kora3
05.11.11, 19:08
Właśnie zadzwoniła moja przyjaciółka - jej syn 27 lat mający będzie się żenił. Niby nic nadzwyczajnego

Ale tak: chłopak od paru lat mieszka i pracuje w Anglii. Raczej tam zostanie, bo ma dobrą pracę i perspektywy. Dziewczynę ma Polkę, tam poznaną, przyjaciólka poznała ją w tym roku w wakacje, jak była u syna. Syn przyjaciółki, kompletnie niezaangazowany religijnie, w zasadzie przygode z religią zakończył na bierzmowaniu., nikt go zmuszał, przystapił bo cała klasa przystepowała. Dziewczyna też nie jest religijna, przyjaciólka nawet po powrocie mówiła, ze sie pod tym wzgledem dobrali. Jest też niezalezna od swoich rodziców, o nich też nie wiadomo, by byli jakoś religijnie zaangazowani - z tego co syn przyjacióki jej mówił, ajko, ze był z narzeczoną u nich w odwiedzinach w Polsce.
A tu raptem okazuje się, że młodzi chcą brać slub koscielny. Już nawet termin ustalili, przyjadą na swieta, to bedą załatwiac, bo planują urlop w Polsace dłuzszy niż tylko na Boze Narodzenie.
M. jest lzaskoczona. Nie zeby jej to jakoś przeszkazdało, w końcu dorosli ludzie, ale no zdziwiona jest tym koscielnym. Sama takowego nie ma z ojcem syna, jako, ze już miała jako b. młoda osóbka z innym panem, z którym szczesliwie i bezdzietnie sie rozwiodła. Żyje wiec w "grzesznym" cywilnym zwiazku i wcale jej to nie przeszkadza w w niczym

Koscielny slub syna też jej nie przeszkadza, ale zwyczajnie pomysł ją zdziwił, to i zapytała młodzieńca

co takiego powodem jest, bo na pewno nie religijność. No i powiedział: bo ładniej, bo pompa wieksza, bo suknia

. Wkrótce bedziemy mieli zatem kolejne sakramentalne małżeństwo w wiadomych ksiegach i w statystykach - zwiaxzek ludzi, którzy chcą tak, bo ładniej. Nikt na nich nie napiera, nikt ich nie zmusza, nie czynią też tego z przekonania choćby jednego z nich, ani takze nie z powodu rodziny, czy nawet dalszego otoczenia, bo Brytoli wsród których mieszkają i pracują (akurat oni mają mało kontaktu z Polakami pracującymi na Wyspach) równo strzyka jaki oni mają ślub

Ciekawe, czy jak pojawi się baby, to je ochrzczą w KRK

Obstawiam, ze niewykluczone, bedzie oakzja do przyjazdu do kraju, kolejnej imprezki.
Mówcie co chcecie, ale w presję na tych ludzi nie uwierze

Po prostu kolejna parka, która to robi, bo ładniej niż w USC. A potem mamy statystykę - ponad 90 proc. katolików! Jakie to społeczeństwo przywiazane jednak do koscioła - to bedzie głos z jednej strony

a z drugiej bedzie odp. ze bidaków przymusila rodzina, sasiedzi i w ogóle. A prawda jest, jaka jest