oby.watel 03.11.18, 00:20 Dałbyś radę wkleić tu to? wyborcza.pl/7,75399,24122157,chiny-eksportuja-cenzure-internetowa-z-rosnacym-sukcesem.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oby.watel Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 03.11.18, 10:21 Gdy Tusk próbował pod różnymi pretekstami ograniczyć wolność w internecie durnie prężyli muskuły i przekonywali, że niech spróbuje, bo "nie da się kontrolować internetu". Teraz sama Unia rękami amerykańskich koncernów chce Europejczykom cenzurować treści. Oczywiście wszystkie te ruchy mające na celu nałożenie knebla wykonuje się dla bezpieczeństwa użytkowników i w celu uwolnienia od mowy nienawiści, przemocy i fake newsów. Każdy pretekst jest dobry by społeczeństwo chwycić za twarz i ukrócić swobody. Niestety, każdy kij ma dwa końce. Im większa kontrola, tym łatwiej manipulować i przemycać treści destabilizujące. W samych Chinach internet jest i coraz powszechniejszy, i coraz dokładniej kontrolowany. Szczególnemu nadzorowi podlega Xinjiang, rozległa prowincja na zachodnich kresach, gdzie według ONZ milion Ujgurów, przedstawicieli miejscowej muzułmańskiej mniejszości, zamknięto w obozach reedukacji. Mają się w nich nauczyć miłości do partii i oduczyć islamu. Chiny twierdzą, że obozy służą walce z ekstremizmem. PiS z Putinem i samą Unią zmierzają do tego, by cała Europa tak wyglądała. Jak w czasach minionych państwa demokracji ludowej każde zamknięte w swoich granicach. Odpowiedz Link
diabollo Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 03.11.18, 18:16 Chiny eksportują cenzurę internetową. Z rosnącym sukcesem - alarmuje w nowym raporcie Freedom House Maria Kruczkowska Amerykańska organizacja, która monitoruje swobodę internetu na świecie, po raz kolejny ma dla nas złe wieści: kurczy się ona już ósmy rok z rzędu, co w sporej mierze jest efektem rosnących wpływów Chin. Pekin nie tylko potrafił poddać swój internet kontroli, ale i uczy tego kolejne kraje, eksportując własny model sieci na uwięzi. Mylił się Bill Clinton, który w 2000 r ogłosił nastanie nowego stulecia wolności, w którym „swobody będą szerzyć komórka i modem”. O Chinach amerykański prezydent wyrażał się z politowaniem: – Nie ma wątpliwości, że próbują okiełznać internet. Powodzenia! To jakby chcieć przyszpilić galaretkę do ściany. 18 lat po tych słowach świat już wie, że da się to zrobić. Coraz więcej krajów zapożycza od Chin ich model kontroli internetu, zaawansowane programy budowania baz danych użytkowników z systemem rozpoznawania rysów twarzy włącznie oraz sztukę manipulowania dyskusjami w sieci przy pomocy trolli i fake newsów. To globalne zjawisko: wolność internetu zmalała w 26 z 65 krajów objętych raportem, w tym w USA. – W epoce cyfrowej demokracje słabną, natomiast Chiny eksportują swój model cenzury i nadzoru sieci, który pozwala im kontrolować przepływ informacji zarówno we własnych granicach, jak i poza nimi – powiedział, prezentując raport prezes Freedom House Michael J. Abramowitz. Chiński model podbija świat Narzucenie chińskiej wersji cyberprzestrzeni ułatwia ekspansja handlowa turboładowanych Chin. Pekin twierdzi, że chodzi mu tylko o handel, ale jego firmy dostarczają oprogramowanie do kontroli sieci na nowych rynkach. A rząd je w tym wspomaga. Chiny biją światowe rekordy, jeśli chodzi o liczbę międzynarodowych seminariów na temat cyberbezpieczeństwa. Od początku 2017 r. wzięło w nich udział 36 z 65 państw występujących w raporcie, w tym kraje Bliskiego Wschodu i Azji Południowo-Wschodniej. Inspiracje chińskie widać w tym roku np. w Wietnamie, Tanzanii i Ugandzie, gdzie ogłoszono nowe przepisy, które mają wzmocnić bezpieczeństwo sieci. Poprzedziły je konsultacje z chińskimi specjalistami. Za sukcesem tego modelu stoją chińskie koncerny technologiczne. Dostarczyły już – bądź wkrótce to zrobią – sprzęt cyfrowy do co najmniej 38 z krajów objętych raportem i programy egzekwowania prawa w 18 krajach. Hejt, fake newsy, blokady A w globalnym internecie ubywa swobody. Zwalczanie fake newsów dostarcza pretekstu, by prześladować krytyków władz. Tak dzieje się już w 13 krajach, w tym w Rwandzie i Bangladeszu. Tymczasem szerzony za pośrednictwem Facebooka i innych komunikatorów hejt oraz rządowa propaganda i plotki przyczyniły się do wybuchu przemocy na Sri Lance, w Mjanmie (dawniej Birmie) i w Indiach. To konflikty o podłożu lokalnym, w których Chiny przypuszczalnie nie maczały palców. Jednak „kraj, który najbardziej nadużywa swobody internetu” – jak określa raport – ma w tym pewien udział. Pokazał bowiem autorytarnym rządom, jak zjeść ciastko i je mieć. Pekin sam pozwolił na rozkwit internetu, w tym roku liczba jego użytkowników sięgnęła tam 800 mln, ale jednocześnie dokładnie kontroluje przepływy z globalnej sieci do chińskiej. W efekcie powstał rodzaj intranetu z ograniczonymi wyjściami na zewnątrz. Na jego straży stoi Wielka Ściana Ognia (najbardziej rozbudowana na świecie), która blokuje dostęp do stron uznanych za wrogie. Więcej internetu, więcej kontroli W samych Chinach internet jest i coraz powszechniejszy, i coraz dokładniej kontrolowany. Szczególnemu nadzorowi podlega Xinjiang, rozległa prowincja na zachodnich kresach, gdzie według ONZ milion Ujgurów, przedstawicieli miejscowej muzułmańskiej mniejszości, zamknięto w obozach reedukacji. Mają się w nich nauczyć miłości do partii i oduczyć islamu. Chiny twierdzą, że obozy służą walce z ekstremizmem. – Śladem Chin cały legion krajów zmierza do cyfrowego autorytaryzmu przez przejmowanie ich modelu – mówi Adrian Shahbaz z Freedom House. Po ogłoszeniu raportu odezwał się rzecznik chińskiej dyplomacji. Lu Kang nazwał raport „bezpodstawnym”, a zawartym w nim informacjom zarzucił „brak profesjonalizmu i poczucia odpowiedzialności”. Potrzebna edukacja z „higieny cyfrowej” Stany Zjednoczone raport nadal zalicza do kurczącej się kategorii – krajów o „swobodnym” internecie. Jednak jego autorzy krytykują USA za cofnięcie zakazu przyznawania priorytetowej prędkości połączeń w zależności od zawartości czy przeznaczenia przesyłanej treści. „To cios dla praw obywatelskich i dla prywatności” – oceniają. Szczególnie niepokoi ich fakt, że atakom na niezależne media i na neutralność internetu przewodzi sam prezydent Donald Trump. Freedom House odnotowuje też wzrost dezinformacji i silnie stronniczych opinii na amerykańskich witrynach internetowych, zwłaszcza po ostatnich wyborach i w efekcie ingerencji w nie Kremla. Kongres USA ujawnił, że do 126 mln amerykańskich użytkowników Facebooka mogły trafić treści mające na celu skłócenie wyborców. W tym samym czasie na Twitterze wykryto dziesiątki tysięcy autentycznych kont i botów mających swoje korzenie w Rosji. Szukając rozwiązania, Freedom House apeluje do rządów o edukację w zakresie „higieny cyfrowej”, a do międzynarodowych operatorów – by przeciwstawiali się rządom, które posuwają się zbyt daleko. wyborcza.pl/7,75399,24122157,chiny-eksportuja-cenzure-internetowa-z-rosnacym-sukcesem.html Odpowiedz Link
diabollo Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 03.11.18, 18:20 Agencje USA kontrolujące internet: dobrze Chiny kontrolujące internet: źle Monopol internetowy USA: dobrze Próba budowania własnego internetowego monopolu przez Chiny czy Rosję: źle. USA wpływające na wybory w innych krajach: dobrze Rosja wpływająca na wybory w USA: źle. A ja jestem staromodny. Zło to zawsze zło. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 03.11.18, 18:30 A poza tym zjawisko bezrefleksyjnego entuzjazmu do internetu (myślałem, że już to się skończyło) przypomina mi zjawisko bezrefleksyjnego entuzjazmu do dzikiego kapitalizmu. W obu przypadkach tak bezkrytycznie rozentuzjazmowanych ludzi coś łączy: nie rozumieją jak działa internet, ani jak działa kapitalizm. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 04.11.18, 10:13 diabollo napisał: > A poza tym zjawisko bezrefleksyjnego entuzjazmu do internetu (myślałem, że już > to się skończyło) przypomina mi zjawisko bezrefleksyjnego entuzjazmu do dzikieg > o kapitalizmu. > W obu przypadkach tak bezkrytycznie rozentuzjazmowanych ludzi coś łączy: nie ro > zumieją jak działa internet, ani jak działa kapitalizm. Podziel się z gawiedzią refleksjami. Wyłuszcz jak działa internet i kapitalizm, skoro jako jedyny zostałeś obdarzony wiedzą. Bo wiesz, że nawet Einsteinowi można zarzucić, że wygaduje bzdury, a jego teoria względności to bzdura. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Chiny eksportują cenzurę internetową 04.11.18, 10:03 Dziękuję za wklejenie. Wyliczanka przednia. Przepisałeś z wypracowania starszaka? A on? Naoglądał się wystąpień członków partii i rządu? Odpowiedz Link