Etyka mentalności Kalego

21.02.19, 15:00
Przykład:
Składam wniosek do Sądu o ukaranie osób nie przestrzegających prawa właściwego dla tego Organu, a sam nie uznaję prawa, na którego straży stoi ten Sąd...

Wątek zainspirowany artykułem: krytykapolityczna.pl/kraj/diduszko-z-watykanu-spotkanie-z-papiezem-pedofilia-kosciol/


PS
Kłaniam się najniżej jak potrafię smile
    • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 21.02.19, 15:14
      O czyj Organ chodzi?
      • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 21.02.19, 17:33
        oby.watel napisał:

        > O czyj Organ chodzi?
        >


        Kościól jest ciałem (Mistyczne Ciało Chrystusa), więc chodzi o organ najważniejszy... czyli głowę (Papież jest Widzialną Głową Kościoła).
        Jeśli składam wniosek do Ojca Świętego o odwołanie Biskupa, to powinienem respektować prawo kościelne, czyż nie?

        Podobnie jest przecież ze składaniem wniosku np. do Sądu Pracy. Jeśli liczę na uzyskanie sprawiedliwego wyroku, sam powinienem przestrzegać przepisy kodeksu pracy itd. itp...
        • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 21.02.19, 19:15
          Masz absolutną rację. Jeśli składasz wniosek o odwołanie biskupa, to powinieneś respektować prawo kościelne. Ale przecież nie złożyłeś żadnego wniosku, więc w czym problem?
          • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 07:59
            oby.watel napisał:

            > Masz absolutną rację. Jeśli składasz wniosek o odwołanie biskupa, to powinieneś
            > respektować prawo kościelne...

            Pełna zgoda, bo Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 1417 właśnie o tym mówi, że w Kościele katolickim każdy wierny może przedstawić swoją sprawę Ojcu Świętemu jako Najwyższemu Pasterzowi.
            Wierny, to znaczy, taki, który wiąże się z Kościołem świadomie, ze zrozumieniem i na zawsze, uznaje i przestrzega prawo kościelne i jest posłuszny Ojcu Świętemu i Biskupowi miejsca.
            • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 08:59
              No i w czym problem? Jaki jest związek kan. 1417 z deklaracją, że
              > Składam wniosek do Sądu o ukaranie osób nie przestrzegających prawa właściwego
              > dla tego Organu, a sam nie uznaję prawa, na którego straży stoi ten Sąd...

              O jakie prawo chodzi? I co ma piernik do wiatraka? Jakie znaczenie ma czy ktoś uznaje prawo skoro to prawo obowiązuje, a ten, kto uznaje nie przestrzega go? Złodziej, który nie uznaje prawa zabraniającego kradzieży, nie możne złożyć wniosku o ukaranie osób, które go okradły?
              • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 09:37
                oby.watel napisał:

                > Złodziej, który nie uznaje prawa zabraniającego kradzieży, nie możne złożyć wnio
                > sku o ukaranie osób, które go okradły?
                >


                Wszystko można, ale nie wszystko jest etyczne.
                W tym przypadku mamy przykład mentalności Kalego:
                pl.m.wiktionary.org/wiki/moralność_Kalego
                • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 11:41
                  a2-a napisał:

                  > Wszystko można, ale nie wszystko jest etyczne.
                  > W tym przypadku mamy przykład mentalności Kalego:
                  > Moralność Kalego

                  Trudno nie spostrzec, że wszystko można. Można nawet mentalność zrównać z moralnością. Co nie dziwi, ponieważ mentalność Kalego to cecha moralistów chrześcijańskich. Chrześcijanie twierdzą, że Bóg stworzył człowieka, ale prosić boga o cokolwiek może wyłącznie uprawniony. Ale o tym kto jest uprawniony i kogo Bóg wysłucha nie decyduje Bóg, lecz chrześcijanin, który w swoim mniemaniu przewyższa Boga pod każdym względem więc przyznał sobie prawo osądzania i wyrokowania w jego imieniu.
                  • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 11:52
                    Bóg w tej kwestii wypowiedział się jasno w przypowieści o źdźble i belce w oku: pl.m.wiktionary.org/wiki/źdźbło_w_oku_bliźniego_widzisz,_a_belki_w_swoim_nie_dostrzegasz
                    • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 12:14
                      a2-a napisał:

                      > Bóg w tej kwestii wypowiedział się jasno w przypowieści o źdźble i belce w oku: pl.m.wiktionary.org/wiki/źdźbło_w_oku_bliźniego_widzisz,_a_belki_w_swoim_nie_dostrzegasz

                      Nieprawda. Bóg powiedział oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec. Zacytowałeś nie boga, lecz jego syna, który w owym czasie był niczym nie wyróżniającym się człowiekiem.

                      Ale masz absolutną rację. Bardzo słusznie czynisz posypując głowę popiołem i przyznając, że widzisz źdźbło w oku kobiety, która zrobiła to, czego nie mieli odwagi zrobić katolicy, a w swoim nie tylko nie widzisz belki, ale jeszcze potępiasz ją za czyn godny Chrystusa, dzięki któremu i Ty masz szansę na zbawienie. Nie wstyd Ci, że nie tylko stchórzyłeś, ale na dodatek wieszasz psy na kimś, kto zrobił to, co Ty powinieneś zrobić? Może więcej skromności? Może nawróć się i stosuj do poleceń, choćby tego: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni!" Bo to Ty powinieneś się nawrócić, a nie dzielna kobieta!
          • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 08:22
            oby.watel napisał:

            > Ale przecież nie złożyłeś żadnego wniosku, więc w
            > czym problem?
            >


            Zgadza się, ale gorszące jest, że taki wniosek złożyła osoba (patrz link w poście założycielskim wątku), która raczej nie spełnia w/w kryteriów, aby zasłużyć na miano wiernego Kościoła katolickiego...

            Ewentualnie zgorszenia by nie było, gdyby ta pani faktycznie się nawróciła i zaczęła przestrzegać prawo Boże, na straży którego stoi Papież smile

            Pozdrawiam
            • oby.watel Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 09:36
              a2-a napisał:

              > Zgadza się, ale gorszące jest, że taki wniosek złożyła osoba (patrz link w pośc
              > ie założycielskim wątku), która raczej nie spełnia w/w kryteriów, aby zasłużyć
              > na miano wiernego Kościoła katolickiego...

              Ach! Och! Ojojoj! Teraz nareszcie wreszcie rozumiem! Na miano miano wiernego Kościoła katolickiego zasługuje wyłącznie dewiant krzywdzący dzieci. Zgodnie z tym rozumowaniem nie katolik nie może poskarżyć się ajatollahowi gdy muzułmanin zrobi mu krzywdę. Innymi słowy wierny Kościoła katolickiego może bezkarnie krzywdzić każdego kto nie zasłużył na miano wiernego Kościoła katolickiego! Boskie! A o tym kto zasługuje na miano decyduje... Właśnie! Kto? Ty?

              > Ewentualnie zgorszenia by nie było, gdyby ta pani faktycznie się nawróciła i za
              > częła przestrzegać prawo Boże, na straży którego stoi Papież smile

              Ależ ta pani przestrzega prawo Boże, na straży którego stoi Papież! Więcej! Nie wykorzystuje funkcji, które pełni i nie wykorzystuje ani małych dziewczynek ani małych chłopców!

              Z tego co piszesz wynika, że są jakieś inne, lepsze prawa, do których stosują się wyłącznie katolicy i nikt inny. Prawa, które dają im przewagę i pozwalają z góry patrzyć na tych, którzy — jak to zgrabnie ujęto w Konstytucji — "uniwersalne wartości wywodzą z innych źródeł". Mógłbyś podać kilka przykładów tych wyjątkowych praw? Zwłaszcza, że powszechnie wiadomo, że wierzący nie przestrzegają praw i zasad, które sami głoszą! Przykłady można mnożyć bez końca. Mógłbyś na przykład podać który kanon każe chronić i kryć przestępców w sutannach.
              • a2-a Re: Etyka mentalności Kalego 22.02.19, 11:22
                oby.watel napisał:

                > Ach! Och! Ojojoj! Teraz nareszcie wreszcie rozumiem! Na miano miano wiernego Ko
                > ścioła katolickiego zasługuje wyłącznie dewiant krzywdzący dzieci...




                Absolutnie taki ktoś nie zasługuje na to, aby go nazywać wiernym Kościoła katolickiego.

                Mam natomiast wrażenie, że Pan żałuje bohaterce możliwości faktycznego nawrócenia, zwłaszcza że skorzystała ona z prawa audiencji u Ojca Świętego, które przysługuje każdemu wiernemu Kościoła katolickiego liczącemu na błogosławieństwo papieskie.
                Jeszcze może się Pan zdziwić, gdy ta pani otwarcie wycofa się ze swej dotychczasowej działalności antyklerykalnej.
                • oby.watel Molralistyka Kalego 22.02.19, 11:57
                  a2-a napisał:

                  > Absolutnie taki ktoś nie zasługuje na to, aby go nazywać wiernym Kościoła
                  > katolickiego.

                  Hierarchia kościelna ma odmienne zdanie w tej materii.

                  > Mam natomiast wrażenie, że Pan żałuje bohaterce możliwości faktycznego
                  > nawrócenia, zwłaszcza że skorzystała ona z prawa audiencji u Ojca Świętego,
                  > które przysługuje każdemu wiernemu Kościoła katolickiego liczącemu na
                  > błogosławieństwo papieskie.

                  Skąd to wrażenie? Dlaczego miałbym żałować bohaterce możliwości faktycznego (czyli jakiego?) nawrócenia się? Na co konkretnie miałaby się nawrócić? Na oddawanie czci, korzenie się przed samozwańczymi sługami pańskimi, których posługa jest nic nie warta w oczach ich pana, więc im nie płaci ani grosza? Co to jest to nawrócenie się i na czym polega. Potrafiłbyś jakoś przybliżyć ten problem? Czy jeśli na przykład Arab żyje przykładnie, zgodnie z wszelkimi przykazaniami bozymi, to na czym miało by polegać nawrócenie? W czym taki człowiek jest gorszy od chrześcijanina?

                  > Jeszcze może się Pan zdziwić, gdy ta pani otwarcie wycofa się ze swej
                  > dotychczasowej działalności antyklerykalnej.

                  A na czym polega owa "działalność antyklerykalna" owej pani? Czy ostatnia afera to cios wymierzony wierze? I to podwójny, ponieważ chodzi o dwie wieże?
                  • a2-a Re: Molralistyka Kalego 22.02.19, 13:07
                    oby.watel napisał:

                    > Na co konkretnie miałaby się nawrócić?


                    Nie na co, tylko do kogo.
                    Chodzi o nawrócenie się do Boga i poszanowanie Jego praw.
                    Np. aborcja, którą propaguje ta osoba, zabija niewinne i bezbronne życie.
                    Bóg dał wyraźne przykazanie: "Nie zabijaj!", w którym nie ma wyjątku dla aborcji...
                    • oby.watel Re: Molralistyka Kalego 22.02.19, 13:28
                      a2-a napisał:

                      > Chodzi o nawrócenie się do Boga i poszanowanie Jego praw.

                      Przecież żadnego szacunku dla boskich praw nie mają właśnie głównie chrześcijanie!

                      > Np. aborcja, którą propaguje ta osoba, zabija niewinne i bezbronne życie. Bóg
                      > dał wyraźne przykazanie: "Nie zabijaj!", w którym nie ma wyjątku dla aborcji...

                      Właśnie! Jeśli bóg dał wyraźnie przykazanie: "Nie zabijaj!", w którym nie ma wyjątku dla aborcji, to co robią kapelani w wojsku, którego zadaniem jest zabijanie? Dlaczego błogosławią żołnierzy idących zabijać? Ale to nieistotne. Nie da się zabić czegoś, co nie żyje. A trudno mówić o życiu w przypadku bezmózgiego zlepka komórek, które są w zasadzie częścią składową kobiety i tak jak komórki rakowe poza organizmem nie przeżyją. Oczywiście nieuk może przekonywać, że Ziemia jest płaska, ale to nie zmienia faktu, że nie jest.

                      Ale ok, przyjmijmy za nieukiem, że zygota to człowiek, a aborcja morderstwo. Dlaczego chrześcijany nie domagają się dożywocia jak za morderstwo z jednej strony i kary śmierci z drugiej? Dlaczego poczętego człowieka nie można ochrzcić? Co z poronieniem? Bóg pójdzie siedzieć? I najważniejsze - kto chrześcijanom dał prawo kwestionowania woli bożej? Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Jeśli chrześcijanin nie chce dokonać aborcji, to jego sprawa, ale jakim prawem narzuca innym swoją wolę ograniczając tym samym ich wolną wolę? Skąd wie, że tak jak Mary tak i kobiecie w ciąży nie pokazał się we śnie anioł i nie kazał jej usunąć ciąży, ponieważ porodzi kogoś znacznie gorszego od Hitlera i Stalina razem wziętych? Buta i arogancja wierzących ma jakieś granice?
                      • a2-a Re: Molralistyka Kalego 23.02.19, 00:16
                        Może zamiast na głowie, stanie Pan twardo na nogach:

                        "Trzeci wątek to sprawa Joanny Scheuring-Wielgus, która twierdzi, że walczy z pedofilią w Kościele kolportując tzw. mapę pedofilii dokumentującą przypadki tego przestępstwa. Mec. Kwaśniewski zwraca uwagę, że każdy, kto wie o przypadku pedofilii, jest zobowiązany do zgłoszenia go organom ścigania. Zaniechanie zgłoszenia jest w tym przypadku zagrożone sankcją karną nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Mówiąc krótko, jeśli wiesz, że doszło do przestępstwa pedofilii, musisz to zgłosić policji lub prokuraturze, bo jeśli tego nie zrobisz, to możesz trafić za kratki.

                        Prezes Ordo Iuris wskazał, że z informacji przedstawionych przez Joannę Scheuring-Wielgus wynika, iż do prokuratury zgłoszono zaledwie 6 przypadków pedofilii spośród kilkuset zamieszczonych na kolportowanej przez nią mapie. „Czy oni tylko i wyłącznie generują sobie ruch polityczny, próbują zbić na tym kapitał polityczny i prezentują fałszywe zgłoszenia, czy też rzeczywiście milczą chroniąc sprawców?” – pyta mec. Kwaśniewski".

                        wprawo.pl/2019/01/10/katarzyna-ts-czy-joanna-scheuring-wielgus-chroni-pedofilow/
                        • oby.watel Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 09:31
                          No to stańmy twardo na gruncie prawdy.

                          Mapa kościelnej pedofilii w Polsce powstała na podstawie informacji publikowanych w lokalnych i ogólnopolskich mediach.

                          Prawo obowiązuje wszystkich. Także Ordo Iuris. Jeśli Ordo Iuris dostała z prokuratury raport, z którego wynika, że zgłoszono tylko 6 przypadków, to ma obowiązek zgłosić pozostałe. Ponieważ każdy, kto wie o przypadku pedofilii, jest zobowiązany do zgłoszenia go organom ścigania. Zaniechanie zgłoszenia jest w tym przypadku zagrożone sankcją karną nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

                          Mówiąc krótko, jeśli wiesz, że doszło do przestępstwa pedofilii, musisz to zgłosić policji lub prokuraturze, bo jeśli tego nie zrobisz, to możesz trafić za kratki. Dotyczy to także Ordo Iuris, które nie zgłosiło żadnego przypadku mimo że pisały o nim media.

                          Dziękuje Ci z całego serca za sprowadzenie na ziemię. Nie można lepiej zareklamować wiary, która nakazuje wiernym stawać po stronie katów, a nie ofiar. Teraz rozumiem wreszcie co znaczy "nawrócenie" i na czym polega. Jeśli widząc bijącego, kopiącego, gwałcącego odczuwasz nieziemską rozkosz, czujesz z nim więź tym większą im młodsza jest ofiara, której z kolei kompletnie nie współczujesz, bo uważasz, że sama jest sobie winna, toś jest nawrócony. Hosanna!
                          • a2-a Re: Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 10:47
                            oby.watel napisał:

                            > Jeśli Ordo Iuris dostała z proku
                            > ratury raport, z którego wynika, że zgłoszono tylko 6 przypadków...



                            To nie prokuratura jest źródłem informacji o 6 przypadkach zgłoszeń pedofilii:


                            "Prezes Ordo Iuris wskazał, że z informacji przedstawionych przez Joannę Scheuring-Wielgus wynika, iż do prokuratury zgłoszono zaledwie 6 przypadków pedofilii spośród kilkuset zamieszczonych na kolportowanej przez nią mapie."


                            Kłaniam się uniżenie smile
                            • diabollo Re: Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 10:52
                              Czyli masz dowód na to, że klechy pedofilię kryły i kryją, i przestępstw pedofilii organom państwa nie zgłaszają.

                              Kłaniam się nisko.
                              • a2-a Re: Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 11:16
                                diabollo napisał:

                                > Czyli masz dowód na to, że klechy pedofilię kryły i kryją, i przestępstw pedofi
                                > lii organom państwa nie zgłaszają.
                                >
                                > Kłaniam się nisko.
                                >


                                Dla mnie to nie jest żaden dowód, ale jeśli dla Pana jest, to przypominam o obowiązku zgłaszania dowodów organom ścigania.

                                Pozdrawiam
                                • diabollo Re: Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 11:24
                                  Obowiązek taki spoczywa przede wszystkim na przełożonym przestępcy.
                                  Niestety w kościele ginekologiczno-katolickim przełożeni wolą swoich przestępców kryć, żeby całej korporacji nie zaszkodzić wywołująć tzw. "zgorszenie", czy jakbyśmy po ludzku powiedzieli złą opinię społeczną.
                                  Tak myślał kiedyś kościół ginekologiczno-katolicki na całym świecie, tak myśli KGK dzisiaj w Polsce.

                                  Kłaniam się nisko.
                              • privus diabollo - wrzuć sobie na google Michalika 25.02.19, 22:09
                                lub Michała Moskwę z Tylawy. Takich zresztą jest znacznie więcej.
                            • oby.watel Re: Równi i równiejsi czyli Kali w akcji 23.02.19, 12:39
                              a2-a napisał:

                              > "Prezes Ordo Iuris wskazał, że z informacji przedstawionych przez Joannę Scheur
                              > ing-Wielgus wynika, iż do prokuratury zgłoszono zaledwie 6 przypadków pedofilii
                              > spośród kilkuset zamieszczonych na kolportowanej przez nią mapie."

                              Czyli sprawa wygląda tak: prezes Ordo Iuris widzi, że zostało popełnione przestępstwo i zamiast je zgłosić grozi więzieniem pokrzywdzonym i tym, którzy o tym informują? Nie mówiąc już o tym, że prawda chrześcijańska to praktycznie zawsze trzecia prawda Tischnera:

                              Na mapie zaznaczono 259 ofiar, 63 sprawców z wyrokami sądowymi, 50 opisywanych przez media spraw i 35 zgłoszeń.
    • privus Re: Etyka mentalności Kalego 24.02.19, 21:26
      "Biez pał litra nie razbieriosz" smile
      Jest to kwestia selektywnego podejścia do tego problemu. Ze względu na samo podejście do teorii etycznych, można wyróżnić znaczną ich ilość a jeszcze więcej systemów etycznych. Sama filozofia chrześcijańska oparta na Biblii, nie jest jednoznaczna z pojęciem etyki chrześcijańskiej. Z kolei podziały wewnątrz chrześcijaństwa są podstawą dla odmiennych etyk. Najbardziej rozpowszechnioną w Polsce etykę katolicką kształtuje tzw. Magisterium Kościoła. Biorąc pod uwagę, że sam katolicyzm wcale nie jest taki jednorodny w swych poglądach przejawiając w wielu wypadkach postawę homofobiczną, resztę można sobie dośpiewać wcale nie koniecznie psalmami. W każdym bądź razie w wielu przypadkach nauczanie to stoi w zupełnej sprzeczności nie tylko z tzw. "nauczaniem" ale także ze współczesnymi nurtami w etyce.

      Stąd też oddzielenie państwa od funkcjonujących systemów religijnych jest jak najbardziej zasadne i słuszne.
Pełna wersja