victoria192
05.11.14, 20:46
Witam,
czytałam z zaciekawieniem na forum wypowiedzi i może ktoś mógłby mi coś pomóc w mojej sprawie.
Mam 27 lat choruję na Hashimoto z niedoczynnością (przynajmniej jak do tej pory leczę się w tym kierunku) i przyjmuję aktualnie euthyrox 237,5ug. Doszłam do takiej dawki poczawszy od 50 zwiększając ją w przeciągu 10 mies. co 4-6 tyg. o 12,5-25ug. Zaczęłam w ten sposób zwiększać dawkę ponieważ oprócz tego że bardzo źle czułam się ogólnie to miałam okropne bóle okolicy obręczy biodrowej i ud do tego stopnia że nie mogłam chodzić. Męczę się już z tym ok. 16 mies. ale odkąd zaczęłam brać euthyrox i powoli zwiększać dawkę to bóle w 80% się zmniejszyły.
Niepokoją mnie natomiast wyniki badań , które zrobiłam wczoraj wyszło na nich:
TSH 0,005
FT3 6,95
FT4 3,43
anty-TPO 396,6
anty-TG 413,7
Czytając różne info w internecie wychodzi na to że mam niedoczynność. Nie wiem co robić, boję się, że jeśli obniżę dawkę euthyroxu to znów bóle mi się nasilą. Proszę o jakąś wypowiedz i radę. Może ktoś z was ma podobne problemy z bólami bioder i nie może normalnie funkcjonować tak jak ja ,to proszę o wskazówki co stosujecie aby to zwalczyć i normalnie żyć.