diabollo
03.11.17, 07:32
Jest pomysł na zaostrzenie prawa do przerywania ciąży. Posłowie PiS kierują przepisy aborcyjne do Trybunału Konstytucyjnego
Paweł Kośmiński
Ponad stu posłów - głównie PiS - złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, by stwierdził niezgodność z konstytucją przepisów pozwalających na przeprowadzenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu.
– PiS szuka sposobu na to, by zaostrzyć przepisy aborcyjne. Obiecał to swoim wyborcom, biskupom, o. Tadeuszowi Rydzykowi, więc teraz stara się dotrzymać słowa. Ma całkowicie podległy Trybunał, więc nie mam złudzeń, że orzeknie tak, a nie inaczej – mówi Barbara Nowacka z lewicowej Inicjatywy Polska.
To ona była twarzą komitetu Ratujmy Kobiety, który zebrał prawie 500 tys. podpisów pod projektem liberalizującym prawo aborcyjne. Czeka on na głosowanie w Sejmie, ale jest pewne, że rządząca większość go odrzuci.
Trybunał ma zbadać jedną z trzech przesłanek do aborcji
Inicjatorem skierowania wniosku do TK jest poseł Bartłomiej Wróblewski. Chce, aby Trybunał stwierdził niezgodność z konstytucją przepisów pozwalających na przeprowadzenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
To jedna z trzech przesłanek, w których kobieta może zgodnie z prawem przerwać ciążę (pozostałe to czyn zabroniony, np. gwałt, i zagrożenie życia lub zdrowia kobiety). I jak wynika z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia, najczęstsza – na 1100 legalnych zabiegów przeprowadzonych w ubiegłym roku aż 1044 dotyczyły tej właśnie przesłanki (podziemie aborcyjne szacuje się na 50-100 tys. zabiegów).
Wróblewski zebrał pod wnioskiem do TK ponad sto podpisów posłów z PiS, Kukiz’15, koła Wolni i Solidarni oraz niezrzeszonych. Jak nam powiedział, nie ma na tej liście liderów partii rządzącej.
Zdaniem Wróblewskiego przepisy ustawy w tym konkretnym przypadku są sprzeczne z artykułami konstytucji mówiącymi o przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka, równości wobec prawa, przynależnej każdemu człowiekowi prawnej ochronie życia oraz o Polsce jako demokratycznym państwie prawa, które „urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej”.
Jarosław Kaczyński nie chce się wycofać z zaostrzenia przepisów
W 2016 r. po masowych protestach Sejm odrzucił projekt konserwatywnego instytutu Ordo Iuris, który całkowicie zakazywał aborcji i dopuszczał karanie kobiet za łamanie prawa. Ale w tym roku Jarosław Kaczyński przyznał, że „PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka”. „Gościowi Niedzielnemu” mówił: – Będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje tak ostrych protestów.
– Mamy do czynienia z pewnego rodzaju zaniechaniem konstytucyjnym. Już w 1997 r. TK uznał za niekonstytucyjną aborcję ze względów społecznych. Przez 20 lat trwały dyskusje na temat dopuszczalności przerywania ciąży, ale z niezrozumiałych dla mnie powodów nikt nie skierował tej sprawy do Trybunału – podkreśla Wróblewski.
CDN...