suender
16.01.19, 17:26
St. Kisielewski o Etyce Świeckiej pisze tak:
"Na pewno nie ma jasnej i jednoznacznej etyki świeckiej czy naukowej. Bo na czym miałaby się opierać? Na kryterium dobra społecznego? Kryterium takie nie jest jednoznaczne ani łatwe do zdefiniowania, a po za tym co zrobimy z człowiekiem, który je odrzuci, powie że społeczeństwo jako organizacja jest mu obojętne i że nie zamierza on temu społeczeństwu pomagać? (np. jak by wyglądał program moralności społecznej w społeczeństwie typu hitlerowskiego?). Na altruizmie, na zasadzie czynienia dobrze innym? Ale co jest dobre dla jednego, może być jednocześnie złe dla innego – brak tu wyraźnego ogólnego wskaźnika. Na jakimś przyrodniczym prawie natury? nie ma takiego prawa: natura sama przez się, bez człowieka, jest poza moralna dopiero świadomość ludzka wnosi do niej pojęcia moralne, a więc – nie ma jasnej i jednoznacznej etyki świeckiej."
Co o tym myślicie?
To tu: stefankisielewski.wordpress.com/2013/02/20/etyka-swiecka/
Zapraszam do dyskusji!