dziewczynaikosmos
11.03.15, 14:21
czy znacie kogoś, komu zbyt pochopnie postawiono diagnozę o hashimoto? i tym samym zalecono nieodpowiednią terapię hormonami? nie chodzi o sensacje i negowanie t4 jako pomocnego hormonu. chodzi o to, że:
- w niemocy odnalezienia złotego środka na zdiagnozowane hashimoto, przypominamy sobie, że są jeszcze inne, podobne w objawach, choroby tarczycy
- zaczęliśmy o tym rozmawiać w innym wątku i zrobił się w nim chaos. lepiej założyć osobny.
Być może jest tu ktoś, kto wyleczył się dopiero, gdy zdiagnozowano u niego inną niż hashimoto chorobę tarczycy? (Np. podostre zapalenie) Podzielcie się swoimi doświadczeniami.