Dodaj do ulubionych

Badania a cykl miesiaczkowy

19.08.14, 11:23
Pomozcie, prosze, gdyz nieco sie juz w tym gubie smile Mysle, ze te informacje przydadza sie rowniez innym kobietom, wiec nie tylko ja skorzystam.
Doradzcie, w ktorym dniu cyklu powinnam wykonac badania hormonalne. Czy to prawda, ze niektore z nich trzeba powtarzac w kazdej fazie cyklu? Jesli to prawda, to wyjdzie tego naprawde sporo, a i koszty beda niemale... O ktorej godzinie najlepiej pobrac krew?
Oto te badania:
LH
FSH
parathormon
aldosteron
prolaktyna
estradiol
estrion
progesteron
Trab przeciciala (tu chyba dzien nie ma znaczenia, prosze o wyjasnienie)

Poza tym badania, ktore mysle, ze mozna wykonac dowolnego dnia i ktorych nie trzeba powtarzac ze wzgledu na cykl miesiaczkowy. Jesli sie myle, dajcie znac.
DHEA
DHEA-S
ACTH
kortyzol - krew oraz dobowa zbiorka moczu
tsh
ft3
ft4
f3
f4
anty-tpo
anty-tg
testosteron

Ale tego jest... Czy przy diagnostyce tarczycy, przysadki i nadnerczy trzeba wykonac te szystkie badania, czy ktores moge pominac? A moze pominelam jakies wazne badanie? Przypomnialam sobie rowniez, ze niektore badania wykonuje sie z tzw. prowokacja. Czy nalezy tak postapic przy ktoryms z w/w badan?
Z gory dziekuje za odpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • djpa Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 13:19
      Po co chcesz robić badania hormonów kobiecych?

      Prolaktynę powinno się robić po godzinie 8:00, czyli nie za wcześnie. Tak pisze w moim lab.

      TSH najlepiej wcześnie rano, podobnie kortyzol - oba powinny być rano jak najwcześniej.

      Gdybyś poszła do dobrej endo, to ona by przeprowadziła obszerny wywiad i by Ci powiedziała, które z tych badań mają u Ciebie sens.

      Z hormonami kobiecymi najlepiej jest obserwować śluz i temperaturę spoczynkową przez kilka miesięcy, a potem iść do dobrego gin. Taki lekarz widząc wykresy powie Ci co i jak z Twoimi hormonami kobiecymi, czy warto coś badać czy nie i dlaczego. smile Inwestujesz tylko w termometr elektroniczny z dwoma miejscami po przecinku, jakieś 20zł.
      • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 13:47
        Jesli jest cos nie tak z hormonami, to ma to chyba tez wplyw na organizm? Ew. zaburzenia trzeba leczyc?
        Diagnozuje sie endokrynologicznie-przysadka, tarczyca, nadnercza. Pomyslalam, ze nie zaszkodzi sprawdzic te wszystkie hormony. Czy zatem warto inwestowac w te badania?
        • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 13:49
          A, dodam jeszcze, ze sklania mnie do tego (miedzy innymi) moja fatalna cera. Okropny lojotok, tradzik, zaskorniki. Trzydziestka na karku, a cera jak u nastolatki smile Jak wyrowna sie hormony, to szystko powinno sie uspokoic. Poza tym tyje i wystepuje umnie nadmierne owlosienie. Nie wiem, czy to wszystko laczy sie z z tymi hormonami, gubie sie w natloku tych wszystkich badan.
          • djpa Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 15:05
            Jestem chyba od Ciebie kilka lat starsza, a też mam cerę jak nastolatka smile
            Od kiedy zaczęłam brać Euthyrox na noc, cera się poprawiła znacznie.
            A ostatnio zauważyłam, że cera robi się z dnia na dzień ładniejsza jeśli nie jem nabiału. Aktualnie cera jest taka sobie, bo testuję co mogę jeść, a co nie z nabiału. Mleko ze sklepu zupełnie odpada, robią mi się mega krosty.

            Nawet jeśli zrobisz te wszystkie badania, to i tak będzie Ci potrzebny bardzo dobry lekarz do ich interpretacji. Więc najpierw poszukałabym takiego lekarza. Wydaje mi się, że nikt z forum nie zinterpretuje Ci tylu badań, my tu na tarczycy się znamy, a w zasadzie każdy się zna na swojej własnej tarczycy, a innym możemy coś zasugerować, bo każdy jest inny.

            Aby dobrze zrobić i dobrze zinterpretować hormony kobiece, i tak musisz wiedzieć kiedy mniej więcej była owulacja, więc i tak monitoring cyklu (wersja droższa) lub termometr (wersja tańsza) jest potrzebny. Poza tym kobieta ma prawo nie mieć wszystkich cykli identycznych, jeden cykl i jedne badania nie przesądzają sprawy.

            Radziłabym zaopatrzyć się w termometr i obserwować cykle, a w międzyczasie zbadać tarczycę: TSH, fT3, fT4, przeciwciała, usg. Oraz najczęstsze niedobory: D3 (ale to zbadaj gdzieś za miesiąc), ferrytynę, B12. O nadnerczach poczytaj o objawach i zbadaj sód i potas. Jeśli cokolwiek Cię zaniepokoi (objawy sól, potas), to zbadasz nadnercza. I koniecznie do dobrego endo.
            • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 17:17
              Te hormony to bardzo skomplikowana sprawa wink
              Mysle, ze chora tarczyca moze wplywac na poziom hormonow, wiec jesli wezme sie za jej leczenie, to ew. zachwiania sie wyrownaja.
              W takim razie po co jest tak szeroki zakres badan, skoro lekarze ich nie zlecaja lub nie potrafia interpretowac?
              I z ta ferrytyna jest problem. Jesli wyjdzie niedobor, nie wiem, jak wyrownac poziom zelaza. Chodzi o to, zemam borelioze, a przy mojej chorobie zelaza przyjmowac sie nie powinno.

              • maximegi Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 19:54
                Cześć. Z tego co się orientuję to badania hormonów płciowych najlepiej wykonać między 3 a 5 dniem cyklu rano. W zeszłym roku miałam robione i mam naprawdę sprawdzonego gina. Dodatkowo progesteron i estradiol około 15 dnia cyklu. Stosunek LH i FSH jest brany przy PCO , prolaktyna często przy niedoczynności jest przekroczona i podobnie może być z kortyzolem. Po wyrównaniu tarczycy powinno wrócić do normy ( u mnie tak było ). A napisz proszę czy diagnozę chcesz tak dla zdrowia czy starasz się o dzidzię? Testosteron za to odpowiada za nadmierne owłosienie i łojotok. I tu nie potrafię stwiedzić dlaczego u mnie przez całe życie miałam dużo za dużo testosteronu i borykam się z hirsutyzmem i łojotokiem a teraz w badaniach mi wyszedł na dolnej granicy. No cóż samo życie. Oj zagadałam się o sobie, ale chciałam Ci jeszcze dodać, że jedyne co może Ci zaproponować gin jeśli wyniki będą kiepskie to tabsy antykoncepcyjne a one niestety nie służą naszym tarczycom. Przetestowałam na sobie. Jeśli starasz się o dziecko to faktycznie warto zrobić badania, ale jeśli nie to szkoda kasy. Pozdrawiam
                • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 20:06
                  Nie, nie staram sie o dzidzie - mam juz dwojke i mi starczy wink Te wszystkie badania to ze wzgledow zdrowotnych - myslalam, ze maja jakies znaczenie i ew. zaburzenia sie leczy.
                  Nie rozumiem czegos jednak. Skoro zaburzenia hormonalne wplywaja na caly organizm, to dlaczego sie tego nie leczy? A moze nie ma innych lekow poza tabletkami antykoncepcyjnymi? Jak sie np. wyrownuje poziom testosteronu?
                  • maximegi Re: Badania a cykl miesiaczkowy 19.08.14, 20:57
                    Faktycznie hormony są odpowiedzialne za pracę całego organizmu. Tak jak pisałam rok temu wydałam majątek na badania. Zdiagnozowane PCO, hiperprolaktynemia, za wysoki kortyzol. Obawiam się, że na wyregulowanie hormonów to antykoncepcyjne lub inne hormonalne, za wysoki kortyzol sterydy ( encorton) za wysoka prolaktyna bromergon i tak można wiele zapisać. Z własnego doświadczenia piszę, jak odstawiłam anty wyregulowałam tarczycę i dopiero teraz zaczynam wracać do życia. Owłosienie nie znikło , ale jeśli chodzi o cerę to jest dużo lepiej właśnie dzięki euthyroxowi (tak mi się wydaje bo już dawno takiej nie miałam) mam niższe ciśnienie i włosy są lepsze. A tak jak ze wszystkimi lekami jest na jedno pomogą na drugie zaszkodzą. Najlepiej by było jakbyś położyła się do szpitala to zrobią ci wszystko a tak to naprawdę sporo kasy masz do wydania. Daj znać proszę co i jak.
                        • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 20.08.14, 12:32
                          To bylby mysle dobry powod wink Jednak w tym przypadku musze raczej mowic prawde, aby moc byc dobrze zdiagnozowana. U kobiety majacej problem z zajsciem w ciaze beda szukac gdzie indziej niz u tej, ktora z poczeciem problemow nie ma.
                          Czytalam troszke o lekach, o ktorych pisalas. Moga dawac bardzo duzo skutkow ubocznych. Nie wiem, czy zdecydowalabym sie je przyjmowac... Zalezy mi jednak na znalezieniu przyczyny moich klopotow z cera oraz z tym, ze tyje. Moze faktycznie, jak wezme sie za tarczyce, to bedzie lepiej... No i nie ma chyba osoby, ktora poziom hormonow ma idealny. Zatem nie trzeba sie tym az tak raczej przejmowac - mam nadzieje.
    • pies_z_laki_2 Re: Badania a cykl miesiaczkowy 21.08.14, 14:54
      Jeśli masz prawdopodobny problem tarczycowy, to skup się na nim, a nie łap wszystkich srok za ogon big_grin Jeśli tarczyca słabo działa, to wszystkie inne klocki z hormonalnego puzzla też będą za słabe / za wysokie. I badając teraz "wszystko" dowiesz się, że wszystko wskazuje na słabe działanie tarczycy... a wystarczy zrobić tylko badania tarczycowe...

      Zresztą to bez sensu przebadać się na wszystko, to chyba niemożliwe... Tobie nie dolega "wszystko", tylko raczej jakieś konkrety, prawda? Więc nie miotaj się, tylko zajmij się tym, co już wiesz, że masz i systematycznie bij wroga smile (czyli krętki i inne patogeny)

      No i ostatnia sprawa - borelka... znamy, też przez to przeszliśmy... wiemy więc, że ta cholernica ma wpływ na działanie organizmu podobne, do objawów niedoczynności tarczycy. U mnie objawy / dolegliwości nakładały się tak, że trudno było odróżnić, co od czego... Rozwiązaniem jest badanie i leczenie najpierw jednego znanego problemu, a potem zabranie się za kolejny, np. jedne objawy się wycofają, inne nie, wtedy zabieramy się za te obecne itd.
      Ja poszłam równolegle z badaniem i leczeniem BB i koinfekcji, jednocześnie było badanie i wdrożona terapia tarczycowa. Ale cała reszta została na później, bo wiele spraw rozwiązało się jakby automatycznie po włączeniu terapii bb i tarczycy. Nie z dnia na dzień, bo chorowanie to szkoła cierpliwości... ale jak widać można wyjść ze sporych tarapatów, czego ci serdecznie życzę smile
      • 5borelka Re: Badania a cykl miesiaczkowy 22.08.14, 17:39
        No tak, wiem, ze najlepiej skupic sie na jednym, konkretnym problemie. Nie jest to jednak takie proste. Mam tyle objawow, ze ciezko po prostu zajac sie mi wylacznie jednym schorzeniem. Chodzi o to, ze moje objawy moze dawac naprawde wiele chorob. Wole zatem przebadac sie pod kazdym mozliwym katem, aby juz nie tracic czasu i sil na ciagle szukanie przyczyny... Jeszcze niedawno np. nawet nie podejrzewalam problemow z tarczyca. Bylam pewna, ze wszystkiemu winna jest borelioza. I faktycznie - badania wskazaly, ze to jest to. Malo tego - wyszly rowniez koinfekcje. Zaczelam leczenie wg ILADS. Bylam szczesliwa, ze po tylu latach dociekania w czym tkwi problem w koncu zaczne zdrowiec. Niestety... Leczenie nie pomoglo. Zaczelam szukac zatem dalej. I tak dotarlam do tej tarczycy... Teraz chce sie przebadac w tym kierunku. Mam nadzieje, ze w koncu bedzie lepiej. Borelioze tez chce oczywiscie wyleczyc, choc wroce do tego gdy juz uporzadkuje sprawy tarczycowe smile
        Raz juz bylam u endokrynologa. Spojrzal na moje wyniki i powiedzial,ze jestem zdrowa. Dziewczyny z forum natomiast stwierdzily, ze wynikow nie mam dobrych i powinnam poszukac innego lekarza. Tak tez zrobie. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej smile
        Myslicie, ze dobry lekarz wdrozy leczenie nawet jesli wyniki beda w normie? Chodzi mi o to, czy powiniem patrzec rowniez na objawy.
    • 5borelka 2-4 dzien cyklu na badania? 26.09.14, 12:52
      Dziewczyny, czy robiac caly kompleks tarczycowy (tsh, ft3, ft4, anty-tpo, anty-tg) ma znaczenie dzien naszego cyklu? Tzn., czy robiac te badania w okreslonym dniu moga byc bardziej lub mniej miarodajne? Wyczytalam w necie, ze tak (2-4 dzien cyklu). Poradzcie, gdyz mialam isc laboratorium w najblizszym czasie. Byc moze bede musiala jednak zaczekac, gdyz istotna kiedy pobierze sie krew.
      Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedzi.
        • 5borelka Re: 2-4 dzien cyklu na badania? 26.09.14, 13:13
          Jasne. Oto on smile :
          www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=6&t=52778&start=705&view=print
          Dziewczyna, ktora to napisala, wkleila zdanie na czerwono, iz lekarz kazal jej sie stawic na badania w 2-4 dniu cyklu. Dopisala, o jakie bedania chodzi. Teraz juz nie wiem. Nie mam sily czekac i chcialabym przebadac sie jak najszybciej. A moze jej chodzilo o nieplodnosc i przy tym okreslonym problemie wykonuje sie te badania, a przy reszcie schorzen nie ma znaczenia kiedy??
          • czupakabra27 Re: 2-4 dzien cyklu na badania? 26.09.14, 14:23
            Ale widzisz, ze wsrod tych badan sa hormony plciowe, w tym estradiol?smile Wszystko zostali zrobione za jednym zamachem. Dla estradiolu i czesci plciowych wazne ze 2-4dc. a dla reszty nie. Rob badania tarczycowe nie ogladajac sie na termin.
    • 5borelka Jeszcze pytanie o ACTH 26.09.14, 13:50
      Chcialam zapytac jeszcze o badanie ACTH. Czy to prawda, ze nalezy wykonywac je w miejscu, w ktorym jest laboratorium? Chodzi o to, aby nie przewozic materialu, gdyz rozpada sie w probce. Czy to prawda?
              • 5borelka Re: Jeszcze pytanie o ACTH 01.10.14, 12:07
                U mnie tez nawet te przyszpitalne odsylaja... Rozmawialam z osoba pracujaca w laboratorium i mowila, ze jesli krew sie odwiruje i zamrozi, to nic sie zlego nie stanie i mozna taki material przeslac. Sama juz nie wiem... W koncu oni chyba wiedza najlepiej i gdyby cos mialoby im nie wychodzic, to krew bylaby pobierana wylacznie w miejscu, gdzie mozna ja od razu zbadac. I teraz nie wiem - jechac paredziesiat km, czy pobrac na miejscu smile Chyba wybiore te pierwsza opcje. Bede jakos spokojniejsza smile
                • 5borelka Dziwne pytanie - jak to widzicie? 01.10.14, 12:12
                  Moze ktoras z Was rozwieje moje watpliwosci. Zastanawiam sie bowiem, kiedy najszybciej po rezonansie i tomografii (a wiec po dwoch kontrastach, miedzy jednym a drugim badaniem ok.tydzien przerwy) moge zafarbowac wlosy. Byc moze nie trzeba w ogole czekac i nie ma to zadnego znaczenia. Byc moze jednak dodatkowa chemia i to walona na glowe, ktora niedawno byla przeswietlana (rezonans) moze zaszkodzic...
                  Jak sie na to zapatrujecie?
      • damdalen Re: Jeszcze pytanie o ACTH 26.09.14, 18:08
        W przypadku nadmiernego owłosienia i kłopotów z cerą warto zbadać tzw. indeks wolnych androgenów. Sam wynik testosteronu niewiele mówi, potrzebne jest jeszcze oznaczenie białka wiążącego hormony płciowe SHBG - ma to być z jednego pobrania, ja miałam 5 dnia cyklu wg zaleceń lekarza.
        Inne androgeny bada się dopiero na dalszym etapie diagnostyki.
        Androgenizacja występuje też przy insulinooporności, takze warto zrobić krzywą cukrową.
        No i oczywiście wykluczyć trzeba też zespół policystycznych jajników - zatem USG w pierwszej połowie cyklu oraz LH:FSH ok. 4 dnia cyklu, do diagnozy chyba też przeprowadza się monitoring cyklu w celu stwierdzenia owulacji.
        Poszukaj jakiegoś ginekologa z dodatkową specjalizacją w endokrynologii.
        • 5borelka Re: Jeszcze pytanie o ACTH 26.09.14, 18:42
          Damdalen, jakie to badania wchodza wchodza w sklad tego indeksu wolnych androgenow?
          Zawsze trzeba robic to w piatym dniu cyklu?

          No i jeszcze zastanawia mnie, czy podanie kontrastu w rezonansie i tomografii moze zaburzyc w jakis sposob prace hormonow? Bede miala teraz te badania i jesli mialabym badac hormony, o ktorych pisalas, byloby to juz w nastepnym cyklu i zarazem niedlugo po podaniu dwoch dawek kontrastu.
          • czupakabra27 Re: Jeszcze pytanie o ACTH 26.09.14, 18:48
            Podanie kontrastu zmienia wyniki ft3,ft4 chwilowo i tsh na dlugo (powyzej 3msc). U mnie po kontrascie przy urografii, spadlo tsh, a co za tym idzie wolne hormony. Ft3 juz sie nie podnioslo i musialam wejsc na Novo. Nie u kazdego tak jest ale tsh na pewno bedziesz miec nieadekwatnie niskie.
            • 5borelka Re: Jeszcze pytanie o ACTH 26.09.14, 20:45
              Zatem skoro badania (te z krwi) wykonam przed rezonansem i tomografia, w ktorych to kontrast zmieni wyniki, czy leki, ktore zaczne przyjmowac beda odpowiednio dobrane?
              A moze po tym kontrascie powinnam przebadac te hormony raz jeszcze?
            • 5borelka Re: Jeszcze pytanie o ACTH 29.09.14, 12:04
              W takim razie moze powinnam wykonac badania tarczycowe raz jeszcze bedac juz po podaniu kontrastu? Chodzi o to, iz wyniki moga sie diametralnie roznic od tych "sprzed" i trzeba bedzie wdrozyc inna dawke...?
              Czy ten kontrast wplywa na zmiane w funkcjonowaniu tarczycy?
          • damdalen Re: Jeszcze pytanie o ACTH 30.09.14, 08:35
            Kłopoty z cerą mogą mieć różne podłoże: kłopoty z tarczycą, testosteron, coś z nadnerczami, ale też problemy mikrobiologiczne. Idź do kilku dermatologów, nie potrzebujesz wszak skierowania - zawsze ktoś coś wymyśli. Powiedz, że szukasz przyczyny, a nie interesuje Cię samo łagodzenie objawów.
            • 5borelka Re: Jeszcze pytanie o ACTH 30.09.14, 10:35
              Gdyby sprawdzalo sie to w praktyce, z pewnoscia odwiedzilabym niejednego dermatologa. Oni jednak nie chca szukac przyczyny, niestety. Zawsze tylko recepta i stwierdzenie: "To musi pomoc. Przyczyny sa nieistotne. Lek, ktory przepisuje podziala na pani problem". smile
        • 5borelka Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 29.09.14, 12:12
          Damdalen, czy mozesz wytlumaczyc to badanie indeksu wolnych androgenow? Jak nazywa sie fachowo to badanie?
          Jak wyglada leczenie w przypadku, gdy cos bedzie nie tak w wynikach? A moze samo leczenie tarczycy np. euthyroxem pomoze rowniez na reszte hormonow i nie musze badac wszystkiego? Pytam, gdyz zalezy mi na jak najszybszych badaniach. Gdyby zatem wystarczylo badanie samych hormonow tarczycy moglabym badac sie juz. W przypadku, badan reszty hormonow musialabym zaczekac na odpowiedni dzien cyklu, czyli ok. miesiaca. Chodzi o to, ze nie mam sily czekac... No i bede robic rezonans i tomografie i nie wiem, czy kontrast nie rozchwieje hormonow. Zatem badania z krwi chce robic zanim kontrast bedzie podany.
          • damdalen Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 29.09.14, 19:53
            Podstawowymi badaniami jeśli chodzi o nadmiar androgenów jest testosteron (całkowity) oraz poziom SHBG (białko wiążące hormony płciowe). Potem oblicza się wspólczynnik tzw. FAI dzieląc wynik testosteronu podanego w nmol/l przez wynik SHBG. Otrzymany indeks wolnych androgenów powinien być niższy niż 5, akceptowalne górna granica do 7 - tak coś mówił mi lekarz, bo akurat miałam graniczne wyniki. Dwukrotnie miałam robione te badania, 3. i 5. dnia cyklu, bo taki termin ustalił mi lekarz prowadzący. Chyba więc to ważne, choć w wielu źródłach podają że dzień cyklu dowolny przy tych badaniach.
            Inne badania takie jak DHEA-S, estradiol, 17OH progesteron miałam robione na dalszym etapie diagnostyki.
            Do ginekologa na NFZ jest w miarę szybki dostęp, więc możesz się dopytać, a przy okazji może dostaniesz skierowanie na któreś badanie. Z mojego osobistego doświadczenia wyniki, że dobry ginekolog-praktyk lepiej się zna hormonach (nie tylko płciowych) niż znudzony endokrynolog (zwykle tylko teoretyk)
            • damdalen Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 29.09.14, 20:24
              Badania tarczycy (TSH, fT3, fT4, aTPO, aTG) zrób od razu, przed kontrastem, bo na pewno on ma wpływ na pracę tarczycy i poziom przeciwciał. Nawet nie chodzi tylko o jod, ale taki rezonans to jest jednak stres dla organizmu. Zresztą przed badaniem musisz mieć świeży (tygodniowy) wynik TSH i kreatyniny, więc i tak będziesz miała okazję do pobrania krwi.
              Jeżeli okaże się, że coś nie tak jest z tarczycą właśnie, to substytucja tyroksyną wpływa korzystnie na wyprowadzenie innych problemów endokrynnych. Na przykład pamiętam, że lekarz zlecał mi zrobienie badania prolaktyny dopiero po 3 miesiącach zażywania Letroxu, bo w dużej niedoczynności wyniki na pewno będzie wysoki i lepiej odczekać jak sytuacja się ustabilizuje.
              Teraz warto szybko zrobić badania na niedobory (żelazo, ferrytyna, wit. D3). Jeśli chodzi o tą ostatnią to jest bardzo duża rozpiętość cen (w Krakowie od 60 do 150 zł), więc trzeba się orientować. Zwykle najtaniej jest w laboratoriach przyszpitalnych, np. dziecięcym (kto by pomyślał smile )

              • 5borelka Czy to dobre badania? 16.10.14, 13:48
                Hej
                Wykonalam dzis badanie LH, FSH i testosteronu wolnego. Na wiecej sie nie zdecydowalam, gdyz mam jeszcze w planach wykonac sporo innych badan wiec musze liczyc sie z kosztami.
                I tu pojawia sie moje pytanie - czy do LH i FSH przyda sie ten wolny testosteron czy powinien byc raczej calkowity? Teraz sie martwie i mysle,ze moglam oznaczyc obydwa rodzaje testosteronu...
            • 5borelka Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 29.09.14, 23:01
              Czyli zrobic dwa badania - testosteron oraz SHBG? Lekarz bedzie pozniej sobie cos dalej obliczal patrzac na te wyniki? No i czy robic tak jak Ty 3 i 5 dnia cyklu,czy wystarczy raz? Jesli raz, to ktorego dnia?
              Pisalas jeszcze o badaniach LH:FSH. Czy to tez dwa badania i po prostu lekarz analizuje wynik na podstawie dwoch wynikow? Pisalas, ze mozna wykonac to ok. 4 dnia cyklu. Moze byc razem z tymi wymienionymi powyzej?
              Dzieki, ze chce Ci sie to dla mnie tlumaczyc smile

              • damdalen Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 30.09.14, 08:19
                Testosteron całkowity, SHBG, LH, FSH - oznacza się między 2. a 5. dniem cyklu. Zapewne optymalnie jest około trzeciego dnia, ale to też zależy jak akurat weekend wypadnie. Potem lekarz oblicza sobie stosunek i na ten wynik interpretuje.
                Tu możesz poczytać o "babskich" hormonach:
                wiki.28dni.pl/normy_laboratoryjne_dla_kobiet_oraz_interpretacja_wynikow_badan_hormonalnych
              • damdalen Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 30.09.14, 08:30
                Leczenie nadmiernego owłosienia typu męskiego prowadzi się za pomocą leków antyandrogenowych. Ale to tylko w przypadkach ciężkiego hirsutyzmu i to po warunkiem, że kobieta nie planuje ciąży.
                W moim przypadku FAI wynosił 8. Leczona byłam Letroxem (Hashimoto), metforminą (insulinooprnośc i stan bliski policystycznym jajnikom), schudlam 20 kg. Po półtora roku mój FAI jest rewelacyjny, bo wynosi 2,5. Lekarz mówił, że w przypadku nadmiaru androgenów kluczowa jest redukcja masy ciała, z tym, że niestety przy tego typu zaburzeniach trudno jest schudnąć - takie zamknięte koło. Mi pomogły te dwa leki a szczególnie wyrównanie niedoczynności tarczycy.
                • 5borelka Re: Do Damdalen oraz innych dobrych dusz :-) 30.09.14, 10:32
                  Czyli suma sumarum i tak wszystkie zaburzenia leczy sie lekami wspomagajacymi tarczyce? Badania hormonalne sa zatem jedynie dla naszej swiadomosci, abysmy wiedzialy, co tam ew. "szwankuje"?
                  Te insulinoopornosc tez chce sprawdzic. Jednak chyba z tego co kojarze, metformina nie jest wprowadzana od razu. Na poczatku jest dieta (oczywiscie, gdy wyniki nie zwalaja z nog) i gdy ta nie pomaga wprowadza sie lek. Czy gdy zacznie sie przyjmowac te metformine,trzeba ja brac juz do konca zycia?
                  Przyznam, ze po cichu nawet licze, ze lekarz cos mi przepisze. Mam lekka nadwage, niezbyt duza, ale jednak. Zauwazylam, ze mimo cwiczen i diety nie moge zgubic tych kilogramow. Z tego co wiem, trudnosc w zgubieniu wagi jest efektem zaburzen hormonalnych.
                  • 5borelka Poprosze o odpowiedz. 02.10.14, 11:27
                    Ponawiam swoje pytanie, pewnie zostalo przeoczone. Moze nieco dziwne, ale ja sie naprawde nad tym zastanawiam wink

                    Moze ktoras z Was rozwieje moje watpliwosci. Zastanawiam sie bowiem, kiedy najszybciej po rezonansie i tomografii (a wiec po dwoch kontrastach, miedzy jednym a drugim badaniem ok.tydzien przerwy) moge zafarbowac wlosy. Byc moze nie trzeba w ogole czekac i nie ma to zadnego znaczenia. Byc moze jednak dodatkowa chemia i to walona na glowe, ktora niedawno byla przeswietlana (rezonans) moze zaszkodzic...
                    Jak sie na to zapatrujecie?
                      • 5borelka Pierwsze wyniki, czy dobre? 20.10.14, 11:56
                        Bardzo prosze zorientowane w temacie osoby o odpowiedz, czy z moimi wynikami jest ok.
                        Robilam LH, FSH i testosteron wolny. Tego ostatniego wyniku jeszcze nie ma.

                        Wyglada to tak:
                        Folikulotropina (FSH) (L65) 6,52 mIU/ml
                        Normy: faza folikularna: 2,5 - 10,2
                        faza owulacyjna: 3,4 - 33,4
                        faza lutealna: 1,5 - 9,1

                        Luteotropina (LH) (L67) 4,50 mIU/ml
                        Normy: faza folikularna: 1,9 - 12,5
                        faza owulacyjna: 8,7 - 76,3
                        faza lutealna: 1,5 - 9

                        Badania wykonywalam w trzecim dniu cyklu.
                        • damdalen Re: Pierwsze wyniki, czy dobre? 20.10.14, 15:02
                          Idealnie byłoby, gdyby stosunek LH:FSH wynosił w okolicach 1. Twój wynik wynosi 0,69 i jest dobry. Gdyby był poniżej 0,6 - świadczyłby o niewydolności przysadki. Na ściądze, którą dostałam od lekarza widnieje jeszcze porównanie FSH>LH, co też masz dobrze.
                          Zresztą te wyniki masz całkiem podobne do moich, a byłam z nimi u kilku lekarzy i nikt nie zgłaszał zastrzeżeń.
                          • 5borelka Re: Pierwsze wyniki, czy dobre? 20.10.14, 15:57
                            Czyli niewydolnosc przysadki moge sobie odpuscic? Pytam, poniewaz miedzy moim 0,69 a norma dla tego schorzenia nie ma zbyt duzej roznicy. Czy tu tez nie trzeba patrzec rowniez na objawy, a nie trzymac sie sztywno "widelek"?
                              • 5borelka Re: Pierwsze wyniki, czy dobre? 20.10.14, 16:52
                                Mysle, ze jesli z ta przysadka nie do konca jest ok, to leczy sie to m. in. hormonami tarczycy.
                                Zatem tak czy owak powinno sie skorygowac.
                                Przede mna jeszcze rezonans przysadki i mam nadzieje, ze to definitywnie rozwiaze moje watpliwosci.
                                • 5borelka Testostron wolny - wynik 21.10.14, 23:09
                                  Moj wynik na testosteron wolny to 2,21 pg/ml
                                  Normy w laboratorium: Kobiety podczas owulacji: <=4,1 pg/ml
                                  Tyle tylko, ze ja badanie robilam w trzecim dniu cyklu. Czy to badanie wykonuje sie podczas owulacji? Myslalam, ze dzien nie ma tu znaczenia.

                                  Wynik chyba ok?
    • 5borelka TSH i inne wyniki 07.11.14, 17:13
      Mam juz wyniki pierwszych badan. Czy moglybyscie cos na ten temat powiedziec?

      Tyreotropina (TSH) trzeciej generacji: 0,998 mU/L normy: 0,550 — 4,780
      P/c przeciw peroksydazie tarczycowej (ATPO) (O09): < 37,0 U/ml normy: < 60,0
      Witamina B12 (O83): 270 pg/ml normy: 211 — 911
      Wolna trijodotyronina (FT3): 3,29 pg/mL normy: 2,30 — 4,20
      Wolna tyroksyna (FT4): 1,13 ng/dL normy: 0,89 — 1,76
      glukoza na czczo: 89 mg/dL normy: 70 — 99
      Glukoza (Po 1h po 75 g glukozy): 115 mg/dL
      Glukoza (Po 120 min po 75 g glukozy): 86 mg/dL normy: < 140

      Czekam jeszcze na anty-tpo, anty-tg, D3 oraz insuline
      • 5borelka Niecaly rok temu wyniki mialam zupelnie inne... 07.11.14, 17:25
        Nie leczylam sie, a rok temu (niecaly) moje wyniki byly zupelnie inne.
        Oto wyniki, ktore wkleilam 26. 02. 2014:
        TSH 2,240 (norma 0,270-4,200)
        FT4 16.67% [ wynik 0.95, norma (0.8 - 1.7)]
        FT3 25.73% [ wynik 2.9, norma (2.37 - 4.43)]

        Dzisiejsze wyniki:
        Tyreotropina (TSH) trzeciej generacji: 0,998 mU/L normy: 0,550 — 4,780
        Wolna trijodotyronina (FT3): 3,29 pg/mL normy: 2,30 — 4,20
        Wolna tyroksyna (FT4): 1,13 ng/dL normy: 0,89 — 1,76

        Badania robilam w roznych laboratoriach, maja rozne normy. Gubie sie w tym...
        I anty-tpo juz mam wynik, a napisalam, ze czekam na niego wink
        Jeszcze zostal mi kortyzol w dobowej zbiorce moczu do zrobienia oraz rezonans przysadki. Reszta badan porobiona, ale wynikow nie ma.

        I zerknijcie, prosze jeszcze w te wyniki. Bo wychodzi mi na granicy niedoczynnosci przysadki, jak zrobie ten podzial.

        Folikulotropina (FSH) (L65) 6,52 mIU/ml
        Normy: faza folikularna: 2,5 - 10,2
        faza owulacyjna: 3,4 - 33,4
        faza lutealna: 1,5 - 9,1

        Luteotropina (LH) (L67) 4,50 mIU/ml
        Normy: faza folikularna: 1,9 - 12,5
        faza owulacyjna: 8,7 - 76,3
        faza lutealna: 1,5 - 9
      • 5borelka Wynik z kalkulatora internetowego 07.11.14, 17:37
        Wyszlo cos takiego.
        FT4 27.59% [ wynik 1.13, norma (0.89 - 1.76)]

        FT3 52.11% [ wynik 3.29, norma (2.3 - 4.2)]

        Czuje sie fatalnie, a wyniki raczej w porzadku. Juz myslalam, ze znajde jakis punkt zaczepienia... Boje sie, ze lekarz powie, ze jestem zupelnie zdrowa i nic nie przepisze. A ja tak chcialam sprobowac, jak bede funkcjonowac na tyroksynie...
      • 5borelka Re: TSH i inne wyniki 07.11.14, 19:08
        Nikt nie zerknie w moje wyniki...? Prosze, to dla mnie naprawde wazne. Wydalam kupe kasy na te badania, a teraz jeszcze ten rezonans... Chcialabym wiedziec w koncu na czym stoje, gdyz czuje sie, jakbym miala z 80 lat przynajmniej...
        • pies_z_laki_2 Re: TSH i inne wyniki 08.11.14, 10:25
          > Witamina B12 (O83): 270 pg/ml normy: 211 — 911

          Bardzo niski wynik... kup sobie methylokobalaminę w kroplach, albo tabletki podjęzykowe (nie dojelitowe, bo żołądek może cię boleć).

          Sprawdzałaś wit. D3 25oh?

          Usg - jaką masz tarczycę (opis usg)?

          Wyniki tarczycowe są prawie ok, gdyby nie to, że fT4 dość nisko, a fT3 znacznie wyżej, co mówi nam o możliwej niedoczynności. Ale tsh tym razem dobre, co paradoksalnie może wskazywać na początki choroby autoimmuno, kiedy poziom hormonów skacze (co mogłoby potwierdzić / wykluczyć badanie p.ciał atpo i atg plus obraz z usg tarczycy).
          • 5borelka Re: TSH i inne wyniki 08.11.14, 17:02
            Pie_z_laki_2, dzieki za odpowiedz. Ja sie naprawde tym bardzo martwie. Bardzo chcialabym w koncu znac diagnoze i zaczac sie leczyc. Cos mi w koncu musi byc, skoro tak zle sie czuje...
            Rozumiem, ze do lekarza powinnam zabrac stare wyniki? Sa z lutego tego roku, ale moga pokazac, jak skacze moje TSH bez zadnego leczenia. Czy to ma jakies znaczenie?
            O jakich ew. poczatkach choroby autoimmunologicznej mowilas?
            Na wynik wit. D3 czekam. Mysle, ze bedzie niski, gdyz badajac poziom tej wit. w lutym bylam w dolnej granicy normy.
            Tak samo jak B12 - tez dplna granica.
            Poszukam mojego USG tarczycy i je wkleje. Czy raz zrobione jest caly czas wazne, czy powinnam ponowic to badanie?
            • 5borelka USG tarczycy z lutego 2014 08.11.14, 17:10
              USG tarczycy:
              Plat prawy o wymiarach: dlugosc 50,4
              glebokosc 15,7 mm
              szerokosc 18 mm
              objetosc 7 cm3
              Plat lewy o wymiarach:
              dlugosc 48,3
              glebokosc 12,9
              szerokosc 18,1
              objetosc 6 cm3
              Przy obydwu platach dopisano: Struktura miazszu jednorodna. Echogenicznosc prawidlowa.
              • 5borelka Skaczace TSH i to USG 09.11.14, 16:50
                Dziewczyny, co sadzicie o takim "skaczacym" TSH - w lutym mialam zupelnie inny wynik niz teraz, a przeciez nie leczylam sie. I czy USG jest prawidlowe?
                Anty-tpo mam chyba w normie, podalam wynik w jednym z poprzednich postow. Oznacza to, ze tarczyca jest zdrowa, czy moze tez byc tak, ze mimo choroby wyniki sa ok?
                Ide niedlugo do lekarza i nie wiem, o co pytac lekarza. Pomozcie, prosze.
              • pies_z_laki_2 Re: USG tarczycy z lutego 2014 10.11.14, 05:31
                Czyli to usg pokazuje, że tarczyca jest ok, wielkość w normie, echo bez zmian.
                A kiedy robiłaś to usg?
                Być może od tamtego czasu coś się zmieniło? Jak napisała jedna z Hashimotek: człowiek to nie zegarek smile

                Dlaczego skaczą HT? Z wielu powodów. Bo tarczyca odpowiada na zapotrzebowanie organizmu (kiedy robi się zimno, kiedy zmienia się tryb życia na aktywny itd), wtedy produkuje więcej, albo jest zdegenerowana czy chora i wtedy nawet stymulowana podwyższonym tsh produkuje mniej, niż potrzeba.
                • 5borelka Re: USG tarczycy z lutego 2014 10.11.14, 22:03
                  A czy może być tak, że USG i reszta badań będą ok, a mimo to jest się chorym? USG robiłam w lutym tego roku. To nie tak, że na sile szukam choroby, ja po prostu czuje się tak fatalnie, że chciałabym juz znać diagnozę i zacząć się leczyć. Nie mam już pieniędzy i siły, by szukać dalej.
                  Zerknijcie, proszę do moich wypowiedzi z tego wątku sprzed kilku dni i porównaj cie nowe wyniki z tymi starymi (wkleiłam je również kilka dni temu). Wykonywałam teraz anty-to, wydaje mi się, że wynik jest w porządku, ale gdyby któraś z Was mogła coś na ten temat powiedzieć, będę bardzo wdzięczna.
                    • 5borelka Re: USG tarczycy z lutego 2014 10.11.14, 22:32
                      Przepraszam, za dopisywać ie po kawałku. Wykonałam test z forum na objętość tarczycy i wyszło mi 12.7 ml. Czy to nie za mało? O czym to może świadczyć? I czy pokazywać lekarzowi wydruk z tym testem, czy oni tego nie lubią?
                      • 5borelka Wyniki: insulina i anty-tg 11.11.14, 11:43
                        Wlasnie sprawdzilam kolejne wyniki. Czy mozecie cos na ich temat powiedziec. Bede bardzo, bardzo wdzieczna smile

                        P/c antytyreoglobulinowe (ATG) (O18): 21,6 U/ml normy: < 60
                        Insulina (L97): 5,30 mU/l normy: 3,00 — 25,00
                        Insulina (L97) (Po 1h po 75 g glukozy): 51,20 mU/l
                        Insulina (L97) (Po 120 min po 75 g glukozy): 34,60 mU/l


                            • 5borelka Re: Wyniki: insulina i anty-tg 12.11.14, 17:29
                              Byc moze to nie tarczyca. Jednak niecaly rok temu tsh mialam ponad 2000, a dzis o polowe mniejsze... Czy warto prosil lekarza, by dal tyrosyne na probe?
                              I moze dla porownania zrobie podczas wizyty jeszcze jedno usg tarczycy, aby sprawdzic, czy wymiary sa takie same.
                              Nadal czekam na wynik d3. Pewnie bedzie niedobor, tak samo jak b12. Tzn. b12 miesci sie u mnie w normie, ale w dolnej granicy... Czy mala ilosc tych witamin w organizmie moze dawac jakies objawy chorobowe?
                              Chce tez sprawdzic sie pod katem chorob reumatycznych, ale to za jakis czas, na razie jestem splukana sad
                              Co sadzicie o tej tyroksynie na probe?
                              Czekam tez na wynik rezonansu przysadki. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.
                              • 5borelka Wynik wit. d3 14.11.14, 13:15
                                Moj wynik d3 to 23 ng/ml. Normy: Niedobór < 10
                                Poziom niewystarczajacy 10-30
                                Poziom wystarczajacy 30-100
                                Toksycznosc > 100

                                Prosze, zerknijcie nieco wyzej w moje wyniki i powiedzcie, czy lekarz da mi na probe tyroksyne... Mam wyniki co prawda ok, ale w tescie na niedoczynnosc wychodzi, ze dobrze nie jest. Czuje sie fatalnie. Mialam duzy skok tsh w ciagu niecalego roku (wszystko wypisalam w kilku postach powyzej w tym watku). Stosunek LH do FSH wychodzi na granicy niedoczynnosci przysadki. Chce zrobic jeszcze raz usg tarczycy by sprawdzic, czy wymiary sie nie zmienily...
                                Pomozcie, prosze.
                              • pies_z_laki_2 Re: Wyniki: insulina i anty-tg 14.11.14, 23:01
                                Pod kątem chorób reumatycznych?
                                Zapisz się do internisty, weź skierowanie do reumatologa i dopiero wtedy zrób te badania, które ci zleci reumatolog dając na nie skierowanie.

                                Ale... czy ty masz odkleszczówki? Jeśli masz, to robisz coś z tym?
                                Bo miotasz się po lekarzach, nic z tego nie wynika, a jeśli to borel i spółka, to lepiej chyba leczyć się przyczynowo, niż kolejne skutki odkleszczówek każdy u innego specjalisty, który ciągnie w swoją stronę nie oglądając sie na innych...
                                • 5borelka Mam borelioze i koinfekcje... 15.11.14, 13:02
                                  Leczylam sie na borelioze i koinfekcje (m. in. bartonelloza). Zrobilam caly panel badan i wszystkie te choroby mam potwierdzone. Niestety, leczenie nic nie dalo (zdecydowalam sie na terapie ILADS). Moj lekarz stwierdzil, iz byc moze leczenie blokuje tarczyca i zebym sprobowala leczenia na minimalnej dawce tyroksyny. Zatem nie jest tak, ze sie miotam i szukam na sile. Po prostu leczylam sie pod katem boreliozy, nic to nie dalo, wiec probuje dalej. Oczywiscie borelioze tez chce leczyc, ale juz nie wiem jak... Jesli nie ILADS to co...? Mam tak okropne bole stawow, miesni i calego ciala, ze nie daje rady. Aktywna jestem dopiero od ok. 15, wczesniej trup. Poza tym wieczne zmeczenie, uczucie jakbym miala ciagle grype (bez goraczki). Depresja, zmiany nastroju... Juz nie daje rady po prostu.
                                  I nie wiem, czy moge czekac na panstwowego reumatologa - zapisy na rok do przodu. Kto tyle wytrzyma?!
                                  • pies_z_laki_2 Re: Mam borelioze i koinfekcje... 16.11.14, 00:06
                                    Mnie w takim samym przypadku pomógł dr Ozimek.
                                    Miałam to samo, też koibb plus nfekcje i też wtedy właśnie tarczyca mi padła...

                                    Leczyłam wszystko równocześnie, ale to trochę trwało... a u ciebie ile czasu się leczyłaś (borel) i u kogo?
                                    • 5borelka Re: Mam borelioze i koinfekcje... 16.11.14, 12:06
                                      Ja diagnozowalam i leczylam sie u dr Wielkoszynskiego. Zrobilam u niego caly panel badan, a po zdiagnozowaniu rozpoczelam ILADS (leczylam sie tak przez dwa miesiace). Niestety, po wprowadzeniu lekow nie zareagowalam w zaden sposob. Tyle sie pisze o herxach badz o zmniejszeniu bolu np. stawow, a u mnie nic. Wiem, ze Wielkoszynski pomogl wielu osobom, dlaczego zatem ja nie reaguje na leczenie...?! Przyczyna musi przeciez gdzies tkwic. Stad ten pomysl z tarczyca.

                                      Pies_z_laki_2, mam bardzo wazne pytanie, odpowiedz, prosze, gdyz to dla mnie bardzo istotne. Czy jesli wyniki sa ok, tzn. takie jak moje, ale objawy wskazuja, ze dobrze nie jest, to mozemy chorowac? Chodzi mi o tarczyce. Ale np. LH w stosunku do FSH wychodzi na granicy niedoczynnosci przysadki. I ten skok TSH. I pisalas jeszcze, ze mam chyba za wysokie ft4 w porownaniu do ft3. Tarczyca niby miesci sie w normie, ale jest w dolnej granicy: 12,7 ml.
                                      Czy lekarz moze dac mi na probe tyroksyne?

                                      U dr Ozimka kiedys bylam, ale to chodzilo o pasozyty. Boreliozy ani tarczycy u niego nie leczylam, choc wiem, ze zajmuje sie odkleszczowkami. A jak u niego z leczeniem tarczycy?
                                      • 5borelka Przepraszam, ft4 nisko, ft3 wysoko. 16.11.14, 12:14
                                        Zerknelam w Twoja odpowiedz i powyzej napisalam na odwrot. Mam w normie obydwa wyniki, ale pisalas, mozliwa jest niedoczynnosc, gdyz mam nisko ft4 w porownaniu do ft3.
                                        A jak z tym Hashimoto? Przeciwciala mam w normie. Czy to wyklucza chorobe?
                                        • pies_z_laki_2 Re: Przepraszam, ft4 nisko, ft3 wysoko. 17.11.14, 04:34
                                          > Czy jesli wyniki sa ok, tzn. takie jak moje, ale objawy wskazuja, ze dobrze nie jest, to mozemy chorowac?

                                          Jeśli wszystkie wyniki masz ok, to raczej nikt ci tyroksyny nie wdroży, nawet na próbę. Jest możliwe, że teraz te wyniki sa dobre, bo jesteś na początku choroby, kiedy jeszcze w sumie jest ok i nic się nie posypało wystarczająco mocno, żeby pokazać się w wynikach. Ale...

                                          możliwe, że objawy masz z którejś odkleszczówki, a w sumie są one podobne przy borelce, przy niedoczynności tarczycy i przy niedoborach witamin itd. Czasami objawy się nakładają na siebie i trudno rozróżnić co od czego...

                                          Dwie sprawy:
                                          - 2 miesiące to bardzo krótko. Też nie miałam herksów, leczyłam się dość krótko, ale jednak w sumie dłużej, niż 8 tyg, bo 6 tyg. oficjalną dawką duomoxu (jeśli dobrze pamiętam), a potem jeszcze terapią skojarzoną przeciw koinfekcjom i znowu bb, a na koniec 2 tyg leczenia też kilkoma antybiotykami HP. Brak herksów nie świadczy o nieskutecznej terapii smile
                                          - u dr Ozimka nie leczyłam niedoczynności, tylko same patogeny, dr sugerował jakie badania mam zrobić, co łykać (antybiotyki, osłonowe, suplementy, maści i kremy do masowania itd) i ile czasu. Czy z terapii u dr W zrezygnowałaś z powodu braku postępów leczenia? Jeśli tak, to sądzę, że jednak za szybko...
                                          • 5borelka Re: Przepraszam, ft4 nisko, ft3 wysoko. 17.11.14, 12:32
                                            Borelioza i odkleszczowki potwierdzone u Wielkoszynskiego. Bralam m.in Tinidazol. ktory mogl wywolac herxy. A tu nic... Jakbys jakies tic taci brala smile
                                            Tak bardzo chciam, by to byla tarczyca, aby w koncu caczac leczenie i powrocic do normalnosci... Jakas pechowa jestem - czuje sie fatalnie, a wyniki mam ok. Leczenie, ktore powinno mi pomoc dziala praktycznie na wszystkich, ale na mnie oczywiscie nie...sad

                                            pies_z_laki_2 u kogo leczylas swoje dolegliwosci? Jak one wygladaly i czy czujesz sie juz dobrze?

                                            Ostatnio ogladalam taki program na TV Planete o boreliozie. Wypowiadali sie tam swiatowej slawy specjalisci w tej dziedzinie. I niestety, nie ma skutecznego lekarstwa na te chorobe. Caly czas, szukaja, sprawdzaja, probuja... Ale magicznej pigulki nie ma. Pozostaje leczenie, ktore moze, ale nie musi pomoc.
                                            • 5borelka Moze to jednak tarczyca?? 18.11.14, 13:10
                                              Jak myslicie, co moze byc powodem tego, ze nie reagowalam na leczenie boreliozy? Choroba potwierdzona, leczenie wdrozone - co bylo nie tak...? Moze to jednak tarczyca, byc moze mimmo prawidlowych wynikow moze szwankowac?? Pomocy!!!
                                              • pies_z_laki_2 Re: Moze to jednak tarczyca?? 18.11.14, 16:17
                                                Przy odkleszczówkach najpierw leczy się koinfekcje, a dopiero potem samą boreliozę, czyli trzeba iść po kolei z zastosowaniem odpowiedniego indywidualnego protokołu. I to dopiero działa, ale nie ma cudów, to musi potrwać.

                                                A objawy niedoczynności mogą być skutkiem odkleszczówek, bo jak pisałam objawy są podobne i tu i tu. Czytałaś kiedyś określenie "wielki imitator" na borelkę? Domyślasz się skąd się wziął? Bo odkleszczówki dają tak samo wiele róznorodnych objawów jak niedoczynność tarczycy...

                                                Film jest świetny, ale mówi też dwie inne rzeczy, 1) opowiada o chorych przewlekle z wieloletnią chorobą odleszczową i 2) pokazuje wyleczonych i zaleczonych, czyli daje nadzieję!!!
                                                Ale żeby wyleczyć / zaleczyć i żyć znowu normalnie, to trzeba działać, a nie rezygnować...

                                                Wydaje mi się, że powinnaś wrócić do doktora...
                                                • 5borelka Czyli od czego zaczac?? 18.11.14, 17:55
                                                  Skoro leczy sie najpierw koinfekcje, to jakimi lekami zaczac? Dostalam od lekarza prawdziwy koktail antybiotykowy, dzialajacy rowniez na moje koinfekcje. Teoretycznie powinno pomoc...

                                                  A o "wielkim imitatorze" nie czytalam... Masz jakiegos linka?

                                                  Czy ta tarczyca moze byc chora z powodu odkleszczowek? Czy to tylko borelioza i spolka dajaca podobne objawy? Czy wyniki moga byc mimo wszystko w porzadku mimo chorej tarczycy?
                                                  To nie takie proste. Po pierwsze, ze bardzo zle sie czuje, a leczenie jest dlugotrwale i trzeba czekac na efekty. Mnie podlamuje jeszcze fakt, ze tych efektow nie ma i tylko daje sobie zludna nadzieje... Po drugie, leczenie jest bardzo kosztowne, a ja z powodu zlego stanu zdrowia nie chodze do pracy...sad
                                                  • 5borelka Re: Czyli od czego zaczac?? 19.11.14, 01:59
                                                    No ok, ale jakiego dr?! Protokol to moge z neta sciagnac, a nie wiem, czy wysla mi sprawdzony lek czy cos od oszusta, Kazda wizyta u lekarza to majatek, a u mnie skutkow nie widac, poleccie prosze dobrego specjaliste od borelki, stawow,przewleklego zmeczenia i chorob tarczycy.
                                                    Sprawa bardzo powazba.ag
                                                    Po wyleczeniu moja wiedza bdzie dosc obszerp

                                                    Ja juz j
                                                    Nic nie wiem piszcfebnawet ha priw
                                                    Zycie ptrzejebane, debety,a tu jacgota


                                                    ppppp











                                                    Fa
                                                    E
                                                    moga dajej

                                                    enuy
                                                  • 5borelka borelioza 01.12.14, 00:32
                                                    Ja mam borelioze i koinfekcje (bartonella, chlamydioza-ale nie ta weneryczna, mykoplazma). Czy to Ty pisalas, ze leczenie zaczyna sie od uderzenia w koinfekcje, a dopiero pozniej w sama borelioze? Nie jest jednak tak, ze to co leczy jedno, leczy tez i drugie? Metoda wszak ta sama - te same leki.
                                                    Jak dlugo masz borelioze, ile sie leczysz oraz jak dlugo czekalas na poprawe?
                                                    Wiem, ze sporo pytan, ale moje zycie uplywa na ciaglym poszukiwaniu wlasciwego sposobu leczenia. Czuje sie jak warzywo, chcialabym w koncu odbic sie od dna...
                                                  • margolcia_63 Re: borelioza 01.12.14, 19:11
                                                    5borelka, masz niezły zestaw patogenów. Na pewno warto na wstepie się odrobaczyć, czyli przynajmniej Zentel, w solidnej dawce, musisz poszukać masz szansę uporać za jednym zamachem pozbyć robaków obłych i lamblii, koniecznie z czymś żółciopędnym, potem na pierwszy strzał powinna pójść bartonella, potem borelioza. Z tym, że jak trafisz na mądrego lekarza to pogodzi wszystko, tylko Ty musisz zdecydować się na leczenie. Oczywiście suplementacja hormonalna odbywa się równocześnie. Oczywiście gruczoły dokrewne już nie odrosną, ale masz szanse przyhamować dalszą degradację.
                                                    Jeśli nie pracujesz to tym lepiej będziesz mogła szarpnąć leczenie. Pomimo, że celowane leki są odmienne to mimo wszystko zawsze w jakimś stopniu hamują też inne patogeny.
                                                    Ile masz lat i skąd jesteś? W W-wie przyjmuje mój doktór, myślę, że bardzo by Ci się przydał.
                                                    Pamiętaj, by o odrobaczanie się upominać, bo lekarze często zapominają, albo myślą, że poprzednik to już uczynił. Koszty jak nie będziesz za bardzo wydziwiać z suplementami można próbować zminimalizować.
                                                    Ja leczyłam się 7 lat, na razie od dwóch lat jest całkiem w porządku tfu! tfu!, oczywiście oprócz zmalałej tarczycy w wyniku Hashimoto.
                                                  • czupakabra27 Re: borelioza 02.12.14, 08:28
                                                    O Margolciu, widze ze leczymy sie u tego samego lekarzasmile Zentel to koniecznosc ale takze przestrzeganie calej procedury z dieta, sprzatnieciem mieszkania. Najwazniejsze jest jednak zeby wszyscy domownicy, lacznie z futrzakami byli przeleczeni, bo inaczej szkoda kasy i czasu.
                                                  • margolcia_63 Re: Margolcia_63, zagladasz tu jeszcze? 25.12.14, 03:31
                                                    No właśnie spojrzałam, widzę,że masz kolejny bonus.
                                                    Borelka spokojnie to maleństwo. Na pewno to 2 mm-to jest do obserwacji.www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CDAQFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.endokrynologia.net%2Fcontent%2Fgruczolaki-guzy-przysadki-m%25C3%25B3zgowej&ei=o2mbVKHpO8nxapvzgBg&usg=AFQjCNGONyTdH_gnHQeO_uk86JtkSLFZ9A&bvm=bv.82001339,d.d2s

                                                    Odnośnie boreliozy, zdziwiła bym się gdyby w płynie mózgowo-rdzeniowym coś Ci wyszło, na ogól jest czysty. Krętki nie za bardzo chcą w nim siedzieć, zresztą podobnie jak we krwi. One lubią kolagen, dlatego atakują stawy, nerwy i gruczoły dokrewne i narządy miąższowe.

                                                    Punkcja to nie za miłe badanie, obarczone jakimś ryzykiem ale zawsze coś może wnieść chociażby pozwoli może określić cechy stanu zapalnego - oczywiscie jak będziesz miała szczęście - ja nie miałam. Leczenie szpitalne - to nie wiem, czy wiesz, leczenie w monoterapii, krótkie i powoduje tworzenie form przetrwalnikowych krętków niedostępnych dla antybiotyków. Chociaż niektórym podobno wystarcza. Obawiam się, że to nie twój przypadek bo Ty masz jeszcze stwierdzoną bartonellę. Ona musi iść na pierwszy strzał i Ceftriakson jej nie rusza - choroba szybko wraca i do tego bardziej oporna na leczenie.
                                                    Powinnas jednak mieć lekarza, No chyba, że tą boreliozę i bartonellę to masz zdiagnozowana np. biorezonansem, to wtedy daj sobie z tym całkowity spokój.
                                                    Dobrze, że będzieśz mieć mri głowy, ciekawe co tam Ci wyjdzie.

                                                    RZS to najprawdopodobniej od boreliozy, ale reumatolodzy to jedna z lepiej wyedukownych specjalizacji lekarskich w temacie boreliozy i może dobrze trafisz. Tylko te wytyczne!





                                                  • 5borelka Re: Margolcia_63, zagladasz tu jeszcze? 26.12.14, 22:06
                                                    Dzieki za odpowiedz smile
                                                    Czyli moge uderzac na reumatologow, ze tak sie wyraze? A moze byc tak, ze jestem chora, a badania, nawet te specjalistyczne nic nie wykaza? I jesli bola mnie stawy, ale od boreliozy, to wyjdzie to w badaniach reumatologicznych? Tzn., czy ewentualne rzs to tak jakby osobna choroba (ktorej przyczyna byla borelioza)?

                                                    Jesli mri wyjdzie dobrze, to oznacza, ze nie ma zadnych zmian w mozgu?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka