enigmao
26.08.14, 13:57
Pilnie czytałam posty i odpowiedzi tutaj, analizowałam wiele z tych wyników, starałam się wyciągać wnioski, robić badania na własną rękę, pomoc lekarzy w moich poszukiwaniach jest znikoma bo albo oficjalnie przyznają, że nie wiedzą czegoś albo "taka moja uroda".
Nie znajduję połączenia tych dwóch chorób w polskiej literaturze i forach (hashimoto i chlamydia trachomatis). Ale może jest więcej osób takich jak ja, które czuły się zbyt bezradne, by opisać swój przypadek. Jednakże, odważyłam się i oto opis:
Przebyłam chlamydię trachomatis - obecnie od 9 lat jestem zdrowa, chorowałam prawdopodobnie 5 lat z objawami podobnymi do reaktywnego zapalenia stawów, u mnie zagnieździła się w mazi stawowej, stężenie tej wirusobakterii miałam we krwi gigantyczne, ostatecznie ze stanem ciężkim wylądowałam w instytucie chorób tropikalnych, gdzie zafundowano mi koktajl dożylny z kilku antybiotyków i wyzdrowiałam. Większość zna tą chorobę jako przenoszoną drogą płciową, mało kto wie, że można zarazić się nią również w wodzie stałej,ciepłej, niechlorowanej, w której ktoś obok nas np. nasikał - czyli np. jeziora. Ale to już opis na osobny wątek jak długo walczyłam z niewiedzą lekarzy by z tego paskudztwa wyjść. Niestety nikt mi nie powiedział po wyleczeniu się, że tego typu choroby drażnią układ immunologiczny ( znalazłam takie info na stronie anglojęzycznej). A dawki końskie Sumamedu mogą powodować powikłania. Końskie –ponieważ w niektórych aptekach odmawiano mi sprzedaży mimo recepty od lekarza. Niestety po wyzdrowieniu, zdrowiem nie cieszyłam się zbyt długo.
I tu po tych kilku latach jak bumerang wracają objawy, których znów nie potrafię przypisać do niczego konkretnego, prócz hashimoto lub/i cukrzycy typu II (?), może też niedoczynność nadnerczy.. Nie wiem jak to poskładać do kupy i stąd pytanie do forumowiczów, jak interpretować takie wyniki Waszym zdaniem, czy coś wydaje się znajome.
To czego nie do końca rozumiem, lub nie wiem jak interpretować oznaczyłam znakiem zapytania, tam gdzie jestem poza „normą” oznaczyłam wykrzyknikami, normy są w nawiasach.
Wiek 30 lat, kobieta, nierodząca, choroby w rodzinie: krótkotrwała niedoczynność tarczycy u mamy wyleczona jodem po pół roku.
Badania:
Rok 2013
TSH 8,25 ( 0,35 - 4,94) !!!
FT3 3,62 (1,71 – 3,71)
FT4 0,89 ( 0,70- 1,48)
CreaC 0,74 (0,54 - ,11)
CaC 9,2 (8,4-10,2)
UA 4,50 (2,60-6,00)
2 tyg. wcześniej
TSH 6,28 ( 0,35 - 4,94) !!!
BilT 0,56 (0,20-1,20)
AST 15 (5-34)
ALT 11 ( 0-55)
Na-C 141,6 ( 136,0-145,0)
K-C 4,19 (3,50-5,10)
CI-C 110 (98-107)
GluC 98,7 ( 70-109,0) podwyższona?
MAG 2,21 (1,60-2,60)
Dodatkowo wykonałam pełną morfologię WBC, NEU, LYM,MONO, EOS, BASO, RBC, HGB,HCT,MCV,MCH,MCHC,RDW,PLT,MPV,PCT,PDW –
LYM – dolna granica normy , RDW górna granica normy, reszta w normie niemal środkowej.
Badanie robiłam powtórnie po 2 tyg. aby zobaczyć, czy wynik TSH rośnie po sytuacji silnie stresowej, wzrósł, więc uznałam, że moje złe samopoczucie to kwestia stresu, bo FT3 i FT4 miałam w normie, zmieniłam więc pracę, odpoczywałam więcej, naiwnie sądząc, że to pomoże. Samopoczucie pogarszało się (opiszę na koniec jak).
Rok 2014
TSH 11,20 ( 0,35 - 4,94)
FT3 2,90 (1,71 – 3,71)
FT4 0,78 ( 0,70- 1,48)
Anty-TG przeciw tyreogl. 1482,3 ( 0-40,0) !!!
Anty TPO 12564,5 (0-60) !!!
Chol (całkowity) 164,1 (0,0-199,0)
UHDL (chol dobry) 36,3 ( 40,0-60,0) !!!
Trig (trójglicerydy) 198 (30-150)
LDL (chol zły) 88 (0-130)
Na-C (sód) 139,1 (136,0-145,0)
K-C (potas) 4,12 (3,50-5,10)
CI-C (chlorki?) 106 ( 98-107) ?
CaC (wapń) 8,8 (8,4-10,2)
Ferritin ( żelazo?) 26,43 (5,00-204,00)
GluC (glukoza) 108,2 (70,0-109,0) ( podwyższona? )
Witamina D3 11,23 ( 30-100) !!!
Kortyzol – 14,54 ( pobranie poranne, godzinę po obudzeniu się – norma 4,30-22,40)
IgE sp. gluten/gliadyna - <0,10 – wynik ujemny - chciałam wykluczyć alergię na pszenicę.
Wolny Testosteron 2,36 (4,5-42,0) lekarz kazał między 7-9 dniem cyklu, zrobiłam 7.
CA 125 II – 6,6 (0,0-35,0)
CRP32 – 1,8 (0,0-5,0)
Estradiol 65,1 (faza folikularna 19,5-144,2) *
Progesteron 0,36 (faza folikularna 0,15-1,40) **
DHEA S – 141 (35-430) ***
Prolaktyna 17,2 (2,8-29,20) ****
Chlamydia Trachomatis IgG i IgM - wynik negatywny. *****
Komentarze do tych zaznaczonych gwiazdkami:
* ) tak sądzę, że to faza folikularna, bo przeczytałam w googlach, że trwa 14 dni od dnia wystąpienia miesiączki, a mój to był pierwszy dzień po zakończeniu miesiączki. Jeśli się mylę, wyprowadźcie mnie z błędu, proszę.
**) lekko obniżona, to ponoć normalne przy ostatnim dniu miesiączki
***) badanie wykonane dzień po zakończeniu miesiączki, więc nie wiem czy jest miarodajne, czy powinnam wykonać je wg jakiejś procedury. Zrobiłam to badanie, bo strasznie wypadają mi włosy i brwi.
****) ) lekarz kazał między 3-7 dnia cyklu wykonać badanie, zrobiłam 7 dnia. Wynik ujemny, mimo objawów wody wyciekającej z piersi.
*****) zrobiłam badania dla pewności, że bóle mięśni i osłabienie nie wynikają z tego powodu
Dodatkowo wykonałam pełną morfologię WBC, NEU, LYM,MONO, EOS, BASO, RBC, HGB,HCT,MCV,MCH,MCHC,RDW,PLT,MPV,PCT,PDW –
Wszystkie wyniki uśrednione, jedynie NEU 8,23 (1,8-7,7)
USG tarczycy
Gruczoł tarczycowy niepowiększony, niejednorodny o obniżonej echogeniczności, z licznymi drobnymi zwłóknieniami. Wymiary: P.P – 42x18x16 mm, P.L. – 43x16x12 mm. Naczynia szyjne symetryczne, nieposzerzone.
USG jamy brzusznej i miednicy małej:
Wątroba, przewody żółciowe wewnątrzwątrobowe, p.ż.w., pęcherzyk żółciowy, żyła wrotna, główne naczynia biodrowe, i główne dopływy, śledziona, trzustka, nerka prawa, nerka lewa, VCI, aorta brzuszna, główne naczynia biodrowe, węzły chłonne zaotrzewnowe i biodrowe, pęcherz moczowy w bad. USG nie wykazują odchyleń od stanu prawidłowego. Nadnercza niewidoczne – niepowiększone. Obecności struktur patologicznych litych i torbielowatych oraz wolnego płynu otrzewnowego w jamie brzusznej i miednicy nie stwierdzono. Macica niepowiększona, jednorodna. Przydatki nieuwidocznione. Bez cech obecności wolnego płynu w jamie otrzewnej oraz patologicznych zbiorników płynowych w rzucie jamy brzusznej.
Powód skierowania na USG brzucha – silny ból (ucisk) jakby ktoś rozgrzany kamień przyciskał po lewej stronie tuż na linii żebra w połowie między bokiem brzucha jego środkiem. Raz miałam chwilową utratę przytomności. 3 razy bolało z lewej, raz z prawej dokładnie na tej samej linii. Ciężko to nazwać bólem, bo jest to odczucie bardzo nieprzyjemne, ale nie jest to ten rodzaj bólu jaki się zna kiedy boli po prostu brzuch.
Efekt pompowania brzucha – w kilka sekund brzuch robi się jak piłka twardy, wzdęty ale nie ma przy tym problemów z gazami, czy wypróżnianiem, czy oddawaniem moczu.
Samo ustępuje do godziny czasu, czasem czuję uczucie ciężkości i nie jest to też ból tylko jakby mi się tam w środku miejsce kończyło i skóra napina się do granic możliwości.
Ból w pachwinach, i okolicy jajników. Robiłam badania nie mam nic co by tłumaczyło takie objawy. CD nastąpi