Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić?

10.10.18, 12:04
Próchnik bankrutuje. Najstarsza firma na polskiej giełdzie złożyła (a sąd przyjął) wniosek o upadłość. Legendarną firmę, działającą od 1948 roku, dobiły m.in. dwie rzeczy – przeniesienie produkcji z Chin do Polski oraz produkcja tzw. odzieży patriotycznej.

Na fali patriotycznego wzmożenia władze spółki zdecydowały sięna zmianę logo. Wpleciono w nie Krzyż Walecznych. W ofercie pojawiły się ubrania z nazwami zaczerpniętymi od nazwisk polskich dowódców. Mieliśmy na przykład garnitur Anders albo płaszcz Orlicz – od nazwiska gen. Gustawa Orlicz-Dreszera. Inne modele płaszczy nazwano np. Westland i Lysander. Wzięły swe miano od samolotów typu Westland Lysander, na których podczas II wojny światowej szkolono polskich pilotów w Wielkiej Brytanii.

Dlaczego Próchnik upadł?
    • ur-nammu Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 10.10.18, 16:44
      oby.watel: Próchnik bankrutuje [...] pilotów w Wielkiej Brytanii.
      Na początek uwaga formalna – gdy przytacza się żywcem cudzy tekst lub jego fragmenty, wypada to stosownie zaznaczyć, na przykład cudzysłowami, odmienną czcionką lub choćby słowną informacją, skąd tekst pochodzi. Podanie pod cytatem linku nie załatwia sprawy, bo to jedynie sugeruje, że link odsyła do tekstu, na który autor się powołuje we własnym tekście, a tak nie jest, bo autor się nie powołuje, lecz działa metodą kopiuj-wklej.

      I kwestia zasadnicza. Gdy się o czymś pisze, warto przejrzeć różne materiały na dany temat, a nie rzucać się na pierwszy z brzegu tekst. Gdy już jednak tak się stało, warto ze zrozumieniem przeczytać także komentarze pod tekstem, z którego się korzysta, na przykład:
      Łuk Asz: Ciekawe, czy ktoś faktycznie uwierzy, że jedną z głównych przyczyn upadku była "odzież patriotyczna" [...]
      Jak widać, Łuk Asz podchodzi do tekstu krytycznie, co zresztą widać w jego dalszym komentarzu, natomiast tutejszy Oby.watel naiwnie powtarza mało przekonującą tezę z InnPoland.pl: Legendarną firmę, działającą od 1948 roku, dobiły m.in. dwie rzeczy – przeniesienie produkcji z Chin do Polski oraz produkcja tzw. odzieży patriotycznej.
      Powyższe zdanie ratuje niepozorne m.in., nie zmienia ono jednak faktu, że wyszczególniono w nim przyczyny, które niekoniecznie musiały mieć zasadnicze znaczenie (a tak zasugerowano).

      Gdyby ktoś chciał poczytać o upadku Próchnika coś więcej niż tylko opowiastkę o nieudanej próbie zarobienia na patriotyzmie, może zajrzeć do tekstu Próchnik ogłosił bankructwo. Oto 5 błędów, które doprowadziły najstarszą spółkę giełdową do upadku, a najlepiej do źródła: Raporty Spółek ESPI/EBI. Informacja dodatkowa Zarządu Spółki Próchnik S.A. do akcjonariuszy, obligatariuszy i wierzycieli Spółki. PRÓCHNIK SPÓŁKA AKCYJNA W UPADŁOŚCI (PLPRCHK00018).

      oby.watel: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić?
      Jesteś, Oby.watelu, nadal pewien, że ktoś tu próbował zarobić na patriotyzmie?
      • oby.watel Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 10.10.18, 23:38
        Jeśli w wyniku niebywałej dociekliwości i przenikliwości doszło do odkrycia, że ktoś "działa metodą kopiuj-wklej", to — żeby nie wyjść na durnia — nie należy postulować, że "warto przejrzeć różne materiały na dany temat". A jeśli nie dający się opanować imperatyw wewnętrzny pcha do pouczania i łajania, to należy postulaty kierować pod adresem autora skopiowanego tekstu, bo to on stawia tę tezę.
        • ur-nammu Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 12.10.18, 16:18
          oby.watel: Jeśli w wyniku niebywałej dociekliwości i przenikliwości doszło do odkrycia, że ktoś "działa metodą kopiuj-wklej", to — żeby nie wyjść na durnia — nie należy postulować, że "warto przejrzeć różne materiały na dany temat".
          Jedno nie ma związku z drugim.
          A na mniejszego durnia zawsze wyjdzie na ten, kto wklei tekst lepszy niż gorszy. Innymi słowy – zanim coś przekleisz, przeprowadź casting tekstów do przeklejenia, żeby te sklejanki lepiej świadczyły o bystrości sklejacza tekstów.

          oby.watel: A jeśli nie dający się opanować imperatyw wewnętrzny pcha do pouczania i łajania, to należy postulaty kierować pod adresem autora skopiowanego tekstu, bo to on stawia tę tezę.
          Chcesz przez to powiedzieć, że jako kopiarka działasz ślepo i bezmyślnie i że wszelka refleksja o treści wklejanego tekstu jest Ci obca? Cóż, sam wiesz najlepiej.
          • ur-nammu Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 12.10.18, 16:22
            Jest:
            A na mniejszego durnia wyjdzie na ten,

            Powinno być:
            A na mniejszego durnia wyjdzie ten,
          • oby.watel Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 12.10.18, 17:10
            O, widzę, że brniemy. No to brnijmy.

            > Jedno nie ma związku z drugim.

            To prawda objawiona, czy potrafisz to jakość uzasadnić?

            > A na mniejszego durnia zawsze wyjdzie ten, kto wklei tekst lepszy niż gorszy.

            Święte słowa. A ponieważ wkleiłem tekst najlepszy z możliwych, więc wyszedłem na mniejszego durnia, zaś Ty na gigantycznego. Albowiem z tego, że jakiś tekst brzmi w Twoim mniemaniu lepiej, bo pokrywa się z tezami, które stawiasz, albo co gorsza nie rozumiesz o co w nim chodzi, nie znaczy, że jest lepszy. Poza tym podlinkowane przez Ciebie materiały nie stoją w sprzeczności z tym, który przytoczyłem. Po prostu takie szczegóły jak zmiana logo czy odzież patriotyczna zostały pominięte, co nie znaczy, że nie miały wpływu na kondycję firmy.

            > Chcesz przez to powiedzieć, że jako kopiarka działasz ślepo i bezmyślnie i że
            > wszelka refleksja o treści wklejanego tekstu jest Ci obca?

            Oczywiście, że nie chcę niczego takiego powiedzieć. Ale dla kogoś, kto dyskutuje sam ze sobą i swoimi domniemaniami nie ma to żadnego znaczenia, prawda?
            • ur-nammu Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 13.10.18, 12:24
              oby.watel: Jeśli [...] ktoś "działa metodą kopiuj-wklej", to — żeby nie wyjść na durnia — nie należy postulować, że "warto przejrzeć różne materiały na dany temat".
              ur-nammu: Jedno nie ma związku z drugim.
              oby.watel: To prawda objawiona, czy potrafisz to jakość uzasadnić?
              Uzasadnienie miałeś w następnym zdaniu. Wystarczyło je przeczytać ze zrozumieniem. Oto ono:
              ur-nammu: A na mniejszego durnia zawsze wyjdzie ten, kto wklei tekst lepszy niż gorszy.
              Lepszy to – między innymi – taki, który podaje informacje w sposób krytyczny i bardziej zobiektywizowany. Twój był po prostu nierzetelny i tendencyjny. Nie ma w tym wielkiej filozofii, ale – jak widać – niektórzy i tak mają z tym duże problemy. Może jeszcze kiedyś się nauczysz.
              A na marginesie nieśmiało dodam, że umiejętnością dużo bardziej zaawansowaną od wklejania cudzych tekstów jest napisanie tekstu własnego, ale wiem, że nie każdy to potrafi, a kto nie potrafi, żeruje na pracy innych.

              oby.watel: A ponieważ wkleiłem tekst najlepszy z możliwych
              Odpowiem cytatem z wypowiedzi „mędrca”:
              oby.watel: To prawda objawiona, czy potrafisz to jakość uzasadnić?

              oby.watel: Albowiem z tego, że jakiś tekst brzmi w Twoim mniemaniu lepiej, bo pokrywa się z tezami, które stawiasz
              Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ja nie stawiałem żadnych tez dotyczących meritum, napisałem jedynie, że spreparowałeś swój tekst w sposób bezkrytyczny, i wskazałem na teksty, w których tę samą sytuację przedstawiono z większym krytycyzmem i obiektywizmem i do których z łatwością można było dotrzeć.

              oby.watel: należy postulaty kierować pod adresem autora skopiowanego tekstu, bo to on stawia tę tezę.
              ur-nammu: Chcesz przez to powiedzieć, że jako kopiarka działasz ślepo i bezmyślnie i że wszelka refleksja o treści wklejanego tekstu jest Ci obca?
              oby.watel: Oczywiście, że nie chcę niczego takiego powiedzieć.
              Przyłapany na głupiej wypowiedzi twierdzisz, że nie chcesz niczego takiego powiedzieć, ale właśnie taki jest sens tego, co napisałeś. Zachowujesz się jak papuga, mechanicznie powtarzająca zasłyszane frazy, a z papugą wszak trudno dyskutować. Pewnym pocieszeniem jest to, że chociaż nie przeklinasz, jak to się papugom niekiedy zdarza.

              Myślę, że możemy na tym zakończyć, bo jest oczywiste, iż niczego nowego już nie wniesiesz do omawianej kwestii.
              • oby.watel Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 13.10.18, 16:31
                ur-nammu napisał:
                > Lepszy to – między innymi – taki, który podaje informacje w sposób krytyczny i bardziej zobiektywizowany.

                Dysponujesz jakimś instrumentem pomiarowym? Czy lepszy to ten, który Tobie wydaje się lepszy?

                > A na marginesie nieśmiało dodam, że umiejętnością dużo bardziej
                > zaawansowaną od wklejania cudzych tekstów jest napisanie tekstu
                > własnego, ale wiem, że nie każdy to potrafi, a kto nie potrafi, żeruje
                > na pracy innych.

                Ciekaw jestem co na to czcigodny Diabollo. Pewnie nic, bo wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, choćby nawet i mnie przy okazji acz niechcący zmieszał z błotem. Tym niemniej masz absolutną rację obrabiając skopiowany tekst, bo pod ciężarem autorskiego sromotnie poległeś.

                > Myślę, że możemy na tym zakończyć, bo jest oczywiste, iż niczego
                > nowego już nie wniesiesz do omawianej kwestii.

                A kończcie sobie, kończcie, bo to oczywiste, że niczego nowego nie wniesiecie. Nie tylko nie wniesiecie, ale i nie wykażecie. Ja nie kończą, bo rozmawiam z każdym, choćby i najgłupszym. I doskonale się przy tym bawię, gdy ktoś obrzuca mnie inwektywami, po czym poszczają mu nerwy, choć wcale mu nie odpłacam pięknym za nadobne. Czyż to nie budujące? Wygląda na to, że prof. Jan Tadeusz Stanisławski miał rację, że cham to jest cham i boi się sam...

                Aha:
                ur-nammu napisał:
                > Jedno nie ma związku z drugim.
                > oby.watel: To prawda objawiona, czy potrafisz to jakość uzasadnić?
                > Uzasadnienie miałeś w następnym zdaniu. Wystarczyło je przeczytać ze zrozumieniem. Oto ono:
                ur-nammu: A na mniejszego durnia zawsze wyjdzie ten, kto wklei tekst lepszy niż gorszy.

                No, no, no! Czyli jedno nie ma związku z drugim, ale na mniejszego durnia zawsze wyjdzie ten, kto wklei tekst lepszy niż gorszy? A co ma piernik do wiatraka? Potrafisz to wyjaśnić, czy zacytujesz którąś ze swych uniwersalnych myśli, którą wystarczy przeczytać ze zrozumieniem, żeby wszystko stało się jasne i nawet czerń zalśniła bielą? Zdradź też skąd wiesz, że nie przejrzałem różnych materiałów? I domyśl się dlaczego wybrałem akurat ten.
    • diabollo Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 12.10.18, 22:05
      Dlaczego nie można zarobić na odzieży tzw. "patriotycznej"?
      Bo najczęściej faszyzująca młodzież, którą owa odzież kręci, jest biedna. Oczywiście od reguły są wyjątki.
      Niemniej gdyby w większości ta młodzież biedna nie była, albo przynajmniej miała tzw. perspektywy, to by nie faszyzowała.
      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 13.10.18, 09:43
        Niekoniecznie. Patriotyczna młodzież jest zbyt nieliczna, żeby można było na niej zarobić kierując ofertę wyłącznie do niej. Za to logo z krzyżykiem i patriotyczne bluzeczki i kominiarki skutecznie zniechęciły młodzież pragmatystyczną i wyeliminowały eksport.
    • grzespelc Re: Dlaczego na patriotyźmie nie da się zarobić? 13.10.18, 04:11
      Wątpię, czy należy to nazywać patriotyzmem.
Pełna wersja