Dodaj do ulubionych

Choroba tarczycy czy zaburzenia natury psychicznej

06.12.16, 17:43
Dzień dobry wszystkim, postaram się pokrótce przedstawić swoją historię.

Jestem kobietą, mam 23 lata. W przeszłości miałam zaburzenia odżywiania - bardzo mało jadłam, dużo ćwiczyłam. To było 6 lat temu. W rezultatcie po dziś dzień mam kłopoty z miesiączką (nie miałam jej prawie przez 2 lata, a teraz "w kratkę"), jem poniżej swojego zapotrzebowania (1700-1800kcal) i potrafię przytyć... Wspominam o tym, ponieważ to na pewno nie pozostało obojętne na moje zdrowie.
Jakiś dwa lata temu w końcu wybrałam się do ginekologa, który potraktował mnie strasznie, zbył i dał do zrozumienia, że wymyślam... Niedawno znowu zdobyłam się na odwagę i poszłam do innego lekarza, gdzie opowiedziałam mu swoją historię, a także wymieniłam wszystke dolegliwości, które u siebie obserwuję. Dostałam skierowanie do szpitala, by zrobiono mi badania pod kątem hashimoto, pcos, hirsutyzmu i chorób tarczycy, ale kolejki są tak duże, że przyjmą mnie za...pół roku.
Postanowiłam zrobić badania tarczycy prywatnie, na własną rękę (poniżej zamieszczę wyniki), ponieważ bardzo się męczę psychicznie. Mam tak od liceum, czyli od momentu, gdy zaczęły się moje głodówki, ale teraz samopoczucie jest jeszcze gorsze niż wcześniej.
Tak bardzo jestem nieszczęśliwa, nic mnie nie cieszy, nic nie ma dla mnie sensu, nie chce mi się o nic starać, mam poczucie wszechogarniającej beznadziei. Każdy dzień jest dla mnie wielką, rozmytą plamą. Budzę się rano i nie widzę sensu by wstać z łóżka. Wcześniej byłam wesołą osobą, z pasjami, odważną, otwartą, a teraz jestem kompletnym tego przeciwieństwem. Zamykam się, nie chcę nigdzie wychodzić. Nie znoszę siebie, nie akceptuję, mam niskie poczucie własnej wartości. Ciągle jestem zła, rozzłoszczona, rozdrażniona, krzyczę na osoby, które kocham...(moi rodzice, których i tak rzadko widuję, bo studiuję dziennie [do czego też się teraz zmuszam, bo najchętniej rzuciłabym te studia, które kiedyś tak mnie pasjonowały]). To dolegliwości natury psychicznej.
Oprócz tego:
* wypadają mi włosy, garściami. Kiedyś miałam 3x takie, jak obecnie. Włosy stały się suche, szorstkie
* nie mam na nic siły, energii, jestem wiecznie zmęczona
* brakuje mi sił życiowych, motywacji do czegokolwiek
* pojawiło się owłosienie na sutkach, pociemniały włosy na rękach
* pogorszyła się cera
* cierpię na zaparcia, wzdęcia, biegunki (pomimo zdrowego odżywiania)
* "przelewa mi się w jelitach"
* pogorszyła mi się ostrość widzenia
* mam gorszą pamięć, koncentrację, uwagę
* sucha skóra
* przytyłam
* brak miesiączki lub jej nieregularność

Wyniki badań:
TSH - 3,14 (norma 0,270-4,200)
FT4 - 0,984 (norma 0,932-1,710)
FT3 - 2,950 (norma 2,020-4,430)
P/ciała TPO - 7,37

Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Czy czekać do maja na kompleksowe badania, czy iść do psychiatry. Te stany depresyjne mnie wykończą. Nic mnie nie cieszy, nie odczuwam radości, moje życie jest takie jałowe, nie widzę jego sensu. Tak bardzo chciałabym być znowu radosną osobą...
Za pomoc bardzo dziękuję!
Obserwuj wątek
    • laura.phys Re: Choroba tarczycy czy zaburzenia natury psychi 06.12.16, 18:26
      Jesteś w niedoczynnosci, powinnaś się udać do ogarniętego endokrynologa. Z opisu wynika ze możesz mieć tez inne towarzyszące problemowi tarczycy przypadłości, tzn problemy z insulina, powinnaś zrobić badanie krzywej glukozowe i krzywej insulinowej. Spodziewam się dodatkowo sporych niedoborów. Tutaj tez trzeba wykonać badania. Na początek podaj morfologię ostatnia. Wykonaj jesli będziesz mogła oznaczenie poziomu witaminy d-25oh, b12, ferrytyny.
      Czy twoja dieta jest węglowodanowa? Czy jesz mieso, jaja?
      Problemy psychiczne związane są z hormonalnymi: tarczyca, insulina, może kortyzol. Mogą tez wynikać z niedoborów, zwróć uwage na dietę. Musisz dbać o tłuszcze w diecie, omega3, DHa, epa- te zawarte są w tranie, poza tym magnez wapń- tez do sprawdzenia.
      oprócz wyregulowania h tarczycy najważniejsza jest dieta i unormowanie insuliny, dieta niskowęglowodanowa o niskim IG. Dieta z kwasami tłuszczowymi dla regeneracji układu nerwowego.
      Należałoby tez wykonać usg tarczycy.
      Czy puchniesz?
    • ipozytywka Re: Choroba tarczycy czy zaburzenia natury psychi 06.12.16, 19:52
      laura.phys robiłam też inne badania - glukozy, insuliny, ferrytyny i morfologii.
      Poniżej przedstawiam wyniki:
      glukoza - 89 mg/dl
      ferrytyna - 15,86 ng/ml
      insulina - 8,77 ulU/ml
      MORFOLOGIA:
      WBC - krwinki białe - 7,5x10^3/uL
      LYMPH% - 24,8%
      NEUTH% - 64,0%
      MONO% - 6,8%
      EO% - 4,1%
      BASO% - 0,3%
      LYMPH - 1,9x10^3/uL
      NEUTH - 4,8x10^3/uL
      MONO - 0,5x10^3/uL
      EO - 0,3x10^3/uL
      BASO - 0,0x10^3/uL
      RBC - krwinki czerwone 4,56x10^6/uL
      HGB - hemoglobina - 14,0 g/dl
      HCT - hematokryt - 40,2%
      MCV - 88,2 fL
      MCH - 30,7 pg
      MCHC - 34,8 g/dl
      PLT - płytki krwi - 215x10^3/uL
      RDW-SD - 38,7 fL
      RDW-CV - 12,1 fL
      PDW - 16,0 fL
      MPV - 12,5 fL
      P-LCR - 44,8%
      PCT 0,3
      Jem sporo węglowodanów. Ich źródłem jest chleb żytni, płatki owsiane, płatki jaglane, kasze (wszystkie), makaron, ryż, owoce, warzywa, mąki (kokosowa, jaglana, kukurydziana, gryczana, najrzadziej pszenna), etc.
      Jem mięso, głównie drób, choć czasem też wieprzowinę. Jaja też jem. 10 tygodniowo to minimum.
      Spożywam tłuszcze, nie stronię od nich. Jem orzechy, pestki i nasiona, duuużo masła orzechowego (100%), awokado, smażę na oleju kokosowym, rzepakowym (co prawda daję małe ilości oleju, ale jednak smile). Od czasu do czasu jest jakaś rybka (flądra, łosoś, tuńczyk, makrela)
      Raczej nie zauważyłam puchnięcia.

        • laura.phys Re: Choroba tarczycy czy zaburzenia natury psychi 06.12.16, 21:17
          Co to sa cypki? Czy chodzi tobie o takie malutkie wystajace skórki - brodawki? To objaw skorny problemow z insulina. Masz wysoki poziom insuliny na czczo ~9. Powinnas wykonac krzywe.
          Poza tym masz niska ferrytyne, co moze oznaczac niedobor zelaza, ale narazie mcv i rdw-cv masz ok wiec skupilabym sie glownie na zmodyfikowaniu diety, tak zeby unormowac insuline no i oczywiscie udaj sie do endokrynologa, aby leczyc tarczyce, jesli endokrynolog bedzie kumaty to zaineresuje sie tez insulina i moze poprowadzi leczenie. Bez zrobienia krzywych glukozowej i insulinowej (3 punktowych) trudno jest stwierdzic jak bardzo zaawansowany jest problem. Niestety jesli pozostawia sie dlugo nieunormowana insuline i tarczyce to moze pojawic sie PCOS, co wymaga juz wiekszego zachodu zeby wyjsc na prosta.
          Mam nadzieje ze jak przejdziesz na dobra diete i unormujesz wydzielanie insuliny oraz poprawisz wyniki tarczycowe to zobaczysz swiatelko w tunelu.
          Masz mozliwosc zgloszenia sie do endokrynologa wczesniej? Masz juz wynki wiec jest podstawa do leczenia, powinnas sie starac o wizyte.
          • ipozytywka Re: Choroba tarczycy czy zaburzenia natury psychi 07.12.16, 16:31
            Tak, właśnie o takie brodawki mi chodzi.
            W najbliższym czasie zajmę się swoją dietą, dziekuję za sugestie i zwrócenie na to mojej uwagi. Czy jest coś o czym powinnam szczególnie pamiętać przy układaniu diety?
            Właśnie czytam, że kłopoty z insuliną występują też u kobiet z PCOS - u siebie obserwuję objawy tej choroby, więc wszystko się zgadza...
            Mam nadzieję, że to się skończy, jestem wykończona psychicznie. Jestem tak rozkojarzona, że dzisiaj wyszłam z mieszkania i go nie zakluczyłam... Byłam w połowie drogi na uczelnię i musiałam się wracać (pomijając kwestię, że ledwo wstałam z łóżka). Moje zdolności poznawcze podupadają.
            Kolejki na NFZ są straszne (woj. kujawsko-pomorskie), a w tym momencie nie mam dodatkowej gotówki, musiałabym się nagimnastykować, żeby ją zdobyć. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zdrowie jest wartością nadrzędną, więc postaram się coś odłożyć. Jednak boję się, że trafię do złego specjalisty, który mnie zbyje. Postaram się jeszcze skontaktować ze szpitalem i zapytać czy nie zwolnił się jakiś wcześniejszy termin. Tylko, że teraz biorę tabletki antykoncepcyjne (będę kończyć trzecie opakowanie - przepisał mi je ginekolog, żebym miesiączkowała. I trochę mniej wypadają mi po nich włosy), więc pewnie musiałabym je odstawić?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka