Kolejny wstrząs patriotyczny

05.04.13, 16:48
Z historycznego kontekstu szkolnej lektury slawistka dr Elżbieta Janicka wyłowiła antysemityzm przedwojennych formacji harcerskich, a z analizy języka powieści - prawdopodobny homoseksualizm pary głównych bohaterów: Tadeusza Zawadzkiego (pseudonim "Zośka") i Jana Bytnara (pseudonim "Rudy").


wyborcza.pl/1,75248,13679057,Byli_zolnierze_Szarych_Szeregow_zszokowani_wywiadem.html
    • diabollo Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 05.04.13, 18:48
      W końcu coś o historii bez brązu, a bliżej rzeczywistości.

      Kłaniam się nisko.
    • turbinowy Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 13:08
      Nie przechodzimy ewolucji poglądów, zapatrywań. To co inne społeczeństwa przerabiały przez kilka, kilkanaście pokoleń my chcemy pokonać w jednym, dwóch pokoleniach. Musi iskrzyć.
      Tylko...
      Gdzie jest granica pomiędzy przyjaźnią jednopłciową a związkiem homo?
      Inkryminowany fragment Kamieni można odczytać dwojako i czy to ma znaczenie?
      Nasza obyczajowość zmienia się. Czy tylko pozytywnie?

      Przypomniała mi się wymiana komentów z Oby.watelem:
      1. Kilkuletnia dziewczynka bawi się przy trzepaku. W pewnym momencie spadła i walnęła głową w chodnik. Krew się leje, złapałem ją, przysiadłem na ławce, próbuje uspokoić, zatamować krew. Nagle z bloku wybiega krewki mężczyzna i rzuca się na mnie. Za chwilę zjawiła się policja, którą wezwał któryś z obserwujących zajście lokatorów. Na szczęście ktoś widział co się stało, więc mi się upiekło. Przy czym paranoja już jest posunięta do granic absurdu, bo z kolei gdym nie zareagował, to też miałbym przechlapane za "nieudzielenie pomocy"

      2. Na ulicy szkrab potknął się, przewrócił i zaczął płakać. Kolega będąc obok, podszedł do niego i jakoś zagadał aby uspokoić brzdąca. W tym momencie podbiegł jakiś facet (pewnie ojciec owego malucha) złapał kolegę za ramię, pociągnął mocno do tyłu i warknął na niego: Zostaw!
      Robi się niezłe wariatkowo.

      www.tokfm.pl/blogi/dywagacje/2012/03/pod_dywanem/1
      Jeszcze dodam:
      3. Ogródki działkowe. Pewien starszy pan miał dar szybkiego nawiązywania rozmowy z dzieciakami bawiącymi się nieopodal. Tak było przez wiele lat. W nowych czasach rodzina tego pana zaczęła mu zwracać uwagę aby tak się nie zachowywał.

      4. Inny starszy pan kocha piłeczkę kopaną. Przechodząc obok szkolnego boiska lubił na chwilę się zatrzymać i popatrzeć jak dzieciaki ganiają za piłką. Widzieć ich pasję, zaangażowanie, poświęcenie w grze. Teraz już się nie zatrzymuje i nie patrzy.
      • grzespelc Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 13:34
        Dorzucę nr 5: W ostatniej pracy raz w tygodniu graliśmy po godzinach w pikę w wynajętej szkole. Jak się człowiek nabiega, wypadałoby się wykąpać i nie jechać 1,5 h autobusem śmierdząc potem. Prysznice były piętro niżej obok basenów, z których korzystali uczniowie. Po kilku miesiącach usłyszałem, że mam tam nie chodzić, bo rodzice uczniów sobie nie życzą. Nie ma to jak zostać pedofilem.
        • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 15:46
          grzespelc napisał:

          > Dorzucę nr 5:

          Chyba jednak nie uwzględniasz innego motywu, a mianowicie uogólnionej pruderii Polaków i stosunku do nagości(bez podtekstów pedofilnych). Bo w przypadku mieszania się dziewczynek i nagich dorosłych kobiet motywy są te same. U podłoża leży przekonanie, że nagość sama w sobie jakoś 'demoralizuje', jest czymś nieodpowiednim dla dzieci w różnym wieku. Tego nie ma w wielu innych krajach np. w sytuacjach basenowych czy sportowych, taka reakcja byłaby niemożliwa.

          No, ale skoro Bóg za karę towarzystwo przyodział...
          • grzespelc Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 07.04.13, 00:25
            A o to, że się kąpię nago też miałem jakieś uwagi, ale przy innej okazji. Opowiedziałem "Jak to, to mam się kapać w ubraniu??" No ale pani się nie dała zaskoczyć i dalej szła w te polskie kulturowe ograniczenia.
            Ja z kolei się nie dałem przekonać, bo nie mam zamiaru poddawać się głupocie.
            • oby.watel Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 09.04.13, 23:32
              Oczywiście, że należy kąpać się w ubraniu, ponieważ dzięki temu ulegnie ono wypraniu. Można przed kąpielą nasypać trochę proszku do kieszeni lub do prania.
              • grzespelc Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 10.04.13, 12:53
                Aha, nie wiedziałem, dziękuję za oświecenie, czcigodny Obywatelu.
              • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 11.04.13, 22:57
                oby.watel napisał:

                > Oczywiście, że należy kąpać się w ubraniu, ponieważ dzięki temu ulegnie ono wyp
                > raniu. Można przed kąpielą nasypać trochę proszku do kieszeni lub do prania.


                Z praniem nie problem, ale co z wirowaniem?
      • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 15:39
        Janicka nie stwierdziła chyba, że to jedyna możliwa interpretacja tej relacji. Wybór należy do Ciebie czytelniku. Ale czy taka interpretacja nie jest prawdopodobna?

        Patrzę na to jako na walor edukacyjny.

        Jeżeli ktoś uznawał Szare Szeregi za symbol patriotyzmu (dla ułatwienia rozmowy odrzućmy motywy sensowności wysyłania dzieci na barykady i patriotyzmu męczeńskiego), to czy ewentualny homoseksualizm bohaterów zmienia cokolwiek w odczytywaniu ich czynów i poświęcaniu życia dla ojczyzny?

        Dlaczego wielu Polakom to robi, czy swoje życie oddał facet homo, czy hetero? Obniża to wartość czynu, poświęcenie, tragedię?

        I szerzej: czy jeżeli dowiemy się, że szereg polskich pisarzy czy pisarek to były osoby homoseksualne, to czy obniża to wartość literatury przez nich stworzonej, czy raczej otwiera szerszą perspektywę?

        Wracając do harcerzy-czy to oznacza odbrązowienie, czy po prostu uczłowieczenie-np. że bohaterstwo nie jest zarezerwowane dla macho wyłącznie, a krew, pot i łzy tylko dla hetero. Jakoś mam wrażenie, że przy nadwiślańskiej 'obsesyjnej' obyczajowości zdrowo przewietrzyć od czasu do czasu pod czaszką, aby w końcu takie analizy mogły przestać wywoływać burze i skandale. Wobec tego jak zachowuje się nasza elita polityczna, wydaje się to szczególnie ważne, bo nie ma żadnych wzorców dla 'przypadkowego społeczeństwa'.

        No i męska przyjaźń, to także przyjaźń homo.


        Co do Twoich przykładów popatrzyłabym na drugi koniec spektrum (mam na myśli zjawisko, w którym na jego krańcach znajdują się przegięcia)-czyli z jednej strony mamy obsesje pedofilne, a wraz z tym reakcje nadmierne i nieadekwatne, z drugiej niedocenianie zagrożeń(miły wujek zajmuje się naszym dzieckiem, względnie macanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło). Jaki z tego miałby płynąć wniosek ogólny skoro wiadomo, że zawsze byli, są i będą ludzie, którzy przeginają? Z różnych powodów-niewiedzy, głupoty, naiwności, cech osobowościowych. Co wynika z takich skrajnych przykładów dla tematyki pedofilii, czy szerzej wykorzystania nieletnich?

        Z innej strony -'nowe' zazwyczaj wrzuca ludzi w skrajne zachowania czy emocje, zanim znajdą równowagę. Temat wykorzystywania dzieci jest w polskiej przestrzeni stosunkowo nowy. Po drugie, mam wrażenie, że motyw przyspieszenia dotyka wszystkich(w sensie- nie nadążamy jako gatunek). Człowiek chciałby mieć kontrolę-tu choćby przekonanie, że ochroni swoje dziecko przed każdym potencjalnym niebezpieczeństwem:facet na ulicy daje się bezpośrednio skonfrontować i mamy zaliczone poczucie, że nasze dziecko jest dzięki nam totalnie bezpieczne. A przecież cała masa rodziców nie zdaje sobie sprawy, że np. technologia komputerowa stworzyła dla potomstwa ogromne pole możliwych niebezpieczeństw. Nie ogarniają tego i tyle co mogą zrobić, to zapewnić taki substytut w postaci ataku na ulicznego pocieszyciela.
        • turbinowy Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 17:07
          Zgadzając się mam na myśli jednak to przyspieszenie zmian światopoglądowych w Polsce. Jeszcze ludzie nie ogarnęli, że homoś to ludź a nie półludź a tu jeszcze bohater?
          Awantury muszą być.
          Różne punkty widzenia poszerzają.

          Oczywiście problem można odwrócić w drugą stronę.

          Nie wiem czy na tym forum przerabialiście temat poruszony tu:
          Polska szkoła nieświecka i endecka - rozmowa Joanną Balsamską i dr Marianem Dziwiszem
          "Doskonałym przykładem jest to, jak zaleca się interpretować dzieło czysto egzystencjalistyczne, jakim jest „Dżuma” Alberta Camusa. Powieść, której podstawowym przesłaniem jest pokazanie potrzeby przekraczania siebie w kierunku drugiego człowieka. Bohaterem jest doktor Rieux, który docieka przyczyn epidemii i pomaga chorym. Gdy jednak odczytuje się „Dżumę” poprzez oczekiwania Kościoła, a więc zgodnie z zaleceniami do programu nauczania, najważniejszą postacią staje się ojciec Paneloux, który mówi, że dżuma jest karą za grzechy. W takiej interpretacji to on jest wzorem, za którym powinna podążać młodzież."

          Czyli zamiast rozszerzania spojrzenia, nakładanie klapek na oczy.
          • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 06.04.13, 23:53
            turbinowy napisał:

            >
            > Nie wiem czy na tym forum przerabialiście temat poruszony tu:
            > Polska szkoła nieświecka i end
            > ecka - rozmowa Joanną Balsamską i dr Marianem Dziwiszem



            Fantastyczny tekst i przede wszystkim badania. Zadedykowałabym Korze (naszej współforumowiczce).

            Od tylu już lat dyskutujemy na ten temat na forum (w różnych jego odmianach). Przerabialiśmy to wszystko: brak świadomości prawnej obywateli(mam wrażenie, że to wręcz celowa polityka), coraz większy zasięg wpływów Kościoła w szkole świeckiej, bezprawne uwikłanie nauczycieli, tematy na egzaminach, dobór lektur i znów powrócę do tego: "Ponadto nieczytelne zapisy rozporządzenia sprawiają, że dyrektorzy szkół, opracowując szkolny plan nauczania mogą dowolnie sytuować religię/etykę np. na pierwszych lub ostatnich lekcjach. Według strony rządowej umieszczanie lekcji religii poza kanonem godzin obowiązkowych jest kwestią złej interpretacji przepisów, a przypadki takie będą wyjaśniane." -to fragment notatki MAC z jednego z ostaniach spotkań Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.
            Jednym i drugim poprzewracało się pod sklepieniem.
            • turbinowy Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 07.04.13, 18:58
              gaika napisała:

              > Od tylu już lat dyskutujemy na ten temat na forum (w różnych jego odmianach). P
              > rzerabialiśmy to wszystko (...)
              Źle sformułowałem zapytanie, byłem ciekaw czy zetknęliście się z tym opracowaniem. Że temat macie ogarnięty w to nie wątpię smile
              • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 09.04.13, 22:41
                turbinowy napisał:

                > Źle sformułowałem zapytanie, byłem ciekaw czy zetknęliście się z tym opracowani
                > em. Że temat macie ogarnięty w to nie wątpię smile

                To ja się źle wyraziłam. Oczywiście tematyka ciągnie się jak guma do żucia i przerabialiśmy tu po wielokroć różne aspekty, ale ten tekst, a przede wszystkim badania, to dla mnie absolutna nowość. Niestety znowu mamy niszową historię, a to powinno być szeroko publikowane i przy następnym manewrze w sprawie religii w szkołach TK powinien to dostać jako załączniksmile

                Szczególnie dobrze tu widać, jak Kk zawłaszcza sukcesywnie coraz większe połacie(na których śnieg).
          • grzespelc Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 07.04.13, 00:44
            Gdy jednak odczytuje się „Dżumę” poprzez o
            > czekiwania Kościoła, a więc zgodnie z zaleceniami do programu nauczania, najważ
            > niejszą postacią staje się ojciec Paneloux, który mówi, że dżuma jest karą za g
            > rzechy.

            ?? Przecież on w tej książce jest przedstawiony jak o totalny idiota! (zresztą jak najbardziej słusznie)
            • chickenshorts Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 07.04.13, 19:51
              grzespelc napisał:

              > Gdy jednak odczytuje się „Dżumę” poprzez o
              > > czekiwania Kościoła, a więc zgodnie z zaleceniami do programu nauczania,
              > najważ
              > > niejszą postacią staje się ojciec Paneloux, który mówi, że dżuma jest kar
              > ą za g
              > > rzechy.
              >
              >Przecież on w tej książce jest przedstawiony jak o totalny idiota! (zresztą
              > jak najbardziej słusznie)

              A czym sa 'zalecenia' do programu nauczania zgodne z 'zaleceniami kosciola', jesli nie totalnym idiotyzmem?

              A tak na marginesie: co Szanowny Liderszyp (z Gaika rosnaco primus inter pares) na propozycje zmiany nazwy tego forum na, dajmy na to, Polski anachro-katolo-absurdyzm,hmm?
              Nie bylby on blizszy duchowi (i zawartosci) wiekszosci tekstow i linkow tu sie pojawiajacych?
              • gaika Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 09.04.13, 22:47
                chickenshorts napisał:

                > Nie bylby on blizszy duchowi (i zawartosci) wiekszosci tekstow i linkow tu sie
                > pojawiajacych?

                Bardzo lubiłam pierwszy tytuł Uffo Heretycy i Indywidualiści, ale ten obecny mniej zawęża tematykę (choćby z uwagi na potencjalnych zaglądaczy). A przecież i nam zdarza się od czasu do czasu wyrwać z mentalnego uścisku mateńkismile
              • grzespelc Re: Kolejny wstrząs patriotyczny 10.04.13, 12:58
                W sumie przywiązałem się do nazwy, jest całkiem fajna, a że nieadekwatna, co tam... tongue_out
    • diabollo Kamienie jednego różańca 08.04.13, 06:52
      Marcin Zaród

      Gej-patriota to zbyt złożony zestaw, aby nowoczesny endek mógł go zaakceptować. Ja nie mam z tym żadnych problemów.

      Elżbieta Janicka wysunęła hipotezę o uczuciu łączącym bohaterów Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Hipotezy tej nie sposób zweryfikować, bo „Rudy”, „Alek”, „Zośka” zginęli przed końcem wojny. Miłość w czasach konspiry w zniszczonym mieście nie zostawia zbyt wielu śladów. Charakter więzi, który ich łączył („przyjaźń czy kochanie”wink jest drugorzędny wobec ich biografii. Jak na pięknych dwudziestoletnich przystało – zginęli, nie musząc wybierać między różnymi definicjami Polski.

      Nic dziwnego, że Tomasz Terlikowski i cała reszta prawicowych publicystów zapłonęła świętym oburzeniem. Gej-patriota to zbyt złożony zestaw, aby nowoczesny endek mógł go zaakceptować. Ja nie mam z tym żadnych problemów – wystarczy, że przypomnę sobie biografię Alana Turinga. Turing, poświęciwszy pięć lat na walkę z niemieckimi szyframi (we współpracy z Różyckim, Zygalskim i Rejewskim), dostał za tę walkę tytuł szlachecki. Marynarze i lotnicy alianccy, którzy poznali wkład Turinga w złamanie Enigmy, do końca życia oddawali mu honory wojskowe. Turing, oprócz łamania Enigmy, stworzył też fundamenty dzisiejszej informatyki.

      A jednak w 1952 roku został zmuszony do samobójstwa ze względu na homoseksualizm. Innymi słowy – bohater wojenny i jeden z najgenialniejszych matematyków XX wieku zginął ze względu na homofobię. Bo według Terlikowskiego gej nie może być bohaterem.

      Geje i lesbijki walczyli we wszystkich armiach ( przykładowa homobiografia ), po każdej ze stron. Nie widzę powodu, dla którego Armia Krajowa miałaby być wyjątkiem. Nie ma źródeł, które wskazywałyby, że orientacja seksualna kandydatów i kandydatek do AK była ważniejsza niż ich wiedza, odwaga lub dyscyplina. Konspiracja nieźle kasuje bzdurne pomysły, bo jest wystarczająco dużo prawdziwej roboty.

      Oczywiście jeśli nie jest to konspiracja narodowców. Kilka tysięcy Niemców okupujących kraj to jeszcze nie powód, by zerwać ze starym hobby. W latach 1942–1944 kontrwywiad Narodowych Sił Zbrojnych wciąż zastanawiał się nad tym, kto z AK jest żydo-komunistą. Przykładowa notatka z kwietnia 1944 roku:


      Kamiński Aleksander, harcmistrz, przed wojną kierownik szkoły „Zuchów” na Śląsku w Górkach Wielkich. Żydofil, zawsze skłaniał się do skrajnej lewicy-komuny. Niepewne pochodzenie matki (Żydówka lub Francuzka, wzgl. Żydówka francuska). Kamiński jest niedużym brunetem, o ciemnych oczach, bardzo ruchliwy i nerwowy, bystra inteligencja (główny autor „Wielkiej Gry”wink. Kamiński jest za mądry, aby oficjalnie wstąpić do organiz. komun. i przez to stracić kontakt z organiz. polsk. Natomiast na podstawie informacji od ludzi blisko i dobrze go znających (jeszcze przed 1939 r.) należy wnioskować, że dąży on do ustroju komun. w Polsce, ten ustrój bowiem najbardziej mu odpowiada. K. jest nadal redaktorem B. Inf. Kamiński miał kontakty z grupą „Wawer”, do której należało dużo młodzieży o zabarwieniu komun. W grupie „Wawer” współpracowali m.in. na stanowiskach kierowniczych zdecydowani komuniści małż. Cetnarowiczowie, Kazimierz i Halina, z d. Szpiglówna–żydówka, z którymi właśnie Kamiński utrzymywał b. zażyłe i bliskie stosunki. Z Kamińskim utrzymywała b. bliskie stosunki (jeszcze przed 1939 r.) niejaka Zawracka z Pruszkowa (podejrzana o sympatie komun. – niewyjaśnione źródła dochodu, wraz z 4-ma córkami znajdowała się w b. dobrych warunkach materialnych, nigdzie nie zarobkując), która znów „powsadzała” do RGO (na posady płatne) wiele osób pochodzenia żydowskiego. Z Kamińskim i Zawracką pozostawała w bliskich stosunkach Aszkenazówna (ostatnio podobno została schwytana i rozstrzelana przez G-po).


      Więcej informacji w artykule Tomasza Szaroty (Polityka 44/2003), gdzie autor krok po kroku pokazuje błędy i wyolbrzymienia w tej notatce.

      Aleksander Kamiński, na którego tak lubi się powoływać polska prawica, był przed wojną społecznikiem, propagatorem nowoczesnych form wychowawczych, organizatorem lewicowych związków zawodowych. Po wojnie próbował reaktywować harcerstwo i prowadzić badania pedagogiczne, co czasami wymagało współpracy z PRL. W trakcie wojny, oprócz pracy konspiracyjnej i pisarstwa patriotycznego, Kamiński pomagał w organizacji tajnego nauczania.

      Jak gej może być patriotą? Jak człowiek podejrzewany o żydokomunizm przez patriotów z NSZ może być bohaterem?


      Na szczęście to nie są moje problemy.

      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130407/zarod-kamienie-jednego-rozanca
      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20130406/janicka-kamienie-na-szaniec
      • grzespelc Nowoczesny endek? 08.04.13, 19:24
        To jakiś oksymoron. Endek może co najwyżej być współczesny, nowoczesny na pewno nie.
    • diabollo Czy Zośka i Rudy byli hetero? 16.04.13, 08:13
      Kinga Dunin

      Bohaterowie Kamieni na szaniec byli przede wszystkim bohaterami i dla ich bohaterstwa orientacja seksualna nie ma znaczenia. Ejże? Skoro nie ma znaczenia, to o co tyle hałasu? Przecież to oczywiste, że interesuje to ludzi dużo bardziej niż lektura książki, która ma dziś wartość jedynie historyczną, bo nie literacką. Gdyby jednak próbowano rozpętać dyskusję medialną w sprawie pożądanego modelu patriotyzmu czy sensowności kanonu szkolnych lektur, szybko by zamarła. Dziś bardziej ekscytuje homoseksualizm niż patriotyzm, i wypada się tylko z tego powodu cieszyć. Mimo religii smoleńskiej i „ojczyznę wolną racz na wrócić Panie” ciekawsze okazują się kwestie obyczajowe. I gdyby była to lepiej napisana powieść, można by sobie wyobrazić młódź czytającą ją właśnie pod tym kątem oraz panią nauczycielkę, która mówi: wojna była dawno temu, spory o sens walki zbrojnej są już nieaktualne, to są dziś sprawy bez znaczenia dla istoty dzieła. Skupmy się na przeanalizowaniu relacji między dwoma młodymi mężczyznami. Co ich naprawdę łączyło? Jak można to określić? Czy to tylko przyjaźń między heteroseksualnymi chłopakami? Czy w takiej przyjaźni pojawia się też homoerotyzm? A może istotą tej relacji jest więź homoseksualna? Przypomnijcie sobie wszystkie informacje o orientacji psychoseksualnej z lekcji wychowania seksualnego i zabierajcie się do lektury.

      Niemożliwe? No wiem, niemożliwe. Ale właściwie dlaczego? A, bo orientacja seksualna jest bez znaczenia, znaczenie ma tylko to, czy chcielibyśmy zginąć za ojczyznę. Nic młodzieży bardziej nie powinno interesować niż zginąć czy nie. Albo raczej, jak bardzo chcą zginąć za ojczyznę.

      Na pytania pani nauczycielki mnie samej trudno byłoby dziś odpowiedzieć, bo mętnie pamiętam książkę. Natomiast odnosząc się jedynie do strzępów dyskusji, które do mnie dotarły, mogę dokonać jednego spostrzeżenia – nie pojawiły się w niej żadne dowody na heteroseksualizm bohaterów. Poza takim, że na pewno, ale to na pewno nie byli gejami. Nie byli, bo to bez znaczenia. Bo ich pierwowzory, postacie historyczne, nie były. A to wiadomo stąd, że nikomu nic na ten temat nie wiadomo. Są to jednak bardzo słabe przesłanki. Była i nadal bywa to kwestia wstydliwa, ukrywana przed rodzicami i bliskimi, brak udokumentowanej wiedzy nie może więc być żadnym dowodem. Poza tym postać literacka nie jest tożsama z pierwowzorem, więc nawet udowodnienie heteroseksualizmu realnych postaci nie stoi na przeszkodzie szukania odmiennych sygnałów tekstowych. Może na przykład autor świadomie, bądź nie całkiem świadomie, podejrzewał chłopców o skłonności homoseksualne i wpłynęło to na modelowanie postaci?

      W takim razie, skoro można doszukać się w tekście śladów homoerotyzmu – sądząc po głosach również tych oburzonych – można, to czy są jakieś tropy heteroseksualne? Oczywiście powieść dydaktyczna dla młodzieży sprzed kilkudziesięciu lat raczej nie będzie ociekała seksem, ale czy ktoś ma wątpliwości co do orientacji seksualnej, powiedzmy, bohaterek powieści Makuszyńskiego? Mimo że często zachowują się w sposób niezgodny z wymogami roli kobiecej, ich zainteresowania bardzo wyraźnie skupiają się na mężczyznach. Gdybym miała pod ręką książkę Kamińskiego, sama bym poszukała. Czy Rudy i Zośka oglądają się za dziewczynami? Zwierzają z zainteresowania jakąś osobą płci przeciwnej? Wojna czy nie, jest to wiek, w którym potrzeby i zainteresowania erotyczne dają o sobie znać.

      Pozostawmy prawdę historyczną, jeśli nie ci to inni na pewno byli gejami. Jaką odpowiedź daje tekst literacki? Zostały przedstawione tropy prowadzące do interpretacji nieheteronormatywnej. Odpowiedziano na to, że to niemożliwe oraz bez znaczenia. To teraz pora przedstawić dowody na tezę przeciwną, czyli informacje wskazujące na heteroseksualizm. Bo nie możemy przecież tego zakładać z góry, niektórzy nie są hetero. Gdyby takie wskazówki istniały, można pytać dalej, czy nie jest to jedynie kamuflaż. I jeszcze zadać bardziej ogólne pytanie, o sposoby przejawiania się w tekstach literackich treści ukrywanych ze względu na obowiązujące normy.


      Ech, gdyby tak w szkołach uczono takiej podejrzliwej i krytycznej lektury, a nie tylko patriotyzmu…

      www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130413/czy-zoska-i-rudy-byli-hetero
      • grzespelc Re: Czy Zośka i Rudy byli hetero? 16.04.13, 11:45
        ee tam. Bohater nie może być gejem, bo gej nie może być bohaterem. Koniec, kropka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja