 zł. Może uda się namówić lekarza rodzinnego na zbadanie go, jak pokażesz swój niski wynik przy suplementacji d3?
              • junima Re: styczniowe badania :/ 28.01.14, 10:55
                Ostatnio mi dała te badania więc mogą być problemy. Ale te 6 zł to przeboleję :-p
                Bardziej wykańczające są te całe pakiety hormonalne tarczyca plus nadnercza. No ale jak mus to mus.
                W ogóle chyba u rodzinnej będę musiała przemilczeć, że się leczę na tarczycę i już o nic nie prosić bo osttanio podniosła raban, ze endokrynolog mnie oszukuje (bo mam bardzo dobre wyniki i mogę sobie zrobić krzywdę) i ona musi mieć od niego zaświadczenie od niego o leczeniu. A nie wiem czy on może mi takie w sumie dać skoro wyniki mam w normie a leczymy objawy. (na razie nie pytałam go nawet o to, może za miesiąc na następnej wizycie)
        • junima Po wizycie w styczniu. 28.01.14, 10:50
          No i jestem po wizycie.
          Podwyższamy dawkę euthyroxu do 88. Kiedy zapytałam się czy mam Hashimoto mój endo odpowiedział, że dokładnie to się to nazywa choroba d"Orda ponieważ moja tarczyca ma postać zanikową. (i podobno u nas wrzuca się wszystko do jednego wora i nazywa hashimoto, hmmm....) Ale objawy mam Hashi więc mogę spokojnie czytać o tej chorobie smile

          No i dalej diagnozujemy czy mam problem w jajnikach czy jednak z nadnerczami. Mam wziąć na noc jakąś tabletkę a rano sprawdzić kortyzol.
          No i krzywą cukrową dwupunktową... zastanawiam się czy takie coś wystarczy...
          • junima Re: Po wizycie w styczniu. 28.01.14, 11:10
            A i jeszcze co do tego niskiego poziomu FT3 i FT4 i przeliczania na procenty. Mój endo mówi, że to nie zawsze się sprawdza, (choć dla obserwacji mogę sobie to robić) i w moim wypadku trzeba patrzeć jeszcze na inne rzeczy. Procentowe jest dla mnie super, bo mogę sobie porównywać wyniki ale to i tak jest jedna "milionowa" norma we krwi, wyrywek z tego wszystkiego co mamy w organizmie, mówił dużo nie za dużo z tego zrozumiałam big_grinDD Z tym, że poziom ich mam poniżej połowy na razie nie mam się co przejmować. Ft3 jest takim hormonem, który maleje albo wzrasta w zależności od zapotrzebowania organizmu. Organizm sobie sam to reguluje i np. novothyral naprawdę w ostateczności się stosuje, bo trzeba monitorować i obliczać itp. itd.
          • muktprega1 Re: Po wizycie w styczniu. 03.02.14, 08:57
            Tak, choroba d'Orda już nie raz przewijała się przez forum smile

            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,133224547,133261828,Re_Zapalenie_tarczycy_rodzaje_.html
            no i sam Piesek ładnie rozpracowała temat, jak to ma w zwyczaju smile

            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,135944640,135964362,Re_Hashimoto_choroba_Orda.html
            • junima Re: Po wizycie w styczniu. 06.02.14, 13:40
              Oba linki dokładnie przeczytałam wcześniej, nie było właściwie wyboru bo pod tym hasłem niewiele się wyświetla w google tongue_out

              Mnie ciekawi jeszcze jedno. Różnie czytałam (choć do książki jeszcze się nie dorwałam) ale czy w mojej sytuacji nie powinno się zażywać jodu?
              Moja teściowa ciągle proponuje mi kelp albo zioła na chorą tarczyce ale wszędzie jest tam jod uncertain
              Po sobie zauważyłam, że w życiu miałam "tylko" dwa poważne przypadki gwałtownego tycia oraz pogorszenia samopoczucia. Oba miały miejsce po pobycie nad morzem (Bałtyckim i nad kanałem La Manche) więc chyba nie ma co ryzykować.
              Ciekawi mnie tylko czy to może mieć coś wspólnego z moją tarczyca czy sobie to tylko wymyśliłam?
              • pies_z_laki_2 Re: Po wizycie w styczniu. 11.02.14, 06:23
                Jod dodatkowo suplementowany do soli jodowanej i innych produktów z zawartością tej jodowanej soli powoduje, że nasza tarczyca jest pobudzana do produkcji większej ilości hormonów, co przy ch. autoimmuno powoduje szybszą degradację gruczołu.
                Co innego kobiety w ciąży, ale ty w ciąży nie jesteś?
    • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 13.03.14, 19:22
      Witam znowu smile
      A więc idę do lekarza za tydzień i zaraz robię sobie znowu badania
      ale najpierw najważniejsze^^
      D3: od początku marca wzięłam sobie uderzeniową dawkę Vigantolu 1ml (40 kropli = 20 000 j.m D3) troszkę się przestraszyłam, że przesadziłam i poleciałam zrobić wapń
      wynik to Wapń całkowity: 66.67% [wynik 2.4, norma (2.1 - 2.55) ] czyli w normie. Zastanawiam się czy już nie za wysoki? No i już chyba sobie zmniejszę dawkę smile

      Mam też zrobić krzywą cukrową dwupunktową i pomyślałam sobie aby zrobić przy okazji krzywą insulinową ponieważ wyczytałam, że dobrze te badania ze sobą łączyć. Tyle, że w laboratorium różnie mi mówią. Raz, że się da a drugim razem, że nie powinno się robić tego razem. orientuje się ktoś może, czy to oznaczenie insuliny jakoś wpływa na krzywą cukrową?
      W tym temacie jestem zupełnie niezorientowana : /

      • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 13.03.14, 19:32
        tak patrze i ostatnio miałam wapń: 10.91% [wynik 2.26, norma (2.2 - 2.75) ] tak więc nieźle mi podskoczyło smile

        Chyba zaszaleję i z ciekawości się zapiszę na próbę tężyczkową. Orientuje się ktoś ile to kosztuje? Pewnie pojadę do Warszawy do tej specjalistki od natder^^ dr Toruńskiej (?) bo u mnie w Lublinie tego chyba nie ma crying(
      • mama_dorota Re: Pokrzywka a tarczyca? 14.03.14, 08:38
        Nie widzę powodu, aby robić krzywą insulinową i glukozową jednocześnie. Mój syn miał 5-punktową (co 30 minut) w akademii medycznej, ale powiedziano nam, że krew musi być z żyły, nie z palca. Wcześniej w innym szpitalu robili mu glukozową z palca i to jest podobno błąd.

        D3 nie powinno się brać więcej niż 10.000j na dobę.

        Na temat próby tężyczkowej nie pomogę, ale osobiście obdzwoniłabym szpitale i gabinety w tym celu, zanim bym się wybrała z Lublina do Warszawy wink. No chyba że przy okazji.
        • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 13:57
          A dlaczego? Czytałam, że te dwa badania najlepiej robić razem dla lepszej diagnostyki.
          I o co chodzi Ci z tym pobieraniem krwi z palca? To chyba nie jest zależne od tego czy robi się samą krzywą glukozową czy razem z insuliną? U mnie robi się badania z żyły smile

          Już zmniejszyłam D3, ale powiem, że nie wiem od czego ale troszkę czuję się lepiej.
          Mam więcej energii chociaż z rana co i tak jest znacznym sukcesem.
          Niestety średnio tak po 15 ostatnio mam jej gwałtowny spadek i zawroty głowy.
          No nic może się to wyrównasmile

          Na próbę tężyczkową zapisałam się w poniedziałek. Znalazałam jednak w lublinie (neurolog jednak wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nie wykonuje się tego w Lublinie confused)
          Boję się smile
          • czupakabra27 Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 15:17
            Junimo, krzywą cukrowa i insulinową zdecydowanie należy robić razem! Robienie kilku pobrań insuliny bez podania glukozy jest bez sensu. Pobranie z żyły. Przed zrobieniem krzywej zazwyczaj robi się pobranie z palca dla sprawdzenia czy możesz w ogóle robić to badanie. Jeśli wynik glikemii na czczo byłby bardzo zły, to nie wolno podać glukozy.
            Krzywa 2pkt to własciwie nie jest krzywa, tylko prostasmile 3 pkt to minimum. Moze sobie dopłać za trzecie pobranie? Chodzi o to, żeby zobaczyć jak organizm zachowuje się na czczo, jak po podaniu glukozy i czy po 2h po jej podaniu wszystko wraca mniej więcej do poziomu wyjściowego. Krzywa powinna mieć kształt trójkąta. Jeśli jest płaska to źle. No ale najpierw zrób badanie, później pogadamywink
            I jeszcze... Przed badaniem pijesz tylko wodę, w trakcji czekania na pobranie żadnego chodzenia, wychodzenia z przychodni itd. Weź sobie książkę i siedź na miejscu, to wynik będzie wiarygodny.

            Przed próbą tężyczkowa powinnaś przez przynajmniej 3-4 dni nie brać magnezu. Jak wygląda sprawa z wit D, nie wiem. Ja nie brałam.
            • junima Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 18:45
              Dzięki czupakabra27 smile
              Zobaczyłam, że endo w skierowaniu napisał test insulinowy 0 - 120/min nie wiem czemu ciągle miałam w głowie, że to miała być zwykła krzywa cukrowa uncertain
              Z tego co pamiętam, to powiedział, że takie oznaczenie w zupełności wystarczy, hmm...

              Magnezu teraz i tak nie zażywam więc powinno być ok^^
              • djpa Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 19:20
                Można brać więcej niż 10000IU D3 - czytałam o praktykach podawania dawek typu kilkadziesiąt tysięcy D3 raz na tydzień przy niedoborach D3 - ale to nie w Polsce.
                Gdy się opalamy na porządnym słońcu, produkujemy więcej niż 10000IU D3 w ciągu pół godziny.

                Z drugiej strony nie poleca się brania więcej niż 40000IU D3 codziennie i z badań wynika, że rozłożenie dużych dawek D3 na dawkę codzienną jest bezpieczniejsze niż walenie mega dawki raz na tydzień.
              • pies_z_laki_2 Re: Pokrzywka a tarczyca? 15.03.14, 22:19
                Insulinooporność bada się robiąc naraz dwie krzywe, cukrową i insulinową.
                Na czczo cukier i insulinę
                Pijemy dawkę glukozy
                Po godzinie badamy cukier (i ew. insulinę, ale to można pominąć, wtedy mamy insulinę dwupunktową)
                Po dwóch godzinach od wypicia glukozy
                Mamy wtedy trzypunktową krzywą cukrową i dwu lub trzypunktową krzywą insulinową.
                Mniej się nie opłaca, jak już i tak siedzisz w przychodni, to zrób porządne badania!
                Na czczo możesz też pobrać krew na inne parametry, trójkę tarczycową, czy próbę wątrobową, albo na cokolwiek innego.
    • junima Tężyczka 17.03.14, 18:51
      Zrobiłam dziś próbę tężyczkową i wyszło, że ją mam smile
      Nie mogę się doczekać, jak pokażę wynik temu neurologowi który mnie wyśmiał mówiąc, że sobie coś ubzdurałam smile
      To by wiele wyjaśniało, mam nadzieję, że da się ją wyleczyć tak, że poczuję się wreszcie dobrze...
      To tylko dzięki temu forum dowiedziałam się o tężycce i poszłam w końcu na to badanie.
      natder (jeśli przypadkiem to czytasz^^) Dziękuje Ci bardzo!

      Jeszcze tyle badań w tym tygodniu mnie czeka, pójdę z torbami ^^
      • pies_z_laki_2 Re: Tężyczka 18.03.14, 10:09
        Nie mogę napisać, że się ciesz, że masz tęzyczkę, to chyba zrozumiałe... ale cieszę się, że wiesz co ci jest i masz otwartą drogę do wyjścia z kłopotów smile

        Pisz co dalej bo ciekawa jestem jakie dostaniesz zalecenia.
          • junima Re: Tężyczka 18.03.14, 14:39
            Od pokrzywki w kwietniu minie mi rok od sierpnia już jej nie miałam więc zdążyłam o niej zapomnieć smile
            ale z objawów pasowałoby do mnie:

            Objawy psychiczne:

            wzmożona pobudliwość
            duszność spoczynkowa
            niepokój
            lęk i napady paniki
            obniżenie nastroju
            zaburzenia snu (nadmierna senność/bezsenność)
            ogólne osłabienie
            stałe uczucie zmęczenia
            trudności w koncentracji
            zaburzenia pamięci
            problemy z mową: zacinanie się
            drażliwość

            Objawy narządowe

            U osób z tężyczką utajoną stosunkowo często występuje też zespół jelita drażliwego i powtarzające się infekcje dróg moczowych - tak, bardzo często miewam problemy z pęcherzem, i od dawna mam zespół jelita drażliwego

            kurczę mięśni - przeważnie łydek i stóp
            parestezje
            drętwienie i mrowienie kończyn
            zawroty głowy
            nadmierna potliwość
            objawy pozapiramidowe (sztywnienie mięśni, niepokój psychoruchowy, mimowolne skurcze)
            kula w gardle
            bóle brzucha i mdłości

            Tak jak zaczęłam czytać o tej tężyczce to ważne jest aby znaleźć dobrego lekarza. I już załamałam ręce, bo gdzie ja takiego znajdę? crying
            • junima Re: Tężyczka 20.03.14, 13:11
              Ok, będę jutro robić badania przed wizytą u endo i się zastanawiam czy tyle wystarczy?
              Potas
              Wapń całkowity
              fosforany nieorganiczne
              Parathormon
              Magnez
              TSH
              FT 4 i 3
              Kortyzol
              I tak sporo zapłacę... więc zastanawiam się czy nie darować sobie na razie ferrytyny i B12. Umknęło mi coś?
      • junima Re: Tężyczka 21.03.14, 17:56
        Mam jeszcze pytanie odnośnie tego badania które mam opisane tak:
        "Wnioski: Elektromiograficzna próba tężyczkowa z mięśnia I międzykostnego grzbietowego prawego DODATNIA.
        Obserwowano wyładowania tripletów które pojawiły się w 1 minucie niedokrwienia i hiperwentylacji oraz multipletów które pojawiły się w pierwszej minucie hiperwentylacji bez niedokrwienia. Wyładowania utrzymywały się do 2 minuty obserwacji.
        Wskazana konsultacja endokrynologiczna celem dalszej diagnostyki w kierunku tężyczki."

        Wszędzie czytam, że z tym problemem najlepiej udać się do neurologa natomiast tutaj wszyscy odsyłają mnie do endo.
        Dziś natomiast ostatni raz spotkałam się z neurologiem. Pokazałam mu to badanie na co on odpowiedział, że to jeszcze wcale nie znaczy, że mam tężyczkę.
        To prawda? Ja nie wiem czy będę miała siły na użeranie się z lekarzami którzy dalej nawet po tym badaniu będą mnie zbywać uncertain
        • junima Re: Tężyczka 21.03.14, 19:05
          Właśnie spojrzałam w lustro i się przeraziłam.
          Zrobiło mi się to już drugi raz od początku roku i przechodziło dokładnie tak samo.
          Zaczęło się potwornym bólem karku który promieniował na tył głowy. Totalny brak sił. czuję się od paru dni fatalnie. No i się stało. Kark z tyłu mam napuchnięty a z przodu pomiędzy mostkiem i wgłębieniem w szyi zrobiła mi się wypukłość.
          Już trzem lekarzom o tym opowiedziałam ale każdy to totalnie zbył mówiąc, że nic nie daje takich objawów.
          Moja przyjaciółka przewertowała internet i mówiła, że gdzieś wyczytała, że takie objawy mogą być przy zapaleniu tarczycy i nadnerczy.
          Ale wszyscy to olewają (endo, neurolog i ogólna)
          Ja czuję się bardzo bardzo źle. Dochodzi do tego rozchwianie emocjonalne, padam z nóg, wszystko mnie boli. Czuję się jakbym miała mieć grypę ale przy grypie się nie puchnie uncertain
          Nie za bardzo miałam się gdzie też przewiać.

          Czy komuś coś to przypomina? Te objawy mnie przerażają crying(
            • junima Re: Tężyczka 22.03.14, 16:52
              Na zdjęciach nie wychodzi, chłopak próbował mi zrobić. To nie jest ogromna gula, to czuć w dotyku jakby mi wodą podchodziło, delikatnie się rozlewa. To dopiero drugi raz ale jak na razie podobnie wygląda. Opuchnięcia utrzymują się tylko przez parę godzin. dziś jest już lepiej.
              "Mnie przypominają rzut choroby.... " tak, poczytałam sobie o tym i ewidentnie wszystkie moje symptomy na to wskazują. To twa już ponad tydzień. Poprzedni (chyba pierwszy aż tak wyraźnie odczuwalny) atak miałam na początku stycznia ale jeszcze nie zdawałam sobie sprawy co to znaczy. To wszystko jest dla mnie zupełnie nowe dopiero uczę się siebie. I za każdym razem łaczy się to z totalnym rozstrojeniem emocjonalnym.
              Moja rodzina już ze mną nie wytrzymuje smile)
              Do tego pogrzeb w rodzinie więc musiałam poodwoływać wszystkie badania i wizyty w tym tygodniu uncertain Ciekawe czy coś wyjdzie bo chyba do przyszłego tygodnia ten rzut przejdzie...
              • muktprega1 Re: Tężyczka 23.03.14, 00:12
                Od stycznia jesteś na 88 T4, a badań nie widać wink
                Jak trochę Ci przejdzie, to zrób je, wystarczy samo Ft3 i Ft4, bo jeśli to rzeczywiście rzut to będzie widoczny w niskich wynikach.
                • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 15:55
                  muktprega1 napisała:

                  > Od stycznia jesteś na 88 T4, a badań nie widać wink
                  > Jak trochę Ci przejdzie, to zrób je, wystarczy samo Ft3 i Ft4, bo jeśli to rzec
                  > zywiście rzut to będzie widoczny w niskich wynikach.

                  U endo byłam 28 stycznia tak więc minęło 56 dni czyli 1 miesiąc i 28 dni to chyba odpowiedni odstęp pomiędzy badaniami? Zwłaszcza, że czytałam, że 4 tygodnie to za mało aby cokolwiek zobaczyć w wynikach.

                  Zrobiłam badania:
                  TSH: 13.91% [wynik 1.03, norma (0.55 - 4) ]
                  FT4 48.57% [ wynik 16.94, norma (11.5 - 22.7)]
                  FT3 45.00% [ wynik 4.85, norma (3.5 - 6.5)]

                  Magnez: 57.14% [wynik 2, norma (1.6 - 2.3) ]
                  Wapań całkowity: 44.44% [wynik 2.3, norma (2.1 - 2.55) ]
                  Potas: 37.50% [wynik 4.1, norma (3.5 - 5.1) ]
                  Fosforany nieorganiczne: 29.69% [wynik 1, norma (0.81 - 1.45) ]

                  Kurcze nie jest tak źle więc nie wiem skąd te moje fatalne samopoczucie uncertain (nie wiem czy z takimi wynikami nowa endo w ogóle weźmie mnie na poważnie sad )
                  Czekam jeszcze na wynik parathormonu.
                  Jutro zrobię badanie kortyzolu po hamowaniu tabletką (i nie wiem czy powtórzyć badanie po południu bo nic mi o tym endo nie wspominał><wink
        • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 17:33
          Skąd jesteś? W Warszawie od diagnozowania tężyczki jest dr Toruńska (neurolog).

          B12 i D3 koniecznie zrób! Nie chcę się już powtarzać, poczytaj co pisałam w innych wątkach.

          Co do tej guli, to nie chcę straszyć, ale parę lat temu moja siostra cioteczna miała taką pojawiającą się (wraz z okresem) i znikającą gulę. Nawet na przyjęciu o tym gadałyśmy z babcią i mamą, "a to tarczyca, wszystkie kobiety w rodzinie mają z nią problemy". A potem się okazało, że to chłoniak... Trzeba być dobrej myśli, ale na pewno nie wolno tego ignorować!!!
          • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 17:53
            pindzia.lindzia napisała:

            > Skąd jesteś? W Warszawie od diagnozowania tężyczki jest dr Toruńska (neurolog).

            Z Lublina. Próbę tężyczkową już zrobiłam (tu na miejscu)i wyszła pozytywnie więc szczerze, to nie wiem co tu jeszcze diagnozować. Ale jak to oleją to się chyba wybiorę do Wawy i przy okazji zawitam u tej pani doktor smile

            > B12 i D3 koniecznie zrób! Nie chcę się już powtarzać, poczytaj co pisałam w inn
            > ych wątkach.

            OK, poczytam. D3 robiłam parę miesięcy temu i wyszło poniżej normy (teraz szkoda mi kasy na ponowne badanie może wyproszę u nowego endo)
            B12 wyszło mi niziutko jutro dorobię sobie razem z ferrytyną przy okazji badania kortyzolu.

            Co do tej guli, to nie chcę straszyć, ale parę lat temu moja siostra cioteczna
            > miała taką pojawiającą się (wraz z okresem) i znikającą gulę. Nawet na przyjęci
            > u o tym gadałyśmy z babcią i mamą, "a to tarczyca, wszystkie kobiety w rodzinie
            > mają z nią problemy". A potem się okazało, że to chłoniak... Trzeba być dobrej
            > myśli, ale na pewno nie wolno tego ignorować!!!

            Nie zamierzam, zwłaszcza, że poprzedzało to totalnie fatalne samopoczucie i jazdy emocjonalne. Totalnie się rozklejam tongue_out
            • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 19:52
              Wizyta w Warszawie to chyba dobry pomysł.

              D3 nie warto teraz badać, skoro wcześniej wyszło niskie. Po zimie ma się zawsze najniższy wynik w skali roku, więc załóż, że masz mniej D3 niż w badaniu i rozpocznij suplementację.

              Na B12 dobry jest B-complex od Purritan's Pride, z tym, że trzeba wziąć pod uwagę, że nie ma tam kwasu foliowego (B9), a gdy podbijasz poziom jednej z witamin B, to poziom reszty spada. Kwas foliowy też jest dla nas bardzo ważny.
              • pindzia.lindzia Re: Tężyczka 25.03.14, 20:04
                Właśnie doczytałam, że suplementujesz D3, ale nie rozumiem w jakich dawkach, teraz 10 000? W takim razie warto zrobić badanie.

                Motylki, słyszałyście o witaminie K2? To ona sprawia, że nie wapnieją narządy, kiedy uzupełniamy braki D3 i później wapnia. To podobno kolejna nierozłączna trójca. Przy 10 000 D3 dziennie zapotrzebowanie na K2 diametralnie wzrasta. Podobno najwięcej jest jej w pewnym rodzaju soi, no ale soja, właśnie, zła dla nas... Tak to długo długo nic, później gęsia wątróbka i ogólnie podroby mięsne. Tabletki mają mało K2 i są drogie. No i masz babo placek...
                • junima Re: Tężyczka 25.03.14, 20:34
                  D3 to tak biorę nie biorę uncertain
                  Za każdym razem kiedy zaczynałam suplementować tę witaminę miałam problemy ze zdrowiem. Najczęściej dopadało mnie zapalenie pęcherza więc przestałam ją łykać na parę miesięcy (z różnych przyczyn, raz że jak się fatalnie czułam to nie miałam siły nic ponad obowiązkowe leki łykać a dwa, że chciałam sprawdzić, czy jak przestanę to problemy znikną. Sama nie wiem czy ma to jakiś związek muszę się jeszcze poobserwować dłużej i bardziej świadomie.)

                  Z b-12 to Vitamin B-Complex Sublingual Liquid with Vitamin B-12 jest chyba najlepsze? Nie brałam jeszcze tego, jak chciałam zamówić to akurat były wszędzie same shooty uncertain
                  jutro zobaczę jak sprawa wygląda a co do dr. Toruńskiej to zdecyduję po wizycie u endokrynologa ponieważ jeszcze muszę rozważyć kwestię problemu z nadnerczami (pewnie pojadę do niej bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tutaj potraktują mnie poważnie : - P )
                  • muktprega1 Re: Tężyczka 26.03.14, 09:14
                    sama uzupełniałam D3 z poziomu 9, nawet sobie nie wyobrażasz, jaka diametralna u mnie natąpiła poprawa. Uzupełnia się ok roku - nastaw się na to.
                    Ja na Twoim miejscu równolegle podniosłabym dawkę hormonu o jakąs 12, ale stopniowo, bo one chociaż na równym poziomie, co cieszy, ale dość nisko jak na tarczycówkę. Przedział na lepsze samopoczucie mieści się ok 60-80% niektórzy nawet więcej. Zobacz ile ci brakuje:
                    FT4 48.57%
                    FT3 45.00%

                    no i równolegle uzupełniać braki. Nastawiałam sobie komórkę na wszystkie suplementy przygotowane w małym pudełeczku do kieszeni i regularność zapewniona, a organizm się odwdzięczy smile
                    • junima Re: Tężyczka 26.03.14, 10:02
                      hormony nawet ładnie mi od stycznia podskoczyły,
                      TSH: 15.97% teraz TSH: 13.91%
                      FT4 38.84% teraz FT4 48.57%
                      FT3 24.33% teraz FT3 45.00%
                      mam nadzieję, że dalej będą się piąć w górę.

                      Też sobie ustawiłam aplikację w komórce, co chwila mi pika bo mam do tego jeszcze leki od psychiatry tongue_out
                      Z suplementacją wstrzymam się do 10 kwietnia bo na ten dzień mam umówioną wizytę u dr. Toruńskiej. Najlepsze jest to, że zapisy są przez internet ale nigdzie nie ma podanej ceny wizyty uncertain Ktoś wie ile ona teraz sobie liczy za wizytę?


                        • muktprega1 Re: Tężyczka 27.03.14, 10:49
                          niestety psychotropy zaburzają wchłanianie tyroksyny i to dość znacznie, a w jakiej odległości czasowej bierzesz?
                          Mam bardzo złe skojarzenia z psychotropami, brałam bezsensownie 3 lata, ale nikomu nie przyszła do głowy tarczyca...
                    • mama_dorota Re: Tężyczka 26.03.14, 10:06
                      > no i równolegle uzupełniać braki. Nastawiałam sobie komórkę na wszystkie suplem
                      > enty

                      Ja tak samo smile.

                      Junima. Nie czekaj na regulację dawki aż 2 miesiące. 4 tygodnie czasem trochę to mało, ale 5-6 powinno wystarczyć. Jeśli musisz ograniczać wydatki, to badaj nawet samo TSH albo ft4, bo masz ciągle zapas w normie. Przy leczeniu tyroksyną powinno zejść poniżej 1. Muktprega dobrze ci radzi, a ja bym jeszcze dodała, że za 2-3 tygodnie możesz śmiało podnieść jeszcze o 12,5.

                      Przydałoby się tobie więcej niezgody na złe samopoczucie, trochę więcej wygodnictwa, mniej cierpiętnictwa.
                      • junima Re: Tężyczka 27.03.14, 14:42
                        muktprega1 napisała:
                        > niestety psychotropy zaburzają wchłanianie tyroksyny i to dość znacznie, a w ja
                        > kiej odległości czasowej bierzesz?
                        > Mam bardzo złe skojarzenia z psychotropami, brałam bezsensownie 3 lata, ale nik
                        > omu nie przyszła do głowy tarczyca...

                        Euthyrox biorę o godzinie 7, wit d około 14 (brałam, teraz odstawiłam do badania)
                        Od psychiatry Lafactin 75 mg około 11, Tritticoo Cr około 21/22
                        Zdecydowałam się na nie ponieważ psychicznie było mi dość ciężko, trudno się funkcjonuje kiedy na nic nie ma się energii i nie chce się wstać z łóżka. Teraz jest już lepiej. Zaczęłam wstawać dużo wcześniej i to jest na razie jedyny plus smile Leki pomogły mi na pewno odrobinę na stany lekowe oraz nerwicę (Ale to mi pasuje również do tężyczki - liczę, że dzięki leczeniu będę mogła odstawić leki od psychiatry - jakoś ciężko mi je nazwać psychotropami^^) ale daleko mi do psychicznego ideału. Energi