Człowiek, Etyka, Społeczeństwo

24.11.17, 18:15
Pd dłuższego czasu jesteśmy świadkami spektaklu pod tytułem "opozycja idzie do wyborów razem". Gadają, gadają, dogadują się i dogadać się nie mogą. Patrzymy na to z niechęcią i pogardą.

Na forum Człowiek, Etyka, Społeczeństwo udziela się raptem kilku użytkowników. Nie rozmawiają ze sobą, nie odnoszą się do swoich poglądów, nie polemizują. Walą jeden w drugiego jak w bęben. Czegokolwiek wpis by nie dotyczył odpowiedź zawiera zaimki w drugiej osobie liczby pojedynczej.

Dlaczego oczekujemy od swoich przedstawicieli tego, czego sami nie potrafimy? Jak to jest, że jeden z użytkowników każdą polemikę adresuje personalnie, nie przepości żadnej okazji by w mniej lub bardziej zawoalowany sposób nie wbić szpili, ale proszony o konkretna odpowiedź na konkretne pytanie, albo wybucha stekiem inwektyw, albo znika. A na rękę wielokrotnie wyciągniętą do zgody pluje z rozmachem?

Jak to jest że dwie damy zachowują się jak nie damy i nie przepuszczą żadnej okazji, żeby komuś dokopać w niezbyt wyszukany, a bywa, że w niewyszukany sposób sugerujący, że to żadne damy?

Jak można żądać od polityków czegoś, co przekracza możliwości nawet przeciętnego użytkownika?

Kandydatka na Petru właśnie oznajmiła, że dogadanie się to błąd, o Nowoczesna "oddała najważniejsze miasto w Polsce". Tym samy potwierdziła, że nie chodzi o Polskę, ale o podział politycznych łupów. Brawo Lubnauer!
    • oby.watel Re: Człowiek, Etyka, Społeczeństwo 30.11.17, 13:05
      Pewien użytkownicy szeroko pojmują aktywność na forach służących wymianie myśli i poglądów i blokują użytkowników, z którymi się nie zgadzają. Przeważnie wprzódy obrzuciwszy ich inwektywami. I tu rodzi się pytanie - czy można wygrać z PiS-em wtykając głowę w doniczkę tuż obok kwiatka i udając, że wokół są tylko ludzie myślący tak samo? O co walczy prominentny działacz KOD-u? O prawo powszechnego i nieograniczonego blokowania wszystkich, z którymi mu nie po drodze? Przecież o to właśnie walczą czynniki partyjno-rządowe. Jakby wyjął łeb z doniczki być może by to dostrzegł, kto wie, czy nie doszedł by do wniosku, że skoro walczy o to samo, to wstępując do partii osiągnąłby większą skuteczność.

      Tutaj muszę przyznać, że Gaika ma rację. Tak. Krytykowanie PiS-u w obecnej sytuacji jest niepożądane. Ponieważ jak wezmą sobie krytykę do serca i skorygują kurs, to będą rządzić w nieskończoność. Z tego samego względu nie należy, czy może raczej nie ma sensu krytykować opozycji, bo ona wszystkie rozumy pojadała i osiągnęła ideał. Potwierdzają to sondaże.
Pełna wersja