Kochani , zrobie w niedziele cos wbrew sobie

23.07.10, 23:45
nie jest mi łatwo, ale robie to dla mojej kochanej siostry ....
Bardzo ja kocham, a w jej sytuacji nie moge odmówić. W ogóle niczego
nie umiem tej gówniarze odmowic smile pewnie tak wyglada miłosc
starszej siostry do młodszej ...
Wesprzyjcie mnie jakośsmile
    • fnoll ale o co chodzi? 24.07.10, 00:09
      hm?
      • kora3 Fnilluś nie pytaj :(nt 24.07.10, 00:12

        • fnoll no dobra 24.07.10, 00:15
          nie to nie, ale po co pisać, że coś się zrobi, nie pisząc, co się zrobi?
          • kora3 :) 24.07.10, 00:22
            bo i tak to zrobie, bez wzgledu na swoje racje
            • fnoll Re: :) 24.07.10, 00:30
              czyli że chodzi o samo zademonstrowanie etycznie pozytywnej/kontrowersyjnej
              siostrzanej determinacji?
              • kora3 nie 24.07.10, 08:27
                po prostu mimo, iż wiem , ze to zrobie jest mi z tym b niefajnie
    • karafka_do_wina Re: Kochani , zrobie w niedziele cos wbrew sobie 24.07.10, 01:27
      nie tylko wspieram, ale i popieram. zreszta sama zrobilam podobnie i czuje sie
      tym dobrze smile
      • kora3 dzieki, znaczy i ja przezję :) nt 24.07.10, 08:28

    • real_mayer Re: Kochani , zrobie w niedziele cos wbrew sobie 25.07.10, 00:16
      wspieram i ja!


      po dotknięciu monitora palcem wskazującym w ty miejscu
      ========> ************ <===========

      poczujesz wsparcie zwielokrotnione 143 razy smile
    • kora3 dziewczyny, dzięki dałam radę :) 28.07.10, 09:46
      było oksmile raz jeszcze dzieks za wsparcie duchowe smile
      • real_mayer Re: dziewczyny, dzięki dałam radę :) 02.08.10, 20:50
        ej no weź, byś uchyliła rąbka tajemnicy tongue_out
        • kora3 Re: dziewczyny, dzięki dałam radę :) 02.08.10, 23:09
          real_mayer napisała:

          > ej no weź, byś uchyliła rąbka tajemnicy tongue_out

          ok smile karafka to wiesmile zostalam chrzestna mojego siostrzeńca smile Ro
          była decyzja mojej siostry smile razem ze mną byl moj przujaciel od 24
          lat smile nie czuje się katoliczką, wiec nie było mi łatwo. Nie uwazam
          chrztu w tym wielku, za dobry pomysł i sama bym swego dziecka (nie
          mam ) nie chrzciła ale rozumiem moją siostre. Chciala, zeby
          chrzestnymi byli ludzie na ktorych naprawde moze liczyc i którzy sa
          jej i małemu na serio bliscy. Miało to dla niej bardziej
          symboliczny, niż religijny wymiar Do komunii ani spowiedzi nie
          musialam iśc, a karteczke, ze się nadakę bez trudu dostałam, bez
          kasy (to tak uprzedzając pytaniasmile) uznałam, ze mje drobne
          poswiecenie jest niczym wobec radosci, jaką jej sprawilam Mam
          nieduzy na razie kobtakt z siostrzeńcem, z racji odleglosci, ale
          mysle,ze bede się b starać, tak samo, jak mój przyjaciel, by
          uczestniczyc w jego wychowaniu na dobrego, tolerancyjnego
          człowieka smile Na rzei jest mały i jak my z siostrą w dzieciństwoe (i
          teraz) jest wesoły i b otwarty - rokuje dobrze smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja