Prawo? Mnie nie obowiazuje

16.03.11, 14:09
Ojciec (dzieci nieślubnych jak należy domniemywać) Tadeusz Rydzyk publicznie oświadczył, że on nie zamierza stosować się do wyroków sądowych i do prawa w ogóle. Właśnie oznajmił, że nie zapłaci 3,5 tys. zł grzywny za nielegalną publiczną zbiórkę pieniędzy.

Zgodnie z orzeczeniem toruńskiego sądu z 11 lutego br. o. Tadeusz Rydzyk ma zapłacić grzywnę za prowadzenie publicznej zbiórki pieniędzy na Telewizję Trwam, swoją uczelnię, geotermię i budowę kościoła, bez wymaganej zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Gott mit uns, a prawo dla was.
    • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 16.03.11, 15:14
      Zakładając, że Twoja ocena postawy Rydzyka jest negatywna (nie użyłeś słowa "ocena", ani słowa "negatywna", więc wolę się zabezpieczyć przed posądzenie o błędną interpretację), stwierdzam z przyjemnością, że po raz kolejny się z Tobą zgadzam, co do sedna Twojego przekazu (domniemanego). smile

      Nie zgadzam się jedynie z użyciem zwrotu, który kojarzy się z nazistami i zbrodniami przeciw ludzkości w kontekście o. Rydzyka. Gdybyś napisał "Bóg z nami, a prawo dla was", to nie miałbym obiekcji. Pomyśl, może dobrze byłoby zachować umiar w stosowaniu "narzędzi" krytyki w postaci chwytliwych ale nieadekwatnych do sytuacji haseł...
      • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 16.03.11, 16:08
        Dziękuję za poparcie, choć obwarowane. Co do drugiej części - natychmiast przestanę używać tego starożytnego zwrotu gdy mi ktoś udowodni czarno na białem, że ten Gott, co mit uns to nie ten sam potrójnie pojedynczy, który jest miłością, której symbol wisi na niemal każdej ścianie w niemal każdym urzędzie państwowym i góruje nad niektórymi budynkami oraz szczytami górskimi.
        • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 16.03.11, 16:18
          oby.watel napisał:

          > Dziękuję za poparcie, choć obwarowane.

          Doświadczenie z tego forum skłoniło mnie do zabezpieczenia się, choć przecież wiem, że dzieci i tak by z tego nie było. Ale lepiej zabezpieczać się przed niż po. wink

          > Co do drugiej części - natychmiast przes
          > tanę używać tego starożytnego zwrotu gdy mi ktoś udowodni czarno na białem, że
          > ten Gott, co mit uns to nie ten sam potrójnie pojedynczy, który jest miłością,
          > której symbol wisi na niemal każdej ścianie w niemal każdym urzędzie państwowym
          > i góruje nad niektórymi budynkami oraz szczytami górskimi.

          Jak sam dobrze wiesz, ani Gott ani Bóg nie istnieją, więc nie mogą być tym samym. Nie chodzi jednak o to - chodzi o powszechne kojarzenie hasła "Gott mit uns" z symbolem zbrodni i okrucieństwa, czyli z nazizmem. Używając tego samego hasła w powiązaniu z postawą Rydzyka, dopuszczasz się brzydkiej manipulacji i nadużycia. Myślę, że dobrzy byłoby, gdybyś dostrzegł "subtelną" różnicę pomiędzy zjawiskami, które sprowadzasz do wspólnego mianownika poprzez zastosowanie zwrotu "Gott mit uns".
          • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 17:44
            gravedigger1 napisał:

            > oby.watel napisał:
            >
            > > Dziękuję za poparcie, choć obwarowane.
            >
            > Doświadczenie z tego forum skłoniło mnie do zabezpieczenia się, choć przecież w
            > iem, że dzieci i tak by z tego nie było. Ale lepiej zabezpieczać się przed niż
            > po. wink
            >
            > > Co do drugiej części - natychmiast przes
            > > tanę używać tego starożytnego zwrotu gdy mi ktoś udowodni czarno na białe
            > m, że
            > > ten Gott, co mit uns to nie ten sam potrójnie pojedynczy, który jest miło
            > ścią,
            > > której symbol wisi na niemal każdej ścianie w niemal każdym urzędzie pańs
            > twowym
            > > i góruje nad niektórymi budynkami oraz szczytami górskimi.
            >
            > Jak sam dobrze wiesz, ani Gott ani Bóg nie istnieją, więc nie mogą być tym samy
            > m. Nie chodzi jednak o to - chodzi o powszechne kojarzenie hasła "Gott mit uns"
            > z symbolem zbrodni i okrucieństwa, czyli z nazizmem. Używając tego samego hasł
            > a w powiązaniu z postawą Rydzyka, dopuszczasz się brzydkiej manipulacji i naduż
            > ycia. Myślę, że dobrzy byłoby, gdybyś dostrzegł "subtelną" różnicę pomiędzy zja
            > wiskami, które sprowadzasz do wspólnego mianownika poprzez zastosowanie zwrotu
            > "Gott mit uns".

            W twojej obecności powinienem się obawiać grać w kółko i krzyżyk, i to wcale nie ze względu na kółko, ale na restrykcje, które ze względu na ochronę uczuć związanych z tym przeklętym symbolem ustanowiono w Polsce.

            Ten i inne, podobnie zgniłe schematy myślenia z epoki średniowiecza wciąż kształtują mentalność takich jak ty.
            • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 17:59
              grgkh napisał:

              > W twojej obecności powinienem się obawiać grać w kółko i krzyżyk, i to wcale ni
              > e ze względu na kółko, ale na restrykcje, które ze względu na ochronę uczuć zwi
              > ązanych z tym przeklętym symbolem ustanowiono w Polsce.
              >
              > Ten i inne, podobnie zgniłe schematy myślenia z epoki średniowiecza wciąż kszta
              > łtują mentalność takich jak ty.

              Twoja obsesja jest doskonale widoczna i nie ma potrzeby, byś ją tak wyraźnie podkreślał. wink
              • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 18:36
                gravedigger1 napisał:

                > Twoja obsesja jest doskonale widoczna i nie ma potrzeby, byś ją tak wyraźnie po
                > dkreślał. wink

                Jeśli jest widoczna, to zbędny jest twój komentarz. Jak zwykle twoje wypowiedzi są alogiczne.

                Ale przyznasz, że ochrona SYMBOLI to bzdura? wink

                A jeszcze wiekszą bzdurą jest pozwalanie jakiejś organizacji na wyjątek stanowienia dla innych (nie bedących członkami wspólnoty-organizacji) symboli, które mają podlegać ochronie? smile

                No, tłumacz się... pokrętnie... wink Wyjaśnijmy to jeszcze raz publicznie.
                • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 09:31
                  grgkh napisał:

                  > Jeśli jest widoczna, to zbędny jest twój komentarz. Jak zwykle twoje wypowiedzi
                  > są alogiczne.

                  Ja nie komentuję Twojej obsesji dla jej podkreślenia, tylko w celu uzmysłowienia Tobie, że nie musisz swojej obsesji podkreślać. jak zwykle masz kłopoty ze zrozumieniem, co to jest logika. smile

                  > Ale przyznasz, że ochrona SYMBOLI to bzdura? wink

                  Zgadzam się w zupełności. Ochrona wszelkich symboli to bzdura, włączając w to symbole narodowe takie jak godło i flaga. Jestem za tym, by znieść ochronę wszelkich symboli, ale jeśli symbole narodowe mają prawo do ochrony, to inne też takie prawo powinny mieć. wink
                  • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 10:16
                    gravedigger1 napisał:

                    > Zgadzam się w zupełności. Ochrona wszelkich symboli to bzdura, włączając w to s
                    > ymbole narodowe takie jak godło i flaga. Jestem za tym, by znieść ochronę wszel
                    > kich symboli, ale jeśli symbole narodowe mają prawo do ochrony, to inne też tak
                    > ie prawo powinny mieć. wink

                    Masz całkowitą rację. Wszystkie symbole powinny być chronione jednakowo. Łącznie z powyginanym krzyżem, sierpem i młotem, orłem bez korony...
                    • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 10:33
                      oby.watel napisał:

                      > Masz całkowitą rację. Wszystkie symbole powinny być chronione jednakowo. Łączni
                      > e z powyginanym krzyżem, sierpem i młotem, orłem bez korony...

                      Przepraszam, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chronione powinny być wszystkie symbole oprócz zdelegalizowanych symboli związanych ze zbrodniczą działalnością. To wydawało mi się oczywiste, ale nie było. Prostuję więc.
                      • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 10:42
                        Tak. Zawsze trzeba być na bieżąco, żeby nie spostponować znaku aktualnie chronionego. Za "znieważenie" powyginanego krzyża można było dostać kulę w łeb, ale nie słusznie, bo ten znak jest be. Podobnie za próbę wyszczerbienie sierpa młotem. Choć może nie aż kulę w łeb, bo przecie tylko z krzyżem był bóg.
                        • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 10:59
                          Zgadza się, ochrona symboli może prowadzić do takich rzeczy, o kórych piszesz. Dlatego jestem zwolennikiem zniesienia ochrony wszelkich symboli, w tym państwowych i narodowych. Żaden symbol nie jest ważniejszy niż człowiek.
                          • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 11:07
                            Wystarczy, że symbole będą chronione dokładnie tak samo, jak znaki towarowe i na tych samych zasadach. Dlaczego jedne znaki są chronione bardziej, a inne mniej?
                            • gravedigger1 Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 11:26
                              Nie, symbole nie powinny być chronione jak znaki towarowe. Od ochrony znaków towarowych jest odpowiednie prawo i ono definiuje, co jest znakiem towarowym. Symbol narodowy czy religijny to nie znak towarowy. Nie widzę podstaw do ich ochrony. Przecież jest wielu ludzi, którzy uważają symbole religijne za symbol organizacji zbrodniczej. Polski symbol narodowy również może być uważany za symbol zbrodni, ponieważ państwo polskie dokonało licznych zbrodni w czasie wojen, np. na Ukrainie. DLatego uważam, że żadnych symboli tego typu chronić nie powinno się.
                              • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 11:57
                                Widzę, że twoje poglądy ewoluują w dobrym kierunku.
                                • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:07
                                  Widzę, że jak nie czepisz się do rozmówcy, obojętnie od tego czy pozytywnie, czy negatywnie, to jesteś chory. Pilnuj swoich poglądów, żeby się trzymały kupy. Bo akurat tu nasz drogi interlokutor popłynął. Jeśli podwójne D jest symbolem Dolby Digital, z ochronę którego firma płaci, to dlaczego firma nie może płacić za ochronę znaku krzyża, orła w koronie, czy innych symboli? Symbole, loga miast, instytucji są zastrzegane. Nie buli każdy właściciel skrzyżowaniania.

                                  https://www.dolby.com/images/logo1.jpg

                                  https://i.pinger.pl/pgr329/d08a0b310027d0084c38aff2/gott_mit_uns_1wk.jpg
                                  • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:41
                                    oby.watel napisał:

                                    > Widzę, że jak nie czepisz się do rozmówcy, obojętnie od tego czy pozytywnie, cz
                                    > y negatywnie, to jesteś chory. Pilnuj swoich poglądów, żeby się trzymały kupy.

                                    Moje trzymają się kupy i to bardzo dokładnie. A co do znaków towarowych, to się nie wypowiadam. Mój komentarz dotyczył jednego elementu - ochrony symboli religijnych. Tu grave - chyba, bo tak to pamiętam - nieco zmodyfikował swoje stanowisko. wink

                                    A Tobie radziłbym nieco więcej powściągliwości w ocenie tego, co piszą inni. Zamiast dopytać, o co dokładnie chodzi, przypisujesz im swoje imaginacje i obrażasz rozmówcę.

                                    > Bo akurat tu nasz drogi interlokutor popłynął. Jeśli podwójne D jest symbolem D
                                    > olby Digital, z ochronę którego firma płaci, to dlaczego firma nie może płacić
                                    > za ochronę znaku krzyża, orła w koronie, czy innych symboli? Symbole, loga mias
                                    > t, instytucji są zastrzegane. Nie buli każdy właściciel skrzyżowaniania.
                                    >
                                    > https://www.dolby.com/images/logo1.jpg
                                    >
                                    > [img]https://i.pinger.pl/pgr329/d08a0b310027d0084c38aff2/gott_mit_uns_1wk.jpg[/i
                                    > mg]
                                    >
                                    • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:56
                                      Niczego nie sugeruję. Domagam się tylko, byś trzymał się tematu i nie deliberował na temat rozmówców i ich poglądów. Nie rozumiem dlaczego symbol Sony czy Dolby musi być chroniony inaczej niż symbol orła spoglądającego na prawo, czy skrzyżowanych desek. W każdym wypadku chodzi o to, żeby nikt się nie podszył. No bo jak by to wyglądało gdyby Kadafi wymalował sobie krzyż, na sztandarach napisał Bóg z nami i otworzył ogień?
                                      • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 14:49
                                        oby.watel napisał:

                                        > Niczego nie sugeruję.

                                        Owszem, sugerujesz, że moje poglądy są niespójne. Ja tego nie widzę, ale może masz rację. Czy możesz mi pomóc to wyjasnić? smile

                                        > Domagam się tylko, byś trzymał się tematu i nie deliberow
                                        > ał na temat rozmówców i ich poglądów.

                                        Ja się trzymam tematu, zaczęliśmy przecież od religii, a to Ty dołączyłeś wątek o symbolach handlowych, których nie da się podpiąć pod wspólną definicję z religijnymi, bo brniemy w absurdy, czego doświadczyłeś w rozmowie z gravem.

                                        > Nie rozumiem dlaczego symbol Sony czy Dol
                                        > by musi być chroniony inaczej niż symbol orła spoglądającego na prawo, czy skrz
                                        > yżowanych desek.

                                        Bo SŁUŻY INNEMU CELOWI.

                                        > W każdym wypadku chodzi o to, żeby nikt się nie podszył.

                                        Pod religijny wolno się podszywać i nikt Ci tego zabronić nie ma prawa. wink

                                        > No bo jak by to wyglądało gdyby Kadafi wymalował sobie krzyż,
                                        > na sztandarach napisał Bóg z nami i otworzył ogień?

                                        W życiu ludzie dopuszczają się manipulowania znaczeniami, bo chcą uzyskać to, czego im się nie należy. A my powinniśmy umieć się przed taką manipulacją bronić.
                                        • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 15:14
                                          grgkh napisał:

                                          > Owszem, sugerujesz, że moje poglądy są niespójne. Ja tego nie widzę, ale może m
                                          > asz rację. Czy możesz mi pomóc to wyjasnić? smile

                                          Owszem. Prosze bardzo

                                          > Ja się trzymam tematu, zaczęliśmy przecież od religii, a to Ty dołączyłeś wątek
                                          > o symbolach handlowych, których nie da się podpiąć pod wspólną definicję z rel
                                          > igijnymi, bo brniemy w absurdy, czego doświadczyłeś w rozmowie z gravem.

                                          > Ale przyznasz, że ochrona SYMBOLI to bzdura?

                                          Czym się różnią skrzyżowane deski od symbolu mercedesa? To symbol i to symbol.

                                          https://www.humorpage.pl/obrazki/m/449_mercedes_znaczek_symbol_stringi_logo.jpg

                                          > Bo SŁUŻY INNEMU CELOWI.

                                          No i co z tego? Autobus i samochód ciężarowy też służą różnym celom. Z tego powodu powinny być objęte odmiennymi regulacjami prawnymi i różnymi kodeksami drogowymi?

                                          > Pod religijny wolno się podszywać i nikt Ci tego zabronić nie ma prawa. wink

                                          A to dlaczego, skoro to takie samo oszustwo jak sprzedawanie wyrobów firmy "Krzak" z logo światowej marki?

                                          > Owszem, sugerujesz, że moje poglądy są niespójne. Ja tego nie widzę, ale może m
                                          > asz rację. Czy możesz mi pomóc to wyjasnić? smile

                                          > W życiu ludzie dopuszczają się manipulowania znaczeniami, bo chcą uzyskać to, c
                                          > zego im się nie należy. A my powinniśmy umieć się przed taką manipulacją bronić

                                          Nie nadużywaj pierwszej osoby liczby mnogiej. Kto chce, to się broni. Kto nie chce, to nie. Przykład pierwszy z brzegu - jeden wie, że skok na kasę to zamach na jego przyszłość i protestuje, a drugi wierzy, że to dla jego dobra i popiskuje z radości.
                                          • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 15:50
                                            oby.watel napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > Owszem, sugerujesz, że moje poglądy są niespójne. Ja tego nie widzę, ale
                                            > może m
                                            > > asz rację. Czy możesz mi pomóc to wyjasnić? smile
                                            >
                                            > Owszem. Prosze bardzo
                                            >
                                            > > Ja się trzymam tematu, zaczęliśmy przecież od religii, a to Ty dołączyłeś
                                            > wątek
                                            > > o symbolach handlowych, których nie da się podpiąć pod wspólną definicję
                                            > z rel
                                            > > igijnymi, bo brniemy w absurdy, czego doświadczyłeś w rozmowie z gravem.
                                            >
                                            > > Ale przyznasz, że ochrona SYMBOLI to bzdura?
                                            >
                                            > Czym się różnią skrzyżowane deski od symbolu mercedesa? To symbol i to symbol.

                                            Przecież to napisałem, nie doczytałeś tego?

                                            TE SYMBOLE MAJĄ INNE ZASTOSOWANIE.

                                            Mercedes jest symbolem HANDLOWYM, służy przepływowi pieniędzy i towaru, a te są czymś, co jest POZA wszystkimi możliwymi wspólnotami.

                                            A my tu mówimy o symbolach dotyczących czystej idei i wspólnotach ludzkich, które przy pomocy tych idei się formuje. Te wspólnoty są ZAMKNIĘTE dla nienależących do nich, dzielą ludzi na grupy, kategorie.

                                            Czy rozumiesz różnicę pomiędzy pieniądzem (materią) a ideą (duchem)? wink

                                            > > Bo SŁUŻY INNEMU CELOWI.
                                            >
                                            > No i co z tego? Autobus i samochód ciężarowy też służą różnym celom.
                                            > Z tego powodu powinny być objęte odmiennymi regulacjami prawnymi
                                            > i różnymi kodeksami drogowymi?

                                            Jeśli to jest konieczne z jakichś względów DODATKOWYCH, to są obejmowane oddzielnymi regulacjami, a więc Twoim przykładem niczego nie dowodzisz. Zaczynasz "argumentować" smile jak gravedigger pierwszy.

                                            Ten przykład jest nie na temat.

                                            Jeśli miałeś kiedyś w szkole logikę to powinieneś wiedzieć, że węższym przykładem (nie odnoszącym się ponadto do identycznych kategorii znaczeniowych) nie dowodzi się prawdziwości lub fałszywości uogólnienia.

                                            > > Pod religijny wolno się podszywać i nikt Ci tego zabronić nie ma prawa. wink
                                            >
                                            > A to dlaczego, skoro to takie samo oszustwo jak sprzedawanie
                                            > wyrobów firmy "Krzak" z logo światowej marki?

                                            I właśnie dlatego istnieje tyle sekt, które posługują się krzyżem. I dlatego znak swastyki, który w Indiach był symbolem religijnym mogli sobie przechwycić naziści, co pierwotnego znaczenia tego symbolu nie anuluje.

                                            > > Owszem, sugerujesz, że moje poglądy są niespójne.
                                            > > Ja tego nie widzę, ale może masz rację. Czy możesz mi pomóc to wyjasnić? smile
                                            >
                                            > > W życiu ludzie dopuszczają się manipulowania znaczeniami,
                                            > > bo chcą uzyskać to, czego im się nie należy. A my powinniśmy
                                            > > umieć się przed taką manipulacją bronić
                                            >
                                            > Nie nadużywaj pierwszej osoby liczby mnogiej.

                                            Nie nadużywam. Inaczej, ale żeby miało takie samo znaczenie, tego powiedzieć się nie dało. wink

                                            Schodzisz na psy. Już mi zabraniasz używania niektórych form gramatycznych. wink A co będzie dalej?

                                            > Kto chce, to się broni. Kto nie chce, to nie.

                                            Też tak uważam. Mówiłem o tych, których to dotyczy.

                                            > Przykład pierwszy z brzegu - jeden wie, że skok na kasę to zamach
                                            > na jego przyszłość i protestuje, a drugi wierzy, że to dla jego dobra i
                                            > popiskuje z radości.

                                            Ja nie popiskuję, więc nie nadużywaj.

                                            Miałeś udowodnić niespójność moich poglądów, a na razie To Twoje na takie wyglądają.

                                            Czy pamiętasz jaka jest moja teza na temat manewru z OFE? Przytocz ją swoimi słowami i zapytaj mnie, czy dobrze rozumiesz, co chciałem przez to powiedzieć. OK? smile
                          • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:36
                            gravedigger1 napisał:

                            > Zgadza się, ochrona symboli może prowadzić do takich rzeczy, o kórych piszesz.
                            > Dlatego jestem zwolennikiem zniesienia ochrony wszelkich symboli, w tym państwo
                            > wych i narodowych. Żaden symbol nie jest ważniejszy niż człowiek.

                            I ja także. Ale jestem zwolennikiem dobrych obyczajów. Należałoby przykładać większą wagę do wyrażania agresji w ogóle. I to powinno wystarczyć.
                      • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:33
                        gravedigger1 napisał:

                        > oby.watel napisał:
                        >
                        > > Masz całkowitą rację. Wszystkie symbole powinny być chronione jednakowo.
                        > Łączni
                        > > e z powyginanym krzyżem, sierpem i młotem, orłem bez korony...
                        >
                        > Przepraszam, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chronione powinny być wszystkie symb
                        > ole oprócz zdelegalizowanych symboli związanych ze zbrodniczą działalnością. To
                        > wydawało mi się oczywiste, ale nie było. Prostuję więc.

                        Nie istnieje coś takiego, jak symbol zbrodniczej działalności. Istnieją WYŁĄCZNIE takie idee, idee, których skutkiem istnienia jest zbrodnicza działalność. To, że sobie ktoś jakiś symbol zawłaszcza i łączy go ze swoją zbrodniczą działalność nie powinna kalać tego symbolu.

                        Jeśli miałoby być tak, jak to mówisz, to krzyż, który bywał używany w zbrodniczej działalności musiałby być zdelegalizowany.
                  • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 25.03.11, 12:29
                    gravedigger1 napisał:

                    > grgkh napisał:

                    > > Ale przyznasz, że ochrona SYMBOLI to bzdura? wink
                    >
                    > Zgadzam się w zupełności. Ochrona wszelkich symboli to bzdura, włączając w to s
                    > ymbole narodowe takie jak godło i flaga. Jestem za tym, by znieść ochronę wszel
                    > kich symboli, ale jeśli symbole narodowe mają prawo do ochrony, to inne też tak
                    > ie prawo powinny mieć. wink

                    Symbole mają służyć dum celom:
                    1) identyfikacji przynależności od zewnątrz (ktoś, kto nosi krzyżyk jest postrzegany jako katolik, choć może to być ściema);
                    2) wzmocnieniu wewnętrznej więzi pomiędzy uczestnikami wspólnoty.

                    Dla tego drugiego elementu ochrona zewnętrzna nie jest potrzebna. Ważniejsze jest, żeby to zewnętrze nie ingerowało w wewnętrzne zasady stanowienia symboli i poziomu ich ochrony. Ale też musi istnieć granica dla takiej działalności. Nie można z wnętrza wspólnoty przenosić reguł ochrony na tych, którzy nie są członkami wspólnoty. A więc - w świątyni, która jest WYŁĄCZNIE prywatnym terenem wspólnoty wolno nakładać pewne ograniczenia zachowania się, szacunku itp, ale poza świątynią, w miejscach, które już nie są WYŁĄCZNYM terenem wspólnoty religijnej i które pełnią funkcje ogólne, publiczne ABSOLUTNIE nie wolno narzucać ograniczeń wspólnotowych.

                    W Polsce strefę rytualności (i ochrony symboli) domyślnie przenosi się z na strefę publiczną, co jest niedopuszczalne i jest łamaniem zasady równości traktowania i wolności wypowiadania się.

                    A przecież można sobie wyobrazić zaistnienie religii, która musiałaby zgodnie z ogólnymi zasadami być zarejestrowana, i w której naczelnym rytuałem byłoby palenie Biblii i deptanie krzyżyków. I obie religie, i ta hipotetyczna, i katolicyzm, musiałyby ze sobą współistnieć.

                    W strefę publiczną nie wolno przenosić reguł strefy prywatnej. I nikt nie powinien ingerować w nie łamiące ogólnych zasad reguły utworzone dla strefy prywatnej.

                    Jeśli chodzi o godło państwowe, flagę itp. to są to reguły prywatne wspólnoty ludzkiej, która jest zdefiniowana jako organizm państwowy. Poza tym systemem, na zewnątrz od niego, jednak ograniczenia takie nie powinny obowiązywać. W świecie, w którym wszyscy jesteśmy członkami jakiegoś państwa i identyfikujemy się wspólnymi symbolami ustalono dodatkową regułę działającą na zasadzie "nie rób drugiemu, co tobie niemiłe": jeśli ja nie będę deptał twojej flagi, to i ty czyń tak samo. To jest "dobry obyczaj", wytłumienie agresji, która nietłumiona na poziomie organizmów państwowych mogłaby doprowadzać do wojen między nimi.

                    Do takich wojen dochodzi pomiędzy członkami wspólnot religijnych, a ich uczestnikom nie daje się wytłumaczyć błahości powodu i tego, że w rzeczywistości powodem najważniejszym jest próba osiągnięcia absolutnej dominacji wspólnoty religijnej nad wszystkimi, którzy znajduję się w tej samej strefie publicznej.

                    Strefa publiczna musi być wolna od ograniczeń chroniących symbole strefy prywatnej, bo przenoszenie tam ich ochrony jest dążeniem do uczynienia tej strefy publicznej częścią strefy prywatnej danej organizacji.
    • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 08:39
      - Przed beatyfikacją Jana Pawła II skazują mnie - za prośbę o wsparcie budowy wotum wdzięczności za Jana Pawła II. Świątynia ta ma być na chwałę Bożą, ma upamiętnić Jana Pawła II i jego nauczanie. Tym wyrokiem chcą to utrącić - mówi o. Rydzyk w komunikacie dla słuchaczy Radia Maryja.

      Ma rację. Historia uczy, że najbardziej cieszą potrójnego singla datki pochodzące z przekrętów, oszustw, grabieży i gwałtów.
      • oby.watel Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 17.06.11, 21:33
        Przed Bożym Ciałem ponownie skazano ojca Rydzyka. Sąd Okręgowy w Toruniu utrzymał dziś w mocy wyrok skazujący dyrektora Radia Maryja, o. Tadeusza Rydzyka, na 3,5 tys. zł grzywny za prowadzenie nielegalnej zbiórki publicznej. Przy okazji sąd poczuł się w obowiazku wytłumaczyć, że wyrok nie ma antyklerykalnego wydźwięku. Sędzia Sądu Okręgowego Marzena Polak:Sąd Okręgowy nie stwierdził żadnych motywów antyklerykalnych, antykościelnych i antyreligijnych w zaskarżonym wyroku ani w jego pisemnym uzasadnieniu. Wyrok sądu odwoławczego (...) również daleki jest od tego rodzaju zarzutów.Jednocześnie p. sędzia poczuła się w obowiazku poinformować, iż prywatnie jest głęboko wierzącą i praktykującą, wyznania rzymskokatolickiego i trudno jej zarzucić - jako osobie od 20 lat wykonującej zawód sędziego - myślenie oraz działanie o charakterze antyklerykalnym i antykościelnym. W środku Europy sędzia tłumaczy się z wyroku, który wydał. Jednocześnie każda próba zreformowania systemu sądowniczego wywołuje protest i jest postrzegana jako "zamach na niezależność wymiaru sprawiedliwości". Jaka k...wa niezależność?!
    • kora3 jest to standardowe zachowanie kleru 24.03.11, 15:38
      Sporo kaplanów, a hierarchowie w wiekszosci uznaja, ze ICH prawo nie obowiązuje!

      Znam to z doswiadczenia, jakis czas temu zainterweniowałam ws. ksiedza, kyóry ewidentnie złamał prawo , nie tylko ja zresztą. Jaki z tego efekt? Ksiadz zamiast przeprosc zinteresowanego - publicznie wypadałoby, napuscił swoich wiernych hehe, zeby pisali obraxliwe maile, dzwonili z wyzwiskami do dziennikarzysmile W rozowie ze mną swteirdził, ze ON ma prawo tak robic, jak zrobił. Zapytałam, czy jego prawo nie obowiazuje. Wprost mi powiedział "ja takiego prawa nie uznaje" - no jak miło smile
    • grzespelc Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 16:19
      Właśnie oznajmił, że nie zapłaci 3,5
      > tys. zł grzywny za nielegalną publiczną zbiórkę pieniędzy.

      Chce posiedzieć, jego problem.
      • grgkh Re: Prawo? Mnie nie obowiazuje 24.03.11, 17:29
        grzespelc napisał:

        > Właśnie oznajmił, że nie zapłaci 3,5
        > > tys. zł grzywny za nielegalną publiczną zbiórkę pieniędzy.
        >
        > Chce posiedzieć, jego problem.

        A mnie się wydaje, że z tego "posiedzenia" nic nie będzie. Głowy dawał nie będę, ale o coś innego założyć się mogę i wygrane mam niemal na pewno.
      • kora3 Sorry Gregory , na serio wierzysz, 24.03.11, 17:41
        ze go posadzą? ja jestem przekonana, ze nic mu nie zrobią - u nas kler to sw. krowa, nawet jak duchowny złamie prawo nie ma checi ze strony wymiary sprawiedliwosci do ukarania go smile
        • witekjs Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 10:38
          kora3 napisała:

          > ze go posadzą? ja jestem przekonana, ze nic mu nie zrobią - u nas kler to sw. k
          > rowa, nawet jak duchowny złamie prawo nie ma checi ze strony wymiary sprawiedli
          > wosci do ukarania go smile

          Do Al Capone można było, w końcu dobrać się, "jedynie" za niepłacenie podatków...
          • oby.watel Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 10:46
            Po pierwsze to był inny kraj. W tym kraju prawo jest szanowane. Poza tym chodzi o osobę duchowna, a w tym kraju (nie w tamtym) taka osoba jest nietykalna. Ty sobie wyobrażasz te wszystkie dewotki protestujące przeciw aresztowaniu? A dewotów? Poza tym już wuc nauczał, że największy szubrawiec jest niewinny i nic takiego nie zrobił, jeśli jest nasz.
            • witekjs Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 10:55
              oby.watel napisał:

              > Po pierwsze to był inny kraj. W tym kraju prawo jest szanowane. Poza tym chodzi
              > o osobę duchowna, a w tym kraju (nie w tamtym) taka osoba jest nietykalna. Ty
              > sobie wyobrażasz te wszystkie dewotki protestujące przeciw aresztowaniu? A dewo
              > tów? Poza tym już wuc nauczał, że największy szubrawiec jest niewinny i nic tak
              > iego nie zrobił, jeśli jest nasz.
              >

              Wiem to wszystko.
              Mam jednak nadzieję, że jest to pierwszy krok, dający szansę na działania, którym niełatwo będzie zarzucić wprost, nadużycie władzy.
              • oby.watel Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 11:06
                Proponuję, żebyś przetarł dobrze oczy i spojrzał. Gdy wytężysz wzrok, poskładasz do kupy różne informacje to dostrzeżesz, że rząd i całe PO to świeckie ramię kościoła. Bez trudu znajdziesz informacje, że rząd nawet ustawy konsultuje z episkopatem. Tu masz jeden, pierwszy z brzegu, malutki dowodzik. Jesteś w stanie przypomnieć sobie podobną inicjatywę ze strony innych partii?
                • grgkh Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 11:56
                  Boli mnie to jak cholera, ale jedyną partią, po której można by się spodziewać uczciwego stawiania sprawy jest partia antyklerykalna w rodzaju RP Palikota. Wszyscy pozostali układają się z czarnymi. Ale czy można liczyć na to, że grupa Palikota będzie równie dobra w pozostałych kwestiach dotyczących np. gospodarki? Nie wiem.
              • grgkh Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 11:51
                witekjs napisał:

                > oby.watel napisał:
                >
                > > Po pierwsze to był inny kraj. W tym kraju prawo jest szanowane. Poza tym
                > chodzi
                > > o osobę duchowna, a w tym kraju (nie w tamtym) taka osoba jest nietykaln
                > a. Ty
                > > sobie wyobrażasz te wszystkie dewotki protestujące przeciw aresztowaniu?
                > A dewo
                > > tów? Poza tym już wuc nauczał, że największy szubrawiec jest niewinny i n
                > ic tak
                > > iego nie zrobił, jeśli jest nasz.
                > >
                >
                > Wiem to wszystko.
                > Mam jednak nadzieję, że jest to pierwszy krok, dający szansę na działania, któr
                > ym niełatwo będzie zarzucić wprost, nadużycie władzy.

                Pierwszy krok został zrobiony - Polska była dotychczas krajem, w którym kler był nietykalny dla wymiaru sprawiedliwości. Co będzie dalej, zobaczymy.

                Zmiana nastawienia opinii społecznej w stosunku do kleru i religii to bardzo długi i wolny proces. I nie sposób przewidzieć, w jakim jego dokładnie miejscu jesteśmy. Ale dobre jest to, że publicznie o tym mówimy. Nawet w sposób, w jaki robi to oby.watel. smile
                • oby.watel Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 11:59
                  grgkh napisał:

                  > Pierwszy krok został zrobiony - Polska była dotychczas krajem, w którym kler by
                  > ł nietykalny dla wymiaru sprawiedliwości. Co będzie dalej, zobaczymy.

                  Dalej? G będzie. Wymiar sprawiedliwości uda, ze nic się nie stało, poczeka aż sprawa przyschnie i ludzie zapomną. Tak jak przyschła sprawa olanego przez lokatora z Wawelu prawomocnego wyroku. Prawo jest dla tych, których władza może pokazowo skopać, ale nie dla swoich. Wyłudzenie 300 zł na oczach całej Polski też "nie nosiło znamion przestępstwa" przecież.
                  • grgkh Re: Sorry Gregory , na serio wierzysz, 25.03.11, 14:54
                    oby.watel napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Pierwszy krok został zrobiony - Polska była dotychczas krajem, w którym k
                    > ler by
                    > > ł nietykalny dla wymiaru sprawiedliwości. Co będzie dalej, zobaczymy.
                    >
                    > Dalej? G będzie.

                    I tu sie z Tobą zgadzam - dalej najprawdopodobniej gówno będzie, ale jeśli nie będziemy głośno wyrażali innego niż dotąd obowiązujący schemat, to SAMO się na pewno nic nie zmieni.

                    > Wymiar sprawiedliwości uda, ze nic się nie stało, poczeka aż s
                    > prawa przyschnie i ludzie zapomną. Tak jak przyschła sprawa olanego przez lokat
                    > ora z Wawelu prawomocnego wyroku. Prawo jest dla tych, których władza może poka
                    > zowo skopać, ale nie dla swoich.

                    Prawo jest dla tych. którzy sa silni (albo głośni). Prawo nie jest dawane od bogów raz na zawsze i może być zmienione. Zmianom podlegają także obyczaje społeczeństw i mentalność ludzka. Ale na tę zmienność wpływa aktywność tych, którzy dążą do zmian. Mówmy, a dołożymy swoje do tej presji.

                    Nawet to, ze sie tu spieramy, ze rzucimy czasem mięsem, też wpływa na jakość tego oddziaływania. Bo inni to widzą.

                    > Wyłudzenie 300 zł na oczach całej Polski też "
                    > nie nosiło znamion przestępstwa" przecież.

                    Mówmy o tym. Jeśli nie dziś, to może jutro będzie lepiej.
    • oby.watel Re: Prawo? Klechy nie obowiazuje 26.07.11, 18:12
      Pustelnia Niepokalanów w Grzechyni koło Makowa Podhalańskiego to twierdza otoczona murem. Na kimś, kto widzi ją po raz pierwszy, robi wrażenie zagubionego w lesie miasteczka otoczonego wysokim murem. Do środka można się dostać tylko przez ogromną drewnianą bramę. W środku kaplica, wielopiętrowe drewniane domki, stołówka, boisko do gry w piłkę.

      Swoich sympatii i wsparcia finansowego dla ks. Natanka nie ukrywa nacjonalistyczna organizacja polonijna z siedzibą w Oslo. To Społeczny Ruch Zapotrzebowania Wiary, któremu szefuje Bogdan Eugeniusz Kulas, emigrant od lat wspierający prawicowe ruchy w Polsce. Przedstawia się jako jeden z założycieli LPR-u, przyjaciel Jędrzeja Giertycha, a także słuchacz Radia Maryja.

      Do Pustelni Niepokalanów przyjeżdżają młodzi ludzie na rekolekcje i obozy. Dwutygodniowy turnus sierpniowy kosztuje ok. 600 zł. W informacji dla uczestników czytamy: CytatOrganizator wypoczynku agroturystycznego nie przewiduje uczestnictwa w nich dzieci i młodzieży z różnymi przypadkami patologii społecznej. Ci uczestnicy z minionych lat, którzy otrzymali ocenę końcową po wakacjach »trudny” również nie są brani pod uwagę jako uczestnicy.Regulamin przewiduje: pracę fizyczną dzieci, wychowanie katolickie i narodowe, zgodę „na wszystkie metody wychowawcze stosowane przez ks. Piotra i jego wychowawców”. Punkt 11. regulaminu: wszystkie urządzenia elektryczne, „karty, gry na baterie oraz hełmofony w razie wykrycia zostaną odebrane właścicielowi i zniszczone”.

      Kapłan nie ma zgody na prowadzenie agroturystyki ani od straży pożarnej, ani od sanepidu. Kapitan Łukasz Białończyk z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej twierdzi, że strażacy tylko raz odwiedzili pustelnię. - W 2009 r. duchowny zwrócił się do nas o ocenę budynków. Okazało się jednak, że nie ma pozwolenia na użytkowanie. Sprawa trafiła więc do powiatowego nadzoru budowlanego - mówi. A skoro nie ma pozwolenia, a jest duchownym, to nikt sobie łamaniem prawa głowy nie zaprzątał. Przecież nikt nie zginął...

      Nadzór budowlany z Suchej Beskidzkiej potwierdza, że grzechyńska pustelnia to samowola i prowadzi w tej sprawie postępowanie. Duchowny nie konsultował się też przy budowie ośrodka z władzami Makowa Podhalańskiego, gminy, na terenie której leży Grzechynia. Z sanepidem ostatni raz kontaktował się w 2008 r. - wtedy też została wydana warunkowa zgoda na prowadzoną tam stołówkę. - Rok później, po skargach rodziców, takiej zgody już nie daliśmy. Poza tym wielopiętrowe szałasy uznaliśmy za niezgodne z jakimikolwiek standardami i nigdy zgody na ich użytkowanie nie daliśmy - mówi Stanisław Pawlus z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

      Krakowscy duchowni
      , nawet ci wyżsi rangą, nie chcą komentować działań ks. Natanka. - Nie chciałbym, by mnie też nazwał masonem - usłyszeliśmy od jednego z hierarchów....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja