oby.watel
30.10.10, 14:00
Polacy powinni płodzić potomstwo. Więcej potomstwa. Więcej dzieci. Oczywiście naturalnymi metodami. Ale powinni. Dlaczego? Wyjaśnia to pokrótce Bogusław Kowalski na łamach Rodziny Katolickiej. Najpierw rzuca kilka liczb:
CytatW 2003 r. urodziło się 351 tys. dzieci. Najmniej od czasów wojennych. W roku ubiegłym było trochę lepiej, bo na świat przyszło 425 tys. noworodków. Ale to i tak bardzo mało w porównaniu z wyżem lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Wtedy co roku przybywało ponad 600 tys. dzieci. A w rekordowym 1983 r. urodziło się 724 tys. nowych obywateli. Mamy więc do czynienia ze spadkiem urodzin o prawie połowę. Sytuację pogarsza emigracja młodych Polaków, która nasiliła się po wejściu Polski do UE i od kilku lat pozostaje na poziomie kilkuset tysięcy rocznie. Utrzymywanie się takiej tendencji w dłuższej perspektywie przyniesie różnorodne negatywne zjawiska społeczne i gospodarcze.
Jakież to negatywne zjawiska przyniesie ta tendencja? Nie będzie miał kto robić na emerytów i innych, którym się należy.
CytatNegatywne skutki odczuwamy już w systemie emerytalnym. Rynek pracy opuszcza coraz więcej osób ze starszych pokoleń, a zasila go coraz mniej młodych osób. Dlatego od kilku lat przybywa emerytów. Według danych podawanych przez ZUS, na koniec maja 2010 r. było już 5 mln emerytów. Dla porównania średnio miesięcznie w 2009 r. było 4,98 mln, w 2008 – 4,77 mln, a w 2007 – 4,56 mln emerytów. W ciągu trzech lat przybyło ok. pół miliona osób uprawnionych do emerytury.
Z tego powodu zaczyna brakować pieniędzy na bieżącą wypłatę świadczeń. Pokrywane są one z wpływów ze składek opłacanych przez osoby czynne zawodowo. Ponieważ jest ich coraz mniej, wpłacone składki do ZUS-u i KRUS-u nie pokrywają potrzeb. Już od kilku lat budżet państwa dopłaca do systemu emerytalnego kilkadziesiąt miliardów złotych. W tym roku jest to rekordowa kwota 80 mld zł, ale i tak zabrakło środków na emerytury wrześniowe. Dlatego brakującą kwotę 7,5 mld zł ściągnięto z Funduszu Rezerwy Demograficznej, gdzie odkładane są pieniądze na czarną godzinę. W tym roku rząd zapowiedział, że zrobi to jeszcze raz i weźmie kolejne 4 mld zł. Oznacza to, że fundusz ten zostanie prawie w całości „wyczyszczony”. I co będzie dalej?
Właśnie. Co będzie dalej? Żeby dalej jakoś było musimy z nienarodzonymi zawrzeć układ. Oni nas będą utrzymywać jak się zestarzejemy, a my pozostawimy im w spadku zrujnowany, wyeksploatowany, śmierdzący śmietnik, który już niedługo w ogóle nie będzie nadawał się do życia.
Hej młodzi i jeszcze nie narodzeni. Kiedyś, gdy zmęczeni przymierając głodem na stercie śmieci przycupniecie, a człowiek w powłóczyste szaty odzian zapyta was, czy wolelibyście się wcale nie urodzić, co mu odpowiecie? A gdy wam powie, że Bóg stworzył ten śmietnik i dał wam we władanie z miłości do was i że powinniście Mu być wdzięczni i nie dopuszczać by Jego sługi głodowały jak wszyscy?