diabollo 20.01.18, 18:48 krytykapolityczna.pl/kraj/janusz-korwin-mikke-polska-prawica Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oby.watel Re: O ojcu polskiej yntelygencji 21.01.18, 02:06 Chętnie poznam nazwę kraju, który obywa się bez inteligencji i prosperuje, nie jako montownia i źródło taniej siły roboczej wykorzystywanej do najpodlejszych prac. Trzeba być nie lada przygłupem, żeby pluć na tych, którzy nauczyli czytać, pisać, dzięki którym zdobyło się wykształcenie, z owoców inteligencji których korzysta się na co dzień. A PiS to robi i znajduje wiernych wyznawców... Odpowiedz Link
diabollo Re: O ojcu polskiej yntelygencji 21.01.18, 11:58 Czcigodny Oby.watelu, Tak gwoli wyjaśnienia Ci, do polskiej inteligencji mam ogromny szacunek. Kłopot jak zawsze w Polsce z polską inteligencją polega na tym, że zmieściłaby się w całości w jednym wagonie bydlęcym. Pretensje mam ogromne do polskiej ćwierćinteligencji, która niestety zdominowa klasę średnią od LMC przez MMC do UMC. Owych ćwierćinteligentów pozwalam sobie nazywać "yntelygencja". Poznać ją właśnie po tym, że są to ideowe dzieci i wnuki "Krula". To mentalność yntelygencji od absurdalnego antykomunizmu bez komunistów, przez bzdury neoliberalne, krzywą Laffera i uwielbienie dla XIX wiecznego kapitalizmu, do ostatnich "zusz firmę, weź kredyt", doprowadziła do faszynacji Polski z rządami PISu i neonazi czekających na przejęcie schody po PIS. Yntelygencja i klasa średnia to najważniejsza klasa społeczna i dlatego tak mi zależy naj jej opamiętaniu. Żeby w końcu zobaczyła w sobie odpowiedzialność za kanał w jakim się znaleźliśmy, a nie zwalała na "ciemny lud" co sprzedał demokrację za 500+, tudzież po prostu na "chama". Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: O ojcu polskiej yntelygencji 21.01.18, 15:00 Mniej więcej wiem już kto to ten yntelygent. Potrafiłbyś wymienić przedstawicieli inteligencji? Bo niestety słownikowa definicja inteligenta jako człowieka wykształconego nie przystaje do czasów, w których wszyscy mają wykształcenie. Jednak wyraz 'inteligencja' ma dwa znaczenia. To grupa ludzi, ale też cecha, poziom intelektu. Można być inteligentnym człowiekiem bez wykształcenia, można mieć wykształcenie i być idiotą. Człowiek, który twierdzi, że Ziemia jest płaska na miano "inteligentny" nie zasługuje. Wydaje mi się, że nie świadczy także o inteligencji wskazywanie winnych zamiast przyczyn, upraszczanie, trywializowanie i banalizowanie. Ludzie prowadzą badania, analizują, próbują ustalić zależności, zrozumieć zachodzące procesy co umożliwia unikanie błędów i wyciąganie wniosków. Czy inteligencja polega na pogardzie okazywanej im i ich pracy i przeciwstawianie wynikom ich badań tez wziętych z sufitu? Pozwól, że zapytam: jeśli komunizm stanowi atrakcyjną alternatywę dla kapitalizmu, to dlaczego nigdzie się nie sprawdził? Dlaczego kraje komunistyczne wiszą u klamki kapitalistów i żebrzą o wsparcie i pomoc? Dlaczego ogólnoświatową walutą był kapitalistyczny dolar, a nie socjalistyczny rubel? Dlaczego zarobki na poziomie 20 dolarów miesięcznie i brak możliwości wyjazdu z kraju to tak niebywale atrakcje, że inteligenci chcą do tego wrócić za wszelką cenę? Dlaczego swoboda zawsze prowadziła do rozkwitu gospodarki, a ideologia zawsze doprowadzała do zapaści? Weź pod uwagę, że jestem ćwierćinteligentem, więc kitu, w który wierzysz ja niestety na wiarę nie przyjmę. Dlatego jestem spokojny o odpowiedzi jakich ewentualnie udzielisz. Odpowiedz Link
gaika Re: O ojcu polskiej yntelygencji 22.01.18, 22:38 Diabollo, nie zwalamy na 'ciemny lud', bo to nie ciemny lud przede wszystkim głosował na PiS. A głosujący na PiS nie tylko skusili się na 500+ (ci, którzy potem nie dostali mogli sobie pluć w brodę, że uwierzyli, że na każde dziecko), ale przede wszystkim na przywracanie polskości: dumy narodowej, obrony przed obcymi i na wyprost kolan. Dyskusja, czy raczej zrozumienie/porozumienie w rozmowie jest tym trudniejsze im bardziej jednowymiarowo/jednowątkowo/czarno-biało widzi się rzeczywistość. Bardzo polecam zalinkowane przez Gumpla badania Gduli, bo dodają sporo kolorów do tej opowieści (m.in. to 'ciemny lud' krytykuje rozdawnictwo, a ważnym motywem uwznioślającym okazuje się odwet). Odpowiedz Link
grzespelc Re: O ojcu polskiej yntelygencji 23.01.18, 13:28 Bo to nie jest ciemny lud, tylko ciemna klasa średnia niższa. I do tego trochę średniego biznesu, który nie lubi zagranicy, bo im zabiera rynek i pracowników. A generalnie, z tym rozdawnictwem to jest tak, że jak dostają ci, których nie lubię, to jest to rozdawnictwo, a jak ja dostaję, to wtedy jest sprawiedliwość. Odpowiedz Link
diabollo Re: O ojcu polskiej yntelygencji 23.01.18, 15:10 Dokładnie! Ową ciemnotę ćwierćinteligencką dostrzegam również w średnim biznesie ale o zgrozo pleni się ona całkiem powszechnie w MMC ale i w UMC. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
gaika Re: O ojcu polskiej yntelygencji 27.01.18, 13:49 Drodzy Panowie, Trzymajmy jakieś minimum dyscypliny w dyskusji. Grzesiu, Diabollo napisał: (…) uwielbienie dla XIX wiecznego kapitalizmu, do ostatnich "załóż firmę, weź kredyt", doprowadziła do faszyzacji Polski z rządami PISu i neonazi czekających na przejęcie schody po PIS. Yntelygencja i klasa średnia to najważniejsza klasa społeczna i dlatego tak mi zależy naj jej opamiętaniu. Żeby w końcu zobaczyła w sobie odpowiedzialność za kanał w jakim się znaleźliśmy, a nie zwalała na "ciemny lud" co sprzedał demokrację za 500+, tudzież po prostu na "chama". A zatem Diabollo pisze, że to ćwierćinteligencja jest odpowiedzialna za wybory 'ciemnego ludu' no i oczywiście turbokapitalizm (jako wytrych). Napisałeś: A generalnie, z tym rozdawnictwem to jest tak, że jak dostają ci, których nie lubię, to jest to rozdawnictwo, a jak ja dostaję, to wtedy jest sprawiedliwość. Ja pisałam o rozdawnictwie w kontekście Waszych wcześniejszych twierdzeń o pogardzie klas wyższych wobec obdarowanych 500+ klas niższych. Upieraliście się obydwaj co do kierunku tej pogardy, a tu badania pokazują kierunek inny. *** Wracając do badań Gduli: główne wątki to takie, że to nie tzw. ofiary transformacji zagłosowały na PIS, ale osoby żądne dominacji i współuczestnictwa w 'neoautorytarnym' sprawowaniu władzy. Zasadnicza jest tu wspólnota w poczuciu wyższości (wobec różnych grup). Rozumiem, że można to było zlać, kiedy pisałam o innych niż wykluczenie zasadniczych przyczynach wyniku ostatnich wyborów, kiedy pisałam, że to nie przede wszystkim 500+ dało im wygraną, ale wprowadzenie wątku uchodźców, ale teraz jest badanie (w końcu Krytyka Polityczna, więc chyba nie do zlania? Zacznijmy zatem rozmawiać o realu. Może teraz, np. Razem, lepiej zrozumie, dlaczego 'wyzyskiwane' grupy społeczne nie rzucają się do głosowania na tę formację, a kasjerka z Biedronki nie ma pojęcia, dlaczego chcą w Polsce urządzić drugą Szwecję, skoro PiS organizuje z powodzeniem 'Poland first'. Kaczyński przy pomocy prostych socjotechnik dopełnił dzieła kompletnej polaryzacji społeczeństwa (klasyczny podział 'autorytarian' na my i oni). Można się wściekać na opozycję, że nie ma żadnego pomysłu, żeby przeciwstawić się PiS-walcowi, ale szczerze mówiąc, co miałaby wrzucić na sztandary, co przebiłoby narrację Kaczystów? Na marginesie: to, co mi jeszcze szerzej otworzyło oczy to lektura "Hitler table talk". Niby oczywista oczywistość, ale dopiero te 'żywe' treści (zamiast przetrawionych przez historyków) są prawdziwie oświecające dla rozumienia mechanizmów polityczno-społecznych, które w ostatnich latach nas dotknęły. Odpowiedz Link
grzespelc Re: O ojcu polskiej yntelygencji 27.01.18, 15:08 Droga Gaiko, Chodzi mi generalnie o to, że klasa średnia nie lubi 500 plus, bo albo go nie dostaje (częsty model 2+1), albo nie zmienia on wiele w jej sytuacji, natomiast wyobraża sobie, że to ona go przede wszystkim finansuje, co tylko po części jest prawdą (faktem jest jedynie, że klasa średnia płaci procentowo najwyższe podatki). A że dostaje go w większości inna klasa społeczna - to się to nazywa rozdawnictwem. Z kolei klasie ludowej (średnia niższa), z której znaczna większość albo sama go dostaje, albo ktoś z rodziny któremu trzeba było pomagać, 500 plus poprawia w znacznej mierze sytuację finansową. Więc ponieważ sami korzystają, to uważają, że to sprawiedliwe, z kolei krytykują, że tak samo jak oni, świadczenie to otrzymuje tzw. patologia - podklasa, którą z kolei oni gardzą, przypisując jej nieróbstwo, pijaństwo itp. Więc obydwie klasy prezentują wg mnie taki sam ogląd świata. A na pytanie, dlaczego więc klasa średnia nie nienawidzi elit, tak, jak ludowa - bo się łudzi, że jest tą elitą, albo jest jej blisko. I myślę, że większości z popierających PiS nie chodzi o samo sprawowanie władzy, tylko o picie szampana ustami swoich przedstawicieli - ludzi takich jak oni, którzy wyglądają, zachowują się i mówią tak, jak oni. A trochę chodzi też o to, że neoliberalna ideologia przypisuje sukces wyłącznie biznesmenom i menedżerom, lekceważąc wysiłek pracowników - to nie ich Polska, więc rozwalmy i zbudujmy taką, która nas doceni. Dlatego też Misiewicze nie przeszkadzają, bo to spełnienie marzeń każdego prostego człowieka, żeby naszych zwykłych ludzi też dopuścili, bo nieprawda, że krawaciarze pozjadali wszystkie rozumy. Tak to mniej więcej rozumiem na podstawie tych badań i własnych odczuć, które po części były podobne już od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link
gaika Re: O ojcu polskiej yntelygencji 27.01.18, 17:43 Grzesiu, 1.Zasadniczym problemem wałkowanym tu od 2 lat było dla mnie sprowadzenie wygranej PiSu do 500+ i wykluczonych. 2.To nie jest prawda, że klasa średnia nie lubi 500+ i już. Poparcie dla tego programu deklarowało 80% społeczeństwa. 3.500+ rodzi poczucie niesprawiedliwości nie dlatego przede wszystkim, że dostaje go klasa niższa za friko, tylko dlatego, że dostają ją bogaci, a nie wszyscy ubodzy (magiczny próg dochodowy i status rodzinny). 4. Popierający PiS czy Kukiza 'wyobrażają sobie', że pieniądze na program pochodziły z kieszeni Szydło, albo nie mają pojęcia skąd się biorą, natomiast wyborcy PO częściej zdają sobie sprawę, że pochodzą z podatków. Co więcej, częściej program popiera prawica niż lewica (warte odnotowania-ja to odczytuję właśnie w kontekście niesprawiedliwości, o czym już wiele razy pisałam). 5. To nie jest tak, że inteligencja/lud gardzi odbiorcami 500+. Gardzi ten (pojedynczy) człowiek, któremu to się wpasowuje w aktualne potrzeby pacyfikacji poczucia niższości. 6. Z tego badania wynika, że klasa średnia dużo bardziej identyfikuje się ideologicznie z przekazem PiSu niż klasa ludowa (czyt. jest bardziej zaangażowana w nienawiść do elit odpowiednio zdefiniowanych przez PiS, rzecz jasna). Chodzi o identyfikację z grupą, która jest teraz tą lepszą, moralnie wywyższoną. Doskonale widać tu, jak silnym motywem podziałów politycznych jest trybalizm z potrzebą wyraźnego odseparowania się od tego co 'już-nie jest-naszą grupą'. 6. Kluczowa jest możliwość rozliczenia z 'onymi' i celebrowania wyższości (moralnej) wobec 'onych' (dominacja, kontrola, panowanie, odwet). Odpowiedz Link
oby.watel Re: O ojcu polskiej yntelygencji 27.01.18, 15:30 gaika napisała: > Można się wściekać na opozycję, że nie ma żadnego pomysłu, żeby przeciwstawić się > PiS-walcowi, ale szczerze mówiąc, co miałaby wrzucić na sztandary, co przebiłoby > narrację Kaczystów? I właśnie dlatego na czele opozycji powinien stać ktoś, kto ma pomysł. Bo gdy się przeanalizuje ostatnie ponad 10 lat to okaże się, że cały czas to Kaczyński nadawał ton, to PiS był w ofensywie, a PO potulnie dreptała krok w krok za nim. Teraz też każde potknięcie PiS jest w stanie przykryć na dziesięć sposobów, a opozycja nie jest w stanie wykorzystać w żaden sposób. Jeśli Schetyna nie wie co ma robić, to niech sobie zapuści materiały archiwalne i sprawdzi co w podobnych sytuacjach robił PiS i Kaczyński. I niech robi to samo, skoro jest za głupi, żeby prowadzić samodzielna politykę i kreować ją. On zawsze posłusznie, jak dobrze wytresowany psiak reaguje na każdy ruch PIS-u. Jedyna reakcją na jego ruchy jest gromki śmiech. Odpowiedz Link