I stało się, co się miało stać...

18.03.18, 13:33

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23155345,bez-dyskusji-bez-opozycji-poslowie-uznali-ze-kobiety-powinny.html?pelna=tak
    • diabollo Na wezwanie biskupów... 18.03.18, 13:43
      "Kościół chce piekła dla kobiet". Dziś protesty pod diecezjami w całym kraju

      Łukasz Woźnicki
      18 marca 2018

      Na wezwanie biskupów sejmowa komisja sprawiedliwości zajmie się w poniedziałek zakazem aborcji z powodu ciężkiego uszkodzenia płodu. - Kościół z PiS chcą zmienić nasze życie w piekło. W bólu mamy żyć, rodzić i umierać. Dosyć tego - mówią organizatorki akcji "Wieszak dla Biskupa".
      Protesty zaplanowano pod diecezjami i archidiecezjami w 17 miastach. Zorganizował je Ogólnopolski Strajk Kobiet wraz ze środowiskami kobiecymi.

      - Bierzemy wieszak dla biskupa i idziemy ze słowem na niedzielę, powiedzieć, co myślimy o urządzaniu nam życia i odbieraniu nam zdrowia, godności i wolności przez biskupów-władców macic oraz zależnych od nich polityków prawicy - wzywała Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

      „Bez zachowania chociażby pozorów niezależności państwa od kościoła PiS zdecydował, że Sejm już w najbliższy poniedziałek zajmie się projektem zmuszania Polek do noszenia i rodzenia płodów niezdolnych do samodzielnego życia” - napisały organizatorski projektu. „Kościół nie spocznie, póki nie zamieni naszego życia w ostateczne piekło. W bólu mamy żyć, rodzić i umierać. Dość tego!” - dodawały.

      - Jak bezdusznym trzeba być, aby skazywać kobietę na donoszenie ciąży tylko po to, aby oglądała śmierć własnego dziecka? Ja nie poradziłabym sobie z takim dramatem. Skończyłabym w wariatkowie albo dwa metry pod ziemią - napisała na Facebooku Natalia, studentka z Wrocławia, która w niedzielę protestowała pod tamtejszą archidiecezją.

      Hoser: Prace się przeciągają. To budzi moje obawy
      Protesty kobiet wywołał komunikat wydany w ubiegłym tygodniu i podpisany przez „pasterzy Kościoła katolickiego w Polsce”. - Przypominając o konieczności bezwarunkowego szacunku należnego każdej istocie ludzkiej we wszystkich chwilach jej istnienia, biskupi apelują o niezwłoczne podjęcie prac legislacyjnych nad projektem obywatelskim „Zatrzymaj aborcję” - napisali biskupi po zebraniu plenarnym Episkopatu.

      - Zrelatywizowanie prawa do życia grozi zrelatywizowaniem wszystkich innych praw człowieka. To jest równia pochyła, po której będziemy się staczać - mówił abp Henryk Hoser. Dodawał, że „przeciągające się prace nad projektem budzą jego obawy”. Wyrażał nadzieję, że „posłowie będą mieli dość odwagi cywilnej, żeby przegłosować tę ustawę".

      Apel biskupów szybko został wysłuchany. Komunikat wydano w środę, w czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości zmieniała już porządek obrad najbliższego posiedzenia. W poniedziałek ma zaopiniować projekt nowelizacji ustawy aborcyjnej, który w styczniu w Sejmie przeszedł pierwsze czytanie. Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek zebrała pod nim 830 tys. podpisów.

      "Zlikwidujemy dyskryminację chorych dzieci"
      Projekt likwiduje możliwość usunięcia ciąży, gdy „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. To jedna z trzech sytuacji dopuszczających dziś aborcję w Polsce, obok zagrożenia życia i zdrowia kobiety a także ciąży na skutek przestępstwa.

      „Rocznie w majestacie prawa co najmniej kilkaset dzieci poddawanych jest fizycznej eliminacji w placówkach służby zdrowia. Ustawa zlikwiduje dyskryminacje chorych dzieci poczętych” - uzasadniają autorzy projektu.

      - Nakazanie kobiecie urodzenia np. dziecka bez czaszki jest, delikatnie mówiąc, skrajnie nieetyczne i nieludzkie. Przecież ono i tak umrze kilka minut po porodzie, a kobieta będzie przez całą ciążę żyła z tą świadomością - mówił w rozmowie z Wyborczą dr n. med Grzegorz Świercz, zastępca kierownika Kliniki Ginekologii i Położnictwa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Oczywiście, jeśli ktoś się chce poświęcić, nikt mu tego nie będzie zabraniał. Decyzję o tym, czy przerwać ciążę, powinna podejmować kobieta - dodawał.

      Kaczyński: PiS w żadnym wypadku się nie cofa
      Popierany przez biskupów projekt w styczniu przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. Skierowano go do komisji polityki społecznej oraz komisji sprawiedliwości, ale PiS dotąd nie kwapił się by kontynuować prace.

      W tej kadencji masowe protesty kobiet doprowadziły już do odrzucenia w Sejmie projektu fundacji Ordo Iuris, który całkowicie zakazywał aborcji. - PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka - zapewniał w 2017 r. w „Gościu Niedzielnym” Jarosław Kaczyński. - Będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje tak ostrych protestów - dodawał.

      Jesienią grupa posłów - w większości z PiS - wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego, by legitymizował zmiany, stwierdzając niezgodność z konstytucją możliwości przeprowadzenia aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Trybunał autoryzuje dziś wszelkie pomysły partii rządzącej, ale tą sprawą jeszcze się nie zajął. Czekając na decyzje TK, po apelu biskupów, wznowiono więc prace w Sejmie.

      - Komisja Sprawiedliwości - stosownie do zalecenia marszałka Sejmu – będzie opiniować projekt w poniedziałek. Potem pozostaje już tylko Komisja Polityki Społecznej i Rodziny - komentuje na Twitterze Kaja Godek.

      Jeśli przepisy wejdą w życie, w Polsce praktycznie legalnych aborcji nie będzie. Z danych Ministerstwa Zdrowia z 2015 wynika, że na 1044 aborcji w kraju tysiąc przeprowadzono, bo badania prenatalne wskazywały na ciężkie upośledzenie płodu. W 2016 roku ten stosunek był niemal identyczny.

      wyborcza.pl/7,75398,23156469,kosciol-chce-piekla-dla-kobiet-dzis-protesty-pod-diecezjami.html
    • grzespelc Re: I stało się, co się miało stać... 19.03.18, 00:12
      Nie demonizowałbym tego incydentu. To tylko stanowisko Sejmu, które będzie przedstawione składowi orzekającemu w budynku TK.
      • diabollo Re: I stało się, co się miało stać... 19.03.18, 07:27
        Przecież to już formalność?
        Kłaniam się nisko.
Pełna wersja