szympans też człowiek

09.03.11, 05:24
99% wspólnych genów

czujecie tę 99-cio procentową więź pokrewieństwa? może należałoby przyznać szympansom 99% praw z karty praw człowieka? np. prawo do własności
    • a000000 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 09:24
      fnoll napisał:

      >może należałoby przyznać szympansom 99% praw z karty praw człowieka?

      oczywiście! zaraz po tym, jak nasz braciszek szympans powie: oto jestem! oto mam! to jest dobre a to jest złe....to jest piękne, a to brzydkie.... to jest mądre a to głupie.... a także zada pierwsze podstawowe pytanie świadczące o szympansim człowieczeństwie.... DLACZEGO.

      Jestem za. Poczekajmy jeszcze parę miliardów lat.... może ten jeden brakujący procent wyewoluuje?

      • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 11:26
        a000000 napisała:

        > fnoll napisał:
        >
        > >może należałoby przyznać szympansom 99% praw z karty praw człowieka?
        >
        > oczywiście! zaraz po tym, jak nasz braciszek szympans powie: oto jestem! oto ma
        > m! to jest dobre a to jest złe....to jest piękne, a to brzydkie.... to jest mąd
        > re a to głupie.... a także zada pierwsze podstawowe pytanie świadczące o szympa
        > nsim człowieczeństwie.... DLACZEGO.
        >
        > Jestem za. Poczekajmy jeszcze parę miliardów lat.... może ten jeden brakujący p
        > rocent wyewoluuje?

        Widać gołym okiem, że powtarzasz katolickie slogany.

        Wszystkie istoty żyjące mają IDENTYCZNE prawo do życia. Nie oznacza to, że nie powinny się zabijać wtedy, gdy - jako drapieżniki - muszą się żywić ciałem swoich ofiar. Dobrem nadrzędnym jest STAN RÓWNOWAGI SYSTEMU. Złamanie tej zasady jest szkodliwe dla tego systemu, dla jego uczestników i MOŻE SIĘ OKAZAĆ SZKODLIWE także dla zakłócającego ten stan, nadużywającego swojej przewagi z nieuzasadnianego zasadą nadrzędną powodu.

        Stare, religijne dogmaty o tym, że człowiek jest więcej wart niż jakakolwiek inna istota są fałszywe. To bzdura. To przyczyna zła i aroganckiego zachowywania się wobec przyrody, jej zasobów, bezmyślności niszczenia świata wokół nas, egoistycznego zapatrzenia tylko w swoje, prywatne, chwilowe dobro. Albo lekceważenie tego, co się wokół nas dzieje, bo ważniejsze jest to, co będzie dopiero po śmierci, a to co jest teraz jest tylko testem przymilania się panom i władcom - bóstwom.

        Najważniejsze, co się odbywa w ciągu życia istoty, to samo życie w powiązaniu z innymi, współistniejącymi istotami. A nie czekanie na zbawienie czegoś, co nie istnieje, nie ignorowanie ważności samego życia doczesnego, jedynego, które jest faktem, które widzimy, przeżywamy je. Życie przeżywają wszystkie istoty żywe. Takie myślenie i zachowanie wynika z kulturowego, zaprogramowanego przez religię dogmatu, że my, świadomi siebie jesteśmy najważniejsi.

        To nieprawda.

        Jestem za tym, żeby nie tylko szympansom i nie tylko dlatego, że są PRAWIE tacy jak my, przyznawać prawa podobne ludziom. Takie prawa należą się całemu światowi ożywionemu jednakowo.

        A my, świadomi swojej przewagi, nie powinniśmy jej nadużywać.

        Ale miło mieć tak bliskiego genetycznie krewniaka, bo można sobie łatwiej wyobrazić, jacy jeszcze nie tak dawno byliśmy i na własne oczy, doświadczalnie się przekonać jak się dokonywała ewolucja od braku świadomosci do jej zaistnienia.

        Świadomość to obowiązek, z którego powinniśmy sobie wreszcie zacząć zdawać sprawę. To odpowiedzialność i przymus używania jej we "właściwy" dla naszego miejsca w świecie sposób.
        • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 12:30
          grgkh napisał:

          > Wszystkie istoty żyjące mają IDENTYCZNE prawo do życia. Nie oznacza to, że nie
          > powinny się zabijać wtedy, gdy - jako drapieżniki - muszą się żywić ciałem swoi
          > ch ofiar.

          To slogan nie mający żadnego znaczenia poza ludzką cywilizacją. W naturze prawo do życia ma silniejszy, sprytniejszy, lepiej dostosowany do warunków środowiska. Jendostki słabsze i słabsze gatunki po prostu giną.

          > Jestem za tym, żeby nie tylko szympansom i nie tylko dlatego, że są PRAWIE tacy
          > jak my, przyznawać prawa podobne ludziom. Takie prawa należą się całemu świato
          > wi ożywionemu jednakowo.

          Ciekaw jestem jak realizujesz ten pogląd. Jesteś wegetarianinem? Choć nawet gdybyś był, to za mało, ponieważ do świata ożywionego należą również rosliny. Powinieneś zatem szanować ich prawo do życia, bo przecież to podstawowe prawo ludzi. A zatem powinieneś odżywiać się minerałami, powietrzem i wodą.

          > A my, świadomi swojej przewagi, nie powinniśmy jej nadużywać.

          Ale nadużywamy i nadużywa jej każdy gatunek, jeśli tylko przewagę ma. Bakterie i wirusy zabijają ludz,i jeśli tylko mają przewagę nad naszym systemem immunologicznym. Zwierzęta drapieżne zabijają ludzi, gdy ci nie są odpowiednio uzbrojeni. Natura po prostu.

          > Świadomość to obowiązek, z którego powinniśmy sobie wreszcie zacząć zdawać spra
          > wę. To odpowiedzialność i przymus używania jej we "właściwy" dla naszego miejsc
          > a w świecie sposób.

          Ta świadomość nie przeszkadza ludziom (zdecydowanej większości) w byciu najgroźniejszym i najbardziej skutecznym drapieznikiem na Ziemi.
          • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 13:59
            gravedigger1 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Wszystkie istoty żyjące mają IDENTYCZNE prawo do życia.
            > > Nie oznacza to, że nie powinny się zabijać wtedy, gdy
            > > - jako drapieżniki - muszą się żywić ciałem swoich ofiar.
            >
            > To slogan nie mający żadnego znaczenia poza ludzką cywilizacją.

            Nie. To jest właśnie prawo natury.

            > W naturze prawo do życia ma silniejszy, sprytniejszy,
            Bzdura. Gdyby obowiązywało TYLKO to prawo, to sprytniejsi i silniejsi OD RAZU i BEZ OGRANICZEŃ zniszczyliby wszystkich słąbszych i mniejsprytnych. Tymczasem ci słabsi i mniej sprytni wciąż na świecie istnieją.

            > lepiej dostosowany do warunków środowiska.

            Mylisz to z istnieniem gatunków i ich liczebnością. Nie jest powiedziane, że przedstawicieli jakiegoś gatunku ma być dowolnie dużo lub że tacy muszą przetrwać. Istotny jest STAN RÓWNOWAGI ŚRODOWISKA. To dynamiczna struktura uwzględniająca złożoność zależności pomiędzy wszystkimi jego składnikami. Decyduje właśnie ta złożoność. Im jest ona bardziej róznoraka tym - na ogół - większą elastyczność i odpornośc na zniszczenie całości przejawia taki system.

            Nie rozumiesz biologii.

            > Jendostki słabsze i słabsze gatunki po prostu giną.

            Nie zawsze. Jeśli drapieżnik wyżre od razu wszystkie potencjalne ofiary to sam wyginie. To sprzężenie zwrotne.

            > > Jestem za tym, żeby nie tylko szympansom i nie tylko dlatego,
            > > że są PRAWIE tacy jak my, przyznawać prawa podobne ludziom.
            > > Takie prawa należą się całemu światowi ożywionemu jednakowo.
            >
            > Ciekaw jestem jak realizujesz ten pogląd.

            Nie zamierzam wyrzucać z systemu drapieżników. One spełniają pożyteczną role jako selekcjonerzy i czyściciele środowiska.

            A sam realizuję to w ten sposób, ze staram się na tyle chronić przyrodę w jej naturalnej postaci, na ile mam takie możliwosci. Tutaj wspominam o tym, bo liczę, że i inni - do tej pory nie stsosujący takiej polityki - dadzą się na nią namówić.

            > Jesteś wegetarianinem?

            Nie jestem. Ale to nie ma znaczenia. Nie poluję w lasach i nie wybijam całych populacji. Jem zwierzęta hodowane specjalnie w tym celu.

            > Choć nawet gdy byś był, to za mało, ponieważ do świata ożywionego
            > należą również rosliny.

            Tak robię. Szanuję prawo roślin do życia. Nie wyrzucam śmieci do lasu. Jak jestem tam to wasne zabieram ze sobą. Nie zatruwam bez potrzeby. Nie niszczę. WYdeptuje tylko tyle, ile to niezbędne. Chronię rosliny rzadkie. Nie rwę kwiatów ziół dla pustej rozrywki. Itd.

            Dbam o całą przyrodę. I innym to proponuję. Nie ni8szczmy tego, co natura sama ukształtowała. Środowisko jest piekne i pozyteczne takie, jakim jest, a nie takie, jakim bezmyślnie niszcząc je zostawiamy za sobą.

            > Powinieneś zatem szanować ich prawo do życia,
            > bo przecież to podstawowe prawo ludzi.

            Prawo do godnego zycia rodziny, która nie potrafi "godnie" utrzymać kolejnego potomka powinno pozwalac na zapobieganie jego zaistnieniu zanim się urodzi. Jest to prawo do aborcji.

            > A zatem powinieneś odżywiać się minerałami, powietrzem i wodą.

            Pieprzysz jak potłuczony. To już reguła. Zrozumienie prostych reguł jest ci obce.

            Jestem częścia biosfery i mam w niej swoje miejsce. Odzywiam się, czerpie z jej zasobów, wydalam. Ale NIE NADUZYWAM swojej przewagi wynikającej z posiadania świadomosci, kultury i technologii.

            > > A my, świadomi swojej przewagi, nie powinniśmy jej nadużywać.
            >
            > Ale nadużywamy i nadużywa jej każdy gatunek,

            Ja juz nie naduzywam. Nadużywanie to przejaw głupoty.

            > jeśli tylko przewagę ma. Bakterie
            > i wirusy zabijają ludz,i jeśli tylko mają przewagę nad naszym systemem immunolo
            > gicznym. Zwierzęta drapieżne zabijają ludzi, gdy ci nie są odpowiednio uzbrojen
            > i. Natura po prostu.

            I tak własnie piszę, ale do ciebie to nie dociera - to jest równowaga wspólistnienia. Drapieznik nie jest zły. Śmierć jest naturalnym etapem istnienia. Ale nie powinno się zadawać bezmyslnie lub dla własnej przyjemności cierpienia. Poszczególne gatunki "trzymaja się w ryzach" osiagając wspólny cel: tworzą system, który jest silny swoją różnorodnością. I jest przez to - to moje prywatne odczucie - tym właśnie piękny.

            > > Świadomość to obowiązek, z którego powinniśmy sobie wreszcie zacząć zdawa
            > ć spra
            > > wę. To odpowiedzialność i przymus używania jej we "właściwy" dla naszego
            > miejsc
            > > a w świecie sposób.
            >
            > Ta świadomość nie przeszkadza ludziom (zdecydowanej większości) w byciu najgroź
            > niejszym i najbardziej skutecznym drapieznikiem na Ziemi.

            Ja już do tej grupy nie należę. Drapieżnikiem jestem o tyle, o ile muszę nim być. I apeluje do innych, by postępowali podobnie.
            • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 15:26
              grgkh napisał:

              > Nie. To jest właśnie prawo natury.

              W naturze nie ma praw tak pojętych; są tylko prawa fizyki, a wśród tych praw nie ma nic takiego jak prawo do życia.

              > Bzdura. Gdyby obowiązywało TYLKO to prawo, to sprytniejsi i silniejsi OD RAZU i
              > BEZ OGRANICZEŃ zniszczyliby wszystkich słąbszych i mniejsprytnych. Tymczasem c
              > i słabsi i mniej sprytni wciąż na świecie istnieją.

              Bzdurą jest twoje stwierdzenie. Kto powiedział, że obowiązuje TYLKO to prawo? Obowiązuje prawo przetrwania (jako jedna z reguł), więc zabijanie jest wynikiem tego prawa, ale nie ma przymusu zabijania wszystkiego i wszystkich. Wprost przeciwnie - logika prawa przetrwania wymaga zachowania przy życiu tego, co do przeżycia jest potrzebne, więc nielogiczne byłoby zabijanie wszystkich słabszych i mniej sprytnych. Logika przetrwania w naturze przejawia się również tym, że bezcelowe jest wydatkowanie energii na zabijanie, które przetrwaniu nie służy, na zabijanie niepotrzebne.

              > Mylisz to z istnieniem gatunków i ich liczebnością. Nie jest powiedziane, że pr
              > zedstawicieli jakiegoś gatunku ma być dowolnie dużo lub że tacy muszą przetrwać.

              Niczego nie mylę i nigdzie nie napisałem, że gdzieś jest coś powiedziane. W naturze nic nie jest powiedziane i każdy gatunek może wyginąć w wyniku różnych okoliczności.

              > Istotny jest STAN RÓWNOWAGI ŚRODOWISKA. To dynamiczna struktura uwzględniając
              > a złożoność zależności pomiędzy wszystkimi jego składnikami. Decyduje właśnie t
              > a złożoność. Im jest ona bardziej róznoraka tym - na ogół - większą elastycznoś
              > ć i odpornośc na zniszczenie całości przejawia taki system.

              Oczywiście, że stan równowagi jest istotny. Dlatego żaden "rozsądny" gatunek nie zabija wszystkiego dookoła, tylko to co potrzebne jest do przetrania.

              > Nie rozumiesz biologii.

              Nie rozumiesz praw natury.

              > Nie zawsze. Jeśli drapieżnik wyżre od razu wszystkie potencjalne ofiary to sam
              > wyginie. To sprzężenie zwrotne.

              Oczywiście, że nie zawsze, ale bardzo często. I nie chodzi tu o relacje drapieżnik - ofiara, a o walkę gatunków o przestrzeń życiową. Te lepiej przystosowane wypierają te gorsze w sytuacji konfliktowej. Jest oczywiste, że jeśli nie ma konfiktu o przestrzeń i pożywienie, to nie ma walki i wypierania jednych przez drugich.

              > Nie zamierzam wyrzucać z systemu drapieżników. One spełniają pożyteczną role ja
              > ko selekcjonerzy i czyściciele środowiska.

              A zatem twój pogląd jest "dziurawy", bo nie można przyznać całemu światu ożywionemu praw podobnych do ludzkich.

              > A sam realizuję to w ten sposób, ze staram się na tyle chronić przyrodę w jej n
              > aturalnej postaci, na ile mam takie możliwosci. Tutaj wspominam o tym, bo liczę
              > , że i inni - do tej pory nie stsosujący takiej polityki - dadzą się na nią nam
              > ówić.

              No, właśnie, starasz się chronić przyrodę, jeśli nie wchodzi ona w konflikt z twoim dążeniem do przetrwania albo gdy nie jest ona dla ciebie pożywieniem.

              > Nie jestem. Ale to nie ma znaczenia. Nie poluję w lasach i nie wybijam całych p
              > opulacji. Jem zwierzęta hodowane specjalnie w tym celu.

              Ty nie wybijasz, ale inni dla ciebie zbijają codziennie miliony zwierząt i hodują je często w nieodpowiednich warunkach. Ty korzystasz z efektów tego zabijania świadomie. A zwierzęta hodowlane też należą do świata ożywionego tak jak ludzie.

              > Tak robię. Szanuję prawo roślin do życia.

              To dlaczego zjadasz rośliny?

              > Dbam o całą przyrodę.

              To frazes. Nie dbasz o całą przyrodę, bo to fizycznie niemożliwe.

              > Pieprzysz jak potłuczony. To już reguła. Zrozumienie prostych reguł jest ci obce.

              Ja tylko stosuję twoją logikę i opieram się na tym co TY sam piszesz o swoim podejściu do praw świata ożywionego.

              > Jestem częścia biosfery i mam w niej swoje miejsce. Odzywiam się, czerpie z jej
              > zasobów, wydalam. Ale NIE NADUZYWAM swojej przewagi wynikającej z posiadania ś
              > wiadomosci, kultury i technologii.

              I mądrze czynisz, zgodnie z naturą, bo gdybyś nadużywał, to podcinałbyś gałąź, na której siedzisz. Ale jednocześnie zabijasz "elementy" świata ożywionego bez skrupułów, gdy jest to ci potrzebne i dla ciebie korzystne.

              > Ja juz nie naduzywam. Nadużywanie to przejaw głupoty.

              Nie nadużywasz? Przecież można przeżyć, nie jedząc produktów pochodzenia zwierzęcego. A zatem zabijanie zwierząt w twoim imieniu jest zbędne, i to jest właśnie nadużywanie.

              > I tak własnie piszę, ale do ciebie to nie dociera - to jest równowaga wspólistn
              > ienia. Drapieznik nie jest zły.

              Nigdzie nie napisałem, że drapieżnik jest zły i tak nie uważam. Drapieżnik jest po prostu elementem natury, a natura sama sobie nie zna pojęcia zła ani dobra. To wytwór ludzkiej kultury.

              > Ja już do tej grupy nie należę. Drapieżnikiem jestem o tyle, o ile muszę nim by
              > ć. I apeluje do innych, by postępowali podobnie.

              Nie łudź się, jesteś większym drapieżnikeim niż musisz, bo mógłbyć zostać wegetarianinem, a mimo to jesteś mięsożercą.
              • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 17:43
                gravedigger1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie. To jest właśnie prawo natury.
                >
                > W naturze nie ma praw tak pojętych; są tylko prawa fizyki,
                > a wśród tych praw nie ma nic takiego jak prawo do życia.

                A mówiłeś coś innego - oto twoje słowa: "W naturze prawo do życia ma silniejszy, sprytniejszy, lepiej dostosowany do warunków środowiska. "

                > > Bzdura. Gdyby obowiązywało TYLKO to prawo,
                > > to sprytniejsi i silniejsi OD RAZU i BEZ OGRANICZEŃ
                > > zniszczyliby wszystkich słabszych i mniej sprytnych.
                > > Tymczasem ci słabsi i mniej sprytni wciąż na świecie istnieją.
                >
                > Bzdurą jest twoje stwierdzenie. Kto powiedział, że obowiązuje TYLKO to prawo?

                Ty powiedziałeś, że obowiązują TYLKO prawa fizyki.

                > Wprost przeciwnie - logika prawa przetrwania wymaga
                > zachowania przy życiu tego, co do przeżycia jest potrzebne,
                > więc nielogiczne byłoby zabijanie wszystkich słabszych i
                > mniej sprytnych.

                I tak mówiłem: "Dobrem nadrzędnym jest STAN RÓWNOWAGI SYSTEMU. Złamanie tej zasady jest szkodliwe dla tego systemu, dla jego uczestników i MOŻE SIĘ OKAZAĆ SZKODLIWE także dla zakłócającego ten stan, nadużywającego swojej przewagi z nieuzasadnianego zasadą nadrzędną powodu."

                Nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

                > Logika przetrwania w naturze przejawia się również tym, że bez
                > celowe jest wydatkowanie energii na zabijanie, które przetrwaniu nie służy, na
                > zabijanie niepotrzebne.

                Mama ci mówiła, żebyś nie bił kolegi z klasy, bo się zmęczysz? Może i słusznie, byłeś chorowity.

                Jeśli chodzi o "oszczędności" energetyczne, to organizmom czasem opłaca się energię "trwonić" żeby zademonstrować swoją przewagę. Czasem w ten sposób promuje się własne geny - np. gdy lew samiec zagryza lwięta z poprzedniego miotu, których "autorem" nie był on sam.

                > > Mylisz to z istnieniem gatunków i ich liczebnością.
                > > Nie jest powiedziane, że przedstawicieli jakiegoś
                > > gatunku ma być dowolnie dużo lub że tacy muszą
                > > przetrwać.
                >
                > Niczego nie mylę i nigdzie nie napisałem, że gdzieś jest coś powiedziane. W nat
                > urze nic nie jest powiedziane i każdy gatunek może wyginąć w wyniku różnych oko
                > liczności.

                Napisałeś: "W naturze prawo do życia ma silniejszy, sprytniejszy, lepiej dostosowany do warunków środowiska. Jendostki słabsze i słabsze gatunki po prostu giną."

                Jednostki słabsze nie zawsze giną, a odbieranie im prawa do współistnienia jest typowym, kulturowo-katolickim "zarządzaniem przyrodą", głupim, bezdusznym, aroganckim i agresywnym.

                > > Istotny jest STAN RÓWNOWAGI ŚRODOWISKA.
                > > To dynamiczna struktura uwzględniająca złożoność
                > > zależności pomiędzy wszystkimi jego składnikami.
                > > Decyduje właśnie ta złożoność. Im jest ona bardziej
                > > róznoraka tym - na ogół - większą elastyczność i
                > > odporność na zniszczenie całości przejawia taki system.
                >
                > Oczywiście, że stan równowagi jest istotny. Dlatego żaden "rozsądny" gatunek ni
                > e zabija wszystkiego dookoła, tylko to co potrzebne jest do przetrwania.

                I ja apeluję o więcej rozsądku.

                > > Nie zamierzam wyrzucać z systemu drapieżników.
                > > One spełniają pożyteczną role jako selekcjonerzy
                > > i czyściciele środowiska.
                >
                > A zatem twój pogląd jest "dziurawy", bo nie można
                > przyznać całemu światu ożywionemu praw podobnych do ludzkich.

                Jakich praw podobnych do ludzkich? Niczego takiego nie pisałem. To ludzie mają się uczyć od natury, a nie natura dostosowywać do praw głupio działających ludzi.

                > > A sam realizuję to w ten sposób, ze staram się na tyle chronić przyrodę
                > > w jej naturalnej postaci, na ile mam takie możliwości.
                > > Tutaj wspominam o tym, bo liczę, że i inni - do tej pory
                > > nie stosujący takiej polityki - dadzą się na nią namówić.
                >
                > No, właśnie, starasz się chronić przyrodę, jeśli nie wchodzi ona w konflikt z t
                > woim dążeniem do przetrwania albo gdy nie jest ona dla ciebie pożywieniem.

                Chronię przyrodę ZAWSZE.

                > > Nie jestem. Ale to nie ma znaczenia. Nie poluję w lasach i nie wybijam
                > > całych populacji. Jem zwierzęta hodowane specjalnie w tym celu.
                >
                > Ty nie wybijasz, ale inni dla ciebie zbijają codziennie miliony zwierząt i hodu
                > ją je często w nieodpowiednich warunkach. Ty korzystasz z efektów tego zabijani
                > a świadomie. A zwierzęta hodowlane też należą do świata ożywionego tak jak ludz
                > ie.

                Na innych nie mam wpływu. Ale ich zachęcam, by nie robili tak, jak to opisujesz.

                > > Tak robię. Szanuję prawo roślin do życia.
                >
                > To dlaczego zjadasz rośliny?

                Pytanie na poziomie debila, ale i debilom trzeba czasem cierpliwie wyjaśnić: wszystkie organizmy muszą się odżywiać takim pokarmem, do jakiego je przystosowała ewolucja. Ja tylko NIE NADUŻYWAM swojej przewagi w stosunku do innych organizmów żywych.

                > > Dbam o całą przyrodę.
                >
                > To frazes. Nie dbasz o całą przyrodę, bo to fizycznie niemożliwe.

                Nikt nie dba o CAŁĄ przyrodę, a ja tego też nie pisałem. Twój mózg wytwarza artefakty, które zamieniają twoje wypowiedzi w bełkot.

                > > Jestem częścią biosfery i mam w niej swoje miejsce.
                > > Odżywiam się, czerpie z jej zasobów, wydalam. Ale
                > > NIE NADUŻYWAM swojej przewagi wynikającej z
                > > posiadania świadomości, kultury i technologii.
                >
                > I mądrze czynisz, zgodnie z naturą, bo gdybyś nadużywał, to podcinałbyś gałąź,
                > na której siedzisz. Ale jednocześnie zabijasz "elementy" świata ożywionego bez
                > skrupułów, gdy jest to ci potrzebne i dla ciebie korzystne.

                Organizmy cudzożywne muszą zabijać, żeby żyć. To takie dziwne? A co to jest skrupuł podczas tego zabijania?

                > > Ja już nie nadużywam. Nadużywanie to przejaw głupoty.
                >
                > Nie nadużywasz? Przecież można przeżyć,
                > nie jedząc produktów pochodzenia zwierzęcego.

                Jedzenie roślin już mi też odradzałeś. Bredzisz.

                > A zatem zabijanie zwierząt w twoim imieniu jest zbędne,
                > i to jest właśnie nadużywanie.

                Nadużywanie przewagi technologicznej i zabijanie bez niezbędnej potrzeby.

                Szkoda na ciebie czasu, trollu. wink Ale wątek z moimi tezami podbijasz, a to jest mój zysk ekstra.
                • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 18:11
                  grgkh napisał:

                  > A mówiłeś coś innego - oto twoje słowa: "W naturze prawo do życia ma silniejszy
                  > , sprytniejszy, lepiej dostosowany do warunków środowiska. "

                  Masz rację, powinienem był napisać o prawie przetrwania, a nie prawie do życia.

                  > Ty powiedziałeś, że obowiązują TYLKO prawa fizyki.

                  Tak, obowiązują tylko prawa fizyki, a prawo do życia nie jest prawem fizyki.

                  > Nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

                  Nie umiesz pisać ze zrozumieniem. smile

                  > Jeśli chodzi o "oszczędności" energetyczne, to organizmom czasem opłaca się ene
                  > rgię "trwonić" żeby zademonstrować swoją przewagę. Czasem w ten sposób promuje
                  > się własne geny - np. gdy lew samiec zagryza lwięta z poprzedniego miotu, który
                  > ch "autorem" nie był on sam.

                  Zdobywanie przewagi nie jest trwonieniem energii, tylko celowym działaniem, którego skutkiem ma być zwiększenie szans na przetrwanie i reprodukcję.

                  > Jednostki słabsze nie zawsze giną, a odbieranie im prawa do współistnienia jest
                  > typowym, kulturowo-katolickim "zarządzaniem przyrodą", głupim, bezdusznym, aro
                  > ganckim i agresywnym.

                  Nigdzie nie napisałem, że wszystkie giną. Ty sam odbierasz wielu zwierzętom i roślinom prawo do współistnienia, bo je zjadasz.

                  > I ja apeluję o więcej rozsądku.

                  Wykaż go więc sam.

                  > Jakich praw podobnych do ludzkich? Niczego takiego nie pisałem. To ludzie mają
                  > się uczyć od natury, a nie natura dostosowywać do praw głupio działających ludzi.

                  Napisałeś: "Jestem za tym, żeby nie tylko szympansom i nie tylko dlatego, że są PRAWIE tacy jak my, przyznawać prawa podobne ludziom." Nie zaprzeczaj więc własnym słowom. smile

                  > Chronię przyrodę ZAWSZE.

                  Bzdura. Nie chronisz jej, gdy zjadasz rośliny i zwierzęta. Nie chronisz jej też, gdy jeździsz samochodem i używasz energii elektrycznej.

                  > Na innych nie mam wpływu. Ale ich zachęcam, by nie robili tak, jak to opisujesz.

                  Kupujesz mięso zwierząt, które dla ciebie są zabijane, więc nie ściemniaj. wink

                  > Pytanie na poziomie debila, ale i debilom trzeba czasem cierpliwie wyjaśnić: ws
                  > zystkie organizmy muszą się odżywiać takim pokarmem, do jakiego je przystosował
                  > a ewolucja. Ja tylko NIE NADUŻYWAM swojej przewagi w stosunku do innych organiz
                  > mów żywych.

                  To argumentacja na poziomie debila, ponieważ jeśli szanowałbyś życie innych istot, to byś ich nie zabijał, niezależnie od przyczyn. A już na pewno nie przyczyniałbyś się do zabijania zwierząt dla zaspokojenia swojego apetytu, bo mógłbyś być wegetarianinem, ale nim nie jesteś z wyboru.

                  > > > Dbam o całą przyrodę.
                  > >
                  > > To frazes. Nie dbasz o całą przyrodę, bo to fizycznie niemożliwe.
                  >
                  > Nikt nie dba o CAŁĄ przyrodę, a ja tego też nie pisałem. Twój mózg wytwarza art
                  > efakty, które zamieniają twoje wypowiedzi w bełkot.

                  hahaha Nie napisałeś tego, a powyżej stoi jak byk twoj tekst: "> > > Dbam o całą przyrodę." Kto zatem to napisał. Twoje wnuki? wink wink

                  > Organizmy cudzożywne muszą zabijać, żeby żyć. To takie dziwne? A co to jest skr
                  > upuł podczas tego zabijania?

                  Nie dziwne. Całkowicie naturalne. Zapytaj mamę o skrupuł, to może ci powie. wink

                  > Jedzenie roślin już mi też odradzałeś. Bredzisz.

                  To ty bredzisz, ponieważ twierdzisz, że wszystkim "ożywionym" istotom należą się prawa podobne do ludzkich, a prawa te łamiesz na każdym kroku.

                  > Nadużywanie przewagi technologicznej i zabijanie bez niezbędnej potrzeby.

                  Bez jedzenia mięsa można żyć, więc zabijanie zwierząt jest zbędne.

                  > Szkoda na ciebie czasu, trollu. wink Ale wątek z moimi tezami podbijasz, a to jes
                  > t mój zysk ekstra.

                  Śmieszne są twoje złudzenia, trollu. wink Myślisz, że naszą dyskusję czyta więcej niz klika osób? wink
                  • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 18:43
                    Kliknąłem tylko po to, żeby ci napisać, że nie czytam treści twojego postu, bo wcale nie jestem tego ciekaw.

                    Są inni, ciekawsi rozmówcy i szkoda czasu na takie badziewie.
                    • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 10.03.11, 07:54
                      grgkh napisał:

                      > Kliknąłem tylko po to, żeby ci napisać, że nie czytam treści twojego postu, bo
                      > wcale nie jestem tego ciekaw.

                      A jednak musiałeś kliknąć. Ciekawe to zachowanie... wink

                      > Są inni, ciekawsi rozmówcy i szkoda czasu na takie badziewie.

                      Masz rację, szkoda czasu na czytanie twoich tekstów, które cytuję w swoich wypowiedziach. To badziewie. smile
                      • grgkh Re: szympans też człowiek 10.03.11, 11:14
                        Wejdź sobie w opcje zaawansowane przeglądarki forum i z moich odpowiedzi do ciebie wyłów słowo kluczowe "kompromitacja". wink
                        • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 10.03.11, 13:41
                          grgkh napisał:

                          > Wejdź sobie w opcje zaawansowane przeglądarki forum i z moich odpowiedzi do cie
                          > bie wyłów słowo kluczowe "kompromitacja". wink

                          Właśnie po raz kolejny się skompromitowałeś, ponieważ odpowiedziałeś na mój post, a powtarzasz często, że dyskusja ze mną to strata czasu. To brak konsekwencji, drogi grgkh. wink
                          • grgkh Re: szympans też człowiek 10.03.11, 23:37
                            Mam rogi, kopyta i ogon, i to mi daje prawo mówić i robić co tylko mi się zamarzy. A idiota może sobie to wedle własnej głupoty interpretować. To też jego prawo.

                            I jak ci poszło z tą przeglądarką? Za trudne było? Nie dałeś rady? wink Ładny wybór?
                            • gravedigger1 Re: szympans też człowiek 11.03.11, 07:52
                              grgkh napisał:

                              > Mam rogi, kopyta i ogon, i to mi daje prawo mówić i robić co tylko mi się zamar
                              > zy. A idiota może sobie to wedle własnej głupoty interpretować. To też jego pra
                              > wo.

                              Użyj przeglądarki i sprawdź, ile razy stosowałeś obraźliwe epitety w stosunku do rozmówcy, gdy zabrakło ci argumnetów. Teraz też top robisz. Jesteś schematyczny, a to nie jest cecha inteligentnych ludzi. smile

                              > I jak ci poszło z tą przeglądarką? Za trudne było? Nie dałeś rady? wink Ładny wybór?

                              Kompromitacja w twoich oczach to nobilitacja, ale nie chcę wpaść w samozachwyt, więc nie będę przeglądał twoich "peanów". smile
        • a000000 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 13:00
          grgkh napisał:

          > Widać gołym okiem, że powtarzasz katolickie slogany.

          coś tym "gołym okiem, niedowidzisz.... może spójrz okiem uzbrojonym?
          • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 16:24
            a000000 napisała:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Widać gołym okiem, że powtarzasz katolickie slogany.
            >
            > coś tym "gołym okiem, niedowidzisz.... może spójrz okiem uzbrojonym?

            A może udałoby Ci się powiedzieć coś na temat?

            Czy moje tezy są fałszywe, złe, szkodliwe?
            Czy warto je upowszechniać?
            • a000000 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 16:42
              grgkh napisał:


              > A może udałoby Ci się powiedzieć coś na temat?

              nie będę powtarzać tego, co do Ciebie mówi grvedigger.

              > Czy moje tezy są fałszywe, złe, szkodliwe?
              > Czy warto je upowszechniać?

              Są całkowicie oderwane od rzeczywistości, nasączone jadem nienawiści do wszystkiego co może mieć związek z religią - a więc bardzo bardzo subiektywne i stronnicze. I jako takie - nie są warte upowszechnienia.
              howgh.

              • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 17:49
                a000000 napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                >
                > > A może udałoby Ci się powiedzieć coś na temat?
                >
                > nie będę powtarzać tego, co do Ciebie mówi grvedigger.

                Takich głupot, jakie wygaduje on, nawet i Ty już nie chcesz powtarzać. To zrozumiałe. wink

                > > Czy moje tezy są fałszywe, złe, szkodliwe?
                > > Czy warto je upowszechniać?
                >
                > Są całkowicie oderwane od rzeczywistości, nasączone jadem nienawiści do wszystk
                > iego co może mieć związek z religią - a więc bardzo bardzo subiektywne i stronn
                > icze. I jako takie - nie są warte upowszechnienia.
                > howgh.

                Ale Ciebie osobiście lubię. smile A kiedyś wydawało mi się, że odpuścisz i się zaprzyjaźnimy... Może kiedyś tak się stanie, jak myślisz? Możliwe to? Ja nie wykluczam takiej opcji. wink

                Pozdrawiam Cię.
                • a000000 Re: szympans też człowiek 09.03.11, 18:28
                  grgkh napisał:

                  >A kiedyś wydawało mi się, że odpuścisz i

                  dlaczego JA? A może Ty byś tak odpuścił, co?

                  zostawmy słówka na boku....

                  chodzi o to, że gravedigger wypowiada się jak rozsądny, myślący ateista, który emocji do wiedzy nie miesza. Natomiast Ty aż się trzęsiesz z nienawiści do kościoła... i to Ci nie pozwala logicznie rozumować. Tak, tak... LOGICZNIE, dobrze słyszysz...
                  • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 18:41
                    a000000 napisała:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > >A kiedyś wydawało mi się, że odpuścisz i
                    >
                    > dlaczego JA? A może Ty byś tak odpuścił, co?
                    >
                    > zostawmy słówka na boku....

                    No widzisz, tym się różnimy. Nie chodziło mi o wyższość tez, które głosimy nad tezami oponenta. Odpuścić w sensie niechęci wypowiadanej otwartym tekstem tutaj. Nie masz chęci zacząć się zachowywać trochę mniej nieprzyjaźnie? Przecież tyleśmy ze sobą przegadali godzin. Nie jest to jakaś wartość, która zostawiła w nas ślad?

                    > chodzi o to, że gravedigger wypowiada się jak rozsądny, myślący ateista, który
                    > emocji do wiedzy nie miesza.

                    A-teista-erysta-onanista? To farbowany lis. On nie jest ateistą. On się tu "onanizuje" publicznie.

                    > Natomiast Ty aż się trzęsiesz z nienawiści do kościoła...

                    Krytykuję to, co jest złe. Przecież kościół to nie tylko samo dobro. A ile razy Ty się na krytykę zdobyłaś? Nie pamiętam takiego faktu. Gdyby katolicy byli trochę bardziej obiektywni w tej ocenie... Ech, nieważne...

                    Pozwól mi wyrażać moje prywatne poglądy. Choćby - według Ciebie - były złe. Mam do tego prawo. I na nikogo nie nastaję. A wobec Ciebie deklaruję... przynajmniej zawieszenie broni.

                    Zrozum, mnie walka z nikim nie jest do niczego potrzebna. Co innego jeśli chodzi o fałszywe tezy, idee lub organizacje.

                    > i to Ci nie pozwala logicznie rozumować. Tak, tak... LOGICZNIE, dobrze
                    > słyszysz...

                    No dobrze, sponiewieraj mnie, jeśli Ci to potrzebne. Nie odpowiem Ci niczym podobnym. Chociaż jestem TYLKO ateistą.

                    O, i teraz widzisz różnicę pomiędzy wyznawcą boga, synonimu miłości, i tym, który uważa, że jego istnienie jest iluzją. smile

                    No to co, jesteś jeszcze zła na mnie?
            • uffo Re: szympans też człowiek 09.03.11, 16:52
              ja tam jak zwykle optuje za rownowaga. Dominacja swiata zwierzecego czy naturalnego, podejrzewam, bylaby rownie niehumanitarna (i w konsekwencji - samodestrukcyjna) co dominacja czlowieka nad natura (szczegolnie ta z przerostem przegrzanego mozgu nad wyobraznia i zdolnoscia do wspol-odczuwania), ktorej efekty m.inn. mamy okazje obserwowac. Niemniej nic nie stoi w miejscy. System samoregulujacych sie przeciwienstw musi czasem popadac w jakas ekstremalnosc azeby pobudzic do aktywnosci czynnik przeciwny/rownowazacy. Obecnie, jak widac, czlowiek, to 'zdegenerowane' (Scheler) 'zwierze dwonozne nieopierzone' (Platon) objawia wyzszosc instynktu smierci nad instynktem zycia, molestujac i mordujac nature (a w tym i samego siebie) na wszystkie mozliwe sposoby.
              W czasach Sredniowiecza takim instynktem smierci byla nadpobudliwosc duchowa, calkowicie ignorujaca cialo, i jednostkowe istnienie, teraz nadpobudliwosc intelektualna. Ale wahadlo nie po to sie rozpedza azeby wszystko dazylo tylko w jednym kierunku.
              • grgkh Re: szympans też człowiek 09.03.11, 17:46
                uffo napisał:

                > Ale wahadlo nie po to sie rozpedza azeby wszystko dazylo tylko w jednym kierunku.

                Świat wokół nas to dążenie do stanu równowagi, ale rzadko zdarza się by było to trwanie w nim dłuższy czas.
      • kora3 Nie tak ostro droga siostro :) 13.03.11, 10:13
        Azerko, a DLACZEGO szympans ma cos mówic? dlaczego ma stwierdzac , ze oto jest i oto ma?smile

        Co tworzy człowieczeństwo? Zdolnosc wypowiedzenia się, czy geny? Jesli zdolnosc wypowiedzenia się, to człowiek głeboko uposledzony intelektualnie ...nie jest człowiekiem. Nie umie czasem powiedziec, ze jest, ba nie ume się wcale umiejscowic w swiecie, który postrzega, jesli postrzega, nie umie też wskazac, co jest jego własnoscią.
        Mimo to jest człowiekiem, nieprawdaż?

        No własnie smile
        • a000000 Re: Nie tak ostro droga siostro :) 13.03.11, 11:11
          kora3 napisała:

          > Azerko, a DLACZEGO szympans ma cos mówic? dlaczego ma stwierdzac , ze oto jest
          > i oto ma?

          ano dlatego, że brat fnoll był łaskaw stwierdzić, że szympans też człowiek. A skoro tak - to niekoniecznie musi wypowiedzieć, ale musi sobie UŚWIADOMIĆ, że : oto jestem.

          A poza tym, droga siostro, człowiek i człowieczeństwo to nieco różne pojęcia.

          I nie geny tworzą człowieczeństwo! ale człowieka już tak, tworzą. Potrzebne jest 100% genów. Nie 99% tylko 100%. (nawiasem mówiąc, szympans jest genetycznie podobny w 96%)
          STO PROCENT GENÓW - z uszkodzonymi włącznie. Ale uszkodzony to nie inny.

          Zapamiętaj sobie droga siostro: 100% genów tworzy człowieka. Ta zasada dotyczy również ludzkiego zarodka. To te 100% GENÓW decyduje o tym, że człowiek się rodzi, nie szympans.

          No właśnie smile


          • kora3 Re: Nie tak ostro droga siostro :) 13.03.11, 11:20
            a000000 napisała:
            >
            > ano dlatego, że brat fnoll był łaskaw stwierdzić, że szympans też człowiek. A s
            > koro tak - to niekoniecznie musi wypowiedzieć, ale musi sobie UŚWIADOMIĆ, że :
            > oto jestem.


            Azerko,nie wymyslaj smile jakie masz dane na tenat tego, ze szympans sobie NIE UŚWIADAMIA, iz istnieje?
            o ile wiem, to badania naukowe owodza, ze sobie uswiadamia i to bardzo, a to, ze Ty nie umiesz (ja też ) nawiazac z nim kontaktu a tyle, zeby zrozumiec, jak tym mówi, to jest nasz problem, a nie szympansa. smile
            Jesli człowiek mowi ci w nieznanym ci jezyku "oto jestm" to nie ma znaczenia, ze nie rozmiesz, nie?smile

            >
            > A poza tym, droga siostro, człowiek i człowieczeństwo to nieco różne pojęcia.

            Mozesz wyjasnić siostro róznice jakos przystepnie?smile
            \
            >
            > I nie geny tworzą człowieczeństwo! ale człowieka już tak, tworzą. Potrzebne jes
            > t 100% genów. Nie 99% tylko 100%. (nawiasem mówiąc, szympans jest genetycznie p
            > odobny w 96%)


            ale dlaczego potrzeba 100 proc, a nie 95, albo 92? Bo ty tak chcesz?smile
            Osoba z wada genetyczną ypy Down nie jest chromosolanie zgona z wzorcem 100 procentowego człowieka, ma dodatkowe chromosoby, a wiec ...nie ejst człowiekiem?smile czy tz, jako, ze na dodatkowe jest nadczłowiekiem?smile

            > STO PROCENT GENÓW - z uszkodzonymi włącznie. Ale uszkodzony to nie inny.

            ale Azerko, to umowna kwestia, czy dodatkowe chromosomy znamy na "uszkodzenie", czy za "odmiennosc"smile

            >
            > Zapamiętaj sobie droga siostro: 100% genów tworzy człowieka. Ta zasada dotyczy
            > również ludzkiego zarodka. To te 100% GENÓW decyduje o tym, że człowiek się rod
            > zi, nie szympans.


            Siostro, jeszcze kilka setek lat temy nie znano badań genetycznych i uwazano, łcznie z przedstawicielami Twego Koscioła, że Inianib to nie jst człwoiek, a czarnoskóry to gorsza odmiana człowieka smile
            >
            > No właśnie smile
            >
            >
            • a000000 Re: Nie tak ostro droga siostro :) 13.03.11, 11:41
              kora3 napisała:

              > Azerko,nie wymyslaj smile jakie masz dane na tenat tego, ze szympans sobie NIE UŚW
              > IADAMIA, iz istnieje?

              dane ma NAUKA. A dowody mamy w postaci zachowania szympansich stad. I jeśli małpy sobie cokolwiek "uświadamiają" to nie w sposób który nauka człowieczeństwem nazywa.

              > Jesli człowiek mowi ci w nieznanym ci jezyku "oto jestm" to nie ma znaczenia, z
              > e nie rozmiesz, nie?

              Koro, nie traktuj mnie jak tumana.

              > Osoba z wada genetyczną ypy Down nie jest chromosolanie zgona z wzorcem 100 pro
              > centowego człowieka, ma dodatkowe chromosoby,

              nie, chromosom 21 jest "potrójny". I to jest WADA.

              > Siostro, jeszcze kilka setek lat temy

              kilka setek lat temu nie tylko nie znano badań genetycznych, ale i palono czarownice na stosach.... czy to ma jakieś przełożenie na nasze postrzeganie świata?


              > Mozesz wyjasnić siostro róznice jakos przystepnie?smile

              krótko:
              człowieczeństwo to zbór cech
              człowiek to twór biologiczny


              pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiecze%C5%84stwo
              pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek


              • kora3 Re: Nie tak ostro droga siostro :) 13.03.11, 11:55
                a000000 napisała:
                >
                > dane ma NAUKA. A dowody mamy w postaci zachowania szympansich stad. I jeśli mał
                > py sobie cokolwiek "uświadamiają" to nie w sposób który nauka człowieczeństwem
                > nazywa.


                Ależ Azerko, człowieczeństwo to nie jest pojecie biologiczne smile Biologicznie okresla nas własnie system genów.
                nie masz racj, niektóre małpy mają doskonałą swiadomosc tozsamosci nie tylko stadnej, ale własnej.
                Poza tym, człowiek - warzywko, z uszodzonym mózgiem WCALE sobie nie uswiadamia swego istnienia, w kazdym razie w sposón, w jai my pojmujemy sobie takie uswiadomienie, a mimo to JEST człowiekiemsmile

                Co wiec ma tworzyc owo człowieczeństwo, konkretnie- geny czy poziom swiadomosci? smile
                Jesli poziom swiadomosci to głeboko uposledzony nie jest człowiekiem, jesli geny to szympans jest nim na 90 kulka procent smile
                I własnie proporcjonalne przyznanie iwych praw ludzkich zgodnie z procentowym "człowieczeństwem" genetyczntm rozwaza kolega Fnoll. smile

                >
                > Koro, nie traktuj mnie jak tumana.

                Ależ gdzież bym smiała - całkiem serio uwazam, ze nie mamy narzedzu naukowych do porozumienia się z innymi gatunklami na poziomie wymiany mysli, wiec nie umiemy stwierdzic, co one mają nam do przekazaniasmile
                >
                > nie, chromosom 21 jest "potrójny". I to jest WADA.

                To jest ODMIENNOSC tak, czy owak - mozemy nazwac to wada, a mozemy uznac, ze to niezgodnosc genetycznasmile
                Tu jest pewien haczyk, bo Dwony rodza się wskutek połaczenia ludzkich plemników i komórej jajowych, to fakt, ale ejsli bierzemy pod uwagę tylko genetyke, ro jest niezgodnosc.

                >
                > kilka setek lat temu nie tylko nie znano badań genetycznych, ale i palono czaro
                > wnice na stosach.... czy to ma jakieś przełożenie na nasze postrzeganie świata?


                Oczywiscie - to nas uczy, ze wiele zalezy od etapy na jakim jest nasz rozwój naukowy. Również ocena moralna wielu spraw od tego zalezy smile

                >
                > krótko:
                > człowieczeństwo to zbór cech
                > człowiek to twór biologiczny


                jakich cech?

                >
                >
              • oby.watel Re: Nie tak ostro droga siostro :) 18.03.11, 15:44
                > krótko:
                > człowieczeństwo to zbór cech
                > człowiek to twór biologiczny

                Tak z ciekawości - w ilu procentach człowiek jest zgodny ze swoim stwórcą, który człowieka stworzył na obraz i podobieństwo swoje? Czy szympans odmawiający różaniec i płynnie posługujący się mową ojczystą jest człowiekiem, czy jednak w dalszym ciągu szympansem, tyle, że gadającym? A myszka Miki?
          • grgkh Re: Nie tak ostro droga siostro :) 14.03.11, 17:00
            a000000 napisała:

            > kora3 napisała:
            >
            > > Azerko, a DLACZEGO szympans ma cos mówic? dlaczego ma stwierdzac , ze oto
            > jest
            > > i oto ma?
            >
            > ano dlatego, że brat fnoll był łaskaw stwierdzić, że szympans też człowiek. A s
            > koro tak - to niekoniecznie musi wypowiedzieć, ale musi sobie UŚWIADOMIĆ, że :
            > oto jestem.
            >
            > A poza tym, droga siostro, człowiek i człowieczeństwo to nieco różne pojęcia.

            Czyżby człowieczeństwo miało polegać na tym, że powinniśmy się stawiać PONAD zwierzętami? Co jest takiego cennego w największym i najokrutniejszym, najbardziej bezględnym drapieżniku jaki kiedykolwiek istniał na planecie Ziemia, że tak się tym człowieczeństwem szczycisz? Holocaust? Ludobójstwo? Uniecestwianie innych gatunków? Zatrucie środowiska? Rzezie? Tortury?

            > I nie geny tworzą człowieczeństwo! ale człowieka już tak, tworzą.

            Człowieka tworzą? A inne gatunki nie tworzą geny?

            > Potrzebne jest 100% genów. Nie 99% tylko 100%.
            > (nawiasem mówiąc, szympans jest genetycznie podobny w 96%)

            No więc to nasz BARDZO bliski kuzyn. Prawie człowiek. Jakże podobny, nie tylko z wyglądu, ale i z zachowania do nas.

            > STO PROCENT GENÓW - z uszkodzonymi włącznie. Ale uszkodzony to nie inny.
            >
            > Zapamiętaj sobie droga siostro: 100% genów tworzy człowieka. Ta zasada dotyczy
            > również ludzkiego zarodka. To te 100% GENÓW decyduje o tym, że człowiek się rod
            > zi, nie szympans.
            >
            > No właśnie smile

            Zapachniało mi megalomanią - jesteś człowiekiem i nic (nie nikt!) Ci nie podskoczy. Dobrze to wyczuwam? Bo to, że KAŻDY GATUNEK jakoś różni się od INNEGO GATUNKU, to chyba oczywiste. Być może, 100% genów decyduje, że to jeszcze ten gatunek. Ale jeden gen mniej, już nie? A dwa? A trzy? Które? W przypadku ludzi zdarza się, że różnimy się od siebie jakimś genem - np. kobieta i mężczyzna mają cały chromosom odmienny (X i Y). Kto jest człowiekiem, a kto już nie? Może decyduje płeć, a może kolor skóry? Kiedyś tak uzasadniano wyższość jednych ludzi nad innymi, niewolnictwo itp.

            A teraz mi wytłumacz, jak Ty rozróżniasz sytuację uszkodzenia genu od jego braku? Rozbieżność od średniej statystycznej? A więc już nie 100%? No to podaj jakieś kryterium nowe... A czym dla Ciebie jest muł, zebroń, krzyżówka tygrysa z lwem?

            Nie pamiętam dokładnie, ale chyba średnio 1 na 300 ludzi posiada gen (lub konfigurację genów) dającą odporność na HIV. Kto jest człowiekiem - ten kto jest odporny, czy reszta?
    • gaika A pies to pies? 17.03.11, 21:54
      deser.pl/deser/1,111857,9269852.html
    • marcinlet Z kobietą człowiek ma 100% wspólnych genów 18.03.11, 12:50
      Czy czegoś to dowodzi?
      • gaika Re: Z kobietą człowiek ma 100% wspólnych genów 18.03.11, 16:26
        marcinlet napisał:

        > Czy czegoś to dowodzi?

        smile))))))))))))))
        No i teraz kobieta jest rozdarta- czy wręczyć Ci nagrodę na najlepsze hasło równościowe, czy się obrazić za 'naplucie w pysk' (za A. Fotyga).
    • grgkh Czy zwierzęta mogą mieć swoją kulturę? 10.04.11, 00:24
      CytatCzłowiek zawsze wierzył, że tym co odróżnia go od zwierząt jest kultura. Umiejętności zwierząt są wrodzone, nasze nabyte. Natura przeciw kulturze. Jednak naukowcy zauważyli, że niektóre zwierzęta są tak pomysłowe, że ich gatunek też musi być obdarzony własną kulturą. Czyżby cywilizacja miała swoje początki w królestwie zwierząt?

      Więcej... supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91628,9292492,Czy_zwierzeta_moga_miec_swoja_kulture_,,ga.html#ixzz1J4EsgEHk
Pełna wersja