Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie

07.07.11, 13:12
Pytanie jest ważne, bo zahacza od naszą wolność wyboru, a także o skutki tego wyboru dla kogoś, kto jest całkowicie od nas uzależniony, naszego potomka.

Na ile jednostka powinna się podporządkowywać zaleceniom lub nakazom płynącym z góry?

Jaka i czyja jest ostateczna odpowiedzialność?

Kto ma płacić koszty społeczne związane z rozsypaniem się systemu nakazów szczepień ochronnych? Bo potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy ten system przestanie działać. Pojawiający się chorzy w różny sposób będą obciążeniem i zagrożeniem dla innych.

I wydaje mi się, ze najważniejszym zdaniem z tego artykułu jest to:

"... dr Paweł Grzesiowski z fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń uważa, że kary nie są sposobem na przymuszenie rodziców do szczepienia dzieci. - W ogóle przymus wydaje mi się tu mało skuteczny. Musimy raczej wrócić do elementarnej edukacji i wyjaśniać rodzicom, czym są szczepionki i dlaczego warto szczepić, bo przecież dziecko nieszczepione jest najbardziej narażone na groźne choroby i powikłania z nimi związane."


I ostateczna konkluzja: Brak wiedzy prowadzi do destrukcji i upadku. I nie ma od tego wyjątków, bo pozbawiona wiedzy i prawdy masa ludzka oddziałuje na każdego z nas tymi skutkami.
    • oby.watel Re: Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie 07.07.11, 23:44
      Jest też jeszcze jeden aspekt zagadnienia. Mianowicie rozzuchwala brak konsekwencji. Gdy człowiek wie, że sam będzie ponosił koszta swoich decyzji, to człowiek jest ostrożny. Gdy jednak służba zdrowia jest "darmowa", nikt od rodziców nie będzie wymagał zapłaty za leczenie dziecka spowodowane zaniechaniem szczepienia. Podobnie zresztą ma się sprawa z aborcją. Gdyby klecha, czy inny obrońca życia musiał partycypować w kosztach wychowania, czy przysposobienie, to nie był by już tak stanowczy w swych "poglądach".

      Ale coś się powoli zaczyna zmieniać. Szpital w Nisku musi zapłacić blisko 1,2 mln zł za błąd lekarzy, którzy nie wykonali koniecznego cesarskiego cięcia. Dziecko urodziło się w głębokiej zamartwicy, żyło 14 miesięcy. "Nie dane mu było poznać radości dzieciństwa, miłości rodziców. Cierpiało ponad ludzką miarę" - napisał sędzia w uzasadnieniu wyroku.
    • oby.watel Szczepić czy nie szczepić? Oto jest odpowiedź 02.11.18, 16:07
      No i mamy odpowiedź.

      Lekarze zgłosili do stacji sanitarno-epidemiologicznej w Pruszkowie 10 potwierdzonych zachorowań na odrę wśród dzieci jednej z tamtejszych szkół podstawowych i ich rodzin. "W tym ognisku znalazła się cała 6-osobowa rodzina. Żadna z chorych osób nie była wcześniej zaszczepiona. Poza wspomnianymi powyżej przypadkami zachorowań są również 3 pojedyncze przypadki zachorowań niepotwierdzone i niepowiązane ze sobą, które odnotowano w innych miejscowościach powiatu pruszkowskiego".

      Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podawało, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach zanotowano 14 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 r. były to 4643 przypadki. Epidemiolodzy oceniają, że utrzymujące się rozprzestrzenianie odry w Europie wynika z niedostatecznej liczby zaszczepionych. Wśród wszystkich zgłoszonych przypadków odry w 2017 r., które wystąpiły u osób o znanym statusie zaszczepienia, aż 87 proc. to osoby niezaszczepione.


      Wniosek: Nie szczepić!
    • diabollo Re: Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie 02.11.18, 19:28
      Niestety nie ma szczepionki na głupotę.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie 02.11.18, 22:38
        Szczepionki na głupotę nie ma, bo na głupotę najlepiej robi brak szczepień. Wiele powikłań [po odrze kończy się śmiercią. Z kolei zachorowanie na świnkę w okresie dojrzewania kończy się bezpłodnością. W obu przypadkach geny głupoty nie są przekazywane dalej.
        • diabollo Re: Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie 02.11.18, 23:01
          I jak zwykle to nie ofiary były głupie. Tylko ich rodzice.
          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Re: Szczepić czy nie szczepić? Oto jest pytanie 02.11.18, 23:21
            Nie potępiałbym rodziców. Nie wszyscy muszą się znać, nie wszystkim chce się sprawdzać, a antyszczepionkowców wszędzie pełno. Na dodatek działa szeptana propaganda. Jedna pani drugiej pani opowiada o dzieciach zaszczepionych chorych na autyzm czy inną chorobę. Rodzic przeważnie chce dla dziecka jak najlepiej.
Pełna wersja