Trzy lata więzienia za turystykę aborcyjną?

10.11.17, 07:36
Trzy lata więzienia za turystykę aborcyjną? Prokuratora korzysta z opinii Ordo Iuris. A ci nie ukrywają: "Chcemy więcej skazanych"
Ewa Ivanova, współpraca: Paweł Kośmiński
10 listopada 2017

Stowarzyszenie Ordo Iuris, które walczy o zakaz aborcji, nie ustępuje - chce ścigać każdego, kto pomógł w zabiegu poza granicami kraju. Prokuratura Krajowa przesłała te pomysły swoim śledczym.

Koleżanka podała adres kliniki? Kierowca przewiózł kobietę na zabieg? – prokuratorzy powinni walczyć przed sądami, by ukarać ich trzema latami więzienia. Prokuratura Krajowa przesłała regionalnym prokuratorom opinię, która podpowiada, jak to zrobić.

Pomysł podrzuciło stowarzyszenie Ordo Iuris, a oparło się na interpretacji artykułu pozwalającego na ściganie pomocnictwa i podżegania do aborcji. Ordo Iuris chce, aby z tego paragrafu ścigano za turystykę aborcyjną. Pod wytycznymi Prokuratury Krajowej, do których dotarła „Wyborcza”, podpisał się prokurator Jarosław Duś, dyrektor biura prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego.

Chodzi o to, by zastraszyć
– Nie wiem, jak to możliwe, że opinia prywatnego podmiotu bez żadnego trybu staje się stanowiskiem podmiotu publicznego. To anomalia – ocenia prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego. Przypomina, że siła pism płynących z prokuratorskiej centrali jest wielka. – Obowiązuje tam zasada hierarchiczności i zależności służbowej. Dlatego pomysły Ordo Iuris stają się w pewnym sensie poleceniem służbowym. Bo jak to inaczej rozumieć? – pyta Matczak.

– Jak to zalecenie ma być egzekwowane? Informację o możliwości aborcji za granicą można przecież bez problemu znaleźć w internecie, nie trzeba żadnego pośrednictwa. PiS zamknie zagraniczne kliniki? Chcą nas zastraszyć. Jak bardzo trzeba nienawidzić kobiet, żeby tak wkraczać w ich życie prywatne? – pyta Krystyna Kacpura, dyrektorka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Organizacja szacuje liczbę nielegalnych aborcji na 100-150 tys. rocznie. Większość Polek decyduje się na przerwanie ciąży właśnie za granicą. Wybierają głównie Słowację, Czechy, Niemcy czy Austrię.

Pismo z centrali wśród prokuratorów wywołało konsternację.

– Nie spotkałem się z przekazywaniem prywatnych opinii do wykorzystania w postępowaniach. Do tego jej tezy są sprzeczne z orzecznictwem sądowym – mówi „Wyborczej” jeden z prokuratorów. Zwraca uwagę, że Biuro Prokuratora Krajowego nie opatrzyło wytycznych jakimkolwiek komentarzem czy interpretacją. Więc prokuratorzy nie wiedzą, czy ich zwierzchnicy podzielają opinię prawną Ordo Iuris, czy dotychczasową linię orzeczniczą, zgodnie z którą nie ma możliwości zastosowania art. 152 do zabiegów przerywania ciąży wykonanych poza granicami Polski.

– To jest jasna sugestia, aby stosować wykładnię Ordo Iuris. Prokuratury regionalne rozsyłają to pismo dalej w teren – mówi inny śledczy.

– Prokuratura nie powinna dawać pretekstu do twierdzenia, że nie jest neutralna w sferze polityki, światopoglądu i obyczajowości – uważa prokurator Krzysztof Parchimowicz, prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Przypomina w tym kontekście zalecenia zastępcy prokuratora generalnego, by nie uznawać w Polsce jednopłciowych związków małżeńskich zawieranych w innych krajach. Trudno było także za neutralną uznać wypowiedź Zbigniewa Ziobry, gdy stawał w obronie skazanego drukarza, który odmówił wykonania usługi dla organizacji LGBT.

Ordo Iuris chce wyroków za aborcję
Jak opinia o aborcji trafiła do śledczych? W połowie września Ordo Iuris skierowało pismo do Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości. Jego autorami są prof. Aleksander Stępkowski, prezes fundacji Ordo Iuris, i dr Tymoteusz Zych, członek zarządu. Autorzy przypominają ministrowi, że art. 38 konstytucji – dotyczący ochrony życia – jest adresowany nie tylko do obywateli, lecz przede wszystkim do władz państwowych. Wobec zbyt słabej ochrony życia ludzkiego na najwcześniejszym etapie rozwoju konieczne staje się – według Ordo Iuris – priorytetowe traktowanie aktualnie obowiązujących regulacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jest pomysł na zaostrzenie prawa do przerywania ciąży. Posłowie PiS kierują przepisy aborcyjne do Trybunału Konstytucyjnego

Jedną z nich jest art. 152 par. 2 kk. Na jego podstawie można – zdaniem organizacji – ścigać i karać za „udzielenie pomocy w dokonaniu zabójstwa na nienarodzonym dziecku”. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności. Ordo Iuris martwi się, że obecnie przepis jest prawie w ogóle niestosowany, bo w latach 2001-14 średnia liczba skazań z tego artykułu to „tylko” 13 osób na rok. Ordo Iuris prosi więc Zbigniewa Ziobrę „o podjęcie działań zwiększających skuteczność ścigania osób pomagających w aborcji”. Do pisma fundacja dołączyła gotową opinię prawną. Zwraca się o jej rozesłanie do wszystkich prokuratur jako „materiału informacyjnego”.

Co wynika z opinii? Zdaniem Ordo Iuris pomocy w aborcji udziela ten, kto ułatwia kobiecie ciężarnej przerwanie ciąży, np. dostarczając narzędzie, czyli poprzez sprzedaż środków wczesnoporonnych. Ale także ten, kto dostarcza środków przewozu, udziela rady lub informacji, jak i gdzie przerwać ciążę. Ścigane i karane powinno być także pośrednictwo w organizacji przerwania ciąży, w tym skontaktowanie kobiety z osobą przeprowadzającą aborcję. Zdaniem Ordo Iuris art. 152 kk obejmuje także turystykę aborcyjną. Kluczowe jest samo pomocnictwo czy podżeganie, a nie to, gdzie dokona się aborcji. Odpowiedzialność nie zależy od miejsca ewentualnej aborcji.

Tę opinię Prokuratura Krajowa rozesłała do prokuratorów w całym kraju. Konkretnie zrobił to Jarosław Duś, obecnie jeden z kluczowych prokuratorów Zbigniewa Ziobry. Niedawno awansował w ekspresowym trybie na prokuratora PK, mimo że nie spełniał ustawowych wymogów dotyczących stażu.

CDN...
    • diabollo Re: Trzy lata więzienia za turystykę aborcyjną? 10.11.17, 07:37
      Prokurator spada z krzesła
      Do czasu nastania „dobrej zmiany” w prokuraturze Duś był w stanie spoczynku ze względu na stan zdrowia. Później otrzymał tytuł prokuratora Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, a więc poza macierzystym regionem gdańskim. - Nie była to decyzja przypadkowa, jego awans zostałby oprotestowany przez gdańskie środowisko prokuratorów - słyszymy. Duś po niespełna 7 miesiącach awansował na prokuratora Prokuratury Krajowej i otrzymał funkcję dyrektora biura Prokuratury Krajowej.

      Wśród prokuratorów nie cieszy się sympatią. Za poprzednich rządów Zbigniewa Ziobro był jednym z kluczowych śledczych m.in. od sprawy doktora Mirosława G. oraz przecieku o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Znany jest z tego, że po zmianie ekipy rządzącej z PiS na koalicję PO - PSL, i po powrocie z Warszawy do bydgoskiej prokuratury, miał ponoć doświadczać ostracyzmu ze strony kolegów i przełożonych. Narzekał, że pracował w piwnicy i na zniszczonym fotelu bez kółek. Pewnego dnia fotel miał się przewrócić i Duś uderzył głową w ścianę. Od tego zaczęło się jego długie zwolnienia lekarskie i problemy neurologiczne. Doznał 5-procentowego uszczerbku na zdrowiu i w ten sposób został wysłany w stan spoczynku w wieku zaledwie 36 lat. Teraz wrócił.

      wyborcza.pl/7,75398,22626050,trzy-lata-za-aborcje.html
Pełna wersja