kora3
08.11.10, 20:49
jak myslicie?
ja już od paru lat z przerazeniem stwierdzam, ze zasady dobego swobodnego zachowania się wśród ludzi, tak, zeby im i sobie nie zawadzac sa u nas pod psem. Rozumiem, ze lata socjalizmu i "równosci klas" spowodowały, ze podstwawowe zasady sv poszły do lamusa, ale sądzilam, że wraz z powrotem wolnosci wróca, choc w czesci.
Tymczasem na forach, w tym tym

wyksztalceni, z pozotu obyci ludzie spieraja sie, czy wypada zdejmowac buty w przedziale kolejowym, czy mówi sie "smacznego" i "na zdrowie", czy je sie ryby morskie dowma widelcami i co się robi z chusteczką w restauracji

są "problemy" z tym komu wypada podać rekę pierwszemu, kto sie komu przedstawia
Obracając się wsród osób publicznych, szczebla roznego w tym wysokiego zauwazam,z e takie "problemy" z zachowaniem mają, choc rzadziej, nawet osoby ze swiecznika naukowego np

To bardzo przykre i wrecz zenujące
Jak myslicie, czy w naka zasad sv bylaby pozyteczna w szkolach? W końcu jesli dom kogoś nie nauczy stosownego zachowania, to nauczyc powinan szkola, chocby w zakresie podstaw w końcu fakt, iewychowanych ludzi jest sporo, ale sa i dobrze wychowani, których np. mlodzieniec starający się o prace moze zrazic z punktu wtciagając doń pierwszy lape. A zasady sv sa takie, ze nieychowanego nie zraza, a dobrze wychowanemu pokazą , ze ma do czynienia z kims na poziomie