diabollo
28.08.17, 07:22
Sławomir Sierakowski: Polski Macron musi być raczej prawicowy. Lewica zawsze będzie miała tu pod górę
Nie podobają się dzisiejsi liderzy? Będziemy się cieszyć, gdy pojawią się lepsi, ale na razie mamy tych i jeżdżenie po nich nikomu poza PiS nie pomaga. Ze Sławomirem Sierakowskim* rozmawia Paweł Smoleński.
*Sławomir Sierakowski – (ur. w 1979 r.) socjolog, wydawca, założyciel „Krytyki Politycznej”. Pisze m.in. dla „The New York Times”, „Die Zeit” i Project Syndicate
PAWEŁ SMOLEŃSKI: Dlaczego w Polsce dzieje się coś, co jeszcze dwa lata temu przerastało wyobraźnię? Ekipa Kaczyńskiego z uśmiechem na ustach i odsłoniętą przyłbicą prowadzi otwarcie antypolską politykę.
SŁAWOMIR SIERAKOWSKI: Po dziesięciu latach ciężkich kłótni przyznaję rację Adamowi Michnikowi - pierwszy przestrzegał przed pełzającym zamachem stanu. Nawet najmądrzejsi ludzie uważali, że przesadza. Przy każdych kolejnych wyborach spierałem się, że do PO i PiS trzeba trzymać równy dystans. Tylko że to był inny PiS. W poprzednim rządzie nie było Waszczykowskiego, Glińskiego, Szyszki, Macierewicza, tylko Marcinkiewicz, Meller, Sikorski, Ujazdowski, Merta, Dorn i wielu innych, którzy dziś są stanowczymi krytykami Kaczyńskiego. Uważam, że wtedy mieliśmy rację. Ale dziś twierdzenie, że PiS i PO to jedno zło, jest nieprawdą i błędem politycznym. Skłóca nas niepotrzebnie i osłabia w walce z PiS, który jest antypolski i de facto prorosyjski. Niszczy nie tylko demokrację, ale i podważa suwerenność.
Władza argumentuje, że też warczy na Rosję.
– Co robi Kaczyński i podległy mu rząd, jeśli nie rozbija europejskiej jedności na wszystkich płaszczyznach? A to jest punkt numer jeden w polityce zagranicznej Moskwy. Punkt numer dwa to osłabić NATO. Nikt lepiej tego celu nie realizuje niż minister Macierewicz. Świadomie lub bezmyślnie, to się jeszcze okaże.
Afera taśmowa rozbija rząd PO. Nikt z polityków PiS nie został nagrany, mimo że chodzili do tych samych knajp. Organizator podsłuchów Marek Falenta jest winny 26 milionów dolarów rosyjskiej firmie związanej z Putinem. Podobne afery wybuchły wcześniej na Węgrzech i na Słowacji. Nowe rządy obu tych państw uważa się za najbardziej prorosyjskie w UE. Rosyjski Łukoil sfinansował kampanię wyborczą czeskiego prezydenta Milosza Zemana i rumuńskiego premiera Victora Ponty, polityków z prorosyjskim nastawieniem. Ile trzeba się zastanawiać, żeby zrozumieć, co się stało w polskiej polityce? Dopełnieniem tej układanki jest Macierewicz. Dlaczego sekretarzem stanu w MON jest Bartosz Kownacki, obserwator wyborów w Rosji w 2012 roku razem z aresztowanym pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Moskwy Mateuszem Piskorskim? Jak tłumaczyć to, że obecni lub byli współpracownicy ministra – Robert Luśnia, Tomasz Szatkowski, Jacek Kotas, Grzegorz Kwaśniak i płk Krzysztof Gaj – są oskarżani o podejrzane kontakty, które prowadzą do Rosji? Tak jak amerykańscy przyjaciele Macierewicza Alfonso D’Amato i Dan Rohrabacher.
I najciekawsze: dlaczego Kaczyński to toleruje i pozwala na tak wielką niezależność Macierewicza? Stoi za nim murem mimo czystek w armii, nocnego najścia na kontrwywiadowczą placówkę NATO, awantury o caracale itd., itp. Macierewicz jest od siedmiu lat patriarchą smoleńskim, a to znaczy, że od tego czasu skutecznie zanieczyszcza sferę publiczną. Może urągać Rosjanom, ale robi wszystko, co im pasuje. Przecież obrona terytorialna to struktury poziome w natowskim wojsku, do tego organizowane przez ludzi, którzy są krytykami NATO i oskarżani są o prorosyjskość.
Co takiego Macierewicz ma na Kaczyńskiego? Może zna treść rozmowy braci chwilę przed katastrofą pod Smoleńskiem, tak jak zapewne zna ją wywiad rosyjski. Czy tam jest coś, czego lepiej, żeby opinia publiczna nie usłyszała?
Ma pan listę największych polskich szkodników dnia dzisiejszego?
– Oni wyglądają, jakby właśnie według tego klucza zostali dobrani. I konkurowali, kto najwięcej zaszkodzi: Waszczykowski w polityce zagranicznej czy Szyszko w niszczeniu środowiska naturalnego, Ziobro w sądownictwie czy Gliński w kulturze, Radziwiłł w służbie zdrowia czy Zalewska w szkolnictwie.
CDN...