lacrima_2
12.08.14, 21:17
Od marca tego roku biorę Euthyrox. Początkowo dawkę 25, która była przepisana przez lekarza rodzinnego. Badania sama wykonałam, żaden lekarz nie traktował mnie poważnie. Dostałam skierowanie do endo , która podniosłą mi dawkę leku do 50. Następnie łykałam dwa razy 75/ w równych odstępach/ i pięć razy w tygodniu 50.
Endokrynolog od lipca zalecił mi brać trzy razy w tygodniu 75 co drugi dzień, a w międzyczasie 50. I zaczęła się jazda. Od lipca uderzenia gorąca, poty, brak miesiączki, osłabienie, problemy ze snem. Zmęczona tym stanem zaczynam się dołować.
Do tej pory miesiączkowałam regularnie, nie miałam uderzeń ani zlewnych potów. A tu objawy ostrej klimy albo działania niepożądane leku?
Lekarz zdiagnozował zapalenie tarczycy. Następna wizyta w styczniu. Co robić? Czy to normalne w zapaleniu tarczycy? Czy ktoś miał takie objawy?
Będę wdzięczna za pomoc