carrie29
10.05.14, 15:07
Dziewczyny, walczę z niedoczynnością od 2 lat. Przez jakiś czas czułam się dobrze, później wpadłam w nadczynność, lekarz kazał odstawić całkowicie leki, (ja byłam jeszcze wtedy niedouczona) więc wpadłam spowrotem w niedoczynność, z której próbuję się wygrzebać...
Moje najnowsze wyniki.
5 tygodni na dawce Eythyrox 56,25
TSH 0,867 (0,27-4,20)
FT3 3,02 (2,00-4,40) 42,50%
FT4 1,60 (0,93-1,70) 87,01%
Suplementuję:
D3 5000j.m.
żelazo - Sorbifer 1x1
B12 - PP w kroplach
kwas foliowy - 800mcg 1x1
Mam teraz duże wątpliwości co zrobić dalej. Samopoczucie dalej kiepskie przez dużą różnice pomiędzy FT4 i FT3. Mam nadal większość objawów niedoczynności.
Rozważam dwie opcje:
- Zakupiłam Thybon. Przy dawce Euthyroxu 56,26 włączę Thybon w dawce 5;
- Dołączę do suplemenów Selen, wskoczę na dawkę Euthyroxu 62,5 , zaczekam 4tyg. i zrobię badania. Zobaczę jak wtedy wygląda FT3. Obawiam się tylko jednego, juz raz na dawce 62,50 wpadłam z nadczynność...Obecnie moje FT4 wynosi 87%, więc zwiększenie dawki Euthyroxu może być ryzykowne.
Będę wdzięczna za wszystkie wasze rady. z góry dziękuję!