diabollo 22.06.10, 08:05 ...kojejny wstrząsający tekst zmasowanego ataku lobby homoseksualistów na naszą tolerancyjną Ojczyznę. No, sami poczytajcie: wyborcza.pl/1,97863,8034607,Jestem_nauczycielka_i_jestem_lesbijka.html Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kora3 homofoby to zboczeńcy wg mnie 22.06.10, 22:23 serio tak uwazam na podstawie rozmów z nimi w realu i na forum (mam na mysli KiR). Tylko bowiem zboczony człowiek skupia się do takich granic na seksie innych, w dodatku w odróznieniu od np. ogladajacych porno, bez zadnej dla siebie korzysci i przyjemnisci, a wrecz z obrzydzeniem. Jakim trzeba byc odchulonym od mormy, by wyobrażac sobie coś, co budzi obrzydzenie? Kilka dni temu, podczas luxniej rozmowy (wiesz, o mnie o tobie, nocne Polaków gadki) kumpel powiedział mi, ze jest biseksualny. Powiedział, no i co? I nic! Ani na jote nie zmieniło to mojego doń stosunku, bo i dlaczego miałoby? Nasza relacja ma charakter czysto kolezeński, wiec wówczas, gdy byłam przekonana, ze jest czysto hetero TEZ sobue nie wyobrazałam go w sytuacjach damsko-meskich, bo i po co. Teraz też jakos wyobraźnia nie podsuwa mi obrazów jego seksu w wydaniu homoseksualnym. Zastanawia mnie laczego pewna grupa ludzi tak obsesyjnie zajmuje się seksualnoscia innych. Nie tylko homo, ale i hetero. Co tych ludzi tak kreci w seksie inych, nie umiem tego pojac Znacznie wszak fajniejsze, milsze i w ogóle jest robienie tego samemu, niż dyskutowanie o tym, jak to robia inni to musi byc zboczenie Odpowiedz Link
grgkh Re: homofoby to zboczeńcy wg mnie 22.06.10, 23:59 Koro, tu nie chodzi konkretnie o seks. Seks jest pretekstem. To jedno z hobby, a właściwie dowolnie wybranego założenia, któremu jako społeczeństwo podlegamy. Celem jest władza nad ludźmi. Sposób jej sprawowania. TOTALITARYZM! Celem głównym jest podporządkowanie wszystkich grupie, możliwość represjonowania, trzymania w ryzach, szczucia przeciwko sobie, podkreślania odrębności i wyjątkowości swojej, by zwalczać nieposłusznych, niekarnych, niepokornych. Wewnątrz tego systemu NIE WOLNO myśleć samodzielnie, nie wolno łamać ustalonych reguł. Trzeba być grzecznym. To system władzy... Po drugiej stronie jest wolność myślenia. Ludzie wolni nie dają sobie wciskać kitu, bo myślą, bo kwestionują, bo podważają prawo do władzy i do istnienia armii, która jest czystą agresją. A co do seksu, to każdy ma genitalia. To zabawki, które dostaliśmy od naszego genotypu, w toku ewolucji życia ziemskiej biosfery. I jeśli kogoś nie krzywdzimy - a nikogo nie powinniśmy krzywdzić, bo sami w rewanżu doznać możemy krzywdy - to możemy dla własnej i innych radości wykorzystywać je bez ograniczeń. Życie jest piękne, mamy je jeden raz. Każdy ma je tylko jedno. Współistniejmy ze sobą. Nie dla systemu. Nie dla walki i agresji. Dla myślenia. Dla radości. Dla siebie i innych. A ja nienawidzę systemów, które różnią ludzi po to, by ich przeciwko sobie nastawiać. Odpowiedz Link
kora3 Ponikad czesciowo racja Grgkh 23.06.10, 09:20 sama zresztą chyba o tym kiedyś pisałam do Ciebie, ze w religiach chodzi o władzę i mozliwosc manipulowania ludźmi. owzem, ale w tym konkretnym przypadku rozmawiamy o czyms innym. Mianowicie o tym, ze są ludzie, którzy akceptuja oczywisty fakt odmiennosci innych i tacy, którzy nie potrafią go , mimo jego oczywistosci zaakceptowac. I tu dochodzimy do pewnej kwestii najwazniejszej. otóż dla pewnej grupy ludzi sprawy osobiste (w tym szczególnie seksualne, albo okołoseksualne) innych ludzi stanowią niewyczerpane źródło podniety "intelektualnej". Pół biey, gdy to tylko plotkarze, gorzej, gdy zboki. Tyle Odpowiedz Link
grzespelc Re: "Jestem nauczycielką i jestem lesbijką", czyl 24.06.10, 18:24 Najbardziej zdziwił mnie tekst "Tu jest szkoła i mamy przekazywać tradycyjne wartości" Cóż, szkoła to chyba najbardziej opresyjny element systemu, jaki na dodatek dotyka naszą młodzież, a który w takiej formie nie powinien w ogóle występować w państwie demokratycznym. Może lepiej zamknąć szkoły, a zamiast tego popłacać z budżetu każdemu dziecku naukę w szkole wybranej przez rodziców lub przez nie same ? Co o tym myślicie? Dobry pomysł? Chyba tak byłoby lepiej. Wtedy Gumpel mógłby wybrać szkołę katolicką, a ja taką, w której religii w ogóle by nie było, i każdy byłby zadowolony. Odpowiedz Link
kora3 Dlaczego szkoła ma przekazywać tradycyjne wartosci 25.06.10, 13:25 ? to jest dla mnie całkowicie niezrozumiale. Szkoła ma UCZYĆ! A wiedza, ze na sweicie sa byly i bedą osoby homo jest oczywista. Odpowiedz Link
z2006 Re: Dlaczego szkoła ma przekazywać tradycyjne war 26.06.10, 14:38 kora3 napisała: > Szkoła ma UCZYĆ! Też. Hierarchia powinności szkoły jest taka: 1. Zapewnienie uczniom bezpieczeństwa i opieki. 2. Wychowanie. 3. Nauczanie. Odpowiedz Link
kora3 Nie zgadzam się z kolejnoscią 26.06.10, 15:05 z2006 napisał > > Hierarchia powinności szkoły jest taka: > > 1. Zapewnienie uczniom bezpieczeństwa i opieki. to się rozumie samo przez się, a nie jako jeden z celów. > > 2. Wychowanie. > > 3. Nauczanie. Jesli już to odwrotnie. Od wychowania dzieci sa rodzice, szkoła powinna miec tu najwyzej zadanie wspomagajace i to na polu np. zasad zacohwania się w okreslonym moejscu i czasie. nawiasm mówiac: gdyby tak działał szkoła jak napisałes, sporo z nas musiałoby być zagorzałymi zwolenniami socjalizmu i przyjaźn z ZSRR (ze go już nie ma to w zsadzie droboazg), wzak za szkolnych zcassów wielu forumowiczów takie własnie "wychowanie" wpajano w szkołach Odpowiedz Link
hawela Re: "Jestem nauczycielką i jestem lesbijką", czyl 25.06.10, 09:53 Mnie tam nie obchodzi życie prywatne nauczycieli. Ale niech ono pozostanie prywatne. Odpowiedz Link
kora3 Hawelo, ale id kiedy zaczyna się 25.06.10, 10:50 zbytnie obnażanie prywatnosci Czy jesli kobieta pojawia sie gdzieś (np. nauczycielka na studnówe) z mezem, narzeczonym, to już obnaza sie prywatnie, jako heteryczka z popedem seksualny, czy jeszcze nie? a jak się spodziewa dziecka? W dzisieszych zcasach, kiedy na portalach społecznociowych pojawiają się uczniowie, rodzice i nauczyciele, dosc łatwo jest sporo dowiedziec się o życiu, zainteresowaniach i preferencje innych Hawelo. Pytanie: czy nauczyciel ma UKRYWAC swoje życie, czy też moze normalnie zyć? Nie uwazam, ze jakikolwiek człowiek musi opowiadac o swoich preferencjach seksualnych, czy innych prywatnych sprawach. Ale też nie uwazam, ze powinien się ukrywac. Normalnie nauczyciele nie ukrywają,ze maja zony, mezów, narzeczone, narzeczonych, czy też partnerów, czy partnerki zyciowe. MAja też kochanków i kochanki, co czasem, a czasem do czasu ukrywają, albo nie. Tak wiec ta prywatnosc to taka sliska jest troszkę Odpowiedz Link
hawela Re: Hawelo, ale id kiedy zaczyna się 25.06.10, 12:48 kora3 napisała: > Hawelo. > Pytanie: czy nauczyciel ma UKRYWAC swoje życie, czy też moze > normalnie zyć? Jesli żyje NORMALNIE, to nie musi tego ukrywać Odpowiedz Link
kora3 Co oznacza zwrot "żyje normalnie" Hawelo? 25.06.10, 13:00 hawela napisała: > Jesli żyje NORMALNIE, to nie musi tego ukrywać Rozumiem, ze to co TY uwzasz za normalnosc? A moze to co ja za takową uważam? Pytam serio. Bo jak rozumiem wg Ciebie normalnie to znaczy z osobą płci przeciwnej albo samotnie? To jedyne kryterium normalnosci nauczyciela, czy kogokolwiek? Bo wiesz, pojecie "normy" jest bardzo względne. Dla niektórych nienormalne jest, ze mozna żyć bez slubu np. No i jakaś tam Kowalska bedzie sobie uwazała, że nie chce, by jej dziecko uczyła osoba żyjaca tak własnie, wg niej, nienormalnie. Ja z kolei za anormalną uwazam sytuację, gdy dorosła osoba, pracująca mieszka z rodzicami, zamiast na swoim (nie mówię o róznych sytuacjach życiowych, co do tego zumuszają, a o takim sposobie na życie), no i teoretycznie taki ktoś uczący moje dziecko mógłby być przeze mnie niemile widziany, nie? No to co jest "normalnym życiem" HAwelo? Odpowiedz Link
kora3 Aha, zeby jasne było wg mnie normalne życie 25.06.10, 13:34 jest wówczas, kiedy człowiek nie musi ukrywać skrzętnie swoich prywatnych spraw przed rzeszą wscibskich ludzi Odpowiedz Link
karafka_do_wina hmmm... 25.06.10, 14:50 > Jesli żyje NORMALNIE, to nie musi tego ukrywać normalne zycie raczej nie ma zwiazku z orientacja seksualna. niezaleznie od orientacji mozna codziennie dawac sobie w zyle, bic czlonkow rodziny i robic inne nienormalne rzeczy. Odpowiedz Link
diabollo Re: Hawelo, ale id kiedy zaczyna się 25.06.10, 22:12 hawela napisała: > kora3 napisała: > > > > Hawelo. > > Pytanie: czy nauczyciel ma UKRYWAC swoje życie, czy też moze > > normalnie zyć? > Jesli żyje NORMALNIE, to nie musi tego ukrywać A co to znaczy "NORMALNIE"? Czy pani Konarzewska jest "NORMALNA" czy "NIENORMALNA"? Czy pani Konarzewska mieszka w Polsce i jest pełnoprawną obywatelką RP czy nie jest? Czy jej uczennica, która chciała zaprosić na studniówkę swoją dziewczynę i zachowywać się tak samo jak jej koleżanki, które zaprosiły swoich chłopaków jest "NORMALNA" czy jest "NIENORMALNA"? Czy dla pani Konarzewskiej jest miejsce w Polsce (i w polskiej szkole) czy dla niej miejsca nie ma? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
kora3 Diabollo , pewnie dla niektórych 25.06.10, 22:47 nie mam na myśli Haweli ani nikogo konkretnego, pewnie normalnie to znaczy tak: "Proszę o radę.Minął rok odkąd dowiedziałam sie o romansie mojego męża.Zadzwoniła do mnie kochanka męża z informacją ,że są razem od przeszło roku. Przeżyłam szok. Cały ten rok próbowałam rozmawiać z mężem , ratować nasz związek.Mąż twierdzi, że nie zamierza zostawiać mnie i córek. Z drugiej zaś strony cały czas oszukuje , spotyka się z tą kobietą , czasem wyjeżdżają wspólnie ...Niektóre weekendy spędza u niej mimo iż temu zaprzecza. Myslałam, że wszystko się nam ułoży teraz widzę, że mąż nie przestanie oszukiwać.Może i nie chce kończyć naszego związku (wiem, że ta pani robi mu z tego powodu od czasu do czasu awantury)ale też nie kończy na stałe tego romansu. Ja nie mam już siły. Chciałabym żeby był tylko ze mną i córkami ,byśmy byli rodziną..Widzę jednak ,że jesli nie podejmę ja decyzji o separacji zawsze będę oszukiwana. Moje córki wiedzą o tej pani,ale nie tyle co ja i z tego co wiem nigdy ze swoim tatą o tej sytuacji nie rozmawiały, choć przeżywają to naswój sposób bardzo. Wiele razy prosiłam męża ,żeby w końcu podjał decyzję ,albo rodzina albo kochanka. Do tej pory deklarował ,że rodzina ale i tak w coraz bardziej wyrachowany sposób spotyka się z nią" Chocby zdradzał pił, bił byle tylko był. Smutne,ze taka postawa jest u nas akceptowana, ba PODZIWIANA. Odpowiedz Link
diabollo Re: Diabollo , pewnie dla niektórych 26.06.10, 01:11 Przepiękna Koro, Tak, to dramat jest. Taki kołtuńsko-katolicki dramat. A wystarczyło uczciwie między sobą porozmawiać. Nigdy tego nie próbowałem, bo nie musiałem, ale przyjaźnię się z moją żoną, chyba gdybym miał taki problem jak ten popapraniec z Twojego cytatu - to jak z najbliższym przyjacielem dałoby się to chyba jakoś załatwić? Wszak jest cała masa rozwiązań! Dlaczego taki wielki deficyt przyjaźni, nawet w małżeństwach? Oczywiście jeżeli człowiek tak strasznie odrzucony i oszukiwany, pozostawiony sam sobie jak autorka tego tekstu... A otoczenie, przepiękna Koro, nie chcę gloryfikować (emigranci mają takie tendencje) moich stron rodzinnych, ale "u nas" na Dolnym Śląsku chyba nie ma czegoś takiego, że "chocby zdradzał pił, bił byle tylko był". Nie, chyba nie ma takiej presji ze strony otoczenia. Jak bije to lepiej niech spierdala. Problem "chocby zdradzał pił, bił byle tylko był" jest inny. Tak mają często ofiary przemocy (wszędzie bez względów kulturowych i szerokość geograficzną), bo nie potrafią sobie wyobrazić innej egzystencji tym bardziej, że są często ekonomicznie uzależnione od oprawcy. I oni (one) potrzebują pomocy. Nie moralizatorskiej, tylko podstawowej. Choćby mieszkania czy pracy. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
kora3 Re: Diabollo , pewnie dla niektórych 26.06.10, 09:31 Mysle Diabollo, ze to nie zalezy od regionu, a od mentalnosci i srodowiska. Kiedyś byłam orzekonana, ze taka postawa wynika li tylko z uzaleznienia od partnera (emocjonalnego,bo inne dają się rozwiazac, mam na mysli materialne np.) ale widze, ze nie. To już jest uzaleznienie powiazane z chorym pojmowaniem religii. Chorym, bo katolicyzm jest znacznie mniej restrykyjny, niż chcieliby ci ludzie Wracając do tematu. Takie podejscie, czy też stosunek do homo zalezą id poziomu i srodowiska. Nauczyciele, z całym dla nich szacunkiem, to tak sobie rozwijające sie intlektualnie srodowisko niestety. Spora czesc z nich to "apadochroniarze" ludzie, którzy nie mieli pomysłu czy też pasji na to, co po studiach robić, wiec ... do szkoły. Smutne to, ale tak jest. Naturalnie nie wszyscy tacy sa. Trudno, zeby kołtun, który odwala z niechecią swą prace i oglada seriale oraz cały czas skupua się na tym "haj utrzymac przy sobie chłopa", wentualnie na tym "zeby zona nie dowiedziała się o kochance" umia się zachowac w stosunku do kogoś, kto ma inne problemy. Zwróc Diabollo uwagę,ze wszelako w pewnych srodowiskach gej, czy lesbijka to znów nie taie dziwo Weźmy chocby ludzi ze swiata show biznesu (w Polcr jeszcze moze nena taką skalę się przyznają, ale zaczynają), literarury, sztuki. przykre jest, ze młodych Polaków uczą ludzie mający poziom mentalnosci chłopa pańszczyźnianego 2 stulecia wstecz naboznie zegnającego się na widok "łodmienca". Ale niestety tak jest. A najzabwniejsze jest to, ze ci koledzy pani lesbijki tak otwarcie ją ignorujący to zapewne, jak wiekszosc factów namietni ogladasze filmów motywem erotycznym w wykonaniu dwóch pań, a juz na pewno sa wsród nich goscie stukajacy zone najlepszego "przyjaciela", sasiadke, albo kolezanke z pracy, ewentualnie uczenice. No, ale to jest NORMALNE Odpowiedz Link
diabollo Re: Diabollo , pewnie dla niektórych 27.06.10, 11:27 Przepiękna Koro, bardzo możliwe, że masz rację. Oznaczałoby to, że nastąpił regres obyczajowy w Polsce. Cóż, wyrosło przecież już całe pokolenie z religią w szkole, czyli bez żadnej możliwości ucieczki od agitacji kato-ideolo. "Za moich czasów" nie było myślenia "chocby zdradzał pił, bił byle tylko był". Jeżeli teraz zaczyna częściej występować to dramat. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
kora3 Re: Diabollo , pewnie dla niektórych 27.06.10, 11:32 Słodki diabollo ja mysle sobie, ze taka postawa bywała zawsze w okreslonych srodowiskach. Czasem mogła wynikac i mze z religijnci, a czasem po prosyu z drobomieszczaństwa Teraz niemalo jest takich ludzi, ale zdecydowanie wiecej takich, którzy nie chcą tkwić w zwiazkach, które nie dają im satysfrakcji. Patrz mój watek o rozwodach wsółczesnych Nie jest tak źle Odpowiedz Link
grzespelc Re: Hawelo, ale id kiedy zaczyna się 26.06.10, 11:14 > Jesli żyje NORMALNIE, to nie musi tego ukrywać Z całego serca życzę, Ci, aby Twoje życie zawsze wydawało się innym normalne i żebyś niczego nie musiała ukrywać. Ale uważaj: to co dziś normalne, po jakimś czasie może za takie już nie uchodzić. Odpowiedz Link
kora3 No wiesz Grzesku, Twoje zyczenia do Haweli :) 26.06.10, 11:58 jakkolwiek zapewne szczere są, to saz gatunku "niespełnialnych" NIE MA technicznej mozliwosci, zeby kazdemu spotkanemu człowiekowi podobał sie nasz styl życia, poglady, czy w końcu wyglad na przykład. Swdno tkwi w czym innym: 1. Na ile ci, którym się ww rzeczy nie podobają są nachalni i manifestują to 2. Na ile nas to obchodzi 3. najawzniejsze i poiazane z 1 i 2! Na ile ma to wpływ na nasze zycie merytorycznie. Jak się domyslasz, mam daleko gdzieś, czy mój stul życia podoba sie jakiemus Iksińskiemu a akże na ile go interesuje. Oczywiscie pod warunkiem: ze od Oksińskiego nie jestem zalezna Poniewaz nie jestem - zwisa mi co o mnie mysli, a jak bedzie za duzo gadał, to mam dobrego prawnika (ponad 30 lat praktyki), ale wykorzystam jego wiedze ylko wówczas, gdy gadka Iksińskiego bedzie miała wpływ na moje zycie realie, tj. gdy Iksiński zacznie swa gadką np. podrywac mj zawodowy autorytet, albo mnie obrazac. Jesli ylko bedzie wyrazac swiete oburzenie, albo zdumienie, to bedę go i jego gadke olewac, standard. Nie kazdy jest tak dporny psychicznie na plotkarzy i oszołomów, ale ja jestem, od dzecka Moje prywatne życie nie interesuje mego pryncypała, ani bezposredniego przełoznego, w kazdym razie w zakresie pozaformowym (co w praktyce sprowadza się do tego, ze jak biore urlop na cito, to czasem mówie: bo mi wypadł wyjazd do rodziców, bo mi coś tam) Przypuszczam ze obaj nie orientuja się nawet w moim stanie cywulnym, ani z kim mieszkam, bo do czego im to potrzebne? Schody zaczynają sie wówczas, gdy czyja sytuacja prywatna staje się niesłuznie kryterium oceny tej osoby, jako pracownika. wg mnie to jest sytuacja niedopuszczalna w cywilizowanym kraju. I nie pzekona mnie gadka, że jakis tam człowkek wykonujacy okreslony zawód, ma miec nieposzlakowana przez takze oszołomów opinię w zakresie prywatnosci. To dotyczy tylko rekomendiwanych przez Kosciół nauczycieli religii, bo to on decyduje kto moze jej uczyc i moze wyznaczyc sobie zasady, jakie chce. Pozostali nauczyciele np. maja dobrze uczyc swego przedmiotu, wyrrazac się poprawnie po polsku, niezaleznie od tego, czego uczą, zachowywac zgodnie z zasadami sv (bo to się wynosi z domu i szkoły też, a wazna to nauka) i tyle. Nawiasm móiac, gdyby zwalniano wzystkich nauczycieli, którzy POZA szkołą robią prywatnie rzeczy niby to uznawane za watpliwe oralnie to chybaby tam nikt nie pracował. Mam znajomych nauczycieli i nauczycielki i wiem , ja sprawa wyglada. Odpowiedz Link
kora3 Ten wybieg znamy :) 27.06.10, 11:51 byo doc jasne, ze nie odpowiesz na pytania: co to znaczy normalnie zyc, zeby nie musiec się ukrywac tetda która zastatowałaś tu nie podziała, ale zachecam do stsowania na innych forach Odpowiedz Link
kora3 Ten wybieg tez nie przejdzie :) 27.06.10, 13:03 jak zwykle, zatkało meryroryczne kanały i trzeba się posługiwać "argumentami" z przedszkola ? Odpowiedz Link
hawela Re: Ten wybieg tez nie przejdzie :) 27.06.10, 16:54 Nie musisz być bezczelna, najzwyczajniej nie rozumiem tego słowa. Odpowiedz Link
karafka_do_wina szacunek 25.06.10, 23:54 w tym artykule widac cos bardzo istotnego: homofobia jest tylko jednym z wielu problemow polskiej szkoly, bo najwiekszy z nich to generalny brak szacunku dla uczniow, co sprawia ze uczniowie z kolei nie szanuja nauczycieli. jak nauczyciel moze powiedziec do ucznia: "wygladasz jak ciota"??? po pierwsze jest to jezyk prymitywny godny pijaczka spod monopolowego, a po drugie co jesli rzeczywiscie ten uczen jest gejem? spotkalam w swoim zyciu nauczycieli, ktorzy potrafili powiedziec uczniowi, ze jest grubym kurduplem i inne takie mile rzeczy. widze, ze nic sie nie zmienilo pod tym wzgledem, a nawet jest gorzej. Odpowiedz Link
kora3 Widzisz karafko 26.06.10, 09:50 nauczyciele czesto płacza, ze nie mają autorytetu...Cóż trudno, zeby autorytet miał tak zachowujący sie czlowiek. czasem mam atpliwą przyjemnosc uczestniczenia w róznych duuperelach zwiazanych własnie z nauczycoelami i szkolami. I co widzę? Jak kiedyś ciało hehe pedagogiczne orliwie wchodziło w dupe władzy ludowej i piało peanami na czesc socjalizmu , tak dziś wchodzi w dupe wójtowi, burmstrzowi, albo prezydentowi, a pieje na czesc tego, czgo on sobie życzy. Czasem jak się ich słyszy "w akcji" to ogrania człowieka zwyczajny wstyd! I ma się uczucie okropnego deja vu Kiedy samemu stało się w mundurku ze sztandarem i "sławiło" ludową władze na rozkaz pani nauczycielki. Dziś tak stoją inne dzieci i też "sławią" tylko jakiegoś swietego, albo pana wójta albo swieto jakieś. Tak sprawa wyglada. Ostatnio posząłm do szkoły, by dowiedziec się o pewnym realizowanym tam, dosc ciekaweym unujnym projekcie. Dyrektor skierował mnie do nauczycielki, która się tym bezposrednio zajmuje. Poszłam do pokoju nauczycielskiego zaaopatrzina wjej nazwisko. Wchodze, od progu niechętne, wrogie spojrzenia. "Dzień dobry, szukam pani X" Jest kobieta. No ok. I nagle Karafko słysze "Nie umie pani czytac? indywidualne spotkania z rodzicami sa w dniach .. tam PISZE (buaaaaahahaha) na drzwiach! jaby tak kazdy mi tu przychodzió poza godzinami..." Baba normalnie gadała jak nakrecona Wysłuchałam spokojnie i mówie, ze mogę przyjsc w tych wyznaczonych godzinach, ale nie ejstem matka ucznia i sadze, ze byłoby nie fair zabierac ten czas rodzicom. Przedstawiam sie. Na twarz pani nauczycielki wypływa fałszywy unizony usmiech , seria przeprosin "Wie pani, ludzie to wcale nie stosują sie do tego co tam PISZE" itd. Gdyby mi się dała przedstawic wczesniej, to władzidupstwo zaczełoby sie od progu, a tak to pokazała, jakie z niej chamidło Odpowiedz Link
z2006 Re: Widzisz karafko 26.06.10, 14:49 kora3 napisała: > nauczyciele czesto płacza, ze nie mają autorytetu... (...) Coż, w odniesieniu do zawodu nauczyciela istnieje selekcja negatywna. Odpowiedz Link
z2006 O zgorszeniu i o tolerancji 26.06.10, 14:45 1. Jezus Chrystus: "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza." (Mt 18:6) 2. Jan Paweł II: "Co by to byli za bracia, którzy by się tylko tolerowali." Odpowiedz Link
diabollo Re: O zgorszeniu i o tolerancji 26.06.10, 15:46 z2006 napisał: > 2. Jan Paweł II: > > "Co by to byli za bracia, którzy by się tylko tolerowali." Hehehe, oto przykład durnowatej "złotej myśli" Wielkego Teologia i Największego W Dziejach Polaka... Można się zapytać: co to by to byli za bracia, którzy by się nie tolerowali? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
kora3 Re: O zgorszeniu i o tolerancji 26.06.10, 15:53 diabollo napisał: > > Hehehe, oto przykład durnowatej "złotej myśli" Wielkego Teologia i Największego > W Dziejach Polaka... a ja byłam przekonana, ze "durnowaty" mówi się tylko na Kresach > > Można się zapytać: co to by to byli za bracia, którzy by się nie tolerowali? No racja diabollo. Tyle, ze w katolicyxmie tolerancja nie jest potrzebna , bo jak jeden wszyscy sa braćmi i siostrami ( co kazdemu rzuca się natychmiast w oczy hehe) i wszyscy się kochają, co niemniej rzuca sie w oczy Szkoda tylko, ze ta miłosc katolików do innych przejawia się głownie we wscisbskim wtykaniu ich nosów w spawy innych ludzi i próbach "uszczelsiwiania" innych swoimi pogladami, szczególnie przez wymóg wdrazania tychże w zycie tych innych Odpowiedz Link
karafka_do_wina Re: O zgorszeniu i o tolerancji 26.06.10, 20:58 > 1. Jezus Chrystus: > > "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, > którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u > szyi i utopić go w głębi morza." (Mt 18:6) glupi pomysl, za utopienie pani dyrektor-homofobki groziloby sprawcy wiezienie. > 2. Jan Paweł II: > > "Co by to byli za bracia, którzy by się tylko tolerowali." jasne, lepiej utopic. bardzo "madra" mysl Odpowiedz Link
kora3 No co Ty, Karafko :) to metafora 27.06.10, 09:06 w praktyce nie chodzi o topienie zaraz w dzisiejszych czasach Wystarczy, ze ta pani podda się "leczeniu" z homoseksualizmu. Terapia bedzie polegała np. na współzyciu z facetami (na pewno znajdzie sie jakiś nabożny człowiek, który zechce w ramach pomocy terapeutyczniej, oczywscie) chetny do seksu z nią. Pomic to nie grzech, pewnie zostanie im toobojgu odpuszczone. No, a potem koniecnie musi wyjsc za mąz i miec dzieci i wziąc 2 etat. Jak bedzie miała na głowie dzieci, dom i utrzymywanie (przy sobie też) meża, to jej głupoty wywietrzeja migiem z głowy! No, a jesli przyjdzie jej ochora zgrzeszyc z kobitka i ulegnie, to maż (w ramach utrzymywania go przy sobie hihi) jeszcze bedzie mógł popatrzec, alb sie dołączyć. Potem zawsze mozna sie wyspowiadać. Tak wiec wszyscy bedą zadowoleni, nie trzeba az topienia Odpowiedz Link
grzespelc Re: O zgorszeniu i o tolerancji 27.06.10, 13:23 > 1. Jezus Chrystus: > > "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, > którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u > szyi i utopić go w głębi morza." (Mt 18:6) A mówią, że chrześcijaństwo nie jest agresywne... Odpowiedz Link