Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tusku

20.03.11, 22:11
Chwila cierpliwości i motywy postępowania Donalda Tuska w polityce zagranicznej otwierają się jak talia kart w pasjansie. Takie rosyjskie klimaty, jak w „Opowieściach Hoffmanna". No, czyje to, czyje, Panie Donku? Ma Pan prawdziwy kłopot, bo teraz narracją będą quizy z literatury pięknej i z ortografii. Szrek odchodzi do lamusa.

Ale do rzeczy! Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucje 1973 dającą międzynarodowej społeczności mandat do akcji zbrojnej w obronie ludności cywilnej w Libii, w bestialski sposób atakowanej przez reżim Kadafiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wypowiedział się w tej sprawie publicznie mówiąc, że społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do zdecydowanego działania. Musimy uniknąć zwielokrotnionego zagrożenia powtórzeniem Srebrenicy. Społeczność międzynarodowa jest jednak podzielona. Od głosu wstrzymały się kraje BRIC; Brazylia, Rosja,Indie i Chiny, a także ważny spośród niestałych członków Rady - Niemcy. Dzisiaj MSZ Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie w którym wyraża ubolewanie z powodu działań podjętych przez Zachód wobec Libii.

Piątkowe serwisy prasowe podały informację o odwołaniu wizyty premiera Tuska w Londynie. Bo namowy premiera Camerona do pozostania w świecie wartości świata zachodniego mogły być dla naszego pieszczocha krępujące... Wydaje się, że podjął już decyzję, w jakim kierunku prowadzi Polskę. Powiedział to z wielką swobodą przed wylotem do Paryża, gdzie podjęto, a w zasadzie zakomunikowano ostateczne decyzje. Po paryskiej naradzie też się wypwiedział; krótko, treściwie, jak prawdziwy przywódca - „ Interwencja zbrojna, bez Polski".

Brawo! Przypomnijmy ten związek logiczny: zachowanie wybranych członków Rady Bezpieczeństwa, oświadczenie rosyjskiego MSZ, stanowisko Polski i wypowiedzi jej premiera.

Tylko tyle, aż tyle.


Wystarczy poczekać
(na kolejną wycieczkę do Ameryki?)
    • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 20.03.11, 22:44
      Za co Ty tego faceta tak NIENAWIDZISZ? Wykorzystujesz każdą okazję, każdą medialną bzdurę, którą ktoś palnie, żeby natychmiast ją przypisać PO i Tuskowi. Bo Ci odebrał pieniążki, które dotąd zarabiałeś na polskich emerytach. Nie darujesz tego? Będziesz się mścił na prawnukach Tuska? wink

      Oby.watelu, to jest już prawie jak choroba psychiczna. smile
      • oby.watel Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 20.03.11, 22:50
        Co Ty pleciesz, drogi Grgkh? Rzuciło Ci się na mózg? Za obfity obiadek? Oblewałeś OFE upadek?

        Z drugiej strony - jaki Ty masz interes w okradaniu przyszłych emerytów?
        • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 20.03.11, 22:58
          No proszę. Tym razem już wiem, że trafiłem na 100%. Jak to było? Uderz w stół...

          Trochę Ci nawet współczuję, TAKA kasa przeszła koło nosa smile, każdemu by było żal, ale gdy widzę jak się angażujesz w akcję odwetową, w jaki ohydny sposób to robisz, to już mi Cię nie żal.

          A czy Ty już w ogóle nie odchodzisz od kompa i od tego zdominowanego forum? Kiedy bym nie napisał, to natychmiast odpowiadasz. Dziwne... ale i miłe - nie trzeba czekać. smile
          • oby.watel Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 20.03.11, 23:04
            Dobrze Ci życzę, więc z całego serca radzę - idź do lekarza. Białe myszki też już widujesz? Bo majaczyć już zacząłeś.
            • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 08:12
              Mam takie samo prawo do wypowiedzi jak Ty. A że mam odmienne od Twojego zdanie? Cóż zdarza się. A forum jest dedykowane do konfrontowania opinii.
              • oby.watel Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 10:36
                A któż Ci tego prawa odmawia? Masz nawet prawo nie rozumieć o co chodzi, pleść od rzeczy i obrażać rozmówców.
                • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 22:17
                  oby.watel napisał:

                  > A któż Ci tego prawa odmawia? Masz nawet prawo nie rozumieć o co chodzi, pleść
                  > od rzeczy i obrażać rozmówców.
                  >

                  Właśnie z tego prawa skorzystałeś - obraziłeś mnie.

                  Zauważyłem, że ostatnio coraz częściej argumentujesz skupiając się na domniemanych, negatywnych oczywiście, cechach oponenta.
      • gaika Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 20.03.11, 23:04
        grgkh napisał:

        > Za co Ty tego faceta tak NIENAWIDZISZ?

        Ależ to kobieta z całą pewnością. Na imię ma Anna i od pewnego czasu ma naplute w twarz.
        • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 08:08
          Że to kobieta i jaką ma opinię, to jest wszystkim znane. Wydaje mi się więc, że omawianie jej medialnych wyczynów jest bezsensowną stratą czasu. A jednak oby.watel nie uważa tak. A ja też nie traciłbym czasu na komentowanie jego wpisu, gdyby nie jego uwaga na końcu "od siebie"...

          "Wystarczy poczekać (na kolejną wycieczkę do Ameryki?)"

          Ja to zrozumiałem jednoznacznie - obywatel zgadza się z interpretacją Fotygi i sugeruje, że jego zachowanie się w polityce międzynarodowej powinno się interpretować przez wydarzenia takie jak znane szczegóły wizyty w Amerycce Południowej. Wolno mu tak sądzić, ale mnie też wolno to zauważyć. smile
          • oby.watel Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 10:45
            Oprócz Ameryki Południowej istnieje również Ameryka Północna. I można tam jechać z wycieczką raz (dowiedz się dlaczego i po co), i drugi raz (dowiedz się po co i dlaczego), a niewykluczone, że i trzeci raz, bo do trzech razy sztuka (dowiedz się czemu gniją atuty).

            Sugeruję najdelikatniej jak potrafię żebyś siadając do czytania włączył myślenie, a wyłączył pienienie.
            • grgkh Re: Słowo na niedzielę: Anna Fotyga o Libii i Tus 21.03.11, 22:21
              Rezygnuję ze sprawdzenia, dokąd mnie chcesz linkami doprowadzić. Stracony Twój czas. wink Masz coraz mniejszą szansę, że będę sięgał po Twoje wypowiedzi (jeśli nie będą komentarzami pod moimi, bo to jest specjalna motywacja dla mnie).

              Ale tej kasiorki z OFE, co Ci przepadła, to Ci żal? wink
    • oby.watel Tydzień narodowej pamięci czy donos na państwo 24.03.11, 21:57
      Warto w związku z działaniami "genetycznych patriotów" jakimi niewątpliwie są Anna Fotyga i Antoni Macierewicz przytoczyć głos Polonii Amerykańskiej:

      W Chicago z wielkim rozmachem przygotowywane są uroczystości związane z pierwszą rocznicą smoleńskiej katastrofy. W kościołach odprawionych zostanie mnóstwo mszy św. Odbędą się koncerty. Patronat - jak informują plakaty - nad chicagowskimi uroczystościami objęła Marta Kaczyńska. Jednak wczytując się w program uroczystości widać, że oprócz porażającej dawki patosu, tak naprawdę, to nie chodzi o pamięć o ofiarach katastrofy lotniczej, ile o polityczną manifestację przywiązania do określonej opcji politycznej.

      Rozumiem, że Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się z Platformą Obywatelską i prowadzi z nią zacięty spór polityczny. Jednak pamiętam również, że jedną z podstawowych zasad politycznych obowiązujących w USA jest nie wyciąganie wewnętrznych sporów poza granice kraju. Tymczasem chicagowskie uroczystości będą w gruncie rzeczy przeniesieniem polskiego sporu na teren amerykański. Dowiemy się, że prezydent i rząd są do niczego, a jeszcze w dodatku reprezentują interes Moskwy. Uroczystości w Chicago będą de facto donosem Polaków mieszkających w USA na rząd i polskie państwo. Identycznie ocenić należy akcję pisania listów do Kongresu USA w sprawie tak zwanej Międzynarodowej Komisji mającej badać katastrofę smoleńską. W gruncie rzeczy autorzy listu donoszą do Kongresu USA, iż sojuszniczy rząd polski jest niewiarygodny i w dodatku reprezentuje obce siły. Wydźwięk chicagowskich uroczystości będzie podobny jak treść pisanych listów.
      • grgkh Re: Tydzień narodowej pamięci czy donos na państw 24.03.11, 23:19
        Jeśli nie będzie się to wiązało z jakimś gwałtownym i niespodziewanym dla nas wydarzeniem to śmierć, która przecież dla każdego z nas nadejdzie, która oderwie nas nieodwracalnie od życia, od czegoś jedynego, co wypełnia bez reszty naszą świadomość, wywołuje w ludziach najczęściej żal, że trzeba się rozstać z NASZYM światem. Bo jest on naprawdę i zawsze nasz.

        Ale czy na pewno?

        Gdybym ja miał się w takiej chwili zastanowić nad nieuchronnością tego, co ma nadejść, to chyba przywołałbym w pamięci takie wydarzenia jak to, które opisujesz. I takich ludzi. Bo poza tym, co jest w życiu miłe, przyjazne jest w nim także cały ten obrzydliwy, ludzki chłam.

        Ludzie młodzi wierzą, że można świat zmienić na lepsze. Starsi najczęściej takich złudzeń już nie mają. Ta lepsza jakość świata, to nadzieja na wyższy moralnie poziom współistnienia nas wszystkich ze sobą. Ja wiem, że to utopia, choć trochę mi żal, że nie może się stać rzeczywistością. Ale może właśnie dlatego łatwiej mi będzie kiedyś pogodzić się z przymusem odejścia na zawsze z tej telenoweli. Niech się toczy dalej sama, bo tak będzie, bo taka kolej rzeczy, a na dobre ludzi i tak nie dałbym rady pozmieniać.

        Przykre jest, że jestem w tej samej grupie, kulturze, co ci amerykańscy polonusi. I inni, bliżej mieszkający także...
        • gravedigger1 Re: Tydzień narodowej pamięci czy donos na państw 25.03.11, 09:40
          grgkh napisał:

          > Przykre jest, że jestem w tej samej grupie, kulturze, co ci amerykańscy polonus
          > i. I inni, bliżej mieszkający także...

          A nie przykro ci, że jesteś członkiem tej samej ludzkości, nie przykro ci, że jesteś człowiekiem? wink
        • oby.watel Re: Tydzień narodowej pamięci czy donos na państw 25.03.11, 10:13
          To wszystko bardzo wzruszające. A jeśli zważyć, że zarówno Fotyga jak i Macierewicz żyją, to czarna rozpacz.
Pełna wersja