podjadek57
19.08.17, 17:16
wyborcza.pl/1,75398,20561707,bedzie-jeszcze-brunatniej-jan-sowa-o-tym-skad-sie-wzieli.html
I takie fragmenciki:
Proeuropejskość liberalnych elit mnie śmieszy. Gdzie jest bezwarunkowa ratyfikacja Karty Praw Podstawowych, fundamentalnego dokumentu UE? Tusk nie chciał drażnić ani prawicy rynkowej, bo Karta gwarantuje prawa pracownicze, ani kościelnej, bo daje oparcie dla emancypacji.
Polskie formacje określające się jako liberalne są właściwie neokonserwatywne. Nie wprowadziły nic z liberalnego korpusu wartości. Nie ma związków partnerskich, rola Kościoła jest ogromna, a polityka narkotykowa drakońska. Polscy liberałowie troszczyli się tylko o wolny rynek. Triumf prawicowego populizmu to logiczne następstwo ich rządów.
(...)
Prawicowi populiści coś biednym dają, ale niewiele. Lewica mogłaby dać im więcej, nie niszcząc państwa prawa. Ale cóż, główny nurt - politycy i media - włożył wielki wysiłek w dyskredytowanie socjalizmu. Powiem więc żartobliwie: odnieśliście sukces! Nie chcieliście Marksa, to mamy Kaczyńskiego z Kukizem.
Osoby z klas niższych, które uważają, że PiS jakoś reprezentuje ich interesy, nie myślą wcale irracjonalnie. Czemu miałyby wspierać PO bądź Nowoczesną, które działają przede wszystkim w interesie klas posiadających?
(...)
- Trzeba posiadać środki materialne, aby mieć czas i ochotę na bycie obywatelem. KOD ma nadzieję, że społeczeństwo obywatelskie da odpór populistom. Ta retoryka trafia do klasy średniej, ale nie do biednych. Społeczeństwo obywatelskie zbudowane jest na formalnej abstrakcji: zapominamy o swojej sytuacji, nie jesteśmy bogatymi i biednymi, ale tylko obywatelami i obywatelkami. To działa, jeśli różnice majątkowe nie są zbyt duże. KOD wyobraża sobie coś takiego: sprzątaczka pracuje na śmieciówce w banku za 1600 zł, menedżer w tym banku zarabia 16 tys. Przez cały tydzień tak żyją, a w weekend budują społeczeństwo obywatelskie, idąc ramię w ramię na marszu KOD, aby "bronić formalnych ram systemu", który pozwala na taki stan rzeczy. Wolne żarty.