"Nie zagłosuję już na PO"

25.06.11, 01:17
Odkąd pamiętam, głosuję na Tuska. Głosowałem na Platformę Obywatelską, wcześniej na Unię Wolności i Kongres Liberalno-Demokratyczny. Wiem i rozumiem, że polityka to nie jest zajęcie dla dziewic orleańskich i że partia, która chce przejąć władzę i wywrzeć wpływ na losy kraju w pożądanym przez siebie kierunku, musi iść na kompromis, stawać w polu szeroką ławą. Ma to jednak sens tylko wtedy, gdy czemuś służy – a dziś Platforma służy tylko interesom swoich oficjeli, z których wielu wyróżniło się przez ostatnie cztery lata rażącą niekompetencją. A mimo to żaden nie stracił posady. To nomenklatura – nie można z niej wypaść, nie można z niej nawet odejść, bo to uderzyłoby w logikę systemu. Jako człowiek, którego nikt nie musiał nigdy namawiać, żeby głosować na PO, i który nie obudził się wczoraj z krzykiem, że Jarosław Kaczyński jest be, mam prawo powiedzieć: dość.

Wiem, co powiecie, znam te argumenty na pamięć: zielona wyspa, coraz lepsza opinia Polski w Europie, rząd buduje autostrady, no i Kaczyński u drzwi. A ja powiadam: to za mało. To byłoby dość, gdyby w Polsce rządził SLD. Platforma miała być partią reform, partią zmiany, a stała się partią tych wszystkich, którzy nie chcą reform ani zmian. Najdobitniejszym chyba świadectwem niezdolności PO do przeprowadzenia jakichkolwiek reform było wydarzenie, do którego doszło kilka dni po triumfalnym kongresie w Trójmieście.

Minister Michał Boni oznajmił po spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych policjantów, że reforma emerytur mundurowych w tej kadencji Sejmu jest już niemożliwa, ponieważ rząd i związkowcy nie zdołali się porozumieć co do nowych zasad przechodzenia przez funkcjonariuszy na emeryturę. Innymi słowy, przedstawiciel rządu z 40-procentowym poparciem w społeczeństwie od lat zrzucającym się na opłacanie przywilejów policjantów i wojskowych – którzy według obecnie obowiązujących zasad przechodzą na emeryturę po 15, słownie: piętnastu (!) latach pracy – oświadczył, że mundurowi, czyli wraz z rodzinami parę milionów ludzi, trzymają rząd za jaja i reformy nie będzie.

To właśnie przywileje emerytalne i podatkowe wybranych grup zawodowych sprawiają, że Polski nie stać na politykę prorozwojową, inwestowanie w kapitał intelektualny i społeczny. Platforma stała się zakładnikiem sfery budżetowej i reprezentantką jej interesów – kosztem reszty społeczeństwa. Radosław Sikorski zdefiniował konflikt między elektoratami PO i PiS jako spór optymistów z ponurakami. W rzeczywistości jest to konflikt sytych z wkurzonymi; konflikt między ludźmi uważającymi dalsze rządy PO za optymalne dla utrzymania swoich przywilejów i tymi, którzy domagają się sprawiedliwszego rozłożenia obciążeń.

Jednym z najgłupszych stwierdzeń minionego tygodnia było to, jakoby PO skręciła w lewo. Trzeba mieć bardzo ograniczoną zdolność rozumowania, by dopatrzeć się lewicowości w partii, która obniżyła podatki dla najlepiej zarabiających, a zamiast żłobków i przedszkoli buduje stadiony. No, chyba żeby za przejaw lewicowości uznać zastąpienie Janusza Palikota Joanną Kluzik-Rostkowską.

Istotnie, przejawem wrażliwości społecznej jest przygarnięcie osoby, która potrzebowała 20 lat, by się zorientować kim jest Jarosław Kaczyński, jej były szef z „Tygodnika Solidarność”, następnie premier rządu, w którym była ministrem, a wreszcie niedoszły prezydent; jego cyniczną kampanię wyborczą prowadziła w 2010 roku właśnie Kluzik-Rostkowska. No przepraszam, parę milionów wyborców PO wiedziało to trochę wcześniej. I co, mają teraz głosować na panią, która jeszcze niedawno trwała przy Kaczyńskim niczym wierny Luśnia? Chciałbym to zobaczyć. Przy okazji, pozdrawiam Rybnik.

Od początku jedyną racją bytu PJN było to, żeby jak najdrożej sprzedać się Platformie. Z rozbawieniem obserwowałem, jak tych kilkanaście osób – w końcu posłów, byłych ministrów, ludzi wykształconych (niektórzy zdaje się nawet po prawie) – nie było w stanie przez pół roku poprawnie wypisać wniosku o rejestrację stowarzyszenia. Wiem z doświadczenia, że jest to niewdzięczne zajęcie. Trzeba wypełnić mnóstwo formularzy: jeden do starosty, drugi do urzędu skarbowego, trzeci jeszcze gdzieś, zebrać podpisy, NIP-y, PESEL-e od 15 osób, no i napisać statut.

A potem i tak ci odeślą papiery, bo o czymś zapomniałeś. Parędziesiąt tysięcy ludzi w Polsce jednak jakoś sobie z tym poradziło. Bo im zależało. Tymczasem politykom PJN wystarczyło w zupełności, że media przez pół roku mówiły o ich stowarzyszeniu, które w sensie prawnym nigdy nie zaistniało. Po czym założyli partię – co, jak się okazuje, jest w Polsce znacznie prostsze niż zarejestrowanie stowarzyszenia na rzecz osób niepełnosprawnych albo fundacji wspierającej utalentowaną młodzież z biednych rodzin.

Pastwię się tak nad panią Kluzikową, bo choć od kongresu PO w Trójmieście minął tydzień z okładem, wciąż nie mogę się pozbyć wrażenia niesmaku. Nie z powodu pani Kluzikowej – ona zachowała się doskonale cynicznie, w sposób przewidywalny, całkiem w stylu Prezesa – tylko z powodu Tuska. Kluzikowa z PJN mogła wyrwać Platformie te 2-3 proc. głosów, niby nic, ale premierowi marzy się zwycięstwo na miarę triumfu Viktora Orbána na Węgrzech czy ostatnio premiera Recepa Erdogana w Turcji: zgarnąć połowę głosów i rządzić samodzielnie. Z Kluzikową pod pachą będzie to łatwiejsze, bo PJN pod Pawłem Kowalem skręci w prawo i jak dobrze pójdzie, to do spółki z Markiem Jurkiem i UPR wyrwą Prawu i Sprawiedliwości parę procent. Gdyby jeszcze PSL nie weszło do Sejmu, no to już hulaj dusza, Boga nie ma („nie będziemy klękać przed księżmi”wink. Tylko trzeba jeszcze dokopać Napieralskiemu, no to masz: Arłukowicz raz, Rosati dwa, Pinior trzy, i żeby tak jeszcze Kalisza wyrwać, cholewa... No i Palikot, ty, Janusz, weź się w końcu do roboty...

Skąd państwo bierze pieniądze na utrzymanie szkół i szpitali, administracji publicznej oraz na emerytury, renty, policję, wojsko itd.? To proste – z podatków płaconych przez frajerów, rozliczających się według 32-procentowej stawki PIT. Z podatków polskiej klasy średniej, będącej naturalnym elektoratem PO, z podatków płaconych przez ludzi, którzy najczęściej są dopiero na dorobku, spłacają kredyty mieszkaniowe, wychowują dzieci. Znam takich ludzi sporo i widzę, jak przybywa wśród nich zwolenników PiS. Decyduje o tym nie tylko rachunek ekonomiczny, lecz także wartości – partia Jarosława Kaczyńskiego jako jedyna odwołuje się do katolickiej nauki społecznej i akcentuje znaczenie rodziny. Wyborcy PiS nie są głupi i na ogół zdają sobie sprawę z tysięcznych wad tego ugrupowania. Jest to jednak jedyna partia, która mówi o sprawach ich dotyczących, o realnych problemach setek tysięcy polskich rodzin. Platforma mówi już wyłącznie o sobie. Oglądałem kongres PO w telewizji i nie czułem nic oprócz niesmaku i żalu. Widziałem ludzi, z którymi już nic mnie nie łączy. To nie tak miało być, panie premierze.

Aleksander Kaczorowski, Newsweek, 23 czerwca 2011

https://www.newsweek.pl/bins/Media/Pictures/52/52f2/52f27bf5ff9b4e11bc7e6f019dd04ae1_pgi.JPG
    • chickenshorts Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 11:04
      Platforma miała być partią reform, partią zmiany, a stała się partią tych wszystkich, którzy nie chcą reform ani zmian.

      Amen.
      • uffo Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 16:24
        każda partia która utrzymuje się dłużej u władzy, zaczyna wchłaniać najgorszy element z pozostałych, konkurencyjnych ugrupowań, ponieważ tak nakazuje jej instynkt trwania u.... ....władzy. Poza tym im dłużej u władzy tym większe skorumpowanie struktur, obojętnie jaka opcja polityczna. Dlatego przecież wymyślono system demokratyczny, ograniczoną ilość kadencji, itd. Bo to właśnie rotacyjność, rzeczywista zmiana uutrzymuje względną wolność i uczciwość, uniemożliwiając nadmierny rozrost klik, struktur jednej opcji, która gdy trwa za długo, z czasem zamienia się we własne zaprzeczenie, w monopolistycznego molocha. Oczywiści inny problem to stabilizacja. Dlatego nie za długo nie za krótko. Ale nadmierna stabilizacja to kostnienie w niezdolność do podejmowania spontanicznych działań, a nie tylko kontrolowanych i wykalkulowanych. Najgorsze że w Polsce prawdziwa opozycja, względem prawicy, poza piętnem oprawców komunistycznych, nosi też piętno absolutnego skorumpowania z czasów postkomuny.
        Prawica nie ma żadnego równorzędnego, rzeczywistego przeciwnika. Poza tym Polacy, jak widzę, w większości, reprezentują poglądy konserwatywno-nacjonalistyczne, nawet jak przyjmują obywatelstwa innych krajów, więc tak to się też odzwierciedla na scenie politycznej.
        Młody naród, płytka refleksyjność, moralność na pokaz. Zawiść, za-rozumiałość, synfrom wiecznej ofiary, no i to co Gretkowaska mówiła o syndromie alkoholicznej samo-destrukcji. ....
        • oby.watel Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 16:41
          Tam gdzie demokracja okrzepła tworzy się pola, które są poza strefą wpływów, które nie mogą być łupem wyborczym. Jak na przykład administracja publiczna czy instytucje państwowe. Polscy ojcowie demokracji woleli jednak czerpać wzory z Rosji a nie z Anglii czy Stanów Zjednoczonych. Więc mamy co mamy - chodzi nie o to, żeby coś zrobić dla kraju, tylko o to, by jak najwięcej uszczknąć dla siebie. A narzędziem są wyborcy...
          • grgkh Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 17:37
            Prawda jest taka, ze demokracja działa dobrze w społeczeństwie świadomym, rozumiejącym czym ona jest. Wśród bezmyślnie dających soba manipulować nic się nie da zrobić. Naiwne i głupie wydaje mi sie kierowanie się odruchami zemsty wobec tych, których MY SAMI wybieraliśmy. Przecież wyboru dokonywaliśmy wcześniej zgodnie z naszym rozumem. Czyżby nam go zabrakło?

            Jeśli wiec sprawy potoczyły się nie po naszej myśli, to znaczyć może tylko jedno - jesteśmy głupcami, którzy nie potrafią skorzystać z dobrodziejstw demokracji. I wyłącznie do siebie możemy mieć pretensje. Do siebie w całej swojej masie.

            Człowiek, który szuka winy nie tam, który szuka odwetu za błędne swoje (swojego stada) decyzje nie myśli, jest takim samym głupcem jak ci, których oskarża o uczynienie mu krzywdy. Taki człowiek jest mentalnym religiantem, tworem systemu, który przeklina, ale od którego sam nie potrafi się uwolnić.

            Zaproponuj nam jakieś optymalne posunięcie, Obi, i uzasadnij, dlaczego ono takim miałoby być nazywane. Czekam…
            • oby.watel Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 18:49
              grgkh napisał:

              > Zaproponuj nam jakieś optymalne posunięcie, Obi, i uzasadnij, dlaczego ono taki
              > m miałoby być nazywane. Czekam…

              Najpierw, proszę, wyjaśnij niezrozumiałe dla mnie pojęcia, których użyłeś:
              a) Zemsta. Gdybyś mi zarzucił, że jestem niespełna, to bym zrozumiał. Trzeba być wariatem, żeby krytykować tak wspaniałą partię i rząd. Ale zemsta? I czyja? Autora tekstu?

              b) My jestesmy głupcami. A jaki wpływ na to, co robią nasi przedstawiciele mamy? Jeśli jeden krytykuje, ostrzega, żąda zmian, to drugi snuje się za nim jak smród po gaciach i nie mając nic sensownego do powiedzenia poucza i fałszywie, nadużywając pierwszej osoby liczby mnogiej, kaja. Tobie wystarczy erzac. Ja chcę mieć prawdziwy wybór.

              c) Winy. Jakiej winy? Winy czego? Przeczytaj uważnie jeszcze raz tekst i wymień wymienione w nim winy.

              d) Odwet. Jaki odwet? Na kim? Przykład poproszę.

              W jednym muszę się zgodzić. Zaiste, jesteś mentalnym religiantem, tworem systemu, który przeklinasz, ale od którego sam nie potrafisz się uwolnić. Więc czekam na wyjaśnienia...
              • grgkh Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 22:05
                oby.watel napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Zaproponuj nam jakieś optymalne posunięcie, Obi, i uzasadnij, dlaczego on
                > o taki
                > > m miałoby być nazywane. Czekam…
                >
                > Najpierw,

                Najpierw to Ty jesteś mi winien odpowiedź na pytanie, którego unikasz jak diabeł święconej wody, jak najnędzniejszy tchórz smile, od bardzo dawna. To jest najpierw, Obi.

                > proszę, wyjaśnij niezrozumiałe dla mnie pojęcia, których użyłeś:
                > a) Zemsta.

                OFE. To jest ślad. Resztę Ci już tłumaczyłem. Nie udawaj, że tego nie było, bo było.

                > Gdybyś mi zarzucił, że jestem niespełna, to bym zrozumiał.

                Nie jesteś niespełna. Jesteś inteligentny. To jest prawda.

                > Trzeba by
                > ć wariatem, żeby krytykować tak wspaniałą partię i rząd.

                To jest wspaniała partia i rząd? smile Chyba z byka spadłeś. Mam do nich mnóstwo zastrzeżeń, a większość jest zbieżnych z Twoimi. Mam na to dowody na tym forum. I Ty to czytałeś, Obi. Nie udawaj głupiego, bo nim nie jesteś.

                > Ale zemsta? I czyja? Autora tekstu?

                W matactwach nie jesteś zbyt sprawny. Nie wysilaj się. Prawda jest po mojej stronie. I potrafię jej dowieść.

                > b) My jestesmy głupcami. A jaki wpływ na to, co robią nasi przedstawiciele mamy
                > ?

                Wpływ przy urnach. Znikomy jako pojedyńczy głosujący, ale w całej masie zasadniczy. Średnia, wypadkowa właśnie taka jest - jesteśmy głupcami, jeśli skutek jest głupi, niesatysfakcjonujący nas pod wieloma względami. Boli Cię ta prawda? Jeśli czujesz się na plus odchylony od średniej, to dobrze i nie dotyczy to Ciebie jednostkowo. A może nie wolno mi kalać jakiejś świętości? Wolisz zakłamanie, obłudę i zwalanie winy na bogów?

                > Jeśli jeden krytykuje, ostrzega, żąda zmian, to drugi snuje się za nim jak sm
                > ród po gaciach i nie mając nic sensownego do powiedzenia poucza i fałszywie, na
                > dużywając pierwszej osoby liczby mnogiej, kaja. Tobie wystarczy erzac. Ja chcę
                > mieć prawdziwy wybór.

                A ktoś rozsądny proponuje RACJONALNE rozwiązania. Jesteś rozsądny, czy nie? Wiesz, co to jest racjonalizm, czy nie wiesz i poprosisz zaraz o definicję?

                > c) Winy. Jakiej winy? Winy czego? Przeczytaj uważnie jeszcze raz tekst i wymień
                > wymienione w nim winy.

                Przeczytaj, bo to jest w tekscie.

                > d) Odwet. Jaki odwet? Na kim? Przykład poproszę.

                To też jest w tekscie.

                > W jednym muszę się zgodzić. Zaiste, jesteś mentalnym religiantem, tworem system
                > u, który przeklinasz, ale od którego sam nie potrafisz się uwolnić. Więc czekam
                > na wyjaśnienia...

                smile OK. Jestem mentalnym religiantem. Ulżyło Ci? wink

                Odpowiedz na moje pytanie.
                • oby.watel Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 22:33
                  grgkh napisał:

                  > OFE. To jest ślad. Resztę Ci już tłumaczyłem. Nie udawaj, że tego nie było, bo
                  > było.

                  Co OFE? Wycofali się ze skoku na kasę? Zreformowali rozpędem KRUS i mundurówki?

                  > To jest wspaniała partia i rząd? smile Chyba z byka spadłeś. Mam do nich mnóstwo z
                  > astrzeżeń, a większość jest zbieżnych z Twoimi.

                  To po jaką cholerę łazisz za mną i pouczasz, strofujesz, łkasz, ubolewasz? Nie pozwalając sobie na odrobinę merytoryczności. Uparłeś się, żeby udowodnić, że jak nie ugryziesz, to dostajesz zatwardzenia?

                  > W matactwach nie jesteś zbyt sprawny. Nie wysilaj się. Prawda jest po mojej str
                  > onie. I potrafię jej dowieść.

                  Ha ha ha ha ha. Jakbyś potrafił, to byś dowiódł.

                  > Wpływ przy urnach. Znikomy jako pojedyńczy głosujący, ale w całej masie zasadniczy.

                  Mając wybór między stalinizmem a nazizmem?

                  > A ktoś rozsądny proponuje RACJONALNE rozwiązania. Jesteś rozsądny, czy nie? Wie
                  > sz, co to jest racjonalizm, czy nie wiesz i poprosisz zaraz o definicję?

                  Wielokrotnie mówiłem jak to widzę, jakie rozwiązania moim zdaniem byłyby zasadne. Poszukaj. Po co mam pisać po raz setny to samo?

                  > Przeczytaj, bo to jest w tekscie.
                  > To też jest w tekscie.

                  Skoro jest, to zacytuj. A skoro nie cytujesz, to znaczy, że nie ma. Ja nie wierzę w byty urojone i prawdy objawione. A o tym i tym w większości są Twoje posty.

                  > smile OK. Jestem mentalnym religiantem. Ulżyło Ci? wink

                  A cóż mi miało ulżyć? Przecież to nie tylko ja dostrzegłem.

                  > Odpowiedz na moje pytanie.

                  Grzecznie poprosiłem o wyjaśnienia, ponieważ są niezbędne do udzielenia prawidłowej i wyczerpującej odpowiedzi. Wyjaśnień nie otrzymałem, więc nie dysponuję wystarczającymi danymi. Chcesz czegoś ode mnie, to i z siebie też coś wykrzesaj.
                  • grgkh Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 22:56
                    oby.watel napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > OFE. To jest ślad. Resztę Ci już tłumaczyłem.
                    > > Nie udawaj, że tego nie było, bo było.
                    >
                    > Co OFE? Wycofali się ze skoku na kasę? Zreformowali rozpędem KRUS i mundurówki?

                    To jedna strona medalu. Dla Ciebie kij ma tylko jeden koniec. A może jeszcze i parę kryzysów ogólnoświatowych im przypiszesz? Udajesz wariata. Właśnie takimi odzywkami kompromitujesz się jako człowiek myślący racjonalnie i okazujesz swoją, idiotyczną mściwość.

                    > > To jest wspaniała partia i rząd? smile Chyba z byka spadłeś. Mam do nich mnó
                    > stwo z
                    > > astrzeżeń, a większość jest zbieżnych z Twoimi.
                    >
                    > To po jaką cholerę łazisz za mną i pouczasz, strofujesz, łkasz, ubolewasz?

                    Widziałeś tu choć jedną łzę? A piszesz, że łkałem. wink Kłamiesz na każdym kroku, Obi. I na pewno mobilizujesz mnie właśnie takimi odzywkami, żebym Cię pilnował. I jak będzie mi się chciało, to dla prywatnej rozrywki będę się w to bawił.

                    Ja mówię prawdę. Ty gadasz od rzeczy.

                    > Nie
                    > pozwalając sobie na odrobinę merytoryczności. Uparłeś się, żeby udowodnić, że j
                    > ak nie ugryziesz, to dostajesz zatwardzenia?

                    A cóż Ty możesz wiedzieć o moim stolcu? smile Udajesz, że wiesz. Nie cierpię manipulacji i wykoślawiania faktów. Spoko, masz to u mnie jak w banku, będę Twoim aniołem stróżem. Twój ulubiony, forumowy nick, grgkh. wink

                    > > W matactwach nie jesteś zbyt sprawny. Nie wysilaj się. Prawda jest po moj
                    > ej str
                    > > onie. I potrafię jej dowieść.
                    >
                    > Ha ha ha ha ha. Jakbyś potrafił, to byś dowiódł.

                    Nie Tobie dowodzę, ale tym, którzy umieją to odczytać. Nie jesteś właściwym odbiorcą i nie wyobrażaj sobie, że kiedyś nim zostaniesz. To byłoby alogiczne.

                    > > Wpływ przy urnach. Znikomy jako pojedyńczy głosujący, ale w całej masie z
                    > asadniczy.
                    >
                    > Mając wybór między stalinizmem a nazizmem?

                    Mając wybór pomiędzy nicnierobieniem, wyborem najmniejszego zła lub manipulacją ludźmi. W manipulacji jesteś beznadziejny, bo w gruncie rzeczy nie jesteś z natury zły i zakłamany. Zmusiła Cię do tego... sytuacja szczególna. I dlatego trochę źle się czujesz w tej roli. To smutne. wink Żal mi Cię. Wysługujesz się... komuś? czemuś? mniejsza o szczegóły, Ty je znasz, a mnie ta wiedza zwisa.

                    > > A ktoś rozsądny proponuje RACJONALNE rozwiązania. Jesteś rozsądny, czy ni
                    > e? Wie
                    > > sz, co to jest racjonalizm, czy nie wiesz i poprosisz zaraz o definicję?
                    >
                    > Wielokrotnie mówiłem jak to widzę, jakie rozwiązania moim zdaniem byłyby zasadn
                    > e. Poszukaj. Po co mam pisać po raz setny to samo?

                    Na moje pytanie nie odpowiedziałeś wprost NIGDY! smile

                    > > Przeczytaj, bo to jest w tekscie.
                    > > To też jest w tekscie.
                    >
                    > Skoro jest, to zacytuj. A skoro nie cytujesz, to znaczy, że nie ma. Ja nie wier
                    > zę w byty urojone i prawdy objawione. A o tym i tym w większości są Twoje posty.

                    Skoro jest to sobie znajdź i przeczytaj.

                    > > smile OK. Jestem mentalnym religiantem. Ulżyło Ci? wink
                    >
                    > A cóż mi miało ulżyć? Przecież to nie tylko ja dostrzegłem.

                    Jak widzisz, po mnie Twoje obelgi spływają jak woda po kaczce. Niemniej to Ty sprowadzasz dyskusję na ten poziom - traktowania oponenta wyzwiskami i oczerniania go. wink

                    > > Odpowiedz na moje pytanie.
                    >
                    > Grzecznie poprosiłem o wyjaśnienia, ponieważ są niezbędne do udzielenia prawidł
                    > owej i wyczerpującej odpowiedzi. Wyjaśnień nie otrzymałem, więc nie dysponuję w
                    > ystarczającymi danymi. Chcesz czegoś ode mnie, to i z siebie też coś wykrzesaj.

                    Znów unik? Nędza, Obi. wink
    • grgkh Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 17:15
      Odkąd...

      Odkąd przestałem być dzieckiem słuchającym bezmyślnie i tych, którzy wiedzą, którzy każą mi wierzyć w to, co mówią....

      Odkąd uważam, ze mam SWÓJ rozum, odtąd staram się go używać. I żaden oszołom nie będzie kierował moimi decyzjami.

      Jeśli chcecie wiedzieć jaka jest moja decyzja w tej chwili (bo może się zmienić) to Wam powiem. Moja decyzja będzie optymalna, oparta na wiedzy, którą staram się SAM gromadzić.

      Nie zamierzam rezygnować z mojego głosu. Nie zamierzam także oddawać władzy w państwie tym, których uważam za większe zło. Bo idealnie nie będzie nigdy, ani nie istnieje idealna partia. Myślenie w kategoriach ideałów kwalifikuje myślącego jako dobrego ucznia systemu władzy totalitarnej w wykonaniu religijnym – bezmózgiego wykonawcę i bojówkarza, któremu zleca się vendettę. Na kim? Na sobie?

      Tak więc ja, wobec sytuacji, która jest obecnie, będę jednak głosował na PO (albo na Palikota), bo innego racjonalnego wariantu nie ma. Mój wybór jest optymalny.

      Straszenie takimi postami jest prymitywne i nieskuteczne. Przynajmniej w stosunku do ludzi myślących. wink
      • grgkh A ja zapewne zagłosuję 25.06.11, 17:39
        Nie zmieniłem tytułu, robię to więc teraz.

        Obi się chowa za tekstami innych. Sam już nie ma odwagi głosić "słowa bożego". Może widzi, że jest ono kiepskiej wartości?
      • oby.watel Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 17:51
        Wiesz przyjacielu w czym jest problem? Że Tobie jest najlepiej i najwygodniej w postawie strusia - łeb płytko pod powierzchnia gruntu i stercząca dumnie nieustraszona dupa. Jak możesz podjąć optymalna decyzję skoro głos w dyskusji nazywasz wendettą, a autora innej postawy niż Twoja, czyli nie klęczącego, zwiesz oszołomem? Które zdanie z tekstu pana Aleksandra Kaczorowskiego mija się z prawdą? Trzeba przyznać, że bardzo dobrze odrobiłeś lekcje. Wuc jest z Ciebie dumny. Choć bogiem a prawdą gadać byle gadać bez żadnego konkretu, nie na temat, każdy głupek potrafi.

        Na przykład Ziobro Zbigniew uważa, że pod pewnymi względami Polskę można uznać nawet za państwo totalitarne. Jako przykład podaje działania ABW w sprawie strony Antykomor.pl, czy chęć zbadania przez biegłych psychiatrów sądowych Jarosława Kaczyńskiego. - Z tej perspektywy można mówić o praktykach, które kojarzą się z państwem totalitarnym. Znaczy to, że możemy mówić o wadliwej demokracji, w której pewne praktyki charakterystyczne dla państw totalitarnych mogą się zdarzyć - ocenił Ziobro. - I my te fakty podamy do wiadomości władzom nie tylko Parlamentu Europejskiego - zapowiedział.

        A jeszcze nie tak dawno Beata Kempa apelowała: - Internetowe wpisy powinny zostać poddane szczegółowym badaniom. Trzeba przeanalizować wpisy przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także pozostałym politykom PiS. Zadaniem ABW jest ścigać tych, którzy takie opinie, oceny formułują.

        Tak czy owak jednakowoż lepiej niczego nie widzieć, niczego nie słyszeć, niczego nie czytać. To gwarantuje obiektywność optymalnej decyzji.
        • grgkh Re: "Nie zagłosuję już na PO" 25.06.11, 18:30
          Obi, zadaję Ci pytanie o to, co ja miałbym zrobić podczas tych wyborów i DLACZEGO właśnie to?

          Uczyniłem to już zapewne kilkanaście albo i kilkadziesiąt razy. Zawsze skutek był ten sam, Twoja próba dyskredytowania mojej osoby na forum publicznym. Taka strategia kompromituje Cię, czy tego nie widzisz?

          Nie widzisz. "Pan Bozia" wzroku poskąpił. Sam siebie nie przeskoczysz. Trudno i darmo...

          Ponieważ Ty nie umiesz na to pytanie odpowiedzieć, bo jakbyś umiał, to chyba zdobyłbyś się na ten drobny wysiłek edukacyjny dla swoich wiernych czytelników. Zależy Ci na nich? To ja Ci pomogę i będę dbał o to, by Twoja tajna strategia stawała się jasna i widoczna gołym okiem. Zrobię to w czynie społecznym, jak za dawnych komunistycznych czasów, których produktem już mnie nazywałeś. W odwecie za to, że mówiłem Ci niewygodną prawdę.

          Kolego, poproszę o odpowiedź na moje pytanie. Nie udawaj, że go nie doczytałeś, że było białą czcionką na białym tle lub coś w tym guście. Nie jestem byle dupkiem, którym możesz sobie swobodnie pomanipulować. Bo jak Ty do mnie ostro, to spodziewaj się adekwatnej odpowiedzi.

          Czy wiesz jaka jest logika Twojego zachowania?

          Prosta jak świński ogon: Nie wiesz lub nie masz zamiaru wiedzieć (nie interesuje Cię ten prawdziwy cel naszych rozmów o teraźniejszości politycznej z której miałaby wyniknąć jakaś pożądana przez nas przyszłość). To jest już pewne. Co wobec tego kieruje Twoją krucjatą? Emocje.

          Emocjami w tak ważnej kwestii, jak wybór ludzi do rządzenia w następnej kadencji sejmowej, nie mogą kierować wyłącznie emocje. Twoje ględzenie jest pozbawione racjonalnych podstaw. Bo jest to zrzędzenie starego dziada, który niewiele rozumie, ale wie, ze komuś trzeba przypierdzielić. I na tym kończy się jego pojmowanie rzeczywistości.

          I nie myśl, że Cie nie lubię. Podtrzymuję to, co napisałem kiedyś. Piszesz pięknie i mógłbyś pozostawić po sobie przyszłym pokoleniom trochę wartościowych tekstów. Ale dokonałeś dziwnego wyboru, zemsta stanęła u ciebie na pierwszym miejscu. Nienawiść Cię zaślepia.

          A ja „nienawidzę” fałszu, zakłamania, manipulacji. Czy mam prawo uważać je za pierwszą przyczynę wszelkiego zła na świecie? Będę je punktował z prawdziwą satysfakcją. Bo ja mam przewagę prawdy nad fałszem. W tym pojedynku wink zawsze będę górą. działaj tak dalej, a się przekonasz.
          • chickenshorts (Nie) zagłosuję na PO 25.06.11, 19:58
            Masz strasznie „zgrzytające pióro”, grgkh. Cudzysłów ma sugerować, że użyłem przenośni i nie wyjaśniaj, proszę, że nie używasz pióra do pisania postów…

            Wyjaśnij natomiast, proszę, jak należy rozumieć podkreślone zdanie z tego fragmentu Twojej wypowiedzi?
            Tak więc ja, wobec sytuacji, która jest obecnie, będę jednak głosował na PO (albo na Palikota), bo innego racjonalnego wariantu nie ma. Mój wybór jest optymalny.

            Optymalny znaczy najkorzystniejszy, albo jakoś wymierzalnie najlepszy w danej sytuacji… I ta optymalność może być zmierzona: optymalne może być ustawienie mebli w pokoju i wszyscy wiemy co to znaczy. Ale w przykładzie, gdzie jest, a raczej będzie, albo PO albo Palikot, stwierdzenie 'mój wybór jest optymalny' jest absurdalne. Nawet jeszcze nie wiesz, jaki wybór, ale już wiesz, że będzie on optymalny… chyba, że masz na myśli wybór optima fide, czyli w najlepszej wierze...

            Albo tu, inny przykład 'zgrzytu':
            A ja „nienawidzę” fałszu, zakłamania, manipulacji. To przenośnia? Mamy rozumieć, że to nie do końca tak z tą ‘nienawiścią’?
            • grgkh Re: (Nie) zagłosuję na PO 25.06.11, 23:24
              chickenshorts napisał:

              > Masz strasznie „zgrzytające pióro”, grgkh.

              Nie musisz czytać. Na lekcjach języka polskiego nie byłem orłem, ale nie zamierzam z tego powodu rezygnować z wypowiadania się publicznie. Czasem jestem złośliwy. Może niepotrzebnie. Ale mnie też unoszą emocje. Zapisz to na ich konto.

              > Cudzysłów ma suge
              > rować, że użyłem przenośni i nie wyjaśniaj, proszę, że nie używasz pióra do pis
              > ania postów…

              Czy na pewno odpowiadasz na mój post, bo gdzieś mi się tu rwie ciągłość odpowiadania...

              > Wyjaśnij natomiast, proszę, jak należy rozumieć podkreślone zdanie z tego fragm
              > entu Twojej wypowiedzi?
              > Tak więc ja, wobec sytuacji, która jest obecnie, będę jednak głosował na PO
              > (albo na Palikota), bo innego racjonalnego wariantu nie ma. Mój wybór jest o
              > ptymalny
              .


              Ok. To było moje.

              > Optymalny znaczy najkorzystniejszy, albo jakoś wymierzalnie najlepszy w danej s
              > ytuacji…

              Tak ja to widzę. Jednak wszyscy bywamy omylni. Możemy tę kwestię przedyskutować. Co "optymalnego" mógłbyś zaproponować Ty?

              > I ta optymalność może być zmierzona: optymalne może być ustawie
              > nie mebli w pokoju i wszyscy wiemy co to znaczy.

              Optymalne rozumiem jako dające najlepsze rozwiązanie w danej sytuacji. Nie jest ona wesoła. Wybierać trzeba spośród dość nędznych wariantów.

              > Ale w przykładzie, gdzie jest,
              > a raczej będzie, albo PO albo Palikot, stwierdzenie 'mój wybór jest optymalny'
              > jest absurdalne.

              Mój wybór. A jaki jest Twój? A ja chyba mam prawo do nazwania swojego wyboru optymalnym (oczywiście jest to moje zdanie W TEJ CHWILI, bo jutro mogę mieć inne). Tyle ze chyba powinienem dostać jakieś dodatkowe dane, a nie bardzo widzę, co to miałoby być.

              > Nawet jeszcze nie wiesz, jaki wybór, ale już wiesz, że będzie
              > on optymalny…

              Tak sobie postanowiłem w swoim życiu - działać optymalnie. Nie tracić energii na zbędne ruchy. Robić to, co daje najlepszy efekt (najlepiej oceniany przeze mnie, bo ja sam decyduję o swoich decyzjach i nie lubię, gdy ktoś mną manipuluje). A czy Ty lubisz, gdy ktoś poddaje Cię manipulacji przedstawiając fakty w nierzetelny sposób, chcąc uzyskać określony efekt u Ciebie? Czy lubisz, gdy Cię oszukują, nawet w drobiazgach? Lubisz być żywicielem pasożytów? To i mnie nie zmuszaj do takiej roli.

              > chyba, że masz na myśli wybór optima fide, czyli w
              > najlepszej wierze...

              W najlepszej wierze.

              Posłuchaj - TYLKO PAN BÓG ZNA OPTYMALNY WYBÓR, KTÓRY NIE JEST W NAJLEPSZEJ WIERZE. Czy wierzysz w tego cudaka?

              > Albo tu, inny przykład 'zgrzytu':
              > A ja „nienawidzę” fałszu, zakłamania, manipulacji. To przenośnia?

              Nie. To szczera prawda. Nienawidzę fałszu, obłudy, zakłamania, hipokryzji, manipulacji, wykorzystywania ludzkiej naiwności itp. A Ty to lubisz? Czy uważasz, że moja postawa jest naganna? Dlaczego? Ja chcę prawdy jednakowo dla wszystkich istot tego świata. To rozwiąże masę problemów.

              > Mamy rozumieć, że to nie do końca tak z tą ‘nienawiścią’?

              Kto ma rozumieć? W czyim imieniu się wypowiadasz? To jest jakaś grupa, którą Ty reprezentujesz? Czy "oni" nie mogą wypowiedzieć się samodzielnie? A może to takie delikatne naciskanie na moją psychikę, żebym się przestraszył, bo jest Was wielu?

              I co to znaczy, że nie do końca? To niby jak Ty to widzisz (lub Wy to widzicie), a jak sobie wyobrażasz (wyobrażacie), że ja to "czuję".

              To słowa. Użyłem ich specjalnie po to, by czytelnik zauważył, że jest to dla mnie ważne i na ile ważne jest. Chcę, by czytelnik widział, że wiąże się to z dość silnymi emocjami u mnie. Zdradzam stan swojego ducha. Czy mi tego nie wolno robić? Dlaczego?

              A dlaczego wydało Ci się, że to zdanie jest wewnętrznie sprzeczne? To ciekawe, bo ja tego tak nie widzę. Co z czym jest sprzeczne?

              OK. To się zdarza. Czasami czytam jakiś post i zanim dojadę do końca, wydaje mi się, że już mam gotową odpowiedź. Czasem wtedy się mylę. Mam nadzieję, że te niezrozumienia wynikają z czegoś podobnego. Zresztą wszystko można wyjaśnić - przy dobrej woli obu stron. No i przepraszam za ostry ton, ale widocznie taki mam dziś nastrój bojowy. Nazbyt bojowy. wink

              Pozdrawiam Cię.
Pełna wersja