oby.watel
03.06.18, 09:42
Czym się charakteryzuje rozmowa z człowiekiem zniewolonym? Ano
Rzecz polegała na tym, że kiedy mówiłem o czymś, co niekoniecznie pokrywało się z jego waleczno-patriotycznymi poglądami, zabierał głos w dyskusji mówiąc z odpowiednio dobraną miną „– Tak, tak, a przecież wszyscy wiemy jak to NAPRAWDĘ było”. Poproszony o tę „prawdę” milczał uśmiechając się znacząco, dając wszystkim do zrozumienia, że nie każdy jest godzien by ową poznać.
Raz kiedy odezwał się, że „czytał gdzieś zupełnie co innego" na temat, który omawiałem, poprosiłem go o źródło jego rewelacji. Wtedy właśnie uznał, że ze mną „nie da się rozmawiać”.
Tak rozmawiają ci, którzy samodzielne myślenie odmieniają przez wszystkie przypadki, choć chyba przez pomyłkę, bowiem tak naprawdę wyznają zasadę analogiczną do "wystarczy nie kraść" — "wystarczy nie myśleć". Fakty nie mają znaczenia jeśli sprzeczne są z ich wyobrażeniami. Autorytet? To człowiek, który mówi to, co chcę usłyszeć, a ten, kto mówi co innego to idiota. Dlatego z uporem będą popierać rozwiązania, które nie sprawdziły się nigdy i nigdzie. I nigdy nie ponoszą za nic odpowiedzialności, zawsze inni są winni. Nawet tego, że wbrew ostrzeżeniom, że zimno, nie włożyli czapki i odmrozili sobie uszy.
Drepcze przy boku duchownego zgięty niemal w pół, ze wzrokiem wpatrzonym w księżowskie oblicze, z tak służalczym uśmiechem, tak pochłonięty chłonięciem każdego jego słowa i tak wrogo nastawiony do każdego, kto ów proces unicestwiania własnej godności zakłóca, że człowiek najchętniej odwróciłby się, żeby na to nie patrzeć.
Źródło cytatów.