gaika
27.06.18, 23:11
Posłuchać naszego ojczyźnianego premiera polecam, bo to całkiem inna jakość niż go czytać. Urodził się niestety za późno, żeby być w stanie wykazać się w komunie, ale talent ma wrodzony.
Pure nonsens a la Morawiecki.
Przekonywał, że zarówno zmiana, jak i wcześniejsza wersja ustawy przynoszą dobre efekt. Podkreślał też, że wykreślenie kontrowersyjnych przepisów to "drobna korekta", "modyfikacja".
- Dziś mamy przynajmniej tyle, że nikt nie będzie mówił "polskie obozy śmierci" bezkarnie, a kanclerz Niemiec jednoznacznie wskazuje na niemiecką odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej - mówił w Sejmie Mateusz Morawiecki.
- Wysoka izbo. Potrafiliśmy się jako naród zjednoczyć wokół wielkich celów, jak wstąpienie do NATO czy UE. Dziś powinniśmy się zjednoczyć. Nie ustępujemy, tak naprawdę zrealizowaliśmy o wiele więcej, niż założyliśmy, ponieważ pobudziliśmy świadomość na całym świecie. Paradoksalnie te najbardziej ostre przepisy wzbudziły tyle kontrowersji, że zaczęły działać kontrproduktywnie
- mówił.
Premier stwierdził, że "tym, którzy mówią, że naród lub państwo Polskie ponosi odpowiedzialność" za zbrodnie w czasie II wojny światowej "oczywiście należy się więzienie". - Ale działamy w realiach międzynarodowych i te realia międzynarodowe bierzemy pod uwagę" - powiedział szef rządu.
Jak zaznaczył premier rząd utrzymuje ustawę, która zawiera cały rozdział dotyczący instrumentów cywilno-prawnych obrony dobrego imienia narodu polskiego. - Wzmocniliśmy dzięki ustawie stan prawny i możliwości dochodzenia naszych racji - zaznaczył.
Mateusz Morawiecki: To polityka, która bardzo nam się opłaciła
Dziś wydawca w Niemczech czy USA dwa razy się zastanowi, zanim opublikuje artykuł ze sformułowaniem "polskie SS" czy "polskie obozy koncentracyjne", jak będzie wisiał na nim miecz cywilnoprawnego procesu i zapłaty 100 mln euro - mówił premier Morawiecki. - Te przepisy zostają w ustawie. Wzmocniliśmy stan możliwości dochodzenia naszych racji. Nie wycofujemy się. Ta drobna korekta umocni nasza pozycję. Przez tych kilka miesięcy byliśmy w stanie pobudzić świadomość u naszych partnerów. Również u partnerów izraelskich - zapewniał.
- Przez nasze oświadczenia zobaczycie, że to był krok we właściwym kierunku. To polityka, która bardzo nam się opłaciła - mówi premier Morawiecki o ustawie, która jest w trybie pilnym zmieniana. - Świadomość o historii wygląda dziś lepiej m.in. dzięki tej ustawie. Dzięki niej jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy - zapewniał premier.
- Było ciężko. Wylały się na nas wiadra nieprzyjemnych płynów. Ale czy to oznacza, że nie mieliśmy racji? Teraz różne, kluczowe ośrodki przyznają nam racę. Nie działamy pod presją, ale zaproponowaliśmy pewne rozwiązania, które mam nadzieję, że podejmiemy wspólnie. - mówił. - Potrzeba było pozytywnego wstrząsu. My do tego pozytywnego wstrząsu doprowadziliśmy - stwierdził Morawiecki. - Ta ustawa zrobiła swoje, włącznie z tym przepisem karnym, bo wzbudziła zainteresowanie. Tyle razy słyszałem od premierów prawie wszystkich państw UE, że nie było "polskich obozów śmierci" - mówił później w Senacie. Zapewnił, że nawet wiedząc, jakie były konsekwencje uchwalenia ustawy o IPN zrobiłby to ponownie, gdyż "poprawiło to świadomość" historii.
Premier zapowiada, że wieczorem przedstawi "nasze stanowisko i będzie z tego duży uzysk".
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23603449,mateusz-morawiecki-chwali-skutki-ustawy-o-ipn-to-polityka.html#BoxNewsLink&a=66&c=96