Ameryka doi resztę świata

12.07.18, 07:28
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23656417,wojcik-ameryka-doi-reszte-swiata-i-ma-pretensje-ze-to-ona.html#MT#BoxOpinionImg
Skąd tyle biedy w USA?Wystarczy rzut oka na podstawowy wskaźnik makroekonomiczny, który pokazuje poziom zamożności kraju, czyli PKB na mieszkańca (z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej), by przekonać się, że światowy porządek gospodarczy jest dla USA raczej łaskawy. W 2017 roku PKB wyniósł prawie 60 tys. dol. i był zdecydowanie wyższy od tego we wszystkich dużych krajach Zachodu. W Niemczech PKB na głowę wyniósł 51 tys. dol., w Szwecji - 50 tys. dol., w Kanadzie - 47 tys. dol., w Japonii - 43 tys. dol. Te różnice są jeszcze bardziej widoczne, jeśli weźmiemy pod uwagę pojedyncze stany, wśród których są tacy krezusi, jak Nowy Jork i Massachusetts (po 75 tys. dol. na głowę). Gdyby kraje Zachodu stały się stanami USA, to Niemcy pod względem PKB na głowę plasowałyby się na 32. miejscu. Zaraz nad Luizjaną, której gigantyczne problemy społeczne i ekologiczne opisała w książce „Obcy we własnym kraju” Arlie Hochschild. Pod Luizjaną znalazłaby się Szwecja, a Francja byłaby na 45. miejscu, między Arizoną a Karoliną Południową. Za to bogata Holandia znalazłaby się na 27. miejscu, zaraz nad trapionym przez patologie społeczne Kansas, któremu książkę „Co z tym Kansas?” poświęcił Thomas Frank.Tak więc najbogatsze kraje UE pod względem dochodu narodowego znalazłyby się wśród biedniejszych stanów USA. A mimo to nie słychać o gigantycznych obszarach biedy w Niemczech czy Szwecji, nie ma też eksplozji patologii społecznych w Holandii. Problemem USA nie jest więc brak zamożności spowodowany niesprawiedliwym porządkiem globalnym, bo zamożności w USA jest aż nadto. Problemem USA jest patologiczny porządek ekonomiczno-społeczny, który stworzyły one same u siebie.

Rozwarcie wielkich nożyc

W jednej rzeczy z Donaldem Trumpem należy się zgodzić – rzeczywiście ostatnie dekady nie był dobre dla pracujących Amerykanów, szczególnie tych mniej zarabiających. Od lat 70. ich dochody są w stagnacji, za to wyraźnie wzrosły wskaźniki ubóstwa. Doskonale przedstawił to noblista z dziedziny ekonomii Angus Deaton w książce „Wielka ucieczka”. W roku 1974 najbiedniejsze 20 proc. amerykańskich gospodarstw domowych miało średni dochód na poziomie 18 tys. dol. rocznie. W 2010 r. ich realny dochód… spadł do 15 tys. dol. Rodziny w przedziale 20-40 proc. miały w 1974 r. średnie dochody na poziomie 37 tys. dol., czyli na dokładnie takim samym jak w 2010 r. Wskaźnik ubóstwa w 1973 r. wynosił w USA 10 proc., za to w 2010 r. - już 15 proc. Odsetek osób poniżej 18. roku życia żyjących poniżej granicy ubóstwa wzrósł w tym czasie z 15 do 22 proc. Chociaż od lat 60. próg ubóstwa de facto nie był zmieniany - był korygowany jedynie o wskaźnik inflacji.Gdzie więc zniknęło całe bogactwo wytworzone w USA od lat 70.? Trafiło do najbogatszych. W latach 1974-2010 średnie dochody najzamożniejszych 20 proc. gospodarstw domowych wzrosły ze 120 tys. dol. do 187 tys. A najzamożniejszych 5 proc. - ze 190 tys. dol. do 313 tys. Pod koniec lat 70. najzamożniejszy 1 proc. amerykańskich podatników dysponował 8 proc. całości dochodów w USA, a w 2010 r. - już 19 proc.W 2015 r. najzamożniejsze 20 proc. Amerykanów osiągało przeciętny dochód 8,3 razy wyższy niż 20 proc. ich najbiedniejszych rodaków. Tymczasem w Niemczech - jedynie 4,4 razy większy, w Holandii - 4,6 razy większy, a w Dani - 3,7 razy. W tym samym roku 17 proc. społeczeństwa USA żyło poniżej granicy ubóstwa relatywnego. W Niemczech było to jedynie 9,5 proc., w Holandii - 8 proc., a w Danii - 5,5 proc.Amerykański sen jest trupemZa zubożenie amerykańskiej klasy pracującej oraz zawężanie się tamtejszej klasy średniej odpowiada więc nie rzekomo niesprawiedliwy dla USA gospodarczy porządek świata, lecz gigantyczne tamtejsze nierówności, które eksplodowały w latach 70. i nadal rosną. W USA nie brakuje zamożności - brakuje sprawiedliwego podziału dochodów. Co gorsza, niski poziom usług publicznych oraz zabezpieczenia społecznego powodują, że te i tak już bardzo duże nierówności nabierają jeszcze większego znaczenia. Bo tam, gdzie nie ma przyzwoitych usług publicznych i trzeba samemu je sobie wykupić, pieniądze stają się szczególnie istotne. Brak powszechnej publicznej służby zdrowia sprawia, że miliony Amerykanów nie mają ubezpieczenia zdrowotnego, a stojąca w miejscu od lat płaca minimalna osłabia pozycję negocjacyjną niewykwalifikowanych pracowników. Przez płatne studia wyższe zdobycie dyplomu wyższej uczelni jest niemożliwe dla wielu Amerykanów z mniej zamożnych rodzin, na czym cierpi mobilność społeczna. Rutger Bregman w „Utopii dla realistów” stwierdził wręcz, że spośród krajów Zachodu możliwość spełnienia American dream najniższa jest właśnie w... Stanach Zjednoczonych.Trump zwiększa nierówności
Czy Donald Trump chce coś zrobić z tą niesprawiedliwością, która gnębi dolne warstwy społeczeństwa USA? Wręcz przeciwnie, jego reformy idą w odwrotnym kierunku. Jego wielka reforma podatkowa obniżyła podatki najbardziej najbogatszym. Nie udało mu się zlikwidować Obamacare, więc ją przynajmniej zderegulował, obniżając w ten sposób minimalne standardy ubezpieczenia zdrowotnego. Od początku kadencji próbuje także obezwładnić EPA, czyli agencję ds. ochrony środowiska, która dba o przestrzeganie przepisów środowiskowych w stanach szczególnie eksploatowanych przez koncerny wydobywcze. Dzięki jego „staraniom” w 2017 r. jej aktywność spadła o połowę. Trump dokonał więc klasycznego odwrócenia kota ogonem - zrzucił winę za złą sytuację klasy pracującej w USA na cały świat, za to gorliwie broni interesów tych, którzy naprawdę są winni tego stanu rzeczy. Co gorsza, wielu się na ten marny w sumie trik nabiera.
    • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 12.07.18, 22:06
      I wystarczyło, że w Polsce PISda-preses przeczytał Piketty'ego i wychujał wszyskich: i Polskę i yntelygencję.
      Bo yntelygencja mądrudka z natury jest, więc niczego nie czyta.

      Tak oto wydawnictwo Krytyki Politycznej wydając mądrą książkę przyczyniło do zwycięstwa faszyzmu w Polsce.
      A yntelygencja nadal nie wie co się dzieje i co się stało, więc wyzywa Lud od chamów.

      W PL polityka jest jednak bardziej wyrafinowana niż w USA, gdzie oligarchia rucha naród bez wazeliny, a ruchany naród woła: więcej, więcej, śmielej!

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 09:15
        Prezes nikogo nie wdychują, bo chłopkom-roztropkom wystarczy wskazać wroga, żeby rzuciły się i zaczęły ujadać. Dla durniów wrogiem jest inteligencja i elity, bo więcej wiedzą, często lepiej zarabiają i lepiej się mają. W historii jest wiele przykładów jak to chłopstwo gnało z kosami na sztorc obalać wroga, bić pana, po czym kwiczało pod jeszcze większym butem swoich własnych towarzyszy. Ale jedną cechę chłop ma permanentną, na którą zawsze można liczyć — nigdy nie uczy się na błędach. Inteligencja zastanawia się, wątpi, chłop nigdy, zawsze wierzy głęboko i bezwarunkowo. Katozabobon (3)ma się dobrze właśnie dzięki chłopom.

        Twoje stałe ujadanie na inteligencje i elity dowodzi, że jesteś rasowym, pełnokrwistym członkiem PiS-u. Bo liczą się czyny, a nie deklaracje.
        • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:11
          Problemem u nas w PL nigdy nie było chłopskie.
          Problemem była głupota klas wyższych.
          Dzisiaj zabija Polskę głupota, tępota i brak podstawowej wiedzy o świecie naszej yntelygencji słabo gramotnej, co to napewno wie, że Jan Paweł olbrzymim Polakiem był.

          Kłaniam się nisko
          • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:35
            Owszem, dawniej problemem nie było chłopstwo, ponieważ chłopstwo nie miało nic do gadania i bez różnicy mu było czy służy polskiemu panu, ruskiemu czy niemieckiemu. Ale od tej pory czasy nieco się zmieniły, a mentalność nie. I dalej chłop z jednej strony pręży muskuły i przekonuje głównie siebie o swojej niezależności, a z drugiej łaknie pana jak kania dżdżu. Jednak z punktu widzenia narodu jako całości nieważne jest z jakich pobudek się go niszczy ramię w ramię z okupantem. Nie ma znaczenia deklaracja, że jest się przeciw PiS-owi, jak Kukiz, jeśli ręka w rękę z PiS-em wali się w podstawy egzystencji i tożsamości narodu. Gdyby chłopstwo miało w tamtych czasach coś do gadania, to na wschód od Wisły Polacy mówiliby płynnie po rosyjsku, a na zachód i południe po niemiecku. Patriotyzm polskich chłopów opisał Żeromski. I jak widać nic się do tej pory nie zmieniło. Zarówno naziści jak i bolszewicy eliminowali polską inteligencję i elity. Chłopi robią to do dziś. Niektórzy z bezpiecznej odległości.
            • grzespelc Re: Ameryka doi resztę świata 14.07.18, 11:42
              Przedsiębiorstwo upada z powodu złośliwości robotników czy złego zarządzania?
              • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 14.07.18, 18:40
                Uleganie żądaniom robotników wbrew rachunkowi ekonomicznemu to element złego zarządzania.
        • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:44
          A jeśli chodzi o katozabobon, to nie lud wprowadził agitację katozabobonną do szkół. Nie lud dał na tę agitację miliardy z budżetu państwa. Nie lud "zwrócił" katokościołowi miliardowe majątki w postaci ziemi, nieruchomości, całych kwartałów najatrakcyjniejszych części miast (Kraków). To nie lud wymyślił suto płatne stanowiska tzw "kapelanów" w każdej instytucji. To nie lud w prasie i telewizji zachwalał nieskończone mądrości Jana Pawła Olbrzymiego. Nie lud redagował GW, gdzie tony wazeliny wylewanie na Olbrzymiego (to co się działo w pismach mniej "liberalnych"). To nie lud wymyślił "kompromisy" aborcyjne, konstytucyjne, żeby dać katokościołowi wszystko czego zapragnie. To nie lud kochał i wzruszył się panami klechami Lemańskim czy Bonieckim (skądinąd sympatycznymi, a przez to bardziej przydatnymi w ociepaniu katobabilonu).

          To wszystko robiła polska yntelygencja.
          A teraz, jak ludowi yntelygencja wcisnęła katozabobon pięścią do gardła, to teraz yntelygencja załamuje ręce: jaki ten chamski lud katozabobonny!

          Uczciwości trochę!

          Kłaniam się nisko
          • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 15:35
            Nie lud? A to nie lud wybierał sługusów katozabobonu z pełną świadomością kogo wybiera? To nie lud zawsze staje w obronie prześladowanych księży gdy jakieś dziecko poskarży się, że było macane? Nie lud, to musi duch święty, albo cud. Hartman na ten przykład jest ateistą. Poparł go ten Twój niczemu niewinny lud? Kolejne podobieństwo do PiS-iora — to nie my, to oni są wszystkiemu winni.
            • grzespelc Re: Ameryka doi resztę świata 14.07.18, 11:46
              Lud głosował na SLD nie po to, żeby służył klerowi.
              • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 14.07.18, 18:41
                Nie? A po co?
          • oby.watel A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 17:21
            Podczas wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej doszło do szarpaniny z kobietą, która unosiła kartki z napisami "Polska jest jedna. PiS dzieli ludzi".

            Kobiecie kartki z napisami wyrwano z rąk, potem wyciągała z torebki kolejne czerwone kartki pokazując je premierowi, ale i te podarto. Siłą wyprowadził ją z sali jeden ze zwolenników Mateusza Morawieckiego, mimo że zauważył ją premier i krótko poprosił, by „tę panią zostawić”. Z tyłu sali ktoś krzyknął "czerwona szmata!", padły też słowa „uciekaj, spadaj gnojku” - do innego mężczyzny rejestrującego scysję.


            Pogromcy inteligencji i elit w akcji. Chapeau bas.
            • oby.watel Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 17:25
              I na drugą nóżkę z dedykacją od pogromcy inteligentów:

              Pamiętacie państwo te obrazki brudnych podwórek i furmanek? Ja bardzo kocham furmanki. Teoretycznie moglibyśmy się nimi szczycić. Ale wszystko to przez 25 lat III RP było pokazywane tak, żebyśmy my nie byli dumni z Polski, żebyśmy się wstydzili za Polskę.
              • diabollo Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 17:35
                Miłościwie panujący słup premiera jest typowym przedstawicielem yntelygencji.
                A nawet z racji posiadanego majątku - elity. Elyta IIIRP.

                Jakim trzeba być debilem, żeby pieprzyć takie głupoty?

                Kłaniam się nisko.
                • oby.watel Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 18:18
                  Jesteś rozbrajający. Nawet nie wiesz, że breszesz dokładnie tak samo jak on. Yntelygencja to dla Ciebie chłopiec do bicia, synonim wroga klasowego. Nie jesteś nawet w stanie zauważyć, że lecisz Brudzińskim, Błaszczakiem i Pietrzakiem aż się niedobrze robi.
                  • diabollo Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 19:36
                    Yntelygencja bardzo wierzyła, że bogaci zasługują na swoje bogactwo bo są tacy utalentowani i ciężko pracujący.
                    Jak widać na przykładzie pana słupa premiera, yntelygencja się myliła.
                    Yntelygent-idiota może zostać finansową elitą, wystarczy, że okoliczności posadzą go przy sutym korycie (tego akurat posadziły w zarządzie banku).

                    PIS wygrał i rządzi dlatego, bo dla yntelygencji, która 30 lat temu załapała neoliberalną melodię i się od nie potrafi uwolnić, mianowice owa yntelygencja uważała, że socjal to ZŁO.

                    W dodatku pogarda klasowa była w Polsce zawsze, i pogarda klasowa yntelygencji wobec klas niższej mieściła się w polskim standardzie.

                    I wystarczyło, że przyszedł PIS i obiecał namiastkę socjalu (500+) i dużo werbalnej "godności", w których to werbalnych akrobacjach gubi się nas zidiociały słup premiera, no i rządzi samodzielnie.

                    Ale yntelygencja dalej nie zorientowała się co się dzieje, wiec dalej pogardza "chamstwem" (wyborcami PISSu) utwierdzając ich w poparciu dla PISSdy.

                    Kłaniam się nisko.
                    • oby.watel Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 21:42
                      Czy Ty rozumiesz co wypisujesz? Ynteligencja jest winna temu, że ynteligencja zagłosowała na PiS? To ta ynteligencja w końcu co powinna zrobić? Stać się bardziej ynteligentna, obiecać więcej niż PiS i wygrać wybory czy co?
                      • diabollo Re: A jeśli chodzi o inteligencję 13.07.18, 22:59
                        Yntelygencja jest temu winna, że lud głosował na PISS.
                        Jej głupota, jej nieoczytanie, jej pogarda dla klas niższych i wiara w neoliberalne bajki, które już dawno stały się passe.

                        Kłaniam się nisko.
                        • oby.watel Jeśli zaś chodzi o inteligencję 14.07.18, 10:47
                          Wskazałeś winnego. Teraz by należało dać mu wycisk, żeby popamiętał. Bo winy za to co się dzieje nie ponosi chłopek roztropek, który dorwał się do władzy i zachowuje się jak słoń w składzie porcelany, tylko ynteligencja, która doprowadziła do tego, że ynteligencja głosowała na PiS, albo w jakiś inny sposób sprawiła, niewykluczone, że wykorzystując bolszewickie patrycjusiątko, że PiS wygrał. Nie wiadomo do końca, bo rozumowanie jest tak pokrętne, że sam autor nie potrafi wytłumaczyć o co chodzi. Po prostu musi być ktoś winny, więc jest winny odwieczny wróg chłopka roztropka, faszysty, komunisty i zamordysty — inteligent. Bo chłopek, choć jest roztropek, to swojego rozumu nie ma i zawsze da się zrobić w konia. Jak mu inteligent inteligentnie nie doradzi, to wdepnie w gówno, wpadnie do szamba albo sobie jaką krzywdę zrobi.

                          Jest jeszcze jedna cecha charakterystyczna chłopka roztropka — nigdy nie przyznaje się do niczego. Jak go złapać za rękę to przekonuje, że to nie jego ręka. A już przyznanie się do błędu w ogóle nie wchodzi w gę. Dlatego zawsze wszyscy są winni, nigdy on. Zamiast zastanowić się na czym polega problem, żeby nie leźć dalej w gówno, on szuka winnych i główkuje o co by ich oskarżyć. Nawet jak po pijaku wpadnie do rowu, to winę ponosi producent butelki, alkoholu, yntelygent, który rów zaplanował w tym miejscu i dureń, który tu rów wykopał, nigdy on.

                          Dobrze zrozumiałem Twoją narrację?
      • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 09:36
        No to teraz przeprowadź podobnie brawurową analizę na swoim podwórku: dlaczego AfD wyprzedziła SDP w ostatnich sondażach oraz dlaczego Niemcy nie wyszli z fazy grupowej?
        • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:06
          Odpowiedź na pytanie dlaczego populizm rośnie w siłę też w Niemczech znajdziesz i Pikkety'ego.
          Książki czytać trzeba. Najlepiej te ostatnio ważne.
          Kłaniam się nisko
          • oby.watel Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:36
            Książki trzeba w pierwszym rzędzie rozumieć. Czytanie dla czytania mija się z celem.
          • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:42
            diabollo napisał:

            > Odpowiedź na pytanie dlaczego populizm rośnie w siłę też w Niemczech znajdziesz
            > i Pikkety'ego.
            > Książki czytać trzeba. Najlepiej te ostatnio ważne.
            > Kłaniam się nisko
            >

            No widzisz, Kochaneńki. Socjaldemokracja jednak nie jest pacaneum na faszyzm. Wręcz przeciwnie, rzekłabym, co w przypadku Niemiec zostało udowodnione przynajmniej raz.
            • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:43
              Czy Piketty wie, dlaczego Niemcy nie wyszli z grupy?
            • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:49
              Jaka socjaldemokrację? Schrödera, który zlikwidował państwo opiekuńcze w Niemczech i sprzedał się Putinowi?

              Ty się dziwisz, że SPD nie może po takich numerach uzyskać wiarygodności?

              Kłaniam się nisko
              • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 11:52
                Niemcy nie są już państwem opiekuńczym? Dlaczego?
                • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 12:48
                  Bo właśnie SPD za czasów kanclerza Schrödera zlikwidowała w Niemczech państwo opiekuńcze. Nawet jednak po tej likwidacji Bundesrepublika pozostała państwem socjalnym, choć to harz4 to już nie opiekuńczość, ale wegetacji.
                  Niemniej w porównaniu do PL socjal w BRD wręcz hula. Jak wiadomo w PL nawet kulawy Kindergeld (Od drugiego dziecka) to dla yntelygencji zbrodnicze "rozdawnictwo".
                  W BRD nawet Gerhard S. na Kindergeld się nie zamachnął.

                  Kłaniam się nisko
                  • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 13:04
                    To będziemy się tak w kółko kręcić nad socjalem w Niemczech.
                    Zastanawiające jest, że jakoś etyczna strona całego tego zjawiska wciąż nie stanowi dla Ciebie problemu. Od ekonomicznego "wyssania" okupowanych w czasie wojny państw i wykręcenie się od reparacji wojennych tam gdzie się dało, poprzez zbrodnicze wykorzystywanie taniej siły roboczej w czasie wojny i długo po niej, aż po czasy współczesne. Obecnie interesy z każdym, Putinem włącznie. No, kurwa, cudowne państwo. A Ty jesteś taki naiwny czy taki głupi?
                    • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 13:28
                      Z tą historią to powinnaś bardziej uważać, bo truizmem jest twierdzenie, że Niemcy na wojnie nie zyskali, tylko stracili. Może nawet więcej niż Polska. Co oczywiście nie zmiena, faktu odpowiedzialności Niemiec za wojnę. Z ich punku widzenia to była gigantyczny idiotyzm, który bardzo dużo kosztował.

                      Poza tym ja nigdzie nie twierdziłem, BRD to cudowne państwo.
                      Twierdziłem, że okrojony przez Schrödera socjal to cudo w porównaniu do dzikiego turbokapitalizm w PL, gdzie inteligentna inaczej yntelygencja kulawy Kindergeld to świętokradcze "rozdawnictwo".

                      Kłaniam się nisko
                      • supernowa Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 13:55
                        Tak, stracili głównie na planie Marshalla, bo urwali trochę mniej tego tortu.
                        Ja Ci odpowiadam, że niemiecki turbokapitalizm niewiele różni się od naszego, o ile nie jest gorszy, zważywszy na proweniencję. Na rozbudowany socjal wpadł Hitler, ciekawe w jakim celu? I tak już wam zostało. U nas także faszyści muszą się podpierać socjalem, bo w przeciwnym razie może się rozpierducha nie udać. A ponieważ reszta widzi, że to działa, nikt już nie ruszy pińcet plus. Zawsze będzie można zabrać emerytom, jak zabraknie, bo bogatych nie ruszy nikt.
                        • diabollo Re: Ameryka doi resztę świata 13.07.18, 14:48
                          Plan Marshalla niewątpliwie pomógł Republice Bońskiej, ale to wszak historią powojenna.

                          Oczywiście z tym turbokapitalizm jest tak, że Niemiec nie ominął, niemniej jakiś okrojony socjal w BRD przetrwał, dlatego AFD nie rządzi. A u nas PISdą rządzi samodzielnie.
                          Bo dla yntelygencji polskiej socjal to ZŁO.

                          Za podatki od najbogatszych mogłaby się zabrać lewica i to jeszcze w współpracy z całą Unią, ale znowu yntelygencja "lewaków" nie lubi, a podatki to dla niej też ZŁO.

                          Kłaniam się nisko
                        • oby.watel Jak wydymać emeryta 13.07.18, 15:54
                          Najpierw należy zajumać składki, które odkładał przez ponad 10 lat. A potem...

                          ZUS kwestionuje przede wszystkim dokumenty wystawione w latach 90., kiedy firmy ogłaszały upadłość z dnia na dzień. Nie dbano wówczas o dokumentację. Tylko niektóre dokumenty z tamtego okresu trafiły do prywatnych archiwów, ale NIK aż dwie trzecie tego tupu archiwów uznał za nielegalne. To wystarczający powód, aby ZUS mógł podważyć wydawane przez nie zaświadczenia.

                          Nawet, jeżeli zaświadczenie o zarobkach jest autentyczne, jeżeli nie pochodzi z uznanego przez państwo archiwum, ZUS odmawia uwzględnienia dokumentu w wyliczeniach odnośnie wysokości pensji. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odrzuca także poświadczenia wystawiane przez byłych właścicieli przedsiębiorstw, które upadły lub ich likwidatorów. Jak argumentuje, są to dokumenty „wystawione do celów emerytalno-rentowych przez nieuprawnione osoby".


                          Najśmieszniejsze jest to, że ZUS zbnierał składki i doskonale wiedział ile ktoś płąci, bo wystarczyło grosz zalegać, żeby wysyłał upomnienia i ponaglenia. Teraz trzeba udowadniać ile się zarabiało, choć ZUS wie to doskonale. To kolejny powód dlaczego należało zlikwidować OFE. Tam nie trzeba było udowadniać, że pieniądze zostały wpłacone, bo wiadomo ile ich jest na koncie.
                          • grzespelc Re: Jak wydymać emeryta 14.07.18, 11:55
                            "wystarczyło grosz zalegać, żeby wysyłał upomnienia i ponaglenia."

                            A tam opowiadasz, tam jest burdel nieziemski, po pół roku się orientują, że nie zapłaciłeś, a co dopiero było wtedy, jak był niezinformatyzowany...
                            • oby.watel Re: Jak wydymać emeryta 14.07.18, 18:43
                              Doskonale sobie radzili. Wiem, bo co miesiąc opłacałem składki.
Pełna wersja