Nie jestem ofiarą

09.03.18, 07:24
krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/goldkorn-nie-jestem-ofiara-szoa/
    • diabollo Re: Nie jestem ofiarą 10.03.18, 01:04
      Syndrom ofiary (narodowej ofiary losu) to największe nieszczęście ludzkości, na którym zawsze zagra prawacki populizm.

      Kłaniam się nisko.
      • kisssmyass Re: Nie jestem ofiarą 10.03.18, 10:18
        Problem jest bardziej złożony. A od właściwego zrozumienia przeszłości i teraźniejszości zależy to jak będzie wyglądać przyszłość. Populizm bolszewicki świetnie się synchronizuje z populizmem prawicowym i z populizmem chrześcijańskim. Błogosławieni ubodzy duchem, cierpiący, pełzający, wykluczeni, słabi, niewyskrobani, degeneraci, zboczeńcy, ostatni, kretyni,, etc. No po prostu albo zaszlachtować tego kto to wymyślił albo ukatrupić tych którzy przyjęli to jako Dobrą Nowinę. Państwo socjalne czy państwo „narodowych ofiar losu” ma jedno na celu, umiejscowienie środka Bytu na zewnątrz każdej żywej istoty. Wmówienie człowiekowi że jest niczym, niedorajdą i niebytem. A stąd do zbydlęcenia droga niedaleka. Kto to powiedział? Bismarck? Dajcie Polakom Wolność a zaraz się wyniszczą. Polacy, a może w ogóle Słowianie ciągle odreagowują ucywilizowanie chrześcijańskie, odruchami anty-cywilizacyjnymi. Faszyzm też prawdopodobnie był zemstą pogańskich teutońskich demonów za chrystianizację Europy, mieczem i ogniem.
      • oby.watel Oni są ofiarami, bo to ofiary 10.03.18, 12:38
        diabollo napisał:

        > Syndrom ofiary (narodowej ofiary losu) to największe nieszczęście ludzkości, na
        > którym zawsze zagra prawacki populizm.

        Doprawdy? A wygrzebywanie przedwiecznego znaczenia słowa 'cham', żeby łkać nad swoją wyimaginowaną krzywdą sprzed wieków to nie syndrom ofiary? Przekonywanie, że za udane dupczenie należy się 500, bo jałmużna to sposób na odzyskanie godności to nie syndrom żebraka?
Pełna wersja