Dodaj do ulubionych

Przymusowe szczepienia - uzasadnienie

15.03.11, 18:38
morfeusz.blox.pl/2011/03/Wakefield-i-MMR.html#ListaKomentarzy
www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1384.htm
Obserwuj wątek
        • gaika Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 15.03.11, 19:55
          z2006 napisał:

          > Ja mam zwyczaj słuchać fachowców - księży w sprawach duszy a lekarzy w sprawach
          > ciała (i psychiki).

          Czyli Kościół nie powinien się wypowiadać w kwestiach medycznych, a już szczególnie niemoralne jest wprowadzanie ludzi w błąd.
                • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 15.03.11, 20:42
                  z2006 napisał:

                  > Trzeba troszczyć się nie tylko o ciało, ale przede wszystkim o duszę.

                  Nie rozumiem tego "przede wszystkim". Sugeruje, że jeden składnik jest ważniejszy, a nie że ważne są oba. Dla mnie, myślącego logicznie, dwa parametry, które są regulowane według innych kryteriów nie dają się porównywać. Bo porównywanie ZAWSZE odnosi się do wielkości, jest typu liczbowego, wartościowego. "Przede wszystkim" sugeruje, że jest ilościowa zależność pomiędzy tymi elementami i jeden trzeba podporządkowywać drugiemu. "Przede wszystkim" sugeruje, że ZAWSZE należy się pierwszeństwo jednemu z nich, bo przecież, wobec braku wspólnego kryterium pomiarowego, ten drugi nie może być traktowany lepiej.

                  A może jest to typowa manipulacja? Jak myślisz?
                  • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 07:32
                    grgkh napisał:

                    > Sugeruje, że jeden składnik jest ważniejs
                    > zy, a nie że ważne są oba.

                    Oba są ważne, co nie przeszkadza temu, że dusza jest wazniejsza.

                    > Bo porównywanie
                    > ZAWSZE odnosi się do wielkości, jest typu liczbowego, wartościowego.

                    Ską to niby wynika?
                    >
                    > A może jest to typowa manipulacja? Jak myślisz?

                    A może stosujesz erystykę? Jak myśłisz?
                    • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 12:27
                      z2006 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Sugeruje, że jeden składnik jest ważniejszy, a nie że ważne są oba.
                      >
                      > Oba są ważne, co nie przeszkadza temu, że dusza jest wazniejsza.

                      Oba są "ważne", a więc oba mają "cechę ważności" - ok, to jest oczywiste. Jeden jest ważniejszy ("więcej ważny"), a więc stoi przed drugim. A drugi stoi za pierwszym, a więc jest "mało ważny".

                      I znów, mówisz to samo, choć innymi słowami. Coś jest "ważniejsze". Żeby porównywać pod względem ważności, powinieneś podać kryteria, warunki, w których taka ważność obowiązuje.

                      KIEDY, W JAKICH SYTUACJACH dusza jest ważniejsza niż ciało?

                      Jeśli tak miałoby być zawsze, to w granicznym przypadku prowadzi to do całkowitej rezygnacji z zajmowania się ciałem (bo jest mniej ważne) i zajmowania się wyłącznie dupą... o przepraszam, duszą (bo jest najważniejsza).

                      Tego typu ogólnikami to możesz karmić jakiegoś idiotę, ale nie człowieka, który lubi wiedzieć jak i kiedy ma się zachowywać.

                      A więc poproszę Cię o te kryteria.

                      > > Bo porównywanie
                      > > ZAWSZE odnosi się do wielkości, jest typu liczbowego, wartościowego.
                      >
                      > Ską to niby wynika?

                      Ważniejszy, a więc na skali ważności możliwy do ustawienia w określonej kolejności. Kolejność na jakiejś osi to konkretna wartość.

                      Wynika to z tego, że określiłeś regułę - ważność.

                      A przy okazji: jaki to parametr i co ma być skutkiem przestrzegania tej regułki?

                      > > A może jest to typowa manipulacja? Jak myślisz?
                      >
                      > A może stosujesz erystykę? Jak myśłisz?

                      Nie. To ja udowadniam (i na pewno mi się to uda przeprowadzić, przekonasz się), że to Ty posługujesz się erystyką. Na końcu wyjdzie, że powtarzasz bezsensowne slogany, którymi manipulujesz zachowaniem ludzi.

                      A potem przytoczę następne przykłady alogiczności takiego, religianckiego typu myślenia i po kolei każdy z nich obalę.
                        • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 20:29
                          z2006 napisał:

                          > W odpowiedzi na Twój słowotok

                          Miałem więcej czasu i uczepiła się mnie wena... To zewnętrzne stworzenie i nie mam na nią wpływu. wink

                          > napiszę tyle:

                          Bardzo dziękuję za skracanie dyskusji. Jest mi to na rękę.

                          > Dusza jest ważniejsza od ciała, bo
                          > to jej stan decyduje o naszym wiecznym losie.

                          OK. Rozumiem, co masz na myśli. Zrobiłeś sobie założenie, a z założeniami nie da się dyskutować. I nie zamierzam tego robić. Ale słowotoku trochę będzie. Mnie interesują WNIOSKI, które powinny być logiczne. Ja dyskutuję wyłącznie z Twoją logiką.

                          Otóż rozmawiamy nie O TYM CO BĘDZIE, ale O TYM CO JEST TERAZ. Twoje zdanie dotyczyło czasu teraźniejszego, dotyczyło tego jak teraz mamy się zachowywać. Teraz jest i ciało i dusza, i wyłącznie ten stan mnie interesuje.

                          Jeśli prawdziwe jest zdanie, że "w zdrowym ciele zdrowy duch" smile, to dlaczego uważasz, że TERAZ duch jest ważniejszy niż ciało?

                          I będę nudny. Powtórzę moją wątpliwość, na którą nie byłeś łaskaw odpowiedzieć (to takie erystyczne): Jeśli coś uważamy za WAŻNIEJSZE, to O ILE jest to ważniejsze. O ile? Kto wyznacza tę ilość? Jak ona decyduje o skutkach? Ilościowo, oczywiście.

                          Bo jeśli tej zależności ilościowej nie określisz, to całe Twoje twierdzenie o większej ważności, z punktu widzenia logiki, jest nadużyciem, fałszem. Czy rozumiesz, dlaczego tak jest?
                          • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 16:00
                            grgkh napisał:

                            > Miałem więcej czasu i uczepiła się mnie wena... To zewnętrzne stworzenie i nie
                            > mam na nią wpływu. wink

                            Spróbuj przeznaczyć nadmiar swojej energii na coś bardziej pozytecznego.
                            > >
                            > Otóż rozmawiamy nie O TYM CO BĘDZIE, ale O TYM CO JEST TERAZ.

                            Przyszłość to teraz, tylko cokolwiek dalej.

                            Twoje zdanie doty
                            > czyło czasu teraźniejszego, dotyczyło tego jak teraz mamy się zachowywać. Teraz
                            > jest i ciało i dusza, i wyłącznie ten stan mnie interesuje.

                            A nie jest czasem tak,że TERAZ unikasz niektórych pokarmów, napojów itp. dlatego,że mogą w przyszłości "odbić się czkawką"?

                            A czy zachęcałbyś swoje dziecko do nieuczenia się, chodzenia na wagary itp., bo "po co ci to TERAZ"?
                            >
                            > Jeśli prawdziwe jest zdanie, że "w zdrowym ciele zdrowy duch" smile, to dlaczego u
                            > ważasz, że TERAZ duch jest ważniejszy niż ciało?

                            1. A dlaczego wielu ludzi uważa, że przyszły stan zdrowia niż obecne rozkosze z równych niezdrowych zachowań?

                            2. "Nie znacie dnia ani godziny". Nie wiemy, kiedy zaskoczy nas śmierć względnie Sąd Ostateczny...
                            >
                            > Jeśli coś uważamy za WAŻNIEJSZE, to O ILE jest to ważnie
                            > jsze.

                            A musi być wiadomo, o ile? wink

                            > Bo jeśli tej zależności ilościowej nie określisz, to całe Twoje twierdzenie o [
                            > b]większej[/b] ważności, z punktu widzenia logiki, jest nadużyciem, fałszem. Cz
                            > y rozumiesz, dlaczego tak jest?
                            >
                            Szczerze mówiąc,to ANI TROCHĘ. wink Wytłumacz.
                            • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 21:36
                              z2006 napisał:

                              > grgkh napisał:
                              >
                              > > Miałem więcej czasu i uczepiła się mnie wena...
                              > > To zewnętrzne stworzenie i nie mam na nią wpływu. wink
                              >
                              > Spróbuj przeznaczyć nadmiar swojej energii na coś bardziej pozytecznego.

                              Znudziła Ci się dyskusja na temat, więc gadasz od rzeczy. To ja decyduję, co jest według mnie pożyteczne. Na razie - według mnie - jest w porządku.

                              > > Otóż rozmawiamy nie O TYM CO BĘDZIE, ale O TYM CO JEST TERAZ.
                              >
                              > Przyszłość to teraz, tylko cokolwiek dalej.

                              To religianckie podejście. Przyszłości nie znamy, możemy ją tylko prognozować i robimy to TERAZ. A prognoza to nie to samo, co to, co będzie kiedyś naprawdę.

                              Nie rozumiesz rzeczywistości.

                              > > Twoje zdanie dotyczyło czasu teraźniejszego, dotyczyło tego
                              > > jak teraz mamy się zachowywać. Teraz
                              > > jest i ciało i dusza, i wyłącznie ten stan mnie interesuje.
                              >
                              > A nie jest czasem tak,że TERAZ unikasz niektórych pokarmów, napojów
                              > itp. dlatego,że mogą w przyszłości "odbić się czkawką"?

                              Mogą ale nie muszą. I tak samo Twoje starania o przyszłość duszy (która jest wymyślona jako byt nieśmiertelny) mogą się okazać chybione wink - całe życie podlizywania się bogowi, którego nie ma. Oczywiście - ponieważ dysponujemy pozorną wolnością wyboru - możesz sobie ze swoim życiem robić co chcesz i zmarnować je na głupoty, to nic mi do Twoich wyborów. Jest jednak pewien szkopuł - nie działasz w próżni. Twoje uczestnictwo w systemie ogłupiania wpływa pośrednio na decyzje innych ludzi, którzy poprzez to mogą zmarnować swoje życie tak samo jak Ty. Wpływasz również na mnie bezpośrednio, bo zmieniasz warunki mojego życia (otoczenia) przez co i ja coś tracę.

                              > A czy zachęcałbyś swoje dziecko do nieuczenia się, chodzenia na wagary itp., bo
                              > "po co ci to TERAZ"?

                              A po co miałbym to robić?

                              Teraz postępujemy według naszej obecnej wiedzy (racjonalnie), by zapewnić sobie przetrwanie - powiem to Twoim językiem - przetrwanie ciała i duszy.

                              > > Jeśli prawdziwe jest zdanie, że "w zdrowym ciele zdrowy duch" smile,
                              > > to dlaczego uważasz, że TERAZ duch jest ważniejszy niż ciało?
                              >
                              > 1. A dlaczego wielu ludzi uważa, że przyszły stan zdrowia niż obecne rozkosze z
                              > równych niezdrowych zachowań?

                              Coś tu pokręciłeś. Mogę się jedynie domyślać sensu. Napisz to jeszcze raz.

                              > 2. "Nie znacie dnia ani godziny". Nie wiemy, kiedy zaskoczy nas śmierć
                              > względnie Sąd Ostateczny...

                              Nadal nie ma to związku z Twoją początkową tezą.

                              > > Jeśli coś uważamy za WAŻNIEJSZE, to O ILE jest to
                              > > ważniejsze.
                              >
                              > A musi być wiadomo, o ile? wink

                              Musi być, bo tylko wtedy będziemy mogli wybrać, czy jakoś postępować, czy nie. Wyboru dokonamy według tego kryterium.

                              > > Bo jeśli tej zależności ilościowej nie określisz, to całe Twoje
                              > > twierdzenie o większej ważności, z punktu widzenia logiki,
                              > > jest nadużyciem, fałszem. Czy rozumiesz, dlaczego tak jest?
                              > >
                              > Szczerze mówiąc,to ANI TROCHĘ. wink Wytłumacz.

                              Na decyzje wpływa siła argumentów (parametrów) - słabszy z nich nie powoduje przechylenia decyzji w swoją stronę. Jasne?

                              Mówisz, że coś jest silniejsze, a więc to skłania do określonego postępowania. Silniejsze od czego i o ile... O to pytam. Musi istnieć jakaś skala, wartościowanie, na podstawie którego podejmujemy taką, a nie przeciwną decyzję.
                      • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 13:37
                        grgkh napisał:

                        > KIEDY, W JAKICH SYTUACJACH dusza jest ważniejsza niż ciało?

                        No widzisz? Zabierasz się za dyskutowanie a nie wiesz. Ręce opadają. Kolega stara się jak może, żeby Cię oświecić, a tu nic - mroki ciemnoty. To ja Ci wytłumaczę, może lepiej zrozumiesz. Dusza jest ważniejsza niż ciał po śmierci. Ciało gnije, a dusza żyje. Forever.
                        • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 15:37
                          oby.watel napisał:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > KIEDY, W JAKICH SYTUACJACH dusza jest ważniejsza niż ciało?
                          >
                          > No widzisz? Zabierasz się za dyskutowanie a nie wiesz.

                          No widzisz... Zabierasz się za dyskutowanie, a nie wiesz, że zanim się ludzie zrozumieją, powinni ustalić jak definiują pojęcia funkcjonujace w przekazie publicznym w niezbyt precyzyjnych definicjach. Ja tylko pytam, jaka jest definicja z2006. Czy nie wolno mi takiego pytania zadawać? Czy w tym jest coś dziwnego?

                          Jeśli ktoś reaguje tak jak Ty, to może mieć dwa powody:
                          1) zależy mu na biciu piany i erystyce (a więc ma w tym swój własny, prywatny cel, który osiąga przez zakłamanie i próbę oczernienia);
                          2) sam nie wiedział, że istnieje INNE wytłumaczenie (nie wiedziałeś? nie spodziewałeś się, że tak można to uzasadnić?) i o swojej wersji tłumaczenia jest dogmatycznie przekonany.

                          W tym drugim przypadku nie niewiedza jest naganna (bo zawsze można by pogłębić wiedzę i stan taki zanika), ale sposób w jaki się wygłasza opinie o innych osobach (Ty o mnie).

                          > Ręce opadają.

                          Łatwo Ci to przychodzi. smile

                          > Kolega stara się jak może,

                          Nie wyręczaj innych w tłumaczeniach. Może tego im wcale nie potrzeba. Mogą sobie też nie życzyć.

                          > żeby Cię oświecić,

                          Z oświecania przez innych chętnie korzystam, pod warunkiem, że jest to światło, a nie cień. A kto kogo oświeca, to się okaże na końcu.

                          > a tu nic - mroki ciemnoty.

                          I znów łatwo Ci idzie w opisywaniu moich ułomności (kto ich nie ma?). Proszę, nie żałuj sobie, na pewno Ci tym samym nie odpowiem. Dlaczego? Bo widzę, żeś pobudzony naszą uprzednią dyskusją, w której nie poszło Ci najlepiej. To odruch. Czujesz do mnie urazę. Ale ja mam nadzieję, ze to chwilowe i kiedyś jeszcze obalimy razem jakieś piwko poklepując się przyjaźnie po pleckach. Naprawdę nie mam w stosunku do Ciebie złych zamiarów i nie jestem mściwy, jak pewien bóg ze świętej księgi.

                          > To ja Ci wytłumaczę, może lepiej zrozumiesz.

                          smile Może...

                          > Dusza jest ważniejsza niż ciał po śmierci.
                          > Ciało gnije, a dusza żyje. Forever.

                          No i fajnie. Tłumaczenie przyjęte (znałem tę wersję), ale ponieważ należymy do jednej frakcji, to szkoda czasu na wyciąganie wniosków z tego (też dla nas są oczywiste). A mnie chodzi o wnioski z2006. Mam plan wykazać alogiczność jego poglądów religijnych.
                          • gravedigger1 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 15:54
                            grgkh napisał:

                            > > Kolega stara się jak może,

                            >Nie wyręczaj innych w tłumaczeniach. Może tego im wcale nie potrzeba. Mogą sobie też nie
                            >życzyć.

                            > > żeby Cię oświecić,

                            > Z oświecania przez innych chętnie korzystam, pod warunkiem, że jest to światło, a nie cień.
                            >A kto kogo oświeca, to się okaże na końcu.

                            > > a tu nic - mroki ciemnoty.

                            >I znów łatwo Ci idzie w opisywaniu moich ułomności (kto ich nie ma?). Proszę, nie żałuj
                            >sobie, na pewno Ci tym samym nie odpowiem. Dlaczego? Bo widzę, żeś pobudzony naszą
                            >uprzednią dyskusją, w której nie poszło Ci najlepiej. To odruch. Czujesz do mnie urazę. Ale
                            >ja mam nadzieję, ze to chwilowe i kiedyś jeszcze obalimy razem jakieś piwko poklepując się
                            >przyjaźnie po pleckach. Naprawdę nie mam w stosunku do Ciebie złych zamiarów i nie
                            >jestem mściwy, jak pewien bóg ze świętej księgi.

                            Arcyciekawy przykład dyskusji. Zastanawiam się, kiedy zaczniesz dzielić zdania na wyrazy i odpowiadać na każdy z osobna... wink
                          • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 16:01
                            Widzę, że rozmowy z gravedigger1 szkodzą Ci na mózg i już zaczynasz już nawet żarty rozkładać na czynniki pierwsze. A problem wygląda następująco: Przyszedłem do kolegi z bandażem na nodze. Kolega mnie zapytał, z troską w głosie, co mi się stało w nogę. Ja mu odpowiedziałem, zgodnie z prawdą zresztą, że w nogę nic, po prostu boli mnie głowa. Wtedy zdumiał się i zapytał zdumiony czemu w takim razie bandaż mam na nodze? Wyjaśniłem, zgodnie z prawdą zresztą, że mi się po drodze zsunął.

                            Kłaniam się równie nisko jak inni, a nawet niżej.
                            • gravedigger1 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 16:07
                              oby.watel napisał:

                              > Widzę, że rozmowy z gravedigger1 szkodzą Ci na mózg i już zaczynasz już nawet ż
                              > arty rozkładać na czynniki pierwsze.

                              Cóż za "nobilitacja"! wink Ty twierdzisz, że rozmowy ze mną szkodzą grgkh, a on z kolei obarcza mnie odpowiedzialnością za styl i treść Twoich wypowiedzi. Wygląda na to, że za wszystko jestem odpowiedzialny ja. Czekam jeszcze na Korę i Gaikę, żeby potwierdziły, że to wszystko moja wina. wink
                              • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 20:39
                                Oby.watela nadal darzę sympatią. To tylko takie niewinne przekomarzanki. Cenię go za świetne pióro, kapitalne teksty, dużą wiedzę itd. I nadal chętnie i z przyjemnością będę go czytał. A przycinkami z jego strony się nie przejmuję. Z tych powyżej uśmiałem się jak hiena na sawannie. "Kto się czubi, ten się lubi".

                                To tak do twojej wiadomości.
                                        • gravedigger1 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 15:59
                                          oby.watel napisał:

                                          > Też tak uważam. W porównaniu...

                                          Nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby się porównywać z grgkh. Jemu w dziedzinie wycieczek osobistych na pewno nie dorównam. Mógłbym przecież pójść w ślady grgkh i napisać w odpowiedzi na Twój post "jesteś debilem", ale mógłby mnie wtedy pozwać za naruszenie prac autorskich. wink
                                        • dano-pol Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.05.11, 21:51
                                          Gorąco zachęcam Was do podpisania niniejszej petycji dotyczącej wolności
                                          decydowania w kwestii szczepień i ochrony dzieci przed negatywnymi
                                          odczynami poszczepiennymi (NOP) poprzez pozostawienie rodzicom wyboru
                                          szczepionki, szczepienia (lub rezygnacji z nich), stworzenie sprawnego
                                          systemu rejestracji NOP i egzekwowania od lekarzy wypełniania formularzy
                                          NOP, do czego są prawnie zobowiązani.

                                          PETYCJA WS.ZMUSZANIA RODZICÓW I DZIECI DO SZCZEPIEŃ I OCHRONY DZIECI
                                          PRZED ODCZYNAMI POSZCZEPIENNYMI

                                          www.petycje.pl/7000
                                          Po więcej informacji na ten temat zapraszam na działające od kilku lat
                                          forum www.szczepienia.org.pl i niedawno powstałego Ogólnopolskiego
                                          Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” (strona na razie w
                                          budowie - zapraszamy wkrótce)

                                          szczepieniapneumoihib.wordpress.com/
                                          • grgkh Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.05.11, 22:23
                                            Gorąco zachęcam do trzymania się z dala od wody. Najlepiej, na wszelki wypadek, w ogóle zrezygnować z jej picia. Przecież są skutki uboczne: można się zachłysnąć i po czymś takim umrzeć. Matki powinny decydować o tym, czy dzieci będą piły wodę. Sytuacja jest analogiczna jak ze wszczepieniami.
                                            • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.05.11, 22:49
                                              Dermatolodzy alarmują, że zbyt częste mycie jest szkodliwe dla zdrowia. Szorując się mydłem pozbawiamy skórę jej naturalnej warstwy ochronnej. Prowadzi to do wysuszenia naskórka, pękania i infekcji. Co roku przyznawane są nagrody Darwina ludziom, którzy w idiotyczny sposób pozbawili się życia. Ciekawe, że ci, którzy są sami bezpieczni, bo zaszczepieni chcą koniecznie uszczęśliwić cudze dzieci. Już walka z aborcją nie wystarczy? Ale dlaczego się ograniczać? Rodzice powinni oprócz decydowania o szczepieniach decydować także jak dzieci mają być leczone i czym. A gdy z powodu braku szczepień wybuchnie epidemia inicjatorzy idiotycznych akcji będą udawali, że nie wiedzą o co chodzi, jak to już nie raz bywało.
                              • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 18:27
                                z2006 napisał:

                                > Ciała. smile

                                Pomijając już kompletny bezsens całej tej operacji, to czy to też dotyczy sproszkowanych i przerobionych na mydło pod hasłem Arbeit macht Frei, bo Gott mit uns? Tych, którzy wyparowali w wyniku wybuchu bomb atomowych? Tych, którym pan posypał głowy popiołem w Sodomie i Gomorze?
                                  • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 19:24
                                    1. Człowiek, zwierzę, gwiazda, żyją, po czym umierają i nie żyją. Taka jest kolej rzeczy. Powoływanie ich z powrotem do życia, by osądzić i znowu pozbawić życia jest kompletnie pozbawione sensu i raczej świadczy o szaleństwie tego, kto to wymyślił, a nie chwale Pana. Po co wskrzeszać Kaligulę? Marię? Magdalenę? Judasza?

                                    2. Właśnie dlatego.
                                    • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 16:06
                                      oby.watel napisał:

                                      > 1. Człowiek, zwierzę, gwiazda, żyją, po czym umierają i nie żyją. Taka jest kol
                                      > ej rzeczy.

                                      Ale to człowiek został swtorzony na obraz i podobieństwo Boga.

                                      Powoływanie ich z powrotem do życia, by osądzić i znowu pozbawić życ
                                      > ia jest kompletnie pozbawione sensu i raczej świadczy o szaleństwie tego, kto t
                                      > o wymyślił, a nie chwale Pana.

                                      Poczytaj Księgę Mądrości.

                                      www.nonpossumus.pl/ps/Mdr/
                                      Po co wskrzeszać Kaligulę? Marię? Magdalenę? Judasza?

                                      Żeby oddać im sprawiedliwość. Poza tym, skoro Bóg stworzył człowieka jako istotę cielesno-duchową, to nic dziwnego, że w Jego zamiarze wieczność człowieka też ma być taka.
                                      >
                                      > 2. Właśnie dlatego.
                                      >
                                      Dla Boga jeden dzień jest jak tysiac lat, a tysiac lat - jak jeden dzień. Bóg nie musi od razu chronić czyjegoś życia - wszystkich wskrzesi w Dniu Ostatecznym.
                                      • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 17:23
                                        1. No i co z tego? Bo nie do końca został, bo żeby posiąść wiedzę musiał zjeść owoc właściwego drzewa. Poza tym jeśli bóg jest gazowy, a człowiek białkowy, to gdzie tu podobieństwo?

                                        z2006 napisał:
                                        > Poczytaj Księgę Mądrości.

                                        Muszę? Wolę Kubusia Puchatka.

                                        > Żeby oddać im sprawiedliwość. Poza tym, skoro Bóg stworzył człowieka jako istot
                                        > ę cielesno-duchową, to nic dziwnego, że w Jego zamiarze wieczność człowieka też
                                        > ma być taka.

                                        Bóg im będzie oddawał sprawiedliwość? To po co zabierał? A odda tym co ich potopił w potopie? A może im już oddał? A pierworodnym, których wydusił był swego czasu w Egipcie, co doprowadziło do zamieszek i dymisji Mubaraka? A czterdzieściorgu dzieciom, które niedźwiedzie zagryzły w jego imię?

                                        > Dla Boga jeden dzień jest jak tysiac lat, a tysiac lat - jak jeden dzień. Bóg n
                                        > ie musi od razu chronić czyjegoś życia - wszystkich wskrzesi w Dniu Ostatecznym

                                        Ty ewidentnie masz go za idiotę. Po co miałby to robić, skoro może stworzyć innych ludzi w dowolnym zakątku kosmosu?
                • gaika Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 15.03.11, 23:12
                  z2006 napisał:

                  > Trzeba troszczyć się nie tylko o ciało, ale przede wszystkim o duszę.

                  Z faktu, że ktoś nie powinien wchodzić w cudze kompetencje, a szczególnie wprowadzać w błąd(bo to wyjątkowo niemoralne w tym kontekście), nie wynika troszczenie się tylko o ciało.
          • gaika Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 15.03.11, 23:15
            grgkh napisał:


            > A jaki jest cel rozmowy o tym temacie? Nic od siebie nie dodałeś... smile

            Dlaczego wątek Ci się nie podoba? Właśnie, że autor od siebie dodał.

            Ja uważam, że to godny podkreślenia motyw- nie wszyscy mają kompetencje do wszystkiego. I tak jak lekarz nie powinien się mieszać do sumienia pacjenta, tak papież do konstrukcji prezerwatywy.
                  • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 11:30
                    Lekarz ma leczyć. Palenie, zgodnie z wytycznymi boga, jest uzależnieniem. Gdyby bóg nie chciał, żeby palenie uzależniało, to by nie uzależniało. A skoro uzależnia, to lekarz ma obowiązek leczyć, uniezależnić, a nie moralizować. Bo specjalistą od grzechów jest sługa boży, a nie konował.
                    • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 11:42
                      1. Religijność pomaga w wychodzeniu z uzależnień.

                      2. Nie zwalaj winy na Pana Boga.

                      3. Grzech jest świadomym i dobrowolnym wyborem zła (również tego szkodzącego zdrowiu fizycznemu). Z tego powodu motywowanie do rzucenia palenia jest zadaniem zarówno dla słuzby zdrowia jak i dla wspólnot religijnych. Równie dobrze mógłbyś argumentować, że (z zachowaniem wszelkich proporcji) ludzie zajmujący się resocjalizacją więźniów też wchodzą w zakres działania księży...
                      • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 13:44
                        1. Sądząc po ilości uzależnionych osób religijnych wręcz przeciwnie.

                        2. Nie zwalam. Uważam, że skoro tak zrobił, to należy to uszanować i przyjąć do wiadomości. I używać daru, który dał - rozumu. A dał właśnie po to, żebyśmy potrafili przezwyciężyć słabości.

                        3. Tak może mówić tylko człowiek, którego pycha popycha do wypowiadania się w imieniu boga, jeśli w ogóle nie uważa się za usta i ręce pana. Tylko dureń się nie myli i nigdy nie ma wątpliwości ani wyrzutów sumienia. Właśnie po to pan rozum odbiera.
                        • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 17:29
                          oby.watel napisał:

                          > 1. Sądząc po ilości uzależnionych osób religijnych wręcz przeciwnie.

                          Masz na myśli prawdziwie zaangażowanych religijnie czy tzw. polskich katolików, którzy często np. nie wiedzą, jakie jest pierwotny sens tzw. Święta Matki Boski Zielnej?
                          >
                          > 2. Nie zwalam. Uważam, że skoro tak zrobił, to należy to uszanować i przyjąć do
                          > wiadomości. I używać daru, który dał - rozumu. A dał właśnie po to, żebyśmy po
                          > trafili przezwyciężyć słabości.

                          No nie wiem, czy zrobił. Moze uzależniający wpływ róznych substancji psychoaktywnych jest wynikiem grzechu pierworodnego?
                          >
                          > 3. Tak może mówić tylko człowiek, którego pycha popycha do wypowiadania się w i
                          > mieniu boga, jeśli w ogóle nie uważa się za usta i ręce pana.

                          To Bóg "popycha": "Jak Mój Ojciec Mnie posłał,tak i Ja was posyłam".

                          > Tylko dureń się nie myli i nigdy nie ma wątpliwości ani wyrzutów sumienia.

                          mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_47.htm
                          • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 18:06
                            1. Ksiądz-alkoholik należy do kategorii "prawdziwie zaangażowanych religijnie"? A parafianin, który nie opuszcza żadnej mszy i chędoży żonę po pijaku, ale po bożemu, bez zabezpieczeń, bez względu na to czy ona tego chce czy nie?

                            2. Ktoś po nim poprawiał? Czy masz go za głupka, który nie wie co robi?

                            3. Bóg Cię popycha? Czy jednak Twoja pycha?
                            • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 18:15
                              oby.watel napisał:

                              > 1. Ksiądz-alkoholik należy do kategorii "prawdziwie zaangażowanych religijnie"?

                              A dlaczego nie? (Pytam zupełnie poważnie.)

                              > A parafianin, który nie opuszcza żadnej mszy i chędoży żonę po pijaku, ale po
                              > bożemu, bez zabezpieczeń, bez względu na to czy ona tego chce czy nie?

                              Nie.
                              >
                              > 2. Ktoś po nim poprawiał? Czy masz go za głupka, który nie wie co robi?

                              Nie poprawiał, tylko pogarszał. Kto? Diabeł. Wiedział, co robi, ale i tak jest głupi. "Był zwiedzony swym podstępem."
                              >
                              > 3. Bóg Cię popycha? Czy jednak Twoja pycha?

                              Mnie nie - nie jestem ksiądzem.
                              • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 18:35
                                1. Bo stoi to w jaskrawej sprzeczności z tezą, że religijność pomaga w wychodzeniu z uzależnień. A nawet więcej - zadaje jej kłam.

                                z2006 napisał:
                                > Nie.

                                Nie? A dlaczego nie? (Pytam zupełnie poważnie.)

                                2. Czyli sugerujesz, że bóg ani nie jest wszechmocny, ani wszechwiedzący, skoro poprawek nie zauważył i nie skorygował.

                                3. Czyli to tylko księża kierują się w swoim postępowaniu pycha. Ty nie. To cieszy. A czym się kierujesz oceniając, osądzając, potępiając i strasząc?
                                • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 18:46
                                  oby.watel napisał:

                                  > 1. Bo stoi to w jaskrawej sprzeczności z tezą, że religijność pomaga w wycho
                                  > dzeniu z uzależnień.
                                  A nawet więcej - zadaje jej kłam.

                                  Nie można przestać byc alkoholikiem, ale można przestać pić.
                                  >
                                  > Nie? A dlaczego nie? (Pytam zupełnie poważnie.)

                                  Bo taka wiara byłaby oszukiwaniem samego siebie.
                                  >
                                  > 2. Czyli sugerujesz, że bóg ani nie jest wszechmocny, ani wszechwiedzący, skoro
                                  > poprawek nie zauważył i nie skorygował.

                                  Skorygował - na krzyżu.
                                  >
                                  > 3. Czyli to tylko księża kierują się w swoim postępowaniu pycha.

                                  Oni kieruja sie posłuszeństwem woli Bożej, a nie pychą.

                                  > A czym się kierujesz oceniając, osądzając, potępiając i strasząc?

                                  Miłosierdziem i chęcia uniknięcia popadniecia w grzech cudzy.

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Uczynki_miłosierdzia
                                  katechizm.republika.pl/modlitwy.html
                                  • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 19:42
                                    z2006 napisał:

                                    > Nie można przestać byc alkoholikiem, ale można przestać pić.

                                    Genialne. Zapiszę to sobie złotymi zgłoskami jako złotą myśl. I będę stosował przy każdej okazji.

                                    > Bo taka wiara byłaby oszukiwaniem samego siebie.

                                    A to jest niespotykane zjawisko? Wiara w niewidoczne istoty, które mimo, że wszystko mogą, to nic nie robią, to nie oszukiwanie samego siebie?

                                    > Skorygował - na krzyżu.

                                    Przecież post wcześniej napisałeś, że
                                    > Moze uzależniający wpływ róznych substancji psychoaktywnych jest wynikiem
                                    > grzechu pierworodnego?

                                    No to skoro skorygował na krzyżu, to dlaczego nadal występuje uzależniający wpływ rożnych substancji psychoaktywnych? Czyli diabeł, który sabotował robotę boga wcale nie był taki głupi, jak niektórzy uważają, skoro zepsuł i pozostało zepsute, a na krzyżu poprawiał i... zostało jak było.

                                    > Oni kieruja sie posłuszeństwem woli Bożej, a nie pychą.

                                    Zdumiewające. Przecież na pytanie: Bóg Cię popycha? Czy jednak Twoja pycha? odpowiedziałeś jednoznacznie nie pozostawiając żadnych wątpliwości: Mnie nie - nie jestem ksiądzem. Cóż jest warta Twoja wiara, skoro kluczysz, zwodzisz, wykręcasz kota ogonem, a nierzadko wykręcasz się sianem, przeczysz sobie?

                                    > Miłosierdziem i chęcia uniknięcia popadniecia w grzech cudzy.

                                    Grożąc, sądząc, potępiając? Fałszywe świadectwo dając? Bezrozumnie bluźnierstwa zarzucając, choć sam bluźnisz pychą?
                                    • z2006 Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 16:17
                                      oby.watel napisał:

                                      > z2006 napisał:
                                      >
                                      > > Nie można przestać byc alkoholikiem, ale można przestać pić.
                                      >
                                      > Genialne.

                                      Każdy terapeuta uzależnień, Anonimowy Alkoholik itp. to wie.

                                      > Wiara w niewidoczne istoty, które mimo, że wsz
                                      > ystko mogą, to nic nie robią, to nie oszukiwanie samego siebie?

                                      Oszukiwanie samego siebie to wiara nieprzekładająca się na uczynki.

                                      "14 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? 15 Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, 16 a ktoś z was powie im: "Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!" - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. 19 Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
                                      20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? 21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. 25 Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? 26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków."

                                      www.nonpossumus.pl/ps/Jk/2.php
                                      >
                                      > No to skoro skorygował na krzyżu, to dlaczego nadal występuje uzależniający wpł
                                      > yw rożnych substancji psychoaktywnych?

                                      Królestwo Boże nastało, ale się jeszcze nie wypełniło.

                                      "18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, który ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.
                                      23 Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując <przybrania za synów> - odkupienia naszego ciała. 24 W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? 25 Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy."

                                      www.nonpossumus.pl/ps/Rz/8.php
                                      >
                                      > Bóg Cię popycha? Czy jednak Twoja pycha?
                                      >
                                      odpowiedziałeś jednoznacznie nie pozostawiając żadnych wątpliwości: Mnie
                                      > nie - nie jestem ksiądzem
                                      . Cóż jest warta Twoja wiara, skoro kluczysz, zwo
                                      > dzisz, wykręcasz kota ogonem, a nierzadko wykręcasz się sianem, przeczysz sobie?

                                      Czy umiesz uzasadnić te zarzuty?
                                      >
                                      > Grożąc, sądząc, potępiając?

                                      Nie grożąc, tylko ostrzegając. A kogo ja niby sądzę, albo potępiam?

                                      >Fałszywe świadectwo dając?

                                      Niby w czym fałszywe?

                                      Bezrozumnie bluźnierstwa
                                      > zarzucając, choć sam bluźnisz pychą?

                                      Niby w jaki sposób?
                                      • oby.watel Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 17:29
                                        CytatKomisji Majątkowej zdarzało się przeoczyć w orzeczeniach naprawdę pokaźne budowle. Na przykład 6.000 m² powierzchni magazynowo-handlowej w Wyrach pod Mikołowem, należącej do prywatnych osób. W 2001 r. inwestorzy zobowiązali się postawić takie centrum w podpisanej z państwem umowie dzierżawy. A państwo miało odsprzedać im ziemię, najpóźniej w dniu zakończenia dzierżawy, na specjalnych warunkach (szczegóły regulowały dwie ustawy, z 1991 r. oraz 1993 r.). Budynki, które zdążyli postawić, według wyceny warte były dziewięciokrotnie więcej niż ziemia pod nimi, zwrócona za plecami inwestorów Kościołowi.
                                        Dopasuj jakiś wzniosły cytat na okoliczność.
              • gaika Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 16.03.11, 21:33
                z2006 napisał:

                > Niemasz racji. Lekarz powinien niekiedy powinien mieszać się do sumienia mówiąc
                > , że zdrowie jest ważne i że np. nie nalezy palić tytoniu.

                Nie. Lekarz powinien podzielić się z pacjentem wiedzą medyczną i uzmysłowić ewentualne konsekwencje zdrowotne wynikające z palenia. A co z tym zrobi pacjent i jaka nim będzie kierowała motywacja to już nie lekarza biznes.

                > Papież może przecież mówić, jakie rozwiązania są moralnie dopuszczalne, a jakie
                > - nie.

                Ale ja nie powiedziałam, że nie może tego mówić. I z całą pewnością musiałeś to zauważyć.
                  • gaika Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 17.03.11, 21:46
                    z2006 napisał:

                    > Ale mówienie pacjentowi o tym, co powinien zrobić dla swojego zdrowia oddziałow
                    > yje również na jego sumienie, no nie?

                    To zależy od 'preferencji' pacjenta, czy mu się odbije na rozumie, emocjach czy sumieniu. Ale to nie jest rola lekarza, żeby się do sumienia odwoływać.

                    > Wiec w czym problem?

                    W tym, co napisałam:

                    Ja uważam, że to godny podkreślenia motyw- nie wszyscy mają kompetencje do wszystkiego. I tak jak lekarz nie powinien się mieszać do sumienia pacjenta, tak papież do konstrukcji prezerwatywy.
    • feel_good_inc Re: Przymusowe szczepienia - uzasadnienie 18.03.11, 08:49
      z2006 napisał:
      > rel="nofollow">morfeusz.blox.pl/2011/03/Wakefield-i-MMR.html#ListaKomentarzy
      > rel="nofollow">www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1384.htm

      No dobrze, podmiot liryczny chciał coś powiedzieć?
      Bo to nie forum emama, gdzie idiotki chwalą się, że dzieci nie szczepią i "leczą" je homeopatią, więc po co udowadniasz kulistość kuli?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka