Dodaj do ulubionych

PISS wraca do władzy

24.05.15, 23:06
Na początek mamy PISS-Prezydenta Dudę.

Bez jakiejś zapaści gospodarczej w Ojczyźnie pop-konserwa rules.

W razie poważnych problemów gospodarczych mamy u władzy czrną sotnię.

Pamiętajmy o tym, polska yntelygencjo, tak przesunięta na prawo, katozabobon i turbo kapitalizm.

Turbo-kapitalizm, z historii wiemy, prowadzi do reżimów strasznych: faszyzmu bądź bolszewizmu. U nas to będzie faszyzm.

Kłaniam się nisko.
Obserwuj wątek
    • gaika Re: PISS wraca do władzy 24.05.15, 23:45
      Tym sposobem nastąpiła zmiana.
      Jutro obudzimy się z pomnikiem na Krakowskim. Tak się zacznie nowy rozdział w życiu Polaków.


      Wśród osób posiadających wykształcenie podstawowe i gimnazjalne zdecydowanie zwyciężył Andrzej Duda. Różnica procentowa wyniosła 66,8 proc. do 33,2 proc. na korzyść kandydata PiS. Podobne poparcie Duda uzyskał w grupie osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym - 61,6 proc. do 38,4 proc.

      Bardziej wyrównana walka trwała o grupę wyborców posiadających wykształcenie średnie i pomaturalne. W niej Duda osiągnął 54,2 proc., a Komorowski 45,8 proc.

      Bronisław Komorowski zwyciężył jedynie w grupie Polaków z wykształceniem wyższym. Od tych wyborców Komorowski uzyskał 54,9 proc. poparcia, a Duda 45,1 proc.


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143907,17976905,Polacy_z_wyksztalceniem_podstawowym_na_Dude__z_wyzszym.html#Czolka3Img

      P.S. Może mi ktoś wyjaśnić o co chodziło środowiskom LGBT z tym poparciem dla Dudy?
      • diabollo Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 01:07
        gaika napisała:

        > Tym sposobem nastąpiła zmiana.
        > Jutro obudzimy się z pomnikiem na Krakowskim. Tak się zacznie nowy rozdział w ż
        > yciu Polaków.
        >
        >
        > [i]Wśród osób posiadających wykształcenie podstawowe i gimnazjalne zdecydowanie
        > zwyciężył Andrzej Duda. Różnica procentowa wyniosła 66,8 proc. do 33,2 proc. n
        > a korzyść kandydata PiS. Podobne poparcie Duda uzyskał w grupie osób z wykształ
        > ceniem zasadniczym zawodowym - 61,6 proc. do 38,4 proc.
        >
        > Bardziej wyrównana walka trwała o grupę wyborców posiadających wykształcenie śr
        > ednie i pomaturalne. W niej Duda osiągnął 54,2 proc., a Komorowski 45,8 proc.
        >
        > Bronisław Komorowski zwyciężył jedynie w grupie Polaków z wykształceniem wyższy
        > m. Od tych wyborców Komorowski uzyskał 54,9 proc. poparcia, a Duda 45,1 proc.[/
        > i]
        >
        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143907,17976905,Polacy_z_wyksztalceniem_podstawowym_na_Dude__z_wyzszym.html#Czolka3Img
        >
        > P.S. Może mi ktoś wyjaśnić o co chodziło środowiskom LGBT z tym poparciem dla D
        > udy?

        Chodziło o jakiś idiotyzm nakręcony Kukizem.
        Pamiętajmy też, że polscy geje to jak najbardziej Polacy, czyli w większości konserwatywna reakcja.

        Pamiętam nastoletnim pacholęciem byłem (naturalnie bardziej urodziwym niż dzisiaj i dzisiaj takie historie mi się nie zdarzają) zamiatałem chodnik przed sklepem tzw "prywaciarza" i przyjaciela moich rodziców.
        Robiłem to za pieniądze, wtedy całkiem spore pieniądze. Dla rodziców to był bolesny dylemat: z jednej strony fajnie, że syn, licealista pracuje, dorabia na kieszonkowe itd, ale z drugiej strony, (kurwa) jakby nie patrzeć: zamiata ulicę.
        Oczywiście wyczułem to napięcie i oprócz fanej kasy, która była główną motywacją, ale buncik przeciw rodzicom plus happening (dwa razy w tygodniu, 30 minut) to było po prostu super.

        Mój pryncypał - dzisiaj to się wydaje śmieszne - miał ten sklep z suvenirami, miał "willę" (po sąsiedzku), pięknego mercedesa i był bajecznie z tego sklepu bogaty.

        Miał zawsze rozpiętą koszulę, a na szyi złoty, wielki krzyż. Demonstracyjnie udawał się co niedzielę do o 10:00 katokościoła na świętą mszę, o czym w rozmowach wszystkich informował.

        Albowiem jako żydowskie dziecko przeszedł przez obóz dla dzieci w Łodzi i ten jego wielki katolicyzm (na pokaz) zawsze byłem i jestem w stanie zrozumieć.

        Wracając do tematu...
        Zamiatając ulicę miałem wiele ciekawych spotkań, rozmów i dyskusji.
        Był też jakiś stary gej, który z zapałem zapraszał minie do siebie do mieszkania.
        Na moje pod chwytliwe pytania, no "ale o co panu tak naprawdę chodzi?", w końcu pękł i powiedział: " a bo wiesz, ja jestem CHORY".

        Pod kato-zabobonną opresją nie ma co liczyć na gejów, którzy po katolicku sami wierzą, że są chorzy.
        Nie liczny na biedne kobiety od nielegalnych aborcji w Polsce, które wierzą, że odczuły ulgę, ale zrobiły coś b. złego, aż dziś bierze, że nie dopadł je "syndrom postaborcyjny" (choć wszystko jeszcze przed nimi).

        Od zjebanych nie można oczekiwać, że pójdą w bój ze sztandarem w pierwszym szeregu.

        Kłaniam się nisko.
      • gaika Re: PISS wraca do władzy 27.05.15, 22:20
        gaika napisała:

        > Tym sposobem nastąpiła zmiana.
        > Jutro obudzimy się z pomnikiem na Krakowskim. Tak się zacznie nowy rozdział w ż
        > yciu Polaków.

        Wreszcie! To musi zachwycać 'zbuntowanych', takie szybkie deklaracje o zmianach.


        - Podejmę w tej sprawie działania, bo uważam, że ten pomnik powinien wreszcie stanąć i to w godnym miejscu - mówi Duda w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", który ukaże się w weekendowym wydaniu dziennika.

        - Zawsze mówiłem, że pomnik powinien stanąć przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie zbierały się tysiące ludzi. To Polacy w ten sposób wybrali dla niego miejsce - podkreśla prezydent elekt. - Będziemy na spokojnie rozmawiali, być może będzie trzeba rozpisać konkurs, przecież nie będę sam decydował - dodaje.

        Duda krytykuje też lokalizację pomnika, proponowaną przez władze Warszawy, przy ul. Trębackiej i ul. Focha. - Co ona ma wspólnego z tragedią smoleńską? Nic. To pod Pałacem Prezydenckim zbierali się ludzie - stwierdza prezydent elekt.

        Ziobro: Wyobrażam sobie, aby w tej kwestii powstała specustawa

        - Nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że prezydent Duda zajął takie stanowisko. Duda i jego środowisko polityczne od dawna twierdzili, że miejsce na pomnik smoleński jest przy Pałacu Prezydenckim, bo w tym miejscu setki Polaków dawało wyraz swojej żałobie - powiedział były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w TVN24, odnosząc się do wywiadu z Dudą.

        Polityk dodał, że "wyobraża sobie, aby w kwestii pomnika smoleńskiego powstała specustawa" - To nie było zdarzenie incydentalne, tylko szczególne wydarzenie w naszej historii - dodał Ziobro.



        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18001815,Duda_rozwaza_pomnik_smolenski_przed_palacem__A_Ziobro.html#Czolka3Img
    • gaika Re: PISS wraca do władzy 24.05.15, 23:51
      I jeszcze taki mamy ciekawy układ:

      Z zestawienia przygotowanego przez sondażownię Ipsos wynika, że Bronisław Komorowski przewagę nad Dudą zdobył tylko w jednej kategorii wiekowej - osób między 30. a 39. rokiem życia. Wyniosła ona 3,2 proc. (Duda 48,4 proc., Komorowski 51,6 proc.). Zarówno starsi, jak i młodsi wyborcy chętniej głosowali na Andrzeja Dudę.

      50,8 proc. osób w wieku 40-49 lat poparło kandydata PiS, podczas gdy Komorowskiego 49,2 proc. Z kolei w grupie wiekowej 50-59 lat Duda zdobyć miał wedle Ipsos 53,8 proc. głosów, a urzędujący prezydent 46,2 proc. Wynik Dudy w grupie osób powyżej 60. roku życia wyniósł zaś 52 proc., a Komorowskiego - 48 proc.

      Największą przewagę nad Komorowskim Duda osiągnął wśród najmłodszych wyborców - na kandydata PiS wedle late poll zagłosowało 60,8 proc. wyborców, a na jego rywala tylko 39,2.
    • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 12:28
      Trudno nie zauważyć, że B. Komorowski podczas kampanii zachowywał się skandalicznie. A przed drugą turą pokazał, jak traktuje prawo. Mam kontakt z młodymi. Oni mają całego PO powyżej uszu. Zrobią wszystko, żeby PO odsunąć od władzy, bo uważają, że zostali oszukani. I to dwukrotnie. Chociażby teraz, PO smaży zaostrzenie ustawy antynarkotykowej, jeszcze bardziej penalizując marihuanę. Nie da się młodego człowieka przekonać, że PO to mniejsze zło. Według nich to gówno prawda, to kolosalny syf.
        • chickenshorts Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 12:49
          podjadek57 napisał:

          > A no właśnie. Lista, tych, którzy czynnie wspomogli niewątpliwy sukces pana Dud
          > y jest długa a w jej czołówce jest pan Komorowski.

          Pan Komorowski mial dosyc prezydentury. Chcial moc wreszcie znow polowac, znow postrzelac do sarenek...
        • gaika Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 13:25
          Myślę, że jednak w czołówce jest Kukiz i nie uwłaczając wyborcom najbardziej pomogła Dudzie (a w zasadzie PiSowi) mała wiedza, niska świadomość=podatność na populizm. Oczywiście w zestawieniu ze stagnacją PO i kancelarii prezydenta-wystarczyło.
        • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 19:54
          Myślę, że bardzo przysłużyli się Dudzie także zarówno Tusk, jak i Kopacz. No i dobrze zrobiło pozbycie się z partii wszystkich inteligentniejszych od taboretu, jak zwykł był mawiać Kuba Wątły, który jest mądrzejszy od taboretu, bo wytatuowany. Dlatego pan Komorowski przez cały czas powtarzał, że z nimi kazamaty, a z nami wolność. I obrzydził tę wolność do reszty.
        • podjadek57 Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 14:09
          Pewnie Ci sami głosowali wcześniej na pana JKM, który teraz sukcesu nie osiągnął. Być może wcześniej głosowali na pana Palikota.
          Jak widać, zupełnie nie rozumiemy młodego pokolenia. Normalka smile
          Bo wg nas zgredów, młody powinien być odpowiedzialny, wykształcony, czerpać ze skarbnicy ojców i matek itd.
          A mnie nadal uwiera jak kamyk w bucie wywiad pana Michnika. Jak zgredy rozumieją politykę:
          Młodzi są rozczarowani rządami PO, która znalazła pieniądze na politykę rodzinną, ale żeby mieć dzieci, najpierw trzeba mieć stabilną pracę, mieszkanie. W jesiennych wyborach młodzi mogą odsunąć PO od władzy.

          - W 1968 r. mieliśmy na Zachodzie bunt młodych, choć ich hasła - odwoływali się do Lenina, Mao czy Castro - były gówniarskie. Dzisiaj też głosowanie na Kukiza oznacza rozwód ze zdrowym rozsądkiem, czyli gówniarstwo. Ale nie lekceważę tej rewolty w I turze. To jest ważny sygnał. Dobrze, że Komorowski wsłuchał się w to i stąd ten projekt referendum. Ale też jestem szczęśliwy, że na razie ta rewolta odbyła się przy urnie, a nie na ulicy.

          Cały tekst: wyborcza.pl/politykaekstra/1,145530,17946981,Michnik__Nie_lekcewaze_tej_rewolty.html#ixzz3b9LqmmcA

          A to właśnie (propozycja referendum)potraktowanie wyborców jak gówniarzy bez względu na wiek. I czytać hadko pana Michnika bo on też rozstał się z rozsądkiem.
          • gaika Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 19:12
            podjadek57 napisał:

            > Jak widać, zupełnie nie rozumiemy młodego pokolenia. Normalka smile
            > Bo wg nas zgredów, młody powinien być odpowiedzialny, wykształcony, czerpać ze
            > skarbnicy ojców i matek itd.

            O nie, nie czerpać ze skarbnicy, ale nauczyć się samodzielnego myślenia, korzystania z dostępu do informacji, weryfikacji treści. Wiedza, nie wiara.

            Zawęziłabym się jednak do stwierdzenia, że nie rozumiemy wszystkich młodych (worków z młodymi jest więcej, niż jeden). Z całą pewnością rozumiem takich, którzy nie mają poczucia bezpieczeństwa, jednocześnie nie rozumiejąc łasych na łatwe odpowiedzi i obiecanki.

            Czy ktoś (PIS, że o Kukizie nie wspomnę) przedstawił młodym program naprawczy? Rozświetlił horyzont, który jest mglisty dla wszystkich młodych jak świat długi i szeroki. Wybrali, jak wybrali, bo mają dość PO, ale jakie będą konsekwencje, jeśli mentalność (ultra)prawicy z czasów poprzednich i obecnych się nie zmieni? Za dwa lata będzie kwik, że odebrano im prawa płynące z wartości demokratycznych, i że trzeba chodzić z odpowiednim znaczkiem w klapie.

            Ktoś sobie odpowiedział, z tych zbuntowanych, skąd Duda-PiS weźmie kasę?

            Do tego wszystkiego straszliwie truje Żakowski. Nie mam wątpliwości, że formuła PO stała się męcząca, że nie mieli energii i umiejętności do jej zmiany, ale opowiadanie, że coś się stało z językiem władzy, że władza odspawała się od reszty za czasów PO, jest dopiero prawdziwym odspawaniem. Żadna władza nie pozostawała w kontakcie z obywatelami, każda wiedziała lepiej i gardziła przypadkowym społeczeństwem. Kukiz przemówił po ludzku? Chyba Żakowski obraża jednak inteligencję odbiorców, uznając, że wierzą w cuda ( pt. JOWy i naród), bo to im proponuje Kukiz swoim ludzkim językiem.

            Staniszkis stwierdziła: "Natomiast jeżeli PiS wygra wybory parlamentarne i Jarosław Kaczyński zostanie premierem, zmieni się przede wszystkim polityka gospodarcza, która uzyska bardziej prorozwojowy kształt."

            Que?! Żeby nie powiedzieć WTF?
            • podjadek57 Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 11:44
              Im większe uogólnienia tym grubsze błędy smile
              Młodzi występują również w innych przekrojach. Np w Wa-wie pan Duda dostał lanie a na Mazowszu wygrał. Słyszałem, że 60% "elektoratu" Kukiza poparło nowego prezydenta, 40% starego (nie podano ile nie brało udziału w dogrywce), 20% tych co poprzednio głosowało na pana Komorowskiego zmieniło preferencje itd.
              Więc opis "jak jest" jest trudny.
              Niewątpliwie programu gospodarczego PiS nie widać (może wyjątek stanowi ich stosunek do CO2 - więcej dmuchać).
              Podzielam Twoją obserwację tyczącą kontaktu władzy z obywatelami bez względu kto nami miłościwie rządził.
              Kiedyś pani Staniszkis uważała, że motorem napędowym polskiej gospodarki może być przemysł zbrojeniowy.
              • gaika Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 15:24
                No właśnie, bo to nie jest niczyj elektorat.

                Wysłuchaj, proszę, tego młodego. Ja dostaję gęsiej skórki, a to przecież jeden z oburzonych (reprezentant i głos młodego pokolenia, prawdziwy patriota, który ma dość tylu lat rządów PO-doszła przecież do władzy, kiedy miał lat 12. Ile można to znosić?!) Ma też ciekawą stronę internetową.

                www.youtube.com/watch?v=ij0dRQJeH74

                P.S. Uważasz, że możemy mieć konkurencyjny przemysł zbrojeniowy? Ja się nie znam całkowicie, tylko pytam, czy Staniszkis wie, co mówi.
                  • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 28.05.15, 12:22
                    Mnie on przypomina agitatora partyjnego z czasów młodości. Jak go zobaczyłem odniosłem wrażenie déjà vu. Ten sam błysk fanatyzmu w oku, ten sam nieprzyjemny, zgrzytliwy tembr głosu, ta sama zapalczywość, ta sama odporność na argumenty. I tyleż samo do powiedzenia, czyli nic. Powtarzanie tych samych frazesów, tych samych okrągłych formułek. Audycja trwała bez mała pół godziny. Kto potrafi streścić o czym mówi Piast? On zresztą powinien się przemianować na Piasta Kołodzieja, bo mówi to samo w koło, panie dzieju.
          • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 19:58
            Redakcja też uznała, że Michnik nie ma nic ciekawego do powiedzenia i tekst ukryła. Tym niemniej wiadomo, przynajmniej tym młodym, których sam znam, dlaczego mają po dziurki w nosie PO. Oni nie głosowali na Kukiza dlatego, że Kukiz taki dobry i mądry. Oni głosowali na Kukiza, bo to człowiek z zewnątrz, który obiecał ten układ rozwalić. Tusk, Kaczyński, Miller "działają" w wolnej Polsce od początku jej istnienia! Nawet w Związku Radzieckim sekretarze zmieniali się częściej!
          • grzespelc Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 00:29
            Bo wg nas zgredów, młody powinien być odpowiedzialny, wykształcony, czerpać ze skarbnicy ojców i matek itd.

            NIe, nie, nie. Mam pracownik młody chłopak, 25 lat, i pytam gościa, jak to jest, ze w czasach, kiedy sprawdzenie, czy głoszone prze kogoś poglądy mają sens, wymaga raptem włączenia komputera i sprawdzenia hasła w Wikipedii, a nie tak jak kiedyś znalezienia odpowiednio mądrej książki we właściwej bibliotece, której w niejednym powiecie nie ma, młodzieży się nawet tego nie chce sprawdzić i wierzy w tak durne hasła...
      • gaika Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 13:30
        Jak ci młodzi, z którymi masz kontakt, widzą poprawę swojego losu/obniżenie poziomu wkurczenia po przejęciu władzy przez PiS, realizacji programu (?), sposobie prowadzenia polityki zarówno zewnętrznej jak i wewnętrznej?
        • diabollo Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 15:24
          Będzie im wystarczyło, że PISS ze swoim prezydentem będzie bezpardonowo walczył ze wściekłymi atakami na Polskę w świecie. Wystarczy zająć się walką z "antypolonizmem".

          Kłaniam się nisko.
        • witold17 Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 16:06
          Naprawdę podejrzewasz ich o tak przyszłościowe myślenie? Oni są po prostu na nie. Dlaczego nie? Bo nie! To jest trochę tak, jak z liczeniem poparcia przez osoby z wyższym wykształceniem. Zapewne do tej grupy zalicza się również absolwentów różnych Wyższych Szkół Niczego Ważnego, które powstają w każdej gminie i dają dyplomy osobnikom, którzy w czasach słusznie minionych nie mieliby szans przystąpić do matury, bo odpadliby po I-szej klasie liceum (u nas tego poziomu nie ukończyło 25% składu klasy, wielu z nich dziś bez trudu skończyłoby studia na niejednej "uczelni"). To właśnie ten system edukacji, z którego PO jest tak dumna, bo poprawia pozycję naszych szkół w testach i ciągle tam awansujemy, produkuje matołów z dyplomami lic. lub mgr, którzy testy rozwiązują świetnie, ale nie są w stanie uzmysłowić sobie konsekwencji własnych wyborów.
        • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 20:05
          Oni doskonale wiedzą, że jeśli dojdzie do władzy PiS, to im się nie poprawi. Ale uważają, że muszą, po prostu muszą odsunąć od władzy PO, bo mają tego zakłamania już serdecznie dość. Z PiSem u steru nie będzie lepiej, ale będzie inaczej.

          Poza tym liczą na to, że pojawią się nowe siły, jak choćby Kukiz, czy wcześniej Palikot, że powstanie alternatywa. Przecież PSL, wcześniej jako ZSL jest u władzy bez przerwy grubo ponad pół wieku! A pozostali liderzy też "zasiadają" jak nie w jednej izbie to w drugiej od samego początku. O Gomółce w Trybunie Ludu można było przeczytać przez 14 lat. O Gierku 10. O Tusku i Kaczyńskim 25!
          • gaika Re: PISS wraca do władzy 25.05.15, 23:10
            oby.watel napisał:

            > Oni doskonale wiedzą, że jeśli dojdzie do władzy PiS, to im się nie poprawi. Al
            > e uważają, że muszą, po prostu muszą odsunąć od władzy PO, bo mają tego zakłama
            > nia już serdecznie dość. Z PiSem u steru nie będzie lepiej, ale będzie inaczej.

            A przyjmują, że może być gorzej? Oczywiście nie musi, ale jak historia podpowiada, bardzo to nie jest wykluczone. Biorą to pod uwagę? Warto zapłacić tę potencjalną cenę? Potencjalną tylko, bo przecież Kaczyński może się usunąć na drugi plan (razem z Macierewiczami, Mastalerkami, Ziobrami, Kępami, Wróblami, Kurskimi i Gowinami) i dopuścić jakieś ludzkie oblicze PiSu, a swoje wpływy ograniczać do występów na Jasnej Górze.

            Nie wiem też, czy zauważyli, że Duda obiecał wprowadzić Polskę na drogę wzrostu, choć mimo różnych trudności, Polska na drodze wzrostu jest od dłuższego czasu. Co może znaczyć ta zagadkowa obietnica na morzu kryzysu międzynarodowego? No i te 300 mld. Duda wprawdzie majątek ma zacny, ale na tyle, to go naprawdę nie stać.

            Ale ja też, razem z młodymi, z którymi masz kontakt, będę się przyglądać 'zmianie'.

            • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 12:11
              Nie siedzę w głowi młodych. Streszczam to, co od nich usłyszałem. Chcesz wiedzieć więcej sama się ich spytaj.

              Co do reszty - nie wszyscy z nich pamiętają rządy PiSu. Ale pamiętają rządy PO. I większą dla nich wartością jest zmiana, choćby i na gorsze, niż trwanie w tym marazmie, który jest. Bo to gwarancja stagnacji i dalszego gnicia państwa. Zwłaszcza, że do zajumania jest jeszcze kolejne 150 miliardów z OFE. Z kolei po dojściu do władzy PiSiu Trybunał może nagle zrobić się Konstytucyjny i uznać, że zajumane trzeba zwracać. I połowa z 300 miliardów Dudy pójdzie do zwrotu. Z korzyścią dla młodych...
              • gaika Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 15:08
                oby.watel napisał:

                > Nie siedzę w głowi młodych. Streszczam to, co od nich usłyszałem. Chcesz wiedzi
                > eć więcej sama się ich spytaj.
                >
                > Co do reszty - nie wszyscy z nich pamiętają rządy PiSu. Ale pamiętają rządy PO.
                > I większą dla nich wartością jest zmiana, choćby i na gorsze, niż trwanie w ty
                > m marazmie, który jest. Bo to gwarancja stagnacji i dalszego gnicia państwa. Zw
                > łaszcza, że do zajumania jest jeszcze kolejne 150 miliardów z OFE. Z kolei po d
                > ojściu do władzy PiSiu Trybunał może nagle zrobić się Konstytucyjny i uznać, że
                > zajumane trzeba zwracać. I połowa z 300 miliardów Dudy pójdzie do zwrotu. Z ko
                > rzyścią dla młodych...


                Ja 'mam kontakt' z nieco innymi młodymi, więc pytanie na nic.

                Rozumiem, że chodzi o to, żeby było gorzej, byle nie gniło. To ma być miara poprawy sytuacji i wzrostu dobrobytu. Proponuję hasło dla młodych "Bez pleśni!"

                PiS był za całkowitą likwidacją OFE.
                A w razie Trybunału, skąd te skonsumowane ofoskie pieniądze wezmą, żeby zwrócić?
                Z przedszkola, czy kopalni?
                A, i jeszcze Duda obniży wiek emerytalny z korzyścią dla młodych! Alleluja!

                Niezły kiełbaśnik, kapuśniak, czyli bigos. Z bigosu zawsze może coś wyrosnąć, choć nie powinien grzyb. Dlatego cierpliwie poczekam.

                • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 26.05.15, 18:30
                  Niestety, nie wszyscy podziałają jedynie słuszne poglądy. Nie wszyscy boja się PiS-u. Nie wszyscy widzą jakiekolwiek różnice między jednym a drugim. A na to co z tego rozumiesz ani młodzi ani starzy nie mają żadnego wpływu. Ale nie martw się. Jak tylko poparcie dla PO spadnie większość wstąpi do PiS-u. Dlatego ja nie rozumnie z czym masz problem? Z nazwą? Sikorski, Kamiński, Roskowska w PiS-ie to zamordyści, Sodoma i Gomora, a w PO europejczycy pełną gębą? Gowin w PO też, a w PiSie nie?
                    • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 27.05.15, 00:11
                      Co Ci sprawia problem? Że z tym kierowcą pędzimy w przepaść, a z innym możemy jakoś się uratować? Weź pod uwagę, że dzięki światłym rządom rudego Kaszuba Polska jest na skraju bankructwa. Jeśli po wygranej PiSu złoty osłabnie kilkanaście procent już na starcie PiS będzie miał deficyt sięgający np. 70% PKB. To im wybije z głowy Smoleńsk i inne durne pomysły. Platforma mogłaby to jeszcze jakiś czas pociągnąć, ale już nie ma kogo skubać po oskubaniu OFE. Deficyt budżetowy z roku na rok jest wyższy. To państwo nie udźwignie dłużej przywilejów, których PO nie ma odwagi ukrócić, a PiS będzie musiał.
                      • gaika Re: PISS wraca do władzy 27.05.15, 14:01
                        oby.watel napisał:

                        > Co Ci sprawia problem?

                        Naprawdę jeszcze za mało wyraźnie? Problem sprawia mi argumentacja (dlaczego PiS zamiast PO), z podparciem się idiotą Kukizem. Eleganckie Exemplum występuje w postaci postawy LGBT.

                        Żadnej, intelektualnie zbornej kupy to się nie trzyma, o czym tutaj piszesz, nie trzymają się komentarze internetowo-dziennikarskie (z niewielkimi wyjątkami). Jeżeli ktoś twierdzi, że w ramach antysystemowego buntu zamiast na partię pt. PO namawia do głosowania na partię pt. PiS, to jest albo kretynem, względnie nawiedzonym wybrańcem narodu z misją, albo manipulantem korzystającym ze zdziecinnienia/ ograniczenia pewnych grup społecznych.

                        Twoje twierdzenie, które wyewoluowało z następującego: 'wszystko jedno, kto nas wiezie w przepaść’, na: 'dlaczego nie zagłosować na kierowcę, który nas uratuje' jest niczym niepopartym myśleniem księżycowym. Były jakieś znaki, że projekt IV RP został wyrzucony do kosza?

                        Mówisz o ratunku na podstawie wyboru osoby, której kampanijna kiełbasa opierała się na rozdawnictwie. Czyż nie byłeś pierwszym i naczelnym krytykiem rozdawnictwa na tym forum? A jeśli to nie ma kompletnie znaczenia, co obiecywał Duda, bo wiadomo, że to nie do realizacji, w takim razie po co obiecywał? Ponieważ jest wybrany w ramach 'buntu' nieistotne, że kłamie (bo przecież PO okłamała!)?

                        Lubię logikę i dlatego, jeśli ktoś twierdzi, że sceną zachwiali świadomi, zbuntowani, antysystemowi poszukiwacze zmiany, to ja odpowiadam, że to bullshit.
                        Bojkot PO, bojkot wyborów przez wyborców PO, to byłby bunt antysystemowy. Stały elektorat PiSu idzie głosować, wygrywa PiS, reszta dostaje figę, czyli naprawdę czerwoną kartkę. Natomiast to, co się nawyrabiało to objaw dziecinady/głupoty(podatności na manipulację)/czystej politycznej kalkulacji-w zależności od przypadku. Zagłosujcie na Dudę -obalimy ten chory system (jakby Duda przyleciał z Marsa).

                        Tak jak napisałam wcześniej, żeby PIS mógł zrobić coś sensownego dla Polski, musiałby przestać być PiSem. Dlatego będę obserwować, co zrobi JK.
                        • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 27.05.15, 18:02
                          Zdaje się, że zaszło nieporozumienie. Ja cały czas mówię o wyborach parlamentarnych. Władza władcy żyrandola jest nikła, a i sprawował ją będzie krótko, bo zaledwie dwa miesiące, do wyborów parlamentarnych. To będzie dla niego bardzo, ale to bardzo trudny okres, oczywiście jeśli w PO rozsądku wystarczy, w co nie wierzę. Od PO i postawy Dudy będzie zależało kto wygra. Tylko trzeba zgłaszać jakieś sensowne pomysły. Jak Duda zasypie sejm projektami, a ich los będzie taki jak propozycja Bronka z grudnia, to PO ma marne szanse.

                          Spróbuj powściągnąć emocje, bo naprawdę inwektywy Ci powagi nie dodają. Nie trzeba być idiotą i konkretnym debilem, żeby wiedzieć, że głosowanie na okrągło na mniejsze zło nie rozwiąże żadnego problemu. Także argumentacja jak nie przymierzając u pana Ziemowita Piasta Kossakowskiego także niczemu nie służy. Gdzie na przykład napisałem, że nowy kierowca nas uratuje?

                          Powtarzam — cały czas mówię o wyborach parlamentarnych. Bo zmiana prezydenta, to nie jest zmiana załogi. Czysta inteligencja mająca rozmówców o innych poglądach ze imbecyli powinna to w mig dostrzec i zrozumieć. Bo rżnięcie głupa jej nie przystoi.
                          • gaika Re: PISS wraca do władzy 28.05.15, 22:16
                            W sprawie inwektyw: do tego stopnia identyfikujesz się z Kukizem?

                            Prezydent ma ogromną siłę destrukcji w przeciwieństwie do siły konstrukcji, to pierwsze primo. Drugie primo, obiecanki-cacanki to kto miałby realizować? Myślisz, że Duda jest takim excusez-moi kretynem, że nie zna kompetencji prezydenta i że przy rozdawaniu kiełbasy nie brał pod uwagę przyszłej władzy PiSu, a jeszcze chętniej –władzy PO?

                            (Dla Dudy rzeczywiście należy spodziewać się bardzo trudnego okresu: będzie musiał wybrać projekt pomnika.)

                            Trzecie primo: od kiedy Duda(choć nie ten) wprowadził Kukiza na salony (jak to mówisz ‘z zewnątrz') mam wprowadzonego excusez-moi za kretyna i dodatkowo excusez-moi za idiotę (za JOWy też). Za excusez-moi kretyńską mam argumentację powtarzaną przez różnych komentatorów o antysystemowej zmianie w kontekście tego, co się wydarzyło i co planuje w dalszej kolejności Kukiz: bunt młodych na łonie PiS. Na razie, na reprezentanta młodych zbuntowanych namaścił się mocno excusez-moi chamowaty Ziemowit Piast. Symptomatyczne.

                            A Ty nie masz z tym problemu? Zgadzasz się, że nastąpiła antysystemowa zmiana albo, że jesteśmy na dobrej drodze, przy pomocy Kukiza excusez-moi wie-szcza? Że jak partia Kukiza i na ten przykład excusez-moi Kórwin wejdą w koalicję rządową z PiSem, to z tym kierowcą 'możemy jakoś się uratować’, bo tu zaszła wielka antysystemowa zmiana? (Piękne słowo-antysystemowy- wydziergam sobie na makatce.)

                            Mam nadzieję, że PO wybory jesienne przegra, byłoby to co najmniej pożądane.

                            P.S. W GW zobaczyłam newsa, że Kukiz ma w rankingu CBOS większe zaufanie, niż Doda i Komorowski. Duda oczywiście, ale nie bez powodu przeczytało mi się najpierw Doda smile
                            • oby.watel Re: PISS wraca do władzy 28.05.15, 23:14
                              Kukiz dla mnie jest marginesem, wypadkiem przy pracy. Błyszczy ze względu na mizerię pozostałych. Ale po wielu rozmowach i przemyśleniach dochodzę do wniosku, że JOW-y to jedyna możliwość na odbetonowanie sceny politycznej, zmuszenia polityków do liczenia się z wyborcami. Teraz, jak za komuny, w sejmie rządzi pierwszy sekretarz i nikt mu nie podskoczy. Jak pan każe głosować za, to wszyscy mają głosować za, bez względu na to, czy to ma sens, czy nie.

                              Co do Dudy, to jestem pod wrażeniem. Jeszcze nie został zaprzysiężony, a już ze wszystkich sił stara się udowodnić, że tylko z powodu nieobecności prezesa nie zameldował wykonania zadania. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze zdąży. Może podczas zaprzysiężenia uklęknie i złoży hołd. Co do pomnika, to jestem za. Niech obok wybudują mauzoleum i wsadzą do niego szczątki nie wiedzieć po co leżące na Wawelu.
                                • grzespelc Re: PISS wraca 30.05.15, 14:20
                                  Nie przekonuje mnie ten profesor. Tam, gdzie powinien mieć wiedze, to mówi, że mu się wydaje, a jak go pytają o niketóre skutki, to mówi "a czy to źle?". Mieszanie oceny z faktami to nie jest dobry pomysł.
                                  • oby.watel Re: PISS wraca 30.05.15, 14:33
                                    Wiesz, nie każdy zdaje sobie sprawę w którym miejscu powinien mieć wiedzę. Dlatego wielu ma ją w miejscu zupełnie nieodpowiednim. Na dokładkę jeśli ktoś jest bardzo do czegoś przekonany, chce wierzyć w to, co uważa za słuszne, to żadne krzyki i płacze nie przekonają go, że czarne jest czarne. Degrengolada parlamentu jest jednak faktem, któremu chyba nie zaprzeczysz. Zaś sytuacja jest prostą konsekwencją ordynacji wyborczej. W tej sytuacji głosowanie stale na mniejsze zło żadnego problemu nie rozwiąże. Wręcz przeciwnie, doprowadzi do tego, ze zapaść będzie głębsza i boleśniejsza. Historia uczy, że lepiej czasem coś poświęcić, niż czekać na rewolucję.
                                      • oby.watel Re: PISS wraca 30.05.15, 15:06
                                        Zgadza się. Moja ma. A Twoja wiara w mniejsze zło jaki ma charakter?

                                        A skoro już o tym mowa, to mam nadzieję zdajesz sobie sprawę, że jest wiele systemów wyborczych? JOW-y to jeden z nich. Ale nie warto niczego zmieniać i tak długo głosować na mniejsze zło, aż wszystko z wielkim hukiem runie, prawda? Jak się zawali, to wtedy będziemy się martwić. Czy ci, którzy nie chcą dopuścić do katastrofy totalnej to idioci? Lepiej dom rozebrać koczując pod namiotem budować nowy, czy poczekać aż się sam zawali i zostać bez domu i bez namiotu?
                                        • grzespelc Re: PISS wraca 31.05.15, 12:44
                                          Zdaję sobie sprawę i dlatego jestem przeciwny JOW-om, bo są najgorsze.

                                          Na mniejsze zło głosuję tylko wtedy, kiedy wybór jest wyłącznie miedzy mniejszym, a większym. Czyli tylko w drugiej turze. W nadchodzących zagłsuję na największe dobro.
    • gaika Zaczyna się, kochani, ewakuacja 25.05.15, 19:21
      z podtopionego statku.

      Wytrzymywał, zagryzał zęby, aż dziś mu się wreszcie przelało. Ilu jeszcze w PO zostało 'opuszczonych' tego pięknego dnia?


      Senator Tadeusz Kopeć odchodzi z Platformy Obywatelskiej. - Zapewniam, że decyzja o wystąpieniu z Platformy nie była dla mnie łatwa. "Nie opuściłem partii, to partia opuściła mnie" - pisze.
      Kopeć jest senatorem z okręgu nr 79 obejmującym powiaty cieszyński i żywiecki. Wcześniej dwukrotnie sprawował mandat posła z list Platformy Obywatelskiej.

      - Uprzejmie informuję o swojej rezygnacji z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Decyzja moja jest spowodowana wieloma czynnikami, które ostatecznie sprawiły, że nie widzę dalszej możliwości współpracy. Jako konserwatysta i chrześcijanin nie znajduję już dzisiaj miejsca dla siebie w obecnym kształcie Platformy - pisze na swojej stronie internetowej.

      Tłumaczy, że wstępował w szeregi Platformy, która deklarowała, że "chce przywrócić blask ideałom republikańskim". - Przekonały mnie zapisy, że "fundamentem wartości cywilizacji Zachodu jest Dekalog" oraz wiara "w trwałą wartość norm w nim zawartych" - pisze.

      Jego zdaniem rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności "narusza na wiele sposobów zasadę ochrony godności człowieka, narusza prawa dziecka, nie spełnia standardów wynikających z zasad prawidłowej legislacji oraz budzi szereg innych wątpliwości natury prawnej, medycznej i etycznej".



      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17981808.html#MTstream
    • gaika Lista transferowa? 26.05.15, 15:17
      Sejm nie zajmie się związkami partnerskimi. Posłowie Platformy podzieleni. Zobacz, kto jak głosował.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17986127,Sejm_nie_zajmie_sie_projektem_SLD_o_zwiazkach_partnerskich_.html#Czolka3Img
      • witold17 Re: Lista transferowa? 26.05.15, 20:54
        "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi" - Kochanowski wieszczem był! Teraz wystarczy skopiować listę posłów Plebanii Obywatelskiej, którzy głosowali przeciw ustawie i się wstrzymali, a jesienią porównać ją z listą kandydatów tej partii do Sejmu i Senatu. Jeżeli będą jakieś punkty wspólne obu tych zbiorów nazwisk- będzie to jednoznaczna wskazówka, że na PO pod żadnym pozorem głosować nie należy- bo i po co? To kompromitacja partii - jej inicjatywy ustawodawcze przepadają głosami własnych posłów. Przez to nadal nie mamy i już mieć nie będziemy ustawy o in vitro.
        • gaika Re: Lista transferowa? 26.05.15, 21:35
          To wynik konfuzji : do części PO dotarło rozporządzenie Giertycha, żeby umacniać prawą flankę, do innej części, że trzeba łowić po lewej stronie. Smsy były sprzeczne, to i głosowanie się rozjechało.
        • oby.watel Re: Lista transferowa? 26.05.15, 22:17
          Kto znajdzie się na liście zależy tylko od lidera partyjnego. A on z wyborcami liczyć się nie musi. Z kolei jego interes nie jest tożsamy z interesem Polski. A jak sondaże polecą w dół, to zawsze można będzie głosować na PiS - towarzysze z PO już tam będą.
          • witold17 Re: Lista transferowa? 26.05.15, 23:17
            Lider partyjny? Jest tam jakiś? Z tego co wiem lider powinien mieć jakieś specyficzne cechy, przymioty, porywać masy... Przemyślenia w rodzaju "ja, jako kobieta..." chyba tej roli nie spełnią. Nie zawsze zgadzam się z poglądami Frasyniuka, ale dziś miał rację- Tusk pozostawił w PO spaloną ziemię. Ludzie, którzy mogli partię przejąć - albo odeszli, albo gdzieś zniknęli w tłumie. PO podobno kiedyś byłą partią liberalną, przynajmniej w takim zakresie, w jakim to w naszym Kościółkowie jest możliwe. Dzięki temu m. in. zdobyli władzę. Dlatego przez cały czas, choć z coraz większym obrzydzeniem, na nich głosowałem. W jesieni pewnie zostanę w domu - oni już nie dają nadziei na normalność.
            • oby.watel Re: Lista transferowa? 27.05.15, 00:04
              Tusk nie był liberałem. Był lawirantem, który miał tylko jeden cel - zaspokojenie swoich aspiracji. I zaspokajał je. PO trzeba było odesłać na zieloną trawkę już 4 lata temu. Nie wiem na co wyborcy liczyli. Że permanentni kłamcy nagle przestaną kłamać, staną się uczciwi i będą coś robić dla kraju, a nie dla siebie?

              Tusk wyciął wszystkich konkurentów. Na odchodnym zamiast sięgnąć po jakiegoś autentycznego lidera, jak choćby Rokita, co by o nim nie mówić, przeforsował nędzną lekarzynę z Pipidówki. Pod jej przewodem Platforma osiągnie kompletne dno. Żelazny elektorat, który jakimś cudem dostrzega różnice między PO i PiSem (nie między Kaczyńskim a Tuskiem, między bezimienną masą bezideowych bmw z obu partii) nie pozwoli jej odejść na śmietnik historii. Ale to juz ostatnie podrygi. A jak po drodze wyłoni się coś nowego...

              Tak czy owak trzeba we wrześniu pójść na referendum, choć państwo K (tandem Kaczyński-Kopacz) będą robić wszystko, by frekwencja była minimalna.
              • witold17 Re: Lista transferowa? 27.05.15, 00:15
                oby.watel napisał:

                > Tusk nie był liberałem. Był lawirantem, który miał tylko jeden cel - zaspokojen
                > ie swoich aspiracji. I zaspokajał je.

                Kiedyś był, ale mu przeszło. Liberałem był Lewandowski, Bielecki, Olechowski.

                > PO trzeba było odesłać na zieloną trawkę
                > już 4 lata temu. Nie wiem na co wyborcy liczyli. Że permanentni kłamcy nagle pr
                > zestaną kłamać, staną się uczciwi i będą coś robić dla kraju, a nie dla siebie?

                Do wyboru byli jeszcze więksi kłamcy z dodatkiem szaleńca. Nadzieja umiera ostatnia.

                > Tusk wyciął wszystkich konkurentów. Na odchodnym zamiast sięgnąć po jakiegoś au
                > tentycznego lidera, jak choćby Rokita, co by o nim nie mówić, przeforsował nędz
                > ną lekarzynę z Pipidówki. Pod jej przewodem Platforma osiągnie kompletne dno. Ż
                > elazny elektorat, który jakimś cudem dostrzega różnice między PO i PiSem (nie m
                > iędzy Kaczyńskim a Tuskiem, między bezimienną masą bezideowych bmw z obu partii
                > ) nie pozwoli jej odejść na śmietnik historii. Ale to juz ostatnie podrygi. A j
                > ak po drodze wyłoni się coś nowego...

                Chciałbym, żeby się wyłoniło. Ale żeby to nie była grupa przyjaciół jakiegoś muzyka, modelki czy innego indywiduum.

                > Tak czy owak trzeba we wrześniu pójść na referendum, choć państwo K (tandem Kac
                > zyński-Kopacz) będą robić wszystko, by frekwencja była minimalna.

                Mam głosować, żeby były JOW-y? Wtedy zostanie tylko PiS i PO albo PiS i Kukiz, albo sam Kukiz. A ja już jestem za stary na emigrację...
                • oby.watel Re: Lista transferowa? 27.05.15, 18:17
                  witold17 zapytał:

                  > Mam głosować, żeby były JOW-y? Wtedy zostanie tylko PiS i PO albo PiS i Kukiz,
                  > albo sam Kukiz. A ja już jestem za stary na emigrację..

                  Czy mógłbyś podać podstawę tego kategorycznego stwierdzenia? Doznałeś objawienia? Niebiosa otworzyły się i dostąpiłeś zaszczytu ujrzenia przyszłości? A dostrzegłeś może kto i kiedy wprowadził JOW-y?

                  I jeszcze jedno. Od dziesięciu lat do wyboru jest PiS i PO. I nie zanosi się na to, by coś uległo zmianie. Dlaczego jeśli do władzy dojdzie PiS lub PO w drodze zmienionej ordynacji wyborczej to będzie źle i trzeba będzie emigrować, a jak w wyniku obecnie obowiązującej to będzie dobrze i nie trzeba będzie emigrować?

                  Propagandziści partyjni doskonale zdają sobie sprawę, że JOW-y to tragedia dla liderów partyjnych. Ponieważ to wyborcy decydują kto wejdzie, bez względu na to, kto układa listy. Więc Kaczyński mierząc się w Warszawie z Tuskiem mógłby nie dostać mandatu. Al to by była tragedia, prawda?
                  • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 10:03
                    oby.watel napisał:

                    > witold17 zapytał:
                    >
                    > > Mam głosować, żeby były JOW-y? Wtedy zostanie tylko PiS i PO albo PiS i K
                    > ukiz,
                    > > albo sam Kukiz. A ja już jestem za stary na emigrację..
                    >
                    > Czy mógłbyś podać podstawę tego kategorycznego stwierdzenia? Doznałeś objawieni
                    > a? Niebiosa otworzyły się i dostąpiłeś zaszczytu ujrzenia przyszłości? A dostrz
                    > egłeś może kto i kiedy wprowadził JOW-y?

                    Nie wierzę w objawienia. Nikt w Polsce nie wprowadził JOW-ów dla wszystkich okręgów - jak w GB.

                    > I jeszcze jedno. Od dziesięciu lat do wyboru jest PiS i PO. I nie zanosi się na
                    > to, by coś uległo zmianie. Dlaczego jeśli do władzy dojdzie PiS lub PO w drodz
                    > e zmienionej ordynacji wyborczej to będzie źle i trzeba będzie emigrować, a jak
                    > w wyniku obecnie obowiązującej to będzie dobrze i nie trzeba będzie emigrować?

                    Dlatego, że przy JOW-ach i 2 partiach jedna może mieć taką większość, która wystarczy do zmiany konstytucji i np. wypowiedzenia wojny Rosji. Ordynacja obecna jakoś przed tym chroni. Zwykle partii jest więcej i przewaga jednej nie jest tak duża.

                    > Propagandziści partyjni doskonale zdają sobie sprawę, że JOW-y to tragedia dla
                    > liderów partyjnych. Ponieważ to wyborcy decydują kto wejdzie, bez względu na to
                    > , kto układa listy. Więc Kaczyński mierząc się w Warszawie z Tuskiem mógłby nie
                    > dostać mandatu. Al to by była tragedia, prawda?

                    Nie, bo tak się nie zdarzy. Listy będą tak układane, żeby liderzy partyjni nie byli w jednym okręgu- są okoliczności, w których nasi politycy zachowują zadziwiającą solidarność niezależnie od przynależności partyjnej. A ludzie są durni, i tak będą głosować na partie.
                    Widziałem świetny mem. Treść: "Zapytano Polaków, co by zrobili, gdyby dowiedzieli się, że ich dziecko jest Homo sapiens. 80% odpowiedziało, że wyrzuciliby je z domu. I ty dalej dziwisz się wynikowi wyborów?"

                    • oby.watel Re: Lista transferowa? 28.05.15, 12:09
                      witold17 napisał:

                      > Dlatego, że przy JOW-ach i 2 partiach jedna może mieć taką większość, która wys
                      > tarczy do zmiany konstytucji i np. wypowiedzenia wojny Rosji. Ordynacja obecna
                      > jakoś przed tym chroni. Zwykle partii jest więcej i przewaga jednej nie jest tak
                      > duża.

                      Po raz kolejny pytam skąd ta (już mniejsza jak widzę) pewność? Ordynacja jaką mamy także preferuje duże partie kosztem mniejszych. A próg wyborczy sprawia, że kandydat który dostał dwa razy więcej głosów niż na przykład Kaczyński nie wejdzie, bo jego partia nie przekroczyła progu wyborczego. W przypadku JOW-ów on by wszedł, Kaczyński nie.

                      > Nie, bo tak się nie zdarzy. Listy będą tak układane, żeby liderzy partyjni nie
                      > byli w jednym okręgu- są okoliczności, w których nasi politycy zachowują zadziw
                      > iającą solidarność niezależnie od przynależności partyjnej. A ludzie są durni,
                      > i tak będą głosować na partie.

                      Nie rozumiesz jak działają JOW-y. Na liście w Pipidówce Dolnej masz obok siebie Kowalskiego z warszawy i miejscowego Bacę Andrzeja, który działa lokalnie i wszyscy go znają z dobrej strony jako uczciwego człowieka. Na kogo zagłosują mieszkańcy Pipidówki Dolnej według Ciebie?

                      > Widziałem świetny mem. Treść: "Zapytano Polaków, co by zrobili, gdyby dowiedzie
                      > li się, że ich dziecko jest Homo sapiens. 80% odpowiedziało, że wyrzuciliby je
                      > z domu. I ty dalej dziwisz się wynikowi wyborów?"

                      To, że po ośmiu latach panowania mniejszego zła oświata też leży to nie nowina. W innym poście wspomniałem o tym fakcie ogólnie mówiąc, że to państwo gnije. Jest jak za komuny — dzieje się niesprawiedliwość, jesteś sam, nie masz się komu poskarżyć, bo sam możesz popaść w jeszcze większe tarapaty. Albo usłyszysz, że wszystko jest zgodne z procedurami. Teraz na rozbój idzie komornik z obstawą policji i zajmują co chcą u kogo chcą. I jak szybko zdobycz lunie, to "nic się nie da zrobić".
                      • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 14:15
                        oby.watel napisał:

                        > Nie rozumiesz jak działają JOW-y. Na liście w Pipidówce Dolnej masz obok siebie
                        > Kowalskiego z warszawy i miejscowego Bacę Andrzeja, który działa lokalnie i ws
                        > zyscy go znają z dobrej strony jako uczciwego człowieka. Na kogo zagłosują mies
                        > zkańcy Pipidówki Dolnej według Ciebie?

                        Bardzo dobrze rozumiem. Ale spiszę odpowiadać na pytanie. Jeżeli Pipidówka Dolna będzie w Polsce wschodniej, a Kowalski będzie z PiS, mieszkańcy zagłosują wg wskazań proboszcza- na Kowalskiego. I Baca Andrzej choćby się dwoił i troił- nie ma szans. A jeżeli w innej Pipidówce ludzie wybiorą Bacę i on wejdzie do Sejmu, to i tak będzie głosował wg zaleceń szefa klubu- i nic się nie zmieni. Teraz też większość posłów to maszynki do głosowania- nie uczestniczą w debatach, wykonują zalecenia góry. To co dzieje się w Sejmie zależy od kilku, najwyżej i kilkunastu posłów z największych partii. JOW-y sprawią, że do Sejmu wejdzie więcej niż dziś ludzi, którym tam się zupełnie nie odnajdą. Uczciwość w tym towarzystwie to nie jest atut.

                        > To, że po ośmiu latach panowania mniejszego zła oświata też leży to nie nowina.
                        > W innym poście wspomniałem o tym fakcie ogólnie mówiąc, że to państwo gnije. J
                        > est jak za komuny — dzieje się niesprawiedliwość, jesteś sam, nie masz si
                        > ę komu poskarżyć, bo sam możesz popaść w jeszcze większe tarapaty. Albo usłyszy
                        > sz, że wszystko jest zgodne z procedurami. Teraz na rozbój idzie komornik z obs
                        > tawą policji i zajmują co chcą u kogo chcą. I jak szybko zdobycz lunie, to "nic
                        > się nie da zrobić".

                        Nie przeginaj, bo jakbym słuchał pani Jaworowicz. Myślałem, że Ty komunę naprawdę pamiętasz, ale chyba jednak nie. To chore porównania.

                        • oby.watel Re: Lista transferowa? 28.05.15, 14:42
                          Jeśli tak dobrze wiesz co będzie, to czemu nie wygrywasz w Toto-Lotka w każdym losowaniu? To są Twoje imaginacje. Nie poparte niczym i zakładające na dodatek, że ludzie to idioci nie mający własnego rozumu. Dziś owszem, ksiądz może wskazać partię. Przy JOW-ach nie wskaże, bo nie partia zwycięża tylko konkretny kandydat. Tutaj zestawiłem wyniki wyborów w Anglii i w Polsce. Jeśli by było tak jak mówisz, to JOW-y niewiele by zmieniły w obecnym układzie poza tym, że mogłoby się dostać do sejmu parę osób z partii, które nie przekroczyły progu wyborczego.

                          Na skojarzenia nie mam wpływu. I nie mam zamiaru przekonywać jak dobrze znam komunę. Miałem wątpliwy zaszczyt uczestniczyć w rozprawie sądowej, podczas której oskarżona bez przerwy odwoływała się do Jezusa i boga, a pani sędzia nie reagowała. Nic dziwnego, bo dyndał jej na szyi pokaźny krzyż. Ale nie to jest istotne. Istotne są odczucia, a z tymi się nie da polemizować. Ja niestety mam na co dzień do czynienia zarówno ze służbą zdrowia, jak i śmietnikiem nieopodal na trawniku. Będę na spacerze z psem, to fotkę pstryknę. No i chętnie zapoznam się ze zdrowymi porównaniami.

                          A właśnie. Skoro już jesteśmy przy chorobliwych porównaniach, to powiedz mi czy takie moje skojarzenia są chore, czy nie? Pierwsze: Zarówno PZPR jak i współczesne partie była i są podpięte na stałe do budżetu państwa. Ile naprawdę z niego ssią tylko one wią. A PSL, primo voto ZSL jest u koryta od prawie 75 lat. Drugie: Zarówno w PRL-u jak i teraz listy wyborcze układają komitety centralne partii umieszczając na nich sprawdzonych, zasłużonych towarzyszy. Oczywiście dostrzegam różnicę. Taki Kamiński gdyby, stracił poparcie komitetu nie mógłby startować z list ZSL-u czy SD, a teraz jak stracił poparcie Kaczyńskiego, to zyskał Tuska i w sejmie zasiada.
                          • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 19:25
                            oby.watel napisał:

                            > Jeśli tak dobrze wiesz co będzie, to czemu nie wygrywasz w Toto-Lotka w każdym
                            > losowaniu? To są Twoje imaginacje. Nie poparte niczym

                            Poparte znajomością życia i ludzi.

                            i zakładające na dodatek,
                            > że ludzie to idioci nie mający własnego rozumu.

                            Niektórzy mają, ale większość ulega sugestii. Bo nawet jak mają czym myśleć, to im się nie chce, lepiej włączyć serial.

                            > Dziś owszem, ksiądz może wskaz
                            > ać partię. Przy JOW-ach nie wskaże, bo nie partia zwycięża tylko konkretny kand
                            > ydat.

                            Wskaże kandydata. W Pipidówce Dolnej- jak piszesz- wszyscy się znają, nie będzie problemu.

                            Tutaj zestawiłem[/url] wyniki wyborów w Anglii i w Polsce. Jeśli by było tak
                            > jak mówisz, to JOW-y niewiele by zmieniły w obecnym układzie poza tym, że mogł
                            > oby się dostać do sejmu parę osób z partii, które nie przekroczyły progu wyborc
                            > zego.

                            Twoje zestawienie bardzo mi się podoba, potwierdza moje zdanie (i nie tylko moje), że partie zajmujące miejsca dalsze niż 1 i 2 mogą iść się je...

                            > Ja niestety mam na co
                            > dzień do czynienia zarówno ze służbą zdrowia, jak i śmietnikiem nieopodal na tr
                            > awniku. Będę na spacerze z psem, to fotkę pstryknę. No i chętnie zapoznam się z
                            > e zdrowymi porównaniami.

                            Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to zamieszkaj 3 lata w Anglii. Korzystaj intensywnie z tamtejszej (tej publicznej), a jak już przyjedziesz (i szczęśliwie wrócisz żywy), podyskutujemy na temat polskiej.

                            > A właśnie. Skoro już jesteśmy przy chorobliwych porównaniach, to powiedz mi czy
                            > takie moje skojarzenia są chore, czy nie? ....

                            Trudne określić czy są chore- bo porównujesz coś czego się porównać nie da. To zupełnie inne warunki funkcjonowania i partii, i zwykłych ludzi. Wtedy bez partii nic się nie dało zrobić. Teraz możesz zrobić wszystko (poza uczestniczeniem we władzy na wysokich stanowiskach) mając wszystkie partie w d... Wiesz, chyba Ty naprawdę nie pamiętasz tych czasów, albo celowo je z pamięci wyrzuciłeś.
                            • oby.watel Re: Lista transferowa? 28.05.15, 19:59
                              witold17 napisał:

                              > Poparte znajomością życia i ludzi.

                              Czyli... niczym. Ile osób znasz? 100? 200? 100200? W Polsce mieszka pomad 30.000.000

                              > Niektórzy mają, ale większość ulega sugestii. Bo nawet jak mają czym myśleć, to
                              > im się nie chce, lepiej włączyć serial.

                              Nie oceniaj innych z własnej perspektywy.

                              > Wskaże kandydata. W Pipidówce Dolnej- jak piszesz- wszyscy się znają, nie będzie
                              > problemu.

                              Ach, czyli jednak zgadzasz się z moją tezą, że poprą swojego Bacę niż przywiezionego w teczce z Warszawy Kowalskiego. No to już jakiś punkt wspólny jest.

                              > Twoje zestawienie bardzo mi się podoba, potwierdza moje zdanie (i nie tylko moj
                              > e), że partie zajmujące miejsca dalsze niż 1 i 2 mogą iść się je...

                              Ależ przyjacielu drogi, nie pleć. Zestawiłem wyniki głosowania w kraju demokratycznym, który demokrację nieprzerwanie rozwija od 200 lat z krajem, który ją zmienił w farsę w zaledwie 20. Zapominasz o tym, że mając do wyboru PiS i PO można wybrać tylko PiS lub PO. Myślę, że warto rzucić na rozmowę z profesorem matematyki. Chyba zgodzisz się z tezą, że celem nie powinna być troska o dobro partii, systemu partyjnego, ale państwa, obywateli, o sprawne rządzenie.

                              > Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to zamieszkaj 3 lata w Anglii. Korzystaj intensy
                              > wnie z tamtejszej (tej publicznej), a jak już przyjedziesz (i szczęśliwie wróci
                              > sz żywy), podyskutujemy na temat polskiej.

                              Przyjacielu, ja mieszkam w Polsce. I interesuje mnie polska służba zdrowia, nie angielska. I nie obchodzi mnie, że na Księżycu jest zimno, bo mieszkam na Ziemi. Co to w ogóle za argument? Weź sobie podetnij żyły to poczujesz co to znaczy chorować na anemię? Nie stać Cię na sensowne argumenty?

                              > Trudne określić czy są chore- bo porównujesz coś czego się porównać nie da. To
                              > zupełnie inne warunki funkcjonowania i partii, i zwykłych ludzi. Wtedy bez part
                              > ii nic się nie dało zrobić. Teraz możesz zrobić wszystko (poza uczestniczeniem
                              > we władzy na wysokich stanowiskach) mając wszystkie partie w d... Wiesz, chyba
                              > Ty naprawdę nie pamiętasz tych czasów, albo celowo je z pamięci wyrzuciłeś.

                              Polską służbę zdrowia da się z angielską porównać, ale PO czy PiS, podczepionych do budżetu państwa nie da się porównać z PZPR podczepioną do budżetu państwa? Do PZPR w porywach należało 10% społeczeństwa. 90% jak łatwo obliczyć nie należało. Więc co znaczy bez partii nic się nie dało zrobić? Za to jak wtedy wyborca nie miał wpływu na to, kto znajdzie się na liście i kto będzie zasiadał w sejmie, to źle, bo wtedy był zamordyzm a nie było demokracji. Jak dziś wyborca nie ma wpływu na to, kto znajdzie się na liście i kto będzie zasiadał w sejmie, to dobrze, bo teraz jest demokracja. Tyle, że demokracja nie na tym polega...
                              • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 21:46
                                oby.watel napisał:

                                > > Niektórzy mają, ale większość ulega sugestii. Bo nawet jak mają czym myśl
                                > eć, to
                                > > im się nie chce, lepiej włączyć serial.
                                > Nie oceniaj innych z własnej perspektywy.

                                Nie oglądam seriali.

                                > Ach, czyli jednak zgadzasz się z moją tezą, że poprą swojego Bacę niż przywiezi
                                > onego w teczce z Warszawy Kowalskiego. No to już jakiś punkt wspólny jest.

                                Zależy kogo wskaże proboszcz. A on może wskazać przywiezionego, bo Baca nie chodzi do kościoła...

                                > Ależ przyjacielu drogi, nie pleć. Zestawiłem wyniki głosowania w kraju demokrat
                                > ycznym, który demokrację nieprzerwanie rozwija od 200 lat z krajem, który ją zm
                                > ienił w farsę w zaledwie 20. Chyba zgodzisz się z tezą, że celem nie powinna by
                                > ć troska o dobro partii, systemu partyjnego, ale państwa, obywateli, o sprawne
                                > rządzenie.

                                Rozmowa bardzo ciekawa, też lubię matematykę. Ale chyba nie przeczytałeś tego, co pisałem
                                Problem JOW-ów to 2 partie w Sejmie i to że jedna może mieć 70% i więcej. Tak wygląda senat, nie trzeba szukać niczego innego. 70% to władza absolutna. Przy obecnym systemie są inne partie, trzeba z kimś się układać, uzgadniać. Szansa jakiegoś szaleństwa znacznie maleje.
                                A sprawne rządzenie? III Rzesza była bardzo sprawnie rządzona...

                                > Przyjacielu, ja mieszkam w Polsce. I interesuje mnie polska służba zdrowia, nie
                                > angielska.

                                To ciekawe, JOW-y porównujesz. Nie warto kisić się we własnym sosie, trzeba zobaczyć jak różne rzeczy robią inni. Jak już się zobaczy, to czasem zmienia się perspektywa patrzenia na swój zaścianek.

                                Weź sobie podetnij żyły to poczujesz co to znaczy
                                > chorować na anemię?

                                Nie poczuję. Krwinki czerwone szybko się odtworzą. Jak nie wykrwawię się od razu, to szybko wrócę do normalnego życia.
                                To Ty namawiasz mnie do działań samobójczych i wybierania przypadkowych ludzi. Coś mi to śmierdzi Leninem: nawet kucharki mogą rządzić państwem. Myśmy to już przerabiali w PRL-u- ministrem oświaty była przez pewien czas absolwentka zespołu szkół gospodarczych. Dlaczego teraz prezydentem nie może być muzyk? Da radę. Tylko my wszyscy możemy nie dać.

                                > Polską służbę zdrowia da się z angielską porównać, ale PO czy PiS, podczepionyc
                                > h do budżetu państwa nie da się porównać z PZPR podczepioną do budżetu państwa?

                                Nie, bo to inne czasy, a służbę zdrowia porównuję współczesną. Świat się zmienia. Porównaj mieszkanie zwykłego przeciętnie zarabiającego Polaka z mieszkaniem sprzed 30 lat. A jeszcze lepiej z mieszkaniem w latach 50-tych. Pytanie - może być na SMS-owy konkurs- który z tych Polaków narzeka najbardziej?
                                • oby.watel Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:03
                                  witold17 napisał:

                                  > Nie oglądam seriali.

                                  I?

                                  > Zależy kogo wskaże proboszcz. A on może wskazać przywiezionego, bo Baca nie cho
                                  > dzi do kościoła...

                                  Ludzie, choć to się wydaje czasem nieprawdopodobne, mają swój rozum. Wybory są tajne, a spowiadać się z tego na kogo oddało się głos nie ma obowiązku.

                                  > Problem JOW-ów to 2 partie w Sejmie i to że jedna może mieć 70% i więcej. Tak w
                                  > ygląda senat, nie trzeba szukać niczego innego. 70% to władza absolutna. Przy o
                                  > becnym systemie są inne partie, trzeba z kimś się układać, uzgadniać. Szansa ja
                                  > kiegoś szaleństwa znacznie maleje.

                                  Oczywiście, że może. A jeśli PiS wygra w obecnym systemie, to też może mieć 70%. To 70% jest bezpieczniejsze od tamtego? Zwróć uwagę, że po pierwsze nie mamy JOW-ów. Po drugie wprowadzenie JOW-ów bez zmiany innych zasad, jak choćby finansowania partii, jest bez sensu. Po trzecie wreszcie żeby móc zmienić ordynację najpierw trzeba zmienić konstytucję. Gdyby JOW-y dawały taką przewagę o jakiej mówisz Kaczyński już dawno by je wprowadził. A jak nie Kaczyński, to Tusk.

                                  > A sprawne rządzenie? III Rzesza była bardzo sprawnie rządzona...

                                  Nie była. Niemcy mają po prostu inną mentalność.

                                  > To ciekawe, JOW-y porównujesz. Nie warto kisić się we własnym sosie, trzeba zob
                                  > aczyć jak różne rzeczy robią inni. Jak już się zobaczy, to czasem zmienia się p
                                  > erspektywa patrzenia na swój zaścianek.

                                  Nie. Nie porównuję. To Gazeta, organ KC PO grzeje temat JOW-ów i wyskakuje ze skóry, żeby je obrzydzić. Więc porównałem wyniki wyborów w Polsce i w Anglii. Chcesz wiedzieć jakby sytuacja wyglądała jakby JOW-y w Polsce obowiązywały, to przeglądnij wyniki z poszczególnych obwodów i wytypuj po jednym kandydacie, który dostał największą liczbę głosów. Zdziwisz się jak zobaczysz, że Palikot miałby nie 40 posłów, ale ponad pół setki.

                                  > To Ty namawiasz mnie do działań samobójczych i wybierania przypadkowych ludzi.
                                  > Coś mi to śmierdzi Leninem: nawet kucharki mogą rządzić państwem. Myśmy to już
                                  > przerabiali w PRL-u- ministrem oświaty była przez pewien czas absolwentka zespo
                                  > łu szkół gospodarczych. Dlaczego teraz prezydentem nie może być muzyk? Da radę.
                                  > Tylko my wszyscy możemy nie dać.

                                  Teraz wybierasz przypadkowych ludzi, których namaścił lider partyjny i umieścił na liści. Nic o nich nie wiesz, poza tym, że są z partii. Idziesz głosować i oddajesz głos nie na kogoś, kogo znasz, ale na pierwszego lepszego kandydata z listy partii, która albo jest mniejszym złem, albo większym dobrem.

                                  > Nie, bo to inne czasy, a służbę zdrowia porównuję współczesną. Świat się zmieni
                                  > a. Porównaj mieszkanie zwykłego przeciętnie zarabiającego Polaka z mieszkaniem
                                  > sprzed 30 lat. A jeszcze lepiej z mieszkaniem w latach 50-tych. Pytanie - może
                                  > być na SMS-owy konkurs- który z tych Polaków narzeka najbardziej?

                                  Nie porównuję służby zdrowia obecnej z PRL-owską. Skąd Ci to przyszło do głowy? Stwierdzam tylko, że bez zmian nic się nie zmieni. Posłuchaj u p. Joanny Solskiej co wyprawia ministerstwo finansów. Tych ludzi trzeba jak najszybciej pogonić, zanim doprowadzą wszystkie polskie firmy do ruiny i oddadzą Polskę w pacht zagranicznym.
                                  • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:31
                                    oby.watel napisał:

                                    > Oczywiście, że może. A jeśli PiS wygra w obecnym systemie, to też może mieć 70%
                                    > . To 70% jest bezpieczniejsze od tamtego?

                                    Nie może. Jest jeszcze PSL, który nawet jak przegrywa w sondażach w wyborach dostaje swoje. W tym systemie żadna partia nie ugra więcej niż 40-45%, to w mandatach jest nieco ponad 50%. Dotychczas nie było nawet tyle.

                                    > Teraz wybierasz przypadkowych ludzi, których namaścił lider partyjny i umieścił
                                    > na liści. Nic o nich nie wiesz, poza tym, że są z partii.

                                    Ale będą potem głosować tak jak im każe lider partyjny. A lider nie jest przypadkowy. I to jest właśnie to mniejsze zło.
                                    • oby.watel Re: Lista transferowa? 29.05.15, 00:46
                                      witold17 napisał:

                                      > Nie może. Jest jeszcze PSL, który nawet jak przegrywa w sondażach w wyborach do
                                      > staje swoje. W tym systemie żadna partia nie ugra więcej niż 40-45%, to w manda
                                      > tach jest nieco ponad 50%. Dotychczas nie było nawet tyle.

                                      Argumenty, że będzie tak a nie inaczej do mnie nie przemawiają. Owszem, PSL ma swój wierny elektorat kolesiów i ich rodziny, ale to niczego nie zmienia. Ambicje lidera ma zaspokajać partia, a nie państwo. A tak jest teraz - PO to Polska.

                                      > Ale będą potem głosować tak jak im każe lider partyjny. A lider nie jest przypa
                                      > dkowy. I to jest właśnie to mniejsze zło.

                                      Nie, nie będą głosować jak im każe lider, bo muszą się liczyć z tym, że stracą poparcie i trzeba się będzie wziąć do roboty. Teraz lider decyduje o wszystkim. Skutek jest taki, że rządzą coraz durniejsi, bo lider pilnuje, by mu nikt w partii nie zagroził. A to oznacza, że w sejmie znajdą się sami bmw.
                                  • grzespelc Re: Lista transferowa? 29.05.15, 22:37
                                    "Posłuchaj u p. Joanny Solskiej co wyprawia ministerstwo finansów."

                                    Co do tych opcji, to jestem zaskoczony i rozczarowany. Natomiast jeżeli chodzi o cło, to przecież wystarczylo wystąpić o WIT...
                                • diabollo Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:12
                                  Jeżeli można się wtrącić to w marketingu przyjęło się uważać, że 70 procent plus to jest monopol.
                                  W polityce może dyktatura?

                                  Jeżeli chodzi o emerytury pozwolę sobie znowu napisać banał: na emerytury w skali makroekonomicznej nie można "oszczędzić".

                                  To zawsze jest kwestia oddania części aktualnie wytwarzanego PKB (czy GDP) emerytom, czyli utrzymywania starych przez młodych. Solidarność taka. Nie ma innej możliwości w makroekonomii.
                                  Wszelkie tzw. składki emerytalne są wydawane na emerytów, a nie " inwestowanie".
                                  Lepiej przekonujcie młodych, żeby z zapałem płacili na dzisiejszych emerytów, aby ich dzieci że chcieli płacić na nich, jak już zostaną staruchami.

                                  Kłaniam się nisko.
                                    • diabollo Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:34
                                      oby.watel napisał:

                                      > Ten system sprawdza się tylko wtedy, gdy młodych jest dostateczna liczba. A to
                                      > już jest niemożliwe.
                                      >

                                      Ten system sprawdza się wtedy kiedy PKB jest dzielone... rozsądnie... przyzwoicie?
                                      PKB w coraz większym stopniu będą wytwarzać roboty.

                                      Właśnie wysłuchałem kolejnego audiobooka: "Kongres futurologiczny" Lema.
                                      Przygnębiające jak bardzo Lem miał tyle dekad temu rację. W jego czasach zabobon religijny był skompromitowany, taki staroświecki psycho-opium-ludu, takiego starego banału pan Lem nie przewidział, poza tym całą resztę.

                                      Kłaniam się nisko.
                                      • oby.watel Re: Lista transferowa? 29.05.15, 00:50
                                        Problem w tym, że żeby zmienić system, trzeba zacząć się przygotowywać do zmiany. A jedyną propozycją jaka wyszła od Tuska było zajumanie połowy składek. Bez zaproponowania czegokolwiek w zamian. Czyli cofnęliśmy się do roku 1999 z tą różnicą, że wtedy nie mieliśmy miliarda euro długu.
                                  • witold17 Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:33
                                    diabollo napisał:

                                    > To zawsze jest kwestia oddania części aktualnie wytwarzanego PKB (czy GDP) emer
                                    > ytom, czyli utrzymywania starych przez młodych. Solidarność taka. Nie ma innej
                                    > możliwości w makroekonomii.

                                    W wielu krajach już do tego doszli. Może my też się tego doczekamy?
                                    • diabollo Re: Lista transferowa? 28.05.15, 23:46
                                      witold17 napisał:

                                      > diabollo napisał:
                                      >
                                      > > To zawsze jest kwestia oddania części aktualnie wytwarzanego PKB (czy GDP
                                      > ) emer
                                      > > ytom, czyli utrzymywania starych przez młodych. Solidarność taka. Nie ma
                                      > innej
                                      > > możliwości w makroekonomii.
                                      >
                                      > W wielu krajach już do tego doszli. Może my też się tego doczekamy?

                                      Czcigodny Witoldzie,
                                      W wielu krajach od takich banalnych oczywistości nie odeszli.
                                      Kurwa, czego nasza yntelygencja uczy dzieci w szkołach, że banały są dla wyborców nie-do-pojęcia?

                                      Kłaniam się nisko.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka