I Wielki Sukces Feministek

11.01.18, 23:25
100 Francuzek, w tym aktorka Catherine Deneuve, podpisało się pod listem w obronie prawa mężczyzn do uwodzenia; skandal wokół producenta z USA Harveya Weinsteina zabrnął za daleko - oceniły. Zdaniem feministek to oznaka pogardy wobec ofiar przemocy seksualnej.

"Gwałt jest zbrodnią. Ale uporczywa czy niezręczna próba podrywania nie jest przestępstwem, a szarmanckość - szowinistyczną agresją" - czytamy w opublikowanym we wtorek na portalu dziennika "Le Monde" tekście, pod którym podpisały się francuskie pisarki, aktorki, uczone i dziennikarki.

W swym liście kobiety - poruszone "powrotem purytanizmu" i nadejściem feminizmu "nienawidzącego mężczyzn i seksualności" - odcinają się od ruchu #MeToo, narodzonego w związku ze skandalem wokół Weinsteina, którego w ostatnich miesiącach kilkadziesiąt kobiet ze świata filmu i mediów oskarżyło o molestowanie seksualne.

"Bronimy wolności do naprzykrzania się, niezbędnej dla wolności seksualnej. Jesteśmy obecnie wystarczająco zaniepokojone, by przyznać, że popęd seksualny jest ze swej natury agresywny i dziki, ale jesteśmy także wystarczająco przenikliwe, by nie mylić niezręcznego flirtu z agresją seksualną" - uważają m.in. pisarki Catherine Millet i Catherine Robbe-Grillet, a pod tekstem podpisały się, oprócz Deneuve, także dziennikarka Elisabeth Levy czy spikerka radiowa i dawna aktorka porno Brigitte Lahaie.

Zdaniem tych Francuzek mężczyźni są karani lub zmuszani do odejścia z pracy, "podczas gdy jedynym ich błędem było dotknięcie kolana, próba skradzenia pocałunku, mówienie o sprawach "intymnych" podczas służbowych kolacji czy wysyłanie wiadomości o podtekście seksualnym do kobiety, która nie odwzajemnia zauroczenia".

Odpowiedź na ten manifest wystosowały w środę francuskie feministki, których tekst opublikowano na stronie radia France Info. "Gdy robi się chociaż półmilimetrowy krok w stronę równego traktowania, dobrzy ludzie od razu nam przypominają, że możemy popaść w skrajność" - czytamy w liście podpisanym przez ok. 30 kobiet, m.in. aktywistek i dziennikarek.

Ich zdaniem panie podpisane pod tekstem w "Le Monde" "celowo zestawiają relację uwodzenia, opartą na szacunku i przyjemności, z przemocą".

"We Francji każdego dnia setki tysięcy kobiet padają ofiarą molestowania. Dziesiątki tysięcy agresji seksualnych. I setki gwałtów" - czytamy.

Według feministek większość kobiet podpisanych pod listem w "Le Monde" to "recydywistki w dziedzinie obrony pedokryminalistów czy apologii gwałtu", które "po raz kolejny wykorzystują swoją obecność w mediach do bagatelizowania przemocy seksualnej" i "w rzeczywistości pogardzają milionem kobiet, które padają lub padały ofiarą" takiej przemocy.

Jak widać feministki francuskie skończyły dobrą szkołę prof. Pawłowicz.
    • oby.watel Wkurzone kobiety 13.01.18, 11:32
      Po głosowaniach w sejmie, które dowiodły, że między PiS-em a PO różnice są tak wielkie aż niedostrzegalne z bliska kobiety zawrzasnęły "Miarka się przebrała!" i z parasolka pod pachą tłumnie udały się pod gmach dać temu wyraz.

      https://bi.gazeta.pl/im/88/6b/15/z22462088V.jpg

      Ponieważ nawet Kaczyński był przeciw wywaleniu projektu "Ratujmy kobiety" do kosza, kobiety znowu odniosą ogromny sukces. I będą go odnosić tak długo, aż opozycja totalnie się skompromituje, a partia rządząca osiągnie większość konstytucyjną.
    • diabollo Re: I Wielki Sukces Feministek 13.01.18, 14:54
      Flirt czy relacja erotyczna oparta na obusronnej zgodzie nigdy nie stanowiła problemu.
      Problemem jest namolność i sytuacja, w której jedna strona sobie nie życzy.
      Właściwie powinno to być zrozumiałe dla wszystkicj, ale okazuje się, że nie dla wszystkich.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: I Wielki Sukces Feministek 13.01.18, 18:59
        A co zrobisz, gdy dopiero po dwudziestu latach dowiadujesz się, że ktoś sobie nie życzył? Gdy zostaniesz oskarżony, że 20 lipca 1993 roku molestowałeś kobietę otwierając jej drzwi do winy i przepuszczając przodem, a potem opowiadając o pogodzie zamiast stać cicho i patrzyć w podłogę?
      • gaika Re: I Wielki Sukces Feministek 14.01.18, 21:39
        diabollo napisał:

        > Flirt czy relacja erotyczna oparta na obusronnej zgodzie nigdy nie stanowiła pr
        > oblemu.
        > Problemem jest namolność i sytuacja, w której jedna strona sobie nie życzy.
        > Właściwie powinno to być zrozumiałe dla wszystkicj, ale okazuje się, że nie dla
        > wszystkich.

        W dodatku, to przecież nie chodzi tylko o nadużycia seksualne mężczyzn wobec kobiet (mimo, że zdarzają się częściej), ale generalnie nadużycia wobec osób, które, tak jak piszesz, sobie tego nie życzą. Jeśli kobieta szefowa wykorzystuje relacje podległości dla molestowania mężczyzny, to 'zbrodnia' jest taka sama. To nie chodzi o atak na mężczyzn, tylko atak na systemowe przyzwolenie (w którym także brały udział kobiety, czasem jako sprawczynie, częściej jako 'przyzwalaczki').

        Nie mówię, że nie można mieć odmiennej opinii, ale: co ma do tego feminizm? Czy trzeba być zaangażowanym w ruch feministyczny, żeby rozumieć czym jest zgoda na relację seksualną? Nie mówiąc o tym, że takie międzycelebryckie rozgrywki oczywiście uderzą w kobiety ubogie, dlatego bolesny jest brak wyobraźni przy podejmowaniu dyskusji na takim (nienajwyższym) poziomie.

        • oby.watel Re: I Wielki Sukces Feministek 14.01.18, 23:48
          Czy oskarżony przyznaje, że przed piętnastu laty całował dłoń pokrzywdzonej myśląc, że to usta jej czym dopuścił się molestowania oraz czynu lubieżnego?
          • diabollo Re: I Wielki Sukces Feministek 15.01.18, 08:33
            Możesz podać przykład takiego oskarżenia, czy każesz nam odnosić się do Twoich wymysłów?

            kłaniam się nisko.
            • oby.watel Re: I Wielki Sukces Feministek 15.01.18, 11:30
              Przykłady przedwiecznych oskarżeń bez trudu znajdziesz w Internecie. Ostatnio jedna stażystka uczciła oskarżeniem dwudziestą piątą rocznicę gwałtu, którego miał się dopuścić Steven Seagal. Jeśli zaś chodzi o zmuszanie do odnoszenia się, to właśnie się odniosłeś. W swoim stylu rżnąc głupa. który właśnie z choinki się urwał, nic nie widział, nic nie słyszał.
              • diabollo Re: I Wielki Sukces Feministek 15.01.18, 11:49
                Gwałt to dla większość ludzi ogromna trauma.
                I to akurat bardzo zrozumiałe, że niektórzy są w stanie gwałt ujawnić dopiero po bardzo długim czasie.

                No i całowanie po rękach to dużo różnica, ale jak widać nie dla Ciebie.

                A tak przy okazji (pomijam przykład patologicznych klech katolickich) czy Ty czułbyś się komfortowo i pozwolił żeby jacyś faceci całowali Cię po rękach?
                Dlaczego do kobiet nie przyjmujesz tej samej miary co do siebie.

                Czy gdybyś został sam zgwałcony, to jeżeli z traumy i wstydu zataiłbyś ten fakt, to nie dałbyś już sobie prawa ujawnienia gwałtu np. po 20 latch?

                kłaniam się nisko
                • oby.watel Wielki sukces feministy 15.01.18, 18:09
                  diabollo napisał:

                  > No i całowanie po rękach to dużo różnica, ale jak widać nie dla Ciebie.

                  Masz absolutną rację, całowanie po rękach to duża różnica, ale nie dla mnie. I czego to dowodzi?

                  > A tak przy okazji (pomijam przykład patologicznych klech katolickich) czy Ty c
                  > zułbyś się komfortowo i pozwolił żeby jacyś faceci całowali Cię po rękach?
                  > Dlaczego do kobiet nie przyjmujesz tej samej miary co do siebie.

                  Pomijając przykład patologicznych klech katolickich nie wiem jak bym się czuł gdyby mnie ktoś całował po rękach. Wiem, że taki był zwyczaj, i to niemal w całej Europie. Ale w odróżnieniu do Polski tam całuje się rękę tylko w szczególnych sytuacjach i to przede wszystkim kobiety starsze, jako wyraz szacunku. Dlatego polski zwyczaj obśliniania dziewcząt tam wywoływał zdumienie. Do tego nawiązałem.

                  Niestety nie rozumiem zarzutu o przyjmowaniu miary. Mógłbyś sprecyzować co przez to rozumiesz? Czy na przykład Twoja reakcja na mój wpis oznacza że stosujesz do mnie taką samą miarę jak do siebie?

                  > Czy gdybyś został sam zgwałcony, to jeżeli z traumy i wstydu zataiłbyś ten fakt,
                  > to nie dałbyś już sobie prawa ujawnienia gwałtu np. po 20 latch?

                  To trudne pytanie, bo sugeruje, że wiesz więcej niż ja. Niestety, nie każdy potrafi chełpić się po dwudziestu pięciu latach traumą w nadziei na olbrzymie odszkodowanie. Polański skrzywdził dziecko, a dorosła kobieta mu wybaczyła. Różnica jest taka, że Polański ją naprawdę skrzywdził.

                  > Napisałeś o oskarżenach o molestowanie z powodu pocałowania dłoni 15 lat wcześniej.
                  > Poprosiłem o konkretny przykład takiego oskarżenia. Ty podajesz przykłady oskarżenia o gwałt...
                  > Nie różnię dlaczego gwałt ujawniony po 20 latch jest mniej wiarygodny?

                  Wybacz, ale trudno jest mi tłumaczyć dlaczego sparafrazowałem słowa starej piosenki i na co chciałem zwrócić uwagę. Ponieważ rżnąłeś głupa przytoczyłem pierwszy lepszy przykład z ostatnich dni. Inne miałeś sobie wyszukać sam. Gdybym wiedział, że nie podołasz, to pewnie zacząłbym od przykładu Dustina Hoffmana sprzed 35 lat. Ofiara brutala opisała tę niebywałą traumę tak: Pewnego ranka poszłam do jego garderoby, żeby zapytać, co chce na śniadanie. Patrzył na mnie przez pewien czas z uśmiechem. Powiedział ‚chciałbym jajko na twardo i łechtaczkę na miękko’. Jego otoczenie wybuchnęło śmiechem. Wyszłam bez słowa. Poszłam do toalety i się rozpłakałam.
                  • oby.watel Gwoli wyjaśnienia 15.01.18, 18:26
                    Uprzedzając pytanie. Zwyczaj całowania w rękę kobiet był kultywowany głównie wśród szlachty i arystokracji. Zarówno w Polsce jak i na Zachodzie. Dlatego chłopi, którzy naśladowali panów we wszystkim najpierw go przejęli i zaczęli obśliniać wszystkie dziewczyny, a potem jako władza ludowa w sojuszu z robotnikami zwalczali burżujski "cmoknonsens".

                    Malusieńki wyimek z "Trzech muszkieterów" autorstwa pewnego Francuza.
                    Stary gubernator portu, z uśmiechem przyjaznym i manierami dworskiemi, uwolnił ją od wymaganych formalności i jeszcze w rękę pocałował.
                    • diabollo Re: Gwoli wyjaśnienia 15.01.18, 19:30
                      OK, Tobie chodziło o to, że zakładasz, że oskarżenia o gwałty są fałszywe.
                      A ja zakładam, że są prawdziwe.
                      I tu jest cała różnica między nami.
                      A prawda nie leży po środku, tylko leży tam, gdzie leży.
                      Kłaniam się nisko.
                      • oby.watel Re: Gwoli wyjaśnienia 15.01.18, 19:45
                        Chodziło mi o to, że przepuszczenie w drzwiach, pocałowanie w rękę, objecie parasolem podczas deszczu, które na dodatek miało miejsce kilkanaście lat wstecz to nie molestowanie. Gwałt to zupełnie inna sprawa, którą sam zrównałeś z całowaniem w rękę wykazując swoją wielkość i moją małość. Przynajmniej w swoim mniemaniu. Poza tym oskarżenie o gwałt to za mało. Trzeba jeszcze potrafić dowieść, że do niego doszło. Obdukcja i badanie nasienia nie pozostawia wątpliwości, ale to jest możliwe przez kilkanaście godzin, a nie lat.
                        • diabollo Re: Gwoli wyjaśnienia 15.01.18, 20:03
                          No to oskarżeń o przepuszczanie w drzwiach czy całowanie w rękę nie ma.
                          Są oskarżenia o gwałty i przemoc seksualną jak próby gwałtów, tzw inne czynności seksualne, wykorzystywanie pozycji wyższej zawodowej do nadużyć seksualnych.
                          Wymyślanie tutaj ucałowania po rękach albo puszczanie w drzwiach to próba dyskredytacji ofiar i obrona sprawców en bloc.

                          Kłaniam się nisko.
                          • oby.watel Re: Gwoli wyjaśnienia 15.01.18, 21:43
                            Ktoś, kto nie potrafi sobie wyszukać przykładów jest na pewno najlepiej zorientowanym człowiekiem na świecie. I nawet podany cytat go nie przekona, że czarne jest czarne, bo nie musi niczego czytać, żeby swoje wiedzieć. I niech tak pozostanie.
              • diabollo Re: I Wielki Sukces Feministek 15.01.18, 13:47
                Napisałeś o oskarżenach o molestowanie z powodu pocałowania dłoni 15 lat wcześniej.

                Poprosiłem o konkretny przykład takiego oskarżenia. Ty podajesz przykłady oskarżenia o gwałt...

                Nie różnię dlaczego gwałt ujawniony po 20 latch jest mniej wiarygodny?
Pełna wersja