Czy moda jest etyczna?

07.02.19, 07:34
krytykapolityczna.pl/gospodarka/moda-szkodzi/
    • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 08.02.19, 00:26
      kultura masowa w ogóle jest szkodliwa. Nakręca biznes, ekonomię, ale w sposób sztuczny i jak widać z konsekwencji zagrażających samej egzystencji ludzkości, jest tworem propagandy tych którzy mają środki i wpływy by kontrolować i tworzyć takie masowe trendy. Ale taki jest nasz obóz koncentracyjny. Taka jest współczesna niewola, złota klatka. I to otwarta. Każdy może z niej wyjść, ale wymaga to odwagi...bycia sobą. Iść pod prąd. Szukać unikalności. oryginalności, w masowym bagnie. Niemniej żyjemy w czasach kiedy można. Ja w każdym razie nie mam z tym większego problemu. I nie chodzi o to by być wyzywającym, wystarczy być sobą, szukać swojej ekspresji, nie tracąc przy tym zupełnego kontaktu z wspólnotą. Można.
      • oby.watel Re: Czy moda jest etyczna? 08.02.19, 11:43
        budduga napisał:

        > kultura masowa w ogóle jest szkodliwa. Nakręca biznes, ekonomię, ale w sposób s
        > ztuczny i jak widać z konsekwencji zagrażających samej egzystencji ludzkości, j
        > est tworem propagandy tych którzy mają środki i wpływy by kontrolować i tworzy
        > ć takie masowe trendy. Ale taki jest nasz obóz koncentracyjny. Taka jest współc
        > zesna niewola, złota klatka. I to otwarta. Każdy może z niej wyjść, ale wymaga
        > to odwagi...bycia sobą. Iść pod prąd. Szukać unikalności. oryginalności, w maso
        > wym bagnie. Niemniej żyjemy w czasach kiedy można. Ja w każdym razie nie mam z
        > tym większego problemu. I nie chodzi o to by być wyzywającym, wystarczy być sob
        > ą, szukać swojej ekspresji, nie tracąc przy tym zupełnego kontaktu z wspólnotą.
        > Można.

        Oczywiście masz absolutną rację. Kultura masowa trafiająca do mas, na którą masy stać powinna być zastąpioną kulturą elitarną, hermetyczną, trafiającą do wybranych. Taką właśnie słuszną kulturę preferuje nasz mini ster od kultury. Po co nam obsypywane nagrodami produkcje, na które walą tłumy jak "Kler" czy "Ida"? Potrzebujemy sztuki słusznej, głębokiej, zaangażowanej, na którą trzeba chętnych brać z łapanki i zwozić autokarami rozprowadzając bilety po szkołach i zakładach pracy. Potrzebujemy takiej sztuki jak dzieła Nieznalskiej, jaja na krzyżu, koło której nikt nawet się nie zatrzyma oprócz oczywiście katolików. Am i oni nie po to, żeby podziwiać, tylko żeby oburzyć się, poczuć znieważonym i wszcząć larum. Ostatnio dołączyły do nich feministki, które też wszystko obraża, oburza i znieważa, we wszystkim dopatrują się seksizmu, nawet wtedy, gdy z własnej i nieprzymuszonej woli robią striptiz.

        Wywód dotyka bardzo istotnych kwestii. Grzechem śmiertelnym jest nakręcanie biznesu, ekonomii, ale w sposób sztuczny i jak widać z konsekwencji zagrażających samej egzystencji ludzkości. Biznes należy nakręcać w sposób naturalny za pomocą dotacji, dopłat i subwencji, ponieważ tylko wtedy nie zagraża egzystencji.

        Oczywiście człowiek jest wolny, ma wolną wolę i o tym czyj obraz sobie na ścianie powiesi, na jaki spektakl teatralny, koncert do filharmonii pójdzie, jaki film obejrzy czego posłucha decyduje sam. Ale zawsze decyduje źle i wiedzą to nie tylko ci, którzy mają bezpośredni kontakt z istotami wszechwiedzącymi, ale także wszyscy nawiedzeni, którzy też wiedzą wszystko, z tym, że lepiej. Ich marzeniem jest przekształcenie dzisiejszej otwartej złotej klatki w zamokniętą z nimi w roli strażników. I zawsze znajdują pomagierów, którzy wiedzą, że pomocnik nadzorcy też będzie miał zapewnione dostatnie życie.
        • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 08.02.19, 12:55
          kultura masowa jest być może tylko tymczasowym stadium w rozwoju mentalności społeczeństwa ku większej indywidualizacji i wolności wyboru. Masowe produkcje takie jak Kler wywołują masowe histerie i zrzucanie odpowiedzialności na jedną stronę, z której robi się kozła ofiarnego. Akurat pan minister Gliński nie reprezentuje żadnej odwrotności kultury masowej tylko jest jej jak największym zwolennikiem, w wydaniu patriotyczno-nacjonalistycznym. Obsypywanie nagrodami często kończy wszelką dyskusję zasypywaniem faktycznej pracy nad przemianą chorej rzeczywistości. Zresztą czy ja mówiłem o likwidacji kultury masowej? Nie. Tylko o jej dominacji jako o stanie zboczonym. Nie, biznesy można nakręcać w sposób wolnorynkowy. A sztukę wystarczy nie cenzurować. Dotacje polityczne zawsze będą miały swoje preferencje. A tu chodzi o pozostawianie artystom swobody ekspresji, jak też pewnego materialnego wsparcia bez osądzania czy owoc ich twórczości przynosi natychmiastowe zyski. We wszystkim trzeba trzymać pewien umiar. A Ty jak widzę masz skłonność do popadania z jednej skrajności w następną. Typowy symptom polskiej choroby na Absolutyzm. Ale nie ja będę Twoim darmowym psychiatrą. Komuna już dawno się skończyła. A kto w niej utknął mentalnie, ten może ma frajdę z ujadania i kwękania. Ale, do wyboru do koloru. Jeden lubi miód, drugi lubi smród.
          • oby.watel Re: Czy moda jest etyczna? 08.02.19, 13:26
            budduga napisał:

            > A Ty jak widzę masz skłonność do popadania z jednej skrajności w następną.
            > Typowy symptom polskiej choroby na Absolutyzm. Ale nie ja będę Twoim
            > darmowym psychiatrą. Komuna już dawno się skończyła. A kto w niej utknął
            > mentalnie, ten może ma frajdę z ujadania i kwękania. Ale, do wyboru do
            > koloru. Jeden lubi miód, drugi lubi smród.

            Czyli powiadasz, że mam skłonności... A udało Ci się dostrzec o czym mowa? Na obsypywany nagrodami "Kler" udało się dobrowolnie do kina kilkanaście milionów osób. Dlaczego takiego sukcesu nie powtórzył "Smoleńsk"? Potrafisz swym sokolim okiem dostrzec powód skłonności ludzi do niechodzenia na słuszne filmy? Dlaczego swoimi pieniędzmi wspierają stan zboczony?
            • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 09.02.19, 02:50
              odnoszę wrażenie że w wypadku Kleru, społeczeństwo zareagowało na wewnętrzną, często nieuświadomioną potrzebę zanalizowania problemu od którego na codzień ucieka, nie chce go dostrzegać, gdyż jest to chory układ, który domaga się zmiany, przewartościowania relacji Kościół-społeczeństwo, wysiłku...umysłowego, być może zorganizowania się i stworzenia niezależnych struktur społecznych kontrolujących działalność KK, tak na wzór powiedzmy na Zachodzie niezależnych organizacji konsumenckich sprawdzających faktyczną jakość produktów spożywczych. Społeczeństwo konsumpcyjno-katolickie nie jest przygotowane do takich zadań. Nie lubi komplikacji i kompleksowości. Liczy się blichtr i po łebkach. To tak jak z prześladującym człowieka snem którego treść choć bardzo ciekawa (z nie wiadomych rzecz jasna powodów), to jednak jakoś 'obraża' świadome poukładane normy świata na jawie, dotykając jakiejś palącej wewnętrznej kwestii, którą świadomość stara się wypierać. Człowiek nakręcony konsumpcyjnie, zniewolony pracoholizmem i propagandą zmysłowej obłudnej radochy w systemie kapitalistycznym, ma wobec tego stosunek typowo dziecięcy, ambiwalentny. Pociąga i odpycha go jednocześnie.Dlatego tłumy walą. Ale nie jest to jeszcze poziom dojrzałej refleksji. Świetna sprawa, ale to jeszcze jest płycizna, to dopiero zalążek z którego może wyniknąć coś dobrego a może tylko martwy płodzik. Oklaski i satysfakcja mas z zobaczenia na własne gały kilku zboczonych brudów KK i dupy biskupa Gajosa, jest w dużej mierze satysfakcją zawistnych prymitywów, którzy nie widzą jeszcze że sami są umaczani w tym bagnie po uszy i współodpowiedzialni za ten stan rzeczy. Ba, być może taka jednostronna wizja utwierdza masy w przekonaniu że winni są ONI. Ci zboczeńcy w sukienkach. Kościół obojętnie jak brudny bu nie był, ma swój program 500 + srebrniczków. Nazywa się Tradycja. Siła tradycji jest chyba mocniejsza tutaj od prawdy. Mówi się że miłość jest ślepa. Obawiam się że tradycja jest i ślepa i głucha na wszelkie ewentualności zmiany. KK dostarcza tradycje i ceremonie które są gwarantem stabilizacji i bezpiecznego ukrywania się człowieka w bezmózgowej masie na poziomie niewinnego infantyla. A dodatkowo wiara w irracjonalność po życiu doczesnym osłabia wrażliwość na cierpienie niewinnych istot. Ponadto głębszą refleksyjność pobudza się poprzez przedstawianie problemu w świetle konfliktowości przeciwnych stron która wydaje się nie do pogodzenia, tak żeby widz sam musiał sobie dopowiedzieć i odpowiedzieć gdzie jest prawda, gdzie moralność, komu wybaczyć etc. I miałby spory dylemat jak się z tym uporać. Ale obawiam się że wówczas drzwi i okna kin nie otwierałyby się tak chyżo. No a w ogóle przedstawienie zła jako powabnego piękna któremu trudno się oprzeć, to już jest majstersztyk w rodzaju Raju Utraconego. Wcale nie musi być popularny ażeby oddziaływać przez pokolenia. Osobiście wolę Pokot A. Holland. Więcej wymaga od widza niż Kler.. Zwalanie wszystko na klechów to łatwizna która służy głównie niskim popędom niewiniątek lubujących się swoją jałową egzystencją.
    • suender Re: Czy moda jest etyczna? 08.02.19, 15:36
      diabollo 07.02.19, 07:34

      > Czy moda jest etyczna?

      Po przeczytaniu tego artykułu muszę znowu wypowiedzieć się dobitnie w aspekcie Kodeksu ETYCZNEGO, co mało kto z wypowiadających się tu uskutecznił.
      Pani Monika Krawczykowska jako wyznawczyni głównie światopoglądu ekologicznego (działaczka Greenpeace Polska) wprawdzie nie za bardzo wyjaśniła na czym jej ETYKA polega, ale zdradziła iż za DOBRO uważa to co jest "zdrowe" głównie dla planety ZIEMIA, - cóż tacy ludzie też są ......

      Ale do rzeczy: Problem ze zrozumieniem tej kobiety jest taki, że promuje by ludzie kupowali produkty głównie pochodzenia naturalnego (bez dodatków chemicznych), przy czym wyklucza też materiały pochodzenia zwierzęcego dla dziewiarstwa i innego szwalnictwa. Sama zauważa, że teki materiały są jednak drogie, ale są słuszne dla ekologii. Ale konkretnie nie za bardzo uzasadnia skąd ta ich "drogość" pochodzi i skąd ludzie mają na te drogie materiały wsiąść pieniądze?
      Stara zasada ekonomiczna pszczół powiada: "Towar tańszy wypiera towar drogi!", więc po co ten apel Krawczykowskiej do szeregowego klienta, a nie do rządzących, by oni metodą sterowania podatkowego regulowali sprawy ekologiczne.

      Ale wracając do owej "drogości": Dlaczego ona promując drogie naturalne towary odzieżowe, nie pomyśli, że wahniecie rynku klienckiego w tym kierunku spowoduje utratę pracy milionów szyjących do tej pory tą tanią odzież!, - co z tymi ludźmi zrobić? Dla większości biedaków i średniaków co do zasobności portfela, droga odzież będzie nie dostępna lub b. mało dostępna. Co ona takim zaproponuje?: - odzienie z liści bambusa lub liści łopianu?

      Ta dziewczyna wygląda na zagubioną w kwestiach makroekonomicznych i tak sobie gaworzącą. Czy takimi "monadrościami' może się w ogóle przysłużyć ETYCE, - wątpię...

      Pozdr.
      • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 09.02.19, 02:54
        Mój ś.p. eks-teść, Litwin jak się patrzy, mawiał że przed wojną człowiek wchodził na drzewo boso, a schodził w butach.....
        • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 09.02.19, 03:29
          ale tak nieco poważniej, obawiam się że większość pozytywnych zmian na tym padole, obojętnie czy w systemach demokratycznych czy opresyjnych, została zainicjowana i nierzadko wykonana osobiście, oddolnie, stawiając polityków i biznes pod ścianą.W ten sposób wymuszając kompromis. To są zresztą współ-istniejące pod wzajemną presją elementy. Posiadacze środków produkcji, wykonawcy, odbiorcy, etc. Oczekiwać od państwa że załatwi coś dla ludzi samo z siebie, to raczej słodka iluzja, promująca pasywność społeczną, z której wynikają konsekwencje natury również politycznej.Gdyż społeczeństwo w państwie socjalnym jest najbardziej podatne na manipulacje cwaniaków, którzy hordami zasiedlają stołki w korycie władzy. Gdyż ludzie są zbyt słabi z powodu uzależnienia od rozdawczości państwa. Trzeba wywierać presję, być jakoś aktywnym. Przykład może z Francji gdzie na ulice wychodzą ludzie z byle powodu bronić swoich wartości.
          Ta pani ma ciekawą... etykę... z Natury Matki Ziemi rodem. Co robić z tymi którzy utracą pracę? Może dać im solidną odprawę i możliwość edukacji, przekwalifikowania się. Jedni zapiją się na śmierć. Inni docenią wolność, będą mieli czas na czytanie, może podróżowanie, będą bardziej sobą, a może nawet urodzą jakąś większą wrażliwość, świadomość. Społeczeństwo na tym skorzysta. Jedni użyźnią glebę a drudzy na niej rozkwitną.
    • budduga Re: Czy moda jest etyczna? 13.02.19, 00:31
      moda to jedna sprawa, ale dostępność do wysokiej jakości naturalnych rzeczy, ubrań, materiałów, w miarę estetycznych i zdrowych, robi się luksusem. Musiałem od jakiegoś czasu, zupełnie jak za komuny, sam sobie szyć to co lubię, albo łatać, przerabiać ulubione, zużyte wdzianka. Z tym że ręczna robota jest pracochłonna, więc przymierzam się do sprawienia sobie maszyny do szycia. Zawsze jest jakieś wyjście, byleby zachowywać aktywność i za dużo nie biadolić. Nie ma tego złego co by na dobre człowiekowi nie wyszło. To samo z przemysłem farmaceutycznym. Ale to już inna śpiewka....
      • diabollo Re: Czy moda jest etyczna? 13.02.19, 07:37
        Z jednej strony jestem uzależniony od mody i dobrych ubrań, z drugiej strony troszeczkę znam Indie, Pakistan i Bangladesh i jak wygląda przemysł tekstylny świata, tego świata...
        Kłaniam się nisko.
        • uff.o Re: Czy moda jest etyczna? 13.02.19, 18:26
          jeśli już muszę coś kupić to wspieram artystów, w szczególności z Nepalu. Jakoś bardziej pokładam rozum i wiarę w etyczne działanie takich środowisk. Ale to chyba dobrze że przynajmniej w obliczu (ujawnionego) dziejącego się zła, człowiek bez wyobraźni jest zmuszony, ażeby przetrwać, do zweryfikowania całej struktury biznesu. Skoro za mało jest wyobraźni, to trzeba czekać na bardziej zmysłowo docierające do mózgów dowody że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Zawsze twierdziłem że człowiek zminimalizuje zło, destrukcyjność, w miarę zdolności do wyobrażania sobie konsekwencji własnych czynów, biznesowych przedsięwzięć, etc. Do tego służy również doświadczenie i rozum, a dzięki technologii, nauka wyciągnięta na jednym końcu globu z jakiegoś strasznego doświadczenia, może służyć mądrością na drugim końcu, ba, wszystkim innym. Kto ma uszy, oczy, rozum i serce otwarte. Tylko że krótkowzroczność, doraźny zysk lub doraźne dobro społeczne, mogą utrudniać ustanowienie właściwych priorytetów. Poza tym słyszałem że wielu nadzianych biznesmenów, bankierów, to dzieci z rozbitych rodzin, z wielkimi ranami osobowościowymi, wychowani bez ojców, rozpieszczeni, z niezaleczonym poczuciem krzywdy etc., więc trudno od nich oczekiwać zdrowych, etycznych zachowań, dojrzałej odpowiedzialności, wysokiej inteligencji (z rozbudzoną wyobraźnią twórczą, rzecz jasna).
          Pozdrawiam
    • privus Re: Czy moda jest etyczna? 13.02.19, 18:35
      W zasadzie każde środowisko ma lub może mieć nie tylko swoją modę, ale także moralność.
Pełna wersja