Prezydent Du..a w Niemczech

24.10.18, 07:23
Nie rozumie dlaczego w UE nie można sprzedawać żarówek żarowych, a tylko energooszczędne.
Dlaczego UE zakazuje wjazdu dyliżansom na autostrady?
Dlaczego zakazuje używania azbestu?

Brak wolności w tej UE i demokracji.
Nie ma to jak kwitnąca wolność i demokracja Pissdolandii.
Tutaj panuje złota wolność i można śmieci przemysłowe wywozić do lasu, ewentualnie spalić na składowisku. No i demokratycznie pedał i czarny wiedzą, że ich miejsce jest na asfalcie. Panuje wolność religijna, bo państwo tuczy klechy miliardami z pieniędzy publicznych.

Oto wzór wolności i demokracji!

wyborcza.pl/7,75968,24083811,andrzej-duda-w-niemczech-znowu-probuje-zdyskredytowac-unie-i.html

Andrzej Duda w Niemczech znowu próbuje zdyskredytować Unię i sprowadza ją do kwestii żarówek
Bartosz T. Wieliński

To nie żart. Prezydent RP podczas wizyty w Niemczech mógł uznać wycofanie z rynku żarówek za dowód, że UE ma problemy z demokracją.

Tak się stało podczas dzisiejszych obrad Forum Polsko-Niemieckiego w Berlinie, cyklicznego spotkania polskich i niemieckich polityków oraz ekspertów. Strona polska zadbała o to, by w panelach nie było osób o nieprawomyślnych poglądach, reprezentację opozycji ograniczono do jednego posła PO. Chodziło o to, by w Berlinie, zwłaszcza po wyborach samorządowych, które nie do końca poszły po myśli władzy, pokazać głównie Polskę PiS i przekonać Niemców, że po drugiej stronie nic się nie zmienia.
Owszem, nic się nie zmienia. Prezydent Andrzej Duda pozostaje sobą. Niedawno nazwał Unię „wyimaginowaną wspólnotą”, teraz wzywa Unię Europejską do gruntownej reformy i wypomina jej brak demokracji. Robi to na przykładzie „zwykłej żarówki”, której nie można kupić w sklepie, bo „Unia zabroniła”.
Zdaniem prezydenta Dudy zarządzenie Komisji Europejskiej eliminujące tradycyjne żarówki z rynku to dowód na „niedosyt demokracji”, brak szacunku dla obywateli, dowód na to, że urzędnicy UE tkwią w wieżach z kości słoniowej. No i oczywiście to jedna z przyczyn brexitu.
Co prezydent wie o zmianach klimatu
To, delikatnie mówiąc, nieporozumienie. Stare żarówki, które emitowały więcej ciepła niż światła można jeszcze gdzieniegdzie kupić. Kraje Unii przestawiły się jednak na żarówki energooszczędne, by zmniejszyć zużycie prądu, co przełoży się na mniejszą emisję dwutlenku węgla do atmosfery z elektrowni. A dwutlenek węgla przyczynia się do ocieplenia klimatu.

Nie jest to precedensowa decyzja. By ratować warstwę ozonową, społeczność międzynarodowa już w 1987 r. zabroniła korzystania z freonów. Ze starych żarówek zrezygnowała nie tylko UE, ale wiele innych krajów świata łącznie z Australią, Rosją czy USA i Argentyną. W Unii z podobnego powodu od sieci zostaną odłączone lampy halogenowe, mają je zastąpić lampy oparte na diodach LED. W sklepie nie można zresztą już kupić żrącego prąd pudła z kineskopem. W każdej dziedzinie życia kładzie się nacisk na energooszczędność. Decyzje w tych sprawach podejmuje się na drodze rozporządzeń, a nie referendów. Ale w przypadku żarówek dyrektywę Komisji Europejskiej zatwierdził europarlament, pochodzący z wyboru i Rada UE, w której zasiadają unijni ministrowie. Trudno sobie wyobrazić bardziej demokratyczną metodę podjęcia decyzji.
Prezydent szóstego co do wielkości kraju UE powinien mieć pojęcie o funkcjonowaniu Unii i o ochronie środowiska. Nawet jeśli w partii, z której się wywodzi, węgiel jest traktowany jako świętość, a ocieplenie klimatu jako bujda.
Słowa Andrzeja Dudy o żarówkach przypominają inne żarty z UE. Oto Unia w latach 90. wprowadziła normę dotyczące rozmiarów i krzywizny bananów. Ha, ha. To, że celem dyrektywy było to, by na rynek trafiały owoce najlepszej jakości, dowcipnisie pomijali. Tak jak Andrzej Duda pominął ewidentne korzyści z wymiany żarówek na energooszczędne.

Żarówki, czyli powrót PiS do przeszłości
Jego diagnoza, że żarówki przyczyniły się do brexitu, jest błędna, choć pewien związek jednak istnieje. 30 proc. Brytyjczyków głosujących za wyjściem z UE chce bowiem powrotu do starych żarówek. Dla nich to symbol starych dobrych czasów (brexit poparło głównie starsze pokolenie), gdy prąd można było marnować, a Unia się do tego nie wtrącała. Za starymi czasami tęsknią też politycy PiS. Jacek Kurski po objęciu władzy w TVP przywrócił „Sondę” i na krótko „Teleranek” czy „Sportową niedzielę”, popularne programy z czasów PRL. Minister edukacji Anna Zalewska, likwidując gimnazja i wracając do ośmioletniej podstawówki, także wróciła do rozwiązań z tamtej epoki. Minister środowiska Jan Szyszko do ochrony przyrody podchodził w archaiczny sposób. Przykłady można mnożyć. Ale najważniejszą postacią w powrocie do przeszłości jest sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, który buduje państwo według wzorców Polski z lat 60., w którym nie ma miejsca na niezależnych od władzy sędziów, dziennikarzy czy działaczy społecznych, nie mówiąc już o Unii Europejskiej, która mogłaby wymuszać na kraju przestrzeganie praworządności, demokracji, praw człowieka.

W kwestii naszego członkostwa w UE i wynikających z niego traktatowych zobowiązań też się w Polsce sporo dzieje. Minister nauki Jarosław Gowin zapowiadał, że rząd może nie zastosować się do wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie sędziów Sądu Najwyższego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro chce sprawdzić, czy traktat europejski jest zgodny z Konstytucją RP. A Andrzej Duda w Niemczech znowu próbuje Unię zdyskredytować i sprowadza ją do kwestii żarówek. Może jestem przewrażliwiony, ale widzę tu pewien związek.

CDN...
    • diabollo Re: Prezydent Du..a w Niemczech 24.10.18, 07:24
      Post scriptum: Duda o wolności mediów w Polsce
      W Berlinie niemiecki dziennikarz zapytał prezydenta Dudę, dlaczego radiowa Trójka przemilczała w piątek postanowienie TSUE zawieszające przeforsowane przez PIS przepisy pozwalające wysyłać sędziów Sądu Najwyższego na emeryturę. - Nie jest powiedziane, że media muszą informować o wszystkim. W Polsce jest tak, że gdyby jakaś kobieta została zgwałcona, to media by o tym poinformowały natychmiast, wskazując szczegóły, które tylko byłyby do zdobycia, więc media w Polsce są wolne - odpowiedział prezydent nawiązując do milczenia niemieckich mediów po zajściach w Kolonii w noc sylwestrową w 2016 r. gdy tłum imigrantów napastował kobiety.
      Tak żenującej wypowiedzi nie da się skomentować.


      wyborcza.pl/7,75968,24083811,andrzej-duda-w-niemczech-znowu-probuje-zdyskredytowac-unie-i.html
      • grzespelc Re: Prezydent Du..a w Niemczech 24.10.18, 22:30
        Więc o ile w tamtym była jeszcze jakaś myśl, tyle że podana na poziomie właściwym dla, a wg naocznego świadka z żarówkami to miał być taki luźny przykład, to tutaj już pojechał ostro.
        No ale. Przecież sam się nie wybrał.
        • diabollo Re: Prezydent Du..a w Niemczech 24.10.18, 23:27
          Może tutaj jest odpowiedź skąd Pissdooduda?

          wyborcza.pl/7,155287,24063316,polska-to-kraj-nierownosci-jak-sasiad-zmienia-auto-to.html

          Jutro to wkleję w całości.

          Kłaniam się nisko.
    • gaika Re: Prezydent Du..a w Niemczech 26.10.18, 18:34
      https://cdn.aszdziennik.pl/eb70be355cb695dbfbb287eee21562d0,780,0,0,0.jpg
      • diabollo Re: Prezydent Du..a w Niemczech 26.10.18, 20:01
        smile
        Śmiech przez łzy.
        Kłaniam się nisko.
        • gaika Re: Prezydent Du..a w Niemczech 26.10.18, 21:05
          diabollo napisał:

          > smile
          > Śmiech przez łzy.

          Jedyne wyjście to zabić ich śmiechem.


          Sędziowie kpią z rzecznika dyscyplinarnego i piszą, że chcą być ścigani, bo też brali udział w lekcjach prawa, które rzecznik uważa za „parodie”. To reakcja na ściganie sędziów, którzy uczestniczyli w symulacji procesu na tegorocznym festiwalu Jurka Owsiaka. "Jeśli Pan twierdzi, że to była parodia, to Pan kłamie, po trzykroć kłamie" - oburza się Owsiak.

          Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik – sędzia Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim – jako „parodię procesu” zakwalifikował udział sędziów w symulacji procesu na festiwalu Owsiaka. A użycie togi sędziowskiej i łańcucha z orłem podczas symulacji za obrazę godności zawodu sędziego. Te zarzuty znalazły się w liście do sędziego Arkadiusza Krupy, który uczestniczył w tej symulacji edukacyjnej.

          Pisaliśmy o tym w środę.

          Owsiak: Pan kłamie, panie rzeczniku

          „Jeśli Pan, Panie Zastępco Rzecznika, twierdzi, że była to „parodia”, to Pan kłamie. Po trzykroć Pan kłamie, pisze Pan nieprawdę, a wywalając te wszystkie paragrafy, moim zdaniem, próbuje Pan zastraszyć i wjechać czołgiem w pudełko zapałek” – napisał oburzony Jerzy Owsiak.

          I dodał „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Prawdziwy rock’n’roll zastępców też się nie boi”.

          Całą jego odpowiedź rzecznikowi dyscyplinarnemu publikujemy niżej.
          Proces Wilka za próbę zjedzenia Czerwonego Kapturka

          Autodonos do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika wysłało w czwartek co najmniej dwóch sędziów.

          Sędzia Piotr Jędrzejewski zawiadamia go, że w marcu w Sądzie Rejonowym w Gdyni w ramach Tygodnia Edukacji Prawnej zorganizowanego przez ówczesnego wiceprezesa sądu wziął udział w symulacji procesu dla uczniów szkoły podstawowej.

          To był proces Wilka za próbę zjedzenia Czerwonego Kapturka.

          Sędzia pisze, że oprócz Wilka i Czerwonego Kapturka w procesie wzięli jeszcze udział Babcia i Leśniczy. Rozprawa jest nagrana.

          W symulacji procesu udział wzięli wiceprezes sądu rejonowego (jako sędzia) i trójka sędziów, która wcieliła się w bajkowe role. W tym autor autodonosu, który był Wilkiem.

          Byli też adwokaci i prokurator. „Z uwagi na zaistnienie podejrzenia uchybienia godności sędziego lub stroju urzędowego spieszę się o powyższym donieść” – zawiadamia rzecznika dyscyplinarnego sędzia Jędrzejewski.
          „Użyłem wielokrotnie słowa na K…”

          Kolejny autodonos złożył w piątek Piotr Gąciarek z warszawskiego oddziału Iustitii. Gąciarek zawiadamia, że tydzień temu w Sądzie Okręgowym w Warszawie prowadził symulację procesu dla licealistów. Miał na sobie togę i łańcuch z orłem, a licealiści mieli na sobie togi obrońców, ławnicze i prokuratorskie. Sędzia pisze, że przed symulacją opowiedział na czym polega proces karny i kilka razy użył słowa na k…

          „Mówiłem bowiem między innymi o:

          – nadrzędności Konstytucji w naszym porządku prawnym,

          – o trójpodziale władzy,

          – o tym na czym polega niezależność sądów i niezawisłość sędziów,

          – co to jest immunitet.

          Byłem przy tym na tyle zuchwały, że odważyłem się również powiedzieć uczniom, że to sądy, a nie politycy są od rozstrzygania o tym, czy ktoś jest winny czy nie, a także, że to sędzia decyduje, czy podejrzany trafi do aresztu, a nie minister” – podkreśla w autodonosie Piotr Gąciarek.

          Sędzia prosi rzecznika dyscyplinarnego by nie wyciągał konsekwencji wobec licealistów, których „podżegał” do założenia tóg i uczestnictwa w symulacji procesu. Sędzia zawiadamia, że ma zaplanowane kolejne symulacje procesów i „nie może obiecać poprawy”.


          Ciąg dalszy tu:
          oko.press/sedzia-donosi-na-siebie-bylem-wilkiem-w-procesie-o-zjedzenie-czerwonego-kapturka/
          • oby.watel Re: Prezydent Du..a w Niemczech 26.10.18, 22:21
            Dobra zmiana polega na tym, że sędziowie już nie są złodziejami i nadzwyczajną kastą, lecz ludźmi godnymi najwyższego szacunku. Należy zacząć pilnie baczyć, by nie obrażali godności zawodu sędziego i nie kalali pięknego prawniczego języka wulgaryzmami na 'k', jak na przykład 'konstytucja'.
          • diabollo Re: Prezydent Du..a w Niemczech 26.10.18, 22:22
            Kochana Gaiko,
            Może się starzeję i obawiam się, że śmiech faszyzmu w Polsce nie zabije.
            To dużo poważniejsza sprawa.
            Kocham i kłaniam się nisko.
Pełna wersja