Dodaj do ulubionych

PO kolei na Śląsku?

16.03.11, 16:41
PO zapowiedzi likwidacji kolejnych 64 pociągów na Śląsku i w Zagłębiu, nie ma już żadnych wątpliwości - zbliża się koniec masowej komunikacji pasażerskiej w tym regionie. Niedługo na torach zostaną tylko pociągi, do których nikt nie będzie musiał dopłacać, czyli ogryzek obecnego rozkładu jazdy.

Z końcem grudnia pan premier przeprowadził reformy w resorcie infrastruktury. Na zapaść na kolei lekarstwem miały być zmiany personalne. Jednym z zadań nowego wiceministra będzie bardzo szybka rekomendacja dalszych zmian personalnych w spółkach kolejowych. Dotyczyć to będzie osób, które bezpośrednio odpowiadają za bałagan, który dla ludzi był taką udręką - oznajmił szef rządu. No i k...wa zadziałało!

Premier zaznaczył, że porządkowanie musi mieć dwa etapy. Pierwszy doraźny, aby natychmiast poprawić warunki podróży koleją, a drugi to uporządkowanie sytuacji na kolei w długoterminowej perspektywie, by nie dawać złudnego komfortu, że jest jakaś niby-konkurencja (...), a na końcu jest bałagan.

No i pierwsze efekty porządkowania już widać. Ale ciekawe jest co innego. Premier liberalnego rządu rzuca populistyczne hasełko, demagogicznie pieprzy o bałaganie. Jakby zapomniał, że PKP Intercity i Przewozy Regionalne to konkurujące ze sobą spółki... państwowe, które zbankrutować nie mogą. Nie martwią się zadłużeniem, nie przejmują pasażerami. Walczą jedynie o kasę. To nie pozorna konkurencja, ale państwo jest tu problemem. Brak wizji, brak sprawnego nadzorcy, marne zarządzanie, działanie pod dyktando związków i polityków - to jest problem. Nie jesteśmy nawet w stanie wykorzystać pieniędzy z UE na remont zdewastowanych torów, nie mówiąc już o jakichś inwestycjach.

Jeszcze kilka lat takich POPisów i będziemy siedzieć w domach przy świecach, bo nie będzie ani prądu, ani komunikacji, ani nas stać na benzynę. Prywatyzacja według rządu POpulistów to jest wciskanie jednej państwowej firmy drugiej. Dlatego zakłady energetyczne sprzedano szwedzkiemu państwowemu Vattenfallowi, Francuskiemu EDF czy czeskiemu CEZ. A teraz forsowana jest sprzedaż jednej państwowej firmy drugiej. 10 miliardów z 30, którymi chełpił się premier.

Ciekawe, że aż 65% Polaków uważa, że energetyka powinna pozostać w rękach państwa. Trudno podejrzewać demencję starczą u takiego odsetka społeczeństwa, ale jak inaczej wytłumaczyć zanik pamięci? Energetyka była w rękach państwa przez cały PRL i mieliśmy codziennie od 15 stopnia zasilania wzwyż. Aż 65% Polaków tęskni do lamp naftowych i świec?
Obserwuj wątek
    • gravedigger1 Re: PO kolei na Śląsku? 16.03.11, 16:53
      oby.watel napisał:

      > Jeszcze kilka lat takich POPisów i będziemy siedzieć w domach przy świecach, bo
      > nie będzie ani prądu, ani komunikacji, ani nas stać na benzynę.

      Wygląda na to, że potrzebujemy zbawiciela, bo z Twoich tekstów wyłania się obraz zbliżającej się apokalipsy. Jak myślisz, czy Tymiński albo inny Stan mogliby nas uratować? wink
    • grzespelc Mylisz się 16.03.11, 20:31
      Po prostu samorząd województwa nie chce dopłacać PKP, bo uruchamia własną spółkę kolejową, i jest to bardzo dobry pomysł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka