Dorota Wellman kontra roszczeniowa młodzież

16.08.18, 10:22

wo.blox.pl/2018/08/Dorota-Wellman-kontra-roszczeniowa-mlodziez.html
    • oby.watel Dorota Wellman w orędziu sierpniowym 16.08.18, 12:18
      Orliński wie. To się czuje, że on wie. Nie przeprowadził badań, bo nie musiał. Wie. Nawet jego wywodów czytać nie trzeba, żeby wiedzieć, że on wie. NA (nie)szczęście Dorota Wellman nie wie, ale to nie przeszkadza jej moralizować. Ma 57 lat jak twierdzi i twierdzi, że za jej czasów, w alternatywnej rzeczywistości młodzi ludzie byli zaangażowani w sprawy publiczne. Nie było im wszystko jedno. Walczyli, konspirowali, chodzili na manifestacje, czytali książki, dyskutowali, mieli poglądy. I dostawali pałą po plecach. A czasem trafiali do więzienia. Na szczęście litościwy portal dalszą część wywodu ukrył i chała mu za to. Specjalistą od pisania historii alternatywnej jest PiS, Wellman można co najwyżej uznać za bajkopisarza. Czytając to, co udostępniono można zrozumieć czemu ścigała Piekarę - chciała pozbyć się konkurenta i sama zacząć pisać powieści fantasy.
      • diabollo Re: Dorota Wellman w orędziu sierpniowym 16.08.18, 13:04
        Tutaj się zgadzam z czcigodnym Obywatelem. Wprawdzie nie osiągnąłem tak słusznego wieku jak pani Wellmann, ale co nieco pamiętam z ostatniej dekady PRL, i opowiadać mogę długo, ale żadnego opozycjonisty na oczy nie widziałem, żadnej konspiry nie było, tym bardziej jakieś manifestacje nielegalne (może we Wrocławiu czy Warszawie?).
        Jak widać prawackie bajki o tym jak to cały naród dzielnie walczył z "komuną" (to nazwa pochodzi albo z samej końcówki PRL, albo w ogóle z okresu po upadku PRL) udzieliły się liberalnej inteligencji w okazie pani Wellman (którą bardzo lubię i szanuję).

        Kłaniam się nisko.
        • diabollo Re: Dorota Wellman w orędziu sierpniowym 16.08.18, 13:22
          A frekwencja w wyborach czerwcowych 89 to chyba przebiła rekordowe 60% uprawnionych do głosowania.
          Taka to była wielka aktywność młodych i narodu dzielnie i aktywnie zwalczającego "komunę".
          Przy czym to już było po okrągłym stole, kiedy demonstracje, a nawet noszenie znaczka "Solidarność" się zdarzały i nikt za to pałą już dostać nie mógł.
          Kłaniam się nisko.
Pełna wersja