nie jem mięsa

27.06.10, 02:18
tak naprawdę to odmawiam jedzenia tylko stworzeń lądowych, a rybkę czy kalmara
wtrząchnę chętnie, ale mniejsza z tym

sam fakt niejedzenia świnki, krówki i kurki bywa wciąż towarzyską sensacją i
tematem do rozmowy

zastanawiam się, w kontekście artykułu o "nauczycielce lesbijce", który
podrzucił diabollo, ile jest analogii między "odmiennymi upodobaniami
kulinarnymi" a "odmiennymi upodobaniami seksualnymi"

z jednej strony - to, co bierzesz do ust, jest twoją prywatną sprawą

z drugiej - czasami to widać, i nie ma co ukrywać

zastanawiam się, czy własną postawę przyzwolenia mięsożercom (lądowym) na
zadziwienie odmową schabowego, na powtarzane (niby w formie żartu) "a może
jednak szyneczki?", a nawet na wykłady, że jedzenie krowy jest niezbędne dla
zdrowia - mógłbym przełożyć na radzenie sobie z hipotetyczną własną "odmienną
seksualnością"

nie żądam od mięsożerców uznania dla mojej niechęci do schabowego i entuzjazmu
dla pasztetów sojowych

po prostu każdy je swoje

nie ma co wszczynać o to wojny - nawet, jeśli ktoś cię nazwie trawożercą lub
padlinożercą smile

to nie są "hańbiące słowa", gdy się własnym gustem kulinarnym nie czujesz w
żadnym stopniu "zhańbiony"
    • kora3 Fnollus daj grabę :) 27.06.10, 08:17
      ja tam mam o ponad 20 lat smile nie odmawiam jedzenia czegos, wybieam
      to co chce zjesc, alo nie ejstm tego, co mi nie pasuje - komentarze
      mnie nie ruszają smile zreszta po tylu latach wiekszosc jest
      przyzwyczajona już, a i wegetarianizm jest coraz popilarniejszy
      • uffo Re: Fnollus daj grabę :) 29.06.10, 02:15

        no to gratulacje. Mniej antybiotykow, sterydow, hormonow w organizmie
        to zawsze wieksza odpornosc i w konsekwencji radosc zycia. Byleby
        slupek rteci nie podskoczyl z powodu rybek i krabow. wink
    • squarantina Re: nie jem mięsa 27.06.10, 10:09
      Chyba nie do końca jest tak. Innożercy w odróżnieniu od odmieńców
      seksualnych nie domagają się żadnych praw, poza taktownym
      traktowaniem. Odmieńcy seksualni natomiast czegoś chcą, czegoś co
      wymagałoby zmiany prawodawstwa. Tutaj, swoją drogą, pies jest
      pogrzebany, ponieważ, moim zdaniem nie artykuują oni w sposób jasny
      swoich wymagań i wszystkie parady, manify, itd. postrzegane są
      jedynie jedynie jako afiszowanie ich seksualności. Innymi słowy, z
      jednej strony paradują, ale za mało określają w jakim celu, z
      drugiej strony chcą praw. Oba aspekty wzbudzają niechęć i strach.
      Innożercy nie mają jednolitej ideologii. Jeden nie je bo mu nie
      smakuje, inny ponieważ mu szkodzi, jeszcze inny ma przyjaciół wśród
      zwierząt. Generalnie jednak nie stanowią kłopotu legislacyjnego,
      jedynie kulinarny.
      • kora3 Kłopot? a jaki ? 27.06.10, 10:18
        jaki to kłopot stanowią wegetarianie kulinarny? osobiscie nie znam
        nikogo, kto odzywia sie wyłacznie miesemsmile Mięsozerni lydzie jedzą
        takze, np. warzywa i owoce. Ngdy nie bylam na grillu (nie mówie o
        takim, gdzie zarzadzajacy smile wie, ze bedzie ktos niemisesny), gdzie
        nie byłoby NIC innego niz mieso do zarcia. Zawsze są jakieś sałatki,
        sery a i szaszłyk wegetariański nietrudno zmontować z papryki,
        cukinii, ogórka i co tam jeszcze jest smile

        A co do homoseksualistów. ja mam wrazenie, ze wiem czego chcą: chcą,
        zeby ich zwiazki miały prawa cywilne dot. dziedziczenia i wspólnego
        rozliczania.
        • squarantina Re: Kłopot? a jaki ? 27.06.10, 17:39
          >
          > A co do homoseksualistów. ja mam wrazenie, ze wiem czego chcą:
          chcą,
          > zeby ich zwiazki miały prawa cywilne dot. dziedziczenia i
          wspólnego
          > rozliczania.

          -------------------------------
          Tak, dokładnie, chcą zmiany w prawie, co napisałam wyżej. I tym się
          różnią od wegetarian, co chciałam udowodnić, bo post wprowadzający
          sugerował coś przeciwnego.
    • hawela Re: nie jem mięsa 27.06.10, 11:44
      Czynny wegetarianizm (czy jest bierny?wink) w przeciwieństwie do
      czynnego homoseksualizmu nie jest złem.
      I może mi się podobać/nie podobać, pełna dowolność.

      Życzę smacznego obiadku
      • kora3 Re: nie jem mięsa 27.06.10, 11:57
        hawela napisała:

        > Czynny wegetarianizm (czy jest bierny?wink) w przeciwieństwie do
        > czynnego homoseksualizmu nie jest złem.
        > I może mi się podobać/nie podobać, pełna dowolność.
        >
        homoseksualizm nie ejst złem, tylko natutalnym zjawiskiem Hawelo.
        Moze się podobac,nie podobac, byc obojetny komus, pełna dowolnosc.

        ja nie dostrzegam zła w tym,ze ktos jest homoseksualny, obojatnie,
        czynnie, czy iernie, bo nie ma tu czego dostrzegac. to ejst jego
        sprawa moja droga, która mnie nie dotyczy. Nie dotyczy też innych, o
        ile taka osoba, dokladnie tak samo, jak hetero, nie molestuje kogoś,
        nie robi mu krzywdy, nie zmusza do seksu. Kazdy ma prawo miec taką
        seksualnosc jaka mu się podoba, pasuje mu i czesc. Jakie to zło?
        Też nie odpowiesz, bo nie bedziesz umiała?smile
        • hawela Re: nie jem mięsa 27.06.10, 11:58
          kora3 napisała:


          > ja nie dostrzegam zła w tym,ze ktos jest homoseksualny, obojatnie,
          > czynnie, czy iernie,
          a, to wiemwink

          a ja nie dostrzegam wirusów w kropelkach śliny kichającego
          zagrypionegowink
          • kora3 Re: nie jem mięsa 27.06.10, 13:00
            liche porównanie, o tym, ze tam sa to wiemy, naukowo stwierdzone. a
            jakoś nie stwierdzono takoz "zła" w tym, ze ktos jest
            homoseksualny smile

            Tylko mi nie wmawiaj, ze jest niebezpieczny dla ludzi swej płci. smile
            Bo o ile , to dokałnie ak samo, jak ludzie heteroseksualni dla ludzi
            płci odmiennejsmile a poniewaz hetero jest wiecej, wiec bilans wyhodzi
            ze sa bardziej niebezpieczi. i fakt, zarówno mezczyźni jak i kobiety
            hetero potrafia byc duzo bardziej nachalnymi osoami, niz homo obu
            płci
            • hawela Re: nie jem mięsa 27.06.10, 16:58
              "Nie stwierdzono" - uważam inaczej. Stwierdzono i to
              niejednokrotnie. W Biblii na przykład.
              Ale oczywiście "naukowe" jest lepsze. Gdy jednak pisałam o moich
              osobistych kontaktach z nauką, to obśmiałaś, że w nauce można szukać
              odpowiedzi na fundamentalne pytania. A teraz nauka ma Ci powiedzieć,
              co jest złem? To nie jest fundamentalne pytanie?

              Jak zwykle odwracasz kota ogonem. Ale skoro lubisz...


              > Tylko mi nie wmawiaj, ze jest niebezpieczny dla ludzi swej
              płci. smile
              bynajmniej nie mam zamiaru
              • kora3 Re: nie jem mięsa 28.06.10, 07:18
                hawela napisała:

                > "Nie stwierdzono" - uważam inaczej. Stwierdzono i to
                > niejednokrotnie. W Biblii na przykład.

                hawelo, no nie rozsmieszaj mnie. W Biblii? W Biblii popierwsze
                stwierdzono takze, ze:mozna miec niewolnika, wyłupic komus oko w
                akcie zemsty itd. ale poza tym, to Biblia nie stanowi jakiegoś
                wyznacznika uniwersalnego dobra i zła.

                > Ale oczywiście "naukowe" jest lepsze. Gdy jednak pisałam o moich
                > osobistych kontaktach z nauką, to obśmiałaś, że w nauce można
                szukać
                > odpowiedzi na fundamentalne pytania.

                Ależ mozna, ale nie na takie. To tak, jakbys w nauce szukała
                pytania: co jest MOIM sensem życia.

                A teraz nauka ma Ci powiedzieć,
                > co jest złem? To nie jest fundamentalne pytanie?

                Hawelo, wybacz, ale zaczynasz ptzyoominac poziomem gadki arcysia.
                stwierdzam to niechetnie. Kazdy logicznie myslący człowiek zwykle
                zastanawiając się nad czymś bierze pod uwage takie kryteria jak:
                skad to się wzieło? oraz komu to robi krzywdę? Co do homo wszystko
                wskazuje ma to,ze wzieło ise z woli Boga idąc Twoim tropem myslenia,
                bo skoo się tho nie wytwarza sztucznie..., a komu to robi krzywde?
                Nikomu.

                >
                > Jak zwykle odwracasz kota ogonem. Ale skoro lubisz...

                Nie smiałabm tak potraktoć kota, wierz mi smile

                >
                > > Tylko mi nie wmawiaj, ze jest niebezpieczny dla ludzi swej
                > płci. smile
                > bynajmniej nie mam zamiaru

                No o komu to szkode przynosi?
                • hawela Re: nie jem mięsa 28.06.10, 08:25
                  Różnimy się (między innymi) tym, że ja biorę pod uwagę i naukę i
                  Objawienie, a Ty tylko naukę.
                  • kora3 Re: nie jem mięsa 28.06.10, 22:29
                    hawela napisała:

                    > Różnimy się (między innymi) tym, że ja biorę pod uwagę i naukę i
                    > Objawienie, a Ty tylko naukę.

                    Ja nauke i WLASNE przemyslenia, a nie o co mi ktos kazał mysleć smile
                  • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 29.06.10, 13:29
                    hawela napisała:

                    > Różnimy się (między innymi) tym, że ja biorę pod uwagę i naukę i
                    > Objawienie, a Ty tylko naukę.

                    powinnas byla dodac, ze jest to objawienie w interpretacji ludzi, ktorzy nie sa nieomylni. pomylek w tlumaczeniu i interpretacji biblii jest calkiem sporo. warto sie tym zainteresowac.
      • grzespelc :D 27.06.10, 13:21

        > Czynny wegetarianizm (czy jest bierny?wink) w przeciwieństwie do
        > czynnego homoseksualizmu nie jest złem.

        Nie pozostaje nic innego, jak się zdrowo pośmiać.
        smile))
        • kora3 Fakt , a ywayzwsyz na to, ze na liscie "zła" 27.06.10, 13:27
          jest 2/3 normalnego zycia ludzi śmeich o przerazenie mogą byc tym
          wieksze smile
      • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 27.06.10, 15:45
        w przeciwieństwie do
        > czynnego homoseksualizmu nie jest złem.

        homoseksualizm nie jest zlem.
    • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 27.06.10, 15:58
      odmiency zawsze mieli utrudniane zycie przez wspolbraci. jest to na pewno
      atawizm, ktory dawniej sluzyl bezpieczenstwu grupy. w miare rozwoju cywilizacji
      odmiency przestaja byc odrzucani. miara czlowieczenstwa mozna nazwac sklonnosc
      do szacunku dla odmiencow, nie wtykania nosa w ich sprawy i nie nawracania na
      wlasna modle. niestety polskie spoleczenstwo jeszcze nie osiagnelo tego etapu,
      ale trzeba byc dobrej mysli wink

      nawiasem mowiac, to schabowy w panierce smazony na zwyklym oleju to najkrotsza
      droga do utraty zdrowia i urody oraz nabawienia sie chorob skutkujacych
      przedwczesna smiercia. polskie spoleczenstwo nie ma zbyt duzej wiedzy na temat
      zdrowego odzywiania.
      • lis-a Re: nie jem mięsa 28.06.10, 10:30
        > Czynny wegetarianizm (czy jest bierny?) w przeciwieństwie do
        > czynnego homoseksualizmu nie jest złem.


        ja spotkałam się z taką bierną wegetarianką - dziewczyna twierdziła,
        ze nie je oprócz miesa jeszcze ryb, produktów odwzierzęcych itp;
        namęczyłam sie - bo kiedyś zaprosililiśmy ja do domu na obiad - nad
        zrobieniem czegoś, co zje, a co nie bedzie miało tego wsztstkiego,
        czego ona nie akceptuje w jedzeniu, a że akurat były w domu śledzie
        i mój mąz je jadł, koleżanka, zwabiona zapachem, też porosiła - no
        i zdębiałam; okazało się, ze generalnie ona nie je ryb, ale te
        śledzie tak ładnie pachną!

        A co do stwierdzenia o złu homoseksualizmu, to mnie śmiech nie
        ogarnia, jak Grzesia, raczej przerażenie, ile zła może wyrządzić
        osoba tak myśląca - chocby skrzywdzenie własnego dziecka, które może
        okazać się homoseksualistą

        • hawela Re: nie jem mięsa 28.06.10, 21:12
          lis-a napisał:


          >
          raczej przerażenie, ile zła może wyrządzić
          > osoba tak myśląca

          Każdy z nas jest zdolny i do zła i do dobra. Zapewne osoba
          popierająca aborcję morze wyrządzić mniej zła, prawda?

          A co do dzieci, to ja moje kocham - bez względu na to, jakie sąsmile
          • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 29.06.10, 13:23
            tylko co ma aborcja do homoseksualizmu??

            a twierdzenie, ze homoseksualizm jest zlem krzywdzi homoseksualistow, to chyba
            oczywiste.
            • hawela Re: nie jem mięsa 29.06.10, 20:42
              karafka_do_wina napisała:

              > tylko co ma aborcja do homoseksualizmu??
              Nic. Tylko przykład innego krzywdzenia


              >
              > a twierdzenie, ze homoseksualizm jest zlem krzywdzi
              homoseksualistow, to chyba
              > oczywiste.
              Stwierdzenie, ż ekradziez jest złem krzywdzi złodziei
              • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 30.06.10, 01:12
                > > a twierdzenie, ze homoseksualizm jest zlem krzywdzi
                > homoseksualistow, to chyba
                > > oczywiste.
                > Stwierdzenie, ż ekradziez jest złem krzywdzi złodziei

                to homoseksualisci kradna??
                • hawela Re: nie jem mięsa 30.06.10, 09:45
                  Analogia, podobieństwo złożone, zwłaszcza takie, którego podstawę
                  stanowi odpowiedniość relacji; upodobnienie przez proporcję. W
                  logice występuje jako analogia: atrybucji (zachodzenie podobnego
                  związku przyczynowo-skutkowego), metafory (podobieństwo działania na
                  perceptora), proporcjonalności (proporcjonalna realizacja w
                  desygnatach jakiejś treści); w każdym z tych przypadków treść
                  analogiczna to analogon, a realizujące ją przedmioty to analogaty.
                  • karafka_do_wina Re: nie jem mięsa 30.06.10, 10:28
                    twoja analogia jest chybiona. zlodziej kradnie i tym samym krzywdzi okradanego.
                    krzywdzenie blizniego jest zle. homoseksualista nie krzywdzi nikogo wiec trudno
                    mowic tu o zlu.
    • luzerski a ja jem :) 28.06.10, 18:27
      "Gdy w brzuchu burczy,
      dostaję skurczy
      i jem wszystko, że aż furczy -
      taki ze mnie wilk!"

      /Brzechwa/

      smile
      • hawela Re: a ja jem :) 28.06.10, 21:06
        "Moim wrogom dzisiaj srogą dam nauczkę,
        Bo mam chrapkę i na babkę, i na wnuczkę..."smile
        • kora3 Re: a ja jem :) 28.06.10, 22:31
          hmmm ciekawe podejscie seksualne smile
          • hawela Re: a ja jem :) 29.06.10, 20:43
            po prostu nie przepadam za kobietami w tzw kwiecie wiekuwink
      • kora3 Re: a ja jem :) 28.06.10, 22:30
        Jedz Luzet, jesli jesteś przekonany, ze tak powinienieś, to jestes
        przekonany. Nikt nie ma prawa mówic ci, ze jest inaczej
        • luzerski Re: a ja jem :) 28.06.10, 23:59
          kora3 napisała:

          > Jedz Luzet, jesli jesteś przekonany, ze tak powinienieś, to jestes
          > przekonany. Nikt nie ma prawa mówic ci, ze jest inaczej

          Pewnie. Ja też nikomu nie mówię, że ma jeść mięso... Cóż, moja żonka nie je i,
          co więcej, ubolewa nad swoim barbarzyńskim małżonkiem, ale goloneczkę peklowaną
          przygotowuje. Tolerancja... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja