diabollo
20.10.10, 20:24
Łoł, łoł!
Ciekawsze kawałk:
Tusk powiedział, że "niektórzy politycy mają skłonności do takiego zachowywania, jakby byli biskupami, a niektórzy biskupi - jakby byli posłami".
Ale chcę wprowadzić nowy, świecki obyczaj, że politycy w momencie, kiedy są wybrani przez ludzi, odpowiadają przed ludźmi, a nie przed hierarchią kościelną. I tego będę pilnował - podkreślił (Tusk).
wyborcza.pl/1,75248,8540854,Tusk__In_vitro_bedzie__politycy_nie_odpowiadaja_przed.html
********************
Całość wypowiedzi oczywiście jest bardzo wygładzona.
Coś mi się tak wydawało, że pan premier Tusk to taki większy bystrzak.
Zrozumiał to, czego za cholerę nie potrafiła zrozumieć przemądrzała nieboszczka UD/UW.
Mianowicie tego, że grzmoty i naciski biskupów na ustawodastwo można spokojenie, a nawet koniecznie należy - olewać.
Po pierwsze dlatego, że kler i tak głosuje na najskrajniejszą prawicę (obecinie PISSda), podobnie jak wyborcy, którym grzmoty biskupów się podobają.
Własnemu elektoratowi to się nie podoba.
Co więcej własny elektorat jest już dostatecznie rozczarowany dotychcasową praktyką, że władza bezwarunkowo, na każde tupnięcie biskupów, władza pada przed klerem na kolana i robi mu loda z połykaniem. Własny elektorat na taki widok zaczyna odczuwać poważne obrzydzenie.
Nie po to większość parlamentarna dostaje od wyborców mandat demokratyczny do wypełnienia określonych zadań, aby się później tak przykro dawała gwałcić jakimś śmiesznie poprzebieranym, bruchatym, samozwańczym, amoralnym "moralizatorom".
W całej historii III RP po raz pierwszy pan Tusk powiedział gwałcicielom - non possumus.
Zobaczymy jeszcze czy za ową dzielną retoryką pójdą czyny.
Kler w przypadku invitro wytoczył najcięższe działa, łącznie ze straszeniem "ekskomuniką".
Zaangażował cały swój "autorytet" w poparcie projektu, który za zapłodnienie in vitro wprowadza karę 3 do 5 lat pierdla.
Jeżeli teraz parlament przyjmie, a prezyden podpisze ustawę według projektu pani Kidawy-Błońskiej z finansowaniem in vitro przez NFZ - biskupi wyjdą na idiotów. Okaże się, że ten "wszechmocny" w polskim państwie kler jest goły jak święty turecki.
Kłaniam się nisko.