Mama i tata na Europride, czyli pan Orliński...

16.07.10, 00:22
Mama i tata na Europride

Zrozumienie, o co chodzi „Fundacji Mamy i Taty” protestującej przeciwko
Europride, trochę mnie przerasta - oni się boją tego, że ich dzieci dowiedzą
się, że geje istnieją? A może tego, że jak tylko taka parada przejdzie ulicą,
ojcowie i matki masowo powychodzą z szaf, przez co ich dzieci staną się
dziećmi gejów i lesbijek?
Beats me. Wyjaśnię więc, dlaczego popieram paradę homo z punktu widzenia hetero.
Kiedy jeszcze byłem młodym rodzicem, uderzało mnie to, jak swobodnie rodzice
małych dzieci mogą się czuć w metropoliach opanowanych przez cywilizację
śmierci takich jak Paryż, Berlin czy Wiedeń.
W Polsce panowała wtedy kultura, której ostatnie niedobitki ujawniły się przed
laty przy podobnej dyskusji na moim blogu w postach komentatorki o ksywce
Pellerina: „Ja kiedy chciałam iść do knajpy to dzieci zostawiałam z
mamą/teściową/starszą córką...”.
Słowem, nie ma mowy o tym, żeby rodzina poszła gdzieś razem, bo po prostu lubi
razem spędzać czas. Jeśli matka chce wyjść z domu, dziecko musi zostawić z
niepracującą babcią (jeśli nie ma takiej babci - to już jej wina). Jeśli ktoś
chce się napić piwa, to tylko w specjalnym smutnym barze dla złamasów, jak w
„Wszyscy jesteśmy Chrystusami”.
A w cywilizacji śmierci tak wspaniale siedziało się wieczorem w knajpianych
ogródkach z całymi rodzinami Włochów czy Francuzów, gdzie wśród brzęku
sztućców i kieliszków słychać też było dziecięce zabawy. A gdy jakieś niemowlę
zaczynało płakać, goście prześcigali się w robieniu dziwnych min i odgłosów,
żeby je uspokoić i dać matce trochę pożyć normalnym życiem!
Tak się składa, że w tych samych cywilizacjośmierciowych metropoliach na ulicy
często zdarzał się widok spacerujących mężczyzn, którzy trzymali się za rękę.
Albo nawet, God forbid, całowali. I doszedłem do wniosku, jest tu bezpośredni
związek przyczynowy.
Po prostu społeczeństwo, które tolerancyjnie traktuje rodzinę z małym
dzieckiem, to także społeczeństwo tolerancyjnie traktujące gejów czy lesbijki.
Bo to po prostu społeczeństwo wyżej stawiające ogólną zasadę „spędźmy
przyjemny wieczór” od zasady „sprawdzajmy wszystkim dopasowanie do
heteronormatywnych wzorców”.
Teraz już nie mam małych dzieci. Ale to się wiąże z tym, że coraz w większym
stopniu jestem osobą po czterdziestce. Dlatego zaczynam się bać osób mówiących
na przykład, że nie zgadzają się na to, by geje publicznie się całowali, bo
brzydzi myśl o tym, jak nieestetycznie wygląda gejowskie współżycie.
Jak ktoś ma takiego szmergla, że na widok całującej się pary obsesyjnie sobie
usiłuje wyobrazić „jak oni to robią” (miast odwrócić wzrok, jak sugerowałyby
to politpoprawne dobre maniery), to oczywiście przeszkadzać mu też będzie
całująca się para po czterdziestce. Albo po pięćdziesiątce. Strach nawet
pomyśleć o parze po sześćdziesiątce.
Jeśli przeszkadzają mu geje, to pewnie przeszkadzać mu też będzie takie
małżeństwo, które już odchowało dzieci. Od niego też będzie żądać, żeby nie
obnosiło się ostentacyjnie ze swoją orientacją. Bo kto to widział, żeby osoby
po pięćdziesiątce się trzymały za rękę w miejscu publicznym? To gorsze od
młodych lesbijek przecież.
Na apel fundacji taty i mamy odpowiedziałbym więc tak: drogi tato, droga mamo,
wyluzujcie. Idźcie razem z potomstwem do jakiejś knajpy z ogródkiem.
Zidentyfikujcie najbardziej nieestetyczną parę w zasięgu wzroku (homo czy
hetero, wszystko jedno) i pomyślcie, że są ludzie, dla których wy też
jesteście tacy paskudni. Albo będziecie za 20, 30 lat.
Co w związku z tym? Chcecie o tym z nimi dyskutować? Ale po co, nie można
przecież nikogo przekonać do uznania czegoś za estetyczne lub nieestetyczne?
Proponuję prostsze rozwiązanie, przećwiczone przez naszych sąsiadów w Unii.
Nie gapić się na ludzi, którzy się całują. Niezależnie od tego, czy są dla nas
estetyczni czy nie. Uszanujmy ich prawo do szukania szczęścia na swój sposób.
Celem parady jest popularyzacja tego szacunku. Droga mamo, drogi tato, my też
na tym skorzystamy, bo nie ma pary tak bardzo stuprocentowo heteronormatywnej,
żeby żadna zdewociała moherowa babcia się nie miała do czego przyczepić. „Kto
to widział, za ręce się trzymać, obraza boska...”.

wo.blox.pl/2010/07/Mama-i-tata-na-Europride.html
    • diabollo Re: Mama i tata na Europride, czyli pan Orliński. 16.07.10, 00:24
      A jeszcze tak w temacie:

      **********
      Homoseksualna ostentacja
      Za sprawą weekendowego wyjazdu dopiero teraz przeczytałem tekst Janusza A.
      Majcherka „Dyskryminacja, ostentacja i obsesja”. Wydaje mi się tak głupi, że go
      skomentuję mimo lekkiej nieświeżości tematu.
      „Osoby autentycznie zakochane nie czynią ze swej miłości ostentacji, lecz cieszą
      się sobą w intymności, bez świadków i widzów” - pisze autor, a mnie zalewa
      głębokie współczucia, bo wygląda na to, że nigdy się był autentycznie zakochany.
      Nie wystawał pod blokiem swojej dziewczyny z bukietem kwiatów. Nie szedł z nią
      ulicą trzymając ją za rękę, nie objął jej na ławce w parku, nie postawił sobie
      jej zdjęcia na biurku. Biedny, biedny człowiek, miłość sprowadza się dla niego
      wyłącznie do tego, co się robi „w intymności, bez świadków i widzów”.
      Jeśli dobrze rozumiem, za idealny scenariusz Majcherek uważa taki, w którym
      orientacja seksualna danej osoby pozostaje tajemnicą dla otoczenia. Postuluje
      więc koszmarny świat, w którym nikt w pracy nie powinien oznajmić kolegom, że
      właśnie żona mu urodziła syna, zakochani nie mogą spacerować ulicami
      uśmiechnięci, ewentualne randki odbywają się w totalnej konspirze.
      Nie chciałbym żyć w takim świecie. „Okazywanie orientacji seksualnej” nie musi
      przecież oznaczać kopulacji w miejscu publicznym - oznacza na przykład także
      spacer pod rękę. Głupota tekstu Majcherka bierze się najprawdopodobniej z tego,
      że nie zdaje on sobie sprawy z tego, jak ostentacyjnie przeciętny
      heteroseksualista obnosi się ze swoją orientacją - choćby wspominając o swojej
      żonie albo wcinając z nią w knajpie z jednego naczynia zestaw sushi dla dwojga.
      Przyznam, że mi osobiście bardzo zależy na moim prawie do manifestowania mojej
      orientacji w taki sposób. Dlatego współczuję homoseksualistom, którzy w dzikich
      krajach nie mogą cieszyć się prawem do trzymania za rękę swojego partnera w
      miejscu publicznym, nie mówiąc już o całowaniu go - i popieram ich w ich walce o
      to prawo.
      Przytoczona przez Majcherka anegdota o tym, jak to amerykański i radziecki
      kapelmajster spierali się o to, w którym kraju jest większy antysemityzm („w
      mojej orkiestrze jest dziesięciu Żydów” - mówi ten radziecki, a ten amerykański
      przebija tekstem „a mi nie przyszło do głowy pytać”wink, też w gruncie rzeczy nie
      ma sensu. Przecież muzycy z orkiestry choćby podróżując razem w końcu zauważą,
      kto w samolocie jaką ma preferencję posiłków („halal/kosher/vegetarian”wink, kto
      obchodzi Wielkanoc a kto Ramadan, więc nawet zakładając, że nie wolno im
      rozmawiać na takie tematy, i tak będą się orientować.
      W praktyce postulat Majcherka w stylu „nie dyskryminujmy ich ale niech się
      obnoszą ze swoją odmiennością” jest właśnie postulowaniem dyskryminacji - bo
      „normalna” większość i tak będzie się obnosić ze swoją orientacją. Za to
      mniejszość na zawsze ma być skazana na jakąś dziwaczną konspirację - gdy na
      rocznicową imprezę w firmie jedni będą przyprowadzać żony lub kochanki, inni
      mają przychodzić samotnie, bo przyjście z partnerem to już będzie „ostentacja”.
      Zdarza mi się bywać w cywilizowanych miastach, gdzie widok dwóch mężczyzn
      całujących się na ulicy (albo ortodoksów w jarmułkach czy Sikhów z ich
      czaderskimi turbanami), jest po prostu elementem ulicznej codzienności. Podoba
      mi się to znacznie bardziej i od scenariusza, w którym jednym wolno się obnosić
      a drugim nie - oraz od jakiejś nonsensownej dystopii totalnej konspiry według
      Majcherka.
      środa, 20 czerwca 2007, wo

      wo.blox.pl/2007/06/Homoseksualna-ostentacja.html

      • grzespelc Re: Mama i tata na Europride, czyli pan Orliński. 16.07.10, 07:53
        Od dawna sądzę, że to oczywista oczywistość i dziwne, że ludziom z
        pozoru inteligentnym takie rzeczy trzeba tłumaczyć.
    • hawela Re: Mama i tata na Europride, czyli pan Orliński. 17.07.10, 12:16
      Wnuczka mojej koleżanki (lat 4) widziała fragmenty zapowiadające
      EuroPride w tv. Stwierdziła: "nienormalni". Pan w różowej peruce
      skłonił ją do tego stwierdzeniasmile

      Parada głupoty, ot co
      • kora3 Cos podobnego :) 17.07.10, 12:21
        a czy owo cudowne dziecko jakos szerzej, filozoficznie moze
        uzasadniło swa wypowiedź?smile
        Wybacz Hawelo, ale albo dziecko powtarzało po rodzicach, albo samo
        jest anormalnesmile Albowiem małe dzieci czesto w bajkach widują osoby
        w nie takich perukach i przebraniach i jakos nie komenca gromadnie
        o "nienormalności" postaci z bajek smile
        Daruj, ale czyzbys to zmysliła?smile
        • hawela Re: Cos podobnego :) 17.07.10, 12:25
          Nie, dziecko nie jest anormalne, przynajmniej nic mi nie wiadomo na
          ten temat, fajna i zdrowa dziewczynka. Może tak Cię prawda w oczy
          kole, że próbujesz zastosować różne zabiegi psychologiczne
          (nienormalne dziecko, a zresztą i tak zmyśliłam), Twoja sprawa.
          Miłego dnia
          • kora3 Popukaj się w głowę:) jaka prawda miałaby mnie 17.07.10, 12:29
            niby kolic w oczy?smile

            Po prostu wiem, jak reagują na zabawnie wygladających ludzi
            przecietne 4-latki. I jakos trudno mi uwierzyc, ze dziecię w tym
            wueku tak "skomentowało" rózową peruke czyjąs. albowiem wiekszosc
            dzieci w tym wieku uwazałaby, ze to przebranie, jakieś bajkowe, czy
            teatralnesmile
            Ciekawe też, ze podczas róznych festynów popularnych w lecie,
            sprzedaje się rózne takie kolorowe peruki: rózowe, niebieskie,
            żółte - dla dzieci i doroslych i jakoś nie słyszałam komenty żadnego
            malucha przy tej okazjismile
            Kłamiesz Hawelo, trzeba było dzieku z oposwiesi pdwyższyć wiek do
            lat 8, zeby było w eiku conajmniej pierwszokomunijnym smile
            • hawela Re: Popukaj się w głowę:) jaka prawda miałaby mni 17.07.10, 12:36
              "kłamiesz". No, no... odwaga w oczernianiu. Nie gratuluję
              • kora3 Stwierdzenie prosyego faktu :) 17.07.10, 12:42
                Pokaz mi 4 latka, który sam z siebie nazywa kogos nienormalnym
                dlatego ze ma na głowie rózową perukę i jest w otoczeniu osób
                podobnie dziwnie ubranychsmile Jesli jest takie dziecko, to jedno na
                milion smile akurat sasiadce się taka wnusia trafiła, no no smile
                zobacz sobie jak reaguja małe dzieci w tym wieku na osoby chodzące w
                czasie festynów w podobnych perukach, ze swiecącymi czułkami na
                głowach, albo migającymi rogami, ewentualnie oslimi uszkami, to
                bedziesz wiedzieć, że albo sąiadka wpusciła Cię w maliny, albo sama
                miałaś zyczeniowy omam smile
                • grzespelc Re: Stwierdzenie prosyego faktu :) 17.07.10, 14:38
                  > Pokaz mi 4 latka, który sam z siebie nazywa kogos nienormalnym
                  > dlatego ze ma na głowie rózową perukę i jest w otoczeniu osób
                  > podobnie dziwnie ubranychsmile

                  To proste, Koro, dziecko powtarza to, czego nauczyło się w domu.
                  • kora3 Re: Stwierdzenie prosyego faktu :) 17.07.10, 14:50
                    wiesz, wspomniałam o tym Haweli, ze tak małe dziecko, z racji czyjeś
                    kolorowej peruki, w zyciu nie woadłoby na to, żeby nazywac noszącą
                    taka peruke osobe, nienormalną. Jesli wiec tak powiedziało, to jest
                    tylko jedno wyjscie: nauczyło się tego od rodziców, ewentualnie
                    innych członków tej rodzinki adamsówsmile
          • karafka_do_wina Re: Cos podobnego :) 17.07.10, 21:46
            hawela napisała:

            > Nie, dziecko nie jest anormalne, przynajmniej nic mi nie wiadomo na
            > ten temat, fajna i zdrowa dziewczynka. Może tak Cię prawda w oczy
            > kole,

            o jakiej prawdzie piszesz? odradzalabym ci traktowanie wypowiedzi malych dzieci jako prawdy plynacej w naturalny sposob z niewinnego serduszka nie skazonego jeszcze brudami cywilizacji smierci. male dzieci sa jak gabka chlonaca to co dzieje sie w jego najblizszym otoczeniu. przypomnij sobie dzieci bawiace sie w palenie zydow z "medalionow" zofii nalkowskiej. one tez przeciez byly zdrowe jak wspomniana przez ciebie dziewczynka.

            ps. pewnie wg ciebie karnawal w Rio to tez glupota? jak i ten w wenecji i paru innych miejscach wink
            • kora3 Wyobraź sobie KArafko :) 20.07.10, 10:29
              że byłam ostatnio na imprezce plenerowej (z paradą równosci mającej
              zero wspólnego), na której całe rodziny w tym dorosli kupowali
              kolorowe błyszczące peruki i całkiem bezwstydnie w nich chodziły smile
              ja nie nabyłamsmile ale pożyczyłam do fotki, od dzieci mojej kolezanki
              (7 i 5 lat). Fotkę swoją i kumpla umieściłam na wiadomym portalu smile
              ani te dzieci nie uwazały się za nienormalne, ani nas za takowych
              nikt na tym festynie nie uwazał, w tym maluchy smile w swietle tego
              opowieśc haweli trąci fantazjowaniem, co najmniej, albo po prostu
              dziecko nauczono, ze inny, nawet na chwilkę przebrany człowiek, to
              głupek i nienormalny. Pogratulować rodzinie dziecka "sukcesów
              wychowawczych" - wyrośnie na okropnego człowieka
              • karafka_do_wina Re: Wyobraź sobie KArafko :) 20.07.10, 15:30
                jak dla mnie to dziecko nazywajace kogokolwiek "nienormalnym" nauczylo sie tego
                od rodzicow (opiekunow).

                co do peruk to ja kiedys mialam srebrna oraz czerwona plus makijaz (raczej
                niecodzienny) i rozne ciekawe rekwizyty. jestem nienormalna? wink
                • kora3 Re: Wyobraź sobie KArafko :) 20.07.10, 19:49
                  jesteś normalna i b piekna smile ale zobacz jak my tam uciesznie
                  wygladamy smile jak z parady hehe
                  Mój facet, który jak wiesz ma b krótkie włosy smile na sylwestrze
                  włożył peruke blond i natrzaskjali sobie fotek z mezem przyjaciółki,
                  który miał czuułki takie na głowie - nienormalni normalnie smile
                  • karafka_do_wina parada zboczencow nie tylko w Wawie! 20.07.10, 20:20

                    widzialam cie tam, na tym port. smile

                    zastanawiam sie czy, skoro zalozenie peruki przez faceta i wyjscie na parade
                    swiadczy o jego nienormalnosci, to co powiedziec o uczestnikach karnawalu w Rio
                    - te nagie kobiety w majtkach z dwoch sznureczkow i z praktycznie golym biustem,
                    wymalowane, z masa piór na glowie (peruka to jeszcze nic!) - czyz to nie jest
                    nienormalne, wyzywajace, zboczone, etapujace seksem hetero, homo i bi?! wink

                    Europride to zupelnie nic w porownaniu z tym co sie dzieje w Rio, a jakos nie
                    slyszalam o zadnych protestach czy oburzonych glosach kosciola smile

                    https://img.metro.co.uk/i/pix/2008/02/rioreveller3R_450x531.jpg

                    https://images.mirror.co.uk/upl/m4/feb2009/2/0/Image_5_for_Rio_Carnival_gallery_7001493.jpg

                    https://caracasgringo.files.wordpress.com/2009/02/porto20da20pedra2019.jpg

                    https://www.wavemagazine.net/arhiva/16/ent/carnival4.jpg

                    https://www.hotpartyshop.com/it/images/stories/rio.jpg

                    https://carnaval2010.org/wp-content/uploads/2009/11/254.jpg

                    https://aphs.worldnomads.com/sandn/8552/IMG_3200.jpg

                    https://img.metro.co.uk/i/pix/galleries/riocarnival09/AY19058732_440x500.jpg

                    • kora3 :) 20.07.10, 23:07
                      no jak widziałassmile pasujemy z kolegą do paradu równosci smile
                      nadmieniam, ze jak wiesz, nie jest on gejem smile
                      ale ma rózową peruke, wiec jest nienormalny ... hihi
                      Dzięki za fotki z karmawału, piekne dziewczyny...poniewz jako
                      kobieta lubię patrzec na piekne kobiety zapewne jestem też
                      nienormalna Bo normalne hehe jest nieprzytomne zazdroszczenie im i
                      tzw swiete oburzenie smile Nieprawdaż piekna kobieto?smile
                      • karafka_do_wina Re: :) 20.07.10, 23:38
                        ...poniewz jako
                        > kobieta lubię patrzec na piekne kobiety zapewne jestem też
                        > nienormalna

                        to tak jak ja, nawet zdarza mi sie obejrzec za taka na ulicy... smile
                        • diabollo Re: :) 21.07.10, 00:15
                          karafka_do_wina napisała:

                          > ...poniewz jako
                          > > kobieta lubię patrzec na piekne kobiety zapewne jestem też
                          > > nienormalna
                          >
                          > to tak jak ja, nawet zdarza mi sie obejrzec za taka na ulicy... smile

                          Pękam z zazdrości...
                          Zazdrość jak wiadomo jest bez sensu.

                          Kłaniam się nisko.
                          • karafka_do_wina Re: :) 21.07.10, 01:29

                            ale czego zazdroscisz, czcigodny diabollo? tego, ze lubimy patrzec na piekne
                            kobiety? mozesz przeciez robic to samo smile
Pełna wersja