kora3
16.04.10, 09:09
Panipreztdebt miewałjednak, nawet w opinii swych zwolenników
skłonnos do deyzji niekonieznie mądtrych i pani prezydentowa
go "studziła"
forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3377156
Argumentaja poniekąd słuszna. Od początku mnie zastanawiało dlaczego
ta przesympatyczna i bardzo inteligentna kobieta ały czas wrecz
pilnuje meza-prezydnta. Pilnowała, bo go kohala, ale też wiedziala
mówiąc kolokwialnie "kogo ma w domu". Kiedy jej nie było w poblizu
wiecznie os się zenującego działo, tym razem jednak była pani Maria.
Tylko, ze parcie na Katyń też było ogromne.
Fan Frondy podkresla, ze prezydent nie naraziłby zycia swej zony. No
mozliwe. Ale zaraz pouem pisze, ze lot do Gruzji miał haraktetr
BOJOWY (prowadzilismy działania wojenne po stroie Gruzji? nie
wiedziałam) i nic dziwnego w zasadzie w tym, ze pan prezydent chiał
zaryzykować.
Czyli wynika z tego, ze jedynie żyia małzonki nie naraziłby, ale już
prezydentaów Ukrainy np. Litwy i premiera Łotwy oraz własne i
załogi - owszem. Takie zdanie fana daje do myslenia.