Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj

08.05.11, 16:27
W "Plusie Minusie" - sobotnio-niedzielnym dodatku do "Rzeczpospolitej" rozjuszony Robert Mazurek atakuje Jerzego Gorzelika, szefa śląskich autonomistów. Wszystko nie tak z tym Gorzelikiem. Najgorzej, że dziadka miał wybitnego Polaka, co walczył z poświęceniem dla swojego kraju, żonę ma Polkę spod Łodzi, a sam coś bredzi o tym, że nie czuje się Polakiem i deklaruje narodowość śląską.

"Polacy to naród panu obcy?

- Polacy to członkowie mojej rodziny, więc nie mogą być mi zupełnie obcy, tak jak i nie są mi obcy Niemcy.

- Nie pytam o rodzinę, tylko o narody. Zachowuje pan równy dystans do Niemców i Polaków?

- Jestem członkiem polskiego społeczeństwa, dzielę jego los.

- Pytam o sentyment, nie o warunki życia. (...) Pan do polskiej nacji nie odczuwa przecież żadnego sentymentu?

Nie odczuwam, bo żywię go do mojej nacji. Można mówić o związku z różymi aspektami polskości, czy niemieckości. W warstwie językowej bliżej mi do Polaków. Jeśli chodzi o inne elementy kultury, w wielu przypadkach bliżej mi do kultury niemieckiej, ale i czeskiej".

To wyznanie - choć mieszkam w Polsce, ale nie czuję się Polakiem, bo moją ojczyzną jest Górny Śląsk - wstrząsnęło nie tylko Mazurkiem, ale i portalem www.wpolityce.pl, który skomentował poglądy Gorzelika następująco: "Platforma Obywatelska - wspierająca i promująca RAŚ jak się da i gdzie się da - musi być z siebie dumna".

Internauci portalu proponują kilka rozwiązań: "Z takim panem do psychiatry. Mówi po polsku, czuje po niemiecku, albo niech jedzie tam gdzie czuje". Albo: "Jeżeli ten typ nie czuje sie polakiem-to co on robi w Polsce - przecież granice są wolne".

Pisownia oryginalna.

Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj z naszej pięknej, polskiej ojczyzny. Brzmi upiornie w kontekście otwartej na odmienność Europy, której jesteśmy członkiem.

wyborcza.pl/1,113922,9555757,Gorny_Slask_do_polonizacji.html
Niełatwo w tym kraju być sobą.
    • oby.watel Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 18:22
      Gdybym był młodszy nie wahałbym się ani chwili i z całą rodziną wyjechałbym z tego pięknego, dzikiego kraju. Kraju, w którym kalecząc niemiłosiernie język ojczysty wszelkiej maści patrioci i prawdziwi Polacy plotą coś o tożsamości narodowej, polskości, patriotyzmie i - ha ha ha ha - honorze.

      Lekarzom już powiedzieli "nie podoba się to won" i nie ma kto leczyć. Elita intelektualna też spieprza gdzie pieprz rośnie i dalej. Niedługo oprócz prawdziwych buraków i kartofli nikogo nie będzie.
      • a000000 Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 20:55
        oby.watel napisał:

        >Niedługo oprócz prawdziwych buraków i kartofli nikogo nie będzie.

        oj nieładnie! gardzisz zdrową tkanką ludu pracującego miast i wsi?
        • oby.watel Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 21:18
          a000000 napisała:

          > oj nieładnie! gardzisz zdrową tkanką ludu pracującego miast i wsi?

          Ależ skąd! Uchowaj Boże! Podziwiam! Z daleka jednak lepiej widać i mniej czuć.
          • a000000 Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 21:52
            oby.watel napisał:

            > Ależ skąd! Uchowaj Boże! Podziwiam!

            tja.... przypominam, że w twoim świecie Boga nie ma. Więc kogo przywołujesz? Kogoś kogo nie ma? Ściemniasz.
            • oby.watel Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 22:04
              Och, wybacz mi. Miałem na myśli Kubusia Puchatka oczywiście. Jego absencja mi nie przeszkadza. A Tobie?
              • a000000 Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 22:28
                Kubuś Puchatek istnieje. W literaturze, jako dość znaczna postać, mająca pozytywny wpływ na rozwój psychiczny setki tysięcy dzieci.
                • oby.watel Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 09.05.11, 00:08
                  a000000 napisała:

                  > Kubuś Puchatek istnieje. W literaturze, jako dość znaczna postać, mająca pozyty
                  > wny wpływ na rozwój psychiczny setki tysięcy dzieci.

                  Aha. Rozumiem. No to dokładnie tak samo jak inne byty poczynając od Zeusa, na Babie Jadze kończąc. Nie rozumiem tylko dlaczego nie mogę używać powszechnie używanego zwrotu. Żeby nie ranić uczuć mam go przerobić na Kubusiu uchowaj? Współczuję. To musi być straszne zachowywać bez przerwy czujność, żeby przypadkiem jakieś słowo czy zwrot nie pozostało bez komentarza, nieoprotestowane.
            • grgkh Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 22:44
              a000000 napisała:

              > oby.watel napisał:
              >
              > > Ależ skąd! Uchowaj Boże! Podziwiam!
              >
              > tja.... przypominam, że w twoim świecie Boga nie ma. Więc kogo przywołujesz?
              > Kogoś kogo nie ma? Ściemniasz.

              Oby.watel przywołuje symbol.

              Nieładnie, Azerko. Zawłaszczasz Boga dla siebie, jakby był Twój własny. Otóż nie, powołany przez Twoją świadomość do życia i wypowiadany w przestrzeń publiczną jest symbolem, z którego pełnymi garściami wolno zaczerpnąć każdemu. To, że Oby.watel nie wierzy w jego istnienie, jak Ty, nie oznacza, że nie wolno mu mówić "Twoim" językiem, językiem Twoich symboli, co dla Ciebie przecież czyni taki przekaż zrozumialszym. Prawda?
              • a000000 Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 23:00
                grgkh napisał:

                co dla Ciebie przecież czyni taki
                > przekaż zrozumialszym. Prawda?

                nie. Powoływanie się na Boga, którego się zwalcza, w ustach ateisty jest jak "cymbał brzmiący, miedź brzęcząca". Czyli zero pozytywnego przesłania. Sam fałsz i obłuda.
                • oby.watel Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 09.05.11, 10:32
                  Jak można zwalczać coś, czego nie ma? Jest dokładnie odwrotnie - wierzący zwalczają tych, którzy im chcą otworzyć oczy. Dzieci też nie chcą przyjąć do wiadomości, że pluszowe misie nie łażą po drzewach w poszukiwaniu miodu.
                • grgkh Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 09.05.11, 23:18
                  a000000 napisała:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > co dla Ciebie przecież czyni taki
                  > > przekaż zrozumialszym. Prawda?
                  >
                  > nie.

                  Nie czyni? Czyżbym się pomylił w ocenie Twojej osoby?

                  > Powoływanie się na Boga,

                  To nie jest powoływanie się, a jedynie użycie zwrotu retorycznego.

                  > którego się zwalcza,

                  Ja nie zwalczam bogów, bo oni nie istnieją. Jak można zwalczać nieistniejące indywidua? A sprzeciwiam się oddziaływaniu religii na moje życie. A Ty możesz sobie wyznawać, co tylko chcesz i ja Ci w tym nie zamierzam przeszkadzać. Byle prywatnie.

                  > w ustach ateisty jest jak "cymbał brzmiący, miedź brzęcząca".

                  Cymbał, miedź... co za idiotyzmy. O czym Ty mówisz?

                  > Czyli zero pozytywnego przesłania.

                  Wprost przeciwnie, to same pozytywy. Staram się wyciszyć konflikt. Nie zauważyłaś?

                  > Sam fałsz i obłuda.

                  Fałsz i obłuda, powiadasz? A znasz Ty dobrze definicje tych pojęć?

                  Fałsz - dziewczę miłe - to jest np. stwierdzenie, że bóg istnieje, podczas gdyś nie dokonała procesu dowodzenia, którego skutkiem może być fałsz lub prawda. Ty twierdzisz, że ten wymysł Twojej wyobraźni jest prawdą. Toż to właśnie jest fałsz. Powiem Ci przysłowiem ludowym - przyganiał kocioł garnkowi... (dalej znasz chyba?)

                  Obłuda, mówisz mi tutaj... Widzisz - dziewczę miłe - ja, ateista zawsze mówię dokładnie to, co myślę. A o oby.watelu napisałem to, co wydawało mi się logiczne i jak ja sobie wyobrażałem to w swojej interpretacji. Obłudny jest ten, kto coś tam sobie myśli, ale mówi o tym samym co innego. A w czym Ty tu dostrzegłaś definicyjna obłudę?
      • grgkh Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 22:36
        Bardzo dobrze mówisz. Jak jest źle, to trzeba wyjeżdżać tam, gdzie wydaje się, że jest lepiej. Dzięki temu ludzkość opanowała cały glob ziemski. A patrząc na to z perspektywy ludzkości, nie ma co żałować jakiegoś jednego, dzikiego kraju. Jeśli nie umie się rządzić pośród konkurencyjnych warunków, a dobry bóg go nie wspomoże łaskami swymi, to najwidoczniej jest przeznaczony do skasowania. Jak wyginą marni jego mieszkańcy, to może zasiedlą go jacyś obrotniejsi. Szkoda trochę, że zginiesz i Ty, no ale ofiary tak wielkiej transformacji jakieś muszą być. smile Niektóre niewinne.
        • a000000 Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 08.05.11, 22:58
          grgkh napisał:

          Jak
          > wyginą marni jego mieszkańcy, to może zasiedlą go jacyś obrotniejsi.

          obrotniejsi też wyginą. taki jest los każdej żyjącej istoty. Czy mądra czy głupia.

          Jak jest źle, to trzeba wyjeżdżać tam, gdzie wydaje się,
          > że jest lepiej.

          hehehe, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma....

          a jak już korzenie zapuścimy, to się okazuje.... że gdzie indziej lepiej....więc w drogę! i tak ludek wędruje już parę tysięcy lat....
          • grgkh Re: Nie czujesz się Polakiem, spieprzaj 09.05.11, 23:34
            a000000 napisała:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Jak wyginą marni jego mieszkańcy, to może zasiedlą go jacyś obrotniejsi.
            >
            > obrotniejsi też wyginą.

            Nie. W RYWALIZACJI zwyciężają obrotniejsi.

            > taki jest los każdej żyjącej istoty.

            Ale niekoniecznie gatunku lub określonej kultury. Jeśli Polacy są kiepscy, to niech wyginą, a zastąpią ich tacy, którzy sobie tu będą lepiej radzić.

            A Ty nie znasz kolejnej definicji - dziewczę miłe. Wyginąć oznacza w tym kontekście nie mieć potomstwa, które mogłoby zastąpić w tym miejscu rodziców lub nie móc przekazać wzorców kulturowych właściwych danej nacji. Czy dobrze myślę?

            > Czy mądra czy głupia.

            Mądry jednak częściej jest górą nad głupim. I ma przez to mniejsze szanse na wyginięcie.

            > > Jak jest źle, to trzeba wyjeżdżać tam, gdzie wydaje się,
            > > że jest lepiej.
            >
            > hehehe, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma....

            Niekoniecznie. Głupi robi głupi ruch lub z głupoty nie robi nic, co może być gorszym rozwiązaniem. Mądry ma większe szanse na powodzenie swoich zamierzeń. To chyba naturalne, prawda?

            > a jak już korzenie zapuścimy, to się okazuje.... że gdzie indziej lepiej....więc w drogę!
            > i tak ludek wędruje już parę tysięcy lat....

            A co masz przeciwko wędrówkom? Albo podejmowaniu decyzji o nich?
Pełna wersja