Czy etyczne jest wciskanie ludziom...

07.02.19, 10:19
... religijnych zabobonów o wielkim i dobrym mizmu z brodą na chmurce, który tak bardzo kocha swoich wyznawców, że z miłości do nich musiał zamordować własnego syna i wychłeptać jego krew, co na pamiątkę chłeptania wyznawcy symbolicznie ciągle pożeraja ciało i piją krew tego syna mizmu, którego z resztą też bardzo kochają.

W ogóle to ta miłość syna i ojca (obiektywnie patologiczna), wyznawców do obu i odwrotnie zapewni wyznawcą wieczne życie w raju po śmierci.
Oczywiście dla nie-wyznawców żywego, ale ciągle zjadanego syna mizmu, czekają po śmierci wieczne tortury (zawsze mam wrażenie, twórcy zabobonów byli niezłym dewiantami seksualnymi, to ciągle sado-maso, kanibalizm, zapładniane dziewice, etc).

Można pytać dalej, czy etyczne jest czerpanie gigantycznych profitów finansowych ze wciskania ludziom takich bzdur?

Czy etyczne jest tworzenie ponadnarodowych korporacji do dojenia ludzi z pieniędzy i przechwytywania wpływów i władzy przy pomocy powyższych zabobonów?

Czy etyczna może być praca dla takiej korporacji?

Kłaniam się nisko.
    • oby.watel Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 07.02.19, 17:34
      Nie ma odważnych by zmierzyć się z wyzwaniem? Wszyscy z podkulonymi ogonkami pouciekali do mysich norek?
    • suender Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 07.02.19, 20:44
      diabollo 07.02.19, 10:19

      > ... religijnych zabobonów o wielkim i dobrym

      Dopóki autor wątku nie poda jednoznacznej i powszechnie akceptowanej definicji ZABOBONU rozpoczęcie racjonalnej dyskusji jest niemożliwe.

      Pozdrawiam uprzejmie.
      • walmart.ca Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 05:05
        Chociaż nie jestem autorem wątku, podaję definicję ze słownika języka polskiego PWN:

        zabobon «ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych, które mogą sprowadzić na kogoś nieszczęście lub ustrzec go przed nim»
        • suender Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 09:42
          walmart.ca 08.02.19, 05:05

          > zabobon «ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych,
          > które mogą sprowadzić na kogoś nieszczęście lub ustrzec go przed nim»

          Wszystko pięknie ładnie, gdyby nie to, że ta definicja jest już dawno podważona przez zwaśnione strony.
          Uważa się ja za definicję z gumy, co da się naciągnąć dla większości światopoglądów. Przykładowo: Wyznawcy religii ateistycznej ZABOBON zarzucają chrześcijanom, a ci nie są im dłużni i odwzajemniają się zarzutem ZABOBON tym pierwszym.

          Trzeba znaleźć inną definicję, a jak brak takowej to ją sformułować, choćby tylko na potrzeby tego forum.

          Pozdr.
          • diabollo Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 10:20
            Ateizm to taka sama religia jak niezbieranie znaczów pocztowych to hobby.

            Z logiką u zabobonnych nie może być najlepiej, wszak w przeciwnym razie nie byliby zabobonni.

            Kłaniam się nisko
            • suender Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 11:49
              diabollo 08.02.19, 10:20

              > Z logiką u zabobonnych nie może być najlepiej, wszak w przeciwnym razie nie byliby zabobonni.

              Z powyższego wyraźnie widać jak na dłoni, że prawdziwa definicja ZABOBONU jest koniecznie potrzebna.
              W ten sposób obydwie zwaśnione strony mogłyby poważnie podyskutować, bo na razie to tylko takie wzajemne podpuszczanie się.
              Cbdo.

              Odkłaniam się nisko.
              • diabollo Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 11:53
                Czcigodny Walmart wszak jasną, słownikową definicję przytoczył, której możemy się trzymać.

                Kłaniam się nisko.
                • budduga Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 12:19
                  u Brucknera w słowniku etymologicznym: zabobon - bobo, 'straszydło', bobak. częste u Potockiego: 'straszyć dzieci bobem'. W mitologii greckiej straszydło: Baubo (nocna).

                  Stąd może: robak. Ale skoro straszydło to może od pierdzenia po bobie? I to nocnego pierdzenia. Wtedy dzieci najbardziej mogą być wystraszone, bo nie dość że smród to jeszcze nic nie widać!
                  Wypisz wymaluj, prawdziwy zabobon!
                  A od Boba do Boga droga niedaleka!
                  • suender Statystyka Cię zabije, a licznik .... 08.02.19, 13:02
                    budduga 08.02.19, 12:19

                    > A od Boba do Boga ......

                    Statystyka Cię zabije!, - a licznik niemiłosiernie tyka:

                    Budduga: 15 użycie terminu religijnego (słownie: piętnaste!)

                    Suender: 0 użyć terminu religijnego ....

                    Pozdr.
                    • budduga Re: Statystyka Cię zabije, a licznik .... 11.02.19, 01:43
                      informuję skrupulatnie, gdybyś się martwi, iż żadna statystyka mnie nie zabija. Mam się dobrze.I moja religijność też.
                      Natomiast obawiam się że u Ciebie coś z głową....Może statystyka już Ci coś uszkodziła, skoro tak Ci się percepcja wykoślawiła?

                      Suender: 0 użyć terminu religijnego ....
                      Statystyka Cię zabije!, - a licznik niemiłosiernie tyka:
                      • oby.watel Re: Statystyka Cię zabije, a licznik .... 11.02.19, 10:24
                        Panowie chapeau bas. Aż serce rośnie jak się czyta mądre wpisy mądrych ludzi. Pamiętam, że na tak wysokim poziomie dyskutowaliśmy w przedszkolu.
          • oby.watel Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 12:15
            Jak w prosty sposób udając zaangażowanie uciec od problemu? Wystarczy mnożyć przeszkody i rżnąć głupa. Najpierw

            suender napisał:
            > Dopóki autor wątku nie poda jednoznacznej i powszechnie akceptowanej definicji
            > ZABOBONU rozpoczęcie racjonalnej dyskusji jest niemożliwe.

            Potem
            suender napisał:
            > Wszystko pięknie ładnie, gdyby nie to, że ta definicja jest już dawno podważona
            > przez zwaśnione strony.

            Skoro ta definicja jest dawno podważona, to jak brzmi niepodważona? Tego Suender nie napisał. Ale nie można Mu mieć za złe, że nie rozumie znaczenia użytych określeń. Obawy może budzić fakt, że skoro definicje słownikowe podważa, to może w dowolnej chwili zakwestionować znaczenie dowolnego słowa. Na razie nie rozumie jednego, więc nie pozostaje nic innego niż dostosować wpis autora wątku do możliwości umysłowych dyskutanta.
            __________________________________________

            Czy etyczne jest przekonywanie ludzi o istnieniu wielkiego i dobrego mizmu z brodą na chmurce, który tak bardzo kocha swoich wyznawców, że z miłości do nich musiał skazać na śmierć własnego syna, który jest jednocześnie w jednej trzeciej nim samym, i wychłeptać jego krew, co na pamiątkę chłeptania wyznawcy symbolicznie ciągle pożerają ciało i piją krew tego syna mizmu, którego zresztą też bardzo kochają?

            Oczywiście dla nie-wyznawców żywego, ale ciągle zjadanego syna mizmu, czekają po śmierci wieczne tortury (zawsze mam wrażenie, twórcy tych opowieści byli niezłym dewiantami seksualnymi, to ciągłe sado-maso, kanibalizm, zapładniane dziewice, etc).

            Można pytać dalej, czy etyczne jest czerpanie gigantycznych profitów finansowych z wciskania ludziom takich bzdur?

            Czy etyczne jest tworzenie ponadnarodowych korporacji do dojenia ludzi z pieniędzy i przechwytywania wpływów i władzy przy pomocy powyższych zabobonów?

            Czy etyczna może być praca dla takiej korporacji?
            __________________________________________

            Jeśli okaże się, że
            > Dopóki autor wątku nie poda jednoznacznej i powszechnie akceptowanej definicji
            > MZIMU rozpoczęcie racjonalnej dyskusji jest niemożliwe.
            to wtedy będziemy się martwić.
            • suender Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 13:24
              oby.watel 08.02.19, 12:15

              > Czy etyczne jest przekonywanie ludzi o istnieniu wielkiego i dobrego mizmu ......

              Powyższe jest (jak już pisałem) tak zwanym wzajemnym PODPUSZCZANIEM się!

              Takiego stylu dyskusji nie da się uniknąć, bez znalezienie prawdziwej i powszechnie uznawanej definicji ZABOBONU.
              Powtarzam, jak takowej nie uda się nam znaleźć, trzeba taką koniecznie sformułować wg. zapodanych wymagań.
              W przeciwnym razie ja umywam ręce od stosowania języka typu: "Podpuszczanie się wzajemne.", co tutaj co-poniektórzy próbują przemycać.
              Ja się na coś takiego nie piszę!, ja jestem człowiekiem do zgody i fanem meteorytyki.

              Dziękuję za uwagę, - i pozdrawiam wszystkich dyskutantów.

              P.S. Dzisiaj jest piątek, ósmy luty, dzień roztropnego człowieka Bakhita.
              Prowadźmy zatem ROZTROPNE dyskusje !
              • oby.watel Czy etyczne jest rżnięcie głupa? 08.02.19, 13:42
                suender napisał:
                > Powyższe jest (jak już pisałem) tak zwanym wzajemnym PODPUSZCZANIEM
                > się!


                Jeśli tak jest, to czymże jest domaganie się definicji słowa, które NIE ZOSTAŁO UŻYTE?

                > Takiego stylu dyskusji nie da się uniknąć, bez znalezienie prawdziwej i pows
                > zechnie uznawanej definicji ZABOBONU.


                Myślę, że nie tylko. Takiego stylu dyskusji nie da się uniknąć także bez znalezienie prawdziwej i powszechnie uznawanej przez Suendera definicji KARBURYZACJI. Na początek oczywiście.

                > Powtarzam, jak takowej nie uda się nam znaleźć, trzeba taką koniecznie sformuło
                > wać wg. zapodanych wymagań.

                To ją sformułuj a nie żądaj tego od innych tylko po to, żeby podaną definicję zanegować.

                > W przeciwnym razie ja umywam ręce od stosowania języka typu: "Podpuszczanie się
                > wzajemne.", co tutaj co-poniektórzy próbują przemycać.

                Nie wstyd Ci, że przystępujesz do dyskusji z nieumytymi, po czym grozisz, że umyjesz? Do stołu też siadasz grożąc, że jak Ci nie będzie smakowało, to umyjesz ręce?

                > Ja się na coś takiego nie piszę!, ja jestem człowiekiem do zgody i fanem meteor
                > ytyki.

                Potrafisz to jakoś uprawdopodobnić?

                > Dziękuję za uwagę, - i pozdrawiam wszystkich dyskutantów.

                Nie dziękuj wyznam Ci szczerze, nie jesteś pierwszym, który nogi za pas bierze.
      • budduga Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 13:15
        ja mogę zapodać definicję zabobonu, choć obawiam się że powszechna akceptowalność jest tu warunkiem od razu z mety uniemożliwiającym jego spełnienie, jak też wyrazem iż osoba go stawiająca wyrokuje iż może na ten temat 'dyskutować' tylko ze swojej jedynie uprawnionej pozycji. Zabobon i zabobonnicy nie mają tu nic do powiedzenia, ale jak chcą i muszą to proszę bardzo. Mogą mnie w dupę całować!

        Niemniej moja definicja zabobonu jest następująca: Nie dość że smród to jeszcze nic nie widać!


        Dopóki autor wątku nie poda jednoznacznej i powszechnie akceptowanej definicji ZABOBONU rozpoczęcie racjonalnej dyskusji jest niemożliwe.

        • suender Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 13:28
          budduga 08.02.19, 13:15

          > Dopóki autor wątku nie poda jednoznacznej i powszechnie akceptowanej
          > definicji ZABOBONU rozpoczęcie racjonalnej dyskusji jest niemożliwe.

          Bardzo popieram Twoją tezę!

          Pozdr.
          • oby.watel Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 13:48
            suender napisał:
            > Bardzo popieram Twoją tezę!

            Którą? Tę może?

            budduga napisał:
            > Mogą mnie w dupę całować!

            Potrzeba pieszczot u niektórych jest przemożna. W górę sutanna i hosanna!
    • budduga Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 00:14
      no właśnie, kiedyś to samo pytanie zadawał sobie Abraham kiedy mu Bóg kazał ofiarować jedynego syna Izaaka. Trzeba tak długo walić zakutym łbem w taki absurd, ażeby w końcu urodzić własną aktywność, poprzez bunt wobec konwencjonalnej obłudy. Nie tak łatwo budzić się z bierności. Trzeba wiele absurdów i paradoksów przełknąć, nie tylko biblijnych. Życie pełne jest takich absurdów.
      • budduga Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 00:29
        absurd budzi do buntu i głębszej aktywności. I do faktycznego wglądu w rzeczywistość. Chwała absurdom!
    • ur-nammu Re: Czy etyczne jest wciskanie ludziom... 08.02.19, 13:20
      diabollo: Czy etyczne jest wciskanie ludziom religijnych zabobonów o wielkim i dobrym mizmu z brodą na chmurce, który tak bardzo kocha swoich wyznawców, że z miłości do nich musiał zamordować własnego syna i wychłeptać jego krew, co na pamiątkę chłeptania wyznawcy symbolicznie ciągle pożeraja ciało i piją krew tego syna mizmu, którego z resztą też bardzo kochają.
      To, co opisałeś w tym fragmencie, nie jest zabobonem, ponieważ zabobon to wierzenia lub praktyki religijne występujące w danej zbiorowości w formie przeżytku społecznego, nie mającego oparcia w panującym systemie wierzeń i obrzędów; zabobon zwykle ma odniesienia do magii lub wróżbiarstwa i koncentruje się na przyczynie i skutku. W opowieści o miłości chrześcijańskiego Boga do ludzi nie ma przeżytku społecznego, a więc zabobonu, ponieważ chrześcijanie nadal w to wierzą.

      Twoje pytanie nieco przeformułuję:
      Czy etyczne jest wciskanie ludziom treści religijnych?

      W dzisiejszym świecie dysponujemy narzędziami pozwalającymi na odróżnienie tego, co racjonalne, od tego, co nieracjonalne. Racjonalne są nauka i technika oraz wszystko to, co z nich wypływa. Nieracjonalne są religie, nieracjonalna bywa też sztuka. W świecie, w którym dostępne są dobra wynikające z podejścia racjonalnego, propagowanie idei nieracjonalnych wydaje się niewłaściwe, a więc nieetyczne, ponieważ zwykle prowadzi do zacofania. Religia to relikt przeszłości, który kładzie się cieniem na teraźniejszości. Na szczęście ten relikt słabnie w najbardziej zaawansowanych częściach świata.

      diabollo: Można pytać dalej, czy etyczne jest czerpanie gigantycznych profitów finansowych ze wciskania ludziom takich bzdur?
      Biznes polegający na wciskaniu ciemnoty nie jest etyczny, ale z drugiej strony warto pamiętać, że w społeczeństwie zapotrzebowanie na ciemnotę jest nadal spore.

      diabollo: Czy etyczne jest tworzenie ponadnarodowych korporacji do dojenia ludzi z pieniędzy i przechwytywania wpływów i władzy przy pomocy powyższych zabobonów?
      Tworzenie oszustwa na większą skalę możliwe jest wówczas, gdy oszustwo na mniejszą skalę ma się dobrze. Powstaje pytanie, czy oszustwo na większą skalę jest mniej etyczne niż oszustwo na mniejszą skalę. Być może.
Pełna wersja