Polska rodzina trzyma się dzięki zakazowi związków

23.06.18, 13:39
Polska rodzina trzyma się tylko dzięki zakazowi związków homoseksualnych. Tak twierdzą słudzy Ziobry z KRS
Wojciech Sadurski

Zamiast zaszyć się w mysiej dziurze i nie przypominać o swojej niekonstytucyjnej proweniencji i oszukańczej procedurze powołania członków, powołana przez Zbigniewa Ziobrę instytucja produkuje ideologicznie motywowane głupstwa na tematy, które nie leżą w zakresie jej kompetencji

Nieproszona i niepytana Kiepska Rada Służalców (dawniej Krajowa Rada Sądownictwa) wydała opinię na temat projektu ustawy o związkach partnerskich, który przygotowała Nowoczesna. W swej bezdennej mądrości uznała, że byłaby ona sprzeczna z konstytucyjną ochroną rodziny
Aby jednak odmowę prawnego uznania związków partnerskich uznać za ochronę rodziny, zaś uznanie takich związków za zamach na rodzinę, trzeba być głęboko przekonanym, że w wyniku legalizacji związków jednopłciowych nastąpi przepływ ludzi z rodzin tradycyjnych do homoseksualnych.

Innymi słowy wiele dzisiejszych rodzin trzyma się tylko dlatego, że nie istnieje żadna alternatywa. Zdradza to nadzwyczaj niską ocenę kondycji rodziny i brak wiary w trwałość orientacji heteroseksualnej. W rzeczywistości bowiem trudno przewidywać, by otwarcie możliwości prawnej dla związków homoseksualnych wyzwoliło masowe przechodzenie na homoseksualizm.

Przytaczany przez krytyków projektów ustaw o związkach partnerskich art. 18 stanowi, że: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką RP”. Rodzina nie jest heteroseksualnym związkiem – ta cecha jest odniesiona do małżeństwa. Konstytucyjne ustanowienie ochrony małżeństwa oznacza, że ustawodawca nie może przestać chronić instytucji małżeństwa zdefiniowanego jako małżeństwo heteroseksualne. Tylko tyle i aż tyle.
Konstytucja natomiast nie wyklucza ustawowego uznania innych związków, a to właśnie próbuje wmówić nam tzw. KRS, pisząc: „Stworzenie instytucji, która nosiłaby inną nazwę, ale byłaby – z punktu widzenia statusu prawnego – identyczna do małżeństwa, budzi, w ocenie Rady, uzasadnione wątpliwości konstytucyjne. Postulowany związek partnerski, niemający przecież umocowania konstytucyjnego, miałby bowiem uzyskać w drodze ustawy zwykłej status uprawniający do korzystania z przywilejów i uprawnień zastrzeżonych w Konstytucji wyłącznie dla instytucji małżeństwa”.
Zdaniem tzw. KRS konstytucyjna ochrona małżeństwa heteroseksualnego wyklucza ustawową regulację innych związków. To niedorzeczność.

Konstytucja czasem mówi o „ochronie” tego czy owego. Art. 19 stanowi, że Polska „specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych”. Czy można z tego wyciągnąć wniosek, że ustawa o opiece dla innych weteranów (np. misji pokojowych) jest konstytucyjnie niedozwolona? Nie, to nonsens.

CDN...
    • diabollo Re: Polska rodzina trzyma się dzięki zakazowi zwi 23.06.18, 13:40
      Taki właśnie poziom prawniczy i intelektualny prezentuje nam stworzona przez PiS KRS. Zamiast zaszyć się w mysiej dziurze i nie przypominać o swojej niekonstytucyjnej proweniencji i oszukańczej procedurze powołania członków (bo nie ujawniono list sędziów nominujących kandydatów, co uprawdopodabnia oszustwa), powołana przez Zbigniewa Ziobrę instytucja produkuje ideologicznie motywowane głupstwa na tematy, które nie leżą w zakresie jej kompetencji.
      Przynajmniej dostaliśmy sygnał o roli, jaką tzw. KRS zamierza odgrywać w życiu publicznym. Jutro usłyszymy jej opinię na temat aborcji, pojutrze o niekonstytucyjności rozwodów, za tydzień zacznie przyznawać Ordery Uśmiechu.

      wyborcza.pl/7,75968,23582841,polska-rodzina-trzyma-sie-tylko-na-zakazie-homoseksualizmu.html
    • diabollo Re: Polska rodzina trzyma się dzięki zakazowi zwi 23.06.18, 13:43
      "Zdaniem tzw. KRS konstytucyjna ochrona małżeństwa heteroseksualnego wyklucza ustawową regulację innych związków. To niedorzeczność."


      To twierdzenie zostało wymyślone w kościele ginekologiczno-katolickim i podane do wierzenia.

      A że w PL w XXI debilizmy, które głosi KGK mają znaczenie polityczne, więc mamy to co mamy.


      Kłaniam się nisko.
Pełna wersja