aniuanna
04.09.14, 18:43
Bardzo proszę o pomoc. Na hashimoto choruję już od kilku lat. Ostatnio, od dłuższego czasu brałam dawkę 125, miałam na niej dobre wyniki i dobrze się czułam, chociaż przeszłość pokazuję ze dawka 112,5 też była ok. Na koniec lipca miałam badanie i wizyte u endo, tsh = 0,34(przy normie od 0,35). Czułam się dobrze, więc lekarka zaleciła wybrać resztę tabletek (ok 40szt. po 125) i dalej brać już 112,5. Niestety, czuję, że zaczeła się nadczynność, serce przyspieszyło, spać nie mogę, jestem zmęczona i sił brak. Myśle, że to napewno nadczynność. Co robić?? od 3dni nie biorę euthyroxu, bo nie chcę pogłębiać tego stanu. Do tego w niedzielę wyjeżdżam na 2tyg do Chorwacji na wymarzone wakację, chciałabym się dobrze na nich czuć, wiadomo jak długą przerwę mogę sobie zrobić od hormonu? I czy to dobra i jedyna droga do tego by się pozbyć objawów nadczynności. Dodam, że nie mam już czasu na badania i lekarzy. Z góry dziękuję za wszystkie rady.