I tura - wyniki, sondaże ...

20.06.10, 22:51
1. Wyniki oceniam jako świetne. O takich marzyłem - 1. Komorowski
wygrywa; 2. ale jest druga tura; 3. Napieralski ma wynik dwucyfrowy.

Dlaczego? (tu muszę się zadeklarować jako wyborca PO):
- dzięki drugiej turze umocni się podział sceny politycznej wg. kryterium:
Hunwejbini z PiS contra reszta Polski pod wodzą Platformy, która jest jedyną
siłą zdolną powstrzymać PiS (co dla mnie jako wyborcy PO jest super bo daje
szansę na mocne zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych);

- super wynik Napieralskiego gwarantuje: A. dominację SLD na lewicy (o
jakiejkolwiek sanacji lewicy w opozycji do SLD możemy zapomnieć); B.
jakakolwiek wewnętrzna reforma SLD też jest zablokowana (czego się obawiałem
gdyby Napieralski dostał w dupę) - pan Grzegorz na szczęście będzie trzymał
partię mocno, wewnętrzna opozycja (Kalisz, Olejniczak) przegrała te wybory -
będzie musiała robić dobrą gminę do złej gry. C. Napieralski nowym
Kwaśniewskim raczej nie zostanie bo lewicowi intelektualiści raczej nie
zapomną Napieralskiemu flirtu z PiSem w TVP (oddanie telewizyjnej jedynki
PiSowi bezcenne).


2.Sondaże - tu jest szok. Komorowski v. Kaczyński: w TVN - różnica ok.
12 %; w TVP (podkreślam: OBOP) - różnica 5-6% To jest różnica naprawdę
zasadnicza. Ktoś się skompromitował. Już jutro zobaczymy kto. Jeśli wyniki
będą pośrednie - Komorowski v. Kaczyński jakieś 8-9 dla Komorowskiego to
znaczyłoby że umoczone są obydwie strony: słowem: sondaże to hucpa!


G.
    • grgkh Trochę filozofii na temat... 21.06.10, 01:41
      Mówisz, że wyniki świetne? smile

      Staram się dystansować od nich. Nie cieszyć się, nie martwić...
      Życie jest piękne, po co więc zatruwać je jadem? W tej chwili, z 15%
      okręgów, różnica między panami K. wynosi około 2%. Wygrana
      Kaczyńskiego jest bardzo możliwa. I co wtedy?

      Jeśli się tak stanie, to przecież nie dlatego, że celem historii
      świata jest osiągnięcie jakiegoś, lepszego lub gorszego wyniku, ale
      niewiadomego dla nas, bo w gruncie rzeczy bezcelowego. Wszechświat
      nie dąży do celu. To artefakt naszego myślenia, proteza wynikająca z
      przekonania, że znamy reguły, które jego zmiennością rządzą. Celu
      nie ma, jest przyczyna. Wyłącznie. Po co to mówię?

      Chcę, byście sobie wyraźniej uświadomili, że cel, który sobie
      wyobraża nasz mózg mozna osiągnąć tylko na jeden sposób: mając
      wiedzę.

      Jeśli wygra JK lub BK to nie dlatego, że my wybraliśmuy lepszy
      wariant, bo lepszy ze względu na jakie kryteria? Być może właśnie
      sięgnięcie dna nędzy polityki, nie wiem na jak długo, zmarnowanie
      środków, które uchroniłyby wielu przed cierpieniem, skróceniem życia
      itp, pozwoli na jakiś sukces w przyszłości, niemożliwy do
      osiagnięcia bez tych meandrów naszej historii?

      Czego potrzebujemy? Dobra dla wszystkich? Absurd. To niemożliwe. Z
      tego punktu nie da się wyjść bez ofiar. One muszą być. A czy kiedyś
      będzie mozna ich unikać? Tak, będzie się to lepiej udawało - ale
      tylko w jednym wariancie - gdy będziemy potrafili WSZYSTKIM
      przekazać wiedzę o świecie i nas samych, i gdy dzięki niej
      zaplanujemy swoją przyszłość dokładnie i skutecznie. I razem. A czyż
      to nie wygląda jak koniec wolności jednostki?

      Głupi naród wybierze głupio tych, którzy nim będą rządzić. I na
      odwrót, mądrość jednostek sumuje się w mądrości tłumu. Ale wynik
      działania gromady nie jest ani dobry, ani zły. On jest skutkiem
      naszej wiedzy. Będziemy mieli to, na co sobie zapracowaliśmy - my, a
      wcześniej nasi przodkowie - na co zasługujemy. I choć wydaje się, że
      jednostka ma znikomy wpływ na zjawiska globalne, to warto działać,
      ale nie walcząc lecz edukując.

      Czy Niemcy zasłużyli sobie kiedyś na Hitlera? A czy my zasłużyliśmy
      sobie na jego odpowiednik? I oni, i my sami go
      sobie "wyprodukowaliśmy". Jeśli nie potrafimy się teraz przed tym
      obronić, to znaczy, że ewolucja powinna nas skasować. A więc myślmy
      i działajmy. Od edukacji, od wiedzy o świecie i konsekwencjach
      pewnych zjawisk zależy nasza przyszłość. Jej jakość. Nasza i tych,
      którzy nas kiedyś zastąpią na świecie. Przetrwa to, co potrafi się
      obronić. System. Nie lepszy lub gorszy. Skuteczniejszy w sztuce
      przetrwania. A my, testując systemy, jesteśmy nieistotni, bo naszą
      rolą jest zniknąć po wykonaniu zadania, umrzeć. Przetrwać musi
      sposób na przetrwanie, najskuteczniejszy w tej sztuce.
      • gumpel Re: Trochę filozofii na temat... 21.06.10, 09:01
        Ja to widzę tak: wybory nie mają kształtować historii czy naszego życia. W
        demokracji ich wpływ z założenia ma być na krótką metę i merytorycznie
        ograniczony. Tak jak to pisał Karl R. Popper w "Społeczeństwie otwartym i jego
        wrogach". W tych wyborach decydujemy czy polska będzie troszkę bardziej socjalna
        czy liberalna; troszkę bardziej konserwatywna czy lewicowa. Przekładając to na
        język konkretów: zapłacimy kilkaset złotych podatków więcej czy mniej, in vitro
        będzie trochę bardziej dostępne lub trochę mniej. Słowem: życiowo dla nas sprawy
        drugorzędne, ale jednak nie bez znaczenia. Dopiero ciąg wyborów trwający
        kilkanaście/kilkadziesiąt lat zmienia system.

        G.
        • grgkh Re: Trochę filozofii na temat... 22.06.10, 01:35
          gumpel napisał:

          > Ja to widzę tak:
          > wybory nie mają kształtować historii czy naszego życia.

          Wybory jako zdarzenie historyczne, raz na kadencję, kształtują nowe
          warunki naszego zycia, a czasem znacznie zmieniają historię. Gdy
          Niemcy wybrali Hitlera, za jego czynnym udziałem smile, to historia
          skręciła zdecydowanie w boczną uliczkę.

          > W demokracji ich wpływ z założenia ma być na krótką metę
          > i merytorycznie ograniczony. Tak jak to pisał Karl R. Popper
          > w "Społeczeństwie otwartym i jego wrogach". W tych wyborach
          > decydujemy czy polska będzie troszkę bardziej socjalna
          > czy liberalna; troszkę bardziej konserwatywna czy lewicowa.
          > Przekładając to na język konkretów: zapłacimy kilkaset złotych
          > podatków więcej czy mniej, in vitro będzie trochę bardziej
          > dostępne lub trochę mniej. Słowem: życiowo dla nas sprawy
          > drugorzędne, ale jednak nie bez znaczenia.

          Zgoda.

          > Dopiero ciąg wyborów trwający
          > kilkanaście/kilkadziesiąt lat zmienia system.
          >
          > G.

          Zmiany systemowe zaczynają się od drobnych zdarzeń. Zawsze są ich
          sumą. A na najniższym poziomie, na poziomie fizyki, wszystko i tak
          zależy WYŁĄCZNIE! wciąż od tych samych czterech podstawowych
          oddziaływań fizycznych.
      • squarantina Re: Trochę filozofii na temat... 21.06.10, 10:26
        Mnie z kolei wydaje się, że kandydaci (a i wyborcy także)
        zapomnieli o swoich rzeczywistych przyszłych kompetencjach. Mizdrzą
        się, jak gdyby mieli jednowładzwto w rękach; zrobię to, zrobię
        tamto. Tak naprawdę władza wykonawcza pozostaje w rękach rady
        ministrów i sejmu. Prezydent ma nie przeszkadzać, a w razie czego
        racjonalnie(!) vetować. Reszta kompetencji jest bardziej lub mniej
        ozdobna, powiedzmy to sobie szczerze.
        Obecny układ Kaczyński vs Komorowski, to bardziej kwestia czy
        będziemy dalej się mordować z byle ustawą, nominacją, proklamacją
        itp., niż wybór jakiegoś realnego systemu, bo system określa się na
        płaszczyźnie wyborów samorządowych i parlamentarnych.
        • grgkh Re: Trochę filozofii na temat... 22.06.10, 01:40
          Oczywiście. Ale reguły "zabiegania o elektorat" narzucają to
          mizdrzenie się. Z kolei nasza ograniczona wiedza i mała odporność na
          manipulację jako całości społeczeństwa preferuje takie, nieuczciwe i
          mało na temat, reguły gry. Tak sobie tę demokrację wymyśliliśmy i
          teraz musimy się z nią męczyć. smile
    • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 07:46
      Wszyscy padliśmy ofiarą sondaży
      Piotr Pacewicz 2010-06-21,

      Większość Polaków poszła spać w innej Polsce niż ta w której dzisiaj się obudzą.

      Wyniki wyborów z prawie połowy obwodów wyborczych (48,88%) wskazują na remis
      Komorowskiego (39,08%) z Kaczyńskim (38,34%). [aktualizacja - wyniki z godz.
      5:00 tutaj].

      Nie wiadomo nawet który z nich wygra ostatecznie pierwszą turę, bo przewaga
      Komorowskiego topnieje w oczach. Tak czy inaczej wynik drugiej tury jest
      całkowicie otwarty, choć teoretycznie wyborcom Napieralskiego (13,9%) znacznie
      bliżej do Komorowskiego niż do Kaczyńskiego. Ale tak mówią sondaże, a sondaże
      zarówno przedwyborcze, jak i te w trakcie wyborów, poniosły dramatyczną klęskę.
      Przewidywana kilkunastoprocentowa przewaga Komorowskiego okazała się wielką
      zmyłą, której wszyscy - w tym również ja, gospodarz tego programu - padliśmy ofiarą.

      Aż trudno w to uwierzyć. Czyżby ludzie w aż takim stopniu oszukiwali ankieterów
      twierdząc, że będą głosowali na lidera sondaży - Komorowskiego i ukrywając swe
      poparcie dla Kaczyńskiego? Inna interpretacja: nastąpiła nadzwyczajna
      mobilizacja elektoratu Kaczyńskiego i tym samym próby losowe przestały być
      reprezentatywne dla ludzi, którzy wzięli udział w wyborach. Tak czy inaczej
      obudzimy się w innej Polsce. Obaj główni pretendenci i ten trzeci ze znaczącym
      poparciem zaczynają grę o dusze wyborców od początku, a Polski, jak mówiła nam
      wcześniej Katarzyna Janowska, są jednak dwie i w dodatku równoliczne. Która z
      nich wygra?

      Piotr Pacewicz

      wyborcza.pl/1,75968,8040791,Wszyscy_padlismy_ofiara_sondazy.html
      • grzespelc Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 08:22
        No i znowu oszołomy bedą gardłować o "spisku sondażowym". A mnie się
        wyniki już przestały podobać. Ten (...) jeszcze gotów wygrać...
      • gumpel Sondażowa demokracja ... 21.06.10, 08:42
        Przypomnę pierwszą stronę Wyborczej z piątku (dwa dni przed wyborami!). Czy jakiekolwiek dodatkowe komentarze są potrzebne?
        https://wyborcza.pl/im/4/8030/m8030144.jpg
    • diabollo Sierakowski: Napieralski poza dobrem i złem 21.06.10, 07:52
      Sierakowski: Napieralski poza dobrem i złem
      Sławomir Sierakowski
      21.06.2010

      Pierwsze godziny po wyborach wyglądały jakby Wielki Brat stracił kontrolę nad
      reality show, do którego tak przywykliśmy. Mania sondażowa, która w ostatnich
      tygodniach weszła już w fazę bulimiczną, skończyła się konwulsjami – w finale
      sondaże rozjechały się w najważniejszym punkcie. Niejasność - 5% czy 13% dzieli
      kandydatów, którzy przeszli do II tury? - uniemożliwiała sensowne analizy
      komentatorom. Żadna z opiekujących się polską polityką telewizji nie była w
      stanie zamówić sondażu exit poll o próbie, która rozwiewałaby wątpliwości – 
      najczęściej posługiwano się zwykłymi ankietami telefonicznymi.



      Zanurzeni w sondażowo-medialnej papce, komentatorzy mówili rzeczy na pierwszy
      rzut oka być może oczywiste (pierwszy rzut oka w polskiej polityce jest zawsze
      na telewizor i sondaż), ale na dobrą sprawę jednak trochę dziwne. Okazało się,
      że można wygrać I turę wyborów i odnotować porażkę. I można w niej odpaść i być
      uznanym za jej zwycięzce.

      Jedno można powiedzieć na pewno: Polacy zaczęli się wyłamywać się z narzucanego
      im przez dominujące partie i media plebiscytu i nie oddali wszystkich głosów
      „kandydatom reprezentującym dwie wizje Polski”. Kandydat PO dostał mniej więcej
      tyle, ile jego partia w ostatnich wyborach. Jarosław Kaczyński mimo obietnic, że
      będzie już teraz dobry dla wszystkich, też nie wyrwał się zbyt daleko poza
      dotychczasowy elektorat PiS. Poza już przekonanymi do PiS i PO, nikt nowy nie
      uległ więc manichejskim egzorcyzmom obu stron. Przeciwnie, młodsza część
      elektoratu wolała poprzeć Grzegorza Napieralskiego niż brać udział w dziwacznym
      plebiscycie dwóch konserwatyzmów postmodernistycznie się różniących. Choć
      właściwie nikt z polityków SLD nie chciał się zaangażować w kampanię
      Napieralskiego, ten poradził sobie sam. Przede wszystkim jednak nie był ani
      Komorowskim, ani Kaczyńskim. Był w tej kampanii symptomem znużenia dualizmem
      politycznym, który zapanował w Polsce po 2005 roku. Ani Pawlak, ani Olechowski
      nie mogli odegrać tej roli. Mógł i skorzystał z tego Napieralski (i w mniejszej
      skali Korwin-Mikke – drugi przegrany zwycięzca I tury). Im bardziej media
      wysilały się w zbudowaniu ringu do walki tylko dla dwóch kandydatów, tym
      bardziej nie mogły nadziwić się sukcesowi trzeciego. A sukcesem dla nich było
      już 13,4-14%. O dwa procent lepszy wynik Mariana Krzaklewskigo, także trzeciego
      dekadę wcześniej, uznano wówczas za śmierć polityczną…



      Realny wybór jaki stoi przed Napieralskim, to ubić otwarty targ polityczny z
      Komorowskim albo nie poprzeć żadnego z prawicowych kandydatów i zbudować równy
      dystans do nich, który może przynieść korzyści jego partii w kolejnych wyborach.
      Targ polityczny mógłby dotyczyć wymiany koalicjanta i stworzenia jeszcze w tej
      kadencji rządu PO-SLD. Platformie może opłacać się taki sojusz zanim
      poddenerwowani fatalnym wynikiem Pawlaka ludowcy, sami uznają wyjście z koalicji
      za szansę wyborczą. Napieralski łatwiej w ten sposób pogodzi się z politykami
      SLD, którym bliżej do PO. Jeśli nie koalicji, targ mógłby dotyczyć pakietu ustaw
       – parytety, in vitro, podniesienie płacy minimalnej. Niezrealizowanych pomysłów
      z socjaldemokratycznego programu na lewicy nie brakuje. Jeśli jednak
      socjaldemokratyczny program to przesadny idealizm, Napieralski może próbować
      chociaż postawić PO w trudnej sytuacji, doprowadzając do kłótni jej mniej i
      bardziej konserwatywnych polityków.

      Alternatywą jest odepchnięcie się od obu prawic. Ale żeby znowu nie okazało się
      później, że „ten trzeci” może być tylko „przystawką PO” lub „przystawką PiS”,
      dobrze byłoby wreszcie przesadzić raz nie w pragmatyzmie, ale w idealizmie.

      www.krytykapolityczna.pl/Opinie/SierakowskiNapieralskipozadobremizlem/menuid-1.html
    • hawela Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 11:27
      ale blamaż z tymi sondażami
    • gaika Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 21:28
      gumpel napisał:

      > 1. Wyniki oceniam jako świetne. O takich marzyłem - 1.
      Komorowski
      > wygrywa; 2. ale jest druga tura; 3. Napieralski ma wynik
      dwucyfrowy.

      Ja się Gumplu definitywnie zgadzam, że wynik lewicy bardzo tu robi i
      z niejakim zadowoleniem obserwuję tańce godowe popisowców wokół
      wzeszłej na chwilę gwiazdy(bo mam niejakie obawy, może niesłuszne,
      że lewica może nie umieć wykorzystać tego kapitału do wyborów
      parlamentarnych[czyli więcej ikry]-obym się myliła).

      Trumienny wynik Kaczyńskiego mnie zgnębił i jednak pokazał, że wiara
      Diabolla pt. "Polacy nie są tacy głupi" była lekko na wyrost.
      • gumpel Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 22:31
        No cóż, mnie wynik Napieralskiego rzeczywiście bardzo się podoba. Tyle, że ja
        jestem wyborcą Platformy. Myślę, że gdyby leżała mi na sercu przyszłość polskiej
        lewicy to miałbym mieszane uczucia co do wyników I tury.

        G.
        • gaika Re: I tura - wyniki, sondaże ... 21.06.10, 22:48
          gumpel napisał:

          > No cóż, mnie wynik Napieralskiego rzeczywiście bardzo się podoba.
          Tyle, że ja
          > jestem wyborcą Platformy.

          No to mamy tak samo. I jak przypuszczam -większość tutaj.
      • karafka_do_wina Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 00:05
        gaika napisała:

        wiara
        > Diabolla pt. "Polacy nie są tacy głupi" była lekko na wyrost.


        Polacy, jeśli chodzi o ocenę zjawisk politycznych, mają nieprawdopodobnie krótką pamięć. I można na tym bazować. Można zakładać, że po roku np. można już wmówić rzecz totalnie inną, bo wyborca nie będzie już pamiętać.


        caly artykul

        jak temu zaradzic? przymusowe picie lecytyny? wink
        • grgkh Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 01:55
          karafka_do_wina napisała:

          > gaika napisała:
          >
          > > wiara
          > > Diabolla pt. "Polacy nie są tacy głupi" była lekko na wyrost.
          >
          >
          > Polacy, jeśli chodzi o ocenę zjawisk politycznych, mają
          > nieprawdopodobnie krótką pamięć. I można na tym bazować.
          > Można zakładać, że po roku np. można już wmówić rzecz
          > totalnie inną, bo wyborca nie będzie już pamiętać.

          >
          caly artykul

          > jak temu zaradzic? przymusowe picie lecytyny? wink

          Tu się chyba niewiele da zrobić. To cecha ludzkiego umysłu. W końcu
          po IWŚ nastąpiła stosunkowo szybko II. Wtedy też cała
          Europa "zapomniała" o lekcji historii. Może w szkołach powinniśmy
          inaczej uczyć się historii? Nie datami, ale przyczynowo-skutkowo...
          ze wszystkimi zależnosciami na poziomie ekonomii, socjologii, a
          nawet psychologii. I koniecznie powinnismy nabywać wiedzę n/t
          manipulacji, erystyki itp. I żadnych autorytetów. I możliwie dużo
          krytycznego myślenia o wszystkim, co nas otacza.
        • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 20:21
          karafka_do_wina napisała:

          > gaika napisała:
          >
          > wiara
          > > Diabolla pt. "Polacy nie są tacy głupi" była lekko na wyrost.
          >
          >
          > Polacy, jeśli chodzi o ocenę zjawisk politycznych, mają nieprawdopodobnie krótk
          > ą pamięć. I można na tym bazować. Można zakładać, że po roku np. można już wmów
          > ić rzecz totalnie inną, bo wyborca nie będzie już pamiętać.
          >
          >
          > caly artykul
          >
          > jak temu zaradzic? przymusowe picie lecytyny? wink


          Czcigodni, nie popadajmy w przygnębienie.
          Moje "patriotyczne wyznanie wiary" szło w całości tak:

          "Polacy nie są tacy głupi, na jakich wyglądają".

          Pan Jowialski wygra te wybory.
          No, przynajmniej wszystko na to wskazuje.
          W poprzednich wyborach, kiedy wygrał Lech Kaczyński, sytuacja była trochę inna -
          wtedy w drugiej turze stawka szła o głosy Leppera, który zdobył w pierwszej 15%
          głosów.
          Przecież nic dziwnego, że wyborcy Leppera poparli Kaczyńskiego...

          Teraz chodzi o głosy elektoratu lewicowego - elektoratu Napieralskiego, który
          wszak do niego przypłynął właśnie od Komorowskiego (pamiętacie, że kiedy
          Napieralski miał 3% w sondażach, Komorowski miał blisko 60%).

          Dobrze się chyba też stało, że różnica teraz pomiędzy Kaczyńskim i Komorowskim
          jest taka nie duża w pierwszej turze, a wynik w cale nie taki pewny - miejmy
          nadzieję, że spowoduje to większą mobilizację po stronie Komorowskiego (zastępy
          Kaczyńskiego i tak są zmobilizowane).

          Oczywiście na tym świecie nic nie jest pewne, pewna jest tylko śmierć.
          Niemniej w najgorszym razie (zwycięstwa PISS-Kaczyńskiego) pamiętajmy, że to
          wybory prezydenckie, a prezydent w naszym ustroju konstytucyjnym za dużo władzy
          nie posiada.
          Więc znowu świat się chyba od tego nie zawali, będzie tak samo jak za
          prezydentury Lecha Kaczyńskiego tylko gorzej (kurwa, następne pięć lat z
          zacietrzewionym, kartoflanym prezydentem!)...

          No i moja wiara w Polaków zostanie wystawiona na próbę, ale cóż, taki chyba los
          wierzących.

          Niemniej skończę jak zacząłem - nie popadajmy w przygnębienie.

          Kłaniam się nisko.
          • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 20:30
            A pan Jowialski powinien jasno i wyraznie powiedzieć, że jest za refundowanym
            invitro (Kaczyński tego nie przyzna), powiedzieć, że jest za parytetami
            (Kaczyński może na to pójdzie), powiedzieć, że jest za "społeczną gospodarką
            rynkową", czyli za przyjęciem unijniej Karty Praw Podstawowych zapewniającą
            osłony socjalne tak jak w tzw. "Starej Unii" (Kaczyński się zapulta, ale nie
            zadeklaruje przyjęcia Karty Praw).
            Pan Jowialski powinien zadeklarować, że będzie stać na straży konstytucyjnej
            "autonomii państwa i Kościoła" - przynajmniej tyle.

            Jeżeli Komorowski zrobi, powinien wygrać, przyciągnie elektorat lewicowy,
            zmobilizuje zwolenników PO, którzy nie głosowali w pierwszej turze.

            No, a poza tym, teraz naprawdę trzeba jechać głosować...

            Kłaniam się nisko.
            • hawela Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 20:58
              diabollo napisał:

              > A pan Jowialski powinien jasno i wyraznie powiedzieć, że jest za
              refundowanym
              > invitro
              Jeśli to stwierdzi, to odejdzie mu część elektoratu.
              Ze mną włącznie

              • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 22.06.10, 21:50
                hawela napisała:

                > diabollo napisał:
                >
                > > A pan Jowialski powinien jasno i wyraznie powiedzieć, że jest za
                > refundowanym
                > > invitro
                > Jeśli to stwierdzi, to odejdzie mu część elektoratu.
                > Ze mną włącznie
                >

                Nie ma sprawy, przecież nie pójdziesz wtedy głosować na Kaczyńskiego?

                A takie jasne deklaracje mogą przyciągnąć elektorat, który głosował na
                Napieralskiego plus tych, którzy nie głosowali wcześniej.

                Kłaniam się nisko.
                • gumpel Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 09:40
                  diabollo napisał:
                  > Nie ma sprawy, przecież nie pójdziesz wtedy głosować na Kaczyńskiego?
                  >
                  > A takie jasne deklaracje mogą przyciągnąć elektorat, który głosował na
                  > Napieralskiego plus tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                  >
                  > Kłaniam się nisko.

                  Ej, ej, Diabollo, mamusia nie uczyła Cię, że nieładnie jest podkradać zabawki
                  innym dzieciom? Odtenteguj się od naszego prawackiego kandydata i wyhoduj sobie
                  lewaka od zarodka (choćby w probówce, skoro nie możecie go począć od 10 lat
                  naturalnie) wink Z tego co wiem to adopcji wąsatych gajowych nie przewiduje się
                  nawet w najbardziej postępowych krajach wink




                  G.
                  • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 17:57
                    gumpel napisał:

                    > diabollo napisał:
                    > > Nie ma sprawy, przecież nie pójdziesz wtedy głosować na Kaczyńskiego?
                    > >
                    > > A takie jasne deklaracje mogą przyciągnąć elektorat, który głosował na
                    > > Napieralskiego plus tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                    > >
                    > > Kłaniam się nisko.
                    >
                    > Ej, ej, Diabollo, mamusia nie uczyła Cię, że nieładnie jest podkradać zabawki
                    > innym dzieciom? Odtenteguj się od naszego prawackiego kandydata i wyhoduj sobie
                    > lewaka od zarodka (choćby w probówce, skoro nie możecie go począć od 10 lat
                    > naturalnie) wink Z tego co wiem to adopcji wąsatych gajowych nie przewiduje się
                    > nawet w najbardziej postępowych krajach wink
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > G.

                    Czcigodny Gumpelu,

                    Prawactwo ma kandydata, "rewolucjonistę moralnego" - PISS-Kaczyńskiego.
                    Postulaty i deklaracje, które zaproponowałem panu Gajowemu z wąsem w celu
                    wygranej z prawackim Kaczyńskim (który ostatnio został kolegą pana Urbana z
                    lewicy) - to nic innego jak postulaty liberalne, nota bene będące oczywistością
                    dla prawicy zachodnioeuropejskiej.

                    Kłaniam się nisko.
                • hawela Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 12:10
                  diabollo napisał:

                  >
                  > Nie ma sprawy, przecież nie pójdziesz wtedy głosować na
                  Kaczyńskiego?
                  No nie, ale głos nieważny jednak mu się nie pzrysłuży.
                  Myślę, że jednak trochę takich osób jest


                  >
                  > A takie jasne deklaracje mogą przyciągnąć elektorat, który
                  głosował na
                  > Napieralskiego plus tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                  Nie jestem pewna co do tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                  Natomiast Napieralscy niekoniecznie zrównoważą tych katolików,
                  którzy mu odejdą.

                  W każdym razie mam nadzieję (!), że tylko my tu sobie takie dyskusje
                  prowadzimy, a on sam ma jakieś stanowisko i niech się go trzyma, a
                  nie zmienia w zależności od procentów
                  > Kłaniam się nisko.
                  • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 18:09
                    hawela napisała:

                    > diabollo napisał:
                    >
                    > >
                    > > Nie ma sprawy, przecież nie pójdziesz wtedy głosować na
                    > Kaczyńskiego?
                    > No nie, ale głos nieważny jednak mu się nie pzrysłuży.
                    > Myślę, że jednak trochę takich osób jest

                    Czcigodna Hawelo, wybacz, ale nie wierzę w ten Twój nieważny głos. Tak czy
                    inaczej zagłosujesz na Gajowego-Jowialskiego, nie z miłości lecz z obawie przed
                    następnymi pięcioma latami bucowatego Kartofla na stanowisku głowy państwa.

                    Strach przed Kartoflem nie działa u wszystkich. Młodzi ludzie, którzy olali
                    wybory w pierwszej turze, albo głosowali na Napieralskiego potrzebują jasnych
                    deklaracji, ktore odróżnia pana Jowialskiego od Kartofla.

                    > >
                    > > A takie jasne deklaracje mogą przyciągnąć elektorat, który
                    > głosował na
                    > > Napieralskiego plus tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                    > Nie jestem pewna co do tych, którzy nie głosowali wcześniej.
                    > Natomiast Napieralscy niekoniecznie zrównoważą tych katolików,
                    > którzy mu odejdą.

                    Przecież i Gajowy jest katolikiem, i Napieralski jest katolikiem i Kaczyński
                    jest katolikiem.
                    Oczywiście wszyscy "niewierzący katolicy", podobnie jak czcigodny Gumpel. (Z
                    owych trzech polityków najbardziej instrumentalnie swój niewierzący-katolicyzm
                    traktuje pan Kartofel).

                    > W każdym razie mam nadzieję (!), że tylko my tu sobie takie dyskusje
                    > prowadzimy, a on sam ma jakieś stanowisko i niech się go trzyma, a
                    > nie zmienia w zależności od procentów

                    No, właśnie podobno reprezentuje stanowisko liberalne?

                    Kłaniam się nisko.
                    • hawela Re: I tura - wyniki, sondaże ... 25.06.10, 09:56
                      Po obejrzeniu Jarosława Kaczyńskiego na wiecu i wysłuchaniu jego
                      dowcipnych (złośliwych i jadowitych) wypowiedzi też coraz mniej
                      wierzę w ten mój nieważny głos
                      • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 25.06.10, 21:25
                        hawela napisała:

                        > Po obejrzeniu Jarosława Kaczyńskiego na wiecu i wysłuchaniu jego
                        > dowcipnych (złośliwych i jadowitych) wypowiedzi też coraz mniej
                        > wierzę w ten mój nieważny głos

                        No, sama widzisz, czcigodna Hawelo, jak tu Cię nie kochać?

                        Kłaniam się nisko.
              • gaika Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 00:15
                hawela napisała:


                > > że jest za
                > refundowanym
                > > invitro

                > Jeśli to stwierdzi, to odejdzie mu część elektoratu.
                > Ze mną włącznie


                Zapowiedź finansowania czegoś, co nie istnieje w przestrzeni
                prawnej, jako odstraszacz wyborczy?
                Nieprawdopodobna abstrakcja.
          • gaika Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 00:11
            diabollo napisał:

            > W poprzednich wyborach, kiedy wygrał Lech Kaczyński, sytuacja była
            trochę inna
            > -

            Kiedy zmierzałam do urny (nie to, co niektórzy leniwi forumowicze),
            mijała mnie młoda dziewczyna z tekstem na ustach i troską w
            głosie: "a co będzie jak wygra ten sam prezydent?".

            Nie liczyłabym na to, że Polacy odczytują tę sytuację jako inną.
            Wręcz przeciwnie-ten sam człowiek wraca na swoje miejsce i konieczne
            jest psychologiczne domknięcie.

            Ja Ci mówię, jest się czego bać- samolot ostro zabełtał ludziom pod
            sklepieniem.
            • karafka_do_wina Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 11:00
              > Ja Ci mówię, jest się czego bać- samolot ostro zabełtał ludziom pod
              > sklepieniem.

              niestety mysle to samo, chociaz chcialabym podzielac optymizm diabollo.
              • gaika Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 22:40
                Karafko, zapomniałam Ci podziękować za wydzierganie napisu na
                koszulce (a pocałujcież...). To pierwszy krok w kierunku
                udanego drapowania zasłonwink
                I za lodysmile
                • karafka_do_wina Re: I tura - wyniki, sondaże ... 24.06.10, 18:22
                  cala przyjemnosc po mojej stronie smile
                  drapowianie zaslon zupelnie mi wylecialo z glowy, dobrze ze mi przypomnialas! wink
            • hawela Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 12:12
              gaika napisała:

              > Ja Ci mówię, jest się czego bać- samolot ostro zabełtał ludziom
              pod
              > sklepieniem.
              zgadzam się
            • diabollo Re: I tura - wyniki, sondaże ... 23.06.10, 18:10
              Czcigodne, coż, dowiemy się za półtora tygodnia.
              Po prostu trzeba iść głosować.

              Kłaniam się nisko.
            • kora3 Moze to zabrzmi okrutnie, ale ta katastrofa 23.06.10, 21:22
              to było najlepsze politycznie, co mogło się PiS-owi przutrafic.
              Powtarzam politycznie, pomijam tu osobiste tragedie, zal itd. L.
              KAczyński nie miał zadnych szans na reelekcję. Śmierc w katastrofie,
              w dodatku w Katyniu, przez cała mase oszołomów wiazana z zamachem
              jakims, uczyniła z niego w oczach wielu bohatera narodowego w ciągu
              kilku chwil. Ludzie Diabollo nie są tak madrzy, jak optymistycznie
              myslisz, niestety. Pokazuje to dobry wynik oszołoma, który pod
              wzgledem oszołomstwa (w kazdym razie ujawnionego) dalece przewyższa
              swego niezyjącego brata- blixniaka.
              • diabollo Re: Moze to zabrzmi okrutnie, ale ta katastrofa 23.06.10, 22:28
                kora3 napisała:

                > to było najlepsze politycznie, co mogło się PiS-owi przutrafic.
                > Powtarzam politycznie, pomijam tu osobiste tragedie, zal itd. L.
                > KAczyński nie miał zadnych szans na reelekcję. Śmierc w katastrofie,
                > w dodatku w Katyniu, przez cała mase oszołomów wiazana z zamachem
                > jakims, uczyniła z niego w oczach wielu bohatera narodowego w ciągu
                > kilku chwil. Ludzie Diabollo nie są tak madrzy, jak optymistycznie
                > myslisz, niestety. Pokazuje to dobry wynik oszołoma, który pod
                > wzgledem oszołomstwa (w kazdym razie ujawnionego) dalece przewyższa
                > swego niezyjącego brata- blixniaka.

                Przepiękna Koro,

                Oszołomstwa w Polsce nie brakuje. Jest też spora grupa ludzi sfrustrowanych, do
                których oferta Kaczyńskiego trafia.
                Jednakże, to nie więcej niż te trzydzieści kilka procent elektoratu, z których
                za bardzo nie wyszedł Kaczyński w pierwszej turze.

                Wydaje mi się (może ocieram się o irracjonalną wiarę), że Kaczyński nie
                przekroczy w tych wyborach 50%.

                Ta cała "tragedia smoleńska", która była oczywiście tragedią, ale przed
                wszystkim była zwykłą głupotą - ostatnią szarżą we mgle byłego prezydenta pod
                Smoleńskiem.
                I nie ma ona w cale decydującego znaczenia dla większości wyborców. To telewizje
                (publiczna i komercyjne) plus tabloidy "napompowały" wawelskiego Kaczyńskiego.
                Cobyśmy nie mówili o tłumach ludzi na ulicach (na wszystkich pogrzebach sławnych
                ludzi zawsze są tłumy ludzi), to był ułamek elektoratu.

                Dla większości to są duperele, takie mało znaczące igrzyska serwowane ludowi
                przez "władzę".

                Ważniejsze są właśnie sprawy społeczne i bardziej przyziemne.
                (ta "solidarna Polska" dała Lechowi Kaczyńskiemu prezydenturę, ale znowu "Polacy
                nie są tacy głupi, na jakich wyglądają" - i dawno wiedzą, że to był zwykły
                Piss-na-wodę, bo skończyło się to obniżaniem podatków dla najbogatszych,
                obcinaniem składki ubezpieczeniowej i prezentów w postaci likwidacji podatku
                spadkowego dla milionerów - jak to napisał gdzieś pan Żakowski na to nigdy nie
                odważył się nawet Reagan ani Thatcher).
                Ludzi interesują studia, praca, emerytura, służba zdrowia - tutaj chyba też
                większość widzi instrumentalne traktowanie tematu przez Kaczyńskiego.

                Kaczyńskiego trzyma przy poparciu zastęp średnio-młodych karierowiczów,
                polityków i tych których wyjął z niebytu i powstawiał na szefów do takich
                instytucji jak TVP i którzy wiedzą, że w razie przegranej stracą wszystko. Oni
                robią mu całą agitację i zręczną propagandę. Trzyma go też konserwatyzm i
                katolicyzm najbardziej nierozwiniętych wschodnich województw Polski.

                A ta panika po drugiej stronie w PO - może to i dobrze? Może przyczyni się do
                większej mobilizacji zwolenników PO i ludzi o poglądach liberalnych i lewicowych
                (tych jest jednak chyba w Polsce większość) i pan Jowialski dobije do tych 50%
                plus jeden głos w drugiej turze.

                Tak to widzę... z pewnego dystansu.

                Kłaniam się nisko.
Pełna wersja